Plastusiowo - Maria Kownacka - ebook + audiobook + książka

Plastusiowo ebook i audiobook

Maria Kownacka

4,8

Ten tytuł dostępny jest jako synchrobook® (połączenie ebooka i audiobooka). Dzięki temu możesz naprzemiennie czytać i słuchać, kontynuując wciągającą lekturę niezależnie od okoliczności!
Opis

Maria Kownacka napisała Plastusiowo z myślą o dzieciach zaczynających czytać samodzielnie. Urocze opowiastki o Plastusiu, Tosi, piesku Plastelinku, Plaskotku, krowie Plastuli, kaczce Plaskaczce i wielu innych Plastusiowianach napisane są prostym, a zarazem literackim językiem, zdania są krótkie, najczęściej rymowane, opowiastki łatwe do zrozumienia, dziecko bez trudu będzie umiało je sobie przyswoić. Teksty drukowane są dużą czcionką i opatrzone pięknymi kolorowymi ilustracjami. Trudno wyobrazić sobie lepsze narzędzie dydaktyczne do nauki czytania niż Plastusiowo!

Maria Kownacka (1894–1982) zadebiutowałana łamach „Płomyka” w 1919 roku, a już w 1936 zasłynęła jako autorka jednej z najsympatyczniejszych i najbardziej lubianych postaci literackich – Plastusia. Jej utwory przetłumaczono na wiele języków, a postawa autorki i całokształt jej twórczości zostały docenione i ukoronowane jedynym na świecie odznaczeniem przyznawanym przez dzieci – Orderem Uśmiechu.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
lub macOS

Liczba stron: 21

Rok wydania: 2024

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 0 godz. 41 min

Rok wydania: 2024

Lektor: Olga Sarzyńska

Oceny
4,8 (21 ocen)
17
3
1
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
KajetanSkr

Nie oderwiesz się od lektury

bardzo nam się podobał!:)
10
Fredzio102

Nie oderwiesz się od lektury

super
00
IwonaOlender

Całkiem niezła

Zabawna. Kiedyś to były bajki dla dzieci…
00
Dorota2904

Dobrze spędzony czas

Bardzfajna książeczka, ale kilka razy się zdarzyło, że jeszcze trwał rozdział a już drugi się zaczął.
01

Popularność




Ilu­stra­cje Ja­ro­sław Żu­kow­ski (Pla­stu­siowo, ko­lo­ro­wanka) Ju­dyta Ju­lia Wod­nicka (ko­lo­ro­wanka)
Skład Bar­bara Wie­czo­rek
Ko­rekta Mi­ko­łaj Mi­cha­łow­ski
© Co­py­ri­ght by Sied­mio­róg, Wro­cław 2024
ISBN 978-83-82791-85-3
Księ­gar­nia in­ter­ne­towa Sied­mio­rog.pl
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.

Pla­ste­lina... Pla­ste­linapod pal­cami się ugina

Kto z was lubi le­pić? Wszy­scy? To do­sko­nale. Wcale się nie dzi­wię, bo prze­cież to tak przy­jem­nie! Można to­czyć kulki, tu­lać wa­łeczki, le­pić, co się tylko ze­chce.

Dzieci w mie­ście mają dużo pla­ste­liny, ale i ko­le­dzy na wsi niech się nie mar­twią: z gliny jesz­cze ład­niej można le­pić niż z pla­ste­liny. No i to, co się ulepi z gliny, można po­tem ślicz­nie po­ma­lo­wać.

A może za­ba­wimy się w ULE­PIANKI?...

Bę­dziemy le­pili po ko­lei wszystko, o czym jest w tej książce.

Po­sta­ramy się o pla­ste­linę albo o glinę, o pa­tyczki do gro­dze­nia pło­tów, o słomę na da­chy, o różne ga­łązki grub­sze i cień­sze – z nich będą drzewa i bo­cia­nie gniazdo – o pu­dełka i pu­de­łeczka z tek­tury, o szpulki po ni­ciach, o gu­ziki. Kwiaty na pla­ste­li­no­wych klom­bach zro­bimy z ko­lo­ro­wego pa­pieru, oczy Pla­stu­sia i zwie­rząt – z ko­ra­li­ków. Po­trzebne będą też dru­ciki i nici na ogonki my­szek, wą­siki kotka, brodę kozy, igły jeża. Głowy i ogonki z pla­ste­liny osa­dzimy na pa­tycz­kach. Będą się le­piej trzy­mały.

Dach na Pla­stu­sio­wym domu, psią budę, wia­trak – można też zro­bić z kar­tonu lub kar­bo­wa­nej tek­tury.

Zresztą jak za­cznie­cie czy­tać o Pla­stu­sio­wie, to sami zo­ba­czy­cie, co wam bę­dzie po­trzebne.

I rób­cie tak, jak się wam naj­bar­dziej po­doba, byle w Pla­stu­sio­wie było ład­nie!

A kiedy już wszystko pięk­nie bę­dzie ule­pione, to nie sta­wiaj­cie tego na półkę za szybką, tylko za­bierz­cie się do za­bawy. Niech się wszystko dzieje jak w tej książce albo... zu­peł­nie ina­czej – tak, jak wy sami ob­my­śli­cie!

Ży­czę wam mi­łej za­bawy i świet­nych po­my­słów!

AU­TORKA

Skąd się wzięło Pla­stu­siowo

Jedna dziew­czynka, To­sia jej było na imię, ule­piła raz na lek­cji ry­sun­ków ma­lut­kiego lu­dzika z pla­ste­liny i na­zwała go – Pla­stuś.

Ten Pla­stuś za­miesz­kał so­bie w jej piór­niku i za­raz za­czął pi­sać pa­mięt­nik.

A może ktoś z was czy­tał ten „PLA­STU­SIOWY PA­MIĘT­NIK”?

Pla­stuś miał bar­dzo wiele przy­gód – i we­so­łych, i smut­nych, kiedy w piór­niku u Tosi miesz­kał. Ale wresz­cie tro­chę chciał so­bie od­mie­nić i tak po­wie­dział do swo­jej opie­kunki Tosi:

– Ko­chana To­siu, ja bar­dzo lu­bię w twoim piór­niku miesz­kać, ale cza­sami chciał­bym od­po­cząć, bo guma Myszka się roz­py­cha, pióro skrzypi mi nad uchem, scy­zo­ryk zgrzyta, a wy­cie­raczka do pióra jest czę­sto usma­ro­wana atra­men­tem i boki mi plami. Więc ro­zu­miesz, To­siu, chciał­bym mieć swoje go­spo­dar­stwo, tak jak Ha­nia na wsi.

Pla­stuś to po­wie­dział bar­dzo nie­śmiało, ale Tosi ogrom­nie się po­do­bało i za­raz za­brała się do ro­boty.

Naj­pierw ule­piła To­sia do­mek z pla­ste­liny. Prze­śliczny do­mek z ga­necz­kiem, ko­mi­nem, okien­ni­cami i pod czer­wo­nym dasz­kiem.

Przed dom­kiem była ła­weczka z pu­de­łek od za­pa­łek i ro­sło jedno drzewo.

To­sia po­wie­działa do Pla­stu­sia:

– Wiesz, Pla­stu­siu ko­chany, na twoim da­chu mo­głyby za­miesz­kać bo­ciany. Po­łóżmy na da­chu koło. Jak przy­lecą do cie­bie, to do­piero bę­dzie we­soło!

No i mocne koło po­ło­żyli na da­chu. Pla­stuś mówi do Tosi:

– Przy­lecą – nie ma stra­chu. Wszy­ściutko już go­towe i we­sołe, i nowe.

– Jak na­zwać go­spo­dar­stwo?

Na­zwali:  P l a s t u s i o w o.

Oj, by­łoż to ra­do­ści, gdy się Pla­stuś w Pla­stu­sio­wie roz­go­ścił!

Ale Pla­stu­siowi bar­dzo prędko się znu­dziło w domku miesz­kać, więc mówi do Tosi:

– Przy­da­łaby mi się w Pla­stu­sio­wie ja­kaś po­cieszka...

– A czego ci trzeba?

– Ulep mi, To­siu, pie­ska!

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki