Oferta wyłącznie dla osób z aktywnym abonamentem Legimi. Uzyskujesz dostęp do książki na czas opłacania subskrypcji.
14,99 zł
Chrystus nie chce, aby nasze serca były sparaliżowane strachem. Pragnie dla nas duchowego i psychicznego spokoju. Osoby cierpiące z powodu skrupulatyzmu, wyolbrzymiające własne poczucie winy, widzące grzech tam, gdzie go tak naprawdę nie ma, znajdą w książce Kevina Vosta teoretyczną i praktyczną pomoc. Podążając ścieżką sakramentów, cnót, darów Ducha Świętego i modlitwy, otrzymają szansę otworzenia się na Miłość i zaakceptowania Bożego miłosierdzia.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 229
Data ważności licencji: 9/20/2031
Tytuł oryginału
Scrupulosity. Heal Your Mind, Unbind Your Soul, and Let God Work
Copyright © 2024 Kevin Vost. Published by Our Sunday Visitor Publishing Division, OSV, Inc. All rights reserved.
© Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze, 2026
Redaktor inicjujący – Paweł Dąbrowski OP
Redaktorka prowadząca – Justyna Olszewska
Redakcja – Lidia Kozłowska
Korekta – Agnieszka Czapczyk, Lidia Kozłowska
Skład i łamanie wersji do druku – Lucyna Sterczewska
Redakcja techniczna – Józefa Kurpisz
Projekt okładki i layoutu – Krzysztof Lorczyk OP
ISBN 978-83-7906-882-1 (wersja drukowana)
ISBN 978-83-7906-883-8 (wersja elektroniczna)
Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o.
Wydanie I
ul. Kościuszki 99
61-716 Poznań
tel. 61 852 39 62
www.wdrodze.pl
Przygotowanie wersji elektronicznej
Wszystkim, którzy czują na sobie ciężkie brzemię, by ucząc się od Chrystusa i niosąc Jego słodkie jarzmo, znaleźli ukojenie dla swojej duszy.
Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek – poznając Go i miłując – mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie.
Święty Jan Paweł II, Fides et ratio (Wiara i rozum)
Autorzy zidentyfikowali dwa wymiary skrupulatyzmu: (a) strach przed popełnieniem grzechu religijnego i (b) strach przed karą od Boga. W większości przypadków „grzechy”, których obawiają się osoby dotknięte skrupulatyzmem, to relatywnie drobne dylematy religijne lub moralne, niemające zasadniczego znaczenia dla całościowego praktykowania religii.
dr Jonathan S. Abramowitz1
Obawiasz się grzechu i starasz się go unikać? Czujesz strach przed karą Bożą za grzech? Boisz się obrazić Boga albo Go zawieść? Jeśli tak, to jak dotąd wszystko w porządku! Każdy katolik jest wezwany do tego, by dążyć do odrzucania grzechu i wzrastania w cnotach, a przede wszystkim – by całym sobą kochać Boga. Gdy czynimy to w zdrowy i święty sposób, przyjmując i wykorzystując łaski Boże, trudności co prawda nie zaczną nas omijać i nadal będziemy musieli dźwigać krzyże, jednak te ciężary staną się lżejsze, a jarzma łagodniejsze. W naszym życiu zagości pokój i spełnienie, a my będziemy bardziej zdolni traktować innych z taką miłością, jaka wypływa z właściwej miłości do samych siebie.
A swoją drogą, czy pamiętasz, jak kiedyś wpadł ci do buta mały kamyk? To zadziwiające, jak uciążliwa potrafi być taka mała rzecz, prawda? Jeśli jesteś podobny do mnie, to przy pierwszej możliwej okazji ściągasz but i wytrząsasz to cholerstwo. Gdy nie możesz usunąć kamyka od razu, zajmuje on całą twą uwagę, trudno ci się skupić na czymkolwiek innym.
Wracając od kamyczków do grzechów, sam termin skrupulatyzm (inaczej: skrupulanctwo) wywodzi się od łacińskiego słowa scrupulus, co znaczy „mały, ostry odłamek lub kamyk”. Ludzie nękani skrupułami żyją tak, jakby drobne, irytujące kamyki drażniły i obcierały ich umysły i dusze, a oni nie mogli ich po prostu z siebie strząsnąć. Nie jestem wprawdzie geologiem, ale internet na szybko podpowiada, że na Ziemi istnieją trzy podstawowe rodzaje skał: magmowe, osadowe i metamorficzne. W obrębie tych trzech typów znajdujemy ponad siedemset rodzajów skał magmowych oraz mnóstwo rozmaitych skał osadowych i metamorficznych. Psychiczno-duchowe „kamyczki” składające się na skrupulatyzm także występują w wielu odmianach i je również można podzielić na kilka głównych kategorii, takie jak: skrupuły dotyczące potencjalnych grzechów, w tym myśli związanych z seksualnością, przemocą lub bluźnierstwem; skrupuły dotyczące praktyk modlitewnych; i skrupuły dotyczące przyjmowania sakramentów, zwłaszcza spowiedzi i Eucharystii.
Jeśli chodzi o podstawową psychologiczną naturę skrupulanctwa, nasz wprowadzający cytat – zaczerpnięty z wypowiedzi psychologa specjalizującego się w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych, w tym skrupulatyzmie – podkreśla, że zjawisko to wiąże się z lękiem przed grzechem i karą Bożą, przy czym wzięcie w cudzysłów słowa „grzechy” ma tu ogromne znaczenie. Wszyscy dobrzy katolicy obawiają się grzechu i kary, która może być jego konsekwencją, natomiast „grzechy”, których obawiają się skrupulaci, często nie są prawdziwymi grzechami, lecz mogą dotyczyć bardzo drobnych możliwych lub potencjalnych uchybień względem najmniej istotnych praw religijnych czy moralnych. Takie osoby „robią z igły widły”, zamartwiają się sprawami tak nieistotnymi, że zapewne nie są one w ogóle grzechami.
Jeśli zaś chodzi o podstawową duchową naturę skrupulanctwa, św. Alfons Liguori mówi tak: „Cierpienie, które dotyka dusze skrupulatne, pochodzi z lęku, że to, co robią, może być grzeszne”. Innymi słowy, skrupulaci martwią się, że ich ewentualne grzechy mogą zagrozić ich nieśmiertelnym duszom albo nawet duszom innych ludzi.
Przyjrzymy się temu dokładniej w dalszych częściach książki, ale już na początku zwrócę uwagę, że skrupulanckie myśli i zachowania występują w pewnym kontinuum. Prawdopodobnie niewiele jest wśród nas osób, które nie doświadczyły tego rodzaju myśli lub czegoś, co mogłoby się w nie przekształcić – od czasu do czasu albo w pewnych okresach życia. Z drugiej strony, niewielu z nas może być tak często i poważnie niepokojonych skrupulanctwem, że spełnia kryteria podtypu rozpoznanego zaburzenia psychiatrycznego, jakim jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD). Znaczna liczba osób może znajdować się gdzieś pośrodku, przeżywając obawy co do możliwych grzesznych zachowań, które okresowo mogą wywoływać niepokój, ale zwykle nie są obezwładniające.
Mam nadzieję, że podzielę się w tej książce użytecznymi informacjami, mogącymi pomóc osobom, którym skrupulatyzm poważnie utrudnia normalne życie, tym, które zastanawiają się, czy im to dolega, tym, które mają bliskich cierpiących na skrupulatyzm, a być może również terapeutom, duszpasterzom czy kierownikom duchowym, którzy starają się ulżyć w cierpieniu skrupulatnym duszom2.
Wyswobodzenie ze skrupulanctwa na skrzydłach wiary i rozumu
Drogowskazem na naszej drodze do przezwyciężenia skrupulatyzmu (w najlepszym scenariuszu) lub co najmniej wzmocnienia zdolności do znoszenia go są wymowne słowa papieża św. Jana Pawła II:
Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek – poznając Go i miłując – mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie3.
Bóg stworzył nas jako istoty, które wznoszą się ku prawdzie – prawdzie o Nim i o nas samych – za pomocą potężnych bliźniaczych skrzydeł wiary i rozumu. Stworzył nas na swój obraz i podobieństwo jako obdarzonych intelektem i wolą. Bóg dał nam racjonalne umysły, będące w stanie odkryć wiele prawd, a także objawił nam bezpośrednio wiele rzeczy, których poznanie przekracza zdolności samego rozumu. Wiara w Niego i w to, co On objawił, stanowi skrzydło wiary, które wraz z rozumem może nas wznieść aż do nieba. Wyrażając to słowami św. Tomasza z Akwinu: „Gdy człowiek ma skorą wolę do uwierzenia, lubuje się w prawdzie uwierzonej, miłośnie ją obejmuje i rozmyśla nad nią, szukając jej rozumowego uzasadnienia; i w tym wypadku rozum ludzki nie zmniejsza zasługi z uwierzenia, ale jest znakiem większej zasługi”4.
Przybliżając się do prawdy o psychologicznym i duchowym zjawisku skrupulatyzmu oraz o tym, jak go przezwyciężyć, postaramy się jak najpełniej rozwinąć oba skrzydła: skrzydło rozumu w postaci najlepszych dowodów naukowych z psychiatrii i psychologii oraz skrzydło wiary w postaci nauczania Pisma Świętego, Kościoła katolickiego i naszej wielkiej wspólnoty świętych. Bo rzeczywiście, nawet niektórzy kanonizowani święci, za życia na ziemi zmagający się ze skrupułami, pozostawili po sobie głębokie spostrzeżenia, które pomogą nam wznieść się do prawdy i osiągnąć pokój. Co więcej, nawet teraz czekają oni cierpliwie w niebie, aby pomóc nam walczyć ze skrupulanctwem, jeśli będziemy przyzywać ich wstawiennictwa.
Śmiały lot na skrzydle wiary
Już od pierwszego rozdziału wiara znajdzie się na pierwszym planie, skoro będziemy się wzbijać do lotu jak orły, uwalniając się od skrupułów na anielskim skrzydle wiary. Czasami skrupulanckie myśli i zachowania wynikają z niezrozumienia prawdziwego nauczania Kościoła. W każdym z rozdziałów przyjrzymy się autentycznej, zdrowej doktrynie wiary, nauczanej przez naszych wielkich doktorów Kościoła – przede wszystkim św. Tomasza z Akwinu – i Magisterium Kościoła katolickiego. Prawdy wiary pomogą niektórym osobom wyzwolić się ze skrupułów, a innym pozwolą głębiej wzrastać w wierze, nawet jeśli nie są one jeszcze w stanie wytrząsnąć wszystkich kamyków ze swojej duszy.
Jak już zauważyliśmy, wiele skrupułów dotyczy domniemanych „grzechów”, które mogą wcale nimi nie być. Dlatego w rozdziale pierwszym zaczniemy po prostu od sprawdzenia, czym faktycznie jest grzech i co go odróżnia od zwykłej pokusy.
Ponieważ jesteśmy powołani nie tylko do walki z grzechem, ale i do budowania cnoty, w rozdziale drugim zajmiemy się rodzajami cnót moralnych, które możemy w sobie rozwijać, a które mogą zwyciężyć, a przynajmniej utemperować skrupulanckie myśli i zachowania. Odwołamy się do czterech cnót wysokich lotów, a więc do cnót kardynalnych: męstwa, umiarkowania, sprawiedliwości i roztropności.
Bóg napełnia nasze dusze jeszcze wyższymi, nadprzyrodzonymi cnotami teologalnymi wiary, nadziei i miłości, które mogą nam pomóc pokonać skrupulatyzm. Omówimy je w rozdziale trzecim. A co do „największej z nich”, według św. Pawła, już pogański autor Wergiliusz wiedział, że amor vincit omnia („miłość zwycięża wszystko”) – nawet skrupulanctwo.
Czwarty rozdział przybliży siedem szczególnych darów Ducha Świętego, również pomocnych w zmaganiu ze skrupułami. Bo nawet najmniejszy z tych darów (dojrzała i kochająca bojaźń wobec Pana) został uznany przez doktorów Kościoła za remedium na skrupulatyzm.
Cnoty i dary, jakkolwiek wspaniałe, nie wyczerpują Bożej hojności i chęci uzdrawiania naszych dusz ze wszystkiego, co im dolega. W rozdziale piątym przyjrzymy się więc siedmiu sakramentom, które Chrystus dał Kościołowi. Zobaczymy, jak sakramenty mogą się stać przedmiotem skrupulanckich myśli i zachowań, ale także jak mogą być potężnym duchowym balsamem.
W szóstym rozdziale odkryjemy, że modlitwa odgrywa podobną rolę, w zależności od tego, jak jest rozumiana i praktykowana: albo jako nawóz, albo jako pestycyd na pędy skrupulanctwa. Znajdziemy nawet odpowiedź św. Tomasza z Akwinu na pytanie: „Czy jeśli się rozproszę podczas modlitwy, Bóg przestanie mnie słuchać?”. (I jego ciąg dalszy u skrupulata: „Czy to oznacza, że muszę zacząć od nowa?”). I jeszcze jedno na temat modlitwy: w Dodatku na końcu książki zamieściłem specjalnie przygotowaną modlitwę, która pomoże nam przeciwdziałać skrupulanctwu ze wsparciem przeobfitej łaski Bożej.
Gdy używamy skrzydeł rozumu i wiary, by przebyć całą drogę do prawdy, spotykamy samego Jezusa Chrystusa, który jest „drogą, prawdą i życiem” (J 14,6)5. W rozdziale siódmym poszukamy odpowiedzi na pytania typu: „Co by zrobił Jezus, gdyby miał udzielić rad skrupulatom?”. Ale możemy też zapytać: „Co Jezus robił, gdy zwracał się do skrupulatów?”. Przecież On przyszedł po to, byśmy mieli życie w obfitości (J 10,10), aby nas wyzwolić (J 8,31) i zostawić nam pokój, by nasze serca nie zamartwiały się i nie lękały (J 14,27).
Na końcu zastanowimy się raz jeszcze, co to znaczy odrzucić niepotrzebne obawy i oczekiwać z autentyczną, radosną nadzieją na dzień, w którym spotkamy Pana.
Szybowanie na skrzydle rozumu
Na skrupulatyzm składają się elementy zarówno religijne, jak i psychologiczne. Aby zatem lepiej go zrozumieć i w konsekwencji skuteczniej sobie z nim radzić, a w niektórych przypadkach przezwyciężyć, będziemy musieli zbadać go również w świetle nauki: psychologii i psychiatrii. To wymaga rozwinięcia skrzydła rozumu, solidnego i zdatnego do lotu dzięki od dawna uznanym w Kościele katolickim cnotom intelektualnym.
Arystoteles i św. Tomasz mówili o kategorii „cnót intelektualnych”, które doskonalą ludzkie zdolności rozumowania. Są nimi rozumienie (inaczej pojętność), nauka (inaczej wiedza, po łacinie scientia od scire – „wiedzieć”) i mądrość. Pojawiają się one również razem w Piśmie Świętym, na przykład: „Dom buduje się mądrością, a umacnia się rozumem. Dzięki wiedzy komory będą napełnione wszelkimi kosztownymi i przyjemnymi bogactwami” (Prz 24,3–4). Co więcej, Bóg z radością udziela cnót intelektu tym, którzy o nie proszą: „PAN bowiem daje mądrość, z Jego ust pochodzi wiedza i rozum” (Prz 2,6; UBG6). A my będziemy Go o nie prosić!
Na czym więc polegają te trzy cnoty, które wezwiemy do pomocy w pokonywaniu skrupulanctwa?
Chcąc zwięźle ująć ich naturę, odwołajmy się do św. Tomasza:
✽rozumienie (pojętność) oznacza naszą zdolność do pojmowania podstawowych zasad i natury rzeczy poprzez myślenie abstrakcyjne, koncepcyjne;
✽wiedza(nauka) oznacza zdolność do uchwycenia związków przyczynowo-skutkowych poprzez obserwację i łańcuch rozumowania;
✽mądrość, najwyższa ze wszystkich cnót, „pod swój zakres włącza zarówno pojętność, jak i wiedzę, gdyż osądza zarówno wnioski wiedzy, jak i jej zasady” (ST, 1-2, q. 57, a. 2).
Spróbujemy wykorzystać trzy powyższe cnoty w całej książce, a na końcu każdego rozdziału naszkicujemy, jak można zastosować je do tego, czego nauczyły nas o skrupulatyzmie psychologia i psychiatria. Przykładowo, w tekście zamykającym pierwszy rozdział centralne miejsce zajmuje cnota rozumienia. Gdy będziemy badać psychologiczny charakter skrupulanctwa, zadamy następujące pytania:
✽Na czym polega natura skrupulanctwa?
✽Jakie są jego odmiany?
✽Jak przejawia się ono w myślach, emocjach i zachowaniach?
✽Jaki ma ono związek z zaburzeniami psychiatrycznymi, takimi jak zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne i obsesyjno-kompulsyjne zaburzenie osobowości?
✽Skąd możemy wiedzieć, czy skrupulatyzm nam dolega? Czy jest na to jakiś test, który można samemu wykonać?
W miarę zagłębiania się w książkę cnota nauki również zabierze głos. Gdy będziemy badać związki przyczynowo-skutkowe występujące w psychologii skrupulatyzmu, wspomogą nas następujące pytania:
✽Jakie są przyczyny skrupulanctwa?
✽Czy jest ono wywołane wiarą religijną?
✽Czy skrupulatyzm występuje rodzinnie?
✽Czy jego przyczyna tkwi w naszych genach albo w mózgu?
✽Czy ze skrupulanctwa z czasem się wyrasta?
✽Czy cierpią na to ludzie z różnych kultur i religii na całym świecie?
✽Jakie skutki wywołuje ta dolegliwość u samych skrupulatów i u ich bliskich?
Pod koniec każdego rozdziału w sekcji zatytułowanej Co mówi nauka? zajmiemy się cnotą mądrości, która ocenia zasady uchwycone przez rozumienie i wnioski płynące z nauki, i określimy, jakie praktyczne metody możemy zastosować, by pokonać lub zmniejszyć skrupulatyzm. Poruszając się nadal w tej przestrzeni na skrzydle rozumu, wyodrębnimy i wyjaśnimy najlepsze z nowoczesnych terapii psychologicznych w leczeniu skrupulatyzmu, w czym pomogą nam następujące pytania:
✽Co mówią badania na temat najbardziej skutecznych metod terapii psychologicznej?
✽Na czym te metody polegają?
✽Czy możemy je zastosować samodzielnie?
✽Czy pomocne są leki?
✽Jak możemy stwierdzić, czy powinniśmy szukać profesjonalnej pomocy? A jeśli powinniśmy, to co mamy zrobić?
Co duszom skrupulatnym radzą święci?
Mamy coś jeszcze. Po krótkim omówieniu naukowego ujęcia skrupulatyzmu każdy rozdział zakończymy pytaniem: Co radzą święci? i poznamy wskazówki, jakich skrupulatnym duszom udzielają te dusze, o których wiemy, że już dotarły do nieba – niektóre po własnych ziemskich zmaganiach z sidłami skrupułów.
A zatem, bez dalszych wstępów, pora wspiąć się na skrzydła wiary i rozumu, aby zobaczyć, jak nasze umysły mogą lepiej poznać nieprzyjaciela zwanego skrupulanctwem, byśmy zdołali go pokonać!
Grzech jest obrazą Boga. (…) Grzech przeciwstawia się miłości Boga do nas i odwraca od Niego nasze serca. Jest on, podobnie jak grzech pierworodny, nieposłuszeństwem, buntem przeciw Bogu spowodowanym wolą stania się „jak Bóg”, w poznawaniu i określaniu dobra i zła.
Katechizm Kościoła katolickiego, 1850
Na początku poznajmy wypowiedzi ekspertów z dziedziny psychologii. Doktor Joseph W. Ciarrocchi (1944–2010) był ekspertem w dziedzinie zarówno psychologicznego, jak i duchowego wymiaru skrupulatyzmu. Przyjrzyjmy się kluczowej idei wyrażonej w tych czterech zdaniach:
Termin „skrupulatyzm” oznacza widzenie grzechu tam, gdzie go nie ma. Niektórzy nazywają to „fobią na punkcie grzechu”. Dana osoba ocenia jako niemoralne własne zachowanie, które jej wspólnota wyznaniowa uznałaby za nienaganne. Słownik definiuje skrupuły jako etyczny opór powstrzymujący od działania7.
Innymi słowy, skrupulatyzm to:
✽widzenie grzechu tam, gdzie go nie ma, czyli wykraczanie poza normalną chrześcijańską niechęć do rzeczywistego grzechu; to częste dostrzeganie grzechu śmiertelnego tam, gdzie ma miejsce tylko grzech powszedni (bardzo ważne rozróżnienie, które przeanalizujemy dokładniej na dalszych stronach);
✽fobia dotycząca grzechu, a więc niepokojący, irracjonalny lęk przed grzechem;
✽uznawanie za niemoralne własnego zachowania, które inni wyznawcy tej samej wiary oceniliby jako niewinne, czyli surowy osąd czynów, które mogą nie być sprzeczne z zasadami wiary;
✽osąd etyczny, który hamuje działanie; może to kolidować z ważnymi życiowymi obowiązkami.
Tytuł ważnej książki Ciarrocchiego o skrupulanctwie brzmi Choroba wątpliwości (The Doubting Disease). Autor zauważa, że tak tę dolegliwość nazywano we Francji8. Podkreśla to kolejną, pokrewną cechę jej natury. Kiedy jesteśmy skrupulanccy, możemy dostrzegać grzech tam, gdzie go nie ma, uważając za grzeszne myśli lub działania, których inni wierzący, a nawet sam Kościół, za takie by nie uznali. W wielu przypadkach czujemy, że nie możemy być pewni, czy dana myśl, zachowanie lub zaniechanie działania jest faktycznie grzechem, więc skłaniamy się ku błędnemu założeniu, że nim jest. Borykamy się z wątpliwościami potęgującymi nasz niepokój i prowadzącymi do zachowań polegających na poszukiwaniu pewności, która ograniczy to wewnętrzne rozdarcie.
Być może podczas ostatniej spowiedzi zapomnieliśmy wyznać jakiś rzeczywisty (lub możliwy) grzech. Na wszelki wypadek postanawiamy wyspowiadać się jeszcze raz. A może wiemy, że wyznaliśmy dany grzech, ale nie jesteśmy pewni, czy byliśmy wystarczająco skruszeni albo czy odmówiliśmy z należytą uwagą modlitwy zadane w ramach pokuty. Na wszelki wypadek decydujemy się na ponowną spowiedź.
Tak wygląda powtarzający się schemat, często spotykany u osób zmagających się ze skrupułami. Pojawia się niepokojąca nas myśl o wszelkiego rodzaju możliwym grzechu – jakaś przelotna niedozwolona myśl o charakterze seksualnym albo niechciany obraz rozbłyskujący w naszym umyśle: wulgarny, brutalny, bluźnierczy czy świętokradzki. Ponieważ boimy się, że być może zgrzeszyliśmy, rekompensujemy to w jakiś sposób, by zmniejszyć swój niepokój. Na przykład, odmawiając określoną liczbę razy konkretną modlitwę czy zestaw modlitw albo też szukając otuchy lub przebaczenia u kapłana czy duchowego przewodnika.
Przejdźmy do naszego drugiego eksperta, dr. Davida A. Clarka:
Biorąc pod uwagę istotną rolę wątków seksualnych i religijnych w obsesjach odstręczających, możemy się spodziewać, że związek religijność – OCD będzie szczególnie silny w tym podtypie symptomów. Ponadto powszechnie się uznaje, że obsesje religijne lub to, co nazywane jest skrupulatyzmem, stanowi szczególny rodzaj problemu obsesyjnego, mieszczący się w kategorii obsesji odstręczających9.
Od czasu do czasu wszyscy możemy doświadczać przelotnych niemoralnych lub odrażających myśli, które wydają się pojawiać znikąd. Przykładowo: czy w latach szkolnych zdarzyło ci się z trudem powstrzymać od wybuchu śmiechu na lekcji, gdy kusił cię jakiś klasowy dowcipniś, po części dlatego, że zdałeś sobie sprawę, jak bardzo niewłaściwe by to było? Czy kiedykolwiek przyszło ci na myśl, jak żenujące byłoby nagle wrzasnąć coś na cały głos podczas ważnej uroczystości, na przykład na pogrzebie? Takie przelotne myśli, choć niestosowne, nie są nienormalne. Większość z nas, szybko rozpoznając absurdalność podobnych pomysłów, przechodzi do myślenia o bardziej odpowiednich rzeczach. Jednak ci, którzy mają skłonności do skrupułów, wykazują tendencję do roztrząsania takich myśli, martwiąc się, że ujawniają one coś szczególnie grzesznego w ich naturze. Obawiają się, że te myśli nie znikną i że mogą być zmuszeni do działania pod ich wpływem.
W terminologii psychiatrycznej takie odpychające myśli, które wciąż powracają, a my ciągle je „przeżuwamy” i boimy się ich, nazywa się obsesjami. Rytuały, jakie wykonujemy, by zmniejszyć niepokój wywoływany takimi myślami, nazywamy kompulsjami.
Jeśli występują one dostatecznie często, trwają dostatecznie długo i wywołują dostatecznie dużo zakłóceń w naszych emocjach i funkcjonowaniu życiowym, mogą spełniać dwa pierwsze kryteria tego, co podręcznik DSM-5-TR10 określa zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym (obsessive-compulsive disorder, OCD). Chociaż nie u każdej osoby ze skrupulanckimi myślami potwierdzi się diagnoza OCD, na pewno warto zapoznać się z tymi kryteriami, skoro chcemy zrozumieć skrupulatyzm, na razie przynajmniej w najbardziej wyrazistym kształcie. W sekcji Co mówi nauka? na końcu tego rozdziału przyjrzymy się skrajnościom pełnoobjawowych zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych oraz kryteriom wymaganym do ich zdiagnozowania.
Po tym krótkim spojrzeniu z perspektywy psychologicznej na skrupulatyzm i konkretniej na obsesje, kompulsje i wątpliwości, dodajmy do tego perspektywę teologiczną i zbadajmy głębiej rolę, jaką odgrywa w skrupulanctwie prawdziwy lub wyobrażony grzech. Ciarrocchi postawił pytanie: „Czy skrupuły są psychologiczne, czy religijne?”11. W odpowiedzi stwierdził, że zazwyczaj występują oba te aspekty, a więc obsesje, lęki i kompulsje osób ze skrupułami skupiają się wokół treści religijnych. Nazywa on skrupulatyzm „patologią wiary”, zepsuciem i deformacją wiary prawdziwej. Wywoływany przez to dyskomfort może nawet prowadzić niektórych z nas do zastanawiania się, czy tracimy rozum (i na szczęście odpowiedź brzmi: „nie”). Osoby ze skrupułami często zdają sobie sprawę – lub przynajmniej są skłonne wziąć to pod uwagę – że ich skrupulanckie myśli są irracjonalne i niezgodne z prawdziwą nauką wiary. Jednak rzadko zdarza się uzdrowienie wyłącznie za pomocą rozumowania i właściwej nauki wiary. Sama refleksja intelektualna nie wystarcza do wyleczenia skrupulatyzmu. Jak zresztą zobaczymy w pierwszym szkicu naukowym pod koniec tego rozdziału, nawet osoby ze zdiagnozowanym zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym mogą mieć jasny ogląd swojej choroby. Natomiast jest wiele przypadków, w których nieporozumienia dotyczące zasad wiary i natury samego grzechu, stanowiące sedno skrupulanckich myśli, zmniejszały się wraz ze wzrostem u danej osoby prawdziwego rozumienia wiary. Na przykład wielu katolickich i niekatolickich chrześcijan na przestrzeni wieków cierpiało z powodu skrupułów, zastanawiając się, czy mogli nieumyślnie popełnić niewybaczalne „bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu”, o którym mówi Jezus w Ewangelii według św. Mateusza (12,31). John Bunyan, słynny siedemnastowieczny pisarz protestancki, autor między innymi Wędrówki pielgrzyma (The Pilgrim’s Progress), opowiedział w swojej autobiografii Grace Abounding to the Chief of Sinners nie tylko o swych obawach, że popełnił różne grzechy, w tym grzech przeciw Duchowi Świętemu, ale i o odczuwaniu pragnienia popełnienia tego grzechu. Właściwe zrozumienie nauczania Kościoła katolickiego na temat tego grzechu i generalnie każdego grzechu może pomóc uspokoić sumienie i złagodzić niepokój skrupulatów, którzy naprawdę kochają Boga, ale brakuje im solidnego poznania natury grzechu i Bożej woli przebaczenia wszystkim, którzy Go o to proszą.
1 Jonathan S. Abramowitz, Scrupulosity, w: Clinical Handbook of Obsessive-Compulsive Disorder and Related Problems, red. J.S. Abramowitz, D. McKay, S. Taylor, The Johns Hopkins University Press, Baltimore 2008, s. 157.
2 Choć czasami, dla uniknięcia nadmiaru słów, będę używał określenia „skrupulaci”, to miejmy na uwadze, iż właściwsze byłoby sformułowanie „osoby dotknięte skrupulatyzmem”. Pamiętajmy, że uwarunkowanie, takie jak skrupulatyzm, nie definiuje, czym ani kim jest dana osoba. Podoba mi się też nazwa „dusze skrupulatne” z powyższej wypowiedzi św. Alfonsa Liguoriego, ponieważ przypomina ona, że w każdym ciele, jakie widzimy, zamieszkuje nieśmiertelna dusza, która może cierpieć. [Za dawnymi autorami używam po polsku określenia „dusze skrupulatne”, a nie „skrupulanckie”, co jest zresztą jak najbardziej zgodne znaczeniowo z angielskim scrupulous – przyp. tłum.].
3 Jan Paweł II, Encyklika Fides et ratio.
4Summa teologii (dalej ST) 2-2, q. 2, a. 10. Cytaty z ST, jeśli nie zaznaczono inaczej, pochodzą z wydania londyńskiego: św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, przeł. P. Bełch OP (i inni), Katolicki Ośrodek Wydawniczy Veritas, London 1962–1986, https://www.katedra.uksw.edu.pl/suma/suma_indeks.htm.
5 Jeśli nie podano inaczej, cytaty z Biblii pochodzą z: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, Pallottinum, Poznań 2003, wydanie online (lub wydanie V z www.pismo.swiete.pl) – przyp. tłum.
6 Tłumaczenie tych cytatów za: Uwspółcześniona Biblia Gdańska, https://biblia-online.pl/. W większości polskich przekładów Biblii w tych wersetach występują: mądrość, roztropność i rozsądek – przyp. tłum.
7 Joseph W. Ciarrocchi, The Doubting Disease: Help for Scrupulosity and Religious Compulsions, Paulist Press, Mahwah 1995, s. 5.
8 „W 1850 roku francuski psychiatra Jean-Pierre Falret (1794–1870) użył terminu folie du doute, co znaczy »szaleństwo wątpliwości«, a w 1875 roku inny francuski psychiatra, Henri Le Grand du Saulle (1830–1886), opublikował książkę zatytułowaną La folie du doute avec délire du toucher, czyli Szaleństwo wątpliwości z delirium (urojeniami) dotyku”; The History of OCD, OCDUK, https://www.ocduk.org/ocd/history-of-ocd/.
9 David A. Clark, Cognitive-Behavioral Therapy for OCD and Its Subtypes, wyd. 2, Guilford Press, New York 2020, s. 315.
10 Podręcznik Diagnostyczny i Statystyczny Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, stosowany do diagnozowania zaburzeń psychiatrycznych; najnowsze wydanie z 2022 roku.
11 Joseph W. Ciarrocchi, The Doubting Disease, s. 9.
Kevin Vost (1961–2023) – doktor psychologii klinicznej (Adler University w Chicago), wykładowca m.in. na Aquinas College w Nashville i University of Illinois w Springfield. Jego zainteresowania, skoncentrowane na filozofii scholastycznej, żywotach świętych, współczesnej psychologii poznawczej i rozwoju duchowym, zaowocowały wydaniem około dwudziestu książek (nakładem Wydawnictwa W drodze ukazały się: Przewodnik po samotności, Siedem grzechów głównych, 12 lekcji św. Tomasza z Akwinu, Myśleć jak Akwinata). Był częstym gościem mediów katolickich, podróżował z wykładami po Stanach Zjednoczonych i Irlandii. Przy dobrej kawie, studiował dzieła tomistów.
Okładka
Strona tytułowa
Strona redakcyjna
Wprowadzenie. Czym jest skrupulatyzm? (I co możemy z nim zrobić?)
Rozdział pierwszy. Grzech pewny, grzech możliwy i różnica między pokusą a grzechem
Przypisy
O Autorze
Spis treści
Cover
Title Page
Copyright Page
