Spór o Wątpliwość Darwina. Kontrowersja naukowa, której nie sposób zaprzeczyć - David Klinghoffer (red.) - ebook

Spór o Wątpliwość Darwina. Kontrowersja naukowa, której nie sposób zaprzeczyć ebook

David Klinghoffer (red.)

0,0

Opis

W 2013 roku książka Stephena Meyera Wątpliwość Darwina. Kambryjska eksplozja życia jako świadectwo inteligentnego projektu wywołała burzliwą debatę na temat trafności teorii Darwina jako wyjaśnienia historii życia. W publikacji Spór o „Wątpliwość Darwina” czołowi badacze teorii inteligentnego projektu polemizują z krytykami książki Meyera i wykazują, że nadal nie odpowiedziano na najważniejsze pytanie, jakie zadał: „Co wywołało napływ informacji niezbędnych do powstania nowych planów budowy ciała?”. Oprócz 10 rozdziałów Stephena Meyera książka zawiera również teksty biologów Douglasa Axe’a i Ann Gauger, filozofa biologii Paula Nelsona, matematyków Williama Dembskiego i Davida Berlinskiego oraz koordynatora badań Center for Science and Culture Caseya Luskina. W 44 rozdziałach autorzy omawiają zagadnienia związane z genami sierocymi, kladystyką, skamieniałościami drobnoskorupkowymi, czasem trwania eksplozji kambryjskiej, rozpatrują zastrzeżenie do teorii inteligentnego projektu określane mianem „Boga luk” i krytyczne uwagi zwolenników ewolucji teistycznej. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć nowatorstwo aktualnej debaty naukowej nad współczesną teorią Darwina.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 491

Rok wydania: 2023

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Ty­tuł ory­gi­nałuDe­ba­ting Dar­win’s Do­ubt: A Scien­ti­fic Con­tro­versy that Can No Lon­ger Be De­nied
Co­py­ri­ght © 2015 by Di­sco­very In­sti­tute. All Ri­ghts Re­se­rved Co­py­ri­ght © for the Po­lish edi­tion by Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2023
Prze­kładGRZE­GORZ SMÓŁKA
Re­dak­tor na­ukowy se­riiprof. dr hab. KA­ZI­MIERZ JOD­KOW­SKI
Re­dak­tor pro­wa­dzącyJA­CEK FRON­CZAK
Re­dak­cja me­ry­to­rycznadr hab. KRZYSZ­TOF KI­LIAN, prof. UZ
Re­dak­cja ję­zy­kowaJO­ANNA MO­RAW­SKA
Ko­rektaBAR­BARA MA­NIŃ­SKA
Pro­jekt okładkiJA­DWIGA TO­PO­LOW­SKA
Pro­jekt gra­ficznyMA­RIA RO­SŁO­NIEC
SkładMA­RIA ANNA SZY­PRZAK
Ilu­stra­cja na okładceWi­ki­me­dia Com­mons
Wy­da­nie I
ISBN 978-83-67363-68-6 (PDF) ISBN 978-83-67363-67-9 (EPUB) ISBN 978-83-67363-69-3 (MOBI)
Fun­da­cja En Ar­che al. Jana Pawła II 80 lok. 15 00-175 War­szawabiuro@enar­che.pl Księ­gar­nia in­ter­ne­towa enar­che.pl/ksie­gar­nia/

SE­RIA IN­TE­LI­GENTNY PRO­JEKT

Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt to pierw­sza tak am­bitna i bo­gata pro­po­zy­cja na pol­skim rynku wy­daw­ni­czym, w ra­mach któ­rej uka­zują się książki do­ty­czące teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu – In­tel­li­gent De­sign (ID).

Au­to­rzy za­sta­na­wiają się: Czy róż­no­rod­ność ży­cia na Ziemi może być wy­ja­śniona wy­łącz­nie przez pro­cesy czy­sto przy­rod­ni­cze? Czy zło­żone struk­tury bio­lo­giczne mo­gły po­wstać drogą przy­padku i ko­niecz­no­ści, bez udziału in­te­li­gen­cji? Czy Zie­mia jest tylko jedną z wielu ni­czym nie­wy­róż­nia­ją­cych się pla­net?

Teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu jest ogólną teo­rią roz­po­zna­wa­nia pro­jektu i ma sze­ro­kie za­sto­so­wa­nie w ta­kich dzie­dzi­nach na­uki, jak kry­mi­na­li­styka, hi­sto­ria, kryp­to­gra­fia, astro­no­mia i in­ży­nie­ria. Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt po­ka­zuje, że kon­cep­cja ID po­winna być sto­so­wana rów­nież w za­gad­nie­niach po­cho­dze­nia i roz­woju róż­nych form ży­cia, a także w pró­bie zro­zu­mie­nia nas sa­mych.

Nie­któ­rzy na­ukowcy twier­dzą, że wy­star­czy do­rzu­cić nieco ener­gii, a [białko] po­wsta­nie spon­ta­nicz­nie. Rów­nie do­brze można po­wie­dzieć, że wy­star­czy pod­ło­żyć dy­na­mit pod stertę ce­gieł i – bum – mamy dom! Rzecz ja­sna w ten spo­sób nie po­wsta­nie ża­den dom – zo­sta­nie tylko ba­ła­gan.

Paul Da­vies, Phil­lip Adams,More Big Qu­estions: Paul Da­vies in Co­nver­sa­tion with Phil­lip Adams,ABC Bo­oks, Syd­ney 1998, s. 47

Wstęp

Czy nie ma de­baty o dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji?

Da­vid Klin­ghof­fer

Nie­za­leż­nie od tego, co wy­ka­zał Ste­phen Meyer w kwe­stii gwał­tow­nego wzro­stu in­for­ma­cji bio­lo­gicz­nej nie­zbęd­nej do po­wsta­nia zwie­rząt kam­bryj­skich, jego be­st­sel­ler Wąt­pli­wość Dar­wina mocno pod­wa­żył po­wta­rzany ni­czym man­tra po­gląd, ja­koby na­ukowcy nie pro­wa­dzili „de­baty” i nie to­czyli „sporu” o teo­rię ewo­lu­cji Dar­wina.

Spo­rów ta­kich jest bar­dzo wiele! Meyer wy­ło­żył to w książce, od­no­sząc się do ar­gu­men­tów pro­mi­nent­nych na­ukow­ców po­szu­ku­ją­cych no­wej teo­rii ewo­lu­cji i tego, co na­zwali „trze­cią drogą”, która nie jest ani teo­rią in­te­li­gent­nego pro­jektu, ani dar­wi­ni­zmem. W tym sa­mym cza­sie, w któ­rym Wąt­pli­wość Dar­wina uka­zała się w mięk­kiej opra­wie, uczeni ci za­ło­żyli pro­wo­ka­cyjną stronę in­ter­ne­tową „The Third Way” jako fo­rum dla osób po­dzie­la­ją­cych ich po­glądy[1]. Meyer po­now­nie za­pre­zen­to­wał swoje sta­no­wi­sko w no­wym epi­logu, za­miesz­czo­nym w wy­da­niu w mięk­kiej opra­wie, w któ­rym udzie­lił szcze­gó­ło­wej od­po­wie­dzi naj­po­waż­niej­szym kry­ty­kom.

Można uznać Spór o „Wąt­pli­wość Dar­wina” za do­da­tek do epi­logu dok­tora Mey­era. Re­ak­cja na Wąt­pli­wość Dar­wina i wy­miana po­glą­dów po­mię­dzy po­waż­nymi na­ukow­cami na te­mat tezy Mey­era jed­no­znacz­nie świad­czy o tym, że dar­wi­ni­styczna man­tra jest błędna. Je­śli na­ukowcy nie to­czą sporu o roz­dź­więk po­mię­dzy dar­wi­ni­zmem a teo­rią in­te­li­gent­nego pro­jektu, to czym można wy­tłu­ma­czyć taką liczbę spor­nych opi­nii, ja­kie po­ja­wiły się po wy­da­niu książki?

W ni­niej­szej pu­bli­ka­cji zgro­ma­dzi­li­śmy próbkę, zło­żoną głów­nie z tek­stów ba­da­czy Di­sco­very In­sti­tute opu­bli­ko­wa­nych na na­szej po­pu­lar­nej stro­nie in­for­ma­cyj­nej „Evo­lu­tion News & Science To­day”. W książce tej Ste­phen Meyer, Do­uglas Axe, Ann Gau­ger, Wil­liam Demb­ski, Da­vid Ber­lin­ski, Ca­sey Lu­skin, Paul Nel­son i ja spie­ramy się z kry­ty­kami, ta­kimi jak: Char­les Mar­shall (Uni­wer­sy­tet Ka­li­for­nij­ski w Ber­ke­ley), Ro­bert Asher (Uni­wer­sy­tet w Cam­bridge), Mar­tin Po­enie (Uni­wer­sy­tet Tek­sań­ski), Do­nald Pro­thero (Mu­zeum Hi­sto­rii Na­tu­ral­nej Hrab­stwa Los An­ge­les), Nick Matzke (Na­tio­nal In­sti­tute for Ma­the­ma­ti­cal and Bio­lo­gi­cal Syn­the­sis) i jesz­cze wie­loma in­nymi.

Ar­gu­menty tych kry­ty­ków po­wta­rzane są przez po­pu­larne me­dia, ta­kie jak „The New Yor­ker”, „Na­tio­nal Re­view” i „First Things”, oraz w in­ter­ne­cie, mię­dzy in­nymi w po­nad 600 re­cen­zjach (obec­nie) książki na stro­nie Ama­zon. Po­wta­rza­jący kie­rują się zwłasz­cza kry­tycz­nymi uwa­gami Nicka Matz­kego na stro­nie „Panda’s Thumb”, na które raz po raz po­wo­łują się wy­nio­śli i ano­ni­mowi prze­ciw­nicy teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu. Ame­ry­kań­ski od­po­wied­nik Ri­charda Daw­kinsa, bio­log Jerry Coyne z Uni­wer­sy­tetu w Chi­cago, au­tor bloga „Why Evo­lu­tion Is True”[2], od­wo­łał się do Matz­kego, uspra­wie­dli­wia­jąc wła­sną nie­moż­ność pod­wa­że­nia ar­gu­men­tów Mey­era. Wła­śnie dla­tego po­świę­ci­li­śmy Matz­kemu wiele uwagi.

Kry­tycz­nej re­ak­cji na Wąt­pli­wość Dar­wina to­wa­rzy­szyły go­rące słowa uzna­nia ze strony czy­tel­ni­ków oraz na­ukow­ców pra­cu­ją­cych na pre­sti­żo­wych uczel­niach. Geo­rge Church, ge­ne­tyk z Uni­wer­sy­tetu Ha­rvarda, po­chwa­lił ją jako oka­zję do bu­do­wa­nia mo­stów w miej­sce lek­ce­wa­żą­cej po­la­ry­za­cji. Bio­log Scott Tur­ner z Uni­wer­sy­tetu Stanu Nowy Jork uznał ją za da­jącą do my­śle­nia ana­lizę jed­nego z naj­nie­zwy­klej­szych okre­sów w hi­sto­rii ewo­lu­cji ży­cia.

Rus­sel Carl­son, bio­log mo­le­ku­larny na Uni­wer­sy­te­cie Geo­r­gii, stwier­dził, że na pod­sta­wie naj­no­wo­cze­śniej­szych ba­dań z dzie­dziny bio­lo­gii mo­le­ku­lar­nej Meyer tłu­ma­czy, dla­czego wy­ja­śnie­nie po­cho­dze­nia zwie­rząt nie spro­wa­dza się tylko do kwe­stii bra­ku­ją­cych ska­mie­lin, lecz jest jesz­cze więk­szym pro­ble­mem o cha­rak­te­rze in­ży­nie­ryj­nym. Mark McMe­na­min, pa­le­on­to­log Mo­unt Ho­lyoke Col­lege i współ­au­tor The Emer­gence of Ani­mals [Po­ja­wie­nie się zwie­rząt], uznał książkę Mey­era za prze­łom w ba­da­niu ewo­lu­cji.

Au­tor be­st­sel­le­ro­wych po­wie­ści Dean Ko­ontz do­dał na­wet godną po­zaz­drosz­cze­nia po­chwałę li­te­racką: „Meyer pi­sze w pięk­nym stylu. Nie znam pi­sa­rza, który po­tra­fiłby le­piej za­pre­zen­to­wać tak skom­pli­ko­wane in­for­ma­cje”.

Nie wspo­mnia­łem jesz­cze, że Wąt­pli­wość Dar­wina upla­so­wała się na siód­mym miej­scu na li­ście be­st­sel­le­rów „New York Ti­mesa” i zo­stała za­li­czona do be­st­sel­le­rów na ła­mach „Los An­ge­les Ti­mes” i „Pu­bli­shers We­ekly”. Nie ulega za­tem wąt­pli­wo­ści, że re­ak­cja na­byw­ców ksią­żek rów­nież była en­tu­zja­styczna.

Nie lada wy­zwa­niem, z któ­rym przy­szło się zmie­rzyć pod­czas re­da­go­wa­nia ni­niej­szej książki, był wy­bór li­te­ra­tury, bę­dą­cej od­po­wie­dzią na Wąt­pli­wość Dar­wina.

Na przy­kład za­smu­ciła mnie ko­niecz­ność po­mi­nię­cia wszyst­kiego, co na­pi­sa­li­śmy o eseju, który uka­zał się w „First Things”[3], au­tor­stwa pa­to­loga z Uni­wer­sy­tetu w Chi­cago Ste­phena Me­re­di­tha. Me­re­dith wy­ko­rzy­stał Wąt­pli­wość Dar­wina jako oka­zję do przy­pusz­cze­nia dzi­wacz­nego ataku na teo­rię in­te­li­gent­nego pro­jektu jako na­wrotu do śre­dnio­wiecz­nej he­re­zji, oka­zjo­na­li­zmu. Wspa­niałą od­po­wiedź[4] sfor­mu­ło­wał Mi­chael Egnor na stro­nie „Evo­lu­tion News & Science To­day”, zna­ko­mity neu­ro­chi­rurg pra­cu­jący na Uni­wer­sy­te­cie Stanu Nowy Jork w Stony Brook – nie­stety, nie mo­głem jej za­mie­ścić, po­nie­waż kry­tyka Me­re­di­tha miała przede wszyst­kim cha­rak­ter teo­lo­giczny, a nie na­ukowy. Co dziwne, w dys­ku­sji ze Ste­phe­nem Mey­erem na ła­mach „The Ame­ri­can Spec­ta­tor” dzien­ni­karz John Der­by­shire rów­nież wy­su­nął za­rzut „oka­zjo­na­li­zmu”[5]. W pew­nym mo­men­cie kry­tyka teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu staje się tak nie­do­rzeczna i ode­rwana od rze­czy­wi­sto­ści, że aż ręce opa­dają. Oczy­wi­ście do tłumu kry­ty­ków książki Mey­era do­łą­czyło też wielu nie­po­waż­nych my­śli­cieli.

Nie­stety, nie opu­bli­ko­wa­łem też ar­ty­kułu Mar­tina Po­enie’ego ze strony „Evo­lu­tion News & Science To­day”, wcho­dzą­cego w skład cy­klu, w któ­rym po­le­mi­zo­wał z Do­ugla­sem Axe’em z Bio­lo­gic In­sti­tute na te­mat tezy za­pre­zen­to­wa­nej w Wąt­pli­wo­ści Dar­wina[6]. Kiedy po­pro­si­łem go o zgodę na wy­dru­ko­wa­nie ar­ty­kułu, dok­tor Po­enie po­cząt­kowo od­parł, że nie przy­po­mina so­bie, aby go na­pi­sał. Kiedy kil­ka­krot­nie prze­sła­łem mu link, nie udzie­lił żad­nej od­po­wie­dzi. Nie je­stem w sta­nie stwier­dzić, czy Po­enie stra­cił wiarę w swoje ar­gu­menty po tym, jak zo­stały oba­lone przez dok­tora Axe’a.

Chcia­łem rów­nież za­mie­ścić tekst o pu­blicz­nej de­ba­cie ewo­lu­cjo­ni­sty te­istycz­nego Karla Gi­ber­sona ze Ste­phe­nem Mey­erem, pod­czas któ­rej Meyer mó­wił o świa­dec­twach w eks­plo­zji kam­bryj­skiej prze­ma­wia­ją­cych za ist­nie­niem pro­jektu. Dok­tor Gi­ber­son, le­karz i ewo­lu­cjo­ni­sta te­istyczny, po­ka­zał zdję­cie dziecka z „ide­al­nie ufor­mo­wa­nym” ogo­nem na po­par­cie swo­jej tezy o na­szym wspól­nym po­cho­dze­niu od ogo­nia­stego przodka. Kiedy póź­niej po­now­nie po­słu­żył się tym zdję­ciem na stro­nie „The Da­ily Be­ast”, za­sta­na­wiał się, dla­czego Meyer nie mógł oba­lić ar­gu­mentu wi­zu­al­nego. Jak jed­nak po­in­for­mo­wa­li­śmy na stro­nie „Evo­lu­tion News & Science To­day”, rze­komy re­likt ewo­lu­cyjny oka­zał się fo­to­mon­ta­żem[7], a li­te­ra­tura me­dyczna oba­liła tezy Gi­ber­sona o ludz­kich „ogo­nach”[8].

Je­śli miał­bym za­mie­ścić co­kol­wiek o Gi­ber­so­nie, to czy mógł­bym po­mi­nąć to, co na­pi­sa­li­śmy o dużo po­waż­niej­szej i cie­kaw­szej dys­ku­sji Char­lesa Mar­shalla z Mey­erem trans­mi­to­wa­nej przez bry­tyj­skie ra­dio?[9] Py­tań ta­kich po­ja­wiało się bar­dzo dużo.

Osta­tecz­nie liczba stron i przy­stęp­ność ce­nowa stały się pod­sta­wo­wymi kry­te­riami. Każdy po­wód, aby nie za­miesz­czać ar­ty­kułu, był mile wi­dziany. Już samo uwzględ­nie­nie ca­łego istot­nego ma­te­riału z na­szej strony „Evo­lu­tion News & Science To­day” spra­wi­łoby, że książka by­łaby ob­szer­niej­sza od Wąt­pli­wo­ści Dar­wina i od­po­wied­nio droż­sza. Nie byłby to do­bry po­mysł.

Przed­sta­wiamy za­tem do­wód, że mamy do czy­nie­nia z oży­wio­nym i po­ucza­ją­cym spo­rem, który to­czy się na wy­so­kim po­zio­mie. Je­śli ktoś bę­dzie chciał wam wmó­wić, że nie ma „żad­nej de­baty” o teo­rii Dar­wina, wręcz­cie mu eg­zem­plarz Sporu o „Wąt­pli­wość Dar­wina”. To po­winno roz­strzy­gnąć sprawę.

CZĘŚĆ 1

DE­BATA I DYS­KU­SJA PO­PRZE­DZA­JĄCA PU­BLI­KA­CJĘ

„Teo­ria ewo­lu­cji nie ma sła­bych punk­tów”.

Eu­ge­nie Scott, Na­tio­nal Cen­ter For Science Edu­ca­tion

Cyt. za: T. Stutz,State Bo­ard of Edu­ca­tion De­ba­tes Evo­lu­tion Cur­ri­cu­lum,„Dal­las Mor­ning News” 2009, 22 Ja­nu­ary.

Roz­dział 1

Dar­wi­ni­ści nie tracą czasu

Wil­liam Demb­ski

W marcu 2013 roku na gru­po­wym blogu „Panda’s Thumb” (PT) ge­ne­tyk z Uni­wer­sy­tetu w Wa­szyng­to­nie Joe Fel­sen­stein za­mie­ścił tekst za­ty­tu­ło­wany Ste­phen Meyer Ne­eds Your Help [Ste­phen Meyer po­trze­buje wa­szej po­mocy]. W swoim po­ście pró­bo­wał zdys­kre­dy­to­wać książkę Mey­era Wąt­pli­wość Dar­wina przed jej wy­da­niem, pro­po­nu­jąc, aby pra­wo­myślni czy­tel­nicy „PT” skon­tak­to­wali się z Mey­erem w na­dziei na sko­ry­go­wa­nie błę­dów, które praw­do­po­dob­nie zna­la­zły się w książce (o ile mi wia­domo, ani Fel­sen­stein, ani ża­den inny użyt­kow­nik „PT” nie miał do­stępu do rę­ko­pisu Mey­era). Fel­sen­stein na­pi­sał: „Pro­po­nuję, aby­śmy po­mo­gli Mey­erowi z jego książką. Obec­nie moż­liwe jest wpro­wa­dze­nie w książce po­pra­wek jesz­cze mie­siąc przed pu­bli­ka­cją, więc Meyer zdą­żyłby sko­rzy­stać z na­szych rad”[1].

Fel­sen­stein pró­bo­wał wpra­wić tryby w ruch, udzie­la­jąc Mey­erowi na­stę­pu­ją­cej rady:

Za­cznę od wła­snej pro­po­zy­cji (ale wy [czy­tel­nicy „PT”] do­da­cie swoje). Dok­tor Meyer po­wi­nien wy­ja­śnić po­ję­cie zło­żo­nej wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej in­for­ma­cji (com­plex spe­ci­fied in­for­ma­tion – CSI)) i sta­ran­nie od­nieść się do jego kry­tyki. Wielu kry­ty­ków teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu twier­dzi, że teo­ria ta jest mało istotna. Jed­nakże na­wet ci, któ­rzy nie my­ślą o niej w ten spo­sób (a jed­nym z nich by­łem ja), do­strze­gli fa­talne błędy w ar­gu­men­ta­cji na jej rzecz, którą przed­sta­wił przy­ja­ciel Mey­era, Wil­liam Demb­ski. Po­wo­ły­wano się na sfor­mu­ło­wane przez Demb­skiego prawo za­cho­wa­nia zło­żo­nej wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej in­for­ma­cji, aby uza­sad­nić tezę, że kiedy ob­ser­wu­jemy ad­ap­ta­cję o wiele lep­szą od tej, która jest efek­tem czy­stej mu­ta­cji (małpy z ma­szy­nami do pi­sa­nia ge­nomu), to musi to ozna­czać ist­nie­nie pro­jektu. Nie­stety, w 2003 roku Els­berry i Shal­lit[2] usta­lili, że gdy Demb­ski uza­sad­niał swoje twier­dze­nie, zła­mał wa­ru­nek, który sam po­sta­wił, a ja (w 2007) za­uwa­ży­łem[3] ko­lejną po­ważną wadę – skala wy­ko­rzy­sty­wana do oceny ad­ap­ta­cji (spe­cy­fi­ka­cja) w ar­gu­men­cie Demb­skiego nie jest nie­zmienna. Gdyby za­cho­wać jej nie­zmien­ność, to rze­kome prawo zo­sta­łoby pod­wa­żone. Meyer po­wi­nien to wszystko wy­tłu­ma­czyć czy­tel­ni­kowi i wy­ja­śnić zwo­len­ni­kom teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, że prawo za­cho­wa­nia zło­żo­nej wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej in­for­ma­cji nie wy­klu­cza do­boru na­tu­ral­nego jako przy­czyny nie­lo­sowo ko­rzyst­nej ad­ap­ta­cji w przy­ro­dzie[4].

Rów­nie do­brze Fel­sen­stein mógłby się zwró­cić o wy­ja­śnie­nie do mnie, a za­tem od­po­wiem i wy­tłu­ma­czę, dla­czego kry­tyczne uwagi Fel­sen­ste­ina, Shal­lita i in­nych współ­au­to­rów są mało istotne.

Można się do tego od­nieść na dwa spo­soby. Mógł­bym przej­rzeć swoje prace po­świę­cone zło­żo­nej wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej in­for­ma­cji (CSI), wy­ka­zać, dla­czego kon­cep­cja ta jest spójna po­mimo kry­tycz­nych uwag Fel­sen­ste­ina i in­nych, za­zna­czyć, że kon­cep­cja zo­stała wzmoc­niona po­przez sfor­mu­ło­wa­nie jej jako miary pre­cy­zyj­nej in­for­ma­cji, po­now­nie wy­ka­zać, dla­czego jest wia­ry­god­nym wskaź­ni­kiem in­te­li­gen­cji, po­ka­zać, dla­czego do­bór na­tu­ralny na­po­tyka pewne prze­szkody pro­ba­bi­li­styczne, które po­waż­nie ogra­ni­czają jego po­ten­cjał kre­owa­nia sys­te­mów bio­lo­gicz­nych (na przy­kład sfał­do­wań biał­ko­wych, co zba­dał Do­uglas Axe), uza­sad­nić gra­nice praw­do­po­do­bień­stwa i mo­del ra­cjo­nal­no­ści sta­ty­stycz­nej Fi­shera, któ­rego uży­wam do wy­kry­wa­nia pro­jektu, po­ka­zać, że CSI jako kry­te­rium wy­kry­wa­nia pro­jektu jest kon­cep­tu­al­nie rów­no­ważne z in­for­ma­cjami w po­dwój­nym zna­cze­niu Shan­nona i Koł­mo­go­rowa, a w końcu scha­rak­te­ry­zo­wać za­cho­wa­nie in­for­ma­cji w stan­dar­do­wym mo­delu in­for­ma­cyjno-teo­re­tycz­nym. W du­żej mie­rze uczy­ni­łem to już w ar­ty­kule Spe­ci­fi­ca­tion: The Pat­tern That Si­gni­fies In­tel­li­gence[5] [Spe­cy­fi­ka­cja. Wzo­rzec, który świad­czy o in­te­li­gen­cji] (2005) oraz w ostat­nich roz­dzia­łach The De­sign of Life (2008)[6] [Pro­jekt ży­cia].

Zo­stawmy jed­nak tę bez­po­śred­nią od­po­wiedź (na którą Fel­sen­stein i Shal­lit nie za­re­ago­wali). Fak­tem jest, że w wy­niku mo­jej wspól­nej pracy z in­ży­nie­rem z Uni­wer­sy­tetu Bay­lora, Ro­ber­tem Mark­sem, po­ję­cie za­cho­wa­nia in­for­ma­cji zo­stało zre­kon­cep­tu­ali­zo­wane, a jego za­kres i siła znacz­nie się po­sze­rzyły. Za­cho­wa­nie in­for­ma­cji w for­mie, którą zaj­muje się Fel­sen­stein, po­cho­dzi z mo­jej książki Nic za darmo z 2002 roku[7]. W 2005 roku wspól­nie z Mark­sem za­ini­cjo­wa­łem pro­gram ba­daw­czy ma­jący na celu roz­wi­nię­cie po­ję­cia za­cho­wa­nia in­for­ma­cji i od tego czasu opu­bli­ko­wa­li­śmy wiele zre­cen­zo­wa­nych ar­ty­ku­łów w spe­cja­li­stycz­nej li­te­ra­tu­rze na ten te­mat (za­uważmy, że Fel­sen­stein opu­bli­ko­wał kry­tykę mo­jej pracy z Na­tio­nal Cen­ter for Science Edu­ca­tion w for­mie biu­le­tynu, a ar­ty­kuł Shal­lita z 2003 roku osta­tecz­nie uka­zał się w 2011 roku w cza­so­pi­śmie „Syn­these” po­świę­co­nym fi­lo­zo­fii na­uki – prak­tycz­nie bez żad­nych zmian). Oto dwie prze­ło­mowe prace na te­mat za­cho­wa­nia in­for­ma­cji, które na­pi­sa­łem wspól­nie z Ro­ber­tem Mark­sem:

• The Se­arch for a Se­arch: Me­asu­ring the In­for­ma­tion Cost of Hi­gher-Le­vel Se­arch[8] [Po­szu­ki­wa­nie po­szu­ki­wa­nia. Mie­rze­nie kosztu in­for­ma­cyj­nego po­szu­ki­wa­nia na wyż­szym po­zio­mie];

• Con­se­rva­tion of In­for­ma­tion in Se­arch: Me­asu­ring the Cost of Suc­cess[9] [Za­cho­wa­nie in­for­ma­cji w po­szu­ki­wa­niu. Mie­rze­nie kosz­tów suk­cesu].

Te i inne ar­ty­kuły, które Marks, jego stu­denci i ja na­pi­sa­li­śmy w celu roz­wi­nię­cia re­zul­ta­tów oma­wia­nych w tych ar­ty­ku­łach, znaj­dzie­cie na za­wie­ra­ją­cej pu­bli­ka­cje stro­nie in­ter­ne­to­wej „Evo­lu­tio­nary In­for­ma­tics”[10].

Fel­sen­stein my­dli nam oczy, o czym świad­czy rów­nież i to, że nie jest na bie­żąco z na­szą li­te­ra­turą na te­mat za­cho­wa­nia in­for­ma­cji. Po­nadto przy­kład Jef­freya Shal­lita su­ge­ruje, że nie­zna­jo­mość na­szych naj­now­szych prac jest w pełni za­mie­rzona. Pró­bu­jąc za­gad­nąć Shal­lita o to nowe po­dej­ście do za­cho­wa­nia in­for­ma­cji, ja­kiś czas temu wy­sła­łem do niego ma­ila z prośbą o prze­my­ślaną od­po­wiedź. Oto, co mi od­pi­sał:

Jak już mó­wi­łem – po­nie­waż nie przy­znał się Pan pu­blicz­nie do żad­nego z licz­nych błę­dów w swo­jej pracy, na które zwró­ci­łem uwagę – nie za­mie­rzam tra­cić czasu na wy­szu­ki­wa­nie dal­szych błę­dów w pań­skich ko­lej­nych pra­cach.

Uwa­żam, że nie­przy­zna­nie się do błę­dów, na które zwró­ci­łem uwagę, jest nie­wy­ba­czalne, za­równo pod wzglę­dem etycz­nym, jak i na­uko­wym.

Jef­frey Shal­lit

W rze­czy­wi­sto­ści przy­zna­łem się do błędu aryt­me­tycz­nego, który Shal­lit zna­lazł w mo­jej książce Nic za darmo, cho­ciaż sam błąd nie wpły­nął na mój wnio­sek. Są­dzę jed­nak, że więk­szość z tego, co na­zywa on błę­dami, to jego wła­sne błędne ro­zu­mo­wa­nie. Na po­czątku XXI wieku spo­tka­łem się z Shal­li­tem na kon­fe­ren­cji, gdzie spie­ra­li­śmy się o kwe­stię zło­żo­nej wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej in­for­ma­cji. Pod­czas tego spo­tka­nia by­łem szcze­rze zdzi­wiony, że nie po­tra­fił po­jąć klu­czo­wej, lecz bar­dzo pod­sta­wo­wej róż­nicy zwią­za­nej ze zło­żo­no­ścią Koł­mo­go­rowa, mia­no­wi­cie tego, że cho­ciaż przy­pi­suje ona wy­soką zło­żo­ność nie­kom­pre­so­wal­nym se­kwen­cjom roz­pa­try­wa­nym in­dy­wi­du­al­nie, może rów­nież przy­pi­sy­wać wy­soką zło­żo­ność kom­pre­so­wal­nym se­kwen­cjom trak­to­wa­nym jako pod­klasa ob­szer­niej­szej klasy cią­gów.

Mail Shal­lita opiera się na prze­słance (którą naj­wy­raź­niej ak­cep­tuje Fel­sen­stein), że po za­po­zna­niu się z moją wcze­śniej­szą pracą o za­cho­wa­niu in­for­ma­cji, mogą się ogra­ni­czyć tylko do niej (przy oka­zji ją prze­ina­cza­jąc) i zi­gno­ro­wać wszystko, co od tego czasu po­wie­dzia­łem lub na­pi­sa­łem na ten te­mat. Po­nadto, je­śli inni ko­rzy­stają z mo­jego do­robku na tym polu, Shal­lit i spółka mogą uda­wać, że ko­rzy­stają z mo­jej wcze­śniej­szej pracy i mogą kry­ty­ko­wać ich w iden­tyczny spo­sób. W ar­ty­kule z 2003 roku, na który po­wo­łuje się Fel­sen­stein, Shal­lit nie od­niósł się do mo­jej now­szej pracy na te­mat za­cho­wa­nia in­for­ma­cji, którą wy­ko­na­łem z Ro­ber­tem Mark­sem. Nie uczy­nił tego rów­nież Fel­sen­stein w ar­ty­kule z 2007 roku, na który ocze­kuje od­po­wie­dzi. Oba ar­ty­kuły prze­ina­czają moją książkę Nic za darmo z 2002 roku oraz jej po­pu­lar­no­nau­kowe ad­ap­ta­cje, które uka­zały się rok lub dwa lata póź­niej. To wszystko.

Czym różni się wcze­śniej­sza praca na te­mat za­cho­wa­nia in­for­ma­cji od póź­niej­szej? Wcze­śniej­sza praca na ten te­mat sku­piała się na kon­kret­nych wy­da­rze­niach, które pa­so­wały do kon­kret­nych wzor­ców (spe­cy­fi­ka­cji) i któ­rym można było przy­pi­sać praw­do­po­do­bień­stwo po­ni­żej pew­nych pro­gów. W tym sen­sie za­cho­wa­nie in­for­ma­cji było lo­gicz­nym od­po­wied­ni­kiem na­rzę­dzia, które po raz pierw­szy przed­sta­wi­łem w mo­jej książce Wnio­sko­wa­nie o pro­jek­cie[11], słu­żą­cego do wy­kry­wa­nia pro­jektu.

Now­sze po­dej­ście do za­cho­wa­nia in­for­ma­cji nie sku­pia się na wnio­sko­wa­niach o pro­jek­cie, lecz na zro­zu­mie­niu ogól­nego pro­cesu po­szu­ki­wa­nia oraz na tym, jak in­for­ma­cja uła­twia sku­teczne po­szu­ki­wa­nie. W cen­trum uwagi nie znaj­dują się po­je­dyn­cze praw­do­po­do­bień­stwa, lecz roz­kłady praw­do­po­do­bień­stwa oraz to, jak praw­do­po­do­bień­stwa te zmie­niają się w miarę uzy­ski­wa­nia in­for­ma­cji. Moja uni­wer­salna gra­nica praw­do­po­do­bień­stwa wy­no­sząca 1 na 10150 (która jest kwe­stią sporną dla Shal­lita i Fel­sen­ste­ina) staje się za­tem nie­istotna w no­wej for­mie za­cho­wa­nia in­for­ma­cji, pod­czas gdy w po­przed­niej była klu­czowa, po­nie­waż tam mu­siał zo­stać osią­gnięty pe­wien próg praw­do­po­do­bień­stwa, aby można było mó­wić o za­cho­wa­niu in­for­ma­cji. Nowa forma jest kon­cep­cją bar­dziej prze­ko­nu­jącą i przej­rzy­stą. Za­miast pro­wa­dzić do wnio­sko­wa­nia o pro­jek­cie, po­ka­zuje, że wy­ja­śnie­nie po­cho­dze­nia in­for­ma­cji wy­ma­ga­nych do uda­nych po­szu­ki­wań pro­wa­dzi do re­gresu, który na­ra­sta, w miarę jak się co­famy. Dla­tego też wska­zuje na ist­nie­nie osta­tecz­nego źró­dła in­for­ma­cji i można roz­sąd­nie za­ło­żyć, że jest nim pro­jek­tant. Wy­ja­śni­łem to bez uży­cia spe­cja­li­stycz­nej ter­mi­no­lo­gii w ar­ty­kule, który za­mie­ści­łem na stro­nie „Evo­lu­tion News & Science To­day”, za­ty­tu­ło­wa­nym Con­se­rva­tion of In­for­ma­tion Made Sim­ple[12].

Jaki z tego wy­pływa wnio­sek? A taki, że Ste­phen Meyer zna ak­tu­alną kon­cep­cję za­cho­wa­nia in­for­ma­cji. W książce Pod­pis w ko­mórce z 2009 roku po­świę­cił kilka roz­dzia­łów ba­da­niom nad za­cho­wa­niem in­for­ma­cji, które prze­pro­wa­dzi­łem wspól­nie z Mark­sem i któ­rych wy­niki w 2009 roku zo­stały do­pusz­czone do pu­bli­ka­cji w spe­cja­li­stycz­nych cza­so­pi­smach, lecz jesz­cze się nie uka­zały. W re­zul­ta­cie mo­żemy się spo­dzie­wać, że w książce Wąt­pli­wość Dar­wina z 2013 roku Meyer wy­każe się peł­nym zro­zu­mie­niem za­cho­wa­nia in­for­ma­cji w jego obec­nej for­mie. Na­to­miast Fel­sen­stein ujaw­nia cał­ko­witą nie­zna­jo­mość tej li­te­ra­tury. W kon­se­kwen­cji: je­śli Fel­sen­stein po­ka­zuje, jaką po­moc „PT” ma do za­ofe­ro­wa­nia spo­łecz­no­ści zwo­len­ni­ków teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, to Meyer może się bez niej obyć.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

PRZY­PISY

WSTĘP
[1] „The Third Way”, http://www.the­thir­dway­ofe­vo­lu­tion.com [do­stęp: 2 III 2023].
[2] „Why Evo­lu­tion Is True”, https://why­evo­lu­tio­ni­strue.com/ [do­stęp: 2 III 2023].
[3] S. Me­re­dith, Lo­oking for God in All the Wrong Pla­ces, „First Things”, https://www.fir­st­things.com/ar­ticle/2014/02/lo­oking-for-god-in-all-the-wrong-pla­ces [do­stęp: 2 III 2023].
[4] M. Egnor, Dis­sec­ting a Dead Jel­ly­fish: Re­ading Ste­phen Me­re­dith on In­tel­li­gent De­sign, „Evo­lu­tion News & Science To­day”, https://evo­lu­tion­news.org/2014/01/dis­sec­tin­g_a­_de/ [do­stęp: 2 III 2023].
[5] S.C. Meyer, Does In­tel­li­gent De­sign Pro­vide a Plau­si­ble Ac­co­unt of Life’s Ori­gins?, „The Ame­ri­can Spec­ta­tor” 2014, https://spec­ta­tor.org/does-in­tel­li­gent-de­sign-pro­vide-a-plau­si­ble-ac­co­unt-of-li­fes-ori­gins/ [do­stęp: 2 III 2023].
[6] M. Po­enie, Do­uglas Axe, Pro­tein Evo­lu­tion, and ‘Dar­win’s Do­ubt’: A Re­ply, „Evo­lu­tion News & Science To­day”, http://www.evo­lu­tion­news.org/2013/07/do­ugla­s_a­xe­_pro/ [do­stęp: 2 III 2023].
[7] D. Klin­ghof­fer, Karl Gi­ber­son Apo­lo­gi­zes for Pho­to­shop­ped Image of Ta­iled Baby, „Evo­lu­tion News & Science To­day”, https://evo­lu­tion­news.org/2014/06/kar­l_gi­ber­so­n_a/ [do­stęp: 2 III 2023].
[8] C. Lu­skin, Ano­ther Icon of Evo­lu­tion: The Dar­wi­nian Myth of Hu­man ‘Ta­ils’, „Cen­ter for Science and Cul­ture”, http://www.di­sco­very.org/a/23041 [do­stęp: 2 III 2023].
[9] C. Lu­skin, A Li­ste­ner’s Gu­ide to the Meyer-Mar­shall Ra­dio De­bate: Fo­cus on the Ori­gin of In­for­ma­tion Qu­estion, „Evo­lu­tion News & Science To­day”, http://www.evo­lu­tion­news.org/2013/12/a_li­ste­ner­s_gu­i079811.html [do­stęp: 2 III 2023].
ROZ­DZIAŁ 1
[1] J. Fel­sen­stein, Ste­phen Meyer Ne­eds Your Help, „Panda’s Thumb”, http://pan­da­sthumb.org/ar­chi­ves/2013/03/ste­phen-meyer-n.html [do­stęp: 2 III 2023].
[2] W. Els­berry, J. Shal­lit, In­for­ma­tion The­ory, Evo­lu­tio­nary Com­pu­ta­tion, and Demb­ski’s „Com­plex Spe­ci­fied In­for­ma­tion”, http://www.tal­kre­ason.org/ar­tic­les/eands­demb­ski.pdf [do­stęp 2 III 2023].
[3] J. Fel­sen­stein, Has Na­tu­ral Se­lec­tion Been Re­fu­ted? The Ar­gu­ments of Wil­liam Demb­ski, „Na­tio­nal Cen­ter for Science Edu­ca­tion”, https://ncse.ngo/has-na­tu­ral-se­lec­tion-been-re­fu­ted-ar­gu­ments-wil­liam-demb­ski [do­stęp: 2 III 2023].
[4] J. Fel­sen­stein, Ste­phen Meyer Ne­eds.
[5] W.A. Demb­ski, Spe­ci­fi­ca­tion: The Pat­tern That Si­gni­fies In­tel­li­gence, https://bil­l­demb­ski.com/do­cu­ments/2005.06.Spe­ci­fi­ca­tion.pdf [do­stęp: 2 III 2023].
[6] W.A. Demb­ski, J. Wells, The De­sign of Life: Di­sco­ve­ring Si­gns of In­tel­li­gence in Bio­lo­gi­cal Sys­tems, Fo­un­da­tion for Tho­ught and Ethics, Dal­las 2008.
[7] W.A. Demb­ski, Nic za darmo. Dla­czego przy­czyną wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej zło­żo­no­ści musi być in­te­li­gen­cja, tłum. Z. Ko­ściuk, „Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt”, Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2021.
[8] W.A. Demb­ski, R.J. Marks II, The Se­arch for a Se­arch: Me­asu­ring the In­for­ma­tion Cost of Hi­gher-Le­vel Se­arch, „Jo­ur­nal of Ad­van­ced Com­pu­ta­tio­nal In­tel­li­gence and In­tel­li­gent In­for­ma­tics” 2010, Vol. 14, No. 5, s. 475–486, http://www.evo­info.org/pu­bli­ca­tions/se­arch-for-a-se­arch/ [do­stęp: 2 III 2023].
[9] W.A. Demb­ski, R.J. Marks II, Con­se­rva­tion of In­for­ma­tion in Se­arch: Me­asu­ring the Cost of Suc­cess, „IEEE Trans­ac­tions on Sys­tems, Man and Cy­ber­ne­tics A, Sys­tems & Hu­mans” 2009, Vol. 5, No. 5, s. 1051–1061, http://www.evo­info.org/pu­bli­ca­tions/cost-of-suc­cess-in-se­arch/ [do­stęp: 2 III 2023].
[10] Do­stępne na stro­nie http://www.evo­info.org/pu­bli­ca­tions/ [do­stęp: 2 III 2023].
[11] W.A. Demb­ski, Wnio­sko­wa­nie o pro­jek­cie. Wy­klu­cze­nie przy­padku me­todą ma­łych praw­do­po­do­bieństw, tłum. Z. Ko­ściuk, „Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt”, Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2021.
[12] W.A. Demb­ski, Con­se­rva­tion of In­for­ma­tion Made Sim­ple, „Evo­lu­tion News & Science To­day”, http://www.evo­lu­tion­news.org/2012/08/con­se­rva­tio­n_o­f063671.html [do­stęp: 2 III 2023].

Do­tych­czas w se­rii uka­zały się:

Jo­na­than Wells

Ikony ewo­lu­cji.

Na­uka czy mit?

Phil­lip E. John­son

Dar­win przed są­dem

Mi­chael J. Behe

Czarna skrzynka Dar­wina.

Bio­che­miczne wy­zwa­nie dla ewo­lu­cjo­ni­zmu

Mi­chael J. Behe

Gra­nica ewo­lu­cji.

W po­szu­ki­wa­niu ogra­ni­czeń dar­wi­ni­zmu

Jo­na­than Wells

Zom­bie-na­uka.

Jesz­cze wię­cej ikon ewo­lu­cji

Gu­il­lermo Gon­za­les

Jay W. Ri­chards

Wy­jąt­kowa pla­neta.

Dla­czego na­sze po­ło­że­nie w ko­smo­sie umoż­li­wia od­kry­cia na­ukowe

Wil­liam A. Demb­ski

Wnio­sko­wa­nie o pro­jek­cie.

Wy­klu­cze­nie przy­padku me­todą ma­łych praw­do­po­do­bieństw

Mi­chael Den­ton

Kry­zys teo­rii ewo­lu­cji

Do­uglas Axe

Nie­pod­wa­żalne.

Jak bio­lo­gia po­twier­dza na­szą in­tu­icję, że ży­cie jest za­pro­jek­to­wane

Mi­chael Den­ton

Teo­ria ewo­lu­cji.

Kry­zysu ciąg dal­szy

Ste­phen C. Meyer

Pod­pis w ko­mórce.

DNA i świa­dec­twa in­te­li­gent­nego pro­jektu

Ste­phen C. Meyer

Wąt­pli­wość Dar­wina.

Kam­bryj­ska eks­plo­zja ży­cia jako świa­dec­two in­te­li­gent­nego pro­jektu

Wil­liam A. Demb­ski

Nic za darmo.

Dla­czego przy­czyną wy­spe­cy­fi­ko­wa­nej zło­żo­no­ści musi być in­te­li­gen­cja

Jo­na­than Wells

Mit śmie­cio­wego DNA

Gra­nville Se­well

Na po­czątku

Eseje o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu

Mi­chael J. Behe

De­wo­lu­cja

Od­kry­cia na­ukowe do­ty­czące DNA wy­zwa­niem dla dar­wi­ni­zmu

Pod re­dak­cjąDa­vida Klin­ghof­fera

Kon­tro­wer­syjny pod­pis

Od­po­wiedź na kry­tykę książki Pod­pis w ko­mórce

Mar­cos Eber­lin

Da­le­ko­wzrocz­ność

Jak bio­che­mia uka­zuje plan i ce­lo­wość ży­cia

Mi­chael J. Den­ton

Prze­zna­cze­nie na­tury

Co prawa bio­lo­gii mó­wią o na­szym miej­scu we Wszech­świe­cie

Eric Cas­sell

Al­go­rytmy zwie­rząt

Ewo­lu­cja a ta­jem­nica za­dzi­wia­ją­cych in­stynk­tów

Mi­chael J. Behe

Pu­łapka na Dar­wina

Mi­chael J. Behe od­po­wiada kry­ty­kom