Tytuł dostępny bezpłatnie w ofercie wypożyczalni Depozytu Bibliotecznego.
Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej!
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
Chloe dostała się do pierwszorzędnej Akademii talentów w Rockley Park. Zrobiła pierwszy krok na drodze do kariery. Teraz za wszelką cenę chce wystąpić w szkolnym koncercie Wschodzących Gwiazd - słyszała, że oglądają go łowcy talentów z wielkich firm płytowych. Niestety, sprawa nie jest prosta. Chloe straciła głos. Przyjaciele robią co mogą, żeby jej głos znów nabrał mocy, ale czas ucieka. Czy Chloe straci swoją Wielką Szansę.
[Opis okładkowy]
Cykl: Szkoła Gwiazd, t. 2
/Szkoła Gwiazd (2). Wschodząca gwiazda, Cindy Jefferies, cop. 2006 rok, ISBN 8388790773, wydanie I, Akapit Press/
Książka dostępna w zasobach:
Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Lubowidzu
Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna im. Cypriana Kamila Norwida w Goleniowie
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Jarocin
Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu
Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Kole
Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie (4)
Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Tomaszewskiego w Kościanie
Miejska Biblioteka Publiczna w Łomży (5)
Miejska Biblioteka w Mszanie Dolnej
Miejska Biblioteka Publiczna im. Jana Pawła II w Opolu (3)
Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Próchnika w Piotrkowie Trybunalskim
Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Słupcy
Biblioteka Publiczna w Stęszewie (2)
Miejska Biblioteka Publiczna w Wągrowcu
Miejska Biblioteka Publiczna im. Stefana Żeromskiego w Zakopanem (3)
Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Zagórów
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 94
Rok wydania: 2008
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Przeczytajcie dalsze tytuły naszej serii
Wielka Szansa
Sekretne pragnienia
Rywale!
SzkołaGwiazd
WschodzącaGwiazda
Cindy Jefferies
Tłumaczyła Iwona Libucha
Dziękuję Johnowi Acockowi, Natalie Powers, Sebowi, Benowi, Jossowi i George’owi ze Stitch oraz Yellow Shark Studios z Cheltenham.
Mojej córce Rebece z miłością
Tytuł oryginału: Fame school • Rising Star
First published in 2005 by Usborne Publishing Ltd.
Copyright © 2005 by Cindy Jefferies
Copyright © for the Polish translation by Akapit Press, Łódź 2006
All rights reserved. No part of this publication may be reproduced, stored in a retrieval system or transmitted in any form or by any means, electronic, mechanical, photocopying, recording or otherwise without the prior permission of the publisher.
Redaktor: Danuta Sadkowska
Wydanie I
ISBN 83-88790-77-3
Wydawnictwo AKAPIT PRESS
Dział zamówień: 93-487 Łódź, ul. Beczkowa 30/3
tel.fax (0 42) 680 93 70
Księgarnia internetowa: www.akapit-press.com.pl
e-mail: [email protected]
Druk i oprawa: OPOLGRAF S.A.
Błyszcząca limuzyna z piskiem opon minęła kutą, żelazną bramę. Na długim podjeździe zwolniła nieco i zatrzymała się dopiero przed wejściem do imponującego budynku. Chloe wysiadła prosto w tłum wielbicieli, którzy przez cały dzień czekali, żeby zobaczyć swoją ulubioną piosenkarkę.
Miło jest sobie pomarzyć. Zwykłe życie bywa mniej ekscytujące.
Pod Rockley Park podjeżdżało mnóstwo supersamochodów, ale tato Chloe miał starego opla z wgniecionym zderzakiem, a nie limuzynę. Nic nie szkodzi. Kiedyś w przyszłości jej marzenia się spełnią. Dziś jest pierwszy dzień w nowej szkole. Zdobycie stypendium do tego niezwykłego miejsca może okazać się pierwszym krokiem na drodze do sławy. Wszystko dlatego, że oprócz normalnych przedmiotów uczą tutaj wszystkiego, co powinna wiedzieć każda przyszła piosenkarka.
Rockley Park jest szkołą dla młodych ludzi, którzy zamierzają być piosenkarzami, kompozytorami muzyki rozrywkowej lub instrumentalistami. Pełno tu utalentowanej młodzieży, chcącej ciężko pracować, aby wspiąć się na sam szczyt. Pod kierunkiem wielu specjalistów Chloe będzie szkolić tu swój głos i ćwiczyć taniec. Nauczy się nawet nagrywać swoje piosenki i obsługiwać skomplikowany sprzęt, z jakiego korzystają profesjonalni muzycy.
Na razie Chloe oglądała wszystko przez szyby samochodu. Tato jechał powoli, żeby nie przeoczyć strzałek, które doprowadziły ich w końcu pod nowoczesny budynek ukryty za pięknym, starym gmachem szkoły. Był to Gołębnik - internat dla dziewcząt z pierwszej i drugiej klasy. Jego okna wychodziły na park i rozciągające się za nim pola. Chloe spojrzała w górę. Jedno z tych okien należy do jej pokoju...
Ben, mały braciszek Chloe, spał przez całą drogę, ale obudził się, kiedy dziewczynka wyskoczyła z samochodu.
Jednak Ben był zbyt śpiący, żeby uciekać gdziekolwiek. Z kciukiem w buzi przyglądał się wspaniałemu dżipowi z napędem na cztery koła, z którego jacyś ludzie wyładowywali właśnie wielki kufer. Chloe bardzo chciałaby też mieć kufer na swoje rzeczy, ale jej rodziny po prostu nie było stać na tak kosztowny zakup.
Tato wyjął z bagażnika wysłużoną walizkę, Chloe złapała dwie wypakowane plastikowe torby, mama wzięła Bena i ruszyli.
Chloe czekała na tę chwilę od dnia, w którym okazało się, że to jej właśnie przyznano stypendium. Teraz jednak miała mieszane uczucia. Całe szczęście, że drugie stypendium zdobył Danny James, perkusista z jej starej szkoły. Przynajmniej jedna znajoma twarz w obcym tłumie!
Kiwnęła głową. Jasne, że się cieszyła - wcześniej. W tej chwili była tak roztrzęsiona, że niemal o tym zapomniała. Czuła się, jakby w brzuchu miała stado fruwających motyli, a w głowie tabun kłębiących się myśli. Czy będzie bardzo tęsknić za domem? Czy uda się jej tu z kimś zaprzyjaźnić? Co będzie, jeśli nie poradzi sobie z nauką albo - co byłoby najgorsze ze wszystkiego - jeśli nie okaże się na tyle dobrą piosenkarką, żeby tu zostać?
We frontowych drzwiach Gołębnika powitała ich kobieta z ciemnymi, kręconymi włosami. Uścisnęła dłonie Chloe i jej rodzicom.
Pani Pinto sprawdziła coś na liście.
Cała rodzina posłusznie poszła za nią.
Wewnątrz panował nieopisany chaos. Niemal wszystkie drzwi do pokojów stały otworem, na schodach i korytarzach kłębił się tłum dziewczynek i ich rodziców, obładowanych bagażami i przeciskających się tam i z powrotem. Nowe uczennice można było rozpoznać bez trudu. Wszystkie wydawały się zagubione, a zaniepokojeni rodzice nie odstępowali ich ani na krok.
W porównaniu z nimi starsze dziewczyny robiły dużo więcej zamieszania. Witały się entuzjastycznie albo z piskiem radości rzucały się sobie na szyje, nieustannie wchodziły pod nogi innym.
W końcu pani Pinto otworzyła jakieś drzwi i odsunęła się, przepuszczając Chloe i jej rodziców.
Tato wyczuł, co dzieje się z Chloe.
Oboje rodzice uściskali ją na pożegnanie, a mama nie przestawała powtarzać, żeby Chloe nie wstydziła się prosić o pomoc, jeśli zajdzie taka potrzeba, żeby jadła zdrowe rzeczy, żeby zawsze starannie układała ubrania, żeby... Tato wyciągnął ją z pokoju niemal siłą.
I poszli.
Chloe podeszła do okna i wyjrzała na dwór. Zobaczyła rozległą łąkę, na której pasły się owce. Kilka czarnych gawronów krążyło nad pobliską kępą wysokich drzew. Wszystko tu było inne niż w domu, nawet widok z okna. Ze swojego pokoju w domu widziała tylko pobliskie budynki i małe ogródki. Odwróciła się z westchnieniem. Wybrała łóżko stojące najdalej od drzwi i usiadła, chcąc uporządkować myśli. Z jednej strony żałowała, że nie siedzi teraz w samochodzie i nie wraca z rodzicami do domu, z drugiej - cieszyła się, że jej marzenia właśnie zaczynają się spełniać. Nie mogła doczekać się lekcji śpiewu, a jeszcze bardziej - spotkania z pozostałymi mieszkankami tego pokoju.
I oto jak na zamówienie w drzwiach stanęła wysoka, szczupła dziewczyna z elegancką, czarną torbą przewieszoną przez ramię. Była bez rodziców. Mężczyzna w roboczym kombinezonie toczył za nią wspaniały, staroświecki kufer, który - sądząc z wyglądu - wiele już przeszedł.
- Tutaj - powiedziała dziewczyna wyniosłym tonem, wskazując palcem podłogę obok ostatniego wolnego łóżka.
Mężczyzna zostawił kufer we wskazanym miejscu i znikną bez słowa. Chloe patrzyła na nową lokatorkę i serce powoli zamierało jej w piersiach. Tej pogardliwej miny nie da się zapomnieć! Stała przed nią Tara - dziewczyna, która tak obrzydliwie potraktowała ją podczas egzaminu. Że też właśnie z nią musi dzielić pokój!
Co za pechowy początek nowego życia!
Nie poznała Chloe, ale najwyraźniej nie zamierzała zachowywać się przyjaźnie.
Chloe zerknęła na nie z ciekawością i w popłochu odwróciła głowę. O, nie! To było zbyt straszne. Jakim cudem zdoła się z nimi zaprzyjaźnić? Przecież to Pop i Lolly, sławne bliźniaczki, które dopiero co prezentowały młodzieżowe ubrania w ulubionym piśmie Chloe.
Kiedy w dniu egzaminu minęły się na schodach, Chloe zastanawiała się, co one robią w Rockley Park. Chociaż wiedziała z gazet, że bliźniaczki są dokładnie w jej wieku, nie przyszło jej do głowy, że też starają się o przyjęcie do szkoły. Nikt nie napisał, że zamierzają się tu uczyć. Bardzo się myliła, mówiąc tacie, że miną lata, zanim ktoś tu stanie się sławny.
Co będzie, jeśli ona i Danny okażą się jedynymi zwykłymi ludźmi w tym miejscu? Chloe wzdrygnęła się na samą myśl o tym. Zobaczyła, że Pop i Lolly witają się z Tarą jak ze starą znajomą, i w panice przełknęła ślinę. Już sobie wyobrażała swoją przyszłość! Trzy przeciwko jednej. Może powinna poprosić panią Pinto o przeniesienie do innego pokoju?
Na razie jednak zajęła się układaniem swoich rzeczy. Niech sobie bliźniaczki nie myślą, że zabiega o znajomość z nimi tylko dlatego, że są sławne. Wprawdzie ma odrapaną walizkę i plastikowe torby, ale to wcale nie oznacza, że jest od nich gorsza! Uniosła dumnie czoło i zaczęła przeglądać przywiezione fotografie. Na jednej z nich razem z Jessie, która była jej najlepszą przyjaciółką, udawały znane piosenkarki. Jeszcze niedawno Chloe uważała, że to świetne zdjęcie, teraz jednak bała się, czy nowe koleżanki nie zaczną się z niej śmiać. Drugiego, na którym była ona i Ben, nie musiała się wstydzić. Ustawiła je na szafce przy łóżku, żeby nie czuć się tak samotnie.
Chloe, która z całych sił starała się zwalczyć ogarniającą ją tęsknotę za domem, nie zdawała sobie sprawy, że jedna z bliźniaczek zwraca się właśnie do niej.
Chloe nie odpowiedziała, bo próbowała złapać zdjęcie, które akurat w tym momencie zsunęło się z szafki na podłogę.
Nie do wiary! Chloe nie mogła uwierzyć, że ktoś tak znany wchodzi pod łóżko w sprawie jej zdjęcia. Poczuła się jak na diabelskim młynie w chwili, kiedy zaczyna się zjazd w dół.
Dziewczyna wstała i odrzucając do tyłu długie, ciemne włosy, podała jej fotografię. Chloe przyjrzała się z bliska migdałowym oczom i gładkiej, śniadej cerze. Kolorowe magazyny nie kłamały - bliźniaczki były naprawdę śliczne. Przy nich wydawała się sobie banalna i nudna.
Chloe nie mogła uwierzyć w to, co się dzieje. Lolly i Pop, słynne w całym kraju bliźniaczki, siedzą sobie jakby nigdy nic na jej łóżku i zachowują się jak jej najlepsze koleżanki. Może jednak wszystko dobrze się ułoży?
