Po drugiej stronie okopów - Iwan Bogdan - ebook

Po drugiej stronie okopów ebook

Iwan Bogdan

0,0
49,00 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

„Po drugiej stronie okopów” to swoisty wywiad-rzeka z ukraińskiego szpiegiem ,który przeszedł na stronę rosyjską.Ale autor nie ogranicza się tylko do wywiadu.Przytacza szereg własnych treści,które pokazują czytelnikowi szerszy kontekst wojny rosyjsko-ukraińskiej,która de facto zaczęła się w 2014 roku.Autor pokazuje nam całą paletę postaci i organizacji,które pojawiły się na początku istnienia t.zw.DNR.Są więc tu i „zielone ludziki” Armii Czerwonej, i Wagnerowcy ,i organizacje które nie wiadomo komu służą w rzeczywistości. Opowieść szpiega jest wstrząsająca.Jest on m.inn.świadkiem tortur stosowanych na jeńcach ukraińskich. Czytając jego opowieść, nie chce się wierzyć ,że ludzie ludziom mogli zgotować taki los w XXI wieku.

Ivan Bogdan całe swoje życie poświęcił historii współczesnej Ukrainy.Nie tylko ją opisywał,ale i ją tworzył.Jego DNA to pułk „Azov”.Z niego się wywodził i z nim uratował Mariopol przed zajęciem go przez „zielonych ludzików” Putina.

Ostatni rozdział jego życia był tragiczny.Obrońca „Azovstali” traci w boju stopę.Mimo to dalej bierze udział w działaniach wojennych/jego zdjęcie bez stopy widnieje na okładce/.Pod sam koniec oblężenia „Azovstali” ginie od bomby lotniczej.

Prezydent Zeleński publicznie ogłosił że przyznaje mu pośmiertnie najwyższe odznaczenie:”Bohatera Ukrainy”.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 198

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Tłu­ma­cze­nieAlek­san­dra Sta­chura
Kon­sul­ta­cja hi­sto­ryczno-woj­skowapłk w st. spocz. mgr Ma­rek Sta­chura
Re­dak­cja i ko­rektaAn­drzej Ryba
Pro­jekt okładkiPiotr M. Ro­gal­ski
Skład oraz przy­go­to­wa­nie do drukuPiotr M. Ro­gal­ski
Do­fi­nan­so­wano ze środ­ków Mi­ni­stra Kul­tury i Dzie­dzic­twa Na­ro­do­wego po­cho­dzą­cych z Fun­du­szu Pro­mo­cji Kul­tury
All ri­ghts re­se­rved / Wszel­kie prawa za­strze­żone Co­py­ri­ght © Iwan Bog­dan Co­py­ri­ght © Fun­da­cja hi­sto­ria.pl
Wy­da­nie IGdańsk 2023
ISBN 978-83-68008-28-9
Wy­dawca: Fun­da­cja hi­sto­ria.pl 80-855 Gdańsk Wały Pia­stow­skie 1/1508 tel.: (+48) 509 750 116

Książka do­ku­men­talno-hi­sto­ryczna oparta na praw­dzi­wych wy­da­rze­niach, przed­sta­wia fakty i au­ten­tyczne po­sta­cie

Wy­dawca może nie po­dzie­lać opi­nii au­tora i nie po­nosi od­po­wie­dzial­no­ści za treść ma­te­ria­łów wy­ko­rzy­sta­nych w pu­bli­ka­cji

Wstęp od wy­dawcy pol­skiego

SZMA­CIANA LALKA. To ona zwró­ciła moją uwagę. Jej zdję­cie zo­stało umiesz­czone w po­ście, który roz­prze­strze­niał się na fa­ce­bo­oku z pręd­ko­ścią świa­tła. Pod zdję­ciem wpis, że au­tor zdję­cia, obrońca Azo­vstali otrzy­mał tą la­leczkę od dziew­czynki, która chciała mu w ten spo­sób po­dzię­ko­wać za to, że ją broni. I oto te­raz, gdy wra­cał z po­ste­runku chcąc jak za­wsze od­wie­dzić dziew­czynkę, za­miast niej w miej­scu gdzie prze­by­wała, za­stał tylko zglisz­cza. Po­tężna bomba lot­ni­cza zrzu­cona z ru­skiego sa­mo­lotu prze­biła się przez wszyst­kie stropy i za­biła wszyst­kich, któ­rzy znaj­do­wali się w po­miesz­cze­niu w któ­rym prze­by­wała ta dziew­czynka. Tym obrońcą Azo­vstali, który opu­bli­ko­wał ten po­ru­sza­jący post był Ivan Bog­dan. Ode­zwa­łem się do niego przez fa­ce­book po ro­syj­sku. Od­pi­sał mi że za­sad­ni­czo nie roz­ma­wia w ję­zyku ro­syj­skim, ale dla mnie, dla­tego że je­stem z Pol­ski, a Pol­ska tak po­maga Ukra­iń­com, zrobi wy­ją­tek. Ko­re­spon­do­wa­łem z nim nie­mal co­dzien­nie. Obie­ca­li­śmy so­bie że po woj­nie pój­dziemy na wódkę. Któ­re­goś dnia wy­słał mi ma­ilem 2 książki, które na­pi­sał, z prośbą abym je wy­dał je­śli mogę, w Pol­sce. Tro­chę mnie zdzi­wił ten jego po­śpiech z wy­sła­niem tych ksią­żek. Jakby miał prze­czu­cie, że czasu po­zo­stało mu nie­wiele. I na­gle ta ci­sza. Prze­ra­ża­jąca ci­sza. Gdy na­gle prze­stał od­pi­sy­wać. Po­tem ka­pi­tu­la­cja Azo­vstali. Oglą­dam fil­miki pu­bli­ko­wane przez Ro­sjan z pod­da­nia się „Azo­vców”. Szu­kam go wzro­kiem. Ła­two go bę­dzie prze­cież roz­po­znać, bo za­miast stopy ma wkrę­coną śrubę która po­zwala mu ła­pać rów­no­wagę pod­czas cho­dze­nia. Stopę stra­cił w Azow­stali, ale mimo to wy­cho­dził na po­ste­runki. Na zdję­ciu na okładce wi­dać tę jego stopę, a wła­ści­wie jej brak. Na­wią­zuję kon­takt z jego dziew­czyną, Aliną. Ona też go nie wi­działa. I po­tem jak grom z ja­snego nieba spada na mnie wia­do­mość: Ivan zgi­nął od bomby, po­dob­nie jak dziew­czynka, która po­da­ro­wała mu szma­cianą lakę. Jego ciała nie zna­le­ziono. Po roku jego resztki od­dano Ukra­iń­com. Ba­da­nia DNA po­twier­dziły, że to on.

W jed­nym ze swo­ich co­dzien­nych prze­mó­wień pre­zy­dent Ukra­iny, Vla­di­mir Ze­leń­ski po­in­for­mo­wał, że pod­puł­kow­nik Ivan Bog­dan zo­stał po­śmiert­nie od­zna­czony or­de­rem „Bo­ha­tera Ukra­iny”.

Jego książka „Po dru­giej stro­nie oko­pów” od­sła­nia nam ku­lisy po­cząt­ków wojny w Don­ba­sie na pod­sta­wie re­la­cji Ukra­ińca, który uwi­kłany w wojnę staje się agen­tem ro­syj­skiego wy­wiadu.Jego opo­wieść jest wstrzą­sa­jąca. Po­ka­zuje za­gma­twaną sy­tu­ację w Don­ba­sie, gdzie na­gle po­ja­wiły się „zie­lone lu­dziki” Pu­tina i mnó­stwo or­ga­ni­za­cji, cza­sem zwy­czaj­nie ban­dyc­kich, nie wia­domo komu pod­po­rząd­ko­wa­nych. Prze­ciętny czło­wiek nie może się zo­rien­to­wać kto jest kim i kto za kim stoi.Ten chaos świet­nie po­ka­zuje au­tor.

Ak­cja książki to­czy się dwu­to­rowo. Je­den wą­tek to re­la­cja au­tora z jego przy­ja­cie­lem, który pra­cuje w ukra­iń­skim wy­wia­dzie. Drugi wą­tek to re­la­cja sie­dzą­cego w wię­zie­niu Ukra­ińca, agenta ro­syj­skiego, z któ­rym cy­klicz­nie spo­tyka się Ivan Bog­dan i spi­suje jego re­la­cję. Ale to nie jest tylko zwy­kłe spi­sy­wa­nie tej re­la­cji. Mię­dzy au­to­rem a więź­niem to­czy się swo­isty dia­log, który rów­nież au­tor pu­bli­kuje.

No i jesz­cze jedno. To nie jest książka dla lu­dzi o sła­bych ner­wach. Opisy zdzi­cze­nia i wy­jąt­ko­wego sa­dy­zmu w sto­sunku do jeń­ców ukra­iń­skich po­ka­zują nam tą na­ciem­niej­szą stronę wojny.

Pu­bli­ka­cja nie jest prze­zna­czona dla czy­tel­ni­ków po­ni­żej lat 18.

Czy­ta­nie tej książki nie jest lek­kie, ła­twe i przy­jemne. Ale je­śli chcemy po­znać też ży­cie „po dru­giej stro­nie oko­pów”, z tej ro­syj­skiej strony, to mu­simy prze­czy­tać tę książkę. Cie­kawa jest bo­wiem tylko prawda, ja­ka­kol­wiek by ona nie była...

P.S. Ser­deczne po­dzię­ko­wa­nia dla tłu­maczki, p. Oli Sta­chury i jej taty, kon­sul­tanta hi­sto­ryczno-woj­sko­wego, płk. w st. spocz. mgr. Marka Sta­chury.

An­drzej Ryba

WSTĘP

WOJNA, KTÓRA wdarła się do współ­cze­snego ży­cia zmie­niła na­szą świa­do­mość. Wczo­raj­sze „bra­ter­skie” ko­rze­nie, part­ner­stwo, hi­sto­ria – wszystko to dzi­siaj otwo­rzyło oczy ukra­iń­skim oby­wa­te­lom na praw­dziwy ob­raz rze­czy­wi­sto­ści. Naj­więk­sze pań­stwo świata, wy­ko­rzy­stu­jąc swoją wiel­kość i he­ge­mo­nię, pró­buje siłą re­ali­zo­wać wy­łącz­nie wła­sne am­bi­cje i ma­rze­nia o od­ro­dze­niu Im­pe­rium.

Jak po­ka­zał czas, bez te­ry­to­rium i na­rodu współ­cze­snej Ukra­iny to Im­pe­rium nie może ist­nieć a priori. Na swoim prze­gra­nym szlaku wszy­scy Ukra­ińcy stali się dla jego zwo­len­ni­ków – „cho­cho­łami”, „ban­de­row­cami”, „fa­szy­stami” i „Ma­ło­ru­si­nami”.

To sy­no­wie i córki Ukra­iny, z nie­wia­do­mych przy­czyn, są głów­nymi wro­gami „ro­syj­skiego świata” na te­ry­to­rium (sic!) współ­cze­snej Ukra­iny.

Wróg, a do­kład­niej „ich­tam­niety[1]/zie­lone lu­dziki”, dzięki ule­gło­ści i wspar­ciu zdraj­ców i szu­mo­win, otrzy­mał ukra­iń­ski Krym. Po­łknię­cie tego „smacz­nego ką­ska” tylko roz­bu­dziło ape­tyty Ro­sji na całą resztę. Ale Ro­sja się nim za­krztu­siła.

„Nikt nie rzu­cił Don­basu na ko­lana. I ni­komu się to nie uda!” Ta­kim ha­słem wciąż ak­tyw­nie po­słu­gują się sami zwo­len­nicy „ro­syj­skiego świata” na wscho­dzie Ukra­iny. Nie za­uwa­żyli jed­nak, jak sami upa­dli na ko­lana. Nie­któ­rzy na­wet w pełni świa­do­mie i do­bro­wol­nie od­dali się cał­ko­wi­cie ca­rowi i jego oprycz­ni­kom. Nie­wol­ni­cza na­tura zdra­dziła praw­dziwe ob­li­cze współ­cze­snych słu­gu­sów i ich pa­nów. I jak po­ka­zała po­zy­cja cara – jemu ich nie szkoda. „Ko­biety wciąż ro­dzą”.

My, Ukra­ińcy, przy­wró­ci­li­śmy na­szą toż­sa­mość na­ro­dową i obu­dzi­li­śmy w so­bie umi­ło­wa­nie wol­no­ści, które prze­ka­zali nam w ge­nach pra­dawni Sło­wia­nie, cha­rak­terni Ko­zacy i strzelcy si­czowi.

Współ­cze­sna hi­sto­ria opo­wiada o praw­dzi­wym ob­li­czu zdraj­ców i wro­gów Ukra­iny. O ich wza­jem­nych re­la­cjach, gra­nicy mię­dzy czło­wie­czeń­stwem a ze­zwie­rzę­ce­niem.

Oto praw­dziwe fakty z ży­cia wro­gów po dru­giej stro­nie oko­pów. Z za­sa­dami bez za­sad. Z pra­wami bez praw. Z ży­ciem bez ży­cia...

Ni­gdy ni­komu nie opo­wie­dzą o swoim ży­ciu po tam­tej stro­nie oko­pów, bo się boją. Ze stra­chu przed „pa­nami” no­szą­cymi ma­ski do­bro­czyń­ców, ale w środku – nie­ludz­kich.

Do tej pory tylko funk­cjo­na­riu­sze Służby Bez­pie­czeń­stwa Ukra­iny znali tę prawdę. Więk­szość z nich od pierw­szych dni wojny ja­sno okre­śliła kto swój, a kto wróg. Ale jak po­ka­zał czas, na­wet w tej ro­dzi­nie tra­fiły się czarne owce. Cho­ciaż ta opo­wieść nie jest o nich...

Czas, aby wszy­scy po­znali straszną prawdę, któ­rej boją się nie tylko zdrajcy, ale na­wet wro­go­wie. Wro­go­wie Ukra­iny! Chwała Ukra­inie! Śmierć wro­gom!

Iwan Bog­dan

(Wszyst­kie po­sta­cie wy­stę­pu­jące w dal­szej czę­ści książki są w pełni rze­czy­wi­ste. Po­dob­nie jak ich prze­stęp­cze dzia­ła­nia.)

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

Przy­pisy

[1] ich­tam­niety – (oryg. ихтамнеты – od ich tam niet – ich tam nie ma) – ro­syj­scy na­jem­nicy, któ­rzy for­mal­nie nie ist­nieją, wa­gne­rowcy (przyp. tłum.).