Wstążka czasu - Barbara Szafrańska - ebook

Wstążka czasu ebook

Barbara Szafrańska

0,0
1,42 zł

lub
Opis

Niezwykle osobiste wiersze, pełne refleksji, wrażliwości i delikatności. "Wstążka czasu" to zbiór utworów będących konstatacją niesymetryczności uczucia, sposobu przeżywania go, a także przemijania i nicości.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 19

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Barbara Szafrańska

Wstążka czasu

Copyright by Antoni W. Szafrański, Krzysztof Szafrański, Agnieszka Komorowska

Wydanie II

Grafika na okładceAgnieszka "Brevka" Komorowska

IlustratorWiesława Gola

© Wiesława Gola, ilustracje, 2018

Autorka wybrała rzadszy i trudniejszy styl poezji — lirykę refleksyjną. (…) Najciekawszym momentem wypowiedzi i konstatacji będzie niesymetryczność uczucia i przeżywania go jako doświadczenia. (…)Altruistyczne i egoistyczne równocześnie. I już tylko krok jesteśmy od głównego nurtu poetyckiej refleksji. Pragnąc czystości — w nienawiść się przemienia. (…) Usiłujemy rozpoznać to najbardziej tajemnicze zjawisko — czas, w świecie i w nas. (z recenzji Z.J. Brudnickiego)

ISBN 978-83-8126-857-8

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Mojemu Mężowi

Zapiski wędrowca

* * *

Jest taki pejzaż

polodowcowy

ze statkiem pośród traw

a owoce niemal na

wyciągnięcie ręki

wedle bardzo starej receptury

koła niebieskie koła czerwone

koła żółte niby boże młyny powoli

obrotami odmierzają powinność

czynią możliwym niemożliwe

ku zdumieniu

ku uciesze

Kałuże

Niespiesznie przemierzam krajobraz teraźniejszości

Przepływają obok niespełnienia dobre chęci

niepotrzebne doświadczenia

zmienne w czasie prawdy

wszystko na co nie mam wpływu

Niekiedy piach i kurz maskują nierówności

Zdradliwe dziury czyhają na nieuważnych

Często deszcz wspomnień wyrównuje powierzchnię

łagodzi linię horyzontu

Duże i małe rozlewiska wabią złotym odbiciem dnia

metalicznie połyskują w mroku

Chyba nieprzypadkowo wpadam w najgłębsze kałuże

przelewam przez palce wodę

rozpryskuję błoto szczęśliwa że wytropiłam

niepowtarzalność

wolna od niepokoju że muszę tam pozostać

„Owoce”

(obrazAlfonsa Muchy)

Wyrafinowanie

zamknięte w barwach

w liniach

w kształtach

owoców

i ciała dziewczyny

o dziwnym spojrzeniu

skrywającym

tajemnicę

czy strach

przed żądłem

pszczoły

Dziewczyna

z jesiennymi liśćmi

wplecionymi we włosy

misternie

na kształt wianka

niesie soczystą

dojrzałość owoców

w paterze krągłych ramion

wraz z obietnicą wieczornego nasycenia

i być może — radości poranka

Róża

Taka na przykład róża

z kropelką krwi na liściu

ze łzami rosy na płatkach

rytuał swój odprawia od stuleci

współgra z każdym obrazem

żongluje symbolami

wabi kaleczy zachwyca,

wstrzymuje oddech

przyspiesza puls

To kicz — powiedzą

Dobremu dziełu

wystarczą kolce

Ścigałam kicz z różą w zębach

(z różą ja a nie kicz)

Z uśmiechem sardonicznym

szukałam go w rzeczach

w poezji sztuce

w sobie i w innych

zanim pojęłam że wszystko (prawie)

co nie jest niczym

można ośmieszyć, nazwać kiczem