Przez Krzyż - Ks. Andrzej Krasowski - ebook

Przez Krzyż ebook

Ks. Andrzej Krasowski

0,0

Opis

Droga Krzyżowa to spotkanie z Chrystusem, który zgadza się na mękę i z miłości do człowieka przyjmuje olbrzymie cierpienie oraz śmierć na krzyżu. Każda stacja tego pięknego nabożeństwa jest zaproszeniem do zatrzymania się oraz osobistej refleksji i modlitwy.

 

Ta niewielka książka z rozważaniami, przygotowanymi przez wieloletniego ojca duchownego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lubinie, ks. dr. Andrzeja Krasowskiego, zawiera głębokie i poruszające myśli, które wprowadzają w prawdę o tym, co dokonało się podczas męki Chrystusa.

 

To propozycja dla każdego, kto pragnie w wielkopostnej modlitwie odnaleźć umocnienie wiary i pogłębionego spotkania z Chrystusem.

 

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 20

Rok wydania: 2016

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Redakcja techniczna

Zofia Jedynak

Projekt okładki

Zofia Jedynak

Ilustracje – rysunki tuszem

Małgorzata Przygrodzka

Korekta

Agnieszka Oleszczuk

Imprimatur

za zgodą Kurii Metropolitalnej w Lublinie

z dnia 6 marca 2009 r.

Nr 126/Gł/2009

bp dr Artur Miziński, wikariusz generalny

ks. lic. Hubert Czarnecki, notariusz

© ks. Andrzej Krasowski

© Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, Lublin 2016

ISBN 978-83-7548-507-3

Skład wersji elektronicznej

Katarzyna Szot

Wydawca

Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”

20-075 Lublin, ul. Ogrodowa 12

tel. 81 442 19 10, faks 81 442 19 16

e-mail: [email protected]

www.gaudium.pl

„Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie»”. (Mt 20, 17-19)

Droga krzyżowa, którą rozpoczynamy – to wielka modlitwa. W roku św. Pawła – Apostoła Narodów – mając w sercach tak wiele intencji, prosimy Ciebie, Panie Jezu Chryste, prowadź nas tą szczególną drogą, drogą krzyża, drogą miłości, Twojej Panie miłości do nas.

Stacja I 

Jezus przyjmuje osądzenie

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste,

i błogosławimy Ciebie,

żeś przez krzyż i mękę swoją

świat odkupić raczył.

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący”.

Wielkie tłumy, które szły za Jezusem, nie dziwiły ich. Wszyscy chcieli słyszeć Jego słowa, a przede wszystkim chcieli, by leczył ich choroby. Jak wielu było takich. Szli za Nim, prosili, krzyczeli. Przechodził wśród nich. Nagle ktoś upadł przed Nim, prawie zatarasował drogę. Trzeba się było zatrzymać. Widok był straszny: łachmany zamiast ubrania, kołtuny włosów na głowie i najgorsze – twarz cała w strupach i bliznach, kikuty dłoni bez palców, odór gnijącego ciała. To był trędowaty. Wszyscy zamarli. I nagle w tej ciszy dał się słyszeć głos, a właściwie bełkot, wydobywający się z czegoś, co było kiedyś ustami: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. To było nieprawdopodobne, ale przecież widzieli. Jezus podszedł do trędowatego, pochylił się nad nim i... dotknął go. Ciszę, która była tak wielka, że aż w uszach dzwoniło, przeciął głos łagodny, lecz stanowczy i mocny: „Chcę”. Nie tylko trędowaty, ale i wszyscy dookoła patrzyli na zdrowe ręce, czystą twarz, ciało bez najmniejszej rany. O chorobie, po której nie został najmniejszy ślad, mówiły tylko podarte ubranie i te włosy w nieładzie spadające na ramiona i zakrywające twarz, twarz jasną jak słońce.

Panie, Jezu Chryste! Ty leczysz trędowatego, a potem dajesz się osądzić, bo jesteś Miłością i kochasz mnie!

Proszę Cię, niech Twoja Miłość zwycięża we mnie tę śmierć, którą rodzi grzech...

Któryś za nas cierpiał rany!