Nagranie - opowiadanie erotyczne - Alexandra Södergran - ebook

Nagranie - opowiadanie erotyczne ebook

Alexandra Södergran

0,0
3,99 zł

lub
Opis

Sofie dostała rolę w filmie. To powód jej świetnego samopoczucia. Do tego aktor, z którym gra, okazuje się cudownym mężczyzną – mądrym, pełnym pasji i bardzo seksownym. Kiedy Sofie dowiaduje się, że ma zagrać w scenie gwałtu, zaczyna się zastanawiać, czy bycie aktorką to właśnie to, co chce robić.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 22

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Alexandra Södergran

Nagranie - opowiadanie erotyczne

Lust

Nagranie - opowiadanie erotyczneprzełożyła Agata Makowiecka tytuł oryginałuSpela in filmCopyright © 2016, 2019 Alexandra Södergran i LUST Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726208689

1. Wydanie w formie e-booka, 2019 Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą LUST oraz autora.

NAGRANIE

Sofie zaproponowano rolę. Przyjęła ją, oczywiście. Gdy omawiali formalności przy filiżance kawy, słychać było tryskającą w jej głosie radość, a po zakończonej rozmowie zdała sobie sprawę, że zaczęło świecić słońce.

Zdawała sobie oczywiście sprawę z tego, że była to amatorska produkcja, która nie przekładała się na wysokie dochody – wynagrodzenie było w zasadzie symboliczne. Chodziło o film krótkometrażowy, który obejrzą zapewne nieliczni, ale nie to było najważniejsze. Coś się działo. Coś interesującego. To było istotne.

Próbując się wyciszyć, prześlizgnęła dłońmi wzdłuż ciała, a w tym czasie jakieś dwieście pytań przelatywało jej przez głowę: Jak się to wszystko potoczy? Czego ode mnie oczekują? A co, jeśli się wygłupię? Poczuła wypieki na policzkach, nie czuła się za dobrze w tym, co miała na sobie, nabrała ochoty, aby coś ze sobą zrobić. Pomyślała, że jeżeli przygotuje strój na jutro, wszystko jakoś się ułoży. Chwilę potem krążyła już pomiędzy pokojami, nie bardzo wiedząc, jak ma się do tego zabrać. Otwierała i zamykała szafki, wyciągała szuflady, nie wyjmując z nich ubrań. Gdy się zorientowała, że stoi w kuchni i zajada czekoladę, zrozumiała, że musi się uspokoić. Wiedziała, że spacer będzie najlepszy.

Sama rola okazała się niewielka, obejmowała zaledwie parę scen i niespecjalnie ją stresowała. Nie miała problemu z byciem przed kamerą. Choć była tam jedna scena… Zdała sobie z tego sprawę właśnie teraz, po rozmowie telefonicznej, dokładnie w momencie, kiedy usłyszała jego głęboki i pewny siebie głos. Tak niesamowicie seksowny, że natychmiast nabrała ochoty, aby pójść z nim do łóżka. To ją zdenerwowało. Jak również fakt, że w tej scenie – długiej, o dramatycznym przebiegu i zasadniczym znaczeniu dla filmu – chodziło o gwałt.

Kolejny poranek rozpoczęła od tego, że onanizowała się trzy razy z rzędu. Za pierwszym razem nawet nie zdjęła majtek. Przy oostatnim, jej fantazje stały się nieco bardziej wyrafinowane. Myślała o Mattiasie i tej wspólnej scenie, którą mieli nagrać. Wyobraziła sobie, jak zrywał z niej ubranie, a potem cisnął na łóżko, przytrzymując silnymi, szorstkimi dłońmi. Gdy wciskał się do jej wnętrza, robił to z taką siłą, że aż uginały się sprężyny materaca. Szeptał, że była cudowna i że uwielbia ją pieprzyć, i mówił to głosem, który sprawiał, że jej skóra stała się wyjątkowo wrażliwa, aż poczuła dreszcze na plecach. Zwiększył tempo, wbijał się coraz mocniej i szybciej, aż w końcu krzyknęła. Ostatni orgazm okazał się tak silny, że jej ciało wygięło się w spory łuk.

Wzięła długi prysznic, starannie ogoliła nogi, wysmarowała się balsamem, a potem wyszukała najlepszą bieliznę, jaką miała w swoich zasobach, i którą jednocześnie była gotowa poświęcić, gdyby okazało się, że zostanie porwana. Założyła czerwone koronkowe majteczki, dobrała do pończoch odpowiedni pas, a potem spódnicę, tak krótka i obcisłą, że gdy siadała, widać było całe uda. Przejrzała się w lustrze i uznała, że wygląda seksownie. Zapakowała też dodatkowe ciuchy.

Spotkali się w kawiarni, w mieście. Na zewnątrz przemykał tłum ludzi, przy kasie stała kolejka, ale miejsce w rogu, które wybrali, przypominało strefę chronioną. Rozsiadła się na sofie, zakładając nogę na nogę, a on pochylił się nad stołem, wyglądając przez okno.

– Widzisz tę kobietę tam na ławce? – zapytał. – Tę w wełnianej czapce.

Sofie powiodła za nim spojrzeniem i natychmiast dostrzegła, kogo ma na myśli. – Kurczę, co ona wyrabia? – Oboje zachichotali. Starsza kobieta rozłożyła na ławce prosty obrus w czerwono–białą kratę, którego frędzle zwisały za krawędź. Następnie wyłożyła termos, filiżankę i porcelanowy talerzyk, a także niewielki koszyczek z ciastkami, miniaturowy flakonik z kwiatami, a także kilka innych drobiazgów, których nie zdołali zidentyfikować. Siedziała sama, jednak z ruchu warg można było wnioskować, że zachowywała się jakby prowadziła rozmowę.

– Myślę, że rozmawia ze swoim chomikiem – powiedział.

Sofie się zaśmiała.

– Mówię poważnie. Naprawdę ma chomika. – Uniósł brwi i skinął w stronę starszej pani. – W torebce. Chwilę wcześniej go wyciągnęła i poczęstowała kawałkiem ciastka.

Sofie natychmiast zerknęła w tamtą stronę, a potem przeniosła wzrok na Mattiasa. – Nie wierzę, kpisz sobie ze mnie.

– To prawda! Poobserwuj ją przez chwilę, to się przekonasz, że ponownie go wyjmuje.

Zabiegani ludzi spieszący chodnikiem blokowali widok, ale w miejscu, gdzie kobieta siedziała na ławce, było całkiem spokojnie. Przez minutę siedzieli w ciszy i przyglądali się kobiecie. Jakiś biegacz potruchtał obok ławki, ciągnąc psa na smyczy. Gdy kobieta ponownie została sama, rozejrzała się uważnie wokół, po czym sięgnęła do torebki. Wolno i ostrożnie wyciągnęła z niej owłosione zwierzę z rozwianymi wąsami i drobnymi łapkami, które wbiło zęby w przystawione ciastko.

– Spójrz, o Boże, to cudowne! Sofie przysłoniła dłonią usta i się roześmiała.

– Prawda? – wtórował jej Mattias z szerokim uśmiechem. – Uwielbiam obserwować ludzi. Zawsze coś się dzieje. Mógłbym tak siedzieć przez cały dzień.

– Mógłbyś nakręcić o niej krótkometrażowy film.

– Fajny pomysł.

– O tym jaka jest jej historia, jak spędza dzień – czy zawsze zabiera ze sobą chomika… – Sofie pochyliła się do przodu, nadal z założoną nogą na nogę i upiła łyk kawy.