Dlaczego ziewamy? I inne sekrety ludzi - Dorota Sumińska - ebook + audiobook
Opis

Dlaczego? Jak? Po co? Najtrudniejsze i najbardziej zaskakujące pytania, jakie mogą zadać dzieci – tym razem na temat ludzi i organizmu człowieka

Trzeci tom bestsellerowego cyklu Doroty Sumińskiej dla młodych czytelników

W tej książce czasem padają pytania bardzo poważne:

Skąd się wzięli ludzie?

Jak rodzi się człowiek? 

Dlaczego ludzie się modlą?

Niektóre mogą wywołać uśmiech:

Co to jest choroba morska?

Skąd bierze się czkawka?

Skąd wziął się pępek?

Niewiele jest osób, które potrafią odpowiedzieć na wszystkie dziecięce pytania. Dorota Sumińska nie dość, że zna odpowiedzi, to jeszcze potrafi każdą z nich podbudować arcyciekawymi naukowymi faktami, a także, gdy trzeba, wprowadzić do niej przezabawne anegdoty. W ten sposób dzieci i rodzice biorą udział w porywającej lekcji biologii i przyrody, która nawet przez moment nie nudzi.

Podchwytliwe pytania, zaskakujące obserwacje i błyskotliwy humor. To  idealna lektura dla dzieci, które lubią wiedzieć więcej. A także dla rodziców, którzy chcą przekazać swoim pociechom miłość i szacunek do przyrody.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 68

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Opieka redakcyjna: WALDEMAR POPEK
Redakcja: MARIA ROLA
Korekta: JACEK BŁACH, MONIKA ŚLIZOWSKA, ANETA TKACZYK
Projekt okładki, układ typograficzny: JOANNA ŻERO
Skład i łamanie: PIOTR KOŁODZIEJ
© Copyright by Wydawnictwo Literackie, 2017 Illustrations © Copyright by Wydawnictwo Literackie, 2017
Wydanie pierwsze
ISBN 978-83-08-05996-8
Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o. ul. Długa 1, 31-147 Kraków tel. (+48 12) 619 27 70 fax. (+48 12) 430 00 96 bezpłatna linia telefoniczna: 800 42 10 40 e-mail: [email protected] Księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl
Konwersja: eLitera s.c.

Skąd wziął się pępek?

To ślad po pępowinie, „sznureczku”, który łączył cię z mamą, gdy mieszkałeś w jej brzuchu. Siedziałeś tam sobie wygodnie, ale musiałeś coś jeść i pić, aby rosnąć. W środku tego sznureczka znajdowały się naczynia krwionośne, czyli specjalne rurki, przez które płynie krew. Te naczynia wraz z krwią dostarczały ci wszystkiego, co było ci potrzebne – tlenu i jedzenia, wprost od mamy. Poza tym zabierały to, co już strawiłeś i było nieprzydatne. Teraz możesz siusiać i robić kupkę, żeby te niepotrzebne rzeczy wydalić. Możesz też sam jeść i oddychać, żeby rosnąć. W brzuchu mamy nie było ani nocnika, ani toalety, tylko razem z krwią od mamy, tak jak dostawałeś jedzenie, mogłeś też pozbyć się resztek. Gdy się urodziłeś, pępowina przestała być potrzebna, przecięto ją, a ten kawałeczek, który został przy twoim brzuszku, wysechł i odpadł.

Czy wiesz, że wszystkie ssaki, czyli takie maluszki, które po urodzeniu piją mamy mleko, mają pępek? Psy, koty, krowy, świnki, słonie, myszki i tysiące innych zwierząt też na początku mieszkało w brzuchu swojej mamy.

Dlaczego nie pamiętam, jak mieszkałem w brzuchu mamy?

Nikt tego nie pamięta w świadomy sposób. Twój mózg nie umiał jeszcze zapamiętywać, tak jak umie teraz. Ale pamięta twoje ciało. Dam ci prosty przykład. W brzuchu pewnej mamy mieszkały bliźniaki, chłopczyk i dziewczynka. Podczas badania USG, czyli tego, które pozwala zobaczyć dzieci w mamy brzuchu, zauważono, że maluchy lubią się przytulać przez błonę płodową, która otacza każde nienarodzone dziecko. Gdy dzieci przyszły na świat i zaczęły chodzić, ich ulubioną zabawą było przytulanie się przez zasłonę. Nie pamiętały, dlaczego to robią, ale sprawiało im to przyjemność.

A co to jest błona płodowa?

To taki miękki worek, w którym pływa każdy maluszek przed urodzeniem. W worku są tak zwane wody płodowe. To bezpieczne środowisko dla rosnącego płodu, a powietrze nie jest mu jeszcze potrzebne, bo dostaje tlen od mamy przez pępowinę.

Dlaczego dzieci zadają dużo pytań?

Gdy siedziałeś w brzuchu mamy, nie wiedziałeś o świecie zbyt wiele. Znałeś rytm jej serca, słyszałeś jakieś głosy dochodzące z otoczenia. Zaraz po urodzeniu zacząłeś powolutku poznawać świat. Tyle, ile byłeś w stanie go zrozumieć. Gdy zacząłeś mówić i rozumieć to, co inni mówią do ciebie, twoja wiedza o świecie nie była o wiele większa niż na samym początku, ale mogłeś już zadawać pytania. Gdyby nie pytania, niczego byś się nie nauczył. Dzięki pytaniom dzieci nabywają wiedzy o wszystkim, co przyda im się w przyszłości. Zaczynają rozumieć prawa, jakie rządzą światem, a więc i ludźmi. Pytaj jak najwięcej i zawsze proś o pełną, zgodną z prawdą odpowiedź.

Dlaczego ziewamy?

Tak naprawdę naukowcy do dziś nie mają pewności, dlaczego ziewamy. Jest na ten temat kilka teorii i w każdej można znaleźć ziarenko prawdy. Ziewamy więc z kilku powodów. Ziewnięcie to bardzo głęboki wdech i wydech. Dzięki temu dotleniamy się, czyli wdychamy do płuc potrzebny nam tlen, i „wietrzymy” pęcherzyki w płucach. Duży haust powietrza chłodzi krew w naczyniach, czyli rureczkach doprowadzających ją do mózgu, i nasza głowa nabiera sił do pracy. Ziewanie może też być objawem zmęczenia, senności i zakłopotania. Nie tylko ludzie ziewają. Podobnie pies, który ma dość czyjegoś zachowania lub źle się czuje w jakiejś sytuacji, zaczyna ziewać i robi to raz po raz.

Dlaczego kupa śmierdzi?

Kupa to wszystko, co zostało po tym, co zjadłeś, a nie może ci się już przydać. W trawieniu jedzenia pomaga bardzo wiele bakterii, które umożliwiają wykorzystanie tego, czego sami byśmy nie strawili, a więc celulozę. Z niej robi się papier, ale my nie trawimy papieru. Bakterie rozkładają celulozę na strawne dla nas cząsteczki i w ten sposób pomagają nam ją przyswoić. Poza bakteriami do twoich jelit wydziela się dużo enzymów trawiennych, czyli substancji pomagających dobrze wykorzystać jedzenie. Enzymy trawienne rozbijają na mniejsze części białka, tłuszcze i węglowodany, by twój organizm mógł z nich skorzystać, czyli wziąć to, co jest ci potrzebne. Dzięki temu rośniesz. Wszystko to powoduje powstawanie gazu, który nazywa się siarkowodorem, i ten gaz ma bardzo brzydki zapach. Płynie z tego prosty wniosek, że mieszanka bakterii, siarkowodoru i resztek pokarmu nie pachnie fiołkami.

Czy wiesz, że najbardziej śmierdzi kupa drapieżników, czyli zwierząt, które jedzą mięso? Kupa roślinożerców nie ma przykrego zapachu. Nasza też mniej śmierdzi, gdy nie jemy mięsa.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki