Tomik myśli pijanych - Karol Michalik - ebook

Tomik myśli pijanych ebook

Karol Michalik

0,0
20,19 zł

lub
Opis

Debiutancki tomik. Wiersze w nim zawarte, napisane zostały w przeciągu ostatnich 17 lat. Więcej informacji na blogu karolmichalik.eu

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 22

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Karol Jerzy Michalik

Tomik myśli pijanych

© Karol Jerzy Michalik, 2017

Debiutancki tomik. Wiersze w nim zawarte, napisane zostały w przeciągu ostatnich 17 lat. Więcej informacji na blogu

karolmichalik.eu

ISBN 978-83-8104-948-1

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Od autora…

Dziękuję za zakup, tego tomiku wierszy. Pragnę rozwinąć skrzydła i wejść na wyższy poziom twórczości. Środki uzyskane ze sprzedaży, przeznaczę na tłumaczenie i promocję zbioru opowiadań. Produkcję kilku filmów, na podstawie wybranych opowiadań. Pierwszym filmem, chciałbym ukazać jeden dzień, gdy lęk przejmuje kontrolę. Poniższe wiersze powtarzają się w innych tomikach. Niemniej jednak, mogę z całą pewnością stwierdzić że jest to mój debiut literacki. Jak do tej pory, nie były one dostępne w tak szerokiej sprzedaży. Co prawda istnieje zbiór „To było i jest”, jednak dostęp jest o wiele droższy. Tamten tomik, traktuję jako wstęp do tego wszystkiego, co pragnę stworzyć w przeciągu najbliższych kilku lat. To jak bogaty będzie, zależy w głównej mierze od Ciebie drogi czytelniku.

PS. Nie liczy się „co autor miał na myśli” tylko co ja czuję czytając dany wiersz.

Niewola

W niewoli, dawnych spraw.

Popełniam nowe błędy.

I gdyby tak, poznał mnie świat.

Gdy życie jest pełne rutyny.

Ciążą dawne błędy,

nowych wciąż przybywa.

Ja tu, nadal sam… choć ludzi przybywa.

Tłum, słowa ginące w potoku myśli.

Śpieszą, by przekazać, swe chwile myśli.

Ciążą mi sprawy dawne, niczym kajdany historii.

Oczekując na pojednanie.

Jestem

Jestem martwy,

choć me ciało dryfuje gdzieś.

zawieszone w czasoprzestrzeni.

Odwiedzam miejsca, już odwiedzone.

Zadaję pytania, już raz zadane.

Te same słowa, gesty, ludzie…

Umysł szuka innych odpowiedzi;

wciąż pozostając w tej dziecięcej naiwności

poczucia… wiecznej chwili.

Myśli

Pogrążony … impulsy nieuchwytne;

Myśli gdzieś zagubione, między wymiarami.

Wszystko już kiedyś było i wydarzy się w przyszłości.

Czas chwilą obecną, myśli gromadzi nieustannie.

Duch w człowieku, z wolna umiera.

Człowiek dusi, w sobie duszę swoją….

Zakładając kajdany, na myśli swoje.

Cały wszechświat, czas się miesza.

By być, będąc.

Wieloświaty

egzystencji.

Marcowe spotkanie

Marcowe spotkanie.

Obiecałem rudej, spotkać się w marcu.

Jak przed laty; usiądziemy na ganku.

Oczy zielone, wypatrują gdzieś w dal.

Jesteś, lecz nie ma nas.

Ręce splecione powietrzem.

Przytulam chłodny wiatr.

Łzy spływają po policzkach,

gdzieś tam w środku; utknął głos.

Tylko wiatr powtarza;

jesteś, lecz nie ma nas.

Obiecałem wyruszyć w dal.

Teraz już jestem… ciebie nie ma…

pozostałem sam

Obiecałem rudej spotkać się w marcu.

Już wkrótce, już niedługo.

Pójdziemy przed siebie,

pójdziemy w nieznane.

Tak jak wtedy było obiecane.

Oczy

Odbiciem duszy, milczeniem serca.

Gasną co wieczór, by zapłonąć znów rano.