Święta Rodzina z Nazaretu. Historia wielkiej miłości - ks. prof. Józef Naumowicz - ebook

Święta Rodzina z Nazaretu. Historia wielkiej miłości ebook

ks. prof. Józef Naumowicz

0,0
14,99 zł

Ten tytuł znajduje się w Katalogu Klubowym.

DO 50% TANIEJ: JUŻ OD 7,59 ZŁ!
Aktywuj abonament i zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego, aby zamówić dowolny tytuł z Katalogu Klubowego nawet za pół ceny.


Dowiedz się więcej.
Opis

Święta Rodzina jest symbolem największej miłości, jaką zna świat. W niej spotykają się dwie perspektywy: historia ludzka i Boża obecność. Choć Ewangelie przekazują jedynie kilka scen z ich wspólnego życia, ks. prof. Józef Naumowicz odkrywa głębię relacji, prostotę i świętość ukrytą w codzienności.

Autor przedstawia autentyczny obraz Świętej Rodziny – bliskiej i ludzkiej, a zarazem przenikniętej Bożą obecnością. Opierając się wiernie na kanonicznych Ewangeliach św. Mateusza i św. Łukasza, unika wątków apokryficznych, by stworzyć spójną i inspirującą narrację, która podkreśla codzienne i zarazem niezwykłe życie Jezusa, Maryi i Józefa.

Książka, wzbogacona o wybrane dzieła chrześcijańskiej sztuki, opatrzone komentarzami autora, pomaga kontemplować tajemnicę Świętej Rodziny i odkrywać jej duchowe przesłanie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 107

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Korekta

Marek Chadziński

Magdalena Jankosz

Projekt okładki

Łukasz Sobczyk

Wybór i opis ilustracji

ks. Józef Naumowicz

Ilustracje

Archiwalne, ks. Józef Naumowicz, Wikimedia Commons

Copyright © 2025 ks. Józef Naumowicz

ISBN 978-83-68475-89-0

© 2025 Dom Wydawniczy „Rafael”ul. Gromadzka 58 30-714 Krakówtel. 12 411 14 52e-mail: [email protected]

Na zlecenie Woblink

woblink.com

plik przygotował Jan Żaborowski

Dlaczego historia wielkiej miłości

Święta Rodzina z Nazaretu staje się nam szczególnie bliska w okresie Bożego Narodzenia, gdy rozważamy i przeżywamy kolejne biblijne zapisy o niej. Spotykamy się z nią także, gdy w sposób bardziej systematyczny czytamy Ewangelie, które jednak ukazują tylko najważniejsze momenty ze wspólnej, rodzinnej historii Jezusa, Maryi i Józefa. Reszta pozostaje w ciszy ich codziennego, ukrytego życia oraz w tajemnicy Syna Bożego, który stał się człowiekiem i zamieszkał wśród ludzi.

Potrzebujemy bardziej całościowego spojrzenia, które pozwoli lepiej zrozumieć tę Rodzinę, a także uświadomić sobie, dlaczego pozostaje ona ponadczasowym symbolem miłości, wiary i zaufania. Jej losy bowiem, zakorzenione w skromnych realiach Betlejem i Nazaretu, ukazują duchowość, w której codzienne życie łączy się z pełnym oddaniem Bogu. Uczą też, jak wielką moc mają pokora i zawierzenie, szczególnie w obliczu trudności, niepewności i ludzkich ograniczeń.

Niniejsza książka zaprasza do bliższego poznania tej niezwykłej historii. Oparta na kanonicznych Ewangeliach, zwłaszcza narracjach św. Mateusza i św. Łukasza, unika apokryficznych opowieści, skupiając się na wiernym odczytaniu tekstów biblijnych po to, by pokazać Świętą Rodzinę taką, jaką naprawdę jest: historyczną, ludzką, a zarazem przenikniętą Bożą łaską i obecnością.

Książka czerpie również z bogactwa chrześcijańskiej sztuki, która od wieków pomaga zgłębiać i kontemplować religijne prawdy, także tajemnicę Świętej Rodziny. Wybrałem takie obrazy, freski, mozaiki czy rzeźby, które są nie tylko ilustracjami wydarzeń, ale też znakami wiary zachęcającymi do refleksji i medytacji. Warto przyjrzeć się tym artystycznym dziełom, zresztą krótko tutaj opisanym, by nie tylko przeczytać kolejne rozdziały, lecz przy nich się zatrzymać i je rozważać.

Nie jest to natomiast miejsce na szczegółowe analizy biblijne, teologiczne czy historyczne. To raczej opowieść o wielkiej miłości, która rozkwitła w Betlejem i Nazarecie. A zatem – podróż sercem ku tym, którzy w ciszy i prostocie uczynili swój dom miejscem, gdzie miłość Boga mogła zamieszkać wśród ludzi.

Ks. Józef Naumowicz

Warszawa, 1 października 2025 r.

Rozdział 1

Ludzkie i boskie korzenie Świętej Rodziny

W życiu Rodziny z Nazaretu łączą się dwie perspektywy: historia ludzka oraz Boża obecność. W jej centrum znajduje się Jezus, który jako Syn Boży ma „korzenie” niebiańskie, a jednocześnie – poprzez Maryję i Józefa – jest wpisany w ziemskie dzieje i biblijną genealogię.

W życiu Rodziny z Nazaretu łączą się dwie perspektywy: historia ludzka oraz Boża obecność. W jej centrum znajduje się Jezus, który jako Syn Boży ma „korzenie” niebiańskie, a jednocześnie – poprzez Maryję i Józefa – jest wpisany w ziemskie dzieje i biblijną genealogię. Nadto losy tej rodziny splatają się z mesjańskimi obietnicami, ukazując, że pełnia życia rodzi się z harmonii między doczes­nością a wiecznym zamysłem Stwórcy.

Jezus – syn Dawida, syn Abrahama

Nie jest przypadkiem, że św. Mateusz rozpoczyna swą Ewangelię od ludzkiego rodowodu Jezusa. W kulturze Izraela oraz innych starożytnych krajów Bliskiego Wschodu genealogia odgrywała kluczową rolę w potwierdzaniu tożsamości i praw danej osoby, stanowiąc rodzaj jej oficjalnej legitymacji. Dlatego rodowód Chrystusa to nie tylko historyczna lista przodków, lecz przede wszystkim religijna i prawna podstawa potwierdzająca Jego mesjańską tożsamość – uznanie Go za Mesjasza.

Święty Mateusz zaczyna więc Ewangelię słowami: „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama” (Mt 1,1), a następnie wymienia kolejne pokolenia, począwszy od Abrahama aż do „Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem” (Mt 1,16).

Nazywając Jezusa „synem Abrahama”, Ewangelista podkreśla, że jest On dziedzicem obietnicy danej praojcu Izraela, ojcu wierzących, i przynależy do narodu wybranego; i że w Jego historii splatają się dzieje narodu i Boży plan zbawienia, który nabiera pełni w Jego osobie i misji.

Jeszcze głębsze znaczenie, związane już z zapowiedziami mesjańskimi, niesie nazwanie Jezusa „synem Dawida”. Dawid bowiem, wybrany przez Boga i namaszczony przez proroka Samuela, otrzymał donośną obietnicę: „Przede mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki... Twój tron będzie utwierdzony na wieki” (2 Sm 7,16). Na tej obietnicy oparły się mesjańskie nadzieje Izraela: oczekiwano potomka Dawida, który zaprowadzi wieczne królestwo sprawiedliwości. Przez kolejne wieki prorocy rozwijali tę wizję. Izajasz zapowiadał przyszłego króla z rodu Jessego, ojca Dawida: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni” (Iz 11,1-2); dodawał, że ma On być napełniony pełnią Ducha Pańskiego i że przyniesie pokój i sprawiedliwość. Micheasz wskazywał Betlejem jako miejsce narodzenia Mesjasza (Mi 5,2).

Z czasem nadzieje mesjańskie ewoluowały. Po wygnaniu babilońskim, gdy ziemska monarchia Dawida upadła, oczekiwania skupiły się nie na dynastii, lecz na tajemniczej osobie wybranej przez Boga. Mesjasz nie dziedziczy władzy przez krew, lecz przez Boże namaszczenie. Ważności nabierało proroctwo Izajasza: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel” (Iz 7,14), które zapowiada szczególną obecność Boga wśród ludu, łącząc mesjański tytuł z ideą boskiej interwencji. Dodatkowe motywy wzbogacają ten obraz: Mesjasz to także cierpiący Sługa Jahwe (Księga Izajasza), który bierze na siebie grzechy ludzkości, usprawiedliwiając ją przez swą ofiarę; to Syn Człowieczy z Księgi Daniela (Dn 7,13-14) przychodzący na obłokach niebieskich, by otrzymać wieczną władzę nad światem.

Te zapowiedzi mesjańskie spełnią się w Jezusie, który jako Syn Boży stał się prawdziwym Pomazańcem (hebr. maszijah, gr. christos), zbawicielem swego ludu.

◆◆◆

Aby docenić znaczenie Dawida, warto przypomnieć historię jego wyboru na króla i namaszczenie opisane w 1 Księdze Samuela (16,1-13).

Oto Bóg posyła proroka Samuela do Betlejem, by wśród synów Jessego namaścił nowego władcę. Wśród silnych, postawnych starszych braci Dawid wydaje się najmniej odpowiednim kandydatem – jest najmłodszy, pasie owce i nie zostaje nawet zaproszony na spotkanie z prorokiem. Jednak Słowo Boże prostuje ludzkie spojrzenie: „(…) nie tak bowiem, jak człowiek widzi [...], człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce” (1 Sm 16,7). Gdy Dawid, niepozorny pasterz o wiernym sercu, przybywa do domu, Samuel bierze róg napełniony oliwą i wylewa ją na jego głowę. Akt ten – w obecności ojca i braci – jest nie tylko uroczystym gestem, lecz rzeczywistym przekazaniem Bożej mocy i łaski. Od tej chwili „Duch Pański spoczął na Dawidzie” – to znaczy, że jest „pomazańcem” – zapowiedzią Mesjasza, który w przyszłości wyjdzie z jego rodu.

Scena ta, uwieczniona na fresku w synagodze w Dura Europos (ok. 244 r.), oddaje duchowy wymiar wydarzenia. Samuel, ukazany jako dominująca postać w białej todze, wylewa oliwę z rogu na głowę Dawida, który nosi już purpurowy płaszcz symbolizujący przyszłą królewską godność. Bracia, o podobnych rysach twarzy i w rzymskich szatach, stoją w szeregu, unosząc ręce w geście aklamacji, czyli przyjęcia wyboru.

Namaszczenie Dawida jest nie tylko wydarzeniem historycznym, ale także teologiczną zapowiedzią przyjścia Jezusa – Króla, Kapłana i Proroka, który najbardziej wypełni sens pojęcia Pomazańca, czyli Mesjasza.

Dawid namaszczany na króla przez proroka Samuela, fresk w synagodze w Dura Europos

Syn Człowieczy – Syn Boży

Tytuł „Syn Dawida” jest jednym z najważniejszych określeń mesjańskich w Nowym Testamencie. Już podczas zwiastowania archanioł Gabriel zapowiedział Maryi, że Jej Syn otrzyma „tron jego praojca, Dawida” i „będzie panował nad domem Jakuba na wieki” (Łk 1,32-33).

W czasie działalności publicznej wielu zwracało się do Jezusa tym tytułem, często w kontekście próśb o uzdrowienie: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Mk 10,47). Został tak powitany również podczas wjazdu do Jerozolimy: „Hosanna Synowi Dawida!” (Mt 21,9). W ten sposób lud wyrażał przekonanie, że Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem.

Jezus nie zaprzeczał, że jest synem Dawida, ale pokazywał, że tytuł ten jest niepełny. W kluczowej debacie z faryzeuszami pyta: „Jak to jest, że Mesjasz jest synem Dawida?”. Odwołując się do Psalmu 110, dowodzi, że sam Dawid nazywa Mesjasza swoim Panem, który zasiada po prawicy Boga. Nawet jeśli Mesjasz pochodzi z rodu Dawida, jest jego panem, kimś nieskończenie większym niż król Izraela czy jego potomek.

Natomiast Jezus odnosi do siebie najczęściej tytuł „Syn Człowieczy” (około 80 razy w Ewangeliach), który odwołuje się do wizji z Księgi Daniela: „Patrzyłem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy (…). Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7,13-14).

Syn Człowieczy to postać o niebiańskim pochodzeniu – przybywa na obłokach nieba – przekraczająca ludzkie ograniczenia. Jezus stosuje ten tytuł w kontekstach swojej ziemskiej misji, na przykład władzy odpuszczania grzechów, ale także w kontekście cierpienia i śmierci, a także przyszłego przyjścia w chwale. Podczas przesłuchania przed Kajfaszem łączy On ten tytuł z Psalmem 110: „Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich” (Mt 26,64). To oświadczenie zostało uznane za bluźnierstwo, bo implikowało równość z Bogiem.

W przeciwieństwie do „Syna Dawida”, który akcentuje ludzkie, mesjańskie korzenie, „Syn Człowieczy” podkreśla transcendentny aspekt: Jezus przychodzi od Boga, by ustanowić prawdziwe królestwo Boże. Jest On Zbawicielem, który wypełnia obietnice, jest Panem Dawida i całego stworzenia.

◆◆◆

Funkcję wizualnej opowieści o ludzkim rodowodzie Jezusa pełniło drzewo Jessego – motyw szczególnie popularny w sztuce romańskiej i gotyckiej, widoczny między innymi na predelli ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie. Oparty na proroctwie Izajasza: „Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni” (Iz 11,1) ukazuje, że Jesse jako „pień” lub „korzeń” symbolizuje początek linii mesjańskiej, a Jezus jest jej „owocem”. Tu zamieszczamy przedstawienie drzewa Jessego w katedrze w Monreale na Sycylii (XII w.). Jak na innych obrazach Jesse, ojciec króla Dawida, jest ukazany jako leżąca postać, z której ciała (tutaj z boku, często z piersi lub trzewi) wyrasta stylizowane drzewo symbolizujące genealogię Jezusa Chrystusa. Na gałęziach drzewa umieszczone są postacie przodków Jezusa, w tym królowie Judy (np. Dawid, Salomon), oraz prorocy. Na szczycie drzewa jako zwieńczenie rodowodu znajduje się postać Maryi (na innych przedstawieniach często z Dzieciątkiem). To przedstawienie jest wyjątkowe, gdyż gałęzie drzewa Jessego tworzą ramiona krzyża – drzewa życia, na którym widnieje ciało Jezusa. To ilustracja prawdy, że wszystkie mesjańskie proroctwa znajdują swoje zwieńczenie w ofierze Chrystusa, która jest źródłem życia wiecznego.

Drzewo Jessego, katedra w Monreale na Sycylii, XII w., fot. ks. Józef Naumowicz

Nieznany rodowód Maryi

W Biblii nie znajdziemy wiadomości o rodzicach Maryi i Jej wczesnym życiu. Lukę wypełnia tradycja wczesnochrześcijańska zapisywana od końca II wieku w apokryfach, w tekstach egzegetycznych czy hagiograficznych. Źródła te, chociaż nie pochodzą z Ewangelii kanonicznych, mogły zachować pewne elementy tradycji ustnej, ale miały na celu bardziej przekaz prawd wiary niż przedstawienie dokładnej historii.

Według tej tradycji rodzicami Maryi byli Joachim i Anna, ludzie pobożni, zamożni i wywodzący się ze znakomitych rodów. Anna miała pochodzić z Betlejem, a więc z rodu Dawida, a jednocześnie z rodziny kapłańskiej; Joachim był Galilejczykiem, zajmował się hodowlą owiec.

Przez wiele lat małżeństwo pozostawało bezdzietne, co w kulturze żydowskiej uważano za źródło społecznego upokorzenia. Bezdzietność budziła litość lub wzgardę, natomiast posiadanie dzieci było znakiem Bożego błogosławieństwa i spełnienia.

By bardziej poświęcić się modlitwie, Joachim i Anna przenieśli się z Galilei do Jerozolimy, gdzie zamieszkali w pobliżu świątyni (dziś w miejscu ich domu stoi kościół św. Anny). Wspólnie modlili się o potomstwo, jednak ich wiara została wystawiona na próbę podczas święta Paschy. Gdy Joachim chciał złożyć ofiarę w świątyni, kapłan odrzucił jego dar, wytykając mu bezdzietność. Upokorzony Joachim nie poddał się rozpaczy, lecz udał się na pustynię, gdzie przez 40 dni pościł i modlił się. Anna, pozostawiona sama, również błagała Boga, obiecując, że jeśli otrzymają dziecko, ofiarują je na służbę Panu. Ich modlitwy zostały wysłuchane. Urodziła się im córka, której nadano imię Maryja (Miriam).

Rodzice dotrzymali słowa: kilkuletnią dziewczynkę przyprowadzili uroczyście do świątyni jerozolimskiej na służbę Bogu. Tradycja głosi, że na stopniach świątyni Maryja zatańczyła z radości – tak jak król Dawid tańczył, wprowadzając Arkę Przymierza do Jerozolimy. Pozostając w kręgu świątynnym, uczyła się modlitwy, Bożych Pism oraz prac ręcznych. Brała także udział w tkaniu zasłony ze szkarłatu i purpury, zakrywającej wejście do przybytku Święte Świętych. Taką zasłonę miała ona tkać także później, podczas zwiastowania – tkanie stało się symbolem poczęcia: „Utkałeś mnie w łonie mej matki” (Ps 139,13), a purpurowa zasłona – znakiem ciała Jezusa zakrywającego Jego bóstwo. Ta sama zasłona rozdarła się w chwili śmierci Chrystusa na krzyżu.

◆◆◆

Maryja, formowana podczas pobytu w świątyni, regularnie odwiedzała też mieszkającą w pobliżu swą matkę, Annę, wtedy już być może wdowę. Matka także odgrywała w życiu Maryi ważną rolę, przekazując jej umiejętności praktyczne i duchowe. W ikonografii często przedstawia się ją, jak uczy swą córkę czytać, szyć czy prowadzić dom.

(...) Pełnia życia rodzi się z harmonii między doczesnością a wiecznym zamysłem Stwórcy.

Taką scenę ukazuje Bartolomé Esteban Murillo w obrazie Święta Anna uczy czytać Maryję (ok. 1655). Przedstawia matkę jako cierpliwą nauczycielkę, która z otwartą księgą w ręku tłumaczy tekst swej córce. Ta ostatnia, skupiona i pełna szacunku, uważnie słucha lub próbuje odczytać fragment Pisma. Ich gesty i wzajemne spojrzenia oddają ich czułą i bliską relację. Widoczny kosz z tkaninami może nawiązywać do nauki szycia bądź do tradycji, według której Maryja jako dziecko tkała zasłonę do świątyni.

Bartolome Esteban Murillo, Święta Anna uczy czytać Maryję

Obraz Murilla, który znajduje się w madryckim muzeum Prado (jego kopia zdobi zabytkowy kościół w Głogowie), nie tylko ilustruje rodzinną scenę, ale też niesie ważne przesłanie o roli rodziców w przekazywaniu wiary, wiedzy i tradycji. Podkreśla znaczenie macierzyństwa, edukacji oraz duchowego wychowania. Nauka czytania staje się obrazem duchowego dojrzewania Maryi, przygotowania jej serca i umysłu na przyjęcie Słowa Bożego.

Znaczenie matki Maryi ukazuje także cudowna figura Świętej Anny Samotrzeciej (przedstawionej jako trzecia lub jako jedna z trzech postaci), czczona w bazylice na Górze Świętej Anny, jeden z najsłynniejszych wizerunków kultowych na Śląsku i w Polsce.

Święta Anna Samotrzecia, sanktuarium św. Anny na Górze św. Anny

Figurka przedstawia stojącą Annę w zielonej sukni i czerwonym płaszczu, trzymającą na prawym ramieniu nagie Dzieciątko Jezus, a na lewym młodą Maryję w różowej sukni ze złotą lamówką. Układ trzech postaci – starość Anny, młodość Maryi i dziecięctwo Jezusa – symbolizuje przemijanie, ciągłość pokoleń oraz duchowe dziedzictwo przekazywane w rodzinie. Cała rzeźba, wykonana z jednego kawałka lipowego drewna, scala trzy postacie niczym konary wyrastające z jednego pnia, podkreślając nierozer­walność więzi rodzinnych i duchowych.

Chociaż w rzeźbie Anna jest największa i umieszczona centralnie, jej rola jest służebna: jako „tron” dla Maryi i Chrystusa ukazuje, że wszystko prowadzi do Jezusa. Maryja, mimo niewielkich rozmiarów w stosunku do Anny, przedstawiona jest jako dojrzała kobieta – znak macierzyństwa i odpowiedzialności. To ona podaje Jezusowi złotą kulę – symbol przekazywania życia. Mniejsza kula częściowo zakryta w jej dłoni wskazuje na Jej pełnię łaski, duchową doskonałość i pokorę. Ukrycie tej kuli podkreśla tajemnicę działania Boga i zachęca do kontemplacji.

Rzeźba w gotyckim stylu łączy prostotę formy z bogactwem treści teologicznych, spełniając funkcję katechezy – prowadzi wzrok wiernych ku Chrystusowi, źródłu życia i łaski, i przypomina, że plan zbawienia realizuje się poprzez miłość, wychowanie i wiarę przekazywaną w rodzinie.

Należy dodać, że św. Anna jest czczona jako wzór wychowawczyni i przekazicielka wiary, patronka matek, babć, małżeństw pragnących potomstwa, kobiet proszących o dobrego męża, a także tych, którzy zmagają się z trudnymi sprawami w życiu.

◆◆◆

Dane o rodzicach Maryi i jej dzieciństwie nie pochodzą z przekazów biblijnych, ale z wczesnochrześcijańskiej tradycji, która nadała im jednak tak trwałą wartość, że stały się one podstawą wprowadzenia wspomnień liturgicznych od wieków będących częścią modlitwy Kościoła zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie.

• Święto Narodzenia Maryi – najpierw było obchodzone w Jerozolimie, gdzie już w IV/V wieku powstała bazylika św. Anny wzniesiona w miejscu, gdzie według tradycji znajdował się dom Anny i Joachima, i gdzie Maryja się urodziła. Data 8 września została wybrana także ze względu na dziewięciomiesięczny odstęp od 8 grudnia, kiedy obchodzona jest uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi.

• Święto Ofiarowania Maryi (21 listopada) wprowadzono do kalendarza w VI wieku. Jego powstanie wiąże się ze wzniesieniem kościoła Najświętszej Maryi Panny „Nowej” w Jerozolimie, który poświęcono 21 listopada 543 roku. Kościół ten, położony po południowej stronie Wzgórza Świątynnego, został zniszczony w 614 roku po muzułmańskim podboju Jerozolimy.

• Wspomnienie świętych Joachima i Anny, rodziców Maryi, obchodzono w różnych terminach albo jako wspomnienie oddzielne każdego z nich, albo jako wspólne. Datę 26 lipca ustanowił w 1584 roku papież Grzegorz XIII, nawiązując do rocznicy objawień św. Anny oraz inauguracji bazyliki ku jej czci w Sainte-Anne-d’Auray we Francji (Bretania). Reforma liturgiczna z 1969 roku potwierdziła tę datę dla Kościoła katolickiego, a także zasadę, by w liturgii rodziców Maryi wspominać razem.

Dalsza część w wersji pełnej

Spis treści

Okładka

Karta tytułowa

Karta redakcyjna

Spis treści

Dlaczego historia wielkiej miłości

Rozdział 1. Ludzkie i boskie korzenie Świętej Rodziny

Jezus – syn Dawida, syn Abrahama

Syn Człowieczy – Syn Boży

Nieznany rodowód Maryi

Punkty orientacyjne

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

Spis treści

Meritum publikacji