LUST. Na ulicy w Madrycie - opowiadanie erotyczne - Alexandra Södergran - ebook + audiobook

LUST. Na ulicy w Madrycie - opowiadanie erotyczne ebook

Alexandra Södergran

0,0
2,99 zł

lub
Opis

Mama w kuchni nuciła dalej, od stołu usłyszałem szelest gazety, gdy tata przewracał stronę. Przez cały czas oglądałem się przez ramię. Przez cały czas byłem świadomy, że któreś z nich może się w każdej chwili pojawić. Przecież nie mogli sobie nawet wyobrazić, czym się właśnie zajmujemy.

Właściwie nie są idealnie dobraną parą. Jego chłopak Christian jest zupełnie inny on – odważny i pewny siebie. Chciałby otwarcie pokazać całemu światu, co ich łączy. Jest dumny ze swoich uczuć i nie zamierza się ich wstydzić ani ukrywać. W dodatku zupełnie nie obchodzi go, co myślą inni. Jednak dla niego to zbyt trudne. Nie cierpi, kiedy ludzie się na nich gapią, paraliżuje go to. Chce uciec od wścibskich oczu i trzymać ich miłość w tajemnicy. Bojąc się odrzucenia, zupełnie sobie z tym nie radzi, choć za wszelką cenę stara się unikać spięć między nimi. Gdy obaj spędzają przedświąteczny weekend razem z jego rodzicami, sprawy niespodziewanie wymykają się spod kontroli...

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 13

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Alexandra Södergran

Na ulicy w Madrycie - opowiadanie erotyczne

Lust

Na ulicy w Madrycie - opowiadanie erotyczneprzełożył Emil Chłabko tytuł oryginałuI Madrid hånglar de på öppen gataZdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 2019, 2019 Alexandra Södergran i LUST Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726208573

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą LUST oraz autora.

Na ulicy w Madrycie

Położył mi rękę na tyłku i ścisnął, a ja poczułem, jak adrenalina szybuje w górę. To było cudowne, od razu dostałem wzwodu, ale natychmiast zobaczyłem wokół siebie te wszystkie twarze, wszystkich mijających nas ludzi w zimowych ubraniach i z torbami pełnymi zakupów. Staliśmy pod jemiołą, co zauważyłem dopiero później. Trwało jakieś zakupowe szaleństwo. Pośrodku skrzyżowania na dużej ulicy handlowej, gdzie jaśniały witryny sklepowe rozświetlone mnóstwem lampek i wszędzie paliły się niewielkie latarnie.

Zesztywniałem w jakiejś odruchowej panice. Zacisnąłem wargi. Strach, strach, strach. Nienawidziłem tego, że tak się czuję, ale nie miałem na to wpływu. Po prostu nie mogłem być tym, kim on chciał, żebym był. Rozczarowanie zgasiło jego radość i sprawiło, że skręcił mi się żołądek. Zbliżyłem się do niego, ale był wobec mnie chłodny. Nie okazywał żadnych emocji. Zostałem odizolowany. Znowu. Szliśmy dalej w milczeniu. Zaraz wybuchnie, czułem to.