Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Sport to odwaga, siła, ogromna moc, ale często też mierzenie się z niewyobrażalną walką o siebie, o swoje cele, a nawet o własne życie.
Odwaga na deskach teatru, w którym grasz zawodnika, rysuje wspaniały obraz idealnego świata sportu. Jednak GDY UCICHNIE ECHO BRAW i pewność siebie schowa się za kurtyną gęstej mgły przeszłości, siła staje się słabością, a ogrom emocji potrafi ściągnąć na dno własnego ja.
Książka opowiada historię chaosu, determinacji, walki i ogromnego rozwoju. Odkrywa, że nie zawsze jesteśmy odważni, a droga do wyznaczonego celu jest kręta i zaskakująca. Ukazuje również, w jaki sposób sport może nie tylko skutecznie odciąć od codzienności, ale i stać się życiowym narkotykiem. Opisuje, jak łatwo można wykorzystać swoje zasoby i wyjść z dymu, który zawsze będzie twoją historią.
Niech ta opowieść otworzy mocno zamknięte oczy, pozwoli pozyskać siłę i motywację do działania. Odkryje tę małą część świata, którego dotykają nieliczni, i zainspiruje do wzięcia życia w swoje ręce.
Blanka Turska ‒ ambitna i niezłomna kobieta pędząca przed siebie w każdej chwili swojego życia. Sport to dla niej środowisko naturalne. Umożliwiło jej ono pozyskanie wartości, którymi się kieruje. Nieustannie wychodzi poza wszelkie schematy. Porusza się w kręgu wyzwań – a te ukształtowały jej silny charakter. Wytrwałość w dążeniu do celu zaprowadziła ją do trudnego świata sukcesu. Każda przygoda dała jej nowe odkrycia i śmiałość przekazywania wiedzy oraz energii innym ludziom. Konsekwentnie i niecierpliwie sięga po kolejne sukcesy.
Z wykształcenia pedagog (ze specjalizacją terapia pedagogiczna, psychologia sportu) z tytułem coacha, mediatora sądowego i pozasądowego, menagera sportu i trenera II klasy. Zawodniczka dyscyplin, takich jak jeździectwo (2001‒2017), drifting (2016‒2025) i strzelectwo dynamiczne IPSC od 2025 roku.
www.blankaturska.com
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 293
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
ilustracja na okładce:
Łukasz Baranowski
Wszystkie grafiki wewnątrz książki są autorstwa Blanki Turskiej.
projekt okładki:
Łukasz Baranowski
redakcja:
Ewa Turek
korekta:
Magdalena Mieczkowska
projekt graficzny środka, skład: RED Monika Brankiewicz
© copyright by Blanka Turska 2025© copyright by Pan Wydawca 2025
ISBN 978-83-68622-11-9
wydanie 1Gdańsk 2026
Pan Wydawca sp. z o.o.ul. Wały Piastowskie 1/150880-855 GdańskPanWydawca.pl
Podziękowanie
Wstęp
SCENA I
Droga bez odwrotu
Fundament
Przejście
Moc wyobraźni
Parada czy olimpiada
Mapa marzeń
Sztuka wyboru
Bez serca
Podziemia teatru
Początek końca
SCENA II
Uziemienie
Jak szybko uświadomisz sobie to, że chcesz iść dalej?
Ja na pierwszym planie
Czyszczenie przestrzeni
Tryb walki – zamrażam
Pozorna stabilizacja
Nienawiść
Lodowa góra
SCENA III
Zobacz, co musisz widzieć. Co się odwlecze, to nie uciecze
Nie działaj perfekcyjnie, tylko skutecznie
Jak utrzymać pion, gdy wieje
Dawaj z sytości
Zakrzywiony obraz siebie
SCENA IV
Zmieniam teatr
Gdy docenisz to, co masz, świat zaskoczy cię czymś więcej
Czy czujesz tę narastającą potrzebę zmiany?
Sukces budowany męskimi rękami
Epidemia porno w sporcie
Świat się zatrzymał, a ziemia przestała się trząść
Każdy słyszał, nikt nie widział
Utrzymaj koncentrację
Aby osiągnąć cel, trzeba już tam być
SCENA V
Przybiłam pionę ze śmiercią
Kluczowy sezon
Magia ostatniego przejazdu
Adrenalina czyni cuda
System obronny
Spodziewaj się niespodziewanego
Zatarta granica
Ciemność
Walka o przetrwanie
Cel osiągnięty. Sukces budowany na cierpieniu
Wychodzę z lasu
Listopad nie polega na rozumieniu czegokolwiek
Od siebie nie uciekniesz
Koniec baterii
Urlop na krawędzi
SCENA VI
Powrót do przeszłości
Blokada
Emdr
Czucie
SCENA VII
Krótka historia twojego startu
Startowe nieprzygotowanie
Storytelling
Leniwa miłość do siebie. Zapędy narcystyczne
Trening czyni mistrza
Nic się w życiu nie udaje
SCENA VIII
Koło ratunkowe
Oddaję
Po co ćpać, jak masz życie?
SCENA IX
Sekret dobrego startu. Codzienność sportowa ujarzmia chaos
Czy ty też odkładasz to na później?
Co wywołuje samokontrola?
Składam puzzle – dobry start
Godzina zero – czas startu
Wpływ sportu na rozwój
Koncentracja
Dystraktory
Wizualizacja
Relaksacja
Formułowanie celu
Rób małe kroki do wielkiego celu
Profil umiejętności
Przetrenowanie
Dlaczego niektórzy sportowcy osiągają wielkie sukcesy
Zanim ocenisz, popatrz
Po co mi ci ludzie? – Team na ratunek
Historia nie pisze się sama
Przyziemny paraliż
Zakończenie
Przypisy
O Autorce
Pozostałe rozdziały dostępne w pełnej wersji e-booka.
Dziękuję sobie za tak ciężką pracę i odwagę. Za znoszenie tych wszystkich ludzi, którzy niszczyli moje myśli i marzenia, nie szanowali mojej pracy i kopali mnie, gdy leżałam. To dzięki temu jestem właśnie tutaj i z dumą patrzę na wszystko, co mnie otacza. Dzięki wam nauczyłam się czerpać energię ze zła i cierpienia. To ma swoje konsekwencje, ale amplituda, z jaką wybijam się z dna, jest tak ogromna, że po drodze mogę oddać energię wielu potrzebującym.
Pozyskiwanie wiedzy to ciężka praca, którą wykonuję regularnie.
Mój sukces wiąże się jednak z wieloma ludźmi. To często ich rękami buduję schody ku szczytom swoich marzeń, a niemoc i lenistwo wielu z nich daje mi większą łatwość i swobodę w drodze do celu. Tu zwyczajnie nie ma tłumów, jest przestrzeń.
Dziękuję wam wszystkim, którzy kształtowaliście moją osobowość, i tym, którzy wierzą w moją moc.
Do tych podziękowań chcę dołączyć kluczowe osoby, które miały ogromny wpływ na moje wybory i mój rozwój.
Książkę dedykuję swojemu synowi. Jesteś niesamowitym wojownikiem. Nauczyłeś mnie, że zwolnienie tempa nie musi być porażką. To może mieć związek z otwarciem się na nowe, lepsze życie i niesamowite historie.
Czym dla ciebie jest porażka?
Dla mnie porażka to jedno – to brak działania. Reszta przygód to informacja zwrotna.
Kiedy szłam z ogromną niepewnością swojego stanowiska, ze wstydem, bo wiedziałam, że rówieśnicy będą się ze mnie śmiać, miałam wewnętrzne poczucie, że te małe wielkie rzeczy postawią mnie wyżej. I tak się stało. Po wielu latach ci, dla których byłam pośmiewiskiem, siedzą teraz na kanapie i żyją marzeniami z internetu, ciągle lajkując moje nudne posty w mediach społecznościowych.
Piszę tę książkę w dniu, w którym mogło mnie już tutaj nie być, ale życie postanowiło zmienić bieg mojej ścieżki i pozwolić mi na dalsze rozwój oraz działanie.
Poznasz tu historię spotkania dwóch światów, opadającej mgły, która odkrywa druzgocące koszty bycia samotnym wojownikiem i cichym bohaterem swojego życia.
Mimo przeogromnej pracy związanej z ciężkością tej planety i sukcesem w odmrażaniu emocji oraz ciepłych uczuć wdzięczności dla świata nadal wolę zło. To nie znaczy jednak, że będę je czynić.
Cała ta książka jest pisana z myślą o tobie, abyś zobaczył, że nie ma sytuacji bez wyjścia, a każdy stawiany krok może być tym pierwszym do wyjścia z piekła, które sobie zaserwowałeś. To bowiem tylko twoja decyzja, a pytanie brzmi: „Dlaczego ją podjąłeś?”.
Zanim zdecydujesz się odkryć mroczną stronę swojego ja i to, co zalega głęboko zabite deskami pod sceną, na której stoisz, przygotuj się dobrze na to, co tam spotkasz.
Zapraszam cię do świata sportu, którego jeszcze nie znasz. Świata, w którym porzucasz siebie i doświadczasz, jak wysoką cenę płaci się za manipulację oraz życie bez serca. Historię wchodzenia w najciemniejsze zakamarki swojego ja, dziejącą się poza waszym zasięgiem.
Publikacja ta miała być pracą naukowa, pozostanie jednak powieścią, w której każdy odnajdzie kawałek siebie.
Niemniej nie będę naukowcem i pewnie nie dotrę do punktu badawczego. Mam natomiast w kieszeni ogromnie ważną rzecz: wieloletnie, bogate doświadczenie, i to nie tylko sportowe.
Każda przygoda, która ci się przytrafia, to element twojego rozwoju i ważnej historii. Może nie zostanę doktorantką na uniwersytecie, ale nadal będę się szkolić i wykorzystywać swoją wiedzę w dziedzinie sportu. A wy zobaczycie, jak ten świat potrafi ukształtować charakter człowieka i jaki wpływ ma sport na hardcore życia codziennego.
Świat cały jest sceną:
Wszyscy mężczyźni i wszystkie kobiety
Są aktorami jedynie i mają
Wejścia i wyjścia. Każdy z ludzi musi
Odegrać wiele ról w stosownym czasie
William Szekspir, Jak wam się podoba. Akt II, scena 7
Nie chcę cię ściągnąć do mojego piekła, bo wiem, że musiałeś z ogromną odwagą przejść przez swoje. Dlatego teraz otwieram przed tobą nowe możliwości poznania piękna sportowej codzienności. Nie wiem, czy jesteś gotowy na odkrycie tego, jak przyjemne może być twoje życie, kiedy złapiesz zimną, mosiężną klamkę i uchylisz ciężkie, zdradzające rąbka tajemnicy drzwi.
Przybliżasz powoli swój nos do wejścia, czujesz pachnące starym drewnem, dębowe, ciężkie wrota. Z trudem starasz się je otworzyć. Walczysz chwilę z furtką do wspaniałej bajki, bo przez szczeliny dostrzegasz coś, na co długo czekałeś. Czy jesteś pewny, że chcesz poczuć tak silny zastrzyk emocji i zaryzykujesz wejście tam, gdzie odkryjesz więcej, niż mógłbyś sobie kiedykolwiek wyobrazić?
To jest moment decyzji. Stoisz przez ogromną wiedzą, która jest niewygodna, ale kusząca. Możesz się jeszcze wycofać i zamknąć ten rozdział, usiąść w fotelu i ze strachem zostać w jednym miejscu, nie zaznając tego, co oferuje ci ten świat.
Jak długo jeszcze chcesz czekać, zanim odkryjesz, że to jest ten moment, aby zejść na dno swojej historii?
Podejmujesz w pełni przemyślaną decyzję, że wchodzisz właśnie tu i teraz. Z niebywałą siłą otwierasz drzwi, by poczuć ciepły wiatr lekko muskający twoją twarz. To on delikatnie otula rozgrzane promieniem słońca ciało. Czujesz zapach świeżo skoszonej trawy, bierzesz głęboki wdech rześkiego, nieskazitelnie czystego powietrza, doznajesz nieznanej dotąd, ogromnej ulgi. Z każdym wdechem doświadczasz coraz większej lekkości i mocy – niesamowitego doznania magii życia. Przepływa przez ciebie bezgraniczna energia. Zamykasz oczy i dajesz się ponieść temu fantastycznemu uczuciu błogości. Właśnie otwierają się wrota do szczęścia i sukcesu. Chcesz powiedzieć: „Chwilo, trwaj”. Ten błogi stan, lekkość i niekończąca się radość. Zapach najpiękniejszych wspomnień i totalnie zrelaksowane ciało. Samo dotknięcie zimnego mosiądzu pociągnęło za wiele sznurków i cały szereg nieprzewidzianych zdarzeń.
Zamknęły się właśnie wrota do twojego starego świata, bez możliwości powrotu.
Tak. Wkroczyłeś do świata teatru, w którym będziesz musiał grać różne role. Jesteś głównym bohaterem tej sztuki. Na scenie zakładasz maski, często przebierasz się za kogoś, kim nie chcesz być. Trzymasz w ręku worek, który zapełnisz umiejętnościami zdobytymi podczas swojej podróży. Dorzucam ci jeszcze plecak, w nim dźwigasz doświadczenie. Teraz przed tobą całe życie, które będzie egzaminem bez możliwości przygotowania się.
Są różne bajki, ja pokażę wam swoją opowieść, w której możecie odnaleźć siebie.
Mówią na mnie Fumo. Szeptem wzywana przez tych, którzy zgubili drogę. Pani zatartej ścieżki. Nie wołaj mego imienia głośno, ponieważ przynosi to gęste, ciężkie zimno zawieszone w kropli lekko opadającej na twoje ciało. Narodziłam się z oddechu mgły, gdzie granica między jawą a snem, życiem i śmiercią jest tak cienka jak pajęczyna łapiąca ciężką rosę o poranku. I tak mnie zawołasz. Pojawiam się tam, gdzie dźwięki świata stają się wyblakłe, a serce styka się z najgłębszym mrokiem lasu. Nie zasłonię ci oczu bólem, ale zanurzę cię w niego z cichą przyjemnością. Pokażę to, czego nienawidzisz, to, co utraciłeś, i to, od czego nie uciekniesz. Będę twoim lustrem i koszmarem. Upadniesz tak nisko, że nawet światło cię nie znajdzie. Nie musisz bać się ciemności, bo teraz jesteś jej częścią. Leżysz w ciszy. Myśli krążą jak sępy nad padliną wspomnień. Przychodzę w chaosie i poruszam dno, na którym leżysz, ono bowiem może być twoim początkiem. Jeśli z tego wyjdziesz, gniew stanie się tarczą, a smutek – mieczem.
Zabieram cię w swoją podróż, abyś sam mógł poznać tę ciemną stronę życia, która chowa się za kulisami odwagi i pewności.
Jestem sportowcem. Wokół mnie zawsze wije się oddech gęstej mgły, a dym zakrywa każdą dziecięcą nieśmiałość. Świat wilgoci i mroku kojarzy mi się z dobrym odczuciem, a to dlatego, że trafiłam do sportu, przechodząc kilka razy w tygodniu przez długi, ciemny korytarz, a emocje i ekscytacja związane z kolejnym treningiem pojawiały się po drodze, która zapisała je jako przyjemne. Nasłuchiwanie odgłosów podków uderzających o nierówny beton i odbijającego się echa głośnych dźwięków końskiej rozmowy – to wzbudzało emocje.
***
Moja mama stworzyła mi ogromną przestrzeń do testowania się w różnych dziedzinach życia. Podążałam więc za tym, co wymyśliłam. Trenowałam gimnastykę sportową, tańce towarzyskie, uczęszczałam na lekcje rysunku, kółko teatralne i jazdę konną.
Każdy sport dawał mi radość, ale skakałam tak między jednym a drugim.
Taniec towarzyski to moja pierwsza zajawka w życiu.
Gdy odsunęłam ręką lekko zniszczone drzwi z odpadającą białą farbą, poczułam zapach parkietu i stanęłam w progu wielkiej sali tanecznej. W drugiej ręce trzymałam nowe, pachnące bydlęcą skórą buty. W tamtych trudnych czasach moja mama zdobyła dla mnie prawdziwe skórzane buty z mieniącymi się cyrkoniami. Trzymając je, czułam dumę i radość. Myślałam, że to one właśnie pomogą mi się wzbijać coraz wyżej.
Na pierwszym planie w moich oczach odbijał się błysk wypolerowanych cyrkonii. Na drugim planie ujrzałam starsze dziewczyny i starszych chłopców śmiejących się z mojej skromności i inności. Strach przed wejściem na salę okazał się trudniejszy, niż myślałam.
Stałam tam jako mała dziewczynka o ciemnych włosach i piwnych oczach, uczesana w dwa pięknie zaplecione warkocze sięgające do pasa. Byłam ubrana w ładną sukienkę i chciałam tylko tańczyć.
Mój strach przed naigrywającą się młodzieżą był tak silny, że całkowicie mnie sparaliżował. Niemoc i obawa przed wejściem na salkę pełną rozwijających swoje pasje tancerzy stworzyły tak wielką ścianę, że tylko powiedziałam zrezygnowana: „Ja już nie będę tu przychodzić”.
Ten właśnie lęk towarzyszył mi na każdym kroku w dalszych latach życia, tylko z każdą kolejną sytuacją wypracowywałam własny system radzenia sobie z tą trudnością, by stała się źródłem mocy i siły do działania oraz trenowania.
Przez chwilę moja przygoda zatrzymała się na zwierzętach o wielkiej mocy i sile, której nie znały. Obserwacja tych tchórzliwych istot miała kluczowy wpływ na to, jak dobrze radziłam sobie na dalszej drodze w swoim teatrze.
Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki
bez utraty entuzjazmu.
Winston Churchill
Każdego dnia stoję przed ogromnymi możliwościami, za plecami zostawiam zamknięte drzwi do świata beztroskiej młodości, z małym bagażem doświadczeń i wspaniałą wyobraźnią. Moje życie w chmurze i chęć spełnienia tego, co się w niej chowa. Otworzyłam wrota do miejsca, gdzie ukazała się kraina nieograniczonych możliwości. Kolejny raz stanęłam na rozstaju dróg, a każda z nich była początkiem innej historii. Samodzielnie wkraczałam w świat, którego nie znałam. Teraz miałam szansę pójść własną ścieżką. Po krótkiej chwili podjęłam spontaniczną decyzję i weszłam na piękną, szeroką drogę swoich najskrytszych marzeń, z wielkim zaciekawieniem ruszyłam w dal.
Zawsze manifestowałam, aby zostać zawodowym sportowcem. Z ogromnym zapałem weszłam w ten cudowny, nieskazitelny świat, malowany pięknymi marzeniami i pisany cudownymi słowami. Czy ta opowieść mogła się tak potoczyć? Tak, ale nie napisała się sama, zrobiłam to bowiem za nią. Zawsze wiedziałam, że życie trzeba brać w swoje ręce. Nie zawsze mi to wychodziło, ale tak właśnie nabiera się życiowego doświadczenia.
Zarzucam worek na plecy i udaję się w podróż bez powrotu. Tak przynajmniej myślałam. Każda próba przybicia mnie do gleby kończy się tym, że wybijam się z jeszcze większą siłą i jeszcze lepszym projektem.
Dziś chcę wam przedstawić sportowy świat, który dzieje się poza kulisami sceny, na której nas obserwujecie. Sceny, na której widać odwagę, śmiałość oraz nieograniczoną moc i siłę. Co kryje codzienność zwykłego sportowca? Niesamowitą kreatywność i niekończące się wspaniałe pomysły bez ograniczeń, ale z pełnią możliwości.
W tym rozdziale poznacie opowieści o tym, jak bardzo pasja potrafi uporządkować chaos, w którym żyje sportowiec z plecakiem ogromnej wrażliwości.
***
Chłonęłam radosne chwile, a moja ufność i dobroć dawały sporo powodów do uśmiechu. Podróż szybko przerodziła się w ogromne wyzwanie, a życie postawiło mnie przed kolejnymi trudnymi decyzjami i zdarzeniami. Doszłam na koniec lekkiej ścieżki. Pod stopami czułam przyjemnie trzeszczący piasek. Stanęłam na skraju lasu. Przede mną wyrosły ogromne drzewa, okryte gęstą mgłą. Gałęzie pozbawione liści tworzyły jesienny, przerażający obraz zagadkowej dżungli. Czułam w swoich wnętrznościach, że stoję i patrzę na konsekwencje wyboru, który z pozoru wydawał się pewny i przyjemny. Im dłużej się wahałam, tym mocniej mrok skraplającego się powietrza otulał zimnem moją twarz. Ryzyko mam wpisane w DNA, dlatego zrobiłam pierwszy krok, tracąc ciepło i pewny grunt pod nogami. Z oporem przymierzałam się do zrobienia kolejnego susa w nieznane. Poczułam w każdej komórce swojego ciała wszechogarniający strach. Mogłam się wycofać i zostać w tym, co znam. Nie ma znaczenia, ale na nudnej drodze bez celu pojawił się szlaban i brak większych perspektyw, a życie w tym miejscu utkwiłoby w rutynie i kręcącym się kole bez wyjścia. Strach wszedłby na szczyt, a poczucie porażki ogarnęłoby moje ciało. Zawsze bowiem mamy wybór. Chcę więc podążać za tym, co budowało moje marzenia, a strach schowam do plecaka! To jest moment, w którym pojawia się szansa, aby zdobyć doświadczenie i nabyć nowych umiejętności. Wchodzę w to! Teraz! Jestem ciekawa, jak dalej potoczy się ta historia. Z niepewnością weszłam zatem w nieznane. Poczułam przyjemny chłód gęstej mgły. Im głębiej wchodziłam do wnętrza dziczy, tym bardziej przejrzysty obraz ukazywał się moim oczom. Strach uniemożliwiał dostrzeganie obrazów wokół i z nim weszłam w głąb swojego przeznaczenia. Tak, to wejście w dorosłość. Jestem gotowa, aby płynnie przejść od ciężkiego życia bardzo wrażliwej, ale nauczonej hardego podejścia nastolatki do trudnej codzienności dorosłości. Przecież w tym świecie można wszystko. Wewnętrzne poczucie pesymizmu życiowego i tworzenie w głowie wielu ewentualności, jakie mogły nastąpić po drodze, przygotowywały mnie na wszystko.
Co się później wydarzyło? Prawie wszystko. Mój mózg nie znał ograniczeń, dlatego w każdej rzeczy dostrzegałam ogromny potencjał i wielkie możliwości. Kreowanie wielu scenariuszy dawało poczucie mniejszego zaskoczenia w życiu. Ogarniający nas chaos skutecznie niszczy coś, co mogłoby nam dać poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa na tym świecie. Dlatego tak ważną rzeczą jest dopasowanie się do warunków, jakie się przed nami pojawiają. Elastyczność ciała i umysłu to często klucz do kolejnego sukcesu. Moje ciało przez wiele lat dopasowywało się do warunków, jakie mu oferowałam, a umysł uczył się odnajdywać w nowej rzeczywistości. Wtedy jednak myślałam, że muszę wiedzieć wszystko na każdy temat. Ciągłe dążenie do doskonałości ograniczało moje zawodowe postępy i blokowało mnie podczas podejmowania wielu odważnych decyzji. Tu pojawiło się błędne koło – ciągle poprawiałam jakość i zakres swojej wiedzy, zamiast zwyczajnie działać i tworzyć nowe projekty.
Nigdy nie śnijcie małych snów.
Charles B. Darrow
Płynąc w morzu możliwości, często łapiesz się rzeczy łatwych i przyjemnych. Twoje życie jest uzależnione od tej krótkiej chwili, której dostarcza ci zdarzenie. Możesz też stworzyć falę, która omija wszystkie szybkie przyjemności i odroczy je na rzecz czegoś wielkiego. Razem ze wzburzoną wodą wznosisz się ponad flautę akwenu i to właśnie teraz stajesz się kimś wyjątkowym.
***
Zastanawialiście się kiedyś, gdzie mieści się nasza wyobraźnia? W głowie czy przestrzeni? A może zupełnie gdzie indziej? Wiem jedno – że moc marzeń jest nieograniczona.
Wyobrażenia stawały się powoli realne, a kreowane obrazy wrzucały się na scenę mojej przygody. Odkąd pamiętam, wielkość marzeń do dziś wykracza poza schematy zamkniętego świata. Siła, jaką posługuje się człowiek, pokazuje ogrom możliwości, a jedyna osoba, która może postawić mur odcinający wizje, to ty sam. Jedni nazywają to magią, wierzą w moc ziemi, ziół, kamieni, czarów, inni zaś manifestują, wizualizują. Są też tacy, którzy nazywają to fizyką kwantową. Można by rzucić stwierdzenie, że cokolwiek to dla ciebie znaczy lub jakkolwiek to nazywasz, to działa. Jest siłą przyciągania i rysowania w głowie mapy swojego życia.
Każda rzecz wydawała się możliwa do zrobienia, a trudności dawały o wiele większą motywację do działania, niż moglibyście sobie wyobrazić.
Każdego wieczora, zanim zaczynałam podążać w stronę Nyks i oddawałam się w ręce Morfeusza, marzyłam. Tak zwyczajnie zatapiałam się w przyjemności swoich wyobrażeń. Bo przecież – to, w co wierzymy, staje się rzeczywistością.
Kładłam się na podłodze, zamykałam oczy i zagłębiałam się w najskrytsze zakamarki swojej podświadomości. Wkraczałam w nieprzeciętny świat, jeszcze obcy dla wielu ludzi. To moment, w którym wybierałam myśli, a chaos przestawał atakować moją głowę. Ciało całkowicie oddawało się wyobraźni i przepływającej przez nie czystej energii. Energii, która daje moc i siłę. Kreowałam wówczas i przyciągałam do siebie właśnie to, co chciałam.
To był czas, kiedy wielu ludzi zamykało się na energię i myśli, więc nie wychylałam się z tym zbyt mocno. Łapałam doświadczenie, które wykorzystuję do dziś.
Warto jest mieć wielkie marzenia, bardzo ambitne cele i daleko idące plany, bo to otwiera przestrzeń na nieprawdopodobne osiągnięcia. Każdy kolejny krok zbliża mnie do celu, który jest sensem życia każdego z nas.
Narracja tu i teraz jest rozumiana na różne sposoby. Czerpanie cząstki radości i przyjemności z każdego dnia daje mi poczucie wdzięczności za to, co dostaję od świata, a to buduje jeszcze większe możliwości.
Przepływ informacji w naszych komórkach nerwowych jest trochę jak podziemny tunel. Jeśli dbamy o jego stan i regularnie go używamy, staje się on przestrzenną drogą, ma mocne ściany i pozwala na bezpieczne poruszanie się w nim. Jeśli natomiast zostawimy tę podziemną drogę zaniedbaną, ściany zaczynają się sypać, powoli zawala się sufit, a przejście do celu staje się mocno utrudnione i powolne.
To trening i wykonywane regularnie ćwiczenia odkurzają połączenia nerwowe i przygotowują je do automatycznego i szybkiego przepływu informacji.
Choć wyobraźnia ma potężną moc, to trzeba umieć ją dobrze wykorzystać i wiedzieć, jak ona działa. Wizualizacja jest formą treningu mentalnego. Podczas treningu wyobrażeń mózg pobudza mięśnie do mikroruchów, przecierają się szlaki nerwowe, które są potrzebne do prawidłowego wykonania ruchu. Taka forma treningu aktywuje wszystkie zmysły. Kiedy tworzymy lub odtwarzamy sytuacje, wszystkie kanały pracują. Dlatego tak ważne jest na początkowym etapie szkolenia postawić na dokładność i myślenie, a dopiero później dołożyć szybkość i dynamikę!
Przywołam tu przykład nauki jazdy samochodem. Pierwsze godziny i dni pokazują, jak mocno trzeba się koncentrować, intensywnie myśleć o wykonywaniu ruchów. Po kilku tygodniach robimy to już automatycznie. Wsiadamy do auta i nie myślimy już o naciśnięciu sprzęgła lub zmianie biegu.
Zanim jednak nasze ciało zacznie wykonywać automatycznie wybrane ruchy, należy włączyć myślenie w każdej sekundzie ćwiczenia. Wizualizacja pomaga zrozumieć i utrwalić ruch. Im więcej powtórzeń, tym lepiej utrwala się ruch. Musi on być dobrze wykonany, a drogi – odkurzone z blokujących pajęczyn, by wewnętrzna mapa rysowała się prawidłowo. Kiedy przejdziesz ten etap, przyspiesz, a ciało będzie wiedziało, co robić. Obserwuj, jak wykonują to doświadczeni zawodnicy i co mówią do ciebie trenerzy. Najważniejsze jest jednak ciągłe poprawianie i powtarzanie setki razy tego, co mamy robić. To istotne, bo oko samo się nie widzi, po to nam potrzebna osoba obok.
GDZIE JEST TWOJA WYOBRAŹNIA
Podróżując swoją sportową ścieżką, spotykałam ludzi spontanicznych, szalonych, ambitnych i odważnych. Takich, którzy tworzą wielkie możliwości i ogromne projekty oraz charakteryzują się otwartym umysłem i chęcią do wielkich działań. A także takich, którzy szukają wygody i osadzają się w ciepłym gnieździe. To oni właśnie nie mają w życiu większych ambicji i celów. Kieruje nimi strach przed nowym, innym światem lub ciąży im plecak, którego tak mocno się trzymają. Każdy sposób na życie ma swoje konsekwencje, ale tylko mały procent ludzi jest w stanie wyróżnić się wśród reszty biorobotów. To oni są elokwentni, oczytani i używają często pięknej polszczyzny, słów wyjętych ze wspaniałych książek, ale stoją ciągle w swoim gównie i patrzą na świat poprzez zamknięty umysł. Pracują, jedzą, pracują, jedzą, zajmują się dziećmi. Są zmęczeni dźwiganiem bagażu swojego i rodziny. W klatce szukają wygody i szczęścia.
Tak ważne jest, by dać ponieść się fantazji i walczyć o swoje życie, ale przede wszystkim włączyć wyobraźnię w działania.
Nie mam recepty na myślenie i rozwój, ale każdy dostaje na swojej drodze impuls – i albo go wykorzysta, albo zignoruje i pozostanie w punkcie, który nic mu nie daje. To ty wybierasz swoją drogę. W tym świecie jednak nie chodzi o zostanie w strachu lub stagnacji. Tu chodzi o nadążanie za ogromnym rozwojem i stawaniem się aktywną częścią tego świata. A ten świat ciągle podąża naprzód. To od ciebie zależy, czy będziesz szedł z duchem czasu.
Przytoczę tu historię niesamowitego człowieka.
Darrow żył w chmurach i praktykował wiele dziwnych (w mniemaniu swoich bliskich) działań. Wiele lat walczył o swoją pozycję na rynku pracy, bankrutował, spadał na dno, ale wierzył w moc swojej kreatywnej wyobraźni. Porwał się na tworzenie myśli, w których był właścicielem ogromnych nieruchomości. Skala jego myślenia i obserwacja znajomych zainteresowanych jego stosami wydrukowanych pieniędzy natchnęła go do stworzenia kilku gier. Mimo dystansu, z jakim ludzie podchodzili do jego życia w chmurach, stworzył on jedną z najpopularniejszych gier planszowych na rynku – Monopoly. Jego wyobraźnia i manifestacja bogactwa sprawiły, że stał się bardzo bogatą osobą.
***
Każdy proces przebiega etapami, wiąże się z doświadczeniem i rozwojem człowieka.
Piękne marzenia rządziły moim światem, ale okazały się mało dokładne.
Poznajcie zatem historię o tym, jak nauka życia i nieumiejętne nim zarządzanie spowodowały wiele zawirowań sportowych i życiowych.
Blanka Turska ambitna i niezłomna kobieta pędząca przed siebie w każdej chwili swojego życia. Sport to dla niej środowisko naturalne. Umożliwiło jej ono pozyskanie wartości, którymi się kieruje. Nieustannie wychodzi poza wszelkie schematy. Wytrwałość w dążeniu do celu zaprowadziła ją do trudnego świata sukcesu. Porusza się w kręgu wyzwań – a te ukształtowały jej silny charakter. Każda przygoda dała jej nowe odkrycia i śmiałość przekazywania wiedzy oraz energii innym ludziom. Konsekwentnie i niecierpliwie sięga po kolejne sukcesy. – Z wykształcenia pedagog (ze specjalizacją terapia pedagogiczna, psychologia sportu) z tytułem coacha, mediatora sądowego i pozasądowego, menadżera sportu i trenera II klasy. Zawodniczka dyscyplin takich jak jeździectwo (2001–2017), drifting (2016–2025) i strzelectwo dynamiczne IPSC od 2025 roku.
