Ludwig von Mises. Tom I - Jörg Guido Hülsmann - ebook

Ludwig von Mises. Tom I ebook

Jörg Guido Hülsmann

0,0

Opis

Oto dzieło, które będzie budzić podziw przez lata. Jörg Guido Hülsmann w swojej pracy dokonał niemal niemożliwego. Jego monumentalne dzieło jest wynikiem dziesięciu lat przeczesywania archiwów w pięciu krajach oraz bezpośredniego dostępu do obszernych prac Misesa oraz jego współpracowników.

To znacznie więcej niż biografia wielkiego austriackiego ekonomisty. Jest to monumentalne dzieło, które śledzi życie Ludwiga von Misesa i ewolucję jego myśli ekonomicznej oraz umieszcza ją we właściwym kontekście historycznym i kulturowym. Niezwykle bogaty zasób źródłowy sprawia, że publikacja ta idealnie nadaje się dla osób, które dopiero wkraczają w świat nauk ekonomicznych, jak i dla pasjonatów szkoły austriackiej. Nawet osoby uważające się za ekspertów od myśli Misesa znajdą w tej publikacji wiele niezwykle ciekawych faktów.

Pierwszy z dwóch tomów biografii Ludwiga von Misesa opowiada o jego dzieciństwie i młodości, początkach kariery zawodowej, losach na froncie pierwszej wojny światowej oraz udziale w powojennej rekonstrukcji Austrii, a także omawia jego trzy pierwsze ważne prace: Teorię pieniądza i kredytu, Naród, państwo i gospodarkę oraz Socjalizm, zakreślając przy tym sytuację w Wiedniu przełomu wieków i historię powstania austriackiej szkoły ekonomii.

Przeczytaj fragment książki: HÜLSMANN: MISES O WARTOŚCI

 

„Ta książka jest wspaniałym osiągnięciem naukowym. To kompletna praca o życiu i działalności Misesa, znakomicie nakreślająca przy tym warunki panujące w ówczesnym Wiedniu, rozkwit szkoły austriackiej, rolę innych myślicieli, takich jak Hayek, oraz wkład Misesa w rozwój amerykańskiego i światowego libertarianizmu." — Ralph Raico

„Książka Hülsmanna jest czymś więcej niż li tylko biografią wielkiego dwudziestowiecznego ekonomisty z Austrii. To monumentalne dzieło o życiu Ludwiga von Misesa i ewolucji jego myśli ekonomicznej, umieszczające je we właściwym kontekście historycznym i kulturowym. Książka […] przedstawia wiele nowych, a przy tym często zaskakujących informacji i danych. […] Należy ją uznać za jedną z najważniejszych dotychczasowych interpretacji dziejów szkoły austriackiej." — Jesús Huerta de Soto

„Hülsmann w niebywałym stopniu łączy w sobie umiejętności wnikliwego ekonomisty analitycznego i wytrwałego badacza. Jest pod tym względem godnym następcą Murraya Rothbarda. Biografia Misesa jest wybitnym osiągnięciem naukowym. […] To obowiązkowa lektura dla każdego, kto interesuje się szkołą austriacką." — David Gordon

Jörg Guido Hülsmann (ur. 1966) jest niemieckim ekonomistą i przedstawicielem austriackiej szkoły ekonomii. W swoich badaniach zajmuje się kwestiami związanymi z pieniądzem, bankowością, polityką pieniężną, makroekonomią i rynkami finansowymi. Obecnie jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie Angers we Francji.

Wywiad z autoremOCZAMI MISESA – WYWIAD Z JÖRGIEM GUIDEM HÜLSMANNEM

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 604

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Sortuj według:
peterpancio1

Nie oderwiesz się od lektury

jedna z najlepszych biografi ekonomista a czyta się jak o Napoleonie. Warto przeczytać.
00



Przedmowa

Latem 1940 roku, gdy wojska Hitlera szły przez Francję, aby zamknąć Szwajcarię w swych kleszczach, Ludwig von Mises jechał u boku swojej żony Margit w autobusie wypełnionym uciekającymi z Europy Żydami. Aby uniknąć pojmania, kierowca pojazdu wybierał snujące się przez francuską wieś boczne drogi, od czasu do czasu zatrzymując się i wypytując mieszkańców, czy na dalszej drodze nie spostrzegli Niemców. Jeśli tak było, zawracał i szukał objazdów.

Za dwa miesiące Mises miał obchodzić swoje pięćdziesiąte dziewiąte urodziny. Jego nazwisko widniało na czarnej liście osób poszukiwanych przez najeźdźców. Dwa lata wcześniej naziści splądrowali jego wiedeńskie mieszkanie, konfiskując znalezione dokumenty i zamrażając jego majątek. Mises miał wówczas nadzieję, że znajdzie schronienie w Genewie. Lecz tamtego dnia już żaden zakątek Europy nie był bezpieczny. Nie dość, że Mises był znamienitym intelektualistą pochodzenia żydowskiego, to jeszcze powszechnie znano go jako wielkiego oponenta wszelkich postaci socjalizmu, również tego narodowego. Niektórzy nazywali go „ostatnim rycerzem liberalizmu”.

Osobiście odwiódł Austrię od bolszewizmu, uchronił swój kraj od tak wysokiej hiperinflacji jak ta, która w międzywojniu pognębiła Niemcy, a także przekonał do wolnego rynku całe pokolenie młodych socjalistycznych intelektualistów. W tamtej chwili był jednak uchodźcą politycznym, kierującym się ku obcemu kontynentowi.

Małżonkowie dotarli do Stanów Zjednoczonych niemal bez grosza przy duszy i pozbawieni perspektyw zarobkowych. Dawni studenci i uczniowie Misesa zajmowali prestiżowe stanowiska na brytyjskich i amerykańskich uniwersytetach (często dzięki jego pomocy), choć sam Mises był uważany za przeżytek. W dobie rozrostu państwa i centralnego planowania pozostał wielkim obrońcą własności prywatnej i przeciwnikiem wszelkiego interwencjonizmu gospodarczego. Co jednak może najgorsze, bronił logiki werbalnej i realizmu tuż przed samym szczytowym momentem panowania pozytywizmu i modelowania matematycznego. Nie chciała go przyjąć żadna uczelnia. Margit zaczęła szkolić się na sekretarkę.

Przez kolejną dekadę powoli podnosili się z kolan, a Mises pozyskiwał nowych sojuszników. Wydał też swoją najważniejszą książkę – Ludzkie działanie. Dzięki niej zdobył grono zwolenników, których podziw i wierność przekraczały wszystko, czego doświadczył w Europie.

Kiedy w październiku 1973 roku odszedł, żegnał go skromny krąg wielbicieli i uczniów – zalążek ruchu, który miał od tej pory rosnąć w sposób wykładniczy. Dziś jego prace stanowią inspirację dla ekonomistów i libertarian na całym świecie oraz są namiętnie czytane przez coraz większą liczbę studentów wszystkich nauk społecznych. Cała szkoła „misesowskich” ekonomistów rozkwita przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, ale też w Hiszpanii, Francji, Czechach, Argentynie, Rumunii i Włoszech. Ruch ten stanowi świadectwo trwałej siły i wpływu idei Misesa.

W mojej książce zamierzam opowiedzieć, jak idee te wykuwały się w swoich czasach. To historia niezwykłego ekonomisty, przedstawiająca jego życie i dokonania. Świadczy o jego osobistym wpływie na szkołę austriacką i na ruch wolnościowy. Jednak nade wszystko to opowieść o człowieku, który w bezkompromisowej pogoni za prawdą zmienił sam siebie, często wbrew pierwotnym przekonaniom metodycznie wypracowując swoje idee.

Niegdysiejszy adept metody historycznej w naukach społecznych przeobraził się w przywódcę opozycyjnej szkoły austriackiej i humanistycznej teorii społecznej. Młody lewicujący idealista wiedeński wyrósł na wielkiego nestora amerykańskiej prawicy. Choć na początku kariery patrzył z góry na „metalistów”, z czasem stał się niezłomnym obrońcą stuprocentowego standardu złota. Świecił przykładem dla studentów i zwolenników, z których wielu podjęło jego przesłanie i metodę, przecierając nowe szlaki tam, gdzie ich mistrz się zatrzymał.

Zarysowany tu portret Ludwiga von Misesa oddaje przede wszystkim rozwój intelektualny tej postaci w ramach jej epoki. Niewiele wiadomo o emocjonalnej stronie jego osobowości. Wcześnie zaczął widzieć siebie jako osobę publiczną: profesora Misesa. Dołożył wszelkich starań, by zniszczyć jakiekolwiek dowody – od rachunków po listy miłosne – które mogłyby zostać użyte przez jego potencjalnych wrogów. O niektórych bardziej intymnych wydarzeniach jego życia mogę zaświadczyć tylko dzięki prywatnym dokumentom skradzionym w marcu 1938 roku z jego wiedeńskiego mieszkania przez wysłanników Hitlera. Stamtąd za sprawą Armii Czerwonej trafiły w końcu do tajnego moskiewskiego archiwum, gdzie odnalazły się w 1991 roku, stając się dla mnie cennym źródłem informacji.

Książka ta opiera się bezpośrednio na osobistych dokumentach Misesa z archiwów w Moskwie i w Grove City College. Korzystałem też ze zbiorów Wiedeńskiej Izby Handlowej, Akademisches Gymnasium w Wiedniu, Instytutu Wyższych Studiów Międzynarodowych w Genewie, Instytutu Hoovera przy Uniwersytecie Stanforda i materiałów odziedziczonych po Misesie przez Bettinę Bien Greaves. Co oczywiste, bardzo wnikliwie badałem dorobek zarówno Misesa, jak i innych najważniejszych ekonomistów jego epoki. Starałem się też zaznajomić z kontekstem historycznym, w jakim powstawały dzieła Misesa, chociaż w tych ogólnych kwestiach czuję się jedynie amatorem. Cały ten zasób wiedzy zebrany został po raz pierwszy w tym miejscu. Mam nadzieję, że stanie się on dobrym punktem wyjścia dla przyszłych badań nad życiem Misesa.

I tak docieramy do mojej ostatniej uwagi na temat zakresu i celu tej książki. Choć nigdy osobiście nie spotkałem Misesa, od wielu lat pozostaję studentem i wielbicielem jego dzieł. Dlatego kolejne strony są też wyrazem mojej wdzięczności wobec tego wielkiego myśliciela. W moich badaniach ekonomicznych starałem się podejmować rozpoczęte przez niego wątki, choć nie zawsze obierałem ten sam kierunek. Dlatego w pracy nad tą biografią musiałem rozwiać kilka podstawowych wątpliwości. Czy powinienem napisać o współczesnych badaniach, które zainspirował Mises? A może opowiedzieć o różniących się niekiedy obecnych interpretacjach jego myśli? Powstrzymałem się od dodania licznych przecież, krytycznych przypisów do dorobku Misesa, choć to wzmocniłoby moją pracę, czyniąc ją bardziej interesującą dla obecnych znawców dziedziny. To jednak nie pozwoliłoby mi rozwinąć opowieści o samym Misesie i skierowałoby mnie ku badaniom poświęconej mu literatury. Aby i tak już przecież dość obszerna książka trzymała się swej myśli przewodniej, konieczne było ucięcie dyskusji o pracach pobocznych – i to nie tylko moich własnych, lecz także takich wybitnych badaczy myśli Misesa jak Murray Rothbard, Richard Ebeling, Israel Kirzner, Joseph Salerno, Hans-Hermann Hoppe, Bettina Bien Greaves, Julian Delgaudio, Eamonn Butler, Patrick Gunning, Jeffrey Herbener, Percy Greaves, Hans Sennholz, Ralph Raico, James Rolph Edwards, Laurence Moss, Gary North, Carsten Pallas i David Gordon. Choć nie jest to rozwiązanie najdogodniejsze, to jednak jest ono do przyjęcia w dobie Internetu.

Dziś, kiedy tak niewiele wiadomo o Misesie, a badania biograficzne są jeszcze w powijakach, pierwszorzędnym celem jego biografii jest próba uchwycenia postaci, która, pozbawiona znaczącego wsparcia instytucjonalnego, dzięki czystej sile swych idei ponad trzydzieści lat po swej śmierci inspiruje rosnący międzynarodowy ruch intelektualny. Jakież to idee mają tak magnetyczną moc? Kim był ów człowiek? Jakie były jego cele, zmagania, zwycięstwa i porażki? Jakie były źródła jego idei w kontekście jego czasów i przeciwności, z którymi się mierzył? Uważam, że są to główne pytania, jakie należy na obecnym etapie postawić. Ludzie miłujący idee – zwłaszcza wierzący, że to one kształtują nasz świat – mogą uznać to, co następuje, za lekturę wartościową. Lecz nawet jeśli książka ta zdoła jedynie wzbudzić dalsze zainteresowanie postacią Ludwiga von Misesa i jego pracą, to i tak osiągnie swój cel.

 

Jörg Guido Hülsmann

Angers, Francja

maj 2007 roku

Podziękowania

Biografia Misesa nie powstałaby bez inicjatywy Lew Rockwella. To on najpierw zachęcił mnie do jej napisania, a następnie stał się podporą, która nie ugięła się, gdy dzieło zaczęło rozrastać się do rozmiarów znacznie przekraczających nasze pierwotne plany. Książka ta nie powstałaby też bez wsparcia finansowego licznych oddanych kobiet i mężczyzn, zwłaszcza darczyńców wymienionych na pierwszych stronach tej książki. Wiele innych osób podawało mi życzliwą dłoń i zachęcało mnie do dalszej pracy. Miałem ogromne szczęście, mogąc korzystać z wielkodusznej pomocy Bettiny Bien Greaves, która już na początku skierowała moje badania na właściwe tory i udostępniła mi nie tylko dokumenty otrzymane w spadku po Misesie, lecz także własne badania biograficzne tej postaci. W swojej szczodrości podzieliła się ze mną również znajdującą się pod jej opieką wspaniałą kolekcją zdjęć Ludwiga i Margit von Misesów. Chciałbym serdecznie podziękować za uczynność pracownikom Rosyjskiego Państwowego Archiwum Wojskowego w Moskwie: Władimirowi Kuzelenkowowi (dyrektorowi), Władimirowi Kurutajewowi (wicedyrektorowi), Rostisławowi Sokołowowi (tłumaczowi) i Nataszy Samsonowej (archiwistce). Podobnie niebagatelną pomoc ofiarowali mi herr magister Siegel, dyrektor Akademisches Gymnasium w Wiedniu, i profesor Jeffrey Herbener, opiekun Archiwum Misesa w Grove City College. Skorzystałem też z udzielonego mi uprzejmie wsparcia Hansa-Hermanna Hoppego, który udostępnił materiały archiwalne uzyskane przezeń od Wiedeńskiej Izby Handlowej, i Jesúsa Huerty de Soto, który podzielił się ze mną źródłami z Austriackiego Archiwum Państwowego (Österreichisches Staatsarchiv) w Wiedniu, a także Ivo Sarjanovica, który przeprowadził dla mnie kwerendę zasobów Instytutu Wyższych Studiów Międzynarodowych w Genewie. Liczne grono osób okazało mi swą przychylność, podsuwając odniesienia lub namierzając trudne do odnalezienia materiały. Chciałbym szczególnie podziękować Philippowi Bagusowi, profesorowi Gabrielowi Calzadzie Alvarezowi, profesorowi Paulowi Cwikowi, doktorowi Nikolayowi Gertchevowi, doktor Floy Lilley, doktorowi Anthony’emu de Jasay, profesorowi Ralphowi Raico, Reinhardowi Stieblerowi, Josephowi Strombergowi, doktorowi Markowi Thorntonowi, profesorowi Shigekiemu Tomo, Jeffreyowi Tuckerowi i profesorowi Kiichiro Yagiemu. Czytelnicy ogromnie zyskali dzięki kompetencji i sprawności prowadzonego przez Jeffreya Tuckera zespołu redakcyjnego, w którym znaleźli się B.K. Marcus, Arlene Oost-Zinner, Judy Thommesen, doktor David Gordon, Jule Herbert Jr., Kathy White i Harry David. Przynosi mi też zaszczyt uznać swój dług i niezmierną wdzięczność wobec tych, którzy przeczytali i ocenili moją książkę – zwłaszcza wobec profesora Waltera Blocka, doktora Davida Gordona, B.K. Marcusa, Josepha Pottsa, profesora Ralpha Raico i herr doktora Herberta Unterköflera. Pragnę wreszcie podziękować mojej drogiej żonie Nathalie za trwanie przy mnie przez wszystkie lata poświęcone tej pracy i za dzielenie ze mną pięknego życia poza domeną ekonomii i wielkich ekonomistów.

CZĘŚĆ I.MŁODY LUDWIG

Rozdział 1Korzenie

29 września 1881 roku Ludwig Heinrich Edler von Mises przyszedł na świat jako pierwszy w swojej rodzinie szlachcic z urodzenia. Kilka miesięcy wcześniej cesarz austriacki nadał tytuł szlachecki pradziadkowi Ludwiga, Meyerowi Rachmielowi (Jerachmielowi) Misesowi1. Odtąd legitymowali się nazwiskiem „von Mises”. Cesarz przyznał rodowi nadawany często Żydom tytuł honorowy „Edler”, tłumaczony dosłownie jako „włodyka” 2.

Ludwig urodził się we Lwowie, stolicy nieistniejącego już Królestwa Galicji i Lodomerii. Galicja przez wieki należała do Polski, by w 1772 roku przypaść w udziale Habsburgom, gdy wskutek rozbiorów Polskę podzielono między trzech potężnych sąsiadów: Rosję, Prusy i Austrię 3. Choć Habsburgowie byli wówczas cesarzami Rzeszy Niemieckiej, nigdy nie wcielili Galicji do Niemiec, utrzymując ją jako najdalszą północno-wschodnią prowincję Austrii, stanowiącą ich osobiste dominium.

Gdy Ludwig pojawił się na świecie, cesarstwo Habsburgów było drugim co do wielkości po Rosji bytem politycznym w Europie. Do końca XVII wieku ich dynastia zapanowała nad Hiszpanią i jej zamorskimi koloniami na całym świecie. Przed narodzinami Misesa Habsburgowie władali północnymi Włochami, a także Belgią i Schwarzwaldem. Do 1881 roku cesarstwo utraciło te ziemie, wciąż jednak skupiało dwanaście znaczących grup etnicznych i sześć dużych społeczności religijnych. Młodemu Ludwigowi przyszło dorastać w potężnym kraju łączącym wiele kultur o różnorodnym charakterze etnicznym4.

Nawet jak na standardy austriackie Galicja była bardzo bogata etnicznie. Większość jej mieszkańców stanowili Polacy, Rusini, Żydzi i Niemcy, ale było też wielu Ormian, Greków i Włochów. Choć Żydzi zazwyczaj niemal na wszystkich ziemiach pod panowaniem habsburskim stanowili niewielką mniejszość, to w Galicji Wschodniej żyło ich bardzo wielu. W chwili narodzin Ludwiga stanowili we Lwowie najliczniejszą po Polakach grupę5. Przybyli tam, gdyż katoliccy władcy Polski traktowali ich bardziej tolerancyjnie niż jakakolwiek inna władza. Żydzi zyskali ochronę prawną po statucie kaliskim z 1264 roku, a Kazimierz Wielki wraz z następcami podtrzymywali i rozszerzali ich prawa przez następne dwieście lat – w czasach, gdy nację tę rugowano prawie ze wszystkich innych krajów w Europie. W Polsce prawna samodzielność społeczności żydowskiej wzmacniała się przez stulecia, co stanowiło ewenement dziejowy, a w końcu XVIII wieku praktycznie zyskali tam własną państwową enklawę. Polska stała się ojczyzną Żydów ze wszystkich stron świata i, jak wierzyło wielu z nich, nową Ziemią Świętą. W 1750 roku mieszkało tu około 70 procent całej żydowskiej populacji. W okresie rozbiorów odsetek ten tylko wzrósł: do 1780 roku było to już 80 procent6.

Ze względu na to, że początkowo Żydzi napływali z Niemiec, ich dialekt jidysz stał się językiem używanym powszechnie nawet przez żydowską ludność, która napłynęła później z innych zakątków globu. Jakakolwiek polonizacja językowa i kulturowa przebiegała opornie. Najszybciej dostosowywała się żydowska elita intelektualna i ekonomiczna, którą z polską klasą rządzącą łączyły mocne związki gospodarcze i inne wspólne interesy. Zdaniem wybitnego austriackiego historyka i politologa Erika Rittera von Kuehnelta-Leddihna, to polskie tło odegrało istotną rolę na początku rozwoju Ludwiga von Misesa. Według Kuehnelta-Leddihna, polska myśl polityczna i polskie instytucje polityczne, dbające o szlacheckie ideały republikańskiej wolności, miały znaczący wpływ na młodego Ludwiga.

 

Większość ruchów wolnościowych miała typowo szlacheckie korzenie i zwykle sprzeciwiała się centralizacji władzy. Można to dostrzec na przykładzie angielskiej Wielkiej Karty Swobód, węgierskiej Złotej Bulli oraz aragońskich nieugiętych Grandes czy francuskiej Frondy. Polska zaś poszła nawet o krok dalej i w roku 1572 stała się monarchią elekcyjną oraz nazwała się Rzeczpospolitą. Jednym z popularnych wśród szlachty haseł było: „Strzeż się obcych władców i stawiaj opór swoim”. Władza polityczna była w rękach szlachty, która tytułów (przed rozbiorami) nie nosiła i stanowiła jedną piątą populacji. [...]

Szlachta była równa wobec prawa, niezależnie od stanu posiadania, co wyrażało powiedzenie: „Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie”. Co więcej, szlachcice, będąc równymi sobie, nie mogli być poddani tyranii większości. W nazywanym Sejmem parlamencie sprzeciw jakiejkolwiek osoby – liberum veto – utrącał dowolne propozycje prawne.7

 

Kultura polskiej klasy wyższej w Galicji była tą tradycją polityczną przesiąknięta, co musiało mieć wielkie znaczenie dla takich jak Misesowie rodzin, które na przełomie XVIII i XIX wieku aspirowały do wyższych warstw społecznych.

Choć polska spuścizna Ludwiga von Misesa wywarła wpływ na jego myśl polityczną, to obrany przez jego przodków kierunek rozwoju kulturowego był zupełnie inny. W rzeczy samej jego rodzina przez cały XIX wiek szła na czele ruchu germanizacji swojej ojczystej Galicji. Zdaniem Misesów kultura niemiecka ucieleśniała postęp społeczny. Prowadzona pod koniec XVIII wieku za rządów Józefa II Habsburga liberalna polityka dawała nadzieję na poszerzenie wolności ludu galicyjskiego i emancypację Żydów. To właśnie starali się osiągnąć „lewicowi” świeccy Żydzi. Na przełomie XVIII i XIX wieku pod stanowczym przywództwem zamożnych kupców, takich jak Misesowie, grupy te stały się proniemieckie 8. Liderzy ci wspierali nowe władze polityczne, z zadowoleniem witając imigrację nieżydowskich niemieckich grup etnicznych i przyjmowanie świeckiej kultury niemieckiej przez środowiska żydowskie. Misesowie wiedli prym w rozwoju badań z zakresu filozofii i świeckiej nauki wśród miejscowych Żydów. Według Heinricha Graetza:

 

Po wojnach napoleońskich w trzech największych galicyjskich społecznościach w Brodach, Lwowie i Tarnopolu pojawiły się niewielkie koła, stowarzyszone dla budowania własnej kultury, szerzenia edukacji i śmiertelnej wojny przeciw chasydyzmowi. [...] W Łodzi [...] utworzono swego rodzaju koło literackie, na czele którego stanął człowiek bogaty i o ogromnej kulturze – Jehuda Löb Mises (zmarły w 1831 roku). Dzielił się z ambitnymi młodymi lwowiakami pieniędzmi, poradami i, co było dla nich nader ważne, wspaniałą biblioteką książek hebrajskich i europejskich.9

 

Po 1772 roku Habsburgowie nakazali umocować w kraju kastę niemieckojęzycznych biurokratów, a także przyciągali osadników niemieckich na ziemie odebrane polskim królom, jezuitom i rozmaitym klasztorom10. Podczas prawie stulecia germanizacji polska szlachta raz po raz usiłowała odebrać Austriakom władzę nad Polską. Po fiasku jednej z takich prób w 1863 roku dawne polskie elity polityczne pogodziły się wreszcie z Habsburgami, przyrzekając im lojalność swojego Koła Polskiego (Polenklub) w zamian za wolną rękę w panowaniu nad Galicją. W 1867 roku polska szlachta zawarła w parlamencie Austrii ugodę austriacko-polską, zyskując spory zakres autonomii w tej najbardziej na wschód wysuniętej części cesarstwa. Koło Polskie w Wiedniu stało się jedną z głównych frakcji wspierających rządy Austrii aż do ostatecznego rozpadu cesarstwa w 1918 roku11. W tym czasie w Galicji zrezygnowano z germanizacji. Utrzymały się tylko tradycyjne filary niemieckiego języka i kultury: urzędnicy państwowi i świeccy Żydzi12.

 

Mises w wieku dwóch lat

Przed 1867 rokiem dla Misesów punktem wyjścia, jeśli chodzi o wpływanie na miejscowe sprawy polityczne, była proniemieckość. Z tego względu w miarę zacieśniania się dzięki liniom kolejowym współpracy gospodarczej Galicji z imperium Habsburgów, wpływy rodu zaczęły odbijać się echem na arenie krajowej 13.

Koleje w drugiej połowie XIX wieku były nowoczesną technologią, która gruntownie przemodelowała stosunki gospodarcze, polityczne i społeczne. Firmy kolejowe płaciły najlepiej, dawały możliwość szybkiego rozwoju zawodowego oraz przyciągały najaktywniejszych i najlepiej wykształconych młodych ludzi tamtej epoki. Praktycznie wszyscy byli przedstawicielami nowej w XIX wieku klasy intelektualnej inżynierów. Zazwyczaj pochodzili z rodzin należących do burżuazji i łączyli w sobie inteligencję, pragmatyzm w działaniu, skupienie na celu i skuteczność.

Koleje pojawiły się w Austrii w latach dwudziestych XIX wieku, a na początku lat czterdziestych państwo usiłowało je przejąć. Przez kolejną dekadę wiele linii w Austrii uspołeczniono, aż perturbacje w latach 1848–1849 doprowadziły finanse państwa do takiego bezładu, że po 1854 roku trzeba było dokonać reprywatyzacji14. Po powrocie do rąk prywatnych koleje pojawiły się w Galicji. W każdym z dwóch głównych przedsięwzięć kolejnictwa galicyjskiego aktywny udział brali Misesowie jako członkowie zarządów i bankierzy. Urodzony 6 września 1854 roku Arthur Edler von Mises, przedstawiciel kolejnego pokolenia i ojciec Ludwiga, pracował w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku dla Kolei Lwowsko-Czerniowieckiej, podczas gdy wuj Emil był inżynierem w Kolei Karola Ludwika.

Arthur von Mises poślubił Adele Landau z Wiednia (urodzoną 4 czerwca 1858 roku)15. Jej rodzina pochodziła z Brodów, zamieszkałego przez prawie samych Żydów miasta na krańcu imperium Habsburgów. Jej ojcem był Fiszel Landau, a matką Klara Kallir. Arthur sprowadził Adele do Lwowa, gdzie najpierw urodziła Ludwiga, a potem – w 1883 roku – jego brata Richarda Martina. Kilka lat później przyszedł na świat Karl, jednak zmarł on na szkarlatynę w wieku dwunastu lat. Brody, z których pochodziła Adele, były wówczas obszarem wolnego handlu z Polską i Rosją. Jej rodzina zdobyła majątek i wpływy dzięki dobremu spożytkowaniu zyskownych okazji. Nie tylko miłość połączyła Arthura i Adele. Ich małżeństwo miało też scementować przymierze dwóch czołowych rodów Galicji Wschodniej. Warto zwrócić uwagę na więzy rodzinne każdego z trzech żydowskich posłów wybranych w 1873 roku do parlamentu Austrii z Galicji: Joachima Landaua wybrano z Brodów, Nathan Kallir w parlamencie był przedstawicielem brodzkiej izby handlowej, a wuj Ludwiga Hermann był posłem z powiatu drohobyckiego16.

 

Adele i Arthur, rodzice Ludwiga, około 1880 roku

Hermann Mises w swoim pokoleniu wyraźnie wyróżniał się na tle innych męskich członków rodziny cnotami, które przyniosły rodzinie tak wielkie powodzenie i w kolejnej generacji przypadły w udziale jego bratankowi Ludwigowi: entuzjazmem, determinacją, inteligencją, patriotyzmem, cechami przywódczymi oraz bezpretensjonalnym i lekkim piórem17. Najpierw Hermann kierował biurem oddziału dużej firmy ubezpieczeniowej i poszukiwał ropy naftowej w Galicji na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku, a następnie przeniósł się do Wiednia, by pracować dla dużej austriackiej gazety „Morgen-Post”. W 1873 roku został obrany na jedną kadencję posłem Reichsratu (Rady Państwa, czyli austriackiego parlamentu) z galicyjskiego okręgu Sambor-Stryj-Drohobycz, aby później znów pisać dla innej dużej gazety „Wiener Allgemeine Zeitung”, gdzie dał się poznać jako niestrudzony orędownik uprzemysłowienia Galicji18.

Hermann wraz ze swymi braćmi i kuzynami kultywował tradycję skutecznego działania sięgającą co najmniej ich pradziadka – prapradziadka Ludwiga – Efraima Fiszela Misesa. Fiszel był działającym na wielką skalę handlarzem tkanin i właścicielem nieruchomości we Lwowie. Po rozbiorze Polski w 1772 roku mieszkańcy tych ubogich ziem wiejskich bardzo skorzystali na nowych austriackich porządkach, które dały ludności wsi i miast bezprecedensową wolność, choć panująca wówczas cesarzowa Maria Teresa Habsburg do zwolenniczek swobód żydowskich nie należała. Niektórzy z jej najważniejszych doradców – na przykład sławny Sonnenfels – byli pochodzenia żydowskiego, ale nie pozwalała ona na osiedlanie się Żydów w Wiedniu19. Miasta takie jak Lwów, gdzie tolerowano ich obecność, zmuszały ich do mieszkania w specjalnych dzielnicach żydowskich ( Judenviertel). Zwykle zabraniano im handlu w „zakazanych dzielnicach” cesarstwa, a posiadacze pozwoleń na obrót w dni robocze w tych strefach nie mogli tam nocować. Tak też działo się jeszcze długo po końcu XVIII wieku.

Choć przepisy te były bezwzględnie godne pożałowania, to jednak dopuszczały wyjątki. Dlatego we Lwowie pozwalano niektórym Żydom mieszkać poza dzielnicą żydowską, o ile spełnili trzy warunki: musieli być zamożni, wykształceni i nie mogli nosić tradycyjnego żydowskiego ubioru20. Z takiej możliwości korzystał Fiszel Mises, który żył i prowadził działalność handlową w zakazanej dzielnicy Lwowa, gdzie był przewodniczącym kahału, czyli miejscowej kulturowej gminy żydowskiej (Israelitische Kultusgemeinde).

23 czerwca 1800 roku żona Fiszela wydała na świat prawdziwego założyciela rodu Misesów i wszechstronnego erudytę Meyera Rachmiela Misesa21. Chłopiec szybko pokazał swą skuteczność na wielu polach, a jego ojciec rychło uczynił go partnerem w swojej firmie. Zaaranżował też stosowne małżeństwo młodzieńca z Rosą Halberstamm, której ojciec prowadził ważną niemiecko-rosyjską działalność eksportową. Ledwie trzydziestoletni Meyer został przewodniczącym gminy żydowskiej w Lwowie, a rok później – rewidentem sądu okręgowego rozstrzygającego spory handlowe (Lemberger Wechselgericht). Po śmierci ojca w 1842 roku założył własną firmę handlową. Przekroczywszy lat czterdzieści, był już nie tylko skutecznym biznesmenem, lecz także wpływowym przywódcą społeczności, wybieranym kilkukrotnie do lwowskiej rady miasta, oraz fundatorem sierocińca, szkoły żydowskiej i żydowskiej kuchni dla ubogich. Założył też kilka instytucji dających środki na stypendia i na inne cele pomocy społecznej 22.

Meyer był przywódcą świeckiego, proniemieckiego skrzydła w lwowskiej społeczności wyznaniowej, w której od 1840 roku zajmował różne stanowiska. Trzema najważniejszymi celami „oświeconej” frakcji żydowskiej skupionej wokół Meyera było: 1) rozpowszechnianie języka niemieckiego; 2) utworzenie deutsch-israelisches Bethaus, postępowej synagogi, w której obrzędy odprawiano by po niemiecku; oraz 3) założenie niemieckojęzycznej szkoły żydowskiej. Na przeszkodzie stał miejscowy rabin, przywódca ortodoksyjnych Żydów aszkenazyjskich. Gdy na początku lat czterdziestych XIX wieku człowiek ów zmarł, frakcja Misesa sprowadziła znanego ze swoich postępowych poglądów rabina Abrahama Kohna. We Lwowie Kohn nieugięcie dążył do ziszczenia tych zamiarów, doprowadzając zapewne swoich adwersarzy do rozpaczy. We wrześniu 1848 roku został zamordowany23.

Meyer Rachmiel Mises prawdopodobnie należał do tych, którzy po 1846 roku przeprowadzili z powodzeniem krwawą rabację przeciw polskiej szlachcie. Szlachta usiłowała przywrócić zamierzchły zwyczaj pańszczyzny (Robot) – niepełnej służby poddanych na rzecz panów – która pod koniec XVIII wieku powoli zanikała po przejęciu władzy nad Galicją przez Austrię. Gdy w dwa lata później doszło do rozruchów w Paryżu, Berlinie i Wiedniu, Meyer brał udział w przeniesieniu walk na rodzimy grunt. Był jednym z czterech żydowskich sygnatariuszy skierowanego do cesarza adresu z marca 1848 roku, w którym domagano się między innymi równych praw dla wszystkich warstw społecznych, emancypacji Żydów oraz utworzenia galicyjskiej Gwardii Narodowej i demokratycznego samorządu24. Początkowo osiągnięto 17 kwietnia 1848 roku zgodne zniesienie wszystkich postaci poddaństwa w Galicji – przy czym polska szlachta uzyskała zadośćuczynienie z budżetu państwa. Tego samego roku Meyera Rachmiela Misesa wybrano do galicyjskiego parlamentu. Stał się widocznym członkiem nieoficjalnej „arystokracji żydowskiej”, uczestniczącym aktywnie w ważnych reformach politycznych tej najdalej na wschód wysuniętej części imperium Habsburgów. Mógł być nawet jednym z „demokratycznych agitatorów”, którzy przysparzali tylu problemów obrońcom monarchii.

 

Tę zamówioną przez rodzinę Misesów monetę wybito w 1880 roku dla uczczenia osiem- dziesiątej rocznicy urodzin Meyera Rachmiela Misesa. Na awersie widnieje jego podobizna i data urodzenia. Napis wokół herbu rodowego Misesów umieszczony na rewersie to „w 80 let. rocznicę urodzin”, a pod linią poziomą „w dowód czci rodzina 1880”

Mogłoby się wydawać, że osiągnął wystarczająco wiele, jednak okres największych wyzwań i czynów był dopiero przed nim. Zaczął się w latach pięćdziesiątych XIX wieku, gdy do Galicji dotarły koleje, dekadę wcześniej zaczynające oplatać Europę. Meyer zajął się tym biznesem wraz z synem Abrahamem i w 1859 roku zdobył kontrakt od austriackiego wojska na przewóz pszenicy z Galicji. Armia przygotowywała się do wojny francusko-austriackiej. Dzięki umowie Misesowie nawiązali kontakt z imperium finansowym Rothschildów. W 1855 roku Anselm von Rothschild założył bank Creditanstalt, który specjalizował się w finansowaniu przedsięwzięć w przemyśle i miał się wkrótce stać największym bankiem wiedeńskiej giełdy. Jednym z pierwszych znaczących działań banku była obsługa finansowa wojny. Umowa musiała zostać wykonana sprawnie, gdyż w 1860 roku Abraham przyjął stanowisko dyrektora nowego oddziału Creditanstalt we Lwowie. Meyer zaczął pracę w bankowości trzy lata wcześniej, gdy stał się dyrektorem lwowskiego oddziału Austriackiego Banku Narodowego, czyli banku centralnego cesarstwa do utworzenia Banku Austriacko-Węgierskiego w 1879 roku25. Staranny dobór karier przez Misesów zwieńczył awans Hirschego, najmłodszego syna Meyera i dziadka Ludwiga, na partnera i dyrektora zarządzającego banku Hallersteina i Nirensteina oraz mianowanie Hermanna, pierworodnego wnuka Meyera, na dyrektora lwowskiego biura towarzystwa ubezpieczeniowego Feniks 26. Tak oto rodzinne interesy, które zaczęły się od prowincjonalnej firmy handlowej, objęły najbardziej dochodowe branże w kraju: kolej i bankowość.

 

Herb pochodzi z1881 roku, kiedy to cesarz Franciszek Józef Inadał tytuł szlachecki Meyerowi Rachmielowi Misesowi, pradziadkowi Ludwiga von Misesa. Wprawej górnej części widnieje kaduceusz Merkurego, boga handlu iposłańca. Na dole zlewej strony znalazł się symbol dziesięciu przykazań.

Meyer Rachmiel wślad za swoim ojcem przewodniczył rozmaitym żydowskim organizacjom krzewienia kultury we Lwowie. Czerwony sztandar zdobi róża Sarońska, jak nazywano Oblubienicę wPieśni nad Pieśniami, atakże będące symbolem narodu żydowskiego gwiazdy Dawida.

Cesarz Franciszek Józef I nadał Meyerowi patent szlachecki w kwietniu 1881 roku, a we wrześniu przyznał jemu i jego prawowitym potomkom prawo do noszenia tytułu honorowego „Edler”. Samotny patriarcha Meyer Rachmiel Edler von Mises przeżył obu swoich synów i najmłodszą córkę Klarę27. Kiedy 28 lutego 1891 roku zmarł we Lwowie, wszyscy jego wnukowie wyjechali do Wiednia.

Exodus ten nie był niczym wyjątkowym. Dziesiątki tysięcy żydowskich rodzin opuściły wschodnie prowincje na rzecz Wiednia, by skorzystać z szans, jakie otwarły się przed nimi, gdy liberalny ład po 1867 roku zniósł wszystkie prawne bariery dla migracji Żydów. W większości przypadków osoby te cechowały bardziej świeckie poglądy niż tych, którzy pozostali w Galicji. Liberalny Wiedeń kusił obietnicą tak uwolnienia się od ograniczeń narzucanych przez zaściankowe wspólnoty religijne, jak świeckiego włączenia się w życie wielkiego świata. Przed 1867 rokiem burżuazyjne życie we Lwowie i w innych większych miastach oferowało w Galicji zbliżone możliwości. Lecz ugoda austriacko-polska z miejsca te aspiracje przekreśliła, poddając Galicję hegemonii kulturowej Koła Polskiego. Polska szlachta sprzeciwiała się kategorycznie jakimkolwiek zmianom społecznym. Liberalizm i kapitalizm wyklęto, podobnie jak niemieckojęzyczne szkoły, które w poprzednich dekadach były wybitnymi zwiastunkami zmian społecznych. We lwowskiej wspólnocie żydowskiej odwrót niemieckiej dominacji kulturowej dopełnił się w 1882 roku wraz z wyborem propolskiego przewodniczący gminy żydowskiej 28.

Jednakowoż w przypadku wyjazdu do Wiednia Arthura, ojca Ludwiga, decydująca mogła okazać się okoliczność bardziej prozaiczna. Stan finansów austriackiego państwa poprawił się w latach siedemdziesiątych XIX wieku, a w latach osiemdziesiątych władze ponownie przejęły kontrolę nad przemysłem kolejowym29. Jako pierwsze znacjonalizowano linie o największym znaczeniu militarnym, takie jak te łączące Wiedeń z galicyjskimi granicami z Rosją30. Wskutek tych wydarzeń Arthura von Misesa przyjęto do służby cywilnej jako doradcę inżynieryjnego w wiedeńskim Ministerstwie Kolei Żelaznych31.

Praca w wiedeńskiej służbie cywilnej była wówczas wielkim krokiem w karierze: zatrudnienie w administracji publicznej należało do względnej rzadkości i otoczone było o wiele większym uznaniem niż jakakolwiek inna działalność. Rodzina zamieszkała na następne piętnaście lat przy Friedrichstrasse 4. Podstawowym obowiązkiem i pasją Adele było wychowywanie synów, a w prowadzeniu domostwa pomagała jej – co było normą w przypadku rodzin burżuazyjnych – pokojówka i kucharka. Pierwsze zadanie polegało przede wszystkim na przygotowaniu dzieci do przyszłej kariery zawodowej przez umieszczenie ich w dobrych szkołach.

Misesowie stali się typową dla ówczesnego Wiednia rodziną żydowską, tak opisywaną przez historyka kultury Williama Johnstona:

 

Zwykle prowadzący interesy ojciec poślubiał kobietę lepiej od niego samego wykształconą. Para osiedlała się w Wiedniu, często w dzielnicy Leopoldstadt, gdzie on dbał o karierę, a ona trzymała pieczę nad kształceniem potomków. Żona dzieliła się swoim dążeniem do poszerzania horyzontów z synami, których ambicją było prześcignięcie ojców dzięki zdobyciu któregoś z wolnych zawodów.32

 

Osiągnięcia Adele von Mises w edukacji jej obu synów trzeba określić jako ze wszech miar wybitne. Każdy z nich wykroczył zdecydowanie poza zwyczajne przerośnięcie ojca. Obaj okazali się genialnymi naukowcami: Ludwig w naukach społecznych, a Richard w naukach przyrodniczych. U podstaw ich zdumiewających osiągnięć legło szczodre dawkowanie matczynej miłości. Ale na tym się nie skończyło. Adele nauczyła swoich synów troski o innych33. Nauczyła ich skromności i oszczędności34. Nauczyła ich bardziej szanować prawdę i cnoty niż cudze pochlebstwa. Nauczyła ich sztuki pisania. Nauczyła ich też nieugiętego aspirowania do mistrzostwa.

 

Richard, Ludwig, matka Adele iKarl

We wszystkich swoich późniejszych przedsięwzięciach Ludwig i Richard zachowywali dokładność i systematyczność. To, że dotyczyło to ich życia zawodowego, było oczywiste. Ale miało też związek z ich pozostałymi aktywnościami. Przykładowo Ludwig starał się szkolić nawet w tak pospolitych sportach jak wędrówki górskie, a w tenisa zawsze grał z trenerem35. Styl pisarstwa Ludwiga i Richarda był, jak u ich matki, klarowny i bezpretensjonalny. Od dzieciństwa narzucali sobie najwyższe standardy. W miarę doskonalenia gustu i kunsztu wedle tych właśnie standardów oceniali osiągnięcia własne i cudze.

Ludwig wyjątkowo bezkompromisowo odmawiał patrzenia na ludzi i czyny przez względy towarzyskie czy polityczne. Zawsze pogardzał ludźmi, którzy zdobyli władzę, nie wykazując się prawdziwą kompetencją. Jako dojrzały już mężczyzna otwarcie wyrażał odrazę dla ogromnej większości swych kolegów profesorów – nie przez ich błędy, lecz dyletanctwo36. Jego absolutna niezdolność do znoszenia głupoty przysparzała mu licznych wrogów i niemal zrujnowała mu karierę, odpowiadając za jego reputację upartego doktrynera.

Jednak dzięki swoim wybitnym talentom – w tym naturalnym darom rodzinnej Galicji – Mises umiał zyskiwać przyjaciół na obranej przez siebie wyboistej ścieżce. Pod tym względem nie wykraczał poza normę:

 

Żydowskich prawników, lekarzy, profesorów i dziennikarzy było po 1880 roku wielu, a rentierzy tacy jak Stefan Zweig czy Otto Weininger należeli do wyjątków. Dziadkowie tych absolwentów gimnazjum i uniwersytetu w Wiedniu byli często mieszkańcami wiosek galicyjskich czy morawskich, związanymi ściśle z ziemią i tradycyjną kulturą żydowską. Owi młodzieńcy o szerokich horyzontach, jakkolwiek żarliwie by nie dążyli do zeświecczenia, nie byli w stanie odciąć się całkiem od swych korzeni w żydowskich wioskach. Przepełniały ich płynący z ziemi wigor, umiłowanie natury i szerokość horyzontów, które służyły im w Wiedniu dobrze i zgodnie z tamtejszymi tradycjami. Po 1860 roku wiedeńscy Żydzi nie byli już wytworem pokoleń życia w miejskim getcie, jak ich pobratymcy berlińscy czy frankfurccy. Stanowili dla miasta zastrzyk świeżej krwi – dzielili się swą energią, ambicją i głodem kultury, które czyniły ich zdolnymi do zadziwiających innowacji.37

 

W młodym Ludwigu też skupiły się te cechy, które poprowadziły go ku zadziwiającym innowacjom. Kolejne rozdziały ukazują, jak ten nowy przybysz podbił wpierw Wiedeń, a w końcu świat idei.

 

Kolejno od lewej trzej bracia Misesowie: Karl, Ludwig iRichard

1* Część źródeł polskich i żydowskich odnosi się do różnych członków rodziny Ludwiga von Misesa za pomocą innych form tego nazwiska – głównie Mieses lub Mizes. Dla uproszczenia w przekładzie całą rodzinę nazywam Misesami (przyp. JL).

2 W kwestii rodziny Misesów zob. zwłaszcza Adelsakt (akt nadania tytułu szlacheckiego) z 1881 roku dla Meyera (lub Mayera czy Majera) Rachmiela Misesa w Österreichisches Staatsarchiv. Zob. również Österreichisches Biographisches Lexikon, 1815–1950, t. 6, Verlag der Österreichischen Akademie der Wissenschaften, Wien 1975.

3Królestwo Galicji i Lodomerii nie istniało przed rozbiorem Polski. Habsburgowie wybrali tę nazwę, aby uzasadniała na rzekomo historycznym gruncie dokonaną przez nich aneksję. W średniowieczu węgierski król Andrzej II jako Rex Galiciae et Lodomeriae sprawował rządy nad dzielnicami Rusi – Haliczem i Włodzimierzem Wołyńskim. Zob. Isabel Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, w: idem, Deutsche Geschichte im Osten Europas: Galizien, Bukowina, Moldau, Siedler, Berlin 1999, s. 11, 16.

4W 1918 roku Galicja wróciła do Polski. Lwów wraz z okolicznymi ziemiami należy dziś do Ukrainy. W swojej historii Lwów nosił też inne nazwy: Lemberg, Lwow, Lwiw, Leopoli, Leo vivitas, Leopolis.

5W 1848 roku liczba ludności galicyjskiej wynosiła 5,2 miliona. W tej liczbie 2,2 miliona stanowili rzymscy katolicy (głównie Polacy, ale też Niemcy), 2,2 miliona – grekokatolicy (Rusini), 333 tysiące – prawosławni greckiej tradycji liturgicznej i 333 tysiące – Żydzi. Sam Lwów w 1840 roku skupiał około 63 tysięcy mieszkańców, z których 30 tysięcy było rzymskimi katolikami, 4,5 tysiąca grekokatolikami, a 25 tysięcy Żydami. Zob. ibidem, s. 48.

6Zob. Iwo Cyprian Pogonowski, Żydzi wPolsce, Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Komorów 2016 [1993]. Żydów wypędzono z Anglii (1290), Francji (1306), Chorwacji (1349), Krymu (1350), Węgier (1360), Niemiec, Czech, Włoch i Prowansji (1394), Austrii (1421), Hiszpanii (1497), Estonii i Łotwy (1495) i Portugalii (1497). Zob. ibidem, s. 275.

7Erik von Kuehnelt-Leddihn, Kulturalne korzenie Ludwiga von Misesa, tłum. Jan Delegos, Instytut Ludwiga von Misesa, 28 września 2010, https://mises.pl/blog/2010/09/28/kuehnelt-leddihn-kulturalne-korzenie-ludwiga-von-misesa/ (dostęp: 9 lipca 2020) [poprawiono błędy redakcyjne w cytacie – przyp. JL].

8Gmina żydowska w Krakowie utrzymywała swoją propolską postawę pod ortodoksyjnym zwierzchnictwem religijnym. Tymczasem we Lwowie dominowała frakcja proniemiecka. Zob. Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 88 i n., 145.

9Heinrich Graetz, History of the Jews, t. 5, tłum. Bella Löwy, Jewish Publication Society of America, Philadelphia 1895 [1853–1875], s. 612 [Historję Żydów w przekładzie Stanisława Szenhaka oparto na skróconej Volkstümliche Geschichte der Juden, w której nie ma cytowanych przez Hülsmanna fragmentów – przyp. MZ].

10Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 27–29.

11Zob. Rudolf Sieghart, Die letzten Jahrzehnte einer Grossmacht: Menschen, Völker, Probleme des Habsburger-Reichs, Ullstein, Berlin 1932, s. 334 i n.

12W 1880 roku niemiecki był pierwszym językiem dla około 324 tysięcy mieszkańców Galicji, a w 1910 roku dla zaledwie około 90 tysięcy. Zatem nawet w szczytowym punkcie germanizacja miała niewielki liczbowo wpływ na tę część Polski pod panowaniem Habsburgów. Główną przyczynę stanowiło to, że większość nowych osadników było katolikami, co ułatwiało ich integrację z obecnymi tam polskimi parafiami i szkołami. Zob. Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 88 i n., 130, 152.

13Wydaje się, że budowa kolei była skutkiem inicjatyw żydowskich na rzecz uprzemysłowienia Austrii. Według Williama Johnstona w parę lat po 1831 roku „Salomon Rothschild przekonał Metternicha do wspierania industrializacji na ziemiach Habsburgów” (William M. Johnston, Vienna, Vienna: The Golden Age, 1815–1914, Arnoldo Mondadori, Milan 1981, s. 29).

14Zob. Alois Gratz, Die österreichische Finanzpolitik von 1848 bis 1948, w: Hans Mayer (red.), Hundert Jahre österreichische Wirtschaftsentwicklung, 1848–1948, Springer, Wien 1949, s. 254 i n.

15Pobrali się 17 października 1880 roku. Zob. akt małżeństwa w Archiwum Grove City College, kartoteka #6/9/1/1. Świadkami byli Fiszel Landau (ojciec Adele) i Izydor Nirenstein.

16Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 70, 147. Joachim Landau był dziadkiem ciotecznym Ludwiga von Misesa. Zob. Ludwig von Mises, Wspomnienia, tłum. Stefan Sękowski Sękowski (współpraca: Małgorzata Zdziechowska), Fijorr Publishing, Warszawa 2007, s. 68. Dziadek ze strony matki Ludwiga nazywał się Landau, a panieńskie nazwisko jego żony brzmiało Kallir.

17O Hermannie von Misesie zob. wpis w: Österreichisches Biographisches Lexikon, 1815–1950, s. 317.

18Wszystko wskazuje na to, że w tzw. galicyjskiej Pensylwanii – okręgu wyborczym Hermanna wokół Drohobycza, na południowy zachód od Lwowa – wybuchła gorączka nafty. Galicja stała się na przełomie XIX i XX wieku czwartym producentem ropy naftowej na świecie po Rosji, Stanach Zjednoczonych i Holenderskich Indiach Wschodnich. Zob. Balduin Winter, Die Rückkehr zum Kind. Wirklichkeit ist mehr als Realität. Drohobycz, die Heimat des Dichters und Traumtänzers Bruno Schulz im vergessenen Europa, „der Freitag: Die Ost-West-Wochenzeitung”, dział literatury, 30 marca 2001.

19Żydów wygnano z Wiednia w latach 1669–1670, gdy u władzy był Leopold I Habsburg. Kilka lat później bez większego zapału wycofano się z tej decyzji, konserwując stan rzeczy z 1670 roku. Jeśli chodzi o samą cesarzową, historyk kultury Robert Kann zauważył:

W pierwszych pięciu latach panowania Marii Teresy Żydów wypędzono z Czech (1745), a w 1777 roku – niespełna trzy lata przed śmiercią i prawie pięć lat przed wydaniem przez Józefa II słynnego patentu tolerancyjnego (Toleranzpatent) – napisała: „Odtąd żadnemu Żydowi [...] nie pozwoli się pozostać [w Wiedniu] bez mojego zezwolenia na piśmie” (Robert A. Kann, AStudy in Austrian Intellectual History: From Later Baroque to Romanticism, Praeger, New York 1960, s. 158).

20Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 68.

21O Meyerze Jerachmielu Misesie zob. wpis w: Österreichisches Biographisches Lexikon, 1815–1950, s. 317 i n.

22Działania te musiały odegrać decydującą rolę w nadaniu mu tytułu szlacheckiego. Za panowania Franciszka Józefa I łożenie na cele publiczne i tworzenie funduszy zajmujących się pomocą społeczną miało pierwszorzędne znaczenie w procesie nobilitowania bogatych przemysłowców, kupców i bankierów. Zob. Sieghart, Die letzten Jahrzehnte einer Grossmacht, s. 256.

23Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 73 i n. Jak zauważa Graetz:

[Niemal] w każdej dużej społeczności pojawili się stronnicy „oświecenia” albo „lewicy”, którzy nie zerwali jeszcze ze starą szkołą, ale których czyny graniczyły z secesją. O herezję oskarżali ich skrajni ortodoksi, dający pierwszeństwo czystości języka i formy tak w literaturze hebrajskiej, jak i europejskiej (Graetz, History of the Jews, t. 5, s. 403).

24Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 91. Inicjatorami adresu byli polscy politycy Franciszek Jan Smolka, Florian Ziemiałkowski i Tomasz Kulczycki. Domagano się też wprowadzenia języka polskiego w szkołach publicznych i instytucjach służby cywilnej.

25Albert, syn Anselma von Rothschilda, został głównym doradcą Banku Austriacko-Węgierskiego. Powszechnie uważano go za pierwszoplanową postać austriackiego rynku finansowego. Jego ojciec w Banku Narodowym prawdopodobnie odgrywał rolę podobną, choć już nie aż tak na świeczniku.

26Hirsche Mises wziął za żonę Marie Nirenstein z tych właśnie Nirensteinów. Zob. Archiwum Grove City College, kartoteka #6/9/1/1.

27W 1881 roku wciąż żyły dwie jego córki: Stella Klarmann i Elise Bernstein.

28Röskau-Rydel, Galizien, Bukowina, Moldau, s. 147.

29Zob. Gratz, Die österreichische Finanzpolitik von 1848 bis 1948, s. 255.

30Ibidem, s. 270 i n.

31Inni członkowie rodziny poszli tą samą drogą. Na początku lat dziewięćdziesiątych do Wiednia przeniosło się co najmniej trzech z braci i kuzynów Arthura: Emil, Felix i Hermann. Felix był ordynatorem w wiedeńskim szpitalu ogólnym, a Hermann – uznanym dziennikarzem i politykiem.

32Johnston, Vienna, Vienna, s. 200.

33Praca charytatywna była podstawową częścią jej wychowania. Zob. jej wspomnienia w: Adele von Mises, ADay in the House of My Parents, niepublikowany rękopis, 1929, tłum. John Kallir, Ludwig von Mises Institute, 9 grudnia 2005, https://mises.org/library/ludwigs-mother-her-own-words (dostęp: 9 lipca 2020).

34Przez całe życie Ludwig skrupulatnie prowadził swoje księgi. Rejestrował swoje przychody i dzienne wydatki w osobistej księdze rachunkowej.

35Na temat trenowania przez niego tych dyscyplin sportowych zob. Margit von Mises, My Years with Ludwig von Mises, Center for Futures Education, wyd. 1, Cedar Falls, IA 1978, s. 20.

36O typowym wzorcu niemieckiego ekonomisty pisał:

Dla inteligentnych i spragnionych prawdy młodych ludzi działalność akademicka w zakresie „państwowej nauki o gospodarce” (wirtschaftliche Staatswissenschaften) była wręcz żenująca. Natomiast znakomicie służyła ona półgłówkom. [...] Byli dyletantami w każdym calu, we wszystkim, za co się wzięli. Chcieli być historykami, lecz historyczne nauki pomocnicze – najważniejsze narzędzie historyka – były im prawie nieznane. Inna rzecz, że ludziom tym w ogóle obcy był duch badań historycznych. Nie byli zaznajomieni z podstawami statystyki matematycznej. Byli laikami prawniczymi, nie znali się na mechanizmach bankowości, obca im była technologia i wiedza handlowo-techniczna. Mimo to z zadziwiającą beztroską publikowali książki i rozprawy o kwestiach, których nie rozumieli (Mises, Wspomnienia, s. 43, 146).

37Johnston, Vienna, Vienna, s. 200.

Rozdział 2Lata szkolne

Misesowie przeprowadzili się do Wiednia między 1883 (kiedy urodził się Richard, brat Ludwiga) a 1891 rokiem. Stało się to prawdopodobnie przed jesienią 1887 roku, gdy sześcioletni Ludwig zaczął obowiązkową czteroletnią naukę w szkole podstawowej. Rodzina osiedliła się w podmiejskim mieszkaniu nieopodal śródmieścia tworzącego pierwszą dzielnicę Wiednia. Młody Mises wyruszał ze swojego domu przy Friedrichstraße 4 na wiele wypraw, aby poznać miasto, jego historię i ludzi.

Wiedeń

Przez wiele stuleci Wiedeń stanowił serce administracji imperium Habsburgów. Po Wiośnie Ludów w latach 1848–1849 i nieudanej próbie przywrócenia przez Franciszka Józefa I monarchii absolutnej do władzy pod koniec lat pięćdziesiątych doszli austriaccy liberałowie. Rządzili przez około trzydzieści lat, co wystarczyło, by zmienić miasto pod dyktat ich ideałów. Oddzielające stare miasto od okolicznych przedmieść mury obronne zburzyli i zastąpili Ringiem wiedeńskim (Ringstraße). Jest to wspaniały bulwar w kształcie litery U, który z trzech stron otacza stare miasto, od czwartej strony obrębione odnogą Dunaju. Ring odniósł architektoniczny i estetyczny sukces: „Dzięki swojemu skupieniu geograficznemu, prześcigał pod względem wizualnym jakąkolwiek zbudowaną w XIX wieku miejską rekonstrukcję – nawet tę paryską”1. Choć znalazły się tam pałace arystokratów, to jednak dominowały budynki ucieleśniające wartości polityczne i kulturowe liberalnej burżuazji. Wielkie mury miejskie, które niegdyś stanowiły symbol militarnej obecności monarchicznej władzy, zniknęły. Na ich miejscu pojawiły się wystawiające spektakle opera i Hofburgtheater, ukazujące osiągnięcia i odkrycia ludzkości wspaniałe muzea historii naturalnej oraz sztuki, goszczące nowe siły polityczne Reichsratu budynki parlamentu2, reprezentujące siły postępu gospodarczego nowe budynki uniwersytetu i giełdy, a także olśniewający neogotycki ratusz, obrazujący odrodzenie miejskiej autonomii po wiekach cesarskiej supremacji.

Dwudziestominutowy spacer wystarczał, aby młody Mises dotarł do każdego z tych miejsc. W odróżnieniu od większości innych stolic Europy Wiedeń był zaskakująco mały 3. Mieścił wszystkie centralne instytucje i urzędy polityczne, najważniejsze ogniska kultury i siedziby największych korporacji imperium, a mimo to dało się go przemierzyć piechotą w pół godziny 4.

Na ulicach Wiednia można było z łatwością spotkać najbardziej znane i wpływowe osobistości cesarstwa. Niedostrzeżenie kogoś wysoko postawionego było trudną sztuką. Najczęściej byli to śpiewacy operowi, aktorzy sceniczni i członkowie rodziny królewskiej. Przechodzących słynnych wykonawców lub którychś z ponad sześćdziesięciu arcyksiążąt lub arcybiskupów przejeżdżających w karetach witano spontanicznym aplauzem. W żałobie po gwiazdach opery lub Hofburgtheater opuszczano do połowy masztów flagi5. Jednak najlepszym przykładem były częste przejazdy karocą z Hofburgtheater do pałacu Schönbrunn na obrzeżach Wiednia samego Franciszka Józefa I – co dziś wydaje się nie do pomyślenia. Każdy mógł podejść doń na wyciągnięcie ręki i uchylić kapelusza siwowłosemu cesarzowi.

 

Wiedeń, 1858 rok

Podobnie nie dało się uniknąć spotkania z przyjaciółmi, krewnymi i znajomymi w drodze do biura, sklepu czy szkoły. Wiedeńczycy wymieniali się ideami, dyskutowali o codziennych zdarzeniach i debatowali w kawiarniach, znając się po prostu z drogi między domem a biurem, operą czy jednym z muzeów.

Wiedeńskie elity kulturalne nie zamykały się w swoich kręgach społecznych. Ich członkowie myśleli o sobie jako o uczestnikach życia społecznego, wypełniającego wszelkie sfery i integrującego wszelkie profesje: ministrów i studentów, śpiewaków operowych i naukowców, maklerów giełdowych i historyków sztuki, filozofów i malarzy, psychologów i powieściopisarzy, urzędników i architektów. Tak wielkie zagęszczenie ludzi w tak małym mieście uczyniło z Wiednia w latach 1870–1940 matecznik kultury, który ukształtował wiele najcenniejszych osiągnięć cywilizacji XX wieku. Wiedeń zrodził w tych latach fenomenologię, medycynę, psychoanalizę, syjonizm i Jugendstil (secesję). Stąd przede wszystkim wywodziła się współczesna filozofia analityczna i, co najważniejsze, ekonomia austriacka – szkoła myśli, której Ludwig von Mises miał przewodzić i którą miał doskonalić. Wedle słów historyka kultury Carla Schorskego:

 

W Londynie, Paryżu czy Berlinie [...] intelektualni przedstawiciele odmiennych gałęzi kultury wysokiej – akademickiej bądź estetycznej, dziennikarskiej bądź literackiej, politycznej bądź intelektualnej – prawie się nie znali. Żyli we względnie izolowanych środowiskach zawodowych. Tymczasem mniej więcej do końca XIX wieku cała elita Wiednia zachowywała spoistość. Salony i kawiarnie tętniły życiem jako miejsca, w których intelektualiści wszelakiej maści dzielili się ideami i wartościami, wciąż spotykając się z elitami biznesowymi i zawodowymi, które były dumne ze swojego ogólnego wykształcenia i kultury artystycznej.6

 

Na edukację młodych wiedeńskich intelektualistów decydujący wpływ miały kawiarnie 7. Były instytucjami serwującymi kawę i skromne posiłki, ale przede wszystkim dawały specjalistom możliwość toczenia rozmów o interesach, a wszystkim innym o sprawach bieżących. Uczyli się w nich studenci. Aby umilić czas klientom, lepsze kawiarnie prenumerowały najważniejsze międzynarodowe czasopisma naukowe, artystyczne i literackie, dzięki czemu zmieniły się w swego rodzaju prywatne biblioteki. Jako nastolatek Mises zapewne przez wiele popołudni czytał tam i omawiał z rówieśnikami najnowsze artykuły o wszystkich dziedzinach wiedzy i zdobyczach ludzkiej cywilizacji. Możliwe, że to tutaj po raz pierwszy zetknął się z pracami wiedzionej przez Gustava Schmollera niemieckiej szkoły historycznej i uznał je za nieprzekonujące. Jak później wspominał:

 

Jeszcze w gimnazjum zauważyłem pewną sprzeczność w poglądach środowiska Schmollera. Z jednej strony reprezentowana przez niego szkoła zwalczała pozytywistyczne pragnienie zbudowania w oparciu o doświadczenie historyczne jednolitej nauki o społeczeństwie; z drugiej zaś strony reprezentowała ona pogląd, że teorię ekonomiczną należy wywodzić z doświadczenia historyczno-gospodarczego. Zdumiewające było to, że na tę niekonsekwencję nikt nie zwrócił uwagi.8

 

Równie dziwaczna była dlań obrana przez niemiecką szkołę historyczną linia krytyki leseferystycznego liberalizmu. Schmoller i jego stronnicy zdawali się twierdzić, że współczesna epoka liberalna wypadała niekorzystnie w zestawieniu z czasami dawnego kolektywizmu. Ale to nie miało sensu:

 

Co prawda nie rozumiałem jeszcze znaczenia liberalizmu, nie mogłem się jednak pogodzić z myślą, że do jego dyskwalifikacji – jak nas wtedy uczono – wystarczy to, że nurt ten był zdobyczą XVIII wieku, a wcześniej w ogóle nie był znany. [...]

Nie mogłem pojąć, na jakiej podstawie z twierdzenia, że w zamierzchłej przeszłości istniała wspólna własność ziemi, można wyprowadzać twierdzenie, iż własność prywatna nie ma sensu, albo że należy odrzucić monogamię i rodzinę, gdyż kiedyś panowała rozwiązłość. Taki tok myślenia był dla mnie kompletnym bezsensem.9

 

Samo zagęszczenie kulturowe miasta niemal zmuszało wiedeńczyków do interesowania się nauką, pięknem i sztuką. Rozważania i rozmowy na takie tematy nie były zarezerwowane wyłącznie dla elit czy na wyjątkowe okazje. Była to część wiedeńskiej codzienności. Praktycznie każdy od cesarza do gospodyni domowej miał jakąś wiedzę o najnowszych osiągnięciach nauki i jakąś opinię o tym czy innym aktorze lub powieści. Doprawdy, każde dokonanie na polu kulinariów, sztuki, nauki albo techniki spotykało się z kompetentnym uznaniem i krytyką. Ten nieustający krytycyzm – słynne wiedeńskie granteln – ćwiczył umysły, stawiając poprzeczkę na właściwie niezrównanym poziomie.

Choć mieszkańcy Wiednia interesowali się wszelkimi obszarami, w których można było osiągnąć mistrzostwo, to prawdziwie umiłowali sobie muzykę. Wyjątkowego w historii świata wybuchu twórczości muzycznej zaznali między 1770 a 1810 rokiem, gdy raz za razem na wiedeńskich scenach objawiali się geniusze: Haydn, Mozart, Beethoven i Schubert 10. Naddunajskie miasto stało się światową stolicą muzyki i pozostało nią aż do XX wieku. Pasja muzyczna jednała wszystkie warstwy etniczne, społeczne i polityczne. Gdy przychodziło do rozkoszowania się twórczością starych i nowych mistrzów muzycznych, podziały polityczne nie były zdolne poróżnić wiedeńczyków. W przeciwieństwie do polityki, gdzie niedające się pogodzić światopoglądy zdawały się wykluczać jakiekolwiek obiektywne standardy czy prawdziwie specjalistyczną wiedzę, w muzyce rzeczy dobre od złych oddzielał szeroki konsensus. Tę właśnie miarę przykładano do występów wiedeńskich filharmoników i opery, nie znając litości. Za Williamem Johnstonem: „Niechlujstwo (Schlamperei) można tolerować w polityce, ale nie w wykonaniach muzycznych czy teatralnych” 11.

Mises nie podzielał tolerancji mieszkańców Wiednia dla politycznej Schlamperei, ale wraz z nimi pasjonował się muzyką. Tę pasję utrzymał do końca swoich dni. Jego pasierbica Gitta Serény dzieliła się wspomnieniem swego dziewięćdziesięcioletniego ojczyma siedzącego obok niej podczas nowojorskiego wykonania Nad pięknym modrym Dunajem Straussa. Oczy staruszka jaśniały, gdy nucił w takt muzyki.

Wiedeńscy Żydzi

Rodzice Ludwiga mogli polegać na zwartej sieci krewnych, którzy pomogli im włączyć się w życie Wiednia. Arthur i Adele korzystali zwłaszcza z więzi rodzinnych z miejscowymi familiami Misesów i Landauów, a także Nirensteinów i Kallirów. Ludwiga i Richarda od dziecka łączyły przyjaźnie z młodymi członkami obu ostatnich rodów. W weekendy Ludwig często widywał się ze swoim dziadkiem po kądzieli Fiszelem Landauem, którego zresztą wielce podziwiał (dziadek po mieczu zmarł przed przyjęciem młodzieńca do gimnazjum). Z Nirensteinami i innymi kuzynami Misesowie spędzali wakacje na wsi.

Do rzadkości należeć musiały kontakty społeczne wychodzące poza żydowskie rody. Stary wiedeński establishment był zamknięty na przybyszów – tytuł szlachecki Misesów był zbyt świeży, aby środowisko go uznało. Ludwig miał jeszcze doczekać czasów, gdy pochodzenie przestało się liczyć (przynajmniej oficjalnie). Po upadku monarchii w listopadzie 1918 roku nowy republikański rząd zniósł wszelkie tytuły szlacheckie i zakazał ich używania w druku. Według austriackiego prawa Ludwig Heinrich Edler von Mises został Ludwigiem Misesem. Jednak poza krajem posługiwał się nadanym jego pradziadkowi tytułem.

Dla liberalnej epoki w Austrii przesilenie nadeszło w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Mimo późniejszego słabnięcia wystarczyło jej pary, aby umożliwić migrację Żydów galicyjskich i morawskich do Wiednia. Napływ świeżej krwi z wiejskich prowincji dodaje energii wszystkim wielkim metropoliom na świecie. Ambitni młodzi ludzie są źródłem innowacji w sztuce, nauce i biznesie12. W Austro-Węgrzech zapał prowincjuszy potęgowała motywacja żydowskich nuworyszy, którzy po raz pierwszy otrzymali szansę włączenia się w kosmopolityczne społeczeństwo. Sztuka i nauka dawały Żydom wyjątkowe na tle innych dziedzin możliwości awansu społecznego. Biznes, prasa, literatura i teatr, muzyka i opera, a także nauka stały się dla świeckich Żydów wspaniałymi wehikułami integracji13.

W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku trudno już było nie dostrzec wpływu Żydów na wiedeńską kulturę. William Johnston odnotowuje, że na przełomie wieków Żydzi, stanowiący niecałe 9 procent populacji Wiednia, odpowiadali za prawie połowę wszystkich osiągnięć artystycznych i naukowych. Ten przytłaczający sukces był w części skutkiem tego, że nowi imigranci byli wolni od umysłowości ludzi zepchniętych do getta. Żydzi z Moraw, Czech i Galicji od stuleci żyli pod jarzmem opresyjnego rabinicznego ładu, jednak nie doświadczali podobnych ograniczeń w stosunkach z gojami14.

 

W odróżnieniu od takich niemieckich miast jak Frankfurt i Berlin, gdzie skupiska żydowskie istniały od dawna, Wiedeń przyciągnął Żydów dopiero po Wiośnie Ludów w 1848 roku. Przybyli oni z małych wiosek czeskich, morawskich i galicyjskich, w których kultura żydowska trwała we względnej izolacji przez setki lat. Byli to Żydzi wiejscy. W Czechach część z nich była rolnikami, a miejskiego życia zaznali nieliczni. Byli drobnymi kupcami, często obwożącymi swoje towary między miastami lub świadczącymi usługi finansowe dla nieżydowskich właścicieli ziemskich. Na tych ziemiach antysemityzm należał do rzadkości, gdyż Żydzi zapewniali usługi, których wysoko urodzeni i chłopi innych wyznań pożądali, ale których sami wykonywać nie mogli. Wzajemne dopełnianie się obszarów wiejskich dawało Żydom bezpieczeństwo i umiarkowany dobrobyt.15

 

Rodziny żydowskie, które przeniosły się do Wiednia ze wschodnich prowincji, stworzyły kościec nowego, postępowego i liberalnego społeczeństwa. Wiedeń kusił ich najlepszymi szkołami na świecie i równie wyjątkowymi obiektami kultury. Kosmopolityczna atmosfera największego miasta w kraju przyciągała postępowych Żydów perspektywą ucieczki od życia w wąskich ramach wyznaczonych przez tradycje religijne. Wiodącym organem tej liberalnej żydowskiej społeczności imigrantów był dziennik „Neue Freie Presse”, opierający się na finansowym wsparciu banku Creditanstalt, austriackiej perły w koronie rodu Rothschildów 16.

Chociaż Misesowie byli bardziej konserwatywni niż większość wiedeńskich rodzin żydowskich (Arthur należał do zarządu gminy żydowskiej w Wiedniu, a Adele była bardzo religijna17), to jednak Ludwig dorastał w atmosferze skłonności do utożsamiania postępu z sekularyzacją, w ramach której proroków i świętych coraz częściej zastępowali wynalazcy silników oraz mocarze filozofii, sztuki i nauki18.

Mises odbierał przeobrażanie Wiednia dzięki wyczynom nauki i technologii jako zachodzący płynnie proces niekończących się ulepszeń. Liberalne rządy wywarły swój wpływ na ulice i architekturę, zanim jeszcze jako chłopak przybył do miasta. Wszystko było nowe i szło z duchem czasu. Młody Ludwig na własne oczy mógł obserwować, jak oświetlenie elektryczne zastępowało lampy gazowe, pojazdy silnikowe – konie i karoce, a nowe układy hydrauliczne – codzienne wycieczki do publicznej fontanny. Widział, jak całe miasto porastać zaczęły linie telefoniczne, a wreszcie, jak startują i odlatują wiedeńskie samoloty. Jak twierdził jeden z rówieśników Misesa słynny pisarz Stefan Zweig, ten sam postęp zdawał się materializować w domenie społecznej i politycznej – przez rozszerzanie dostępu do prawa wyborczego czy wprowadzanie przepisów chroniących pracowników. Nowa miejska klasa średnia zaczęła wierzyć, że z czasem przeminą wszelkie problemy społeczne i polityczne. Znikną konflikty między grupami etnicznymi i religijnymi, a ludzkość koniec końców osiągnie stan powszechnego braterstwa19.

Nieprzypadkowo w Wiedniu przytłaczająca większość imigrantów żydowskich była liberałami. Upodobawszy sobie wolność od więzów religijnych i moralnych swoich rodzinnych wsi, chętnie przeciwstawiali się ograniczeniom w nowym środowisku. Chodziło nie tylko o sam porządek polityczny, oficjalnie uprzywilejowujący katolików narodowości niemieckiej, lecz także o rolę społeczną Kościoła katolickiego, którego wysoka pozycja nieprzyjemnie przypominała im rabiniczny porządek w ich domach.

Liberałów żydowskich i nieżydowskich łączyły dwie kwestie: sprzeciw wobec Kościoła i walka z cenzurą. Ta druga ciągnęła się od czasów Franciszka I Habsburga, który po wojnach napoleońskich przekształcił Austrię, a zwłaszcza Wiedeń, w państwo policyjne, usiłujące nadzorować całą aktywność intelektualną swoich obywateli. Policyjni szpiedzy infiltrowali kawiarnie i teatry, a dozorcy służyli jako informatorzy. Zagraniczne książki przed wydaniem na rynku austriackim musiały uzyskać zatwierdzenie, a twórczości wielu zagranicznych autorów zakazano. Nie budziło zdziwienia, że nadzorowi podlegały gazety, a przedstawienia teatralne nie mogły się odbyć bez zezwolenia władz 20. Wprawdzie w latach osiemdziesiątych XIX wieku, kiedy Misesowie przenieśli się do Wiednia, Wiosna Ludów osłabiła surowość cenzury, jednak dawne regulacje nadal wpływały na mentalność wiedeńczyków. Przywiązani do tradycji mieszkańcy wzdragali się przed sięganiem po niestosowne, jak się im wydawało, innowacje w biznesie, nauce lub sztuce. Mimo wykształcenia, dobrego gustu i manier brakowało im ikry i zapału koniecznego do wprowadzenia w życie zamysłów łamiących opór konformistycznego otoczenia. Duch przedsiębiorczości czekał na „ruchliwych Żydów”21 z Galicji22. Dla nich dezaprobata społeczeństwa znaczyła mniej niż dla starych wiedeńczyków. W ciągu kilku wspaniałych dekad ich niewzruszony indywidualizm odmienił oblicze Wiednia i zachodniej kultury.

Akademisches Gymnasium

We wrześniu 1892 roku, na krótko przed swoimi jedenastymi urodzinami, Mises zaczął ośmioletnią naukę w Akademisches Gymnasium. Szkoły gimnazjalne różniły się zupełnie od swych współczesnych następców – od uczniów wymagano w nich więcej i ostrożniej ich dobierano. Ten owoc dziewiętnastowiecznego kontynentalnego systemu edukacji najlepiej opisuje określenie „połączenie liceum i college’u”23. Dzieci ambitnych i zamożnych rodziców zaczynały w nich naukę w wieku około dziesięciu lat, po czterech latach kształcenia podstawowego. Dostępne były trzy modele gimnazjów: klasyczny z ośmioma latami łaciny i sześcioma greki, półklasyczny z łaciną i jednym lub dwoma językami współczesnymi oraz zupełnie nowoczesny wyłącznie z językami współczesnymi. Erik von Kuehnelt-Leddihn uważa, że model klasyczny cieszył się większym prestiżem niż inne, ale wszystkie były wymagające.

 

Bardzo często szkoły te stawały się zmorą dla uczniów (oraz utrzymujących ich rodzin). Niezdanie jakiegokolwiek przedmiotu prowadziło do tego, że uczeń powtarzał cały rok. Taki los spotkał Nietschego, Einsteina a nawet von Hayeka. Naturalnie młody Mises otrzymał wykształcenie klasyczne. Języków współczesnych uczył się poza zajęciami.24

 

W Akademisches Gymnasium Mises czytał Cezara, Liwiusza, Owidiusza, Wojnę zJugurtą Salustiusza, Cycerona, Wergiliusza i Tacyta po łacinie. W grece zgłębiał Ksenofonta, Homera, Herodota, Demostenesa, Platona i Sofoklesa25. Jeden werset z Wergiliusza zrobił na Ludwigu tak głębokie wrażenie, że chłopak uczynił zeń swoją życiową maksymę:

 

Tu ne cede malis sed contra audentior ito.

(Ty złemu nie ustępuj, lecz przeciw idź śmiało!).26

 

Po wielu latach Mises zwrócił uwagę na to, jak ogromny wpływ na powstanie liberalnej filozofii społecznej, a więc również na jego własny rozwój intelektualny, miało głębokie zanurzenie się w literaturze klasycznej – zwłaszcza w dziełach starożytnych Greków:

 

To polityczna literatura starożytnych Greków zrodziła idee monarchomachów, filozofię wigów, doktryny Althusiusa, Grocjusza i Johna Locke’a oraz ideologie ojców nowoczesnych konstytucji i kart praw. Studia klasyczne, które były podstawą edukacji liberalnej, strzegły ducha wolności w Anglii Stuartów, we Francji Bourbonów i we Włoszech poddanych despotyzmowi całej plejady różnych książąt. Spośród dziewiętnastowiecznych mężów stanu nie kto inny jak Bismarck, który obok Metternicha był największym wrogiem wolności, przyznawał, że nawet w Prusach Fryderyka Wilhelma III system kształcenia gimnazjalnego, oparty na greckiej i rzymskiej literaturze, był twierdzą republikanizmu.27

 

W 1851 roku u zarania absolutystycznego okresu panowania Franciszka Józefa I austriackie szkoły poddano reformie. Pod wodzą hrabiego Leopolda von Thuna-Hohensteina władze przejęły kontrolę nad edukacją średnią (dotąd wyłączną domeną Kościoła katolickiego) i narzuciły nowy program, który miał przygotować absolwentów do badań naukowych i stanowisk kierowniczych w austriackich urzędach. Nauka religii pozostała obowiązkowa, a odpowiadali za nią przedstawiciele odpowiednich organizacji religijnych – katoliccy księża i żydowscy rabini. Lecz nawet przedmioty religijne miały brać pod uwagę fakty i prawa ustalone przez badania naukowe 28.

W 1869 roku publiczne szkolnictwo stało się obowiązkowe. Zanim dzieci mogły rozpocząć naukę w szkole średniej, musiały ukończyć cztery lata szkoły podstawowej (przygotowujące je do roli dobrych poddanych państwa). Gimnazja uczyły nauk humanistycznych przyszłą elitę kraju. Do szkół tych przyjmowano jedynie około 5 procent grupy wiekowej. Liczba ta mówi więcej o gimnazjach niż jakikolwiek opis ich programów nauczania. Przyjęcie do nich było równoznaczne z wejściem do wąskiej elity intelektualnej. Oznaczało pobieranie nauki od nauczycieli tytułowanych z szacunkiem „Herr Professor”, którzy faktycznie nie ustępowali dzisiejszym profesorom uniwersyteckim, o nauczycielach z liceów nie wspominając (a stanowiska uniwersyteckie były wówczas niezwykle rzadkie). Poprzeczkę stawiano uczniom wysoko, dalece przekraczając wymogi pierwszych lat współczesnych szkół wyższych.

Znalezienie się w gronie najlepszych uczniów nie gwarantowało miejsca w gimnazjum: czesne było wysokie, a zewnętrzne wsparcie finansowe – rzadkie (tylko jeden z kolegów z klasy Misesa takie otrzymywał). Szkoły konkurowały jednak ze sobą o najlepszych uczniów, więc często zrzekały się czesnego, gdy wybitni młodzieńcy nie mogli sobie na nie pozwolić – w klasie Misesa takie przypadki stanowiły około 20 procent. Typowy uczeń gimnazjum był inteligentnym synem zamożnych lub należących do klasy średniej rodziców. Uczniowie pochodzenia robotniczego byli wyjątkami od reguły.

Chociaż gimnazjum były najlepszym rodzajem instytucji edukacyjnej, to poszczególne szkoły tego typu różniły się między sobą jakością lub renomą. Szkoły wiedeńskie były najlepsze, zarówno pod względem korzeni rodzinnych uczniów, jak i formatu nauczycieli. Ci ostatni byli często naukowcami, którzy publikowali, aktywnie angażowali się w badania i mogli poszczycić się ważnym wkładem w swoje dziedziny. Przykładowo dr Valentin Hintner, który uczył Ludwiga łaciny, był członkiem Królewskiej Pruskiej Akademii Nauk Stosowanych w Erfurcie 29.

W Wiedniu trzy szkoły wyraźnie deklasowały pozostałe: Theresianum, Schottengymnasium i Akademisches Gymnasium. Były to szkoły tylko dla chłopców (wiedeńskie dziewczęta uczyły się w oddzielnych gimnazjach, mogły jednak zdawać egzamin końcowy w jednej z najlepszych szkół). Cesarzowa Maria Teresa stworzyła Theresianum w połowie XVIII wieku jako „akademię rycerską”, mającą przygotować młodych arystokratów do przyszłych administracyjno-politycznych obowiązków przywódców imperium. W czasach Misesa wciąż była to szkoła dla wysokich kręgów arystokracji, przyjmująca uczniów z burżuazji tylko jako studentów dziennych, spoza internatu. Do takich należeli Karl Lueger (który później został pierwszym nieliberalnym burmistrzem Wiednia), Rudolf Hilferding i Joseph Schumpeter. Wiele rodzin, które odstręczał snobizm Theresianum, wybierało inne szkoły, takie jak Schottengymnasium benedyktynów i Akademisches Gymnasium30.

Akademisches Gymnasium było najbardziej zsekularyzowaną spośród szkół drugiego stopnia w Wiedniu. Dlatego stanowiło ulubiony ośrodek kształcenia dla synów liberalnej burżuazji, a zwłaszcza dla co wybitniejszych wiedeńskich familii żydowskich31. W liczącej trzydzieści pięć osób ostatniej klasie Ludwiga dziewiętnastu uczniów było Żydami, trzynastu katolikami i dwóch protestantami. Szkoła powstała w 1453 roku. Dziś znajduje się przy Beethovenplatz, w pobliżu wschodniej części Ringstraße. Mieści się we wzniesionym w latach sześćdziesiątych XIX wieku wysokim neogotyckim budynku z romantycznymi wieżami i wysokimi oknami, w obsypanych bluszczem ceglanych murach. Ludwig spędził tu późniejsze osiem lat. Tygodniowy rozkład jego zajęć w pierwszej klasie wyglądał następująco: religia (2 godziny), łacina (8 godzin), język niemiecki (4 godziny), geografia (3 godziny), matematyka (3 godziny), historia naturalna (2 godziny), kaligrafia (1 godzina). To z tych przedmiotów składał się cały ośmioletni program; jedynym większym wyjątkiem była greka, której uczono od trzeciej klasy. Mises był jednym z najlepszych uczniów, choć nie z samego szczytu (naprawdę błyszczał jedynie na zajęciach z historii), szkołę kończąc jako szósty spośród trzydziestu trzech uczniów.

Jednak szkoła rozczarowywała uczniów zimną obojętnością nauczycieli. Przed przeprowadzoną przez Thuna-Hohensteina liberalną reformą systemu kształcenia z 1851 roku austriackie szkoły prowadzili katoliccy duchowni. Uczono wtedy głównie historii Kościoła i philosophia perennis. Po reformie księży zastąpili urzędnicy państwowi. Nowi świeccy profesorowie byli całkowicie przepojeni obrzędowością i mentalnością austriackiej biurokracji, więc zajęcia prowadzili, zachowując typową dla wszystkich państwowych biurokratów obojętność. Interesowało ich głównie sprawne przedstawienie materiału, a nie kształcenie32.

Za niezadowoleniem uczniów oprócz braku zachęt ze strony nauczycieli stał też inny powód – wyjaśniający również wiedeński wybuch twórczej energii, który zapoczątkował epokę liberalną. Szkoły nie zapewniały dostatecznych bodźców intelektualnych żydowskim chłopcom z rodzin pielęgnujących długą tradycję czytelnictwa i starannej, ciągłej pracy umysłowej.

Tak jak dziś uczniowie znosili szkołę jako rutynę. Nie w niej realizowali swoje zainteresowania czy pasje. Ale pod koniec XIX wieku wiedeńscy uczniowie nie czekali na koniec zajęć, aby jak współcześnie zająć się sportem czy iść do kina. Zamiast tego czekała ich prawdziwa nauka: czytanie i pisanie o tym, czego ich w szkole nie uczono. W przybytkach nauki czternastolatek czytał klasyków po łacinie i w grece, a do tego bez entuzjazmu zapychał mózg detalami niemieckiej i europejskiej historii. Ale po zajęciach pochłaniał jedno za drugim współczesne dzieła o nauce i sztuce. Czemu ci wiedeńscy chłopcy o dobrze spędzonym czasie mieli pojęcie tak różne od właściwie wszystkich i wszędzie indziej żyjących pokoleń? Odpowiadała za to, krótko mówiąc, puszczona samopas w świeckim środowisku tradycyjna kultura żydowska.

Jak zauważa William Johnston:

 

Żydzi mieli wielowiekową tradycję piśmiennictwa, zanim w XVIII wieku reszta Europy zaczęła rozstawać się z analfabetyzmem. Żydzi jakby kierowani przeznaczeniem zaczęli zajmować się zawodami wymagającymi łatwości operowania słowem.33

 

Prawdziwą namiętnością tych młodzieńców z rodzin, które ledwie przed pokoleniem wyrwały się z wiejskiego ładu rabinicznego, były ekskursje intelektualne w domenie świeckiej – rzecz dla ich przodków niemożliwa. Rzucili się na głęboką wodę literatury, teatru, opery i wszystkiego, co mogło ich zaciekawić. Wychowani tak, aby cenić wartość dociekań religijnych, w Wiedniu odkryli intelektualne rozkosze świata świeckiego.

Wydaje się, że Ludwig von Mises był typowym przedstawicielem tego pokolenia. Wspominał, że jego zainteresowanie historią wzbudziła w 1888 roku lektura artykułów z rodzinnego dziennika o życiu niemieckich cesarzy Wilhelma I oraz Fryderyka III Hohenzollernów, którzy tamtego roku zmarli. Miał wtedy zaledwie siedem lat. Według jego żony w wieku dziesięciu lat postanowił spisać historię wojny krymskiej. Jednak po pierwszej stronie porzucił swój plan, odkrył bowiem, że pewien angielski historyk wydał na ten temat już dziesięć tomów 34. W latach gimnazjalnych zaczytywał się w dziełach niemieckich historyków, usprawiedliwiających nową dominację pruską na ziemiach niemieckich. Lektury te stały się dla Misesa lekcją na całe życie. Zdał sobie sprawę, że uznani autorzy pisali z wyraźnym uprzedzeniem35. Tak oto wcześnie wykształcił w sobie krytycyzm, który służył mu aż po kres, czyniąc zeń największego intelektualnego obrońcę wolności w XX wieku.

 

Ludwig von Mises ze swoim ojcem Arthurem, około 1893roku

Jedno z niewielu zachowanych zdjęć z jego młodości zdawało się to wróżyć. Jak komentował Lew Rockwell:

 

Często wracam myślą do zdjęcia ze stojącym u boku ojca młodym, może dwunastoletnim, Ludwigiem. Odziany był w tradycyjny austriacki strój, popularny w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku, i trzymał sportową rakietę. Obraz był ziarnisty i daleki. Ale widać, że już w tak młodym wieku w oczach Misesa tliły się intelektualny żar i pewna determinacja. Jego oczy wydają się świadome, jakby już przygotowywał się na czekające go przeciwności. [...] Przyglądamy się, starając się dostrzec źródła jego dzielności, zdolności do ciągłej walki mimo upadku towarzyszy, poczucia moralnej pewności, dzięki której niezależnie od politycznych wiatrów walczył za odwieczne prawdy. Nawet patrząc na tę niewyraźną fotografię, mamy wrażenie, że widzimy tę iskrę wojowniczego ducha, który nigdy nie klęknie przed despotią, lecz do ostatniego tchnienia będzie walczył za prawdę o ludzkiej wolności.36

 

Dziś jest to jeszcze wyraźniejsze, niż było wtedy. Pasja naukowa Ludwiga była dla rówieśników jego proweniencji czymś zwyczajnym. To samo dotyczyło jego zachwytu dla sztuki. Można go sobie wyobrazić jako nastolatka wyczekującego w kolejkach przed premierami w Hofburgtheater lub Volkstheater. Po szkole spotykał się w jednej z kawiarni z Hansem Kelsenem i innymi przyjaciółmi, by dzielić się wyczytanymi w periodykach znaleziskami.

Liczne zaskakujące podobieństwa między drogami życiowymi Misesa i Kelsena czynią ich przyjaźń nad wyraz interesującą. Byli równolatkami chodzącymi do tej samej szkoły. Później obaj trafili na ten sam wydział Uniwersytetu Wiedeńskiego, aby tam przygotowywać się do kariery naukowej i tuż przed pierwszą wojną światową opublikować swoje pierwsze poważne traktaty. Obaj nieugięcie bronili stanowiska, że etyka nie może być nauką, gdyż wszystkie sądy wartościujące są kwestią wyłącznie subiektywną. Misesowi sławę przyniosły jego badania nad apriorycznymi prawami ekonomicznymi, a Kelsen stał się pionierem „czystej teorii prawa”. Co więcej, obaj pojęli za żony kobiety o imieniu Grete, na początku drugiej wojny światowej przenieśli się do Stanów Zjednoczonych i umarli w tym samym roku daleko od Wiednia – Mises w Nowym Jorku, Kelsen w Kalifornii.