Odpowiedź nadejdzie The Answer Will Come (Klasyki Manifestacji) - Robert A. Russell - ebook

Odpowiedź nadejdzie The Answer Will Come (Klasyki Manifestacji) ebook

Robert A. Russell

0,0

Opis

Przestań gonić za odpowiedziami. Pozwól, aby to one znalazły Ciebie.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś intensywnie nad czymś myśleć, medytować, wizualizować, a w zamian otrzymywać jedynie frustrację i ciszę? W świecie, który nieustannie powtarza „staraj się bardziej”, Robert A. Russell – jeden z najwybitniejszych, choć niesłusznie zapomnianych głosów ruchu New Thought – przynosi wyzwalającą prawdę: Odpowiedź nadejdzie. Ona już na Ciebie czeka.
Książka The Answer Will Come (po raz pierwszy dostępna w wyjątkowym polskim przekładzie) to genialny manifest duchowego odpuszczenia i głębokiego zaufania prawu manifestacji. Russell z właściwą sobie klarownością i elegancją tłumaczy, że największą przeszkodą na drodze do spełnienia Twoich pragnień jest Twój własny lęk i mentalne napięcie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 85

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Robert A. Russell

Odpowiedź nadejdzie The Answer Will Come

Copyright

Tytuł oryginału:

The Answer Will Come

Copyright © 2026 by Klasyki Manifestacji

Wszelkie prawa do polskiego przekładu zastrzeżone.

Autor: Robert A. Russell

Tłumaczenie: Tina Logan

Żadna część tej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana w systemie wyszukiwania danych ani przekazywana w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami – elektronicznymi, mechanicznymi, fotokopiującymi, nagrywającymi czy innymi – bez uprzedniej pisemnej zgody właściciela praw autorskich.

Wydanie I

Kraków, 2026

ISBN:

Wydawca: Klasyki Manifestacji

ROZDZIAŁ 13

ROZDZIAŁ 28

ROZDZIAŁ 315

ROZDZIAŁ 422

ROZDZIAŁ 523

ROZDZIAŁ 630

ROZDZIAŁ 734

ROZDZIAŁ 837

ROZDZIAŁ 9 [Aneks]42

Filary filozofii Roberta A. Russella42

ROZDZIAŁ 1

„WEZWIJ MNIE”

W dzisiejszym, dynamicznie zmieniającym się świecie zagubieni ludzie szukają duchowego ukojenia i odpowiedzi na dręczące ich pytania. Widząc, jak dotychczasowe wartości materialne tracą na znaczeniu, a ziemskie więzi się rozpadają, z nową nadzieją zwracają się ku wierze. Tej samej, która w mistyczny sposób objawiła się światu podczas pierwszych świąt Bożego Narodzenia w dawnej Judei.

Każdego z nas intryguje i niepokoi to, co nieznane. Czym jest Prawda? Gdzie jej szukać? Jak znaleźć idealne rozwiązanie dla spraw, które wydają się bez wyjścia? Czym jest ta wielka niewiadoma, ukryta pod postaciami biedy, ograniczeń i chorób?

Te pytania ludzkość zadaje sobie od wieków i powtarza je również dzisiaj. A przecież Mistrz podał odpowiedź w najprostszych słowach: „Ja jestem Prawdą”. Człowiek, który żyje ze świadomością Bożej obecności, zauważa, że tak zwane życiowe problemy rozwiązują się same.

Warto pamiętać, że świadomość nie jest wyłącznie kwestią rozumu. Składa się na nią wszystko, czym jesteśmy w sferze mentalnej, emocjonalnej i duchowej. Dlatego samo mówienie o Chrystusie czy uniwersalnych zasadach niczego nie rozwiąże – tak samo jak rozmawianie o muzyce nie zrobi z nikogo muzyka. Zrozumienie musi zakorzenić się zarówno w myśli, jak i w sercu.

Z perspektywy metafizycznej nie ma czegoś takiego jak problem bez rozwiązania, dlatego nie musisz walczyć o to, by je znaleźć. Wystarczy uznać, że ta odpowiedź już istnieje, a następnie zadbać o odpowiedni stan ducha: jedność z Bogiem, dystans do świata, wewnętrzny spokój i ciszę. To przez nie przemawia rozwiązanie.

Problem i jego rozwiązanie są ze sobą tak nierozerwalnie złączone, że jeśli pojawia się jedno, obecność drugiego jest pewna. Choć żaden problem nie istnieje bez gotowej odpowiedzi, przyjdzie ona do Ciebie dopiero wtedy, gdy przyjmiesz ją „całym swoim sercem, całą duszą, całym umysłem i całą mocą”.

Czym jest ta niewiadoma, którą kryje w sobie każdy problem? To jedność z Bogiem. Pismo Święte w prosty sposób wyjaśnia, jak szybko rozwiązywać trudności i widzieć natychmiastowe efekty modlitwy: „On daje moim nogom rączość nóg jelenia i stawia mnie na wyżynach”. Problem istnieje tylko w ludzkim umyśle; rozwiązanie od zawsze jest w umyśle Chrystusa. Kiedy zestroisz swój ludzki umysł z umysłem Chrystusa w doskonałej harmonii, zyskasz odpowiedź.

Brzmi to dla Ciebie zbyt abstrakcyjnie? Ujmijmy to inaczej: osoba, której świadomość i podświadomość współpracują ze sobą najlepiej, najszybciej znajduje wyjście z każdej sytuacji.

„Z serca bije źródło życia”. Ponieważ to właśnie w podświadomości Duch Święty działa najsilniej, musimy udrożnić kanał między nią a naszą świadomością, aby rozwiązania mogły do nas dotrzeć. Co miał na myśli Jezus, mówiąc: „Nie zamartwiajcie się”? Chciał, abyśmy wyciszyli własne, natrętne myśli. Abyśmy uspokoili ludzki umysł, kłębiące się emocje i fizyczne ciało. W stopniu, w jakim nam się to udaje, rodzi się w nas Chrystus i staje się naszym Wybawcą.

Odpowiedzi na nasze pytania i zaspokojenie potrzeb nie przychodzą dzięki skomplikowanym systemom myślowym, afirmacjom czy mechanicznym modlitwom. Pojawiają się, gdy do naszej świadomości wkracza Chrystus. „Syn Człowieczy [czyli rozwiązanie] przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie” – nie wtedy, gdy intensywnie analizujesz, planujesz i kalkulujesz.

Bóg chce tylko jednego: mieć okazję, by uzupełnić to, czego brakuje w Twoim życiu. Dajemy Mu tę szansę, gdy uciszamy nasze ziemskie zmysły, a świadomość i podświadomość zaczynają działać jak jeden organizm.

„Gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się”. Módl się wtedy, gdy drzwi Twojego świadomego umysłu są zamknięte dla świata, a nie szeroko otwarte. Kiedy zamykasz je przed ludzkimi troskami, otwierasz je przed Chrystusem. Zamknięte dla zła, otwierają się na dobro. Zamknięte dla choroby, otwierają się na zdrowie. Zamknięte dla fałszu, otwierają się na Prawdę.

Jezus powiedział: „Zamknij drzwi”. A my dodajemy: „I nie otwieraj ich”. Stój na straży swojego umysłu i nie pozwalaj, by karmił się negatywnymi, toksycznymi myślami. To jedyne zadanie, jakie masz do wykonania. Prawo umysłu działa tak, że jeśli przestaniemy przyjmować negatywne sugestie – myśli o nieszczęściu, chorobie czy biedzie – one po prostu stracą nad nami władzę. Kiedy zamykamy drzwi dla lęku, stery przejmuje Chrystus.

Kiedy zakorzeni się w nas ten sam sposób myślenia, który był w Chrystusie Jezusie, zaczniemy naturalnie dostrzegać Prawdę, a to uwolni nas z wszelkich więzów. Nie będziemy już musieli zmuszać się do „szukania prawdy” czy kontrolowania każdej myśli. Zrzucimy z barków cały ciężar odpowiedzialności, bo przekażemy go Chrystusowi – a to do Niego on należy. Kiedy oddamy Mu kontrolę nad naszym życiem, Prawda nas wyzwoli. Rozwiązanie przyjdzie samo.

„Nie żebyśmy uważali, że jesteśmy samowystarczalni i możemy coś wymyślić sami z siebie; nasza samowystarczalność pochodzi od Boga”. Wielu ludzi kroczących drogą rozwoju duchowego nie zdaje sobie w pełni sprawy z tego, jak ogromną siłę twórczą ma każda myśl i emocja. Jezus mówił: „Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo usta mówią to, czym przepełnione jest serce”.

Wypowiadane przez nas słowa są zazwyczaj produktem logicznego umysłu, ale to przecież z serca (czyli z podświadomości) bije źródło życia. Ktoś ujął to kiedyś przepięknie: „Kiedy usta i serce są ze sobą w pełnej zgodzie – tak jak tylne bice jelenia trafiają idealnie w ślady przednich – wtedy nie ma rzeczy niemożliwych. Można wtedy zdobywać szczyty, a nawet przenosić góry”.

Rozwiązanie przyjdzie, gdy Twoja świadomość i podświadomość zaczną działać w idealnej synchronizacji, zestrojone z Bogiem. Nakaz brzmi: „Niech żyje w was ten sam umysł, który był w Chrystusie Jezusie”. POZWÓL MU NA TO! Słyszysz? Pozwól mu działać. Niech zamieszka w Twoim sercu. Niech patrzy Twoimi oczami, słucha Twoimi uszami i przemawia Twoim głosem. Niech działa przez Twoje ręce i kieruje całym Twoim życiem.

„Zanim zawołają, Ja im odpowiem; i podczas gdy jeszcze będą mówić, Ja ich wysłucham”. Wierzysz w tę obietnicę czy wolisz czekać na nagrodę w jakiejś dalekiej przyszłości? „TERAZ jest czas upragniony” – uczył Jezus. To, czego nie można mieć TERAZ, nie będzie możliwe nigdy.

Nigdy nie mów, że Bóg nie wysłuchuje Twoich modlitw, ponieważ „każdy, kto prosi, otrzymuje”. Zapytaj raczej samego siebie: „Jak się modlę? Z samą nadzieją czy z głęboką wiarą? Proszę o rzeczy, które czuję, że już mam, czy błagam o to, czego moim zdaniem mi brakuje?”.

Między jednym a drugim jest ogromna różnica. Nadzieja wybiega w przyszłość, podczas gdy wiara przyjmuje dobro już w tym momencie. Ta różnica w podejściu decyduje o tym, czy modlitwa zostanie wysłuchana. Dopóki nie przyjmiesz tego, o corosisz, całym sercem i umysłem – zanim jeszcze zobaczysz to na własne oczy – nic się nie zmieni. Czy to jasne? Jeśli nie, zatrzymaj się przy tym akapicie tak długo, aż poczujesz, że Twoja potrzeba została zaspokojona, zanim pojawią się na to jakiekolwiek namacalne dowody.

Pismo Święte mówi o tym wprost, choć dla wielu osób jest to jedna z najtrudniejszych zasad do wdrożenia. „Bóg... powołuje do istnienia to, co nie istnieje, tak jakby już było”. Prawdziwym sprawdzianem jest umiejętność powiedzenia: „Stało się”, gdy wokół nie widać jeszcze żadnych zmian. To jedyna skuteczna droga.

„Przez wiarę rozumiemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzialne, nie powstało z rzeczy jawnych”. Oznacza to, że wszystko, co materialne – pieniądze, domy, ubrania, a nawet nasze ciała – powstało z niewidzialnej Energii poprzez słowo Boga. Tak działa Bóg. Jeśli oczekujemy od Niego wsparcia, musimy działać i myśleć w ten sam sposób co On.

„Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną”. Mając w sobie umysł Chrystusa, zyskujemy zaspokojenie każdej ludzkiej potrzeby i rozwiązanie każdego problemu. Chcesz, aby efekty Twoich starań pojawiły się szybciej? Pamiętaj, że tempo zmian zależy od tego, jak mocno czujesz swoją jedność z Bogiem. Prawdziwa wiara, zrodzona z zaufania, opiera się na intuicji i czuciu. Jest jednocześnie początkiem i spełnieniem pragnienia – tym, co widzialne i niewidzialne.

Aby przyspieszyć dobre zmiany, musimy wzmocnić naszą wiarę. Musimy dać umysłowi solidny, pozytywny fundament. Karm swoje emocje radością, wdzięcznością i poczuciem bezpieczeństwa. Traktuj to, czego jeszcze nie ma, jakby już było. Przyjmij to jako teraźniejszość. „Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy”.

„Tak będzie z moim słowem, które wychodzi z ust moich: nie wraca do Mnie bezowocnie, lecz czyni to, co nakazałem”. To tak samo oczywiste, jak to, że dwa plus dwa daje cztery. Nie da się połączyć dwóch dwójek i otrzymać innego wyniku. Podobnie nie da się połączyć szczerej wiary z Bożą mocą bez konkretnych rezultatów. To prawo jest tak samo niezmienne i precyzyjne jak matematyka. Bóg niczego przed nami nie ukrywa, ale Jego dary zależą od tego, czy potrafimy z tego prawa korzystać. Kiedy jesteśmy z Nim w jedności i popieramy swoje prośby głębokim przekonaniem, czerpiemy z uniwersalnego źródła z taką samą łatwością, z jaką rozwiązujemy proste równanie.

„Wystawcie Mnie na próbę, mówi Pan Zastępów, a zobaczycie, czy wam nie otworzę podwoi niebios i nie zleję na was błogosławieństwa nadmiarze”. Wystawiamy Boga na próbę wtedy, gdy przyjmujemy dobro już teraz, gdy wierzymy, choć jeszcze nic nie widzimy, i gdy otwieramy się na to, czego z pozoru nam brakuje. „O cokolwiek prosicie w modlitwie, wierzcie, że już to otrzymaliście, a spełni się wam”. Zwróć uwagę na czas teraźniejszy: „wierzcie, że już to otrzymaliście”. Czy potrafisz to zrobić? Czy potrafisz uwierzyć bez żadnych znaków? Tak, potrafisz i musisz, jeśli chcesz, by Twoja modlitwa przyniosła skutek.

Kiedy Bóg wyjawił Mojżeszowi swoje imię, powiedział: „JESTEM” – nie „być może będę” ani „będę kiedyś”, ale „JESTEM”. Tutaj i teraz. „JESTEM Bogiem i nie ma innego”. JESTEM wszystkim tym, czym mnie w tej chwili ogarniasz. JESTEM odpowiedzią na każdy problem, zdrowiem Twojego ciała, siłą Twojej duszy i Twoim sukcesem. JESTEM wszystkim, o co prosisz w obecnej sekundzie.

„A Bóg mój zaspokoi każdą waszą potrzebę według swego bogactwa w chwale”. Jednak „ten, kto przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy Go szukają”. Bóg jest zawsze obecny jako gotowa odpowiedź i spełnienie każdego dobrego pragnienia. Ale to pragnienie musi wypłynąć prosto z serca.

Prawdziwa wiara nie ma nic wspólnego z tym, co podpowiadają nam zmysły. Kiedy skupiamy się wyłącznie na trudnych okolicznościach, łatwo tracimy wiarę. Jezus uczył: „Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów, lecz wydajcie wyrok sprawiedliwy [właściwy]”. Słuchamy tego nakazu, gdy skupiamy całą uwagę na Bogu tu i teraz, nie pozwalając, by cokolwiek nas rozpraszało.

Kiedy zrozumiemy, że złe okoliczności są jedynie skutkiem braku wiary w dobro, zorientujemy się, że aby je zmienić, musimy zestroić swoje myśli z Bogiem. Robimy to poprzez świadomość, że to, o co prosimy, zostało nam już podarowane.

Modlitwa staje się skuteczna nie dzięki potokowi słów czy dramatycznej walce z problemem, ale dzięki wewnętrznej pewności, że „to się stało”. Rozwiązujemy problem wtedy, gdy oddajemy go Bogu i całkowicie o nim zapominamy.