Z Jezusem rozeznawać wolę Ojca - ks. Piotr Ślęczka SDS - ebook

Z Jezusem rozeznawać wolę Ojca ebook

ks. Piotr Ślęczka SDS

5,0

Opis

Jak dotrzeć do poznania pragnień Boga Ojca wobec mojego życia i moich wyborów?

Mówiąc inaczej:

Jak rozpoznać wolę Bożą w swoim życiu?

Jedyną skuteczną metodą jest naśladowanie Jezusa Chrystusa, który jako w pełni człowiek rozeznawał wolę swojego Ojca, przyjmował ją ludzką wolą i wypełniał w każdym ze swoich czynów. Modlitwa tekstami Ewangelii ukazującymi Jezusa w Jego procesie rozeznawania woli Ojca może stać się szkołą, w której zdobędziemy „duchowy instynkt” do rozpoznawania tego, co podoba się Bogu, i doświadczenia woli Bożej jako woli przyjaznej, życzliwej, pragnącej naszej realizacji, a przede wszystkim woli pełnej bezinteresownej miłości.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 159

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Wstęp

Wyruszyć na poszukiwanie woli Bożej

Miłość przybrała oblicze i imię w Jezusie Chrystusie i stała się posłuszeństwem.

Spójne przeżywanie wiary w Chrystusa i w Jego Kościół jest dzisiaj znacznie trudniejsze niż sto czy dwieście lat temu. Człowiek wierzący XXI wieku mniej czy bardziej ociera się o kulturę humanizmu bez Boga, która nie tylko nie rozpoznaje wymiaru nadprzyrodzonego, ale nie posiada też języka zdolnego do opisu tego, co duchowe w człowieku. Dominującą cechą tej kultury jest również utrata wiary w zdolność człowieka do takiego posługiwania się intelektem, które pozwala odkrywać obiektywną prawdę i na drodze „miłości prawdy” dojść do wyboru Prawdy Objawionej, czyli­ Osoby Jezusa Chrystusa. Zniekształconym echem duchowego wymiaru człowieka odbija się w kulturze współczesnej narracja na temat osobistej wolności człowieka – wolności, dla której istnienie Boga jako Stwórcy i Autora prawa moralnego jawi się jako zagrożenie. Trzeba zgodzić się ze zdaniem kard. Franca Rodé – „dziś wielu ludzi skłania się ku temu, by wszelką formę zależności uważać za upokorzenie”1.

Tymczasem w chrześcijańskim, biblijnym spojrzeniu człowiek od chwili poczęcia okazuje posłuszeństwo wolności większej niż on sam. Rodząc się, „mówi «tak» na swoje pochodzenie od Boga”2 i w ten sposób realizuje pierwszy i prawdziwy akt wolności, który jest zarazem aktem posłuszeństwa. Kolejnym wymiarem posłuszeństwa chrześcijanina jest przylgnięcie do słowa, przez które Bóg objawia prawdę o sobie. Jak pisze kard. Rodé, „codzienny, pełen miłości kontakt ze słowem uczy odkrywania dróg życia i sposobów, poprzez które Bóg pragnie wyzwolić swoje dzieci; karmi duchowy instynkt do tych spraw, które podobają się Bogu; przekazuje sens Jego woli i upodobanie w niej”3. Chrześcijanin, podobnie jak Jezus Chrystus, chce rozpoznać wolę Ojca, przyjąć ją w synowskim posłuszeństwie i wypełnić do samego końca. Wola Ojca była ­pokarmem, który podtrzymywał Jezusa człowieka w Jego dziele (por. J 4, 34), a dzisiaj jest pokarmem tych, którzy świadomie przeżywają swoje chrześcijańskie powołanie, traktując Ewangelię jako normę dla swojej wolności. Chociaż nieodzownym początkiem wolności jest dla ucznia Jezusa zachowanie przykazań Dekalogu, jego dojrzałe posłuszeństwo wypełnia się na drodze subtelnego rozeznawania „większego dobra”, czyli pragnień na temat mojego życia obecnych w sercu Boga Ojca. To w pragnieniach Ojca rodzi się życie i powołanie każdego z nas, to w nich też jest zapisana ta ścieżka, na której tutaj, na ziemi, odnajdujemy pokój i szczęście. Jak jednak dotrzeć do poznania pragnień Boga Ojca wobec mojego życia i moich wyborów? Mówiąc ­inaczej: Jak rozpoznać wolę Bożą w swoim ­życiu?

Jedyną skuteczną metodą jest naśladowanie Jezusa Chrystusa, który jako w pełni człowiek rozeznawał wolę swojego Ojca, przyjmował ją ludzką wolą i wypełniał w każdym ze swoich czynów. Modlitwa tekstami Ewangelii ukazującymi Jezusa w Jego procesie rozeznawania woli Ojca może stać się szkołą, w której zdobędziemy „duchowy instynkt” do rozpoznawania tego, co podoba się Bogu, i doświadczenia woli Bożej jako woli przyjaznej, życzliwej, pragnącej naszej realizacji, a przede wszystkim woli pełnej bezinteresownej miłości. Uczęszczanie chrześcijan do szkoły duchowego rozeznawania jest pilnym zadaniem w dzisiejszej sytuacji Kościoła, w którym nie da się odtworzyć dawnej religijności, zbyt często budowanej na zachowywaniu sztywno określonych praktyk i rytów. „Dzisiaj – mówi papież Franciszek – musisz się zaangażować, musisz szukać woli Bożej, we wspólnocie, przy wsparciu przełożonych albo i sam, ale musisz wyruszyć. Wyruszyć na poszukiwanie woli Bożej”4. Ufam, że wprowadzenia do osobistej modlitwy zawarte w tej książce pomogą Wam – Drodzy Czytelnicy – wyruszyć na poszukiwanie woli Ojca5.

ks. Piotr Ślęczka SDS

Trzebinia, 6 marca 2019 r.

1 Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, Instrukcja Faciem Tuam, Domine, requiram. Posługa władzy i posłuszeństwo, nr 4. Dalej jako: Posługa władzy i posłuszeństwo.

2 Tamże, nr 7.

3 Tamże.

4Siła powołania. O życiu konsekrowanym i poprawie relacji w Kościele. Papież Franciszek w rozmowie z Fernadno Prado CMF, tłum. A. Fijałkowska-Żydok, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2018, s. 63.

5 Rekolekcje „Z Jezusem rozeznawać wolę Ojca” poprowadziłem po raz pierwszy w Centrum Formacji Duchowej w Trzebini w dniach 13-21 lutego 2019 r.

Konferencja na rozpoczęcie

Dlaczego możemy twierdzić, że Jezus rozeznawał wolę Ojca?

Rekolekcje w blasku tajemnicy Osoby Wcielonego Syna Bożego: prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka

1. Chrześcijańskie rozeznawanie znaków

Rozeznawanie znaków Bożego działania w świecie jest jedną z kluczowych umiejętności, jakie uczeń chrześcijanin zdobywa dzięki przyjaźni z Jezusem. W Ewangelii św. Łukasza Pan Jezus wobec słuchających Go tłumów wprost wypowiedział mocne słowa przygany: „Obłudnicy! Umiecie rozeznawać to, co dzieje się na ziemi i niebie, a czemu nie potraficie rozeznać obecnego czasu? Dlaczego […] sami z siebie nie rozsądzacie, co jest słuszne?” (Łk 12, 56-57)6. Od apostołów Pan Jezus oczekiwał większej zdolności odczytywania Bożych dzieł niż od przygodnych słuchaczy. Po dłuższym czasie wspólnego wędrowania z apostołami opowiedział im oraz tłumom przypowieść o siewcy, czyli o przyczynach różnego losu Bożego słowa w ludzkich sercach. Tej przypowieści apostołowie nie zrozumieli, co Jezus zauważył już z pewnym bólem, mówiąc: „Nie rozumiecie tej przypowieści? Jak więc zrozumiecie inne przypowieści?” (Mk 4, 13). Kiedy po drugim cudzie rozmnożenia chlebów i ryb uczniowie w łodzi rozmawiali o tym, że nie zabrali chleba, Jezus ponownie ujawnił swój ból i wskazał na przyczyny ich płytkiego rozumienia cudów: „Czemu wciąż nie rozumiecie i nie pojmujecie? Wasze serca są aż tak zatwardziałe? Macie oczy, a nie widzicie; macie uszy, a nie słyszycie!” (Mk 8, 17b-18). Słowa Pana Jezusa brzmią w naszych uszach surowo, skoro jednak takie były, trzeba nam zapytać: Dlaczego Jezus aż tak nalegał, by Jego uczniowie pogłębili swoje rozumienie tego, w czym uczestniczą i czego są świadkami? Dlaczego rozpoznawanie woli Boga Ojca jest tak ważne?

Odpowiedź przynosi nam samo słowo Boże. W Ewangelii Janowej do uczniów powracających z żywnością z miasta Sychar Jezus mówi: „Moim pokarmem jest wypełnienie woli Tego, który Mnie posłał, oraz wykonanie wyznaczonego mi dzieła” (J 4, 34). Od początku publicznej misji Jezus człowiek czuje się więc posłany przez Ojca i chce wypełnić we wszystkim Jego ojcowską wolę. Jako Syn Jezus rozumie posłuszeństwo Ojcu jako nieodzowny wyraz miłości i dlatego każdego ze swoich uczniów pragnie prowadzić do miłości Ojca rozumianej jako posłuszeństwo wobec Jego świętej woli. Aby wypełnić wolę Ojca, uczeń musi od Jezusa nauczyć się jej rozpoznawania, przyjmowania za swoją i realizowania nawet za wysoką cenę odrzucenia przez ludzi, cierpienia, a czasem za cenę oddania życia. Czy jednak Jezus jako człowiek rozeznawał wolę Ojca? Czy nie znał jej od razu, tak jak my znamy przebieg wydarzeń filmu, który już kiedyś oglądaliśmy?

2. Jezus i rozeznawanie woli Ojca

Kompendium katolickiego nauczania na temat Osoby Jezusa Chrystusa zawarte jest w Katechizmie Kościoła katolickiego. W rozdziale 2., zatytułowanym Wierzę w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, pojawia się paragraf noszący tytuł: W jaki sposób Syn Boży jest człowiekiem? (nr 470-478). Tam właśnie w numerze 472. czytamy: „Dusza ludzka, którą przyjął Syn Boży, jest wyposażona w prawdziwe ludzkie poznanie. Jako takie nie mogło być ono nieograniczone; realizowało się w warunkach historycznych Jego istnienia w czasie i przestrzeni. Dlatego Syn Boży, stając się człowiekiem, mógł wzrastać «w mądrości, w latach i w łasce» (Łk 2, 52), a także zdobywać wiadomości o tym, czego, będąc człowiekiem, trzeba uczyć się w sposób doświadczalny. Odpowiadało to rzeczywistości Jego dobrowolnego uniżenia się w «postaci sługi» (Flp 2, 7)”7. Czytając dwa kolejne punkty, natrafimy jednak na trudność w pogodzeniu ich z punktem właśnie zacytowanym: „Syn ujawniał także w swoim ludzkim poznaniu Boską zdolność przenikania myśli ukrytych w ludzkich sercach (por. Mk 2, 8; J 2, 25)” (nr 473), oraz: „[…] ludzkie poznanie Chrystusa w pełni uczestniczyło w znajomości wiecznych zamysłów, które przyszedł objawić” (nr 474). Jak można uzgodnić tę pozorną niezgodność w ujęciu tajemnicy Jezusa Chrystusa? Teologiczna hipoteza wyjaśniająca, w jaki sposób poznanie Jezusa człowieka było w pełni ludzkie, a zarazem uczestniczyło w znajomości wiecznych zamysłów, może być następująca: stając się człowiekiem, Syn Boży zgodził się na to, że to Ojciec będzie otwierał dla Niego „wieczne zamysły”, a więc ludzką świadomością pozna te tylko, które posłużą wybawieniu ludzi z mocy grzechu i śmierci. Również serca i myśli innych ludzi Jezus człowiek mógł znać w takiej mierze, jaką ustalił dla Niego w swojej miłości Bóg Ojciec. W takim właśnie pełnym powierzeniu się woli Ojca we wcieleniu zrealizowało się pełne miłości uniżenie Syna Bożego.

3. Kościół współczesny wobec tajemnicy Jezusa Boga-człowieka

Kościół współczesny niesie skarb wiary w Jezusa jako Boga i człowieka, ukazując tę prawdę jako centrum chrześcijańskiego nauczania. Soborowi Watykańskiemu II zawdzięczamy piękną syntezę prawdy wiary o współistnieniu w Jezusie dwóch natur: Boskiej i ludzkiej. W Konstytucji Gaudium et spes czytamy: „Skoro w Nim przybrana natura nie ulega zniszczeniu, tym samym została ona wyniesiona do wysokiej godności. Albowiem On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękoma pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim sercem kochał, urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu”8. Relacja z Jezusem, który ludzkimi rękami pracuje, myśli ludzkim umysłem, działa ludzką wolą i kocha ludzkim sercem, dla nas, uczniów, jest skarbem nie do przecenienia. Tylko bowiem Jezus człowiek mógł nauczyć nas, jak integrować nasze władze, umysł, wolę i serce, tak by nimi rozpoznawać głos Ojca i działać zgodnie z nim.

Święty Jan Paweł II także zostawił nam piękny opis Syna Bożego jako Dobrego Pasterza o tak bardzo ludzkim obliczu. „Jego życie – pisał – jest nieustannym ukazywaniem i codziennym stosowaniem w praktyce Jego «miłości pasterskiej»: Jezus lituje się nad tłumami, bo były znękane i porzucone, jak owce bez pasterza (por. Mt 9, 35-36); szuka owiec zagubionych i rozproszonych (por. Mt 18, 12-14), a gdy je odnajdzie, cieszy się, zbiera je i broni, zna je i woła każdą po imieniu (por. J 10, 3), prowadzi je do wody i na zielone pastwiska, gdzie mogą odpocząć (por. Ps 23 [22]), przygotowuje dla nich posiłek i karmi je swoim własnym życiem. To życie Dobry Pasterz daje w swojej śmierci i zmartwychwstaniu”9.

4. Biblijne i niebiblijne rozumienia wyrażenia „wola Boża”

W cywilizacji świata Zachodu dominuje dzisiaj rozumienie człowieka, którego nie da się pogodzić z antropologią chrześcijańską. Świecka antropologia przyznała bowiem pierwszeństwo wolności człowieka, a zarazem podważyła zaufanie do rozumu w jego funkcji odkrywania prawdy, zwłaszcza prawdy o dobru moralnym i o Bogu. Rzeczywiście jest tak, jak pisze kard. Franc Rodé: „Dziś wielu ludzi skłania się ku temu, by wszelką formę zależności uważać za upokorzenie. Tymczasem już w samą naturę stworzenia wpisuje się zależność od Innego, a także, ze względu na relacje, zależność od innych”10. Jako uczniowie Jezusa nie jesteśmy w pełni odporni na tę niebiblijną i niechrześcijańską ideologię, sączącą się do naszych umysłów i serc. Przyjmując ją nieświadomie, zaczynamy przeżywać termin „wola Boża” z pewną alergią, podejrzewając Boga Ojca o jakiś zamach na naszą świętą (do)wolność.

Alergia na „wolę Bożą” ma też swój wewnątrzkościelny kontekst, zbyt często bowiem zwrotem tym posługiwano się w sytuacjach nadużywania władzy, przypisując ludzkim motywacjom, czasem skrajnie zeświecczonym, walor Bożej woli. W ostatnich dokumentach Kościoła na temat posłuszeństwa zwraca się uwagę na ryzyko pochopnego sięgania po termin „wola Boża”. „Władza ze swojej strony – pisze kard. Rodé – winna usilnie – z pomocą modlitwy, refleksji i rady innych – szukać tego, czego naprawdę Bóg chce. W przeciwnym razie przełożony czy przełożona, zamiast reprezentować Boga, podejmie ryzyko, że postawi siebie samego nierozważnie na Jego miejscu”11. Nadużycia pojęcia „wola Boża” zdarzały się i – niestety – nadal zdarzają się w sakramencie spowiedzi i w kierownictwie duchowym, gdzie zamiast towarzyszenia osobie w jej poszukiwaniu i przyjęciu woli Ojca pojawia się narzucanie przez spowiednika lub kierownika duchowego własnego rozumienia tego, co jest wolą Bożą dla brata czy siostry. Doświadczenie takiego przemocowego towarzyszenia zostawia w osobie trwały ślad, ranę, która goi się długo, a nieraz i do końca życia powoduje alergię na określenie „wola Boża”. Uważam, że również w niektórych grupach charyzmatycznych pojawiają się nadużycia w przekazywaniu innym tego, co uznaje się za wolę Bożą. Praktyka, na przykład, mówienia innej osobie: „usłyszałem słowo dla ciebie”, budzi opór w moim sercu. Dlaczego bowiem Pan Bóg miałby mnie właś­nie wysyłać do innej osoby ochrzczonej, która sama jest świątynią Ducha Świętego? Co ta osoba ma zrobić z moim komunikatem zawierającym jeden–dwa wersety Pisma Świętego, wyrwane z kontekstu, zwłaszcza jeśli jest osobą uległą, a słyszy komunikat od osoby obdarzonej autorytetem w tej wspólnocie? Pan Bóg przecież prowadzi z każdym z nas osobisty dialog...

Jakie jest zatem chrześcijańskie, biblijne rozumienie pojęcia „wola Boża”? Ważną wskazówkę odnajdujemy w Liście do Hebrajczyków, którego autor w drugiej połowie I wieku reflektuje tajemnicę Syna Bożego i pisze: Jezus Chrystus „musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby stać się miłosiernym, a zarazem wiarygodnym wobec Boga najwyższym kapłanem, który zgładzi grzechy ludu. Skoro bowiem sam doświadczył pokusy, potrafi przyjść z pomocą kuszonym!” (Hbr 2, 17-18). Już wtedy, w I wieku, wspólnota chrześcijańska przyjmowała, że upodobnienie Syna Bożego do ludzi obejmowało doświadczanie przez Niego pokus, czyli działania złego ducha. Jezus zdobył najgłębsze z możliwych rozumienie naszej kondycji, ponieważ jako człowiek doświadczył „wszystkiego – oprócz grzechu”. Autor Listu do Hebrajczyków pisze wprost: „Nie takiego [...] mamy najwyższego kapłana, który nie mógłby współczuć nam w słabościach. Przeciwnie, podobnie jak my doświadczył On wszystkiego – oprócz grzechu” (Hbr 4, 15). Tylko więc kontemplując postawę Jezusa w dialogu z Ojcem, postawę wyłaniającą się z przekazu Ewangelii­, możemy uczyć się – mimo przeżywanych ograniczeń i słabości – wybierania woli Ojca. O tym kluczowym zadaniu każdego chrześcijanina kard. Franc Rodé pisze tak: „Człowiek wierzący szuka Boga żywego i prawdziwego, […] Boga, którego nie uczynił na swój obraz i podobieństwo; […] Boga, który objawia człowiekowi swoją wolę, który wskazuje mu drogi, by mógł nimi dojść do Niego: «Ukaż mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze po Twojej prawicy» (Ps 16, 11). Szukać woli Bożej to szukać woli przyjaznej, życzliwej, która prag­nie naszej realizacji, która przede wszystkim oczekuje naszej dobrowolnej odpowiedzi na Jego miłość, by czynić nas narzędziami miłości Bożej”12.

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

6 Jeżeli nie wskazano inaczej, cytaty z Pisma Świętego wg wydania: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem, oprac. Zespół Biblistów Polskich z inicjatywy Towarzystwa Świętego Pawła, Edycja św. Pawła, Częstochowa 2008.

7 Cytaty z Katechizmu Kościoła katolickiego za: Katechizm Kościoła katolickiego, Pallottinum, Poznań 1994.

8 Sobór Watykański II, Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes, nr 22.

9 Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Pastores dabo vobis, nr 22.

10Posługa władzy i posłuszeństwo, nr 4.

11 Tamże.

12 Tamże.

Dzień 1

Pierwsza samodzielna decyzja Jezusa: pozostanie w świątyni jerozolimskiej

Łk 2, 41-52

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Dzień 2

Decyzja opuszczenia domu w Nazarecie i początek głoszenia Ewangelii

Mk 1, 9-15

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Dzień 3

Jezus strzegący radości tych, którzy się radują przy Ojcu

J 2, 1-12

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Dzień 4

Wola Ojca i brak sukcesu

Mk 6, 1-13

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Dzień 5

Uczniowie włączeni w Jezusowe rozeznawanie woli Ojca

Mk 6, 30-46

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Dzień 6 (dzień sakramentu pojednania)

Rozeznawanie z Jezusem w godzinie walki i duchowego strapienia

Mk 14, 27-42

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Dzień 7

„Jezus zapłakał”. Przyjaciel Łazarza, Marty i Marii

J 11, 1-44; J 12, 9-11

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Propozycja programu rekolekcji lectio divina

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

Redakcja

Magdalena Mnikowska

Korekta

Anna Śledzikowska

Projekt okładki

Artur Falkowski

Imprimi potest

ks. Józef Figiel SDS, prowincjał

Książka jest zapisem sesji przeprowadzonej

w Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów

w 2019 roku w Trzebini.

© 2019 Wydawnictwo SALWATOR

ISBN 978-83-7580-723-3 (wersja elektroniczna)

Wydawnictwo SALWATOR

ul. św. Jacka 16, 30-364 Kraków

tel. 12 260 60 80

e-mail: [email protected]

www.salwator.com

Na zlecenie Woblink

woblink.com

plik przygotowała Aneta Pudzisz