Teatr śmierci – Z Notatnika Podcastera Kryminalnego. Tom 1 - Anna Klejzerowicz - ebook + audiobook

Teatr śmierci – Z Notatnika Podcastera Kryminalnego. Tom 1 ebook i audiobook

Anna Klejzerowicz

4,0

Ten tytuł dostępny jest jako synchrobook® (połączenie ebooka i audiobooka). Dzięki temu możesz naprzemiennie czytać i słuchać, kontynuując wciągającą lekturę niezależnie od okoliczności!
Opis

W niewielkiej miejscowości wypoczynkowej odbywa się festiwal teatralny. Pewnego dnia na scenie umiera aktor. Przyglądająca się festiwalowi dziennikarka Bianka ma duże wątpliwości co tego, czy mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych. Dzwoni więc po pomoc do znajomego podcastera kryminalnego Filipa Kowalewskiego, który niezwłocznie przybywa na miejsce zdarzeń. Razem zaczynają nietypowe i pełne niespodzianek śledztwo.  
Z NOTATNIKA PODCASTERA to opowieści o intrygujących przypadkach kryminalnych, które poznajemy dzięki pasji śledczej młodego studenta psychologii kryminalistycznej Filipa Kowalewskiego. 
Anna Klejzerowicz – pisarka, publicystka, fotograf, redaktor. Gdańszczanka. Autorka wielu powieści kryminalnych i obyczajowych oraz opowiadań grozy. Wcześniej przez wiele lat współpracowała z teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotograf i redaktor publikacji teatralnych, pisała oraz fotografowała dla prasy, redagowała książki. Z wykształcenia mgr resocjalizacji, prywatnie kociara, miłośniczka gór, książek, sztuki, a w szczególności drzeworytu japońskiego ukiyo-e, oraz historii i zabytków swojego regionu.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 85

Rok wydania: 2025

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 2 godz. 6 min

Rok wydania: 2025

Lektor: Kosior FilipFilip Kosior

Oceny
4,0 (3 oceny)
1
1
1
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
izakaz14

Dobrze spędzony czas

Polecam
00



Teatr śmierci

Tom 1 Z Notatnika Podcastera Kryminalnego

Anna Klejzerowicz

@lindcopl

e-mail: [email protected]

Tytuł oryginału:

Teatr śmierci

Tom 1:

Z Notatnika Podcastera Kryminalnego

Wszystkie prawa zastrzeżone.

Książka ani jej część nie może być przedrukowywana ani w żaden inny sposób reprodukowana lub odczytywana w środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody Wydawnictwa Lind&Co Polska sp. z o o.

Ten e-book jest zgodny z wymogami Europejskiego Aktu o Dostępności (EAA)

Opracowanie redakcyjne:

Justyna Techmańska-Szewczuk Red-akcja

Wydanie I, 2026

Projekt okładki: Daniel Rusiłowicz

(Grafiki wygenerowane przy użyciu AI)

Copyright © dla tej edycji:

Wydawnictw0 Lind&Co Polska sp. z o o, Gdańsk, 2026

ISBN 978-83-68254-91-4

Z podcastu:

Dzień dobry, nazywam się Filip Kowalewski, studiuję psychologię kryminalistyczno-śledczą i zapraszam was do wysłuchania pierwszego odcinka na moim kanale kryminalnym. Zanim przejdę do tematu, kilka słów wyjaśnienia. Jest to kanał, na którym będę się z wami spotykał i prezentował zagadki kryminalne, które osobiście badałem. Nie chcę się skupiać na gotowych materiałach i cudzej pracy. Dlatego odcinki mogą pojawiać się nieregularnie, liczę jednak na to, że uda mi się was nimi zainteresować. Zachęcam do zasubskrybowania kanału, w ten sposób możecie mnie wesprzeć na początku tej drogi. Pierwszy odcinek poświęcam właśnie sprawie, która zainspirowała mnie do stworzenia takiego podcastu, a dotyczy ona zbrodni w teatrze. Wszystko zdarzyło się stosunkowo niedawno, bo przed dwoma laty – w wydarzeniach przyszło mi uczestniczyć przypadkiem…

Dobrze pamiętam ten wieczór, gdy zadzwoniła do mnie przyjaciółka, Bianka – wówczas jeszcze studentka teatrologii, w czasie wakacji próbująca swych sił jako „wolny strzelec” w dziennikarstwie – by zwierzyć mi się ze swojego dylematu. Wiedziałem, że Bianka przebywa w pewnej niewielkiej miejscowości wypoczynkowej, w której trwał akurat festiwal teatralny prezentujący spektakle różnych scen kameralnych. Nie było to wielkie wydarzenie, dawało jej jednak szansę zaistnienia w środowisku. Miała po prostu relacjonować przebieg imprezy. Od razu wyczułem, że jest zdenerwowana, a może raczej… podekscytowana. Był to stan dla niej dość nietypowy, zwykle jest bowiem osobą raczej zrównoważoną pomimo młodego wieku. Zaintrygowała mnie, tym bardziej że zwietrzyłem okazję, by oderwać się choć na chwilę od nudnego wkuwania do egzaminu poprawkowego z technik diagnostycznych, który mnie czekał we wrześniu.

– Powiesz wreszcie, co się dzieje? – zapytałem prosto z mostu, kiedy po raz kolejny mocno niepewnym głosem zapytała, czy mam czas, żeby jej wysłuchać, ponieważ to dla niej ważne.

– Ale masz czas? Nie przeszkadzam ci? Bo to trochę potrwa…

W tle słyszałem odgłosy kurortu: śmiechy, piski, muzykę. Nie były to raczej odgłosy ze sceny.

– Daj spokój, nie zadawaj głupich pytań. Jestem panem swojego czasu. A ty nie siedzisz na spektaklu? – odpowiedziałem pytaniem.

– Nie. Bo nie ma teatru! Właśnie w tym rzecz!

– To gdzie jesteś?

– W knajpie. To znaczy siedzę na zewnątrz, w kawiarnianym ogródku, bo tu duszno jak jasna cholera. I przynajmniej nikt mnie nie podsłucha, taki hałas. – Mimo to zniżyła lekko głos. – Dasz mi wreszcie gadać? Może jeszcze zapytasz, co mam na sobie?

Nie, nigdy nie byliśmy parą, tylko dobrymi przyjaciółmi. Znaliśmy się jeszcze z piaskownicy. Jednak Bianka to całkiem niezła laska, tak więc wizja, jaka ukazała mi się w sposób niekontrolowany, nie tylko mnie rozbawiła, ale i sprawiła niekłamaną przyjemność.

– No wiesz… Możesz mi to zdradzić, jeśli masz takie zapotrzebowanie – odparłem z przekąsem.

– Filip, do diabła! Szkoda czasu!

– Dobra już, dobra, mów wreszcie, o co cho…

– Chodzi o to, że coś się wydarzyło. Dlatego odwołali spektakl, który miał dzisiaj iść. Może nawet odwołają cały festiwal.

– Wielkie rzeczy! – przerwałem jej z prychnięciem. – Zdarza się. Nie dramatyzuj. A czemu odwołali?

– Zamknij się i słuchaj. Odwołali, bo na scenie podczas przedstawienia umarł jeden aktor. Teraz są tam gliny i wszystkich wyprosili.

– Co? Ale jak to umarł?

– Normalnie umarł. A raczej nienormalnie. Mnie to śmierdzi, a wiesz, że mam nosa. Moim zdaniem on mógł zostać zamordowany – dokończyła z dziwnym zacięciem.

– Zamordowany? Zwariowałaś?

– Nie zwariowałam. To był jeszcze młody facet, kapujesz? A drugi aktor w tym samym czasie zaginął. Ciekawy zbieg okoliczności, co nie? Czekaj, tylko zamówię sobie jeszcze jedną kawę…

Nie brzmiało to zbyt racjonalnie, jednak rzeczywiście dobrze znałem Biankę. Wiedziałem, że nie ściemnia i coś musi być na rzeczy. Poczułem znajomy dreszcz emocji. W końcu nie przez przypadek wybrałem taki, a nie inny kierunek studiów. Zagadki rozpalały moją wyobraźnię. W oczekiwaniu, aż wrócimy do rozmowy, nalałem sobie zimnego piwa z lodówki i zajarałem skręta. Smartfona przestawiłem na tryb głośnomówiący. W końcu ponownie usłyszałem jej głos:

– Hej, jesteś tam?

– Jestem. Dawaj dalej!

– No więc nie wiem, jak ci to wszystko wytłumaczyć przez telefon. To skomplikowane. Najlepiej tu przyjedź – westchnęła.

– Mam rzucić wszystko i zapierdzielać na jakieś cholerne wygwizdowo? Serio? Dobrze rozkminiam?

– Nie żadne wygwizdowo, bardzo kulturalna miejscówka! – żachnęła się. – Potrzebna mi twoja pomoc, geniuszu. Uwierz mi, to coś dla ciebie.

W zasadzie czemu nie, w końcu mamy wakacje. Techniki diagnostyczne nie uciekną. Najwyżej poczilujemy sobie razem beztrosko na plaży, pomyślałem i jednym haustem dopiłem piwko.

Wtedy jeszcze sam przed sobą nie chciałem się przyznać, że ciągnęło mnie przede wszystkim do towarzystwa Bianki.

– Okej – rzuciłem, zanim zacząłem na ten temat głębiej rozmyślać. – Dopięłaś swego, moja piękna. Rozumiem, że po prostu się za mną stęskniłaś. Podaj dokładne namiary, a przybędę do ciebie pierwszym transportem.

DALSZA CZĘŚĆ DOSTĘPNA W WERSJI PEŁNEJ

Spis treści

Teatr śmierci

Od autorki