Współczesna terapia bańkowa - Shannon Gilmartin - ebook + książka

Współczesna terapia bańkowa ebook

Shannon Gilmartin

0,0
39,90 zł

lub
Opis

Na czym polega terapia bańkowa?
Od dłuższego czasu u wielu znanych sportowców widujemy noszone z dumą charakterystyczne, okrągłe ślady na ciele. Znana od zamierzchłych czasów terapia bańkowa coraz częściej jest stosowana jako leczenie komplementarne i alternatywne. Wykorzystuje powszechnie dostępne bańki, które można łatwo i bezpiecznie stawiać również w warunkach domowych. Zasysają one i unoszą tkanki, łagodząc bóle, stany zapalne, dolegliwości trawienne i krążeniowe oraz stres.

Terapia bańkowa znajduje zastosowanie w leczeniu wielu chorób i dolegliwości, od stresu, napięcia mięśni barków i pleców, po zespół cieśni kanału nadgarstka, schorzenia stawów i zapalenie zatok, a nawet chorobę refluksową przełyku.

Wykorzystuje się ją u sportowców (w celu podniesienia ich wydolności) oraz u kobiet ciężarnych. To metoda leczenia, która sprawdza się w łagodzeniu stanów zapalnych. Shannon Gilmartin opowiada o poszczególnych rodzajach baniek i ich zastosowaniach. Wyjaśnia, jak stawiać bańki skutecznie i bezpiecznie w warunkach domowych oraz przybliża nam wiele zalet tej stosowanej od wieków terapii.

Shannon Gilmartin jest licencjonowaną specjalistką i instruktorem w dziedzinie masażu i terapii próżniowej. Poza głównym obszarem zainteresowań, jakim jest masaż bańkami, ma ponad piętnastoletnie doświadczenie w takich terapiach manualnych jak masaż leczniczy, rozluźnianie mięśniowo-powięziowe, terapia nerwowo-mięśniowa, terapia czaszkowo-krzyżowa, rehabilitacja po urazach tkanek miękkich, masaż tajski i manipulacje trzewne. Naucza na terenie Stanów Zjednoczonych i za granicą. Prowadzi praktykę w Virginia Beach.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 299

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Wstęp

Uwielbiam bańki. Są cudownym narzędziem i najwspanialszym uzupełnieniem mojej praktyki. Nie rozstaję się z nimi również w życiu prywatnym.

Jako terapeutka, rok po roku jestem świadkiem ich wspaniałego działania na wszystkich pacjentów. Dostrzegam rezultaty ich stosowania, od subtelnych po graniczące z cudem, i wciąż odczuwam pokorę wobec terapeutycznej mocy baniek.

Jako nauczycielka, uwielbiam dzielić się tą metodą leczniczą z licznymi odbiorcami, których mam zaszczyt uczyć. Nie ma nic wspanialszego, niż obserwować, jak ktoś zdobywa wiedzę związaną z tą terapią alternatywną i jak staje się ona dla niego wielką inspiracją.

Jako pacjentka, mogę stwierdzić, że bańki odmieniły moje życie. Na własnej skórze doświadczyłam ich rewelacyjnego działania, od wizualnego zredukowania dużej blizny na twarzy, po łagodzenie przewlekłych bólów i polepszenie wyników sportowych. Dumą napawa mnie to, że jestem najlepszym dowodem skuteczności tej terapii.

Dlatego piszę tę książkę po wielu latach doświadczeń w regularnym stosowaniu baniek w połączeniu z moimi własnymi metodami terapeutycznymi, a także po latach nauczania w wielu krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Gwatemali, Irlandii i we Włoszech.

Od tysięcy lat terapeuci z różnych części świata stosują wiele rozmaitych technik stawiania baniek – od baniek ciętych, które dosłownie usuwają niepożądaną krew z organizmu, po bańki, których używa się w celu zlikwidowania zastoju energii lub złagodzenia bólów mięśni.

Pomimo że jest to metoda bardzo stara, jej działanie od wieków skrywa welon tajemnicy. Nie istnieją wskazówki co do tego, w jaki sposób wpływa na organizm ludzki i dlaczego jest tak skuteczna. Ostatnio bańki trafiają do gabinetów rozmaitych terapeutów – od masażystów, fizjoterapeutów i kosmetyczek po trenerów sportowych, chiropraktyków i lekarzy (którzy albo sami je stosują, albo kierują pacjentów na zabiegi). Dziś można odnieść wrażenie, że każdy zna kogoś, kto wie coś o stawianiu baniek! Od czasu, kiedy świat ujrzał olimpijczyków z dumą noszących ślady po bańkach, świadomość istnienia tej terapii wzrasta, a wielu celebrytów przyznaje się do jej stosowania. Ponieważ jednak jej „sekrety” pozostają nieodkryte, napisałam tę książkę. Pragnę ujawnić wiele tajemnic baniek i wyjaśnić, na czym polegają techniki ich stawiania.

Używam baniek w praktyce terapeutycznej od 2004 roku, a rezultaty są naprawdę zachwycające. U wielu pacjentów, u których leczyłam nimi przewlekłe bóle, silne urazy, obrażenia pooperacyjne i powypadkowe, stany zapalne, stres lub obniżoną wydajność fizyczną, bańki wspomagały inne terapie. Mimo to wciąż pozostają niezbadanym lądem.

Zdarzało mi się stosować bańki w różnych okolicznościach, ale zawsze było to bezpieczne, logiczne i lecznicze użycie. W Internecie można znaleźć wiele dziwacznych lub nawet niebezpiecznych zastosowań – podobnie jak ma to miejsce w wypadku innych terapii. Jednak rzecz nie polega na postawieniu baniek gdziekolwiek, by poczuć się lepiej. Ich właściwe zastosowanie wymaga sprawności i doświadczenia.

Terapeutyczne stawianie baniek jest formą sztuki, otwartą na rozmaite interpretacje. Można je dostosowywać do konkretnych potrzeb – odprężenia, złagodzenia napięcia mięśni, a nawet leczenia schorzeń dróg oddechowych. Jednak za każdym razem konieczny jest pewien zasób umiejętności i kreatywności. Niepodważalna zasada brzmi: bezpieczeństwo ponad wszystko.

Przewodnik po współczesnej terapii bańkowej w zamyśle ma trafiać zarówno do terapeutów, jak i osób, które interesują się wykorzystaniem baniek dla własnych potrzeb. Ponad dziesięć zwięzłych rozdziałów omawia szczegółowo techniki stawiania baniek i ich zastosowanie. Znajdziemy w nich przystępnie zaprezentowane informacje podstawowe oraz alternatywne metody stosowania w celu leczenia powszechnych chorób i dolegliwości.

Aż do dziś istniało znacznie więcej pytań dotyczących stawiania baniek niż odpowiedzi. Profesjonalnym terapeutom ta książka prezentuje:

• Instrukcje, jak krok po kroku wykorzystywać bańki bezpiecznie i skutecznie w ramach ustalonego już planu leczenia.

• Informacje naukowe o wpływie baniek na ludzki organizm.

• Informacje o śladach po bańkach i reakcji tkanek na ich stosowanie.

• Sposoby właściwego zastosowania wspomagającego baniek, które pomaga w uzyskaniu najlepszych efektów w leczeniu medycznym.

• Informacje o bezpiecznych i skutecznych sposobach stosowania, które nie pozostawiają niepotrzebnych śladów i zapewniają najlepsze możliwe rezultaty bez skutków ubocznych (żaden terapeuta nigdy nie powie pacjentowi, że siniaki są dla niego dobre).

Książka jest również zalecana osobom zainteresowanym tą terapią. Zapewnia im informacje o podstawach naukowych, bezpieczeństwie i zastosowaniu, dzięki którym będą mogły stawiać bańki osobom bliskim lub sobie samym. Znajdą tu również wiedzę o budowie i funkcjonowaniu organizmu ludzkiego, ze szczególnym uwzględnieniem działania na niego baniek (zob. rozdział 3). Miejscami informacje anatomiczne mogą wydawać się nazbyt szczegółowe, jednak gruntowna znajomość organizmu, aż do poziomu komórkowego, jest nieodzowna.

Zawsze radzę osobom zainteresowanym stawianiem baniek, by zdobywały wiedzę o ich zaletach podczas warsztatów. Nie wątpię jednak, że ta książka zapewni im podstawy wiedzy, które umożliwią zrozumienie tej terapii i zasad jej stosowania, a także przekona o doskonałych rezultatach, jakie przynosi.

część I

WPŁYW BANIEK NA ORGANIZM

Rozdział 1

Historia baniek i terapii próżniowych

STAWIANIE BANIEK NA PRZESTRZENI DZIEJÓW

Bańki stawiano już tysiące lat temu. W poszczególnych kulturach używano ich na rozmaite sposoby w celu wytworzenia podciśnienia, głównie aby „odessać” niepożądane substancje z organizmu. W ten sposób starano się usuwać z niego chorobę, ból, trucizny, a nawet złe duchy. Obecnie terapeuci manualni coraz częściej stosują bańki jako metodę komplementarną i alternatywną w celu leczenia wielu problemów zdrowotnych – od zaparć i cellulitu po bóle pleców.

BAŃKOWE ABC

Ludzie instynktownie stosują terapię próżniową polegającą na wysysaniu ustami. Próbują wyssać drzazgę, jad węża, a także odruchowo wkładają skaleczone lub stłuczone palce do ust.

Historyczne metody stawiania baniek

Na przestrzeni dziejów istniały dwie główne metody stosowania podciśnienia: poprzez bańki suche (w których podciśnienie działa bezpośrednio na skórę) i cięte (które poprzez wykonane na skórze nacięcia zasysają niepożądane lub zalegające w tkankach substancje, takie jak krew, trucizny lub ropa). W tej książce koncentruję się na stosowanych najczęściej bańkach suchych, które nie wymagają nacinania skóry.

Prymitywne bańki

W różnych zakątkach świata od dawien dawna wytwarzano bańki z rogów zwierząt, bambusa, gliny, metalu i szkła. Do najbardziej prymitywnych zaliczamy wydrążone rogi, które szamani przykładali do konkretnych punktów na ciele, a następnie za ich pośrednictwem wysysali ustami toksyny, takie jak jad węża, krew lub ropa. Później, aby uchronić szamana przed połknięciem szkodliwych substancji, rogi wypełniano przeżutą trawą lub innym materiałem organicznym. Z czasem pojawiły się doskonalsze bańki, wykorzystujące ogień. Przed użyciem spalano coś w ich wnętrzu (na przykład bawełnę), aby wytworzyć próżnię.

Starożytny Egipt

W starożytnym Egipcie żył Imhotep, znany jako pierwszy w dziejach lekarz, a także bóg medycyny. Był on gorącym zwolennikiem baniek. Hieroglify z tamtego czasu (ukazane poniżej) opisują je jako narzędzie medyczne, obok noży, haków i kleszczy. Bańki stanowiły wówczas element praktyki lekarskiej. Starożytne teksty medyczne z Papirusu Ebersa (pochodzące z ok. 1550 r. p.n.e.) opisują stosowanie baniek w celu leczenia zawrotów głowy, bólów, zaburzeń apetytu, dolegliwości menstruacyjnych i wielu innych. Uważano wówczas, że ich stawianie prowadzi do „przełomu terapeutycznego” w organizmie.

Hieroglify ze świątyni poświęconej Sobkowi i Horusowi opisują rozmaite używane wówczas instrumenty medyczne, takie jak noże, haki, kleszcze i bańki.

Starożytna Grecja

Z Egiptu bańki zawędrowały do Grecji. Hipokrates, ojciec współczesnej medycyny, studiował wraz z innymi greckimi lekarzami w świątyni Imhotepa, gdzie nauczył się między innymi stawiania baniek. Opracował też metody leczenia najważniejszych narządów, z których każdy związany był z innym z czterech humorów (czyli krwi, flegmy, żółtej żółci i czarnej żółci). Hipokrates uznawał, że jeśli między wszystkimi humorami istnieje równowaga, organizm jest zdrowy. Nadmiar lub niedobór danego humoru prowadzi do chorób i zaburzeń, na które należy stosować konkretne metody leczenia. Pochodząca z tej tradycji medycyna Unani wykorzystywała zarówno bańki suche, jak i cięte w celu przywracania równowagi humorów.

Hipokrates leczył bańkami bóle mięśniowo-szkieletowe oraz choroby i zaburzenia związane z głową, tułowiem i narządami rodnymi. Następnym zwolennikiem baniek był grecki lekarz Galen, który zalecał stawiać je regularnie. Inni szli w ich ślady. W V wieku p.n.e. Herodot, słynny historyk i lekarz, napisał:

Nacinanie skóry bańkami ma moc usuwania niepotrzebnej materii z głowy, likwidowania jej bólów, łagodzenia stanów zapalnych, przywracania apetytu, wzmacniania osłabionego żołądka, leczenia zawrotów głowy i skłonności do omdleń, wyciągania zalegającej głęboko szkodliwej materii na powierzchnię ciała, powstrzymywania biegunki i krwotoku, usuwania krwi menstruacyjnej, wstrzymywania procesów gnilnych w gorączce, uśmierzania dreszczy, przyspieszania przełomu w chorobie, likwidowania ospałości, zsyłania dobrego snu i usuwania ciężkości. Na te i podobne dolegliwości pomaga rozważne stosowanie baniek, zarówno suchych, jak i ciętych.

W starożytnej Grecji nazywano bańki sikia lubvendouzes, podobnie jak dziś. Niemal każdy Grek ma w rodzinie kogoś, kto stawia bańki na kaszel, przeziębienie, gorączkę lub bóle mięśniowe. W tradycyjnych domach greckich często trzyma się małe szklane słoiki (często po odżywkach dla niemowląt). Wkłada się do nich wacik, podpala go, by usunąć powietrze, a następnie przystawia do skóry. Bańki są tam równie popularne jak w innych krajach leki przeciwbólowe dostępne bez recepty.

CZY WIESZ, ŻE…

Dziś bańki wyrabia się z rozmaitych materiałów, ale najczęściej stosowane są bańki szklane oraz wykonane z plastiku lub silikonu (więcej informacji w rozdziale 6).

Bańki w tradycji islamskiej

W medycynie muzułmańskiej bańki noszą nazwę hidżama, co można przetłumaczyć jako „wydobywanie”, od słowa al-hajm, „ssanie”. Na przestrzeni wieków użycie baniek było niezwykle różnorodne. Stosowano je niemal na wszystko – od wypędzania złych duchów po uśmierzanie bólów mięśni i łagodzenie stresu. Często nazywano je jedną z najskuteczniejszych terapii. Uważano, że ma ona moc przemieszczania energii życiowej w krwiobiegu (porównywalnej z qi w medycynie chińskiej), a także usuwania z krwi toksyn i produktów przemiany materii. Twierdzono, że jest najlepszą metodą leczenia chorób i zapobiegania im. W tekstach historycznych można znaleźć informacje o tym, w które dni najlepiej stosować bańki, opowieści o tym, jak aniołowie nauczyli Mahometa ich stawiania, a także informacje na temat stosowania ich w wypadku rozmaitych schorzeń.

CZY WIESZ, ŻE…

Bańki wspominane są też w islamskich hadisach, tekstach cytujących Mahometa, zebranych przez sześciu sunnickich uczonych. Można tam znaleźć m.in. takie odniesienia do hidżama (baniek):

• „Zaprawdę najlepszym z lekarstw jest stawianie baniek”.

• „Hidżama to dla ludzi najlepszy sposób, by odzyskać zdrowie”.

• „Jeśli można mówić o lekarstwie doskonałym, to są nim bańki”.

Medycyna chińska

Kultura chińska jest prawdopodobnie najbardziej związana z terapią bańkami – i to od tysięcy lat. Szczególnie popularna jest wśród specjalistów w dziedzinie akupunktury i tradycyjnej chińskiej medycyny (TCM).

Jedną z najwcześniejszych wzmianek o stawianiu baniek można znaleźć w Jedwabnym almanachu z Mawangdui, starożytnej księdze medycznej spisanej na jedwabiu, odkrytej w grobowcu z dynastii Han.

W jednej z najstarszych ksiąg medycznych świata, Kanonie medycyny chińskiej Żółtego Cesarza, można trafić na wiele opisów stosowania baniek. Słynny alchemik i zielarz Ge Hong (283–343 n.e.) spopularyzował powiedzenie: „Akupunkturą i bańkami można wyleczyć ponad połowę chorób”.

Bańki są powszechnie stosowane w tradycyjnej chińskiej medycynie. Wykorzystuje ona takie terapie jak akupunktura, termopunktura, gua sha (skrobanie skóry) i bańki w celu usunięcia zastoju wewnętrznych czynników, takich jak wiatr, zimno, gorąco lub wilgoć, które wpływają negatywnie na energię życiową zwaną qi. Zaburzenie przepływu qi i krwi w organizmie może zaszkodzić zdrowiu, uszkadzając narządy oraz prowadząc do bólów, a nawet poważnych chorób.

Bańki stawia się w miejscu, w którym przepływ energii przez jej kanały jest zaburzony. Celem jest usunięcie szkodliwych substancji z organizmu. W ten sposób przywraca się właściwy przepływ energii, prawidłowe funkcje organizmu, dobre samopoczucie i zdrowie.

Ślady po skrobaniu lub bańkach, zwane po chińsku sha („toksyny”), są dowodem istnienia szkodliwych substancji. Po kolejnych zabiegach bledną, co wskazuje na stopniowe usuwanie tych substancji z organizmu. Uważa się, że im ciemniejszy kolor śladów, tym silniejszy jest ich zastój. Susan Sandage, licencjonowana akupunkturzystka i absolwentka wydziału medycyny orientalnej, opisała reakcję tkanek na czynnik zimna jako podobną do śladów po bańkach. W wypadku czynnika zimna na skórze pojawia się szare przebarwienie, które czasami jest zimne w dotyku. Po usunięciu tego patogenu z organizmu w tym samym miejscu nie ma już przebarwienia i nie jest ono zimne w dotyku.

Europa

Bańki są szeroko wykorzystywane w Europie Zachodniej i Wschodniej. Niemal każdy Europejczyk ma wspomnienia o kimś z rodziny, kto je stawiał. Na całym kontynencie od wieków stosuje się te same metody wykorzystywania baniek w leczeniu chorób i łagodzeniu bólów mięśniowych. W Niemczech zwie się je schröpfkopfbehandlung lub po prostu schröpfen. W Polsce i Bułgarii stawiano je już w XIX wieku na rozmaite schorzenia. A wielu Włochów zna domowe sposoby leczenia bańkami kaszlu, przeziębienia oraz rozmaitych bólów.

Oto jak jeden z moich pacjentów wspomina stosowanie baniek w tradycyjnym włoskim domu:

Kiedy coś nas bolało, moja babcia, a po niej mama, stawiały nam bańki. Owijały monetę wacikiem i umieszczały na wierzchu coś w rodzaju knota. Układały to na skórze, podpalały knot i zakrywały odwróconą do góry nogami szklanką. W miejscu bólu skóra puchła. Można uważać, że to szarlataneria, a jednak tam, gdzie nie odczuwało się bólu, skóra nie puchła. Po zakończeniu zabiegu ból mijał.

– M.M.

Ameryka Północna i Południowa

Bańki mają bogatą historię również w Ameryce Północnej, Środkowej i Południowej. Indiańskie szamanki używały ich do leczenia bólów, obrzęków i reumatyzmu, a także w celu likwidowania negatywnej energii duchowej. Najczęściej stosowano wydrążone rogi zwierząt, a przed ich przyłożeniem skórę nacinano.

Amerykańscy lekarze regularnie stawiali bańki już na początku XVIII wieku. Były one powszechnie dostępne u dostawców produktów leczniczych. Lekarze wybierający się na wizytę domową zazwyczaj mieli bańki przy sobie.

XIX wiek

XIX stulecie to okres postępu medycznego, ale i rosnącego sceptycyzmu co do skuteczności baniek. Mimo to ich stawianie propagowało wielu znanych terapeutów, m.in. Brytyjczyk Samuel Bayfield, który nazywał je sztuką i doceniał jego zalety. W 1826 roku chirurg Charles Kennedy napisał: „Sztuka stawiania baniek jest tak znana, a korzyści wynikające z jej stosowania odczuwane od tak dawna, że raczej nie ma potrzeby udowadniania skuteczności tego, co nie tylko spotyka się z aprobatą we współczesnych czasach, ale było cenione już w starożytności”. Mimo to istniało wielu sceptyków, którzy kwestionowali zalety baniek.

Pod koniec XIX stulecia wielu lekarzy będących zwolennikami współczesnej zachodniej medycyny krytykowało stosowanie baniek. Skupiali się oni na leczeniu chorób wewnętrznych przy pomocy terapii farmakologicznych, a nie uzdrawianiu organizmu z wykorzystaniem bodźców zewnętrznych. Dlatego terapeuci zaczęli poszukiwać naukowego wsparcia skuteczności baniek. Ponieważ trudno było udowodnić zalety tej metody współczesnymi metodami naukowymi, zaczęła tracić na popularności.

WSPÓŁCZESNE METODY STAWIANIA BANIEK

Dzisiejsze zastosowanie

Choć wśród terapeutów zachodnich stawianie baniek popadło w zapomnienie, metoda ta wciąż rozkwitała w innych kulturach. W 1946 roku brytyjski pisarz George Orwell w eseju Jak umierają ubodzy opisał leczenie zapalenia płuc bańkami. Był świadkiem zastosowania tej terapii w paryskim szpitalu. Przez ponad 40 lat sowieckie ministerstwo zdrowia prowadziło badania kliniczne dotyczące stawiania baniek, a w latach pięćdziesiątych XX wieku wprowadzono leczenie nimi w szpitalach sowieckich i chińskich. W 2008 roku powstało British Cupping Society (BCS) [brytyjskie towarzystwo terapii bańkowej]. Dla wielu ministerstw zdrowia na świecie jego zalecenia stanowią podstawowe źródło przy ustalaniu zasad etycznych, metod nauczania i norm w dziedzinie terapii bańkowych.

Od pewnego czasu trwa zauważalny renesans baniek terapeutycznych. Obecnie są stosowane we wszystkich dziedzinach terapii manualnych. Wykorzystują je nie tylko akupunkturzyści i specjaliści w dziedzinie tradycyjnej medycyny chińskiej, ale i masażyści, fizjoterapeuci, lekarze sportowi i inni.

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku nastąpił wzrost zainteresowania bańkami w kręgach związanych z medycyną zarówno konwencjonalną, jak i niekonwencjonalną. Stosują je współcześni terapeuci, tacy jak Bruce Bentley i Ilkay Chirali, specjaliści w dziedzinie wschodnich i zachodnich tradycji stawiania baniek. Popularność zdobywają też alternatywne metody ich zastosowania, takie jak te opracowane przez Anitę Shannon, kosmetolożkę i masażystkę, która w codziennej pracy wykorzystuje również mniej inwazyjne techniki stawiania baniek.

CZY WIESZ, ŻE…

Popularność terapii próżniowych wciąż rośnie. Coraz więcej ośrodków nie tylko stosuje leczenie bańkami, ale i prowadzi działalność szkoleniową w tej dziedzinie.

Masaż i terapie manualne

Rosnące zainteresowanie stawianiem baniek wywołało rozwój wielu nowych technik, dopasowanych do rozmaitych dziedzin terapii manualnych. Niestety, efektem braku regulacji w tej dziedzinie są przypadki szkodliwych i niebezpiecznych zastosowań. Ślady po stawianiu baniek często są niewłaściwie postrzegane jako krwiaki. I choć większość stosowanych na świecie metod nie powinna wywoływać ani krwiaków, ani żadnych innych obrażeń, nieprzeszkoleni terapeuci czasami dochodzą do wniosku, że „im silniejsze podciśnienie, tym lepiej”, albo że „krwiaki to dobry znak”. Krwiaki nigdy nie pomagają, a silniejsze podciśnienie wcale nie musi dawać lepszych rezultatów.

Na szczęście wielu z dzisiejszych terapeutów, w tym masażystów, fizjoterapeutów, lekarzy sportowych i chiropraktyków stosuje bańki w bezpieczny i skuteczny sposób, jako terapię uzupełniającą w ich własnych dziedzinach – między innymi w celu rozluźnienia mięśni, zwiększenia ich elastyczności oraz ułatwienia procedur manualnych.

Inne zastosowania terapii próżniowych

• Usuwanie cellulitu: Gabinety kosmetyczne od lat wykorzystują sprzęt próżniowy w celu usuwania cellulitu. Stosuje się głównie urządzenia wytwarzające podciśnienie i wibracje, przykładając je do miejsc objętych cellulitem.

• Laktatory: Używa się ich do zbierania mleka matki lub łagodzenia zaburzeń laktacji. Pompki tego typu rozluźniają tkanki piersi i pobudzają laktację. Stosuje się je również do odblokowywania przewodów mlekowych, a nawet, pomocniczo, przy rekonstrukcji tkanek po mastektomii. Takie zabiegi powinni wykonywać jedynie odpowiednio przeszkoleni i licencjonowani terapeuci.

• Pompki do penisa: Poza wypełnianiem tkanek penisa krwią w celu wzmocnienia erekcji, takie pompki wykorzystuje się w leczeniu choroby Peyroniego, czyli włóknistego stwardnienia prącia, będącego skutkiem powtarzanych mikrourazów lub różnych chorób przewlekłych.

• Zestawy do usuwania jadu: Takie zestawy składają się z miniaturowych pompek i służą do usuwania jadu pszczół lub węży. Można je kupić w sklepach internetowych, a w niektórych krajach również w aptekach.

Uniwersalne zastosowanie

Od czasów starożytnych stawianie baniek jest bardzo uniwersalną metodą terapeutyczną. W kilku następnych rozdziałach omówimy rozmaite, znane od dawien dawna sposoby ich zastosowania.

• Specjaliści w dziedzinie tradycyjnej medycyny chińskiej zajmują się krążeniem qi. My poznamy rezultaty poprawiania krążenia krwi i limfy w organizmie.

• Medycyna niektórych kultur skupia się na zastoju różnych czynników. My dowiemy się, jak poradzić sobie z zastojem rozmaitych substancji w organizmie (takich jak uszkodzona tkanka mięśniowa lub limfa).

• W niektórych cywilizacjach używano baniek do wypędzenia złych duchów. Natomiast my nauczymy się łagodzić za ich pomocą stres.

Praca z pacjentami

Dzięki organizacji charytatywnej Global Healthworks Foundation miałam okazję współpracować z promotorami zdrowia na wiejskich terenach Gwatemali. Uczyłam tam pacjentów stosowania baniek. Często widziałam, jak uśmiechają się ze zrozumieniem, ponieważ ich przodkowie, Majowie, używali copitas przez wiele stuleci.

ROZDZIAŁ 2

Jak bańki wpływają na organizm

REAKCJE FIZJOLOGICZNE

Poznanie mechanizmu działania baniek na poziomie fizjologicznym pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego od tak wielu stuleci stosuje się je w celach zdrowotnych. Chociaż każdy układ organizmu reaguje odmiennie na stawianie baniek (więcej o tym w następnym rozdziale), w trakcie terapii jednocześnie zachodzą trzy podstawowe zjawiska. Oto one:

1. podciśnienie

2. rozszerzenie naczyń

3. wzmożona wymiana płynów w organizmie.

Pamiętajmy o nich w procesie zdobywania wiedzy o tym, dlaczego bańki są tak skuteczne.

Uwaga

O ile nie zostało to sprecyzowane inaczej, termin „ciśnienie” w tej książce oznacza podciśnienie wynikające z zastosowania siły ssącej.

Podciśnienie

Po przystawieniu do skóry bańki unoszą ją – powstaje podciśnienie, które umożliwia rozdzielenie zbitych ze sobą czy wręcz zrośniętych tkanek.

Organizm dąży do nawodnienia i jędrności (zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz), by stworzyć jak najlepsze warunki dla funkcji życiowych. Każda zbita, twarda tkanka jest w tym przeszkodą, bez względu na to, czy jest to wynikiem odwodnienia, przewlekłych stanów zapalnych, czy chronicznego przeciążenia mięśni i ścięgien.

Dzięki podciśnieniu można również usunąć zalegający materiał uwięziony wśród tkanek miękkich (zob. s. 22).

Informacje anatomiczne

Zrostem nazywamy przyleganie do siebie lub zrastanie się dwóch powierzchni anatomicznych, które nie łączą się w sposób naturalny. Zazwyczaj powodem jest uraz lub stan zapalny. W obrębie pasma biodrowo-piszczelowego zrosty mogą tworzyć się w wyniku jego przeciążenia, na przykład po długim biegu.

Ludzki organizm wykazuje niesłychaną zdolność magazynowania rozmaitego materiału w tkankach. Próbuje pozostać nienaruszoną, pojedynczą strukturą zamkniętą w ochronnej powłoce skóry. Zadaniem tkanki łącznej jest właśnie to, co wynika z jej nazwy – łączenie wszystkich elementów w taki sposób, by jak najlepiej funkcjonowały. Wszystko, co próbuje naruszyć tę harmonię, może zostać oplecione włóknami różnych tkanek. W ten sposób organizm walczy o zachowanie strukturalnej integralności. Stawiając bańki możemy usunąć taki niechciany materiał z organizmu. Można to porównać do usuwania kurzu i brudu z dywanu za pomocą odkurzacza.

BAŃKOWE ABC

Pamiętaj: stawianie baniek nigdy nie powinno być bolesne!

Rozszerzenie naczyń

Rozszerzenie naczyń krwionośnych zazwyczaj następuje w wyniku rozluźnienia mięśni gładkich w danej okolicy ciała. Bańki wywołują reakcję miejscową w tkankach, stymulując wydzielanie związków rozszerzających naczynia krwionośne, takich jak histamina. Związki te sprawiają, że powiększa się światło naczyń (zob. „Informacje anatomiczne” poniżej). Podobny efekt uzyskuje się w wyniku masażu, a także gorącego okładu lub długo stosowanego okładu zimnego. W wyniku rozszerzenia naczyń do danej okolicy zaczynają napływać płyny ustrojowe.

Informacje anatomiczne

Światłem nazywamy przekrój poprzeczny przewodu, przez który przepływa dana substancja. Na przykład krew przepływa przez światło naczynia krwionośnego, a odpady procesu trawienia tuż przed wydaleniem z organizmu przechodzą przez światło jelita grubego.

Wzmożona wymiana płynów w organizmie

Stawianie baniek silnie oddziałuje na krew, płyn tkankowy i limfę. Dzięki podciśnieniu bańki powodują wzmożony napływ płynów do danej okolicy i ich przyspieszoną wymianę. W naczyniach włosowatych zachodzi wiele procesów wymiany płynów (dyfuzja, filtracja, osmoza i aktywny transport). Te procesy umożliwiają płynom bogatym w substancje odżywcze dostarczanie komórkom pokarmu, a następnie usuwanie odpadów. Podciśnienie sprawia, że do odwodnionych, niedokrwionych i niedożywionych tkanek trafia krew. Dzięki efektowi ssania bańki pobudzają też spływ żylny i krążenie limfy.

Połączenie podciśnienia, rozszerzenia naczyń i wzmożonej wymiany płynów sprawia, że w organizmie zachodzą niezwykłe reakcje. Jednak zanim do tego dojdziemy, musimy zrozumieć, w jaki sposób zrosty i materiał międzytkankowy wpływają negatywnie na ludzki organizm.

Co to są zrosty?

Zrosty definiujemy jako przyleganie lub przyrastanie dwóch anatomicznych powierzchni, które nie łączą się w sposób naturalny. Zazwyczaj ma to miejsce w wyniku urazu lub stanu zapalnego. Może to dotyczyć mięśni, tkanki łącznej (na przykład powięzi), narządów trzewnych, a także tkanek z różnych układów (na przykład zrastanie się skóry właściwej z mięśniami w miejscach, w których powięź jest napięta i cienka).

W każdym wypadku zrost hamuje prawidłowe funkcje, na przykład ograniczając krążenie płynów ustrojowych, osłabiając działanie mięśni lub przeszkadzając w normalnym funkcjonowaniu poszczególnych układów organizmu (m.in. jelit). Ludzkie ciało jest skonstruowane anatomicznie w taki sposób, by sprawnie funkcjonowało. Tymczasem zrosty zaburzają jego działanie, prowadząc do dysfunkcji.

Co to jest materiał międzytkankowy?

Jest to dowolny materiał, którego organizm nie jest w stanie usunąć samodzielnie. Mogą to być:

• krew zalegająca po urazie lub zabiegu chirurgicznym

• martwe komórki, których układ limfatyczny nie był w stanie wchłonąć (więcej informacji o limfie, zwanej też chłonką – zob. rozdział 3, „Działanie terapeutyczne na poszczególne układy organizmu”)

• zbędne produkty przemiany materii (na przykład kwas mlekowy)

• leki

• toksyny

• ciała obce (na przykład szwy, okruchy szkła po wypadku drogowym itp.).

Choć może się wydawać, że niektóre substancje, takie jak zalegająca, wynaczyniona krew, nie są szkodliwe, warto zastanowić się nad poniższym przykładem.

Kamyk, który wpada do spokojnego stawu, zakłóca bezruch całej wody. Kamyk opada i osiada na dnie. Woda przystosowuje się do tego, jak tylko potrafi, zapewniając mu miejsce. Kamyk pozostanie na dnie do czasu, aż ktoś go wyłowi. Woda nie wypchnie go na powierzchnię.

A teraz wyobraźmy sobie, że kamyk stanowi materiał międzytkankowy, a staw jest ludzkim organizmem. Dnem stawu jest tkanka, na której usadowił się taki materiał.

Reakcja organizmu

Kiedy organizm ma do czynienia z materiałem międzytkankowym, reaguje na rozmaite sposoby, na przykład:

• Dokłada starań, by zachować ogólne zdrowie, a do tego potrzebuje właściwie przebiegających procesów, takich jak krążenie krwi i limfy, rozwój tkanek i prawidłowo przebiegające naturalne funkcje organizmu. Materiał międzytkankowy jest w tym wypadku odpowiednikiem progu spowalniającego, zaburzającego płynność ruchu drogowego.

• Organizm próbuje usunąć wszelkiego rodzaju materiał międzytkankowy w sposób naturalny, ale bywa to bardzo trudne. Przeszkadza mu w tym tkanka łączna, która stara się przede wszystkim zachować integralność strukturalną, co nieuchronnie niweczy próby usunięcia materiału międzytkankowego.

• W taki to właśnie sposób rozpoczyna się błędne koło nieskutecznego usuwania niepożądanego materiału.

BAŃKOWE ABC

Bańki wpływają na tkanki leżące nawet 10 cm pod skórą.

Możemy spojrzeć na to zagadnienie z innej strony. Wyobraźmy sobie, że dźwigaliśmy ciężary i w mięśniu doszło do mikrourazów. Przebiegające w tym miejscu naczynia krwionośne usiłują wypchnąć resztki uszkodzonych tkanek przez warstwy włókien mięśniowych poza obręb mięśnia, skąd mogłaby je zabrać chłonka. Po usunięciu takich odpadów krew może wpłynąć do miejsca urazu i przystąpić do jego leczenia. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ tkanki stawiają opór – na przykład z powodu zrostów tkanki mięśniowej. Dlatego proces gojenia nie przebiega prawidłowo. Odpady pozostają w uszkodzonej tkance, prowadząc do zastoju materii, której organizm nie jest w stanie usunąć poprzez układ limfatyczny. Następuje taka sama reakcja, jak po wrzuceniu kamyka do stawu. Dochodzi do zastoju płynów ustrojowych (obrzęku). Mięśnie nie są właściwie ukrwione. Substancje wywołujące stany zapalne, wysłane do tkanki w celu jej uleczenia, zostają uwięzione w niewłaściwym miejscu. Mięśnie nie działają prawidłowo, przez co są osłabione.

Tkwiący w tkankach materiał, na przykład nagromadzona krew lub odprysk szkła, wywołuje rozmaite skutki. Organizm może ukryć go w swoim wnętrzu i funkcjonować wokół niego. Jednak prowadzi to do zmian w prawidłowych czynnościach i wielu rozmaitych zaburzeń.

W takim wypadku pomaga stawianie baniek, które ujędrnia tkanki miękkie i ułatwia organizmowi usunięcie niepożądanego materiału (czego czasami nie jest on w stanie dokonać samodzielnie).

Inne przykłady korzystnego oddziaływania baniek na cały organizm

• Wspomagają krążenie krwi. Jednym z najbardziej godnych uwagi skutków działania baniek jest stymulacja krążenia, nawet w naczyniach włosowatych. To zaś doskonale wpływa na skórę, mięśnie i narządy trzewne.

• Przeciwdziałają zrostom. Równie terapeutyczny jest wpływ stawiania baniek na zrosty. Dochodzi do uniesienia i rozdzielenia tkanek, czemu towarzyszy lepsze nawodnienie (wcześniej utrudnione).

• Usuwają obrzmienia i zastoje. Wszystko, co zalega w zdrowym pod każdym innym względem organizmie, prowadzi do zaburzeń i chorób. Bańki usuwają zastoje, do których dochodzi w skórze, mięśniach, kościach, stawach, różnych narządach, a nawet w energii (na przykład zastoje energii emocjonalnej, wywołujące objawy somatyczne lub energii życiowej, jak w tradycyjnej chińskiej medycynie, która wykorzystuje bańki do wpływania na qi). Dosłownie wszędzie! Na przykład ograniczony zakres ruchów mięśnia (taki jak tzw. „bark zamrożony”) może być następstwem zalegających substancji zapalnych. To uwięzione ciepło (stan zapalny) prowadzi do odwodnienia okolicznych tkanek mięśniowych, a następnie do braku elastyczności, który ostatecznie skutkuje ograniczeniem ruchów (zob. rozdział 8, s. 148 – „Sposoby leczenia barku zamrożonego”).

CZY WIESZ, ŻE…

Pewne czynniki środowiskowe, takie jak zła dieta i niedostateczna aktywność fizyczna, a także nieprawidłowe nawyki, takie jak palenie tytoniu, wpływają negatywnie na działanie organizmu. To zaś może objawiać się złym ukrwieniem tkanek, ograniczeniem zakresu ruchów, sztywnością stawów i mięśni a nawet zaparciami.

Innym przykładem jest cellulit. Osłabienie krążenia w okolicach bioder i pośladków może prowadzić do zastoju limfy, która nie może przemieszczać się swobodnie wokół tkanki tłuszczowej uwięzionej między mikrozrostami tkanki łącznej (więcej o zwalczaniu cellulitu – zob. rozdział 10). Bańki wspomagają krążenie limfy.

• Unoszą, nawadniają i masują powięź. Powięź jest tkanką łączną otaczającą wszystkie mięśnie i oplatającą całe ciało (dzięki czemu utrzymuje ona jego strukturalną jedność). Opór ze strony pogrubiałych powięzi utrudnia działanie takich terapii jak masaż i fizykoterapia. Stawianie baniek przynosi w tym względzie doskonałe rezultaty. Sprzyja ono nawodnieniu tkanek, które na skutek odwodnienia utraciły elastyczność i przywarły lub przyrosły do innych. Podciśnienie unosi i rozciąga tkanki, ułatwiając dotarcie do nich pożądanych płynów ustrojowych. Potencjalnie może to przywrócić pełny zakres ruchów.

• Mogą wywoływać mikrourazy tkanek. Choć może to wydawać się paradoksalne, można powiedzieć, że bańki wywołują korzystne stany zapalne, które leczą głęboko zakorzenione problemy i sprzyjają regeneracji tkanek. Dlatego tak istotne jest stosowanie właściwego podciśnienia. Zastosowanie silniejszego podciśnienia zaleca się tylko w wypadku osób, które reagują na nie dobrze, czyli nie odczuwają bólu lub dyskomfortu. Nie wolno zaczynać od takiego podciśnienia, które może okazać się zbyt silne i spowodować urazy.

• Sprzyjają neowaskularyzacji. Neowaskularyzacja to proces formowania się nowych naczyń krwionośnych z istniejących już zdrowych naczyń. Te nowe naczynia dostarczają tlen i substancje odżywcze do niedożywionych dotychczas tkanek. W zranionych lub uszkodzonych tkankach (na przykład mięśniowych uszkodzonych nadmiernym wysiłkiem) stawianie baniek może stymulować taki proces, przyspieszając gojenie. Raz jeszcze warto wspomnieć, że nie należy stosować baniek bezpośrednio w miejscu zranienia.

• Pomagają zmniejszyć nadmierny ucisk na receptory czuciowe w tkankach miękkich, łagodząc tym samym ból. W wypadku ucisku tkanki miękkiej zakończenia nerwowe reagują zbyt silnie i bezustannie trwają w stanie pogotowia. Rozszerzenie naczyń wraz z zastosowaniem podciśnienia sprzyja rozluźnieniu napiętych tkanek i zmniejszeniu ucisku na receptory.

Kwestia bezpieczeństwa

Należy pamiętać, że zbyt silne podciśnienie może wywoływać niechciane urazy i kontuzje. Więcej informacji w rozdziale 5 „Bezpieczne stawianie baniek” oraz w sekcji „Leczenie stanów zapalnych” w rozdziale 10.

Informacje anatomiczne

Zakończenia nerwowe są elementem obwodowego układu nerwowego i występują w całym organizmie – skórze, mięśniach, narządach i tkance łącznej (więcej informacji w rozdziale 3 „Terapeutyczne działanie na poszczególne układy organizmu”).

Nawodnienie

Musimy pamiętać o tym, że stawianie baniek wywołuje stały przepływ płynów ustrojowych przez warstwy tkanek miękkich. Te płyny muszą jednak skądś pochodzić. Bańki wysysają je z okolicznych komórek, z układu krążenia oraz z głębszych warstw lepiej nawodnionych tkanek. Generalnie rzecz biorąc po stawianiu baniek dochodzi do przesunięć płynów w organizmie.

Wewnętrzne środowisko organizmu potrzebuje ogromnych ilości wody, by mogło funkcjonować. Nierzadko doświadczamy bólu głowy, po czym okazuje się, że jego przyczyną było odwodnienie. Mózg potrzebuje dużo wody. Uzupełnia ją z każdego dostępnego miejsca (z komórek, z przestrzeni międzykomórkowych), by działać prawidłowo. Nic więc dziwnego, że ból głowy często mija po wypiciu szklanki wody lub napoju z elektrolitami. Żaden organ wewnętrzny nie może funkcjonować bez wody, a ponieważ w wyniku stawiania baniek jest ona zasysana do tkanek powierzchniowych, należy ją uzupełniać, by nie narazić zdrowia na szwank. Odwodnieniu ulega również skóra, szczególnie w miejscu stawiania baniek.

Bańki wysysają wodę z tkanek, w pobliżu których są stawiane. Dlatego trzeba przyjmować dużo płynów. Istnieje wiele teorii co do ilości, ale jedno jest pewne – musimy wypijać jak najwięcej, przez cały dzień – a szczególnie wtedy, kiedy poddajemy się terapii bańkowej.

Skutki odwodnienia po stawianiu baniek

Jeśli nie uzupełniamy wody, cierpi na tym cały organizm. Nie tylko następuje spowolnienie usuwania zbędnych produktów przemiany materii (na przykład kwasu mlekowego), ale dochodzi także do kurczów mięśni, zarówno w trakcie zabiegu, jak i po nim. Pacjent może skarżyć się na ogólne złe samopoczucie, bóle głowy, a nawet nudności. Kiedy organizm odwadnia się w trakcie stawiania baniek, próbuje odzyskać wodę skąd tylko może, nawet z mięśni. A to prowadzi do kurczów. Najlepszym remedium jest picie wody. Zaleca się, by wypijać jej dużo, zarówno przed zabiegiem, jak i po nim.

CZY WIESZ, ŻE…

Ilość wody, jaką powinniśmy wypijać w ciągu doby, możemy ustalić dzieląc masę ciała przez 30. Jeśli ważymy 60 kilogramów, musimy dostarczać organizmowi przynajmniej dwóch litrów wody, czyli 8–10 szklanek dziennie.

CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA DOTYCZĄCE BANIEK

Jakie to wrażenie?

Pacjenci rozmaicie opisują wrażenia, jakie towarzyszą stawianiu baniek. Często spotyka się takie określenia jak miękki dotyk, uczucie ukojenia, wałkowania, odświeżenia, pobudzenia, penetracji, rozgrzania, mrowienia lub łaskotania, a nawet porównania do masażu tkanek głębokich. Po zabiegu nierzadko odczuwane jest swędzenie, najprawdopodobniej w wyniku polepszonego krążenia w danej okolicy (i wydzielania histamin), stymulowania zakończeń nerwowych lub uwolnienia substancji zapalnych uwięzionych między tkankami.

Oto jak niektórzy pacjenci opisują doznania po zabiegu:

• „Wrażenie podobne do dotyku rąk, choć trochę inne”.

• „Czuję się tak, jakby tkanki w moim organizmie zaczęły oddychać”.

• „Czasami mam wrażenie, że bańki odnalazły ten punkt, na który nigdy nie zadziałał masaż”.

Nawet silne podciśnienie nie powinno sprawiać bólu. Warunkiem jest jego prawidłowe zastosowanie. Jeśli celem stawiania baniek jest zlikwidowanie głębokich napięć mięśniowych, powinniśmy zacząć od słabszego podciśnienia i zwiększać je stopniowo dopiero wtedy, kiedy ciało przyzwyczai się, a pacjent nie będzie odczuwał dyskomfortu. Nie wolno przesadzać. Zawsze należy pamiętać o tym, że próg wrażliwości u każdego człowieka jest inny. Najczęstsze błędy w tej kwestii popełniają osoby zbyt gorliwe. I choć bańki potrafią wywoływać godne podziwu i natychmiastowe rezultaty, próba „wyssania problemu” podczas jednego zabiegu jest nie tylko szkodliwa, ale i irracjonalna – tu liczy się kumulacja działania przez dłuższy czas.

Stawianie baniek usuwa to, co blokuje stały przepływ energii życiowej w organizmie i jego funkcje. Zbyt agresywne działanie może zaburzyć jego równowagę, czyli homeostazę. Zabieg powinien być przyjemny. Jeśli tak nie jest, należy dostosować jego intensywność do odczuć pacjenta.

Kwestia bezpieczeństwa

Wrażenia doznawane w trakcie stawiania baniek są często trudne do opisania, ale nigdy nie powinny obejmować bólu. Tym właśnie bańki różnią się od innych terapii manualnych. Możemy odczuwać zabieg jako intensywny (szczególnie przy silniejszym podciśnieniu), ale nie wolno przekraczać pewnych granic. Najlepiej odnieść te wrażenia do masażu tkanek głębokich. Jeśli przyjmiemy dla niego skalę bólu od 1 do 10 (gdzie 10 oznacza najsilniejszy ból odczuwany podczas masażu), stawianie baniek nigdy nie powinno przekroczyć 7 lub 8 punktów. Jeśli bańki powodują ból, oznacza to, że mogą wywołać uraz, na przykład krwiaki.

Dlaczego na skórze pojawiają się ślady?

Ślady na skórze świadczą o tym, że zalegająca w przestrzeniach międzytkankowych niepotrzebna materia, taka jak stara krew, została uwolniona. Bańki działają jak odkurzacz, ułatwiając organizmowi pozbycie się niepotrzebnych produktów przemiany materii, których czasami sam nie potrafi usunąć. Oprócz tego, w wypadku zbyt intensywnego zabiegu, mogą pojawić się krwiaki. Więcej o nich można przeczytać w rozdziale 4 – „Ocena skóry po zabiegu”.

Jak długo można przystawiać bańki? Jak silne powinno być podciśnienie?

Każdy reaguje na stawianie baniek w odmienny sposób. Dlatego podczas pierwszych zabiegów wskazane jest ograniczenie czasu i podciśnienia, by organizm przyzwyczaił się do terapii próżniowej. Ponieważ jest to dla niego zupełnie nowe doświadczenie, musi mieć czas, by odpowiednio zareagować na zmiany, takie jak wymiana płynów lub oddzielenie zrośniętych tkanek.

Im dłużej ktoś korzysta z baniek, tym lepiej wie, czego się spodziewać, ale zawsze może dojść do nieoczekiwanych reakcji. Zależą one od kilku czynników, takich jak stopień nawodnienia organizmu i aktywności fizycznej, wiek, poziom odżywienia i wcześniejsze doświadczenia z terapiami manualnymi. Na ich podstawie można jednak do pewnego stopnia przewidzieć indywidualną reakcję pacjenta. Z tych powodów radzę ograniczyć zakres pierwszych zabiegów, zgodnie z poniższymi zaleceniami.

Czasami słyszę od pacjentów historie o tym, jak to terapeuta stawiał im bańki po raz pierwszy przez godzinę. W rezultacie takiego podejścia pacjent może doznawać mdłości, zmęczenia i bólu. Co gorsza, mogą pojawić się siniaki i opuchlizna.

Oto co należy wziąć pod uwagę stawiając bańki po raz pierwszy:

• Jeśli ktoś nigdy nie poddawał się masażowi lub innym terapiom manualnym, bańki należy zastosować u niego bardzo łagodnie, najlepiej tylko przez kilka minut.

• Jeżeli wyczuwamy u kogoś twarde, napięte, prawdopodobnie źle nawodnione tkanki, bańki należy stosować bardzo łagodnie, by zwiększyć nawodnienie tkanek powierzchniowych przed użyciem silniejszego podciśnienia. Jeśli pacjent nie odczuwa dyskomfortu i nie występują zmiany w obrębie tkanek, można podciśnienie zwiększyć. Jednak jeśli po zdjęciu bańki tkanka sprawia wrażenie pogrubiałej, nie powinno się stosować silniejszego podciśnienia w trakcie tego zabiegu, jako że przepływ płynów okazał się już znaczny.

• Jeśli ktoś regularnie poddaje się terapiom manualnym, jest dobrze nawodniony i regularnie ćwiczy, bańki można postawić na dłużej i z zastosowaniem silniejszego podciśnienia – ale tak, by nie spowodować u pacjenta dyskomfortu.

• Zabieg masażu całego ciała bańkami w celu poprawy krążenia limfy może trwać nawet godzinę. Podciśnienie jest lekkie, a ruchy delikatne.

Czego można oczekiwać po pierwszym zabiegu?

Aby ocenić wstępny zabieg, radzę zapytać każdego pacjenta, co odczuwał zaraz po pierwszym stawianiu baniek i w ciągu następnych dni (jest to szczególnie zalecane w wypadku bardziej profesjonalnych zastosowań i gabinetów, gdzie postępy pacjentów są odnotowywane). To pozwala terapeucie dowiedzieć się, jak zabieg został odebrany i pomaga zaplanować następny. Oto kilka przykładów oceny pierwszego zabiegu:

• Jeśli ktoś poczuł się lepiej, a przynajmniej nie miał negatywnych doznań, można rozważyć wydłużenie czasu zabiegu lub zwiększenie podciśnienia.

• Jeśli ktoś poczuł zmęczenie, ból głowy lub nudności, być może przemieszczanie toksyn w organizmie odbyło się zbyt szybko. Zaleca się skrócenie czasu zabiegu i zmniejszenie siły ssącej.

• Jeśli ktoś doświadczył silnego bólu, wybroczyn lub opuchlizny, terapeuta powinien nie tylko zmniejszyć intensywność następnego zabiegu, ale i dokonać ponownej oceny pacjenta pod kątem takich czynników, jak nawodnienie, ewentualne przeciwwskazania, stan tkanek (na przykład problemy z naczyniami krwionośnymi lub osłabione napięcie mięśniowe), ogólny stan zdrowia itp.

Nie można spodziewać się jednego, identycznego rezultatu u wszystkich pacjentów. Dlatego do każdego z nich należy podejść indywidualnie.

Jak często można stosować bańki?

Nie należy stawiać baniek codziennie. Biorąc pod uwagę silny wpływ tej terapii na stan rozmaitych części organizmu oraz proces wymiany płynów, należy dać czas organizmowi, by zorientował się, jakie zaszły zmiany. Oto układy, w obrębie których może do nich dojść:

• Limfatyczny: Bańki unoszą i separują struktury, które przywarły do siebie, wywołując zastój płynów lub utrudnione ruchy. W takim wypadku są wyjątkowo pomocne. Ale zbyt częste ich stawianie może powodować nadmierny przepływ płynów, prowadząc do obrzęków. Przed przystawieniem baniek w to samo miejsce należy zapewnić organizmowi około 48 godzin na odpoczynek.

• Mięśniowy: Choć bańki zapewniają ulgę w bólu i zwiększają zakres ruchów, miejsce, w którym zostały postawione może być podrażnione materiałem, który został przez nie uwolniony. Pod tym względem stawianie baniek nie różni się od masażu tkanek głębokich. W jakim stopniu tkanki są wrażliwe następnego dnia? Czy pomimo dyskomfortu powinno się stawiać bańki w tym samym miejscu? W takich wypadkach odpowiedź jest negatywna. Można zastosować bańki na inne mięśnie w innych miejscach, ale w tej samej okolicy dopiero po upływie 48 godzin.

Jak długo trzeba czekać na efekt terapeutyczny?

Gdyby można było odpowiedzieć na to pytanie, bańki okazałyby się cudowną terapią! To prawda, że często przynoszą wspaniałe rezultaty, ale każdy człowiek jest inny. Co więcej, ze względu na nieinwazyjny charakter baniek i układy biorące udział w rozluźnianiu zesztywniałych tkanek, najlepiej odpowiedzieć na to pytanie w sposób nieco bardziej złożony. Bez względu na przyczynę (bóle, żylaki, cellulit, tkanka bliznowata), zaleca się kilka tygodni regularnego stawiania baniek. Następnie dokonuje się oceny wyników – w razie potrzeby – podejmuje decyzję o kontynuowaniu terapii. Jeśli coś gromadziło się latami (na przykład cellulit), efekty raczej nie pojawią się wcześniej, niż po kilku tygodniach regularnego stawiania baniek. Ale zdarza się, że już jedno ich zastosowanie przynosi doskonałe (czasami wręcz niewiarygodne!) rezultaty.

Co jest dowodem tego, że bańki faktycznie pomagają?

Podobnie jak w wypadku innych terapii nieinwazyjnych (takich jak masaż, fizjoterapia, akupunktura), dowodem są często rezultaty. Medycyna zachodnia opiera się na dowodach, natomiast wschodnia na wynikach.

Bańki są terapią komplementarną i alternatywną, z jednej strony otoczoną mistyczną aurą, a z drugiej wianuszkiem sceptyków. Poszukiwanie dowodów naukowych na ich skuteczność, podobnie jak w wypadku wielu innych terapii alternatywnych, jest ograniczone do dokumentacji klinicznej i często nie przynosi rozstrzygnięcia. To, że bańki stawia się na całym świecie od tysięcy lat, mówi wiele o skuteczności, podobnie jak świadectwa tysięcy pacjentów. Ministerstwo Zdrowia Federacji Rosyjskiej (a wcześniej ZSRR) od ponad 40 lat prowadzi badania w tej dziedzinie i zezwala na używanie baniek jako oficjalnej terapii. Dowodem skuteczności są uzyskiwane wyniki.

Kwestia bezpieczeństwa

Nie wolno stawiać baniek w miejscu, w którym jeszcze są ślady po ich poprzednim zastosowaniu. Mogą one utrzymywać się od kilku godzin do kilku dni – im silniejszy skutek, tym dłużej są widoczne i należy je pozostawić w spokoju. Terapie polegające na drenażu limfy nie powinny zostawiać śladów na skórze, więc można je stosować mniej więcej co 48 godzin.

Skuteczność stawiania baniek na obrazie termograficznym

Metoda obrazowania termograficznego wykorzystuje kolory do określenia aktywności w danej okolicy. Im chłodniejsze kolory, tym słabsze ukrwienie i aktywność w rozmaitych tkankach. Odcienie niebieskie wskazują na niską temperaturę lub brak krążenia, natomiast inne stopniowo rosnący poziom zachodzących procesów, krążenia lub stanu zapalnego – od ciemnozielonego przez zielony, żółty, pomarańczowy i czerwony, aż po biały (jak w określeniu „rozgrzany do białości”).

Na poniższych zdjęciach obserwujemy pacjentkę, która odczuwała ból w górnej części prawego barku i szyi. Skarżyła się też na złe samopoczucie ogólne po powrocie z podróży po bardzo mroźnych krainach.

Oto jak opisała ona swoje pierwsze doświadczenie z bańkami:

„Po zabiegu czułam się o wiele lepiej. Początkowo dokuczał mi dyskomfort, ale szybko ustąpił ogromnej uldze. Mięśnie rozluźniły się, a ból w karku znacznie złagodniał. Po raz pierwszy od wielu dni dobrze spałam, a kiedy obudziłam się, nie było mi zimno. Czułam ciepło i ogromne ukojenie”.

OBRAZ 1, PRZED ZABIEGIEM GODZINA 14:08

Zwróćmy uwagę na żółty kolor w górnej części prawego barku oraz na oznaczone białym kolorem napięcie w karku. Okolice piersiowego odcinka kręgosłupa również wykazują objawy podrażnienia (jaśniejszy zielony kolor wzdłuż kręgosłupa i na prawo od niego). Ponadto widać napięcie w niższych mięśniach barkowych i mięśniach wokół kręgosłupa, podrażnionych w wyniku bólu odczuwanego przez pacjentkę w wyższych partiach mięśni. Można też zauważyć brak równowagi krążenia.

OBRAZ 2, PO PIERWSZYM POSTAWIENIU BANIEK. GODZINA 14:11

Postawiono sześć baniek stacjonarnych (po trzy po obu stronach kręgosłupa), od karku po środek odcinka piersiowego. Brak większych zmian, ale odnotowano niewielkie ochłodzenie. Warto zwrócić uwagę na dwa okrągłe obszary niebieskie w środkowej części pleców, w miejscu, w którym postawiono dwie największe bańki.

OBRAZ 3, PO 10 MINUTACH PRZESUWANIA BANIEK POWOLNYMI RUCHAMI PO CAŁYCH PLECACH, przy zaSTOSowaniu PODCIŚNIENIa LEKKIEgo DO ŚREDNIEGO. GODZINA 14:21

Widać znaczący wzrost temperatury na powierzchni ciała, ze względu na zwiększone ukrwienie. Ponadto można zauważyć obniżenie aktywności w okolicy karku.

OBRAZ 4, PO zDJĘCIU BANIEK (ODPOCZYNEK PO ZABIEGU). GODZINA 14:24

Po odstawieniu baniek, kiedy organizm był w stanie w ciągu kilku minut przetworzyć bodźce, wystąpiło lepsze ukrwienie. Rozszerzenie naczyń w sposób naturalny wzmocniło krążenie w tej okolicy.

OBRAZ 5, PO zDJĘCIU BANIEK, KRĄŻENIE SŁABNIE PO ZABIEGU. GODZINA 14:30

Bez trudu można zauważyć równomierny rozkład krążenia, zmniejszone napięcie w miejscach, w których wcześniej występował ból, a także wzdłuż środkowego odcinka piersiowego kręgosłupa.

Rozdział 3

Terapeutyczne działanie na poszczególne układy organizmu

LUDZKI ORGANIZM