Tkanka - Natalia de Barbaro - ebook

Tkanka ebook

Natalia de Barbaro

0,0
14,90 zł

lub
Opis

„Poezja Natalii de Barbaro zajmuje na tle dzisiejszej nowej poezji polskiej miejsce zupełnie osobne — i wysokie. Tkanka to zbiór – zbiór precyzyjnie, wyraziście skomponowany! – świetnych, oryginalnych, mocnych i pięknych wierszy”.

Bronisław Maj

Tkanka to drugi – po świetnej, nagradzanej  Ciemni – tom poetycki Natalii De Barbaro. Trzydzieści pięć wierszy, w których autorka (będąca również cenionym psychologiem społecznym) z niezwykłą precyzją konstruuje świat złożony z chwiejnych, na pół symbolicznych, na pół abstrakcyjnych znaczeń.

Czytanie tych tekstów wywołuje wrażenie obcowania z kruchym absolutem, z czymś idealnie wyważonym. Może się wydawać, że zmiana jednego zaimka sprawi, że cała misterna konstrukcja runie. Sen, droga, ślady jako krótkotrwałe przejawy istnienia, przemijanie, zabliźnianie się, zamazywanie śladów, kwiaty, ogród jako przestrzeń afirmatywna – to motywy, które dominują w tym tomie.

Natalia de Barbaro podarowała nam wiersze tak osobiste, że stają się uniwersalne.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 12




© Copyright by Natalia de Barbaro © Copyright by Wydawnictwo Literackie, 2017 PROJEKT GRAFICZNY OKŁADKI: Marek Pawłowski REDAKTOR PROWADZĄCY: Waldemar Popek KOREKTA: Ewa Kochanowicz, Ewelina KorostyńskaWydawnictwo Literackie Sp. z o.o. ul. Długa 1, 31-147 Kraków bezpłatna linia telefoniczna: 800 42 10 40 księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl e-mail: [email protected] fax: (+48-12) 430 00 96 tel.: (+48-12) 619 27 70 ISBN: 978-83-08-05954-8 Konwersję do wersji elektronicznej wykonano w systemie Zecer Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejszy plik jest objęty ochroną prawa autorskiego i zabezpieczony znakiem wodnym (watermark). Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku. Rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci bez zgody właściciela praw jest zabronione.

Kołatanie

Huśtawka

Teraz nad jego głową, długa do nieba i mocna lina huśtawki wiszącej na starym dębie. Przez liście prześwieca światło. Niebezpieczna, bezpieczna jest podróż do góry — na dół.

Chłopiec nie wie, że teraz zawiązuje się życie. Nie wie, że właśnie w tej chwili, między niebem a niebem, brana jest miara na słowo szczęście. I że to słowo będzie chciało powrócić — jego pogłos, powidok, w tylu miastach, daremnych

***

To, co jest: bronią ani lemieszem, sforą snów, rozstawianiem gońców po polach jawy, milczeniem króla, skinieniem głowy królowej (tej suki): to, co jest, ani drgnie, nie ustąpi

będzie ciemne zasiewać zagony

***

Śnieg nam obiecał: śnieg nam obiecał, że tutaj wszystko przykryje, zakryje, zeszyje starannym ściegiem aż po ostatnie rozdarcie (aż nic znać nie będzie i aż my sami też zapomnimy). Ale to jeszcze, powiedział, to jeszcze trochę, powiedział, potrwa.

My, którzy tutaj siedzimy: my, co siedzimy tu. Murze, mów. Mów ściano, naprzeciw której siedzimy. Nacieki, pęknięcia w tynku: rzeki, w dół których żadna łódź nas nie weźmie

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki