Czarodziejska księga - Janina Porazinska - ebook + audiobook

Czarodziejska księga ebook

Janina Porazińska

0,0
9,99 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Najpiękniejsze klasyczne polskie gawędy dla dzieci zebrane w jednym tomie. Wśród bajek, baśni i bajdurek znajdziesz opowieści znane, jak „Szewczyk Dratewka", oraz te, o których być może nie słyszałeś, jak „Ptak Cezariusz" czy „Dwie Dorotki". Jedna z najbardziej cenionych autorek literatury dla dzieci sięgnęła do polskiego folkloru, przekazując gawędy naszych przodków. „Czarodziejka księga" to doskonały pretekst do spojrzenia w przeszłość i poznania rodzimych baśni z ponadczasowym morałem.

Zbiór tworzy dwanaście utworów:

- Czarodziejska księga

- Siostra siedmiu kruków

- Ptak Cezariusz

- Szklana Góra

- Pasterz tysiąca zajęcy

- Owczaryszek

- Miała babka pstrą kokoszkę

- Przyjacielska pomoc

- Szewczyk Dratewka

- Ciachu, Ciachu, Ciach

- Tydyrym

- Dwie Dorotki

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 20

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Janina Porazińska

Czarodziejska księga

Saga

Czarodziejska księgaCopyright © 1961, 2020 Janina Porazińska i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726623390

1. Wydanie w formie e-booka, 2020

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

CZARODZIEJSKA KSIĘGA

(BAŚŃ KRAKOWSKA)

Za tą groblą staweczek,

za staweczkiem młyneczek.

Woda się tam potacza,

młyńskie koła obraca.

Koło małe i duże.

Młynarzówny jak róże.

Jak róże były młynarzowe córki, jedna piękniejsza od drugiej.

A było ich trzy.

Ta najstarsza włosy miała czarne jak krucze skrzydło, a buzię bielutką, jakby nigdy słonka nie widziała. Bo i gwoli tej białości słonku z drogi schodziła.

Śmiano się z niej we wsi, piosenkę o niej ułożono:

Popod las, popod las

siwe wołki gnała.

Bała się słoneczka,

by nie ugorzała.

Ta średnia włosy miała brunatne, jak liść bukowy o jesieni i oczy zielone, niby woda na głębinie.

A ta trzecia złotowłosa była i oczy miała jako kwiatki lnowe, i różaność przez nią przebijała, właśnie jakby zbiegła z obłoku o wesołej pogodzie i błękitu nieba zarwała, i brzasku jutrzenki.

Każda z nich odmienną miała urodę i każda o co innego się starała.

Ta najstarsza o to jeno, aby pięknie wyglądać. Wciąż się przezierała to w zwierciadełku, to w stawowej wodzie, to w zachwyconych ludzkich oczach. I wciąż pytała i siebie, i innych:

– Czy mi ładnie w tym wianeczku? A może w chusteczce będzie piękniej?

– Czy uplotki nad czołem upiąć, czy po bokach zwinąć?

– A co lepiej na szyję włożyć: korale czy bursztyny?

Ta średnia tylko by się bawiła, tylko by tańczyła. Ani jej robota w głowie, ani matczyne przestrogi. Aby jeno z wesela na wesele, z poprawin na poprawiny, z wieczornicy na wieczornicę.

Owczaryszek wyśmiewca ułożył o niej śpiewankę:

Główka boli, nóżki bolą,

aż nic robić

nie mogę, nie mogę.

Ale śpiewać i tańcować,

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.