Podniebna poczta Kiki - tom 3: Kiki i nowa czarownica - Eiko Kadono - ebook

Podniebna poczta Kiki - tom 3: Kiki i nowa czarownica ebook

Kadono Eiko

0,0
36,90 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Kiki ma już szesnaście lat i na dobre zadomowiła się w Koriko. Nadal dostarcza mieszkańcom miasta nietypowe przesyłki, ale oprócz tego w sezonie przeziębieniowym ratuje ich własnoręcznie przygotowywanym lekarstwem na katar. Wszystko idzie tak gładko, że rodzi się w niej pragnienie zmian… Kiedy jednak te nadchodzą, w postaci nowej czarownicy – Keke, wcale nie jest z tego zadowolona! Pod wpływem konkurentki Kiki zaczyna łamać własne zasady… Ale czy wyjdzie jej to na dobre? Kim tak naprawdę jest Keke? I jaki związek ze wszystkim ma tajemnicza księga, którą czarownica dostaje na przechowanie?

Poznaj dalsze przygody Kiki, bohaterki słynnej animacji Studia Ghibli!

Przekład z języka japońskiego: Joanna Weldu

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 209

Rok wydania: 2026

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Przekład z języka japońskiego

Joanna Weldu

Kiki’s Delivery Service 3

Text by Eiko Kadono ©

Illustrations by Magdalena Danielewicz ©

Originally published by Fukuinkan Shoten Publishers, Inc., Tokyo, Japan, in 2000 under the title of „Majo no Takkyūbin sono 3”

The rights arranged with Fukuinkan Shoten Publishers, Inc., Tokyo through The English Agency (Japan) Ltd.

All rights reserved

© for Polish translation and edition by Wydawnictwo Kirin

Redakcja:

Adrianna Wosińska

Korekta:

Karolina Janicka

Opracowanie graficzne i elektroniczne:

Krzysztof Wosiński

Wydawca, sprzedaż hurtowa i wysyłkowa:

Wydawnictwo Kirin

tel. 51 636-78-55

www.kirin.pl

e-mail: [email protected]

Księgarnia internetowa:

www.ksiegarniajaponska.pl

Wydanie I elektroniczne

Bydgoszcz 2026

ISBN 978-83-66627-91-8

ROZDZIAŁ 4: Dowód na bycie czarownicą

Przez ostatnie cztery czy pięć dni Kiki wstawała wcześnie rano, żeby wypielić chwasty wyrastające pomiędzy leczniczymi ziołami.

– Niech to, wciąż ich tylko przybywa!

Sapnęła z rezygnacją, patrząc na górkę usypaną z wyrwanych roślin.

– Wszyscy przychodzą tutaj pozachwycać się tym, jak zioła ładnie pachną! A nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, jaka z tym wiąże się harówka, wprost bez końca!

Jiji również pomagał, grzebiąc przednimi łapkami w poletku, i tylko od czasu do czasu prychał, żeby pozbyć się ziemi przyklejającej się mu do pyszczka.

– Ale wiesz… Im dłużej wyrywam te chwasty, tym mocniej się zatracam i zaczyna mi się to podobać!

Czarownica otarła wierzchem dłoni pot z czoła, drugą ręką zaś nadal pieliła grządkę.

– Hej, Kiki, popatrz no, idzie tu jakaś dziwna dziewczynka! – rozległ się nagle głos Osono. – Spójrz tam!

Kiki podniosła się i zwróciła się w stronę, gdzie patrzyła Osono; nadchodziła stamtąd dziewczynka imieniem Keke – ta sama, na którą natknęła się w okolicach alei cedrowej po rozstaniu z panią Karą Takami. Dźwigała na ramionach plecak tak ogromny, że niemal przeważał jej ciało do tyłu; na głowie miała czarny kapelusz o dziwnym kształcie, jakby skrywał pod spodem dwa rogi, do tego zaś założyła kompletnie niepasującą do reszty długą, powłóczystą spódnicę. 

– Ojej, to ta dziewczynka, która kiedyś przyszła tu kupić rożki! – zawołała Osono.

– Heeej! – Keke uniosła ku nim rękę w nadmiernie przyjacielskim geście. – Liczę na owocną współpracę! – powiedziała, śmiejąc się do nich aż nazbyt poufale.

– Jaką współpracę, co ona wygaduje? – Osono podejrzliwie zerknęła na Kiki.

– Ja też nie mam zielonego pojęcia – odparła czarownica z osłupieniem i pokręciła głową.

Keke raptownie uniosła ramiona i zsunąwszy z nich plecak, uśmiechnęła się promiennie ze słowami:

– Jednak zdecydowałam, że pozwolę sobie tu trochę zostać!

– „Pozwolisz sobie tu zostać”? Tu, czyli gdzie? – wykrztusiły równocześnie Osono i Kiki.

– No przecież mówię, że tutaj, o co wam chodzi? W tym domu.

Keke wydęła usta i wycelowała w Kiki wojowniczo uniesiony podbródek.

– A kto o tym zadecydował? – zapytała Osono.

– No ja oczywiście, a kto inny! Co się tak dziwicie? Przecież nie proszę o żadne luksusy. Wystarczy mi składzik w głębi domu!

– A niech mnie, a skąd ten dzieciak wie, jak wygląda nasz dom?! – Osono aż podniosła głos, wzburzona.

– A co, nie wolno mi? Ja podchodzę do swoich spraw bardzo poważnie i jeśli chcę coś wiedzieć, to się tego dowiaduję i już! To jak będzie? Nie pasuję wam?

– Ale czemu tak nagle… – Kiki, próbując opanować wzburzenie, zacisnęła mocno dłonie na rąbku sukienki.

– No właśnie, to nie takie proste! Nie można ot, tak nagle zamieszkać w czyimś domu! – skrzywiła się Osono.

– A jakoś w przypadku Kiki to było proste, to dlaczego ja nie mogę? Czemu, czemu?

– To dlatego, że… Kiki jest czarownicą… – zaczęła Osono, przyglądając się uważnie Keke. – Ojej, a może ty też jesteś czarownicą?!

– Aha, czyli co, jak nie jestem czarownicą, to nie mogę tu zamieszkać? No racja, czarownice są pożyteczne, dlatego każdy chce je mieć blisko siebie. A więc to tak…

– Co też ty wygadujesz! – Osono aż zatrzęsła się ze wzburzenia i postąpiła krok do przodu.

– No-no-no, już dobrze, dobrze, spokojnie, spokojnie. Tak się składa, że ja też jestem czarownicą, tyle że początkującą. – Keke nagle uderzyła w inny ton głosu. Otworzyła szeroko oczy i przechyliła ciało na bok, przybierając mniej bojową postawę. W jednej chwili też jej twarz całkiem się zmieniła, tak że teraz wyglądała jak mała, niewinna dziewczynka.

– No to gdzie masz swoją miotłę? – Osono spuściła wzrok na jej ręce. 

– Nie mam niczego takiego, ale nie tylko miotła jest dowodem na bycie czarownicą! – Na twarz Keke powróciła wcześniejsza zarozumiała mina.

– To co nim jest? – naciskała Osono.

– A muszę mieć coś takiego? Coś, co widać gołym okiem? – odparła zaczepnie dziewczynka.

Na te słowa coś odezwało się głęboko w sercu Kiki. Jej też przytrafiły się sytuacje, w których chciała zareagować podobnymi słowami. „Dowód na bycie czarownicą… To nie tylko miotła… Jaka szkoda, że nie mogę pokazać nikomu tego, co mam w sercu”. Wiele razy pragnęła powiedzieć właśnie coś takiego.

– A więc ty też przybyłaś do tego miasta, żeby nauczyć się żyć jak prawdziwa czarownica? Chcesz tu zamieszkać? Mimo że ja już tu jestem? – spytała, mierząc Keke badawczym wzrokiem.

– A w czym problem, że ty tu jesteś? Może znajdą się tacy, którzy będą woleli mnie! – Keke pokazała jej język.

– Ale mnie uczono, że w mieście może być tylko jedna czarownica.

– To jakieś stare zasady, chyba czas już na zmiany? Ale faktycznie dawniej czarownice tak mówiły…

Keke zaśmiała się perliście, jakby uznała Kiki właśnie za jedną z owych dawnych czarownic. Mimo że twierdziła, iż jest początkująca, pewności siebie miała aż nadto i bez wahania podeszła bliżej.

...