Z nadzieją na przetrwanie - Halina Pierożak  - ebook

Z nadzieją na przetrwanie ebook

Halina Pierożak

0,0

Opis

Historia ludzi skazanych na Syberię i wieczną emigrację

Opuścili domy w pośpiechu, z walizkami, które miały pomieścić całe ich życie. Nigdy już tam nie wrócili. Wojna zesłała ich najpierw na Syberię, a potem zostali skazani na tułaczkę po obcych ziemiach. Stali się emigrantami nie z wyboru, lecz z konieczności – ludźmi, których dzieli wiele, ale łączy wspólny bagaż doświadczeń.

Czym jest dla nich cierpienie, którego kiedyś doświadczali codziennie? Co według nich kryje się pod słowami rozstanie, tęsknota i strach, gdy wszystko, co znali, zostało im odebrane? Jak pojmują miłość, wiarę i sprawiedliwość w świecie, który wystawił ich na najcięższą próbę?

Siostra Halina Pierożak, Misjonarka Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej, wsłuchała się w ich historie, spisując je i chroniąc przed zapomnieniem. To coś więcej niż wspomnienia – to głosy tych, którzy w obcym świecie nie stracili nadziei, choć zapłacili za nią wielką cenę.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows

Liczba stron: 485

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Halina Pierożak MChR

Z nadzieją na przetrwanie

Pokuta

Słowo wstępne

BP PIOTR TURZYŃSKIDelegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej

Polska emigracja istnieje od kilku wieków. Polacy opuszczali Ojczyznę z powodu prześladowań po przegranych powstaniach, byli zmuszani przez wrogów do życia na banicji, byli wysyłani daleko od kraju, na przykład na Syberię, z powodów ideologicznych nie mogli wrócić do Polski po zawierusze II wojny światowej czy wreszcie byli wyrzucani z kraju w czasie stanu wojennego. Ale opuszczali także rodzinny dom w poszukiwaniu lepszego życia. Nie mamy wątpliwości, że losy polskich emigrantów odzwierciedlają losy Ojczyzny. Widać w nich dramat, ból i wielką tęsknotę, ale te losy polskich emigrantów mówią też o wielkim bohaterstwie, o umiejętności radzenia sobie w najtrudniejszych warunkach i o wielkiej woli przetrwania, czasem wbrew nadziei. Siłą na emigracji były więzi rodzinne, narodowe i przyjacielskie, ale także wiara ojców, obecność kapłanów i chrześcijańska wspólnota. Poruszające są historie, które pokazują, że pomimo trudnych warunków życia i po prostu biedy Polacy budują kościoły, organizują się w kluby i stowarzyszenia, tworzą polskie szkoły dla dzieci i polskie domy kultury. Dają świadectwo przywiązania do wiary ojców i ojczystego języka i kultury. Warto poznać te losy, zapisać wzruszające historie i ocalić od zapomnienia polskie serca, które zachowały pamięć o utęsknionym kraju oraz rodzime tradycje i wartości.

Od ponad sześćdziesięciu lat siostry ze Zgromadzenia Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej służą Polakom żyjącym na obczyźnie i z wielkim pietyzmem starają się zachować dla przyszłych pokoleń niezwykłe historie ich życia. Dziękuję Siostrom za cierpliwe pielęgnowanie polskiej pamięci, na które składa się dostrzeżenie konkretnych ludzi, naszych bohaterów, i spisanie ich historii.

Z tych niezwykłych losów weźmy lekcję o sile polskiego ducha i Bożej Opatrzności, która pisze prosto na krzywych liniach. Być może poprzez dramat historii Polaków Bóg, Władca historii i Pan ludzkich losów, chce nauczyć nadziei i pokazać, jak ważna jest wiara i szacunek do własnych korzeni oraz przekazywanie dobra dalej.

Biskup Piotr Turzyński,który napisał słowo wstępne,zmarł 14 kwietnia 2025 roku.

Słowo wstępne

KS. LESZEK KRYŻA SCHR

Dyrektor Biura ZespołuPomocy Kościołowi na Wschodzie

„13 kwietnia 1940 roku o godzinie 4.00 nad ranem wyrywali nas ze snu żołnierze rosyjscy. Nad łóżkiem stanął ogromny żołnierz w wielkiej czapie na głowie, z dużym karabinem, na którym zatkany był wielki bagnet. Żołnierz krzyczał i wyrywał nas z łóżek, a my ze strachu siusialiśmy w jego obecności. W ciągu 30 minut zostaliśmy załadowani na wozy czekające przed domem”.

„10 lutego 1940 roku o 6.00 rano przyszło do nas dwóch Rosjan i powiedziało, żeby się zbierać, bo wyjeżdżamy. Wsadzili nas na sanie i jechaliśmy do Baranowicz, a stamtąd odjeżdżały bezpośrednie pociągi do Rosji, wywieziono nas aż do Archangielska”.

W wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku, a następnie dodatkowych ustaleń między ZSRS a rządem Niemiec z 28 września 1939 roku, pod okupacją sowiecką znalazło się 52,1% obszaru Polski. Pierwsza okupacja sowiecka trwała od 17 września 1939 roku. do wycofania się Armii Czerwonej z terytorium Polski w pierwszych dniach lipca 1941 roku, na skutek ataku Niemiec na ZSRS 22 czerwca 1941 roku. Druga rozpoczęła się w styczniu 1944 roku, gdy wojska sowieckie przekroczyły na Wołyniu przedwojenną granicę Polski i formalnie zakończyła się datą konferencji w Jałcie (5–11 lutego 1945 roku). Pod okupacją pierwszą i drugą te ziemie poniosły nieodwracalne straty ludności. Były one skutkiem deportacji około miliona osób na daleką północ, na Syberię i do Kazachstanu.

Ludzie ci zostali brutalnie wyrwani ze swoich „małych kresowych Ojczyzn”, musieli zostawić dosłownie wszystko: dorobek życia, miejsce pracy, szkołę, stabilizację, ale też bliskich, sąsiadów i cała sferę duchową – przyjaźnie i miłości, ambicje i plany na przyszłość. Jak wyglądały te pierwsze chwile, co działo się w czasie transportu, jak wyglądało życie na zsyłce i wreszcie – jak niezwykłe były ich losy potem? Skąd czerpali siły, żeby wytrzymać morderczą pracę i warunki życia, gdzie właśnie życie człowieka zostało sprowadzone do kolejnego numeru i darmowej siły roboczej? Co przeżywali, patrząc bezradnie na dzieci, współmałżonków, rodzeństwo – umierających z głodu, z wyczerpania czy choroby?

Na te pytania odpowiadają ci, którzy to wszystko przeżyli. Dzielą się z nami swoimi wspomnieniami – wspomnieniami osobistymi, spontanicznymi. Znajdziemy wspomnienia skupiające się zarówno na rzeczach ważnych, wielkich, jak i na drobnych spostrzeżeniach z życia codziennego. Autorzy mówią o swoich doświadczeniach, opisują też losy najbliższej rodziny, czasami sięgają dalej. Różne miejsca zesłania, różne drogi powrotu i różne kraje osiedlenia. Różnorodność wspomnień świadczy o ich autentyczności, bez poprawiania i retuszowania.

Książka ze wspomnieniami Sybiraków powstała z przekonania, iż warto i trzeba ocalić od zapomnienia ich losy, przeżycia, historie ich zmagań o przetrwanie w nieludzkich warunkach. Przeszli piekło na ziemi, ale wyszli z niego zwycięsko, bo nie dali zniszczyć w sobie najlepszych ludzkich cech: dobroci, solidarności i wiary. Możemy sobie tylko wyobrazić, ile w nich było bólu, tęsknoty, ale i szczęścia: „Byłyśmy bardzo szczęśliwe, mając poczucie bezpieczeństwa wśród swoich. Wszędzie rozbrzmiewał język polski i odczułyśmy braterską przyjaźń. Wreszcie miałyśmy godne warunki egzystencji i odzyskałyśmy poczucie godności. Mimo że obozowe warunki były prymitywne, nie przerażały nas, byłyśmy do nich przyzwyczajone i zahartowane. Ważne było to, że mamy pełną opiekę pod polskim sztandarem”.

Warto też zachować w pamięci ich trud budowania nowego życia po wojnie, bo z tego ich trudu korzystają następne pokolenia, korzystamy wszyscy. Dlatego jesteśmy winni tym ludziom pamięć i szacunek.

„Dzisiaj, w podeszłym wieku, widzę moją przeszłość życiową jak przez mgłę… Człowiek może wytrzymać głód, nędzę, choroby, ale tylko wtedy, gdy mocno wierzy w Opatrzność Bożą i pomoc Matki Najświętszej, która czuwa nad nami. Czytelników proszę: przekażcie młodym pokoleniom przeżycia dzieci z sierocińców Afryki, które zostały wyrwane z ziemi rosyjskiej i ziemi polskiej przesiąkniętej krwią”.

Dziękuję tym, którzy podzielili się swoimi wspomnieniami – są one dzisiaj bardzo potrzebne! W tym podzielonym, pełnym nierówności i egoizmu świecie, w czasie, gdy za naszą wschodnią granicą toczy się pełnowymiarowa wojna ze wszystkimi jej okrucieństwami, te wspomnienia są swoistym wołaniem: „Nigdy więcej!”. Są przypomnieniem, że to „ludzie ludziom zgotowali ten los”, odrzucając pierwsze i najważniejsze przykazanie, którym powinni kierować się ludzie w naszym kręgu cywilizacyjnym – „Będziesz miłował Pana Boga swego, z całego serca swego, z całej duszy swojej, i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego” (Łk 10, 27).

Dziękuję siostrze Halinie Pierożak ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej za trud zebrania i spisania tych wspomnień! Tym bardziej, że pokolenie rozmówców naturalną koleją losu odchodzi już z tego świata. Dzięki temu dziełu udało się uratować niezwykłe historie, które reprezentują losy milionów ludzi, którzy na przestrzeni dziejów doświadczyli i nadal doświadczają wygnania, prześladowania, przemocy i podeptania ludzkiej godności.

„(…) Jestem synem narodu, który przetrzymał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, którego wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć – a on pozostał przy życiu i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i własną suwerenność – pośród rozbiorów i okupacji – jako naród. Nie w oparciu o jakiekolwiek inne środki fizycznej potęgi, ale tylko w oparciu o własną kulturę, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg” (św. Jan Paweł II, Paryż, UNESCO, 2 czerwca 1980 roku).

ks. Leszek Kryża SChr

Wprowadzenie

S. HALINA PIEROŻAK MCHR

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji

Spis treści:

Okładka

Strona tytułowa

Słowo wstępne · BP PIOTR TURZYŃSKI

Słowo wstępne · KS. LESZEK KRYŻA SCHR

Wprowadzenie · S. HALINA PIEROŻAK MCHR

Pociągi były towarowe, bez siedzeń. Jechaliśmy… · LUCYNA SMIDT

Jako ośmiomiesięczne dziecko zostałam wywieziona z Polski · MARIA KRUPA

Dostaliśmy pół godziny na spakowanie się i zabrano nas do pociągu · CZESŁAW KRUPA

Najgorsze były głód i zimno · IRENA OSADZIŃSKA

Jeśli Stalin jest taki dobry i bardzo lubi dzieci, to dlaczego nie da nam trochę chleba? · IGNACY KRAJEWSKI

O godzinie pierwszej, drugiej w nocy usłyszeliśmy walenie kolbami w drzwi. Wszedł oficer z rewolwerem w ręku… · ALINA INEZ ZŁOTOGÓRSKA

Jedyną osobą, której trudno mi wybaczyć, jest Stalin · ANIELA ZYCHOWICZ

Byłam w Armii Andersa od września 1942 roku do 1946 roku · FRANCISZKA KOZYCZ

Nie pozwolono nam nic zabrać. Mogliśmy się tylko ubrać · MARIA KRASNODĘBSKA

Z naszej wioski wywieziono dwieście osiemdziesiąt osiem osób · HENRYKA ŻUKOWSKA

Przekażcie młodym pokoleniom przeżycia dzieci z sierocińców Afryki, które zostały wyrwane z ziemi rosyjskiej i polskiej · ANIELA LASEK

Za noże i łyżki kupione we Francji mama otrzymywała później chleb i mleko · JANINA MOZDŻONEK

W Uzbekistanie byliśmy kilka miesięcy, z głodu jedliśmy tam wszystko, co możliwe – i psa, i kota · JANINA KOWALCZYK

Moja mama zapytała: „Gdzie? Dokąd pojedziemy?”. Odpowiedzieli: „Ty zobaczysz, w dobre miejsce pojedziemy!” · MARIA KURZAWA

Przeszłam swoje, ale widać, Pan Bóg nie chciał mnie jeszcze u siebie w domu · S. ARCHANGELA BOJARCZUK CSSF

W domu zawsze mówiliśmy po polsku i dlatego dzieci nauczyły się ojczystego języka. Nawet wnuczki mówią po polsku · ANNA KREMZER

Wojna zniszczyła moją rodzinę, rozwiewając nas jak liście na wietrze po całym świecie · S. ALFONSA KUNICKA CSSF

Tyfus i czerwonka zbierały wielki plon. Zmarłe dzieci codziennie ładowano na arby i wywożono do wspólnych grobów · JANINA CZUŁO

„Przepraszam, czy pan nazywa się Wacek Wiśniewski?”. Odpowiedział: „Tak!”. A ja powiedziałam: „Jestem twoją siostrą!” · IZABELA PTAK

Pamiętam, że moja mama była bardzo religijna, dużo się modliła i zawsze, kiedy szła do kościoła, brała mnie ze sobą · ALINA WOJTOWICZ

Do tej pory nie wiem, czy mój brat żyje, czy nie… · MIECZYSŁAW PTAK

Jak przejeżdżaliśmy przez granicę polsko-rosyjską, śpiewaliśmy pieśń „Pod Twą obronę” · Czesława Krygiel

Miałam wówczas dziewięć lat i nie zdawałam sobie sprawy z zaistniałej sytuacji · HELENA SPANDLICK

Posłowie · M. EWA KACZMAREK MCHR

Strona redakcyjna

Z nadzieją na przetrwanie

ISBN: 978-83-8373-695-2

© Halina Pierożak MChR i Wydawnictwo Novae Res 2026

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, reprodukcja lub odczyt jakiegokolwiek fragmentu tej książki w środkach masowego przekazu wymaga pisemnej zgody Wydawnictwa Novae Res.

REDAKCJA: Angelika Kotowska

KOREKTA: Anna Miotke

OKŁADKA: Izabela Surdykowska-Jurek

TRACJE: domena publiczna, Jacek Halicki

Wydawnictwo Novae Res należy do grupy wydawniczej Zaczytani.

Grupa Zaczytani sp. z o.o.

ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia

tel.: 58 716 78 59, e-mail: [email protected]

http://novaeres.pl

Publikacja dostępna jest na stronie zaczytani.pl.

Opracowanie ebooka Katarzyna Rek