7,99 zł
Po kilkumiesięcznej przerwie przyroda powoli budzi się do życia. Z ziemi wyrastają pierwsze przebiśniegi. Jeże i inne leśne zwierzątka budzą się z zimowego snu. Do kraju wracają stada ptasich rodzin i już za chwilę zaczną śpiewać swe doroczne koncerty. Tylko z pogodą bywa jeszcze różnie – w końcu to dopiero przedwiośnie!
Tom otwierający serię „Razem ze słonkiem" wprowadza dzieci w pierwszy okres przyrodniczego cyklu. Uczy młodych czytelników, jakie zmiany zachodzą w naturze po zimie i jak środowisko przygotowuje się do nadchodzącej wiosny. Zaprasza do wspólnych obserwacji procesów przyrodniczych i kształtuje wrażliwość na otaczający nas świat.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 36
Maria Kownacka
Saga
Razem ze słonkiem. Przedwiośnie
Copyright © 1986, 2021 Maria Kownacka i SAGA Egmont
Wszystkie prawa zastrzeżone
Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
ISBN: 9788726910605
1. Wydanie w formie e-booka
Format: EPUB 3.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.
www.sagaegmont.com
SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont
Przed pójściem na spacer pani powiedziała:
— Kto na spacer wyruszy — otwiera oczy i uszy!
— Ale my mamy otwarte oczy, o! o! o! I zaczęli śmiesznie oczy wytrzeszczać...
A uszy też mamy otwarte, nie zatkane!
— Wiem, wiem! Ale to jeszcze nie wszystko! — powiedziała pani i uśmiechnęła się tajemniczo.
— Po spacerze się przekonamy, kto miał naprawdę otwarte oczy i uszy.
A po powrocie wszyscy siedli sobie w kręgu na dywanie i pani zapytała:
— Co kto zauważył na spacerze?
Dziewczynie żyły, że było okropne błoto , śniegiem.
Jurek zauważył, że pies gonił kota.
Andrzej liczył taksówki, ale mu się pomyliło.
— A co zauważyliście w parku? — dopytywała się pani.
— W parku też było błoto! — powiedziała Danka.
— Ja słyszałem, że jakiś ptaszek ładnie śpiewał — powiedział Jaś.
— Jak śpiewał? Jak?—ucieszyła się pani.
— O tak: Tiu-tiu...fiii... Tiu— tiu-tiu!
— To była sikorka! Sikorki tak śpiewają! — zawołała Agatka.
— A ja jeszcze słyszałem, że okropnie krzyczały gawrony i łamały gałązki, i latały od drzewa do drzewa z patykami! — opowiadał Jaś. — One będą budowały gniazda.
— A mnie obsypał taki żółty proszek z takich frędzelkowatych bazi, co rosły na krzewie! — zawołała Agatka.
— Jak myślicie, kto miał najlepiej otwarte oczy i uszy na tym spacerze?
Piotr i Zosia wpadli do domu zadyszani.
— Ciociu, na naszej olszy aż się roi!...
— Co się „roi”?
— Takie ptaki, że nie wiem!
— Takie maluchne... Tyciuchne... Podśpiewują sobie: „czyk- czyk-czyk”...
— Tu mają zielone, tu żółte, tu czarne...
— Takie pstre!
— Dziobią olszowe szyszeczki! Co to za ptaki, ciociu?
A ciocia się uśmiechnęła i zanuciła piosenkę o ptaszku-maleńkim, którą znają wszystkie dzieci, pokiwała głową i powiedziała:
— Oj, smyki, smyki... To przecież...
— Czyżyki!!! — wrzasnęli razem.
Od tego wydarzenia Zosia i Piotr z wielkim zapałem rozpoznają ptaki.
Ciocia im pomaga. Założyli nawet ciekawą kartotekę w pudle po pantoflach.
Znają już wszystkie ptaki, które się gnieżdżą w ich ogrodzie lub tylko go odwiedzają. Są to ptaki polne, leśne, łąkowe, a nawet takie, które żyją nad morzem i w górach. A może i wam się to podoba? To naprawdę wielka przyjemność rozpoznawać ptaka po śpiewie, po locie, po upierzeniu, po kształcie, no i po obyczajach.
Trzeba się dobrze, uważnie przyjrzeć ptakowi (najlepiej przez lornetkę), przysłuchać się, jak śpiewa, a potem go odszukać w książce o ptakach. Stamtąd można się dowiedzieć jego nazwy i poznać, jak żyje, czym się żywi, jakie ma obyczaje i nawet jak go chronić, jak mu pomagać.
Kto potrafi, może założyć sobie śliczną, ciekawą kartotekę pod nazwą:
Ptaki, które już znam
Słowniczek
Ledwo się obróciło ku wiośnie — powrócił do nas skowronek — z dalekiej wędrówki do ciepłych krajów.
Żeby was zachęcić, Razem ze słonkiem
