7,99 zł
Nadeszła najchłodniejsza pora roku. Mróz maluje kwiaty na szybach, a śnieg puszystą chmurką okrywa pola i drogi. To szczególnie trudny czas dla wszystkich zwierząt, które nie zapadły w zimowy sen. Żeby pomóc im przetrwać, trzeba je dokarmiać. Nie można zapominać o wróblach i innych ptaszkach, które nie odleciały do ciepłych krajów. A już niedługo przystroimy dom świątecznymi dekoracjami.
To już ostatni tom z edukacyjnej serii „Razem ze słonkiem" na temat zmian w przyrodzie. Wprowadza dzieci w ostatni okres przyrodniczego cyklu pór roku. Uczy młodych czytelników, jak natura radzi sobie w okresie mroźnej zimy. Zaprasza do wspólnych obserwacji procesów przyrodniczych i kształtuje wrażliwość na otaczający nas świat.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 38
Maria Kownacka
Saga
Razem ze słonkiem. Zima
Copyright © 1986, 2021 Maria Kownacka i SAGA Egmont
Wszystkie prawa zastrzeżone
Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
ISBN: 9788726910568
1. Wydanie w formie e-booka
Format: EPUB 3.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.
www.sagaegmont.com
SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont
Wiemy dobrze, że jeszcze jesienią sprowadziły się z pola do stodół, spichrzów i mieszkań myszy polne, leśne, domowe, a za nimi pośpieszyli ich łowcy: łasice, tchórze, kuny.
Mysz — jest żywym, zwinnym, zmyślnym stworzeniem. Nocą, kiedy wszyscy śpią, myszy opuszczają nory i wychodzą na żer. Zaglądają do każdego kącika, węszą czarnym noskiem, rozglądają się uważnie czarnymi, okrągłymi oczkami.
Tu mysz znalazła kawałek cukierka i chrupie go ostrymi ząbkami, tu okruchy chleba, tutaj orzech — i dalej toczyć go z hałasem do nory, że aż się ludzie budzą ze snu.
A jak pociesznie wygląda, kiedy staje na tylnych łapkach i myje sobie pyszczek, albo maszeruje kilka kroków, podpierając się ogonem!
Ale nie rozczulajmy się zanadto, mysz to wielki szkodnik i trzeba się przed nią bronić! Gryzie i pożera wszystko, co znajdzie — latem: nasiona, owoce, korzenie, korę, zioła, kwiaty w polach i ogrodach, a teraz — zimą: mięso, tłuszcze, mąkę, chleb, mleko, cukier!
Niech tylko trafi do spiżarni, wszystkiemu da radę! Potrafi w pogoni za pokarmem przegryźć deski w podłodze czy szafie i dostać się do najlepiej zabezpieczonych skrytek.
Niszczy też ubrania, książki, papiery — tnąc je zębami na sieczkę. Jest wielkim łakomczuchem i jeżeli ma wybór, to najpierw zabiera się do przysmaków — do słodyczy, mięsa, sera, owoców.
Rozmnaża się szybko — toteż w stodołach i spichrzach może wyrządzać ogromne szkody — pożerając i zanieczyszczając ziarno.
Mamy jednak sprzymierzeńców w walce z myszami i szczurami.
Coś brązowego śmignęło między stertami zboża za stodołą — w zębach trzymało mysz! To łasica, najmniejsze z naszych zwierząt drapieżnych. Jest giętka, zwinna, a chyba bardziej zuchwała, napastliwa i krwiożercza — od największych!
Prawdziwy pogromca myszy — kot nie może się z łasicą równać. Łasica wszędzie się wślizgnie, czasami nawet do mysiej dziury... Jest niezwykle żarłoczna, poluje po całych nocach, a ponieważ źle łazi po drzewach, dlatego niewiele robi krzywdy ptakom. Latem łasice mieszkały w lesie albo w polu, teraz, po żniwach przeniosły się do ludzkich zabudowań, gdzie polują na myszy w stodołach, spichrzach, a nawet na strychach domów, hałasując tam po nocach.
Tchórz to też drapieżnik, z tej samej rodziny co łasica, ale dwa razy od niej większy, jest równie krwiożerczy i też poluje głównie na ziemi, bo nie umie się wspinać na drzewa.
