Oferta wyłącznie dla osób z aktywnym abonamentem Legimi. Uzyskujesz dostęp do książki na czas opłacania subskrypcji.
14,99 zł
W 1944 roku dowództwo amerykańskie zaplanowało operację zajęcia archipelagu Marianów w południowo-zachodniej części Pacyfiku. Wyspy te stanowiły ważne ogniwo w systemie obronnym Japonii, a ich opanowanie pozwoliłoby na uzyskanie baz lotniczych i dogodnych punktów wypadowych, m.in. do inwazji na Filipiny okupowane przez Japończyków. Najważniejszą z nich był Saipan, który stał się celem uderzenia amerykańskich Północnych Wojsk i Sił Desantowych (V Korpusu Amfibijnego) złożonych z 2. i 4. Dywizji Piechoty Morskiej oraz 27. Dywizji Piechoty. Wspierały je liczne okręty i samoloty. Desant na Saipanie nastąpił 15 czerwca, po czterodniowym ostrzale z morza i nalotach. Japończycy bronili się zażarcie, organizując desperackie kontrataki piechoty i czołgów, tzw. szarże banzai. Kryli się w bunkrach i tunelach, które zdobywano także za pomocą miotaczy ognia. Krwawe walki trwały aż do 9 lipca. Z japońskiego garnizonu liczącego ponad 31 000 żołnierzy ogromna większość obrońców zginęła, duże straty, choć procentowo znacznie mniejsze, ponieśli też Amerykanie.
Te dramatyczne starcia opisuje Kacper Jan Gęsior.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 409
Mojej ukochanej mamie Edycie
Czerwiec 1944 roku obfitował w alianckie działania ofensywne. Na początku miesiąca w ramach operacji „Overlord” sprzymierzeni utworzyli front w Normandii. Na odcinku białoruskim frontu wschodniego, w trzecią rocznicę ataku Niemiec na Związek Sowiecki Armia Czerwona przystąpiła do operacji „Bagration”. Ofensywa postępowała również po drugiej stronie świata, na terenach otoczonych bezkresnymi wodami Oceanu Spokojnego. W drugim tygodniu czerwca Amerykanie rozpoczęli na Środkowym Pacyfiku operację „Forager”, której przyświecało zajęcie południowej części Archipelagu Marianów należącego do Cesarstwa Japonii. Celem dla marines i żołnierzy armii były kolejno trzy wyspy: Saipan, Guam i Tinian. Niniejsza praca została poświęcona walkom o pierwszą z nich.
Bitwa o Saipan odznaczała się pod kątem działań na nieznaną wówczas na Pacyfiku skalę. W desancie po raz pierwszy udział wzięły dwie dywizje marines, czyli piechoty morskiej. W przeciwieństwie do poprzednich walk obie strony zaangażowały znaczną liczbę broni pancernej. W strefach bojowych pojawili się też liczni cywile. Na Saipanie Japończycy przeprowadzili tzw. szarżę banzai o niespotkanym dotąd zasięgu1. Także terytorium wyspy, którą planowano zająć w czasie pierwszej fazy operacji „Forager”, było rozleglejsze niż obszary będące celem wcześniejszych desantów2. Ponadto, jak zaznaczył autor historii 2. Dywizji Piechoty Morskiej (dalej: DP Mor.) w drugiej wojnie światowej, R.W. Johnston, na Saipanie było skumulowane wszystko, z czym do tego momentu konfliktu musieli borykać się Amerykanie: jaskinie jak na Tulagi, góry i granie jak na Guadalcanal, rafy jak u brzegów Betio, bagna jak w rejonie Buny w Papui, miasta jak na Sycylii i walczący do końca wrogowie jak na Attu3.
Do tej pory o interesującej nas batalii w języku polskim ukazało się tłumaczenie popularnonaukowego zeszytu Wydawnictwa Osprey Saipan i Tinian 1944. Uderzenie na Mariany, który był częścią serii „Wielkie Bitwy Drugiej Wojny Światowej”4. Zarys bitwy o Saipan w tomie Nowa Gwinea i Mariany, marzec 1944 – sierpień 1944 wydanym po polsku w 2021 roku, przedstawił też S.E. Morison, historyk Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych5. Podobnie wygląda sytuacja w pracy G. Jeziornego Morze Filipińskie 19446 z Bellonowskiej serii „Historyczne Bitwy”.
Do tej pory nie powstała polska monografia skupiająca się na walkach o Saipan. Celem niniejszego opracowania jest zatem wypełnienie tej luki i przedstawienie bitwy z całą jej brutalnością charakteryzującą ostatni etap wojny na Pacyfiku.
Praca została podzielona na rozdziały. Pierwszy przybliża historię i warunki geograficzne Saipanu. Drugi traktuje o strategii i decyzjach, które doprowadziły do wcielenia w życie operacji „Forager”. Rozdziały trzeci i czwarty poświęcono przygotowaniom i siłom obu stron przed desantem. Pozostałe rozdziały traktują o poszczególnych fazach bitwy.
Podstawą źródłową niniejszego opracowania są amerykańskie dokumenty archiwalne dostępne poprzez Ike Skelton Combined Arms Research Library Digital Library. W pracy wykorzystano raporty operacyjne ilustrujące działania oddziałów Korpusu Piechoty Morskiej i Armii Stanów Zjednoczonych. Należy przy tym zaznaczyć, że dokumenty sporządzone przez przedstawicieli pierwszej z wymienionych służb są dużo dokładniejsze. Niestety opisując działania 27. DP z US Army, byłem zmuszony korzystać w głównej mierze z opracowań.
Kolejnymi źródłami użytymi do zaprezentowania postępów Amerykanów, jak i perspektywy żołnierskiej, są wydane drukiem relacje. Ponadto część cytatów przedstawiających zdarzenia z bitwy o Saipan została zaczerpnięta z opracowań. Pochodzą one głównie z pracy H.J. Goldberga, który na początku tego stulecia przeprowadził wywiady z kilkudziesięcioma weteranami7. Innym rodzajem wykorzystanych źródeł ilustrujących dokonania poszczególnych marines i żołnierzy są nadania odznaczeń.
Przedstawienie japońskiej perspektywy walk o Saipan okazało się bardziej problematyczne z powodu nieznajomości przez autora języka japońskiego. Niestety także autorzy anglojęzycznych opracowań nie wykorzystują w swoich pracach dokumentów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Kolejny problem stanowi fakt, że bitwę o Saipan przeżyła niewielka część obrońców. Z drugiej strony wiele z meldunków wysyłanych z Marianów przez sztab japońskiej 31. Armii zostało przechwyconych przez Amerykanów i przetłumaczonych na język angielski. Zostały one zamieszczone m.in. w pracach C.W. Hoffmana8 i P.A. Crowla9. Innymi dokumentami przełożonymi przez amerykański wywiad i wykorzystanymi w niniejszym opracowaniu był plan przygotowań 1. Sił Ekspedycyjnych do obrony wyspy10, a także dziennik farmaceuty T. Kawaguchiego z oddziału medycznego 43. DP11. Niezwykle przydatnym źródłem okazał się wywiad z weteranem bitwy ze 136. pp, sierż. T. Yamauchim, przeprowadzony przez H.T. i T.F. Coocków12.
Wszystkie cytaty pochodzące z anglojęzycznych źródeł i opracowań przełożyłem samodzielnie. Pogardliwe określenie Japończyków jako „Japs”, używane w oficjalnych amerykańskich dokumentach, tłumaczyłem jako „Japońcy”, aby oddać wiernie wojenną atmosferę.
Oryginalne nazewnictwo zastosowano również wobec Amerykanów służących w Korpusie Piechoty Morskiej. Określano ich jako marines lub „skórzane karki” (ang. leathernecks). Nazwa „żołnierz” lub „GI” była stosowana w odniesieniu do osób z Armii Stanów Zjednoczonych.
Praca Saipan 1944 nie powstałaby bez pomocy wielu życzliwych osób. Podziękowania za namówienie mnie do napisania tej książki, jej redakcję naukową i weryfikację kilku informacji w japońskiej literaturze, kieruję do Michała A. Piegzika. Jestem także bardzo wdzięczny Grzegorzowi Jeziornemu za nieustanną chęć pomocy oraz podzielenie się ze mną częścią materiałów zebranych przez niego przy badaniach do tomu Morze Filipińskie 1944. Mnóstwo kwestii technicznych konsultowałem z moim wieloletnim przyjacielem Michałem Rastaszańskim, który równolegle pracował na swoją nad książką Queenston Heights 1812 mającą ukazać się w serii „Historyczne Bitwy” pod koniec 2025 roku.
Jako oddany kolekcjoner umundurowania i wyposażania Korpusu Piechoty Morskiej z okresu drugiej wojny światowej zdecydowałem, że zamiast ilustracji przedstawiających sylwetki niniejsze opracowanie zostanie wzbogacone o fotografie prezentujące mężczyzn w mundurach i oporządzeniu z epoki. Wyrażam wielką wdzięczność mojemu przyjacielowi Konradowi Pardo za wykonanie wspomnianych zdjęć i za ogromne zaangażowanie przy tym projekcie. Podziękowania za wzięcie udziału w sesji fotograficznej, użyczeniu do niej przedmiotów z własnych kolekcji i pomoc przy opisie sylwetek kieruję do M. Bączkowskiego-Dowhania, H. Kitabatake, P. Tomana, S. Molickiego i M. Wasia.
Na koniec wszelkie wyrazy wdzięczności pragnę przekazać członkom mojej rodziny. Dziadkowi Ryszardowi, który pomimo podeszłego wieku, wciąż jest żywo zainteresowany moją działalnością naukową i pisarską. Siostrze Natalii i siostrzenicom Ince i Blance za to, że „chciałyby pojechać z wujem na Saipan” oraz za to, że od wczesnego dzieciństwa wiedzą, iż „marine to nie żołnierz”. Mojemu tacie, Sławomirowi, za to, że nigdy nie szczędził mi środków na książki do moich projektów, dopingując mnie i wspierając w pasji. Ostatnie słowa należą się mojej mamie, Edycie, która przez ponad dwa lata wysłuchiwała najnowszych wieści o moich postępach w pisaniu opracowania. Jako doświadczona dziennikarka często pomagała mi redagować fragmenty tej pracy, a gdy pokazywałem jej zdjęcia, które planowałem załączyć do publikacji, zapytała: „To góra Tapotchau?”.
To właśnie mamie dedykuję tę książkę.
Otwock, lipiec 2025
Poczynając od Farllon de Pajaros na północy, a kończąc na Guam na południu, archipelag Marianów, leżący na południowo-zachodnim Pacyfiku, składa się z piętnastu wulkanicznych wysp ciągnących się na odcinku 425 mil. Mniejsze, północne wyspy, w czasie wojny nie miały znaczenia militarnego. Najdalej wysunięta z nich znajduje się ok. 335 mil od Iwo Jimy. Południowa część archipelagu, z Guam oddalonym o 250 mil na północ od Karolinów, składa się ponadto z Roty, Saipanu i Tinianu. Te dwie ostatnie dzieli jedynie kanał długości ok. 3 mil13.
Opisane wyspy leżą 15° stopni na północ od równika. Na obszarze Marianów występują dwie pory roku. Od listopada do marca archipelag nawiedzają suche zimowe monsuny. Najniższa średnia temperatura przypada na luty i wynosi 16°C. Z kolei od kwietnia do października nad wyspy nadciągają letnie monsuny charakteryzujące się częstymi opadami. Latem w Mariany uderzają tajfuny o niszczycielskiej sile. Najcieplejszym miesiącem jest czerwiec, kiedy to upały sięgają nawet 35°C. Opisywane terytoria charakteryzują się wysoką wilgotnością, wahającą się pomiędzy 78 a 84% w zależności od pory roku.
Saipan zajmuje powierzchnię 119 km². W najszerszym punkcie mierzy 9 km, a jego długość liczy 19,3 km. Zachodnie wybrzeże wyspy otoczone jest przez rafy koralowe. Te po jej wschodniej stronie znajdują się jedynie w rejonie Zatoki Magicienne. Północna i wschodnia linia brzegowa Saipanu pokryta jest klifami. Na zachodzie plaża łagodnie łączy się z morzem. Całą wyspę przecinają liczne pagórki i wzniesienia, lecz jej zachodnia i południowa część są mniej wybrzuszone. Najwyższy punkt Saipanu, ze szczytem na wysokości 474 m, stanowi góra Tapotchau znajdująca się w jego środkowej części. Kilkaset metrów na zachód od niej leży góra Tipo Pale o wysokości 345 m. Wzniesienia te pokryte są gęstą roślinnością, zaś w ich zboczach wyżłobione są liczne jaskinie. Największy akwen, jezioro Susupe znajduje się na południowy zachód od wymienionych gór, w pobliżu miejscowości Charan Kanoa. W porze suchej jest on otoczony bagnami, a przybiera w czasie opadów. Na wyspie nie ma rzek i jedynie w czasie pory deszczowej wzbierają dwa niewielkie potoki14.
Pierwszymi Europejczykami, którzy dopłynęli do Marianów w 1521 roku, byli członkowie ekspedycji Ferdynanda Magellana. Zostali oni powitani przez zamieszkujących Guam Czamorros owocami i skromnymi podarkami. Autochtoni nieznający pojęcia własności prywatnej przywłaszczali sobie przedmioty należące do Hiszpanów, co rozgniewało Magellana. Kazał on wysłać na wyspę karną ekspedycję, która spaliła 40 chat i zabiła siedmiu mieszkańców. Przy okazji archipelag został ochrzczony przez podróżnika jako Isles de Los Ladrones, czyli Wyspy Złodziei.
Hiszpańskie imperium zaczęło poświęcać więcej uwagi tym wyspom w drugiej połowie XVII wieku, kiedy przybyli tam misjonarze. Zmianie uległa także nazwa archipelagu. W 1668 roku, na cześć hiszpańskiej królowej Marianny Habsburg, nadano mu nazwę Mariany. Dwa lata później Czamorros wzniecili bunt skierowany w nową władzę. Powodem była aktywność misjonarzy i ich zwalczanie tradycyjnych wartości. W ciągu 23 lat krwawej rebelii populacja wysp zmniejszyła się z 45 000 do zaledwie 5000 rodzimych mieszkańców15.
Mariany były hiszpańską kolonią niemal do końca XIX wieku. Ze względu na kontakty z Europejczykami Czamorros zaczęli przejmować ich kulturę. Misjonarze nawracali mieszkańców Marianów na katolicyzm. Dzieci uczęszczały do szkół prowadzonych przez zakonników. Przyczyniło się to do wprowadzenia alfabetu łacińskiego, a do miejscowego języka weszły wyrazy z języka hiszpańskiego, tagalog i łaciny. Ponadto Czamorros zaczęli przyjmować hiszpańskie imiona i nazwiska. Popularne stały się: europejskie fryzury i ubrania, tańce, gry, a także zwyczaje. Przestrzegano wszelakich ceremonii i świąt w obrządku katolickim. Do wysp dotarły również używki, takie jak alkohol i tytoń. Zaczęto uprawiać warzywa nieznane do tej pory mieszkańcom archipelagu, takie jak kukurydza, fasola czy pomidory. Ponadto na Marianach pojawiły się nowe zwierzęta domowe, takie jak psy i koty, oraz zagrodowe: świnie, kozy, bydło oraz konie. Reasumując, mieszkańcy wysp podlegali hiszpanizacji, co istotnie wpłynęło na styl ich życia i kulturę16.
Jednak w XIX wieku kolonialne imperium traciło coraz więcej ze swych zamorskich posiadłości. Na Marianach proces ten rozpoczął się w 1898 roku, gdy w początkach wojny amerykańsko-hiszpańskiej jeden z okrętów US Navy dobił do Guam. Jego załoga przyjęła kapitulację wyspy, która była pod amerykańską kontrolą do grudnia 1941 roku, kiedy zajęli ją Japończycy17.
Pozostałe terytoria Marianów zostały sprzedane Niemcom w 1899 roku. Nowi właściciele wysp raczej dobrze traktowali ich natywnych mieszkańców, szanując ich prawo własności nieruchomości. Rozwinięto infrastrukturę archipelagu, wznosząc budynki administracyjne, szkoły podstawowe, punkty medyczne, nowe drogi czy nabrzeżne instalacje związane z żeglugą. W szkołach przygotowywano Czamorros i Karolinów, którzy przybyli na Mariany, do późniejszej pracy na plantacjach oraz do pełnienia funkcji tłumaczy, służby w policji i w lokalnej administracji.
Z drugiej strony archipelag zajmował dość niepoczesne miejsce w hierarchii niemieckich posiadłości kolonialnych. Na wyspie nie utrzymywano garnizonu. Nie wybudowano także instalacji wojskowych. Zresztą Mariany, jak i inne terytoria na Oceanie Spokojnym, okazały się niezbyt rentowne. W 1909 roku wpływy z handlu z koloniami na Pacyfiku przynosiły Drugiej Rzeszy mniej niż 0,15% dochodów z transakcji zagranicznych. Natomiast według danych sporządzonych trzy lata później, należące do Niemiec Karoliny, Wyspy Marshalla i Mariany zamieszkiwało jedynie 232 obywateli z metropolii.
Natomiast w tym okresie na rynkach Mikronezji prężnie działali Japończycy. Należy tu wymienić Kompanię Handlową Mórz Południowych Hiki powstałą w 1893 roku. Jej pracownicy byli odpowiedzialni za budowę plantacji i sklepów na Marianach i Karolinach. Ponadto firma zajmowała się jako pierwsza sprowadzaniem do Japonii produktów z Mikronezji18.
To właśnie Kraj Kwitnącej Wiśni stał się wkrótce nowym właścicielem Marianów. W październiku 1914 roku jeden z japońskich okrętów dobił do Saipanu, a jego załoga rozpoczęła okupację kolonii swojego przeciwnika. Cesarska marynarka sprawowała kontrolę nad wyspami do 1922 roku. W wyniku decyzji Ligii Narodów stały się one terytorium mandatowym Japonii i zaczęły być administrowane przez cywilów. W tym czasie z powodu międzynarodowych ustaleń na archipelagu nie rozbudowywano infrastruktury wojskowej.
Postawiono natomiast na ekonomiczny rozwój wysp. Na początku lat dwudziestych na Saipan przybyli japońscy robotnicy do uprawy trzciny cukrowej, którą rozciągnięto na Tinian i Rotę. W sumie produkcja cukru na samym Saipanie w 1928 roku wynosiła 1200 t dziennie. Dziesięć lat później uprawiano trzcinę cukrową na powierzchni 19 000 ha, a każdego dnia produkcja osiągała 3200 t.
Oczywiście miało to wpływ na zmiany w infrastrukturze i populacji archipelagu. W latach trzydziestych XX wieku Saipan zamieszkiwało jedynie 4000 Czamorros i Karolinów. Ludność napływowa z Japonii, Okinawy i Korei, która w głównej mierze pracowała na plantacjach, dość szybko zdominowała liczebnie tubylców. W przededniu bitwy na wyspie miało znajdować się 28 663 cywilów19. Kolonizatorzy dyskryminowali mieszkańców Saipanu. Czamorro Chailang Palacio wspominał: Jedyna rzecz, którą powiedział nam mój ojciec, to to, że Japończycy szkolili ich jak uprawiać ziemię i jak budować cementowe domy. Ale naprawdę nie był on zadowolony z Japończyków. Okinawczycy, którzy pracowali dla Japończyków, byli najlepszymi przyjaciółmi Czamorros i Karolinów. Japończycy byli [mieszkańcami] pierwszej klasy i patrzyli na nas z góry20.
Jednakże dzięki pieniądzom z eksportu poprawiła się wyspiarska infrastruktura. Rozbudowano i zmodernizowano miasteczko Garapan na zachodnim wybrzeżu. W jego zaułkach można było znaleźć: lodziarnie, wytwórnie tofu, gorzelnie produkujące sake i sklep z parasolami. Założono też szpital. Do przetwórni cukru w wiosce Charan Kanoa, znajdującej się na tym samym brzegu co Garapan, doprowadzono szyny dla kolejki wąskotorowej. Ceną za to miała być asymilacja z Japończykami, którzy chcieli, aby rdzenni mieszkańcy przejęli styl życia, język i zasady obowiązujące w Kraju Kwitnącej Wiśni21.
Po bezprawnym podboju Mandżurii w 1933 roku krytykowana za ten krok Japonia wystąpiła z Ligi Narodów. Decyzja ta miała bezpośredni wpływ na infrastrukturę Saipanu, gdzie od tego czasu zaczęły powstawać instalacje wojskowe. W 1934 roku w południowo-wschodnim krańcu wyspy zbudowano lotnisko Aslito z pasem startowym o wymiarach 1100 m na 275 m. W następnym roku ukończono bazę wodnosamolotów na wybrzeżu Tanapag. Ponadto w początkach lat czterdziestych postawiono 12 „latarni morskich”, które właściwie były stacjami obserwacyjnymi Nippon Kaigun, czyli japońskiej marynarki. Wokół każdej z nich zbudowano: baraki, magazyny amunicji i punkty dowodzenia. Do tego należy dodać schrony przeciwlotnicze i kilka stanowisk dział. Postawiono również budynki dla codziennych potrzeb marynarzy, m.in. kuchnie czy latryny22.
W wyniku ustaleń po pierwszej wojnie światowej Japonia otrzymała od Ligi Narodów mandaty nad archipelagami: Wysp Marshalla, Marianów (oprócz Guam), Karolinów i Palau. Jednak jeszcze przed wybuchem tego konfliktu Amerykanie bacznie śledzili imperialne zapędy Tokio, tworząc tzw. „Plan Pomarańczowy” na wypadek wojny z Krajem Kwitnącej Wiśni. Nowe nabytki terytorialne cesarstwa skłoniły amerykańskich planistów do rozważań nad przyszłym obszarem walk. Jednak pierwsze pół roku wojny na Pacyfiku kompletnie zmieniło sytuację strategiczną. Do maja 1942 roku w wyniku błyskawicznej ofensywy sztandary ze wschodzący słońcem powiewały nad: Hongkongiem, Filipinami, Singapurem, Malajami, Holenderskimi Indiami Wschodnimi i sporym fragmentem Birmy. Na obszarze tzw. Mórz Południowych Japończycy zajęli część Wysp Salomona i Archipelag Bismarcka, gdzie w Rabaul zbudowali bazę marynarki. Ich wojska wylądowały też w Lae i Salamaua na północy Nowej Gwinei. Ponadto na Środkowym Pacyfiku utworzono bazy Nippon Kaigun w archipelagach: Gilberta, Marshalla, Karolinów i Marianów. Dodając do tego Kuryle na północy Oceanu Spokojnego, wokół macierzystych wysp cesarstwa został utworzony „pierścień obronny”23.
Amerykańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabu (ang. Joint Chiefs of Staff, dalej: JCoS)24 30 marca 1942 roku podzieliło Pacyfik na dwie oddzielne strefy dowodzenia. Pierwsza z nich, obejmująca: Australię, Holenderskie Indie Wschodnie, Nową Gwineę, Filipiny, Archipelag Bismarcka, a początkowo także cały Archipelag Wysp Salomona, przypadła w udziale gen. Douglasowi MacArthurowi, który 18 kwietnia 1942 roku otrzymał tytuł dowódcy Obszaru Południowo-Zachodniego Pacyfiku (ang. Commander in Chief, South West Pacific Area; CinCSWPA). Z kolei na dowódcę Obszarów Pacyfiku (ang. Commander in Chief, Pacific Ocean Areas; CinCPOA) został wyznaczony adm. Chester Nimitz, dowódca Floty Pacyfiku. CPOA podzielono następnie na trzy mniejsze rejony. Obszary Środkowego i Północnego Pacyfiku pozostawały pod bezpośrednią komendą Nimitza. Natomiast za Południowy Pacyfik odpowiadał oficer marynarki podległy Nimitzowi. Najbardziej interesujący nas Obszar Środkowego Pacyfiku obejmował: swym zasięgiem Hawaje, archipelagi Gilberta i Marshalla, terytoria mandatowe i Japonię25.
W czerwcu 1942 roku Japończycy ponieśli sromotną klęskę w bitwie o Midway. Amerykanie częściowo odzyskali inicjatywę strategiczną pomimo niewielkich sukcesów wroga na Aleutach26. W sierpniu 1. DP Mor. wylądowała na Guadalcanal. Walki o „piekielną wyspę”, którą marines i żołnierze całkowicie oczyścili z wojsk przeciwnika do lutego 1943 roku, okazały się niezwykle wyczerpujące dla japońskiej armii i marynarki. W drugiej połowie 1942 roku na Nowej Gwinei wojska australijskie odparły japoński atak na Port Moresby i ze wsparciem Amerykanów przeszły do ofensywy. Sprzymierzeni przejęli inicjatywę, a groźba wisząca nad Australią została częściowo zażegnana.
Na konferencji w Casablance w styczniu 1943 roku członkowie amerykańsko-brytyjskiego Zjednoczonego Szefostwa Sztabów (ang. Combined Chiefs of Staff, dalej: CCoS) jako jeden z podpunktów omówili przyszłe działania przeciwko Japonii. Szef sztabu Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych i Szef Operacji Morskich, adm. Ernest King, uznawał, że jednym z głównych celów jest odbicie Filipin. Udana ofensywa dałaby możliwość utworzenia baz dla samolotów i okrętów podwodnych. Potencjalne posterunki, z powodu bliskości linii komunikacyjnych prowadzących z roponośnych Holenderskich Indii Wschodnich do Japonii, stanowiłyby zagrożenie dla cesarskiej żeglugi transportowej. Według Kinga droga ku Filipinom miała prowadzić poprzez Środkowy Pacyfik – nazwano ją „drogą marynarki” (ang. Navy’s drive). Dlatego wcześniej należało rozpocząć działania mające na celu zajęcie mniejszych Wysp Marshalla, a następnie Truk lub Marianów. Jak przyznawał King: Mariany z powodu swojego położenia w obrębie japońskich linii komunikacyjnych w tej sytuacji są obiektem kluczowym27.
Z Kingiem nie zgodzili się wysłannicy gen. MacArthura, który nie uczestniczył w konferencji, gdyż w tym czasie dowodził walkami na Nowej Gwinei. Jak napisał S.E. Morison: [Generał] głęboko wierzył w jedną drogę wiodącą do Tokio, jego własną28. Ta prowadziła z północy Nowej Gwinei ku Filipinom, swoistej manii MacArthura, który wcześniej, będąc odpowiedzialny za ich obronę, wiosną 1942 roku otrzymał rozkaz ewakuacji do Australii. Dowódca obszaru Południowo-Zachodniego Pacyfiku uważał ponadto, że wszystkie środki powinny być skierowane do wsparcia faworyzowanej przez niego „drogi armii” (ang. Army’s drive). Nie zadowalając ani Kinga, ani wysłanników MacArthura, zdecydowano się prowadzić działania na obu kierunkach29.
Do kolejnego spotkania CCoS doszło w Waszyngtonie między 12 a 25 maja 1943 roku. W czasie jednej z rozmów King znów przekonywał zgromadzonych o konieczności uderzenia na Mariany. Jego zdaniem wyspy te były kluczowym obiektem z powodu położenia w okolicy linii komunikacyjnych nieprzyjaciela. Jednak Mariany znajdowały się zbyt daleko od amerykańskich placówek. Dlatego ustalono, że najpierw należy przeprowadzić desanty w Archipelagu Marshalla i Truk30.
W następnym miesiącu King spotkał się z Nimitzem. Bacząc na środki, które nie były jeszcze wystarczające do ataku na Wyspy Marshalla, jako pierwszy cel operacji desantowej na Środkowym Pacyfiku admirałowie wybrali Archipelag Gilberta. Uznawano, że ten jest bardziej podatny na ataki. Dzięki jego zdobyciu samoloty z utworzonych na koralowych wyspach baz byłyby w stanie przeprowadzać zwiad nad sąsiednimi grupami wysp kontrolowanych przez Japończyków. Ponadto pozbyto by się zagrożenia atakiem na amerykańskie Samoa i Wyspy Ellice, a także rozpostarto by parasol ochronny nad szlakami żeglugowymi z USA do Australii i Nowej Zelandii. Okręty mające w przyszłości stacjonować w Archipelagu Gilberta znalazłyby się w niezbyt dużej odległości od terenów działań na południowo-zachodnim Pacyfiku. Co za tym idzie, w razie konieczności mogłyby wesprzeć MacArthura31.
W połowie sierpnia 1943 roku CCoS odbyło kolejne obrady. Tym razem miejscem konferencji był kanadyjski Quebec. W czasie spotkania zaakceptowano plan zajęcia Wysp Gilberta jeszcze w bieżącym roku. Kolejnym celem, tym razem na początek 1944 roku, miał być Archipelag Marshalla. Porzucono natomiast plan zdobycia Rabaulu32.
Wbrew przypuszczeniom Archipelag Gilberta okazał się twardym orzechem do zgryzienia. Cel dla 2. DP Mor., koralowa wysepka Betio znajdująca się w atolu Tarawa, została silnie ufortyfikowana. Japończycy w ciągu piętnastu miesięcy wykonali bardzo solidną pracę, przygotowując obronę Betio. Przekształcili jej płaski, bezwartościowy [teren] w jedną solidną wysepkową fortecę, która, jak uważali z dużym uzasadnieniem, miała okazać się nie do zdobycia – zapisał jeden z korespondentów towarzyszących piechocie morskiej33. Walki o wysepkę między 20 a 23 listopada 1943 roku kosztowały 2. DP Mor. 997 marines zabitych i zmarłych w wyniku obrażeń. Rany odniosło kolejnych 2233 Amerykanów34.
Drugim celem w Archipelagu Gilberta była wysepka Butaritari położona w atolu Makin. Siły uderzeniowe przeznaczone do jej zajęcia składały się ze wzmocnionego 165. pp z 27. DP US Army. DP. Butaritari, w przeciwieństwie do Betio, bronił kilkakrotnie mniejszy garnizon, który nie wybudował tak licznych umocnień. Walki o wysepkę rozegrały się między 20 a 24 listopada. Niedoświadczeni żołnierze nie byli tak efektywni jak marines – z zasady członkowie oddziałów uderzeniowych. Butaritari, wyspa będąca celem, powinna zostać zabezpieczona do zmierzchu w Dniu-D. Jakikolwiek pułk piechoty morskiej zrobiłby to w tym czasie35– żalił się gen. Holland M. Smith z piechoty morskiej, który przyglądał się działaniom 165. pp. Mimo wszystko US Army na Butaritari straciła 66 zabitych i 185 rannych, liczbę nieporównywalnie mniejszą w stosunku do strat marines w czasie walki o Betio36.
Na kilka dni przed tym, zanim rozgorzały działania w Archipelagu Gilberta, JCoS zebrało się na obrady. Po raz kolejny poruszono kwestie zdobycia Marianów. Tym razem adm. King zyskał w swym pomyśle nowego sojusznika, gen. Henry’ego „Hapa” Arnolda, dowódcę Sił Powietrznych Armii Stanów Zjednoczonych (ang. U.S. Army Air Force; dalej: USAAF). W arsenale Amerykanów pojawił się nowy bombowiec strategiczny dalekiego zasięgu, B-29 „Superfortress”. Przy jego użyciu USAAF byłyby w stanie rozpocząć zmasowane naloty na macierzyste wyspy Kraju Kwitnącej Wiśni. Potrzeba było jednak baz położonych odpowiednio blisko Japonii. Jeden z pomysłów mówił o utworzeniu takowych w Chinach. Jednak wojska sojusznika, które miałyby bronić lotnisk, nie były zbyt pewne. Zresztą podobnie jak sytuacja w państwie, które cały czas zmagało się z japońską armią. Inny plan zakładał zdobycie Marianów i wybudowanie baz na wyspach. Te znajdowałyby się o 400 mil bliżej od potencjalnych placówek tego typu na terenie Państwa Środka. Zakładano również, że nie ma szans, aby Japończycy mogli zagrozić lotniskom na Marianach. Z tych powodów zdecydowano, że zdobycie celu proponowanego od pewnego czasu przez Kinga będzie lepszym rozwiązaniem37.
Do kolejnej amerykańsko-brytyjskiej konferencji doszło w grudniu 1943 roku w Kairze. Dzięki kompromisowi między US Navy i USAAF CCoS ustaliło wstępną datę desantu na Mariany na 1 października 1944 roku. Uznano ponadto, że uderzenie na japońskie terytoria mandatowe doprowadzi prawdopodobnie do decydującego starcia z flotą przeciwnika.
Decyzje podjęte na konferencji skutkowały ułożeniem przez Nimitza planu ofensywy na kolejny rok. W dokumencie z 27 grudnia działania Floty Pacyfiku miały zostać rozłożone następująco:
31 stycznia 1944
Zdobycie Kwajalein
20 marca 1944
Kavieng i atak powietrzny na Truk
20 kwietnia 1944
Manus
1 maja 1944
Eniwetok
1 lipca 1944
Mortlock
15 sierpnia 1944
Truk
15 listopada 1944
Saipan, Tinian i Guam
Tabela nr 1. Plan działań Floty Pacyfiku na rok 1944 wedle wytycznych z 27 grudnia 1943 roku. Źródło: C.W. Hoffman, Saipan: The Beginning of the End, Washington 1950, s. 18.
Plan ten dość szybko uległ rewizji. Po ataku lotnictwa pokładowego na Truk uznano, że baza nieprzyjaciela nie musi zostać zdobyta. Z tego powodu siły skoncentrowane na Środkowym Pacyfiku mogłyby 1 sierpnia 1944 roku lądować na Palau. Wtedy inwazja na Mariany przesunęłaby się do przodu o dwa tygodnie.
Kolejne dwie alternatywy dla działań w 1944 roku zostały zaprezentowane na spotkaniu w Pearl Harbor pod koniec stycznia. Pierwszy z pomysłów przewidywał atak na Truk 15 czerwca, uderzenie na Mariany 1 września i na Palau 15 listopada. Drugi mówił o zaniechaniu zdobywania Truk i lądowaniu na Marianach 15 czerwca, a później na Palau 10 października38.
Jednak czynnikiem, który wpłynął na termin kolejnych działań, było powodzenie operacji „Flintlock”, mającej na celu zajęcie Archipelagu Marshalla. Amerykanie spodziewali się, że napotkają teren mocniej obwarowany niż w przypadku Wysp Gilberta. W [atolu – K.J.G.] Tarawa, Japończycy ufortyfikowali Betio w półtora roku – pisał gen. H.M. Smith. – Wróg był na Marshallach od 25 lat i mogliśmy się tylko domyślać, co zrobił w tym czasie39. Jednak te prognozy rozwiano dość szybko. Praktycznie niebroniony Atol Majuro został zajęty 31 stycznia 1944 roku przez jeden z batalionów 27. DP oraz marines z kompanii zwiadowczej V Korpusu Amfibijnego. Tego samego dnia „skórzane karki” zajęły skrawki lądu okalające większe wyspy Roi i Namur w północnej części atolu Kwajalein. Kanonierzy z 14. pp mor. ulokowani na wspomnianych małych wysepkach mieli ostrzeliwać te dwa główne cele desantu 4. DP Mor. Artyleria naziemna, działa okrętów oraz bombardowania lotnicze okazały się bardzo skuteczne. Według wspomnień gen. Smitha jeden z oficerów piechoty morskiej miał wyliczyć, że na każdego Japończyka broniącego Kwajalein przypadały prawie dwie tony materiałów wybuchowych. Inny sparafrazował słowa Winstona Churchilla, mówiąc: Nigdy w historii wojen tak wielu nie wystrzeliło tak wiele w tak nielicznych40.
Marines z 23. pp mor. desantowali się 1 lutego na Roi, a ci służący w 24. pp mor. na Namur. Pierwsza z wysp została zajęta jeszcze tego samego dnia. Druga wpadła w ręce Amerykanów nazajutrz. Podobnie rzecz miała się z południową częścią atolu Kwajalein. Ostatniego dnia stycznia 1944 roku zajęto jego mniejsze wysepki, gdzie rozstawiono artylerię, jak w przypadku Roi i Namur. Następnie 1 lutego na Kwajalein wylądowali żołnierze 7. DP. Główna wyspa atolu została uznana za zajętą po czterech dniach. Walki o okoliczne skrawki lądu trwały jeszcze do 5 lutego. Następnie cały atol znalazł się pod amerykańską kontrolą. Japońskie straty wyliczono na 3563 zabitych w północnej części Kwajalein oraz 4823 w południowej. 4. DP Mor. utraciła 313 poległych i 502 rannych. Dla 7. DP te liczby wyniosły odpowiednio: 173 i 79341.
Jeszcze zanim zakończyła się operacja „Flintlock”, dowodzący nią oficerowie zaczęli poważnie rozpatrywać szybkie zdobycie atolu Eniwetok, także położonego w Archipelagu Marshalla i znajdującego się na północny zachód od Kwajalein. Do tych rozważań skłoniły ich dane zebrane przez pilotów marynarki, dokumenty znalezione na świeżo zajętych wyspach i niewielkie straty zadane przez Japończyków siłom desantowym. Należy zaznaczyć, że w zanadrzu Amerykanie wciąż posiadali ok. 8000 świeżych wojsk z 22. pp mor. oraz 106. pp, którym finalnie w udziale miało przypaść lądowanie na Eniwetok. Plan działań został zatwierdzony przez adm. Nimitza, a uderzenie miało się rozpocząć 17 lutego42.
Zanim jednak przeprowadzono desant na Eniwetok, celem zespołu amerykańskich lotniskowców stała się główna baza Nippon Kaigun w Truk. Tak zwany „Gibraltar Pacyfiku” był miejscem stacjonowania sporych sił powietrznych i kotwicowiskiem japońskiej floty w czasie walk o Wyspy Salomona i na Nowej Gwinei. Aby uniknąć nieprzyjacielskiego kontrataku przy zdobywaniu Eniwetok, zdecydowano się zneutralizować to zagrożenie. Atak na japońską bazę nastąpił 17 lutego. W czasie rajdu lotniskowców zatopiono dwa lekkie krążowniki, cztery niszczyciele i trzydzieści frachtowców. Piloci US Navy zniszczyli na ziemi i w powietrzu 170 samolotów. Truk nie odzyskała już swojego znaczenia43.
Tego samego dnia siły desantowe rozpoczęły operację „Catchpole”, mającą na celu zajęcie atolu Eniwetok. W pierwszym uderzeniu 18 lutego marines z 22. pp mor. wylądowali na wyspie Engebi, zdobywając ją w ciągu kilku godzin. Następnego dnia 106. pp przeprowadził desant na Eniwetok, którą przy wsparciu jednego z batalionów 22. pp mor. zajęto do 21 lutego. Kolejnego dnia wszystkie trzy bataliony z tego pułku opanowały Parry. W sumie w czasie operacji „Catchpole” straty piechoty morskiej wyniosły 254 zabitych i 555 rannych. Armijny 106. pp utracił 94 poległych i 311 rannych. Spośród japońskich obrońców atolu jedynie 66 dostało się do niewoli44.
Jak już wspomniano, szybkie zajęcie wysp w Archipelagu Marshalla miało niebagatelny wpływ na tempo dalszych działań. W jednym z raportów zapisano: Wczesne zakończenie tej operacji spowodowało przyspieszenie planów określonych w koncepcjach CinCPoa dla operacji na Środkowym Pacyfiku o około 90 dni45. Z kolei dzięki neutralizacji bazy Nippon Kaigun w Truk Amerykanie zaniechali pomysłu zdobywania jej. Co ciekawe, do porzuconej operacji chciano skierować aż trzy dywizje US Marines i dwie należące do US Army46.
Plan na następne działania został określony dyrektywą z 12 marca 1944 roku wydaną przez JCoS. Dokument trafił zarówno do MacArthura, jak i do Nimitza. Stanowił on kompromis pomiędzy dowódcami obu obszarów, których dzieliły odmienne koncepcje co do „drogi prowadzącej do Tokio”.
Siły podległe pierwszemu z nich miały możliwie szybko zająć Manus na Wyspach Admiralicji, gdzie zamierzano zbudować bazę lotniczą i morską. Następnie 15 kwietnia podkomendni MacArthura mieli zaatakować i zdobyć Hollandię w holenderskiej części Nowej Gwinei. Zaniechano natomiast desantu na Kavieng w Nowej Irlandii. W dyrektywie przewidywano, że rejon Kavieng–Rabaul powinien zostać odcięty od szlaków prowadzących do Japonii, a do tego zadania należało skierować możliwie najmniejsze siły. Wreszcie na drugą część roku wyznaczono ofensywę ku upragnionemu celowi MacArthura – Filipinom47.
JCoS nakazywało również rozpocząć ofensywę na Środkowym Pacyfiku Nimitzowi. Podległe mu oddziały miały przejąć kontrolę nad obszarem Mariany–Karoliny–Palau. Jak napisano wcześniej, porzucono plan zdobycia Truk. Lotniskowce zaatakowały ponownie ten atol 29 i 30 kwietnia. Wcześniej stał się on celem dla lotnictwa bazowego. Desant na Palau zaplanowano na 15 września. Jednak najbardziej istotne dla tej książki wytyczne uwzględnione w dyrektywie dotyczyły Marianów. Siły podległe Nimitzowi zostały zobowiązane do zajęcia południowych wysp archipelagu, poczynając od 15 czerwca. Znaczyło to, że w ciągu trzech miesięcy należało przygotować największą operację desantową, jaką do tej pory widziały wody Oceanu Spokojnego. Już wkrótce otrzymała ona kryptonim „Forager”, a na cele lądowania wyznaczono kolejno: Saipan, Guam i Tinian48.
Zwierzchność nad wszystkimi siłami w ramach operacji „Forager” otrzymał dowódca V Floty, adm. Raymond A. Spruance. Jego zadaniem było koordynowanie i kontrolowanie postępów podkomendnych. Ponadto od jego decyzji zależały terminy desantów na kolejne wyspy i mniejsze wysepki, które nie zostały uwzględnione we wcześniejszym planie49.
Dowództwo nad Połączonymi Siłami Ekspedycyjnymi (ang. Joint Expeditionary Forces, Task Force 51), obejmującymi siły desantowe skierowane zarówno do inwazji na Saipan, Tinian, jak i Guam otrzymał wadm. Richmond Kelly Turner. Dzierżył on taktyczną kontrolę nad lądowaniem na pierwszej z wysp. Weteran, dla którego była to już piąta operacja desantowa, znany był jako „Terrible Turner” z racji konfliktowego charakteru i zamiłowania do alkoholu. Nie przeszkadzało mu to jednak w byciu solidnym dowódcą i dobrym oficerem. Na zastępcę Turnera wyznaczono kadm. Harry’ego W. Hilla, który ponadto kierował Zachodnią Grupą Desantową (ang. Western Landing Group) przeznaczoną do uderzenia na Saipan50.
Oddziały lądowe przeznaczone do operacji „Forager” podzielono na dwie oddzielne grupy, każdą w sile korpusu. Zdecydowano, że III Korpus Amfibijny (ang. III Amphibious Corps) mający swą bazę na Guadalcanal i dowodzony przez gen. mjr. Roya Geigera, opisany jako Południowe Wojska i Siły Desantowe (ang. Southern Troops and Landing Force), ma zająć Guam. Natomiast do ataku na Saipan i Tinian przeznaczono V Korpus Amfibijny z siedzibą na Hawajach (w trakcie operacji określano go jako Północne Wojska i Siły Desantowe). Planujący przyszłe działania mieli świadomość, że oba korpusy potrzebują wspólnego dowództwa. W tym momencie największe doświadczenie w operacjach desantowych posiadali członkowie sztabu V Korpusu Amfibijnego, a także jego dowódca, wspomniany gen. por. Holland M. Smith. Z tego też powodu miał on zajmować dwa stanowiska w czasie ataku na Mariany – dowódcy całości Sił Ekspedycyjnych oraz Północnych Wojsk i Sił Desantowych. Ponadto 12 kwietnia 1944 roku sztab V Korpusu Amfibijnego podzielono na dwie części. W ten sposób powstał Sztab Niebieski zarządzający Siłami Ekspedycyjnymi oraz Sztab Czerwony odpowiedzialny za Północne Wojska i Siły Desantowe51. W czasie walk o Saipan w skład tych ostatnich wchodziły następujące oddziały:
Północne Wojska i Siły Desantowe
Liczba oficerów i marines
66 779
batalion sztabowo-służbowy V Korpusu Amfibijnego
412
batalion łączności V Korpusu Amfibijnego
492
kompania transportowa V Korpusu Amfibijnego
112
sztab tymczasowej grupy inżynieryjnej V Korpusu Amfibijnego
13
sztab tymczasowej grupy LVT V Korpusu Amfibijnego
3
7. depot polowy (wzmocniony, minus oddziały wydzielone)
13
batalion medyczny V Korpusu Amfibijnego
336
31. szpital polowy
212
2. tymczasowy mobilny szpital chirurgiczny
37
3. tymczasowy mobilny szpital chirurgiczny
37
eskadra ostrzegania przeciwlotniczego #5 (minus oddziały wydzielone)
47
oddział wydzielony z 680. kompanii ostrzegania przeciwlotniczego
48
oddział wydzielony z 726. kompanii ostrzegania przeciwlotniczego
85
oddział wydzielony z 763. kompanii ostrzegania przeciwlotniczego
49
oddział wydzielony z kompanii C 101. batalionu łączności
202
mobilny oddział dowodzenia Sił Środkowego Pacyfiku
63
amfibijny batalion zwiadowczy V Korpusu Amfibijnego (minus kompania A)
136
1. batalion 2. pułku piechoty morskiej (wzmocniony)
1084
artyleria XXIV Korpusu
2682
Tymczasowa Grupa Artylerii Przeciwlotniczej
949
2. Dywizja Piechoty Morskiej (wzmocniona)
21 746
4. Dywizja Piechoty Morskiej (wzmocniona)
21 618
27. Dywizja Piechoty (wzmocniona, podległa PWiSD od 16 czerwca 1944 roku)
16 404
Tabela nr 2. Oddziały wchodzące w skład Północnych Wojsk i Sił Desantowych. Źródło: COM GEN 5th PHIB CORPS: Report of Marianas Operation, Phase I (Saipan), s. 325, seria 0024A.
Holland McTyler Smith przyszedł na świat 20 kwietnia 1882 roku w Hatchechabbee w Alabamie. Jako młodzieniec do 16. roku życia pobierał nauki w miejscowych szkołach. Podążając śladami ojca, wstąpił w mury college’u w Auburn, który ukończył w 1901 roku. Dzięki rodzinnym koneksjom otrzymał ofertę przejścia badań, po których mógłby wstąpić do Akadami Marynarki Wojennej. Na przeszkodzie Smithowi stanęli rodzice, dumni południowcy. Mając wciąż w pamięci wojnę secesyjną, zakończoną niecałe 40 lat wcześniej, obawiali się wysyłać syna do sił zbrojnych zdominowanych przez osoby pochodzące z Północy. Ojciec widział dla Hollanda inną drogę życiową; uznał, że syn zostanie prawnikiem. Przyszły generał ukończył studia w 1903 roku. Obrany zawód nie był spełnieniem jego marzeń, zwłaszcza że nie radził sobie na sali sądowej. Nie chcąc marnować życia na pracę będącą dla niego udręką, Smith udał się do Waszyngtonu, aby spotkać się z kongresmenem, który obiecał mu pomoc w dostaniu się na kursy oficerskie. W armii brakowało jednak etatów, dlatego Smitha skierowano do Korpusu Piechoty Morskiej. Po odbyciu szkolenia i zdaniu testu 28 marca 1905 roku otrzymał stopień podporucznika US Marines, co było początkiem ponadczterdziestoletniej służby52.
Przez następne lata Smith piął się po szczeblach kariery. Przed wybuchem pierwszej wojny światowej służył na Filipinach, w Chinach i w Nikaragui. W tym czasie dorobił się pseudonimu „Howlin’ Mad”. Gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do konfliktu w 1917 roku, już w stopniu majora udał się do Francji. Tam ukończył elitarne kursy w Army General Staff College, następnie jako sztabowiec brał udział w bitwie w Lesie Belleau. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych w 1919 roku Smith zajął się opracowaniem taktyki operacji desantowych, w których mieli brać udział marines. Jego wkład w rozwój tego rodzaju działań okazał się nieprzeceniony, a oficer dał się poznać jako zdolny organizator. W latach poprzedzających przystąpienie USA do drugiej wojny światowej dowodził 1. BP Mor., z którą prowadził coroczne manewry amfibijne na Kubie. Następnie po przekształceniu jej w kwietniu 1941 roku w 1 DP Mor. Smith w stopniu generała majora został pierwszym dowódcą przyszłych weteranów Guadalcanal. Nie dane mu było jednak kierować tym związkiem taktycznym w boju. Po japońskim ataku na Pearl Harbor „Howlin’ Mad” przygotowywał nowe oddziały, zarówno Korpusu Piechoty Morskiej, jak i US Army, do operacji desantowych. W maju 1943 roku w roli obserwatora znalazł się na aleuckim Attu wraz z 7. DP. We wrześniu został zaś mianowany dowódcą V Korpusu Amfibijnego, który był pod operacyjną komendą Kelly’ego Turnera, ale administrowany niezależnie53. Związek taktyczny „Howlin’ Mada” utworzono w sierpniu 1943 roku jako siły desantowe przynależne do V Floty54.
Inną kwestią był charakter Smitha. Gdy otrzymał dowództwo nad V Korpusem Amfibijnym, jego zwierzchnik, adm. Spruance, napisał o nim i Turnerze: Obaj byli silnymi i zdeterminowanymi postaciami, ale miałam pewność, że wszystko między sobą ułożą, co też uczynili55. „Howlin’ Mad” i „Terrible Turner” mieli okazję do wspólnej pracy w czasie ataku na Wyspy Gilberta. Pierwszy z nich, nie mając taktycznej zwierzchności nad wojskami przeznaczonymi do operacji, pełnił funkcję obserwatora. W czasie operacji „Galvanic” odniósł on nienajlepsze wrażenie, przyglądając się działaniom 165. pp walczącego o Makin. Smith był jedną z osób, które wywierały negatywny wpływ na połączone działania armii i piechoty morskiej. Dumny z bycia marine, gardził przy tym innymi rodzajami wojsk. Można zaryzykować stwierdzenie, że „Howlin’ Mad” zmagał się z manią prześladowczą, będąc przeświadczony o tym, iż służący w KPM są traktowani gorzej przez przedstawicieli armii i marynarki. W czasie kampanii na Marianach miało to swoje konsekwencje. Awansowany w 1944 roku na generała porucznika Smith pokładał wielkie nadzieje w podległych mu „skórzanych karkach”. Był pewien, że 2. i 4. DP Mor., wyznaczone do desantu na Saipan, sprawią się w czasie inwazji. Zresztą według niego podobnie miał myśleć adm. Nimitz, co stanowiło powód do dumy dla generała. Jak wspominał, jego przełożony: zaczął zdawać sobie sprawę z tego, że marines mogą zająć każdą wyspę, i to szybko. Musiał tylko wskazać cel i mógł go wykreślić z wielkiej mapy na ścianie swojej sali konferencyjnej56.
Oficerowie i marines 2. DP Mor. powrócili z Betio na Hawaje na początku grudnia 1943 roku. Ulokowano ich w bazie Camp Tarawa w północnej części wyspy Hawai’i. Byliśmy po prostu wykończeni, zmęczeni fizycznie i zmordowani psychicznie. Nikt jednak na to nie narzekał. Po prostu czuliśmy się niezwykle szczęśliwi, że jesteśmy jednymi z tych, którzy wracają – zapamiętał por. Roy H. Elrod, dowódca plutonu armat 37 mm57. Marines dość szybko zaczęli przygotowywać się do następnej operacji. Sprzyjała temu topografia nowej bazy, przypominająca terytorium Marianów. „Skórzane karki” sposobiły się do działania w dżungli, wśród wzgórz oraz w mieście. Szkolono ich we współpracy z oddziałami wsparcia. Ćwiczyli wskazywanie celów, oznaczanie linii frontu czy komunikację58.
W kwietniu „skórzane karki” z 2. DP Mor. zapoznały się z innym typem szkolenia, jakim były wykłady i pokazy filmów instruktażowych o możliwych przyszłych miejscach działań na Środkowym Pacyfiku. Porucznik Robert Sheeks, oficer językowy z wywiadu dywizji, starał się przekazać marines opracowane przez siebie wytyczne, które miały ułatwiać nieprzyjaciołom poddawanie się w beznadziejnych sytuacjach. Marines nie mieli wtedy zabijać przeciwników od razu. Najpierw należało dać tłumaczom szansę na przekonanie wrogów co do bezsensowności ich oporu. Problem jednak był w samych „skórzanych karkach”. Weterani Guadalcanal i Tarawy zdążyli poznać styl walki Japończyków. Zdawali sobie sprawę z faktu, że nieprzyjaciel uważa dostanie się do niewoli za niehonorowe i zazwyczaj wybiera śmierć. Wiedzieliśmy, że jedyne szanse na przetrwanie daje nam zabicie wszystkich Japończyków na tej wyspie, i każdy marine był zdeterminowany, aby to zrobić – relacjonował Elrod59. Jeden z podoficerów słuchających Sheeksa zapytał go nawet: Z całym należnym szacunkiem, poruczniku, ale czy panu odjęło, kurwa, rozum?60.
W tym samym miesiącu marines zaczęli szkolić się do walki, trenując na polach przypominających plantacje trzciny cukrowej na Saipanie. Inny typ ćwiczeń obejmował desanty na hawajskich plażach61. 2. DP Mor. była zapewne najlepszą z dywizji, jakie gen.-por. Smith miał pod sobą w czasie działań na Marianach. Kapitan Edward L. Bale Jr., dowódca kompanii A z 2. batalionu czołgów, przyznawał po latach: Sądziłem wtedy, i nigdy nic nie zmieniło mojego zdania, że najlepiej wyszkoloną dywizją piechoty morskiej, jaką kiedykolwiek widziałem, była 2. Dywizja, gdy wyruszyła na Saipan. To była świetna jednostka62.
Nieprzyjaciela zdążyli poznać również marines z 4. DP Mor. biorący udział w inwazji na Wyspy Marshalla. Mimo, że operacja „Flintlock” nie była okupiona tak wielkimi stratami jak działania na Tarawie, to i tak „skórzane karki” złożyły w niej daninę z krwi. Wtedy po raz pierwszy na własnej skórze doświadczyliśmy czegoś, co miało sprawić nam wielkie boleści na kolejnej wyspie. Chodzi o to, że Japończycy nieczęsto się poddawali. Trzeba było ich zabić. A to było kosztowne – pamiętał dowódca jednej z kompanii 24. pp mor., kpt. Buck Schechter63. Przynależący do Kościoła mormonów sierż. Keith Renstrom z powodów religijnych, w przeciwieństwie do wielu innych „skórzanych karków”, wystrzegał się używek i nie ubarwiał swojego języka wulgaryzmami. Z innymi marines łączyło go jednak podejście do nieprzyjaciela. Wciąż pamiętał, jak w czasie działań na Wyspach Marshalla życie stracił 17-latek z jego oddziału. Po wojnie wspominał uczucia targające nim w tamtej chwili: W historii Chrisa jest jeszcze jedna rzecz. Po tym, jak włożyłem mu do ust jego nieśmiertelnik i zatrzasnąłem je, jak nas poinstruowano, zacząłem naprawdę nienawidzić Japończyków. Jego ciało zaczęło już gnić w tym tropikalnym klimacie. Szczerze mówiąc, myślę, że mógłbym zabić wszystkich Japończyków na świecie64.
Kiedy 4. DP Mor. powróciła na Hawaje po inwazji na Wyspy Marshalla, jej członkowie nie znaleźli tak dogodnych warunków do ćwiczeń jak 2. DP Mor. Camp Maui, baza weteranów Roi i Namur, była dopiero w budowie. Odpowiednie wyposażenie przyszło z opóźnieniem. Pogoda dawała się we znaki marines. Mimo wszystko „skórzane karki” starały się jakoś sprostać przeciwnościom. Postawiono improwizowaną strzelnicę oraz inne udogodnienia. To umożliwiło marines przygotowania. W kwietniu 4. DP Mor. otrzymała od marynarki transportowce i inne niezbędne środki, przygotowując się przez trzy tygodnie do lądowania. Odbyto nawet połączone ćwiczenia w czasie, których „skórzane karki” zeszły na ląd w Zatoce Maalea na wyspie Maui przy wsparciu czołgów, artylerii i samolotów65.
Dywizja Piechoty Morskiej według regulacji z 5 maja 1944 roku
17 465 oficerów i marines
sztab dywizji
257
batalion sztabowy
1004
– kompania sztabowa
483
– kompania łączności
292
– kompania żandarmerii wojskowej
102
– kompania zwiadowcza
127
– szturmowa kompania łączności
465
batalion czołgów
630
– kompania sztabowo-pomocnicza (1 czołg M4A2)
123
– trzy kompanie czołgów (po 15 czołgów M4A2 każda)
169 (x3)
batalion inżynieryjny
904
– kompania sztabowa
307
– trzy kompanie inżynieryjne
199 (x3)
batalion pionierów
745
– kompania sztabowa
127
– trzy kompanie pionierów
206
oddziały pomocnicze
1889
batalion pomocniczy
751
– kompania sztabowa
68
– kompania pomocniczo-zaopatrzeniowa
502
– kompania uzbrojenia i amnunicji
178
zmechanizowany batalion transportowy
539
– kompania sztabowo-pomocnicza
194
– kompania transportowa
115
batalion medyczny
599
– kompania sztabowo-pomocnicza
89
– pięć kompanii medycznych
102 (x5)
pułk artylerii piechoty morskiej
2639
– bateria sztabowo-pomocnicza
229
– dwa bataliony haubic 105 mm
602 (x2)
– bateria sztabowo-pomocnicza
161
– trzy baterie haubic 105 mm (po cztery haubice każda)
47 (x3)
– dwa bataliony haubic 75 mm
603 (x2)
– bateria sztabowo-pomocnicza
159
– trzy baterie haubic 75 mm (po cztery haubice każda)
148 (x3)
pułk piechoty morskiej
3218 (x3)
Tabela nr 3. Organizacja dywizji piechoty morskiej. Źródło: G.L. Rottman, U.S. Marine Corps World War II Order of Battle: Ground and Air Units in the Pacific War, 1939–1945, Westport & London 2002, s. 123–124.
W okresie pomiędzy prowadzonymi przez siebie poprzednimi działaniami a walkami o Mariany obie dywizje przeszły zmianę struktur. Zorganizowano je według najnowszych wytycznych z 5 maja 1944 roku. Dowodzone przez oficera w randze generała majora etatowo miały liczyć 17 465 marines i personelu US Navy. W ich skład wchodziły: batalion sztabowy, batalion czołgów, wojska pomocnicze, batalion inżynieryjny, batalion saperów, pułk artylerii i trzy pułki piechoty66.
Batalion czołgów piechoty morskiej składał się z trzech kompanii po 15 średnich czołgów M4A2 Sherman i jednego takiego pojazdu w kompanii sztabowej. Ponadto na czas operacji „Forager” do batalionu dołączano jeszcze jedną kompanię wyposażoną w lekkie czołgi M5A1 i M3A1 zwane przez marines Satan. Te ostatnie uzbrojono w kanadyjskie miotacze ognia Ronson o zasięgu pomiędzy 55–70 m. Wiele załóg ulepszało swoje czołgi przed wyruszeniem w bój. Przykładowo pancerze wzmacniano drewnem, betonem i prętami zbrojeniowymi. Zmodyfikowaliśmy wnętrze czołgów, tak aby można było w nich przewozić znacznie więcej amunicji niż pierwotnie, w szczególności amunicji 75 mm – wspominał Robert Neiman z kompanii C 4. batalionu czołgów67.
Pułk artylerii liczył 2639 marines i marynarzy. Posiadał cztery bataliony: po dwa haubic 105 mm i 75 mm. Każdy z batalionów liczył trzy baterie po cztery działa. W przypadku 2. DP Mor. był to 10. pp mor., natomiast 4. DP Mor. miała w swym składzie 14. pp mor.
pułk piechoty morskiej
Liczba oficerów i żołnierzy 3218
kompania sztabowo-służbowa
261
kompania broni wsparcia
203
– sztab kompanii
71
– pluton dział samobieżnych 75 mm (cztery działa samobieżne)
36
– trzy plutony armat 37 mm (po cztery armaty każdy)
32 (x3)
batalion piechoty (x3)
954
– kompania sztabowa
213
– sztab batalionu
138
– sztab kompanii
17
– pluton moździerzy 81 mm (4x moździerz 81 mm)
58
– kompania strzelców (x3)
235/254
– sztab kompanii (3x moździerz 60 mm)
53
– pluton karabinów maszynowych (6x lkm Browning M1919A4)
43/56
– pluton Strzelców (x3)
46
Tabela nr 4. Organizacja pułku piechoty morskiej. Źródło: The Organization of Marine Infantry Regiment (Table of Organization Approved 27 March 1944), Quantico 1944.
Dywizji piechoty morskiej podlegały trzy pułki piechoty. Każdy z nich powinien liczyć 3218 oficerów, podoficerów i szeregowych. Na pułk piechoty morskiej składały się: kompania sztabowo-służbowa, kompania broni wsparcia i trzy bataliony piechoty.
Kompania broni wsparcia, posiadająca znaczną siłę ognia i złożona z 203 marines i marynarzy, miała za zadanie wpierać piechotę przy niszczeniu nieprzyjacielskich czołgów i fortyfikacji. W skład jej sztabu wchodziły: sekcja sztabowa, sekcja łączności i sekcja gospodarcza. Ponadto sztab wyposażono w sześć lkm i dziesięć km kal. 0.50 cala. Każdy z należących do niej trzech plutonów armat 37 mm dzielił się na cztery sekcje uzbrojone w jedno działo przeciwpancerne i dowództwo, którego członkowie mieli na swoim wyposażeniu cztery bazooki. Podobny podział funkcjonował w plutonie dział samobieżnych 75 mm. Te montowano na pojazdach półgąsienicowych zwanych halftracks. Każda z sekcji posiadała po jednej maszynie tego typu. Dowództwo plutonu uzbrojono w pięć lkm i cztery bazooki68. Roy H. Elrod, który po powrocie z Betio został awansowany na kapitana, przed inwazją na Mariany otrzymał komendę nad plutonem dział samobieżnych 75 mm w 8. pp mor. W swych wspomnieniach tak scharakteryzował halftracks: Byłem podekscytowany z tego powodu. Wiedziałem, że z działami 75 mm będziemy w stanie wyrządzić o wiele więcej szkód, niż byliśmy w stanie zrobić za pomocą armat 37 mm. Na środku tylnej części halftracka montowano również karabin maszynowy kalibru 0.50 cala. Posiadał on także po każdej stronie karabiny maszynowe kalibru 0.30 cala. Byliśmy więc w stanie zapewnić spore wsparcie ogniowe. Cieszyłem się z tego. To działo 75 mm miało też dość szeroki trawers. Halftrack miał dobre wyposażenie komunikacyjne. Każda półciężarówka posiadała kierowcę, dowódcę jednostki, strzelca i trzech lub czterech ludzi z tyłu, którzy obsługiwali karabiny maszynowe, przygotowywali pociski i podawali je dalej. Strzelec mógł porozumiewać się z kierowcą, a także posiadał elementy sterujące, które pozwalały mu obracać pojazdem69.
Główną siłę batalionu piechoty morskiej stanowiły trzy kompanie strzelców. Różne źródła podają ich skład osobowy na 235 lub 254 ludzi70. Kompania strzelców dowodzona przez kapitana miała w swoim składzie trzy plutony strzelców, pluton karabinów maszynowych i sztab. Ten ostatni dzielono na sekcję dowodzenia i sekcję moździerzy 60 mm złożoną z trzech drużyn po sześciu marines, porucznika i sierżanta.
W plutonie karabinów maszynowych służyło 56 „skórzanych karków”. Byli oni podzieleni na trzy 17-osobowe sekcje i dowództwo. Na czele każdej z sekcji stał podoficer w stopniu sierżanta. Podlegały mu dwie drużyny, każda z kapralem i pięcioma marines uzbrojonymi w lkm Browning M1919A471.
Każdy z trzech plutonów strzelców miał w swoich szeregach trzy drużyny po 13 marines i siedmioosobowe dowództwo. Sierżant odpowiedzialny za kierowanie drużyną miał pod sobą trzy czteroosobowe zespoły ogniowe dowodzone przez kaprali. W zespołach ogniowych ponadto służyli marines pełniący funkcję: strzelca, strzelca ręcznego karabinu maszynowego i jego pomocnika72.
Rolę rezerwy w operacji „Forager” otrzymała armijna 27. DP. Informacje o tym, że weźmie udział ona w inwazji na Mariany dotarły do jej dowództwa na początku kwietnia. Przygotowując się do tego zadania, żołnierze przeszli wiele najróżniejszych ćwiczeń. Te obejmowały przysposobienie się do walki na terytorium większym niż koralowe atole. Wojskowych skierowano na plantacje trzciny cukrowej na wyspie Oahu na Hawajach, gdzie dowiadywali się, jak skutecznie palić uprawy, które mogły przeszkadzać w czasie walki. Dywizyjni saperzy wybudowali umocnione stanowiska wzorowane na tych napotkanych na Makin i Eniwetok. Następnie były one zdobywane przez piechotę. Przygotowywano się także do współdziałania z siłami pancernymi. Kolejnym punktem programu było zaznajomienie się z indywidualnym uzbrojeniem. Kursy tego typu zdało 100% uczestników. Przykładano również wagę do tego, aby każdy z członków 27. DP potrafił pływać. Dla tych, którzy nie posiadali tej umiejętności, uruchomiono specjalną szkołę. Dzięki temu przed opuszczeniem Hawajów 98% stanu dywizji potrafiło przepłynąć 45 m w mundurze i oporządzeniu. Cały personel był zobowiązany do codziennego przebiegnięcia jednej mili lub odbycia ćwiczeń fizycznych o podobnym natężeniu. Kolejną godzinę w ciągu dnia poświęcano na inne typy treningu siłowego. Pod nadzorem personelu medycznego żołnierze uczyli się, jak używać zawartości jungle kitów M2 i udzielać pierwszej pomocy w warunkach polowych73. Każdy z żołnierzy starał się zadbać o własne uzbrojenie i wyposażenie, często je udoskonalając. Pomalowaliśmy nasze plecaki bojowe w barwy kamuflujące i upewniliśmy się, że nasze karabiny i wyposażenie są w odpowiednim stanie – wspominał sierż. John Domanowski z komp. B 105. pp. – Ciężarówki i jeepy miały podniesione wyżej rury wydechowe, tak aby mogły jeździć w głębokiej wodzie74.
Mimo wytężonych i profesjonalnych przygotowań do operacji żołnierze byli traktowani przez szeregowych marines z dość sporym dystansem. Dawała o sobie znać rywalizacja pomiędzy dwoma rodzajami wojsk. Wśród „skórzanych karków” żołnierze US Army znani byli jako „psie twarze” (ang. dog faces), co świadczyło o niezbyt dużym szacunku: Od czasów Guadalcanal wciąż mieliśmy złe zdanie na temat wszystkich armijnych oddziałów poza 164. pułkiem piechoty, członkami Gwardii Narodowej z Dakoty Północnej. Byli imponujący i uważaliśmy ich za honorowych marines. Poza nimi nie mieliśmy żadnego pożytku z armii75 – wracał do wojennych czasów kpt. Elrod. Jeden marine, czarna bila76, jest wart 150 psich twarzy – taka jest nasza opinia na ich temat – pisał w liście do młodszego brata Don Evans z plutonu zwiadowców-snajperów 2. DP Mor.77.
27. DP została zorganizowana w ramach regulaminowych trzech pułków piechoty o numerach 105., 106. i 165. Inne z jej stałych jednostek to: sztab, specjalistyczne wojska sztabowe, pluton żandarmerii wojskowej, orkiestra, oddział zwiadu kawalerii, 727. kompania zaopatrzeniowa, 27. kompania kwatermistrzowska, 27. kompania łączności, 102. batalion inżynieryjny i 102. batalion medyczny. Ponadto dysponowała czymś na kształt pułku artylerii. W skład 27. DP wchodziły trzy bataliony artylerii polowej: 104., 105. i 249. oraz sztab, który sprawował nad nimi nadzór. Oprócz tego na czas operacji „Forager” do 27. DP zostały skierowane dodatkowe oddziały. Wśród nich należy wymienić: mobilny szpital chirurgiczny i szpital polowy, połączoną uderzeniową kompanię łączności, dwa niepełne bataliony czołgów, grupę inżynieryjną ze sztabem i z trzema batalionami, dwie drużyny pirotechniczne, batalion chemiczny, kwatermistrzowską kompanię rejestracji grobów oraz oddział wydzielony z 534. batalionu amfibii. W sumie po wzmocnieniach dywizja dowodzona przez gen. mjr. Ralpha Corbetta Smitha liczyła 16 404 mężczyzn78.
27. Dywizja Piechoty (wzmocniona)
16 404
– sztab 27. DP
94
– specjalistyczne wojska sztabowe
18
– kompania sztabowa
134
– pluton żandarmerii wojskowej
70
– orkiestra 27. DP
55
– oddział zwiadu kawalerii
141
– 727. kompania ds. amunicji
175
– 27. kompania kwatermistrzowska
171
– 27. kompania łączności
235
105. pułk piechoty
3037
106. pułk piechoty
3020
165. pułk piechoty
2989
sztab artylerii 27. DP
118
– 104. batalion artylerii polowej
487
– 105. batalion artylerii polowej
462
– 249. batalion artylerii polowej
484
102. batalion inżynieryjny
596
102. batalion medyczny
395
Oddziały skierowane do 27. DP na czas operacji „Forager”
98. mobilny szpital chirurgiczny
37
38. szpital polowy
202
295. połączona uderzeniowa kompania łączności
397
762. batalion czołgów
343
766. batalion czołgów
122
sztab 1165. Grupy Inżynieryjnej
67
– 34. batalion inżynieryjny
606
– 152. batalion inżynieryjny
608
– 1134. batalion inżynieryjny
611
94. drużyna pirotechniczna
7
95. drużyna pirotechniczna
7
88. batalion chemiczny
173
604. kwatermistrzowska kompania rejestracji grobów
27
oddział wydzielony z 534. batalionu amfibii
53
Tabela nr 5. 27 Dywizja Piechoty oraz oddziały dołączone do niej na czas operacji „Forager”. Źródło: COM GEN 5th PHIB CORPS: Report of Marianas Operation, Phase I (Saipan), s. 325, serial 0024A.
Poza oddziałami kanonierów przypisanymi do poszczególnych dywizji piechoty morskiej bądź do 27. DP, do Północnych Wojsk i Sił Desantowych skierowano dodatkowe armijne działa. Te zostały zgrupowane w Artylerii XXIV Korpusu. W skład tego tworu dowodzonego przez gen. bryg. Arthura M. Harpera wchodziły dwie grupy po dwa bataliony. Według raportu Artylerii XXIV Korpusu jej zadania były tożsame z tymi, które w swoich doktrynach przewidział Departament Wojny. Ostrzał miał wywrzeć demoralizujące wrażenie na wrogu i złamać jego wolę walki. Ponadto do Północnych Wojsk i Sił Desantowych skierowano Tymczasową Grupę Artylerii Przeciwlotniczej79.
Artyleria XXIV Korpusu
Liczba oficerów i żołnierzy 2682
sztab i bateria sztabowa
131
1. tymczasowa grupa dział (działa 155 mm)
96
– 2. batalion 55. pułku artylerii nadbrzeżnej
556
– 32. batalion dział artylerii nadbrzeżnej
546
225. grupa haubic artylerii polowej (haubice 155 mm)
95
– 145. batalion artylerii polowej
538
– 225. batalion artylerii polowej
546
447. kompania amfibii
184
Tymczasowa Grupa Artylerii Przeciwlotniczej
949
864. przeciwlotniczy batalion ostrzegania przeciwlotniczego
683
bateria A 751. batalionu przeciwlotniczego
134
bateria B 751. batalionu przeciwlotniczego
132
Tabela nr 6. Oddziały artylerii Armii Stanów Zjednoczonych podległe Wojskom Północnym i Siłom Desantowym w czasie operacji „Forager”. Źródło: COM GEN 5th PHIB CORPS: Report of Marianas Operation, Phase I (Saipan), s. 325, serial 0024A.
Podstawowym uzbrojeniem piechurów służących zarówno w armii lądowej Stanów Zjednoczonych, jak i w Korpusie Piechoty Morskiej był karabin samopowtarzalny M1 Garand. Broń ta była zasilana klipsami z ośmioma nabojami o kalibrze 7.62 mm, a jej szybkostrzelność wynosiła ok. 30 pocisków na minutę. Dwu lub nawet trzykrotnie więcej, niż można było wystrzelić w tym samym czasie z powtarzalnego karabinu M1903, stanowiącego wcześniejsze uzbrojenie wojsk USA i w 1944 roku, po zamocowaniu lunety, przeznaczonego dla strzelców wyborowych. Garand ważył 4,32 kg i mierzył 1100 mm. W pułku piechoty morskiej tym typem broni powinno dysponować 1422 marines. Według raportu 2. DP Mor. z bitwy o Saipan w M1 było wyposażonych 6296 ludzi. W armijnych kompaniach strzelców karabiny miało posiadać 143. Natomiast na trzynastu marines w drużynie strzelców garandami dysponowało dziewięciu z nich. W ich armijnym odpowiedniku M1 były przeznaczone dla dwunastu żołnierzy.
O sile ognia drużyn piechoty stanowił rkm Browning Automatic Rifle M1918a2 kal. 7,62 mm. Popularny BAR ważył 8,6 kg i mierzył 1214 mm. Był zasilany z magazynka pudełkowego mieszczącego 20 pocisków o wadze 0,75 kg. BAR posiadał dwa tryby strzelania, automatyczny i półautomatyczny. Jego szybkostrzelność szacowano na 550 pocisków na minutę. Każdy pułk piechoty morskiej powinien mieć w swoich szeregach 243 marines uzbrojonych w rkm Browninga. Wydaje się, że w 2. DP Mor. egzemplarzy tej broni mógł być nawet nadmiar. Według raportu dywizji dysponowała ona 955 takimi rkm. Armijne kompanie strzelców powinny były mieć na swoim stanie 15 BAR, z czego sześć przypadało na sztab kompanii. Natomiast w trzynastoosobowych drużynach strzelców w przypadku US Army w rkm zbrojono jednego żołnierza, zaś w ich odpowiedniku dla Korpusu Piechoty Morskiej aż trzech marines.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
1. Jest to termin zaczerpnięty z amerykańskich źródeł i opracowań i nie odnosi się do japońskiego nazewnictwa. [wróć]
2. Wyspy takie jak Guadalcanal czy Bougainville są oczywiście wielokrotnie rozleglejsze niż Saipan, mający powierzchnię 119 km2, jednak zajęcie ich całego obszaru nigdy nie było celem aliantów. [wróć]
3. R. W. Jonhston, Follow Me! The Story of the Second Marine Division in World War II, New York 1949, s. 175. [wróć]
4. G. Rottman, Saipan i Tinian 1944. Uderzenie na Mariany, Poznań 2010. [wróć]
5. S.E. Morison, Nowa Gwinea i Mariany, marzec 1944 – sierpień 1944, tłum. M. Perzyński, Gdańsk 2021. [wróć]
6. G. Jeziorny, Morze Filipińskie 1944, Warszawa 2024. [wróć]
7. H.J. Goldberg, D-Day in the Pacific. The Battle of Saipan, Bloomington & Indianapolis 2007. [wróć]
8. C.W. Hoffman, Saipan: The Beginning of the End, Washington 1950. [wróć]
9. P.A. Crowl, Campaign in the Marianas, Washington 1993. [wróć]
10. Military Intelligence Service Language School, Saipan Garrison Plan for the 1st Expeditionary Force: translation of Japanese military document Daiichi Hakentai “Saipan” To Shubi Keikaku Daiichi Hakentai – 19 May 1944, 02.1945. [wróć]
11. NARA: Serial 6922005, Translation of the Diary of Japanese Serviceman Taroa Kawaguchi Detailing Combat Activity on Saipan. [wróć]
12. H.T. Cook, T.F. Cook, Japan at War. An Oral History, New York–London 1992. [wróć]
13. D. Colt Denfeld, Hold the Marianas. The Japanese Defense of the Islands, Shippensburg 1997, s. 1. [wróć]
14. C.W. Hoffman, Saipan: The Beginning of the End, Washington 1950, s. 3–7; H.J. Goldberg, D-Day in the Pacific. The Battle of Saipan, Bloomington & Indianapolis 2007, s. 30. [wróć]
15. D. Colt Denfeld, dz. cyt., s. 1–3. [wróć]
16. A. Astroth, Mass Suicides on Saipan and Tinian, 1944. An Examination of the Civilian Deaths in Historical Context, Jefferson 2019, s. 22. [wróć]
17. C.W. Hoffman, dz. cyt., s. 2. [wróć]
18. A. Astroth, dz. cyt., s. 26–28, 32. [wróć]
19. D. Colt Denfeld, dz. cyt., s. 4–5; A. Astroth, dz. cyt., s. 5. [wróć]
20. Cyt. za: S. Soder, J. McKinnon, It Rained Fire. Oral Histories from the Battle of Saipan, Greenville 2019, s. 2. [wróć]
21. D. Colt Denfeld, dz. cyt., s. 5. [wróć]
22.P.A. Crowl, Campaign in the Marianas, Washington 1993, s. 54. [wróć]
23. P.A. Crowl, dz. cyt., s. 53. [wróć]
24. W Kolegium Połączonych Szefów Sztabu zasiadali zwierzchnicy Armii Stanów Zjednoczonych (gen. George C. Marshall), Marynarki Stanów Zjednoczonych (adm. Ernest J. King), Sił Powietrznych Armii Stanów Zjednoczonych (gen. Henry H. Arnold) oraz Szef Sztabu Prezydenta (adm. William D. Leahy). [wróć]
25. L. Morton, The War in the Pacific. Strategy and Co mmand: The First Two Years, Washington 2000, s. 249. [wróć]
26. Patrz: M.A. Piegzik, Aleuty 1942–1943, Warszawa 2022. [wróć]
27. P.A. Crowl, dz. cyt., s. 6–7. [wróć]
28. S .E. Morison, Nowa Gwinea i Mariany, marzec 1944 – sierpień 1944, tłum. M. Perzyński, Gdańsk 2021, s. 13. [wróć]
29. H.J. Goldberg, dz. cyt., s. 12. [wróć]
30. Combined Chiefs of Staff Minutes, 21.05.1943, 10:30, [https://history.state.gov/historicaldocuments/frus1943/d57, dostęp z dn. 04.03.2023]. [wróć]
31. H.I. Shaw, Jr., B.C. Nalty, E.T. Turnbladh, Central Pacific Drive. History of U.S. Marine Corps Operations in World War II, Vol. III, Washington 1966, s. 12–13. [wróć]
32. C.W. Hoffman, Saipan…, s. 15. [wróć]
33. Cyt. za: D.L. Miller, D-Days in the Pacific, New York 2005, s. 105. [wróć]
34. H.I. Shaw, Jr., B.C. Nalty, E.T. Turnbladh, dz. cyt., s. 636. [wróć]
35. H.M. Smith, P. Finch, dz. cyt., s. 117. [wróć]
36. H.A. Gailey, “Howlin’ Mad” vs. The Army. Conflict in Command: Saipan 1944, New York 1986, s. 86. [wróć]
37. H.J. Goldberg, dz. cyt., s. 17–18. [wróć]
38. C.W. Hoffman, Saipan…, s. 18–19. [wróć]
39. H.M. Smith, P. Finch, dz. cyt., s. 133. [wróć]
40. Tamże, s. 135. [wróć]
41. E.P. Hoyt, To the Marianas: War in the Central Pacific: 1944, New York 1980, s. 26–59; H.I. Shaw, Jr., B.C. Nalty, E.T. Turnbladh, dz. cyt., s. 161–180. [wróć]
42. H.I. Shaw, Jr., B.C. Nalty, E.T. Turnbladh, dz. cyt., s. 182. [wróć]
43. G. Jeziorny, Morze Filipińskie 1944, Warszawa 2024, s. 59–65. [wróć]
44. E.P. Hoyt, To the Marianas…, s. 61–80; H.I. Shaw, Jr., B.C. Nalty, E.T. Turnbladh, dz. cyt., s. 196–219. [wróć]
45. HQ NTLF, OP, s. 2. [wróć]
46. H.I. Shaw, Jr., B.C. Nalty, E.T. Turnbladh, dz. cyt., s. 196–216. [wróć]
47. P.A. Crowl, dz. cyt., s. 19. [wróć]
48. Tamże, s. 19–20; G. Jeziorny, dz. cyt., s. 77–80. [wróć]
49. Cyt. za: H.I. Shaw, Jr., B.C. Nalty, E.T. Turnbladh, dz. cyt., s. 239; H.J. Goldberg, dz. cyt., s. 39. [wróć]
50. C.W. Hoffman, dz. cyt, s. 22–23. [wróć]
51. HQ NTLF, OP, s. 2–3. [wróć]
52. H.A. Gailey, dz. cyt., s. 35. [wróć]
53. H.M. Smith, P. Finch, dz. cyt., s. 105. [wróć]
54. Tamże, s. 36–43. [wróć]
55. Cyt. za: H.A. Gailey, dz. cyt., s. 42. [wróć]
56. H.M. Smith, P. Finch, dz. cyt., s. 145. [wróć]
57. R.H. Elrod, We were Going to Win, or Die There. With the Marines at Guadalcanal, Tarawa, and Saipan, Denton 2017, s. 190. [wróć]
58. 2nd Mar Div, OP, Sec I, s. 1. [wróć]
59. R.H. Elrod, dz. cyt., s. 191. [wróć]
60.G.A. Meehl, One Marine’s War. A Combat Interpreter’s Quest for Humanity in the Pacific, Annapolis 2012, s. 142. [wróć]
61. 2nd Mar Div, OP, Sec I, s. 1. [wróć]
62. Cyt. za: O.E. Gilbert, Marine Tank Battles in the Pacific, Cambridge 2001, s. 141. [wróć]
63. Cyt. za: H. Berry, Semper Fi, Mac. Living Memories of the U.S. Marines in World War II, New York 1982, s. 224. [wróć]
64. Cyt. za: tamże, s. 206. [wróć]
65.4th Mar Div, OP…, s. 6–7. [wróć]
66. G.L. Rottman, U.S. Marine Corps World War II Order of Battle: Ground and Air Units in the Pacific War, 1939–1945, Westport & London 2002, s. 123–124. [wróć]
67. Cyt. za: O.E. Gilbert, dz. cyt., s. 142. [wróć]
68.The Organization of Marine Infantry Regiment (Table of Organization Approved 27 March 1944), Quantico 1944, s. 26. [wróć]
69. R.H. Elrod, dz. cyt., s. 195. [wróć]
70.The Organization of Marine Infantry Regiment…, s. 41; G.L. Rottman, dz. cyt., s. 124 –125. [wróć]
71.The Organization of Marine Infantry Regiment…, s. 6–9. [wróć]
72. Tamże, s. 1–5. [wróć]
73. 27th Inf Div, Battle for Saipan, 17 June to 6 August 1944, s. 1–2. [wróć]
74. Cyt. za: F.A. O’Brien, Battling for Saipan, New York 2003, s. 63. [wróć]
75. R.H. Elrod, dz. cyt., s. 193. [wróć]
76. Jest to najprawdopodobniej nawiązanie do komiksu, który pojawiał się w oficjalnym miesięczniku Korpusu Piechoty Morskiej „The Leatherneck”. Jeden z jego bohaterów, przedstawiony w krzywym zwierciadle „typowy marine”, nosił właśnie taki pseudonim. [wróć]
77. Cyt. za: J. Tachovsky, C. Kraack, 40 Thieves on Saipan. The Elite Marine Scout-Snipers in One of WWII’s Bloodiest Battles, 2020, s. 13. [wróć]
78. P.A. Crowl, dz. cyt., s. 450–451. [wróć]
79. XXIV Corps Artillery, OP, s. 1. [wróć]
