Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Ty też możesz żyć w dostatku
You, Too, Can Be Prosperous – Robert A. Russell
Czy Twoje myśli budują bogactwo, czy je blokują?
Większość z nas została nauczona wierzyć, że dostatek jest wynikiem ciężkiej, wycieńczającej pracy, łutu szczęścia lub rzadkiego talentu. Dr Robert A. Russell – wybitny myśliciel i jeden z najważniejszych głosów ruchu Nowej Myśli (New Thought) – udowadnia, że prawdziwe źródło bogactwa leży zupełnie gdzie indziej. W Twojej podświadomości.
Książka „Ty też możesz żyć w dostatku” to ponadczasowy podręcznik mentalnej i duchowej transformacji, który od dekad odmienia ludzkie losy. Russell w prosty, pozbawiony zbędnej teorii sposób pokazuje, jak zerwać z głęboko zakorzenioną psychologią braku i zastąpić ją niezłomną świadomością obfitości.
Z tej książki dowiesz się, jak:
* Przeprogramować umysł z trybu „przetrwania” na tryb „przyciągania” sukcesu finansowego.
* Wykorzystać uniwersalne prawa duchowe, aby naturalnie manifestować dobrobyt w świecie materialnym.
* Uwolnić się od lęku przed porażką i poczucia, że na coś nie zasługujesz.
* Stosować codzienne, praktyczne techniki mentalne, które natychmiast zmieniają Twoją finansową rzeczywistość.
Dostatek nie jest zarezerwowany dla wybranych. Jest Twoim naturalnym prawem narodzin, a ta książka to klucz, który otwiera do niego drzwi.
Otwórz swój umysł, zmień swoje przekonania i zacznij żyć życiem, na jakie naprawdę zasługujesz. Bo Ty też możesz żyć w dostatku.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 145
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Robert A. Russell
Ty też możesz żyć w dostatku You, Too, Can Be Prosperous
Copyright
Tytuł oryginału:
You, Too, Can Be Prosperous
Copyright © for the Polish translation and edition by Tina Logan 2026
Original English edition first published in 1951.
Utwór w wersji oryginalnej znajduje się w domenie publicznej. Polskie tłumaczenie oraz opracowanie edytorskie podlegają ochronie prawno-autorskiej.
Wszelkie prawa do polskiego przekładu zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana w systemie wyszukiwania informacji ani przekazywana w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami (elektronicznymi, mechanicznym, fotokopiowaniem, nagrywaniem lub innymi) bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy.
Wydawca:
Klasyki Manifestacji
ISBN:
Wydanie I
Kraków 2026
Jestem magnesem na sukces!
Teraz odłóż na chwilę tę książkę i powtórz sobie te słowa sto razy. Rób tak co jakiś czas, aż na stałe zapadną Ci w pamięć i staną się Twoim naturalnym sposobem myślenia – po prostu częścią Ciebie. Czytaj tę książkę uważnie i bez pośpiechu, żeby w pełni odkryć sekrety osiągania sukcesu, które opisuję na tych stronach.
„Skąd wziąć na to pieniądze?”, „Jak mam opłacić czynsz?”, „Za co kupię nowy samochód?”, „Dlaczego nie znajduję lepszej pracy?”, „Czemu nie awansuję szybciej?”, „Dlaczego tak mało zarabiam?”, „Czemu inni odnoszą sukcesy, a ja nie?”, „Jak mam odbić się od dna?”, „Dlaczego wiecznie brakuje mi do pierwszego?”.
Naprawdę chcesz poznać odpowiedź? Chcesz coś z tym zrobić? Masz już dość ograniczeń i wiecznego braku pieniędzy? Jeśli tak, przygotuj się na jeden z najbardziej ekscytujących eksperymentów w swoim życiu.
Biorąc do ręki tę książkę, zyskujesz dostęp do czegoś niezwykle cennego. To praktyczna i sprawdzona metoda, która odmieniła i tchnęła nowe życie w tysiące ludzi. To formuła o potwierdzonej skuteczności – system, który zadziała u każdego, kto zacznie go stosować. Dostajesz do ręki ideę, która może całkowicie zmienić Twój świat na lepsze.
Jeśli zastosowałeś się do instrukcji z poprzednich stron i miałeś do tego odpowiednie nastawienie, właśnie uruchomiłeś proces, który spełni Twoje marzenia. To jak rzucenie iskry – ta zmiana rozprzestrzeni się we wszystkich sferach Twojego życia. Ruszyła machina sukcesu, która zmieści z Twojej codzienności wszelką biedę i niedostatek – pod warunkiem, że nie zaczniesz sam siebie blokować negatywnym myśleniem. Właśnie otworzyłeś drzwi do źródła wszelkich osiągnięć, bogactwa, władzy, sukcesu i materialnych zysków.
Ta idea ma tak potężną siłę przyciągania, że zsynchronizuje z Tobą wszystko wokół. Zacznie przyciągać sukces, dobrą pracę, świetne okazje i same korzystne zbiegi okoliczności. Jej energia jest tak silna, że zneutralizuje wszelkie negatywne wpływy i rozwieje każdą złą passę. Przyniesie światło, energię i bogactwo do każdej sfery Twojego życia, bo ma nieograniczoną moc i mądrość.
Nawet jeśli czujesz się zagubiony w gąszczu fałszywych przekonań, ta idea wyprowadzi Cię na prostą. Jeśli klepiesz biedę – wyciągnie Cię z niej. Jeśli leżysz finansowo na łopatkach – postawi Cię na nogi. Jeśli sięgnąłeś dna – zabierze Cię na sam szczyt. Kiedy brakuje Ci wiary, da Ci siłę. Przy odpowiednim nastawieniu, ta idea dokona za Twoim pośrednictwem rzeczy niemożliwych.
Uruchamia dobro, potęguje siłę, zwiększa dochody, przyciąga okazje i uwalnia bogactwo. Pomaga spłacić długi, napędza biznes, poszerza horyzonty i chroni przed porażką. Wzmacnia wiarę, karmi ambicje, rozjaśnia umysł i daje wewnętrzny spokój. Pomaga też odzyskać straty, usuwa bariery, likwiduje trudności, gasi strach i neutralizuje martwienie się. Łączy ludzi, niszczy wątpliwości, otwiera zamknięte drzwi i pozwala dostrzec to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka. Krótko mówiąc: spełnia Twoje pragnienia.
Sukces! Jedna, prosta myśl! Pomyśl o jej sile i o tym, jak daleko sięga jej wpływ. W momencie, gdy ta idea zaczyna dla Ciebie pracować, wszystko w Twoim życiu zaczyna się zmieniać na lepsze. To klucz do Twojego szczęścia. To moment, w którym wyższa siła pokazuje Ci pełnię swoich bogactw. Powtórz to sobie jeszcze raz: Jestem magnesem na sukces!
Miliony ludzi harują dla tej idei; tylko nieliczni pozwalają, by to ona pracowała na nich. Widzisz różnicę? Robotnik ciężko pracuje na ten cel, a inwestor pozwala, by cel pracował dla niego. Jeden go utrzymuje, drugi jest przez niego utrzymywany. Czy jest więc jakaś różnica między nimi? Tylko w podejściu. Jeden jest sługą idei, a drugiemu ta idea służy.
Myśli są jak nasiona, które docierają do nas zewsząd. Krążą w powietrzu i szukają odpowiedniego gruntu. Tym gruntem jest nasz umysł – czysty, wolny od zaprzeczeń i wewnętrznych sprzeczności. Dokładnie tak jak ziarno warzywa potrzebuje czystej gleby bez chwastów, tak i myśli potrzebują umysłu wolnego od wątpliwości.
Problem – jak zauważył już Jezus w przypowieści o siewcy – nie leży w nasionach, ale w glebie. Usuń z niej strach, zmartwienia i wątpliwości, a idea zapuści korzenie i wyda owoce.
Czego tak naprawdę chcesz? Mieszkania, lepszego stanowiska, większych pieniędzy czy lepszego zdrowia? Zaszczep tę myśl w swojej podświadomości. Posadź ją głęboko. Pielęgnuj ją uwagą, dokarmiaj koncentracją i podlewaj wiarą. Kiedy odpowiednio przygotujesz swój umysł, nie będzie rzeczy niemożliwych. „Wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga”.
„Jeżeli we Mnie trwać będziecie [czyli wejdziecie na ten sam poziom świadomości], a słowa moje w was [moje myśli], proście, o co chcecie, a to wam się spełni”.
Wierzysz w tę obietnicę? Rozumiesz jej wagę? To oznacza, że Twoim jedynym zadaniem jest dbanie o czystość własnych myśli. Skoro rzeczywistość nieustannie kształtuje się wokół tego, o czym myślisz, musisz przestać skupiać się na problemach, a zacząć na rozwiązaniach i wyższych wartościach.
Teraz powtórz to ze zrozumieniem: Jestem magnesem na sukces. Jeśli będziesz stale myśleć w ten sposób i odetniesz się od negatywnych myśli, sukces po prostu pojawi się w Twoim życiu.
„Ale jak mam cały czas myśleć o sukcesie, skoro mam na głowie tyle innych spraw?” – zapytasz. Możesz to zrobić, jeśli uczynisz z sukcesu swoją bazową, fundamentalną myśl. Niech to będzie filtr, przez który patrzysz na wszystko inne – to on nada kolor, ton i kierunek całemu Twojemu życiu. Ralph Waldo Emerson powiedział kiedyś: „Człowiek jest tym, o czym myśli przez cały dzień”. To, jak reagujesz na świat, zależy od Twojego głębokiego, wewnętrznego nastawienia. To ono tworzy matrycę, przez którą przechodzi każda inna myśl.
Zmartwienie zwykle zaczyna się od jakiejś drobnostki, a przez ciągłe powtarzanie staje się nawykiem. Dzień w dzień wałkujemy ten sam problem, aż staje się on automatyczną reakcją na rzeczywistość. Nawyk tworzy w mózgu autostradę, którą bezwiednie biegają nasze myśli i działania. Z czasem ta ścieżka robi się coraz głębsza i szersza, aż w końcu całkowicie przejmuje kontrolę nad naszym charakterem. Właśnie dlatego człowiek staje się tym, o czym myśli przez cały dzień.
Jeśli Twoją domyślną myślą jest zamartwianie się, wszystko w Twoim życiu zostanie zatrute przez jego skutki uboczne: strach, nieśmiałość, niepewność, przygnębienie, brak zdecydowania, kompleksy i totalny brak pewności siebie.
Główna, zakorzeniona w nas myśl przypomina pewną jagodę z Afryki Południowej, którą tamtejsi mieszkańcy trzymają w ustach, żeby osłodzić sobie smak wszystkiego, co jedzą. Wyobraź sobie człowieka, który pozwolił, aby taką domyślną jagodą stało się dla niego zamartwianie. Ta jedna myśl zatruje absolutnie wszystko w jego życiu. Błyskawicznie obrośnie całą masą innych negatywnych emocji. Ludzie wokół wyczują tę ciężką, ponurą atmosferę i zaczną go unikać. Taki człowiek może mieć świetny produkt albo rewelacyjny towar na sprzedaż, ale dopóki bije od niego taka energia, będzie odpychał od siebie sukces zamiast go przyciągać.
Na pewno znasz to uczucie, kiedy wchodzisz do jakiegoś domu, biura czy miasta i od razu wyczuwasz panującą tam atmosferę – tworzą ją wspólne myśli żyjących tam ludzi. Jednak osobista aura człowieka to po prostu efekt tego, „o czym myśli przez cały dzień”. To ten subtelny sygnał, który podświadomie wysyłamy innym. Jeśli Twoją podstawową myślą jest bieda i brak, ludzie od razu to wyczują i będą Cię tak traktować.
Jak w takim razie zmienić te głęboko zakorzenione nawyki myślowe? Musimy świadomie wybrać nowe, bazowe myśli, które z czasem przekształcą się w silne, przynoszące efekty przekonania. Niech ten sam człowiek napełni swój umysł wiarą, pewnością siebie, odwagą i determinacją. Niech otoczy się atmosferą sukcesu, siły i życiowych osiągnięć. Niech bije od niego optymizm, niezależność, wewnętrzny spokój i zaufanie do samego siebie. Wtedy zacznie wyciągać to, co najlepsze, z każdej sytuacji i z każdego człowieka. Będzie wzbudzał zaufanie i przyciągał uwagę. Kiedy sam w siebie uwierzy, inni też w niego uwierzą. Nowy schemat myślenia nie tylko uwolni w nim wewnętrzną, duchową siłę, ale też całkowicie zmieni barwy i jakość jego życia. Miejsce zmartwienia zajmie głęboka wiara.
„No dobrze – powie wnikliwy czytelnik – ale jeśli tylko zastąpimy jedną myśl drugą, a nie pozbędziemy się tej starej, szkodliwej, to w głowie zostaną nam dwie sprzeczne myśli”. To prawda. „Jak więc sprawić, żeby nie wrócić do starego nawyku zamartwiania się?”. Trzeba po prostu całkowicie odciąć sygnał starej myśli. Musimy świadomie, z pełną i upartą konsekwencją karmić nasz umysł nowym obrazem – obrazem pewności siebie i wewnętrznej siły.
Naturę nawyku świetnie opisał Edward C. Beals w swojej broszurze Prawo finansowego sukcesu:
„Kiedy idziesz przez pole albo las, to zupełnie naturalne, że wybierasz wydeptaną ścieżkę zamiast tej zarośniętej, a już na pewno wolisz ją od przedzierania się przez chaszcze i robienia nowego przejścia. Z działaniem naszego umysłu jest dokładnie tak samo. Idzie on po linii najmniejszego oporu – wybiera dobrze znany, wydeptany szlak”.
Nawyki powstają przez powtarzanie. To naturalne prawo, które rządzi całym światem ożywionym, a niektórzy twierdzą, że również nieożywionym. Jako przykład podaje się kartkę papieru – jeśli raz zagniesz ją w określony sposób, kolejnym razem złoży się dokładnie w tym samym miejscu. Każdy, kto szyje na maszynie lub używa precyzyjnych narzędzi, wie, że gdy mechanizm się „dociera”, zaczyna pracować w określonym rytmie. Podobnie jest z instrumentami muzycznymi. Nasze ubrania czy skórzane rękawiczki dopasowują się do nas i marszczą w konkretnych miejscach – i te zagniecenia zostaną na nich już zawsze, nawet po wielokrotnym prasowaniu. Rzeki i potoki żłobią swoje koryta w ziemi, a potem płyną tym wyznaczonym przez nawyk tokiem. To prawo działa wszędzie wokół nas.
Najlepszym sposobem na pozbycie się nawyku zamartwiania jest zbudowanie w sobie jeszcze większego, silniejszego poczucia pewności siebie. Kiedy ta nowa myśl zacznie rosnąć, stary, wydeptany w mózgu szlak zmartwień zacznie stopniowo zarastać z braku używania. Dawna ścieżka będzie coraz mniej wyraźna, aż w końcu zupełnie zniknie.
Widzisz już, dlaczego to takie ważne? Kiedy wiesz, jak zmienić swoją dominującą myśl, zyskujesz władzę nad całym swoim życiem. Jesteś na prostej drodze do czegoś lepszego i bardziej wartościowego. Pamiętaj jednak, że nie od razu Rzym zbudowano. Zmiana tych mentalnych nawyków i „zagnieceń” w umyśle wymaga czasu i cierpliwości. W psychologii i metafizyce proces ten nazywa się zmianą podświadomych trendów. Efekty zobaczysz wtedy, gdy nowe przekonanie stanie się głębsze i silniejsze od starego.
Gdy już zaprojektujesz i przyjmiesz ten nowy model, musisz powtarzać go z ogromnym zaangażowaniem i emocjami. Ta myśl musi stać się Twoją drugą naturą – żywą, dominującą częścią Ciebie. Powtarzaj sobie: Jestem pewnością siebie. Jestem sukcesem. Jestem siłą. Jestem magnesem na dobrobyt. Poczuj to, co mówisz. Poczuj to całą duszą i z ogromną radością. Skupiaj się na tych słowach tak długo, aż zrosną się z Twoimi emocjami i całym Twoim ciałem.
Pomogą Ci w tym proste zasady:
Pod żadnym pozorem nie wracaj na starą ścieżkę myślenia.
Gdy tylko złapiesz się na negatywnej myśli, natychmiast przekieruj ją na pozytywne tory.
Kiedy powtarzasz nową myśl, napełniaj ją nadzieją, siłą, wiarą i absolutną determinacją.
Zadbaj o to, aby Twój nowy model myślenia był tak wyraźny, silny i głęboki, jak to tylko możliwe.
Szukaj każdej możliwej okazji, by jak najczęściej trenować ten nowy sposób patrzenia na świat.
Nasz cel jest dwojaki: chcemy całkowicie wymazać stary, szkodliwy schemat, a nowy zaszczepić tak głęboko w podświadomości, by ta nieskrępowana niczym idea mogła zacząć materializować się w naszym życiu. To trochę tak, jak wrzucenie metalowego klucza do słonej wody. Jeśli byłeś kiedyś nad Wielkim Jeziorem Słonym, pewnie znasz ten eksperyment. Kiedy wrzucisz tam klucz, po pewnym czasie sól zacznie osadzać się wokół niego, tworząc idealną, kryształową formę. Świadomie lub nie, musimy najpierw stworzyć w głowie taki „mentalny odlew” (wzorzec) tego, czego pragniemy – w tym przypadku sukcesu i dobrobytu. Prawo Sukcesu już tkwi w naszym umyśle i tylko czeka na działanie. Naszym zadaniem jest uwolnić je na co dzień i otworzyć mu wolną drogę.
Zastanówmy się najpierw nad tym mentalnym wzorcem. Skoro przyjrzeliśmy się już swoim blokadom i się ich pozbyliśmy, możemy zsynchronizować nasz nowy model z twórczą mocą podświadomości. To ten moment, w którym – metaforycznie rzecz ujmując – wrzucamy klucz do wody. W Biblii czytamy, że anioł poruszał wodę w sadzawce, a ten, kto do niej wszedł, doznawał uzdrowienia. Chodzi o to, by przenieść nową ideę z poziomu samej głowy (czystej teorii) głęboko do serca i podświadomości. Prawo przyciągania nie zadziała, jeśli będziesz trzymać swój model tylko w racjonalnym umyśle. Zadziała dopiero wtedy, gdy ta idea całkowicie Cię pochłonie. Święty Paweł pisał: „Niech Chrystus [czyli idealny wzorzec] ukształtuje się w was”. Pozwól, by ta idea wypełniła Cię w całości. Nie trzymaj jej kurczowo w myślach – pozwól, by to ona trzymała Ciebie. Rozumiesz? To kluczowa sprawa. Żadne afirmacje nie mają sensu, jeśli nie stoją za nimi prawdziwe, głębokie emocje.
Wielu uczniów ponosi porażkę, bo nie rozumie tej zasady. Życie odpowiada na to, jaki jest nasz ogólny stan umysłu – działa przez nasze najgłębsze przekonania. Kiedy poprzez afirmację i pełną akceptację uruchomisz w sobie Prawo Sukcesu, całe Twoje życie zacznie według niego działać.
Dlaczego ten nowy schemat myślenia musi być sformułowany w czasie teraźniejszym? Dlaczego mówimy „Jestem magnesem na sukces”, zamiast „Będę bogaty”? Dlaczego musimy mówić o czymś, czego fizycznie jeszcze nie mamy? Ponieważ życie zawsze dzieje się tu i teraz. Jezus zawsze mówił w czasie teraźniejszym: „JA JESTEM tym” albo „JA JESTEM tamtym”, a rzeczywistość natychmiast zaczynała się do tego dostosowywać. Mówienie, że będziemy odnosić sukcesy, jest miłe, ale w ten sposób spychamy nasz sukces w nieokreśloną przyszłość. Dopiero gdy docenisz i przyjmiesz dobro w teraźniejszości, sprawisz, że ono naprawdę się pojawi. Uniwersalne prawo, akceptacja i wiara – oto cały sekret. Jeśli idea sukcesu ma mieć realną siłę, musisz wewnętrznie przyjąć ją jako fakt, który już się dzieje. Twoje myśli, wola, wyobraźnia i emocje muszą być ze sobą w pełnej zgodzie.
Dlatego teraz, bez zbędnego odwlekania, proszę Cię, zacznij budować swoją nową, fundamentalną myśl o sukcesie. Skup się mocno na naszej afirmacji: Jestem magnesem na sukces. To jest Twoje ziarno, które od teraz będzie rosło i przynosiło nieskończone owoce. Musisz podlać je szczerą wiarą i silnym pragnieniem. Twoja wizja sukcesu może oznaczać lepszą pracę, większe zarobki, wymarzone wakacje, bliską osobę u boku albo po prostu powrót do zdrowia. Może to być coś, czego bardzo Ci teraz brakuje i czego desperacko potrzebujesz. Prawo mówi jasno: możesz mieć wszystko, czego pragniesz, jeśli uwierzysz, że już to masz – czyli jeśli Twoja podświadomość w pełni to zaakceptuje. A teraz przyjrzyj się bliżej tej wizji skup się na tym przez chwilę. Nie myśl teraz o pieniądzach na spłatę kredytu, o nowym samochodzie czy domu. Myśl tylko o TEJ JEDNEJ BAZOWEJ IDEI: Jestem magnesem na sukces.
Zamierzasz całkowicie przemodelować swoją świadomość – porzucić stare schematy braku na rzecz nowego poczucia obfitości. Stworzysz wokół siebie aurę nowego nawyku i nowe nawyki myślowe. I to jest Twoje najważniejsze zadanie w całym tym procesie. Wymażesz z głowy mentalny obraz biedy, zastępując go mentalnym obrazem dostatku. Rozpędzisz tę ideę sukcesu do tak wielkiej prędkości, że zacznie ona automatycznie przyciągać do Twojego życia wszystko, czego potrzebujesz.
A teraz odłóż książkę, zamknij oczy, rozluźnij się i powtórz tę afirmację powoli, z pełnym przekonaniem, równo sto razy. Podejdź do tego na luzie i poczuj ten nowy wzorzec całym sobą. Pomyśl, że z każdym kolejnym powtórzeniem ta nowa myśl zapuszcza coraz głębsze korzenie, aż w pełni zjedna się z twórczą mocą Twojej podświadomości. Od teraz ma ona siłę, by przyciągnąć wszystko, co niezbędne do jej spełnienia. Reszta procesu to już tylko kwestia stałej uwagi, wiary, emocji, działania i wizualizacji. Zobacz ten nowy obraz wyraźnie. Zrozum go, poczuj i przyjmij. Podkręć jego tempo swoją wiarą. Podtrzymuj go przy życiu dzięki ufności. Karm go świeżymi, bogatymi i pełnymi energii obrazami. Przelej go w czyn. Zacznij nim żyć. Jestem magnesem na sukces. Poczuj, jak wielkie masz bogactwo. Niech myśli o sukcesie swobodnie krążą po Twojej głowie. Zobacz, jak rodzą obfitość, nowe okazje i wygrane. Nie pozwól negatywnym myślom wkraść się do środka i zrobić zwarcia w Twoim planie. Jestem magnesem na sukces. Powtarzaj to tak długo, aż zakorzeni się w podświadomości i nabierze realnych kształtów. Jestem magnesem na sukces. Poczuj to. Ciesz się tym. Doceniaj to. Pokochaj to. Podkręć te pozytywne wibracje, powtarzając swojej podświadomości, że już teraz żyjesz w dostatku.
Jeśli chcesz sukcesu, nie mów: „Chcę pozbyć się biedy”. Myśl pozytywnie i mów o konkretach. Mów to, co myślisz, i myśl to, co mówisz. Jeśli Twoja głowa jest zajęta uciekaniem od biedy, to tylko tę biedę w sobie potęgujesz. Twoją domyślną myślą ma być dostatek, bogactwo i obfitość – i od teraz nie będziesz mówić ani myśleć o niczym innym. No jasne, wiem – zbliża się termin płatności za czynsz, masz na głowie masę nieopłaconych rachunków, ale teraz masz o tym nie myśleć. Masz myśleć o sukcesie, znać sukces, czuć sukces i nic poza tym. Wyryj sukces tak głęboko w swoim umyśle, żeby nic innego nie miało już do Ciebie dostępu.
Właśnie to rozumiemy przez budowanie nowego mentalnego wzorca. To stworzenie nowej, nadrzędnej myśli i impulsu, które zaleją Twoje życie dobrem. To wydeptanie nowej ścieżki dla wyższej siły i usunięcie z niej wszelkich przeszkód. To wzięcie wszystkiego, co w Twojej głowie niedoskonałe, i wymienienie tego na coś lepszego i bardziej pożądanego. Problem nie tkwi w samym życiu, ale w tym, jak z niego korzystasz. Jeśli chcesz zamienić biedę na sukces, musisz po prostu zmienić swoje nastawienie do rządzących światem praw.
Jesteś gotowy na wyzwanie? Oto co masz zrobić. Przez najbliższe siedem dni pracuj świadomie i z uporem maniaka nad tą jedną myślą: Jestem magnesem na sukces. Chcę, abyś przez ten czas starał się nie myśleć i nie czuć niczego innego. Nie oznacza to wcale, że efekty zobaczysz dokładnie za siedem dni – choć równie dobrze może to się stać już teraz. Chcę, abyś przez ten tydzień pilnował swojego nastawienia, myśli, emocji i tego, o czym rozmawiasz z ludźmi. Zrób wszystko, by ani razu nie wrócić do starego marudzenia. Wiedz, czego chcesz, i mów o tym tak pewnym głosem, żeby Twoja podświadomość natychmiast wzięła się do pracy nad urzeczywistnieniem Twojego pragnienia.
Powtórzmy to zadanie jeszcze raz. W tym tygodniu (zaczynając dokładnie w tej minucie) bierzesz na warsztat myśl „Jestem magnesem na sukces” i przez siedem dni starasz się nie myśleć o niczym innym. Jeśli przyłapiesz się na negatywnych lub sprzecznych myślach, natychmiast je odrzuć. Jeśli zaczną dokuczać Ci zatoki albo artretyzm, jeśli praca zacznie Cię irytować, albo przygniotą Cię długi czy problemy mieszkaniowe – odetnij tę myśl. Powiedz sobie: „Nie będę teraz myśleć o chorobie, o tej pracy, o niezapłaconych rachunkach czy mieszkaniu. Moje myśli to od teraz wyłącznie bogactwo i zdrowie. Jestem magnesem na sukces. To jest mój nowy wzorzec i styl życia. To moja główna myśl, przez którą filtruję każdą inną. Wplotę ją tak ciasno w strukturę mojej świadomości, że nie znajdzie się tam ani jedna szczelina na stare schematy biedy”.
Jestem magnesem na sukces. Powtarzaj to w kółko. Myśl o tym. Śnij o tym. Niech to będzie najbliższa, najsilniejsza i wiecznie żywa część Twojego umysłu. Mów sobie: Jestem magnesem na sukces. Jestem obfitością. Jestem bogactwem. Jestem zamożny. Osiągam sukces. Poczuj te nowe wzorce – poczuj je szczerze, głęboko i bez cienia wątpliwości. Poczuj je całym sobą, bez przerwy. Podziękuj za nie sile wyższej. Ciesz się nimi. Ekscytuj się nimi. Pozwól im głęboko wniknąć w Twoje emocje i całe ciało.
Jeśli naprawdę poważnie myślisz o zmianie swoich automatycznych reakcji na życie, mam dla Ciebie małą, bardzo pomocną wskazówkę. Przekonałem się, że metoda skojarzeń genialnie ułatwia wdrażanie nowych nawyków – i jestem pewien, że u Ciebie też się sprawdzi. Weź dowolną rzecz, którą bierzesz do ręki po wielokroć każdego dnia – na przykład zegarek, pióro, ołówek, szczoteczkę do zębów, maszynkę do golenia, nóż, widelec, łyżkę, szklankę, ręcznik czy klucze. Za każdym razem, gdy po nią sięgasz, powiedz sobie w duchu: „Myślę o sukcesie. Myślę o dostatku. Myślę o obfitości”. Przekręcasz kluczyk w stacyjce samochodu pewnie z kilkanaście razy dziennie. Wykorzystaj ten moment jako kotwicę. Niech to działanie przypomina Ci o tym, że żyjesz w sukcesie. Przyjmij to przypomnienie, kiedy otwierasz drzwi do domu, kiedy otwierasz sejf, kiedy używasz noża do listów, kiedy naklejasz znaczek, kiedy wydajesz pieniądze, kiedy się ubierasz, kiedy wiążesz krawat, zmywasz naczynia, szyjesz czy zamiatasz. Jeśli będziesz robić to świadomie i systematycznie przez zaledwie siedem dni, sam będziesz zdumiony tym, jak wspaniałe zmiany i niespodzianki zaczną pojawiać się w Twoim życiu.
