O Maryi - Grzegorz Ryś - ebook + książka

O Maryi ebook

Grzegorz Ryś

0,0
46,99 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Patrząc na Maryję, uczymy się rzeczy istotnych – mówi kard. Grzegorz Ryś. W spotkaniu z Nią poznajemy prawdę o Bogu i człowieku.

Nastolatka z małego miasteczka wybrana przez Boga do udziału w ocaleniu ludzkości pokazuje, że w Jego oczach to nie siła ani ziemska potęga liczą się najbardziej.

Słysząc zaskakujące słowa anioła, rozumie, że Bóg nie wymaga od nas rzeczy niemożliwych. On obiecuje, że to, co niemożliwe, może się stać w naszym życiu.

Zwiastowanie, wędrówka do Elżbiety, cud narodzin w Betlejem, wesele w Kanie, cierpienie pod krzyżem Syna – wszystkie te momenty to swoiste laboratoria wiary. Oparty na Biblii komentarz kard. Rysia pozwala nam przeżyć je osobiście, w odniesieniu do naszego życia. Niniejszy tom zbiera jego najważniejsze wystąpienia i homilie poświęcone Maryi.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 130

Data ważności licencji: 5/20/2031

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Projektokładki

Michał Pawłowski

Reprodukcja na okładce

Fra Angelico, Virgin Annunciate, between 1450 and 1455, gold leaf and tempera on wood panel. Detroit Institute of Arts, Bequest of Eleanor Clay Ford, 77.1.2.

Wybór i opracowanie

Katarzyna Węglarczyk

Promocja

Michał Pelczar

Korekta

Barbara Gąsiorowska

Katarzyna Mach

Copyright © by Grzegorz Ryś

© Copyright for this edition by SIW Znak sp. z o.o., 2026

ISBN 978-83-8427-291-6

Książki z dobrej strony: www.znak.com.plWięcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.plSpołeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37Dział sprzedaży: tel. 12 61 99 569, email: [email protected]

Wydanie I, 2026

Na zlecenie Woblink

woblink.com

plik przygotował Jan Żaborowski

Przypisy

Okładka
Karta tytułowa
Karta redakcyjna
Od redakcji
LEKCJE NAZARETU
Powołaniem Maryi jest być córką Boga
Łaska zawsze nas wyprzedza
Każdy z nas jest wezwany, aby nazwać swój Nazaret
Uczymy się życia z Bogiem tak zwyczajnie
LEKCJE ZWIASTOWANIA
Bóg nie wymaga od nas rzeczy niemożliwych
Obietnica dana grzesznikom
Nie tak będzie między wami
Wolność to przedziwna wartość
LEKCJE NAWIEDZENIA
Wiara Maryi i wiara Elżbiety
Nie odwracajcie wzroku od szczygła
Jeśli nie dałeś Jezusa – dałeś za mało
Uwielbienie nawraca nas z egoizmu
Darmo otrzymaliście – darmo dawajcie
Wielbienie Boga czyni nas jednym
LEKCJE KANY GALILEJSKIEJ
Matka Kościoła
Salus Populi Romani
Dwie dłonie Maryi
LEKCJE SPOD KRZYŻA
Władza Matki

Od redakcji

Nazywano go Anielskim Bratem – czy dlatego, że lubił malować anioły, czy z uwagi na anielskie piękno jego obrazów? Fra Angelico żył w pierwszej połowie piętnastego wieku, był dominikaninem. Twórczość stanowiła dla niego formę modlitwy. Nie używał zbyt wielu dekoracji, nie miał pretensji do monumentalności. Jego dzieła pociągają prostotą, harmonią, światłem. Bije z nich spokój, cisza.

Taka jest też Vergine Annunciata – jedna z licznych namalowanych przez niego scen Zwiastowania, która zdobi okładkę tej książki. Maryja jest tu subtelna, delikatna, dziewczęca. Sama wygląda trochę jak anioł. Trzyma jednak w dłoni Księgę i choćby po tym można Ją nieomylnie poznać. Maryja jest uczennicą Słowa i Fra Angelico dobrze to wie.

I taka jest też Maryja, o której opowiada kardynał Grzegorz Ryś. Skromna, subtelna dziewczyna, dopiero wkraczająca w życie. Dziewczynka – mówi o Niej autor. Jeszcze wszystko przed Nią – można dodać. Jeszcze się okaże, kim się stanie, kogo w sobie odkryje. Na razie słucha.

Zarazem dużo miejsca poświęca kardynał Ryś rozważaniu królowania Maryi. W Polsce szczególnie często nazywamy Ją Królową1. To rozpięcie między skromnymi początkami w nikomu nieznanym Nazarecie a udziałem Maryi w wielkim Bożym planie zbawienia jest osią tej książki. I to rozpięcie, paradoksalnie, pomaga też nam się z Nią utożsamić.

Zdarza się, że mamy problem z Maryją. Jest tak święta, tak nieskalana, tak odległa. Nawet Jej skromność wychwala się tak bardzo, że jakby nieskromnie. Kardynał Ryś zaprasza do refleksji nad postawami, których uczy nas Maryja – nastolatka z Nazaretu. Czy była od zawsze gotowa na Boże plany? Raczej też Ją zaskoczyły. Umiała jednak słuchać i rozpoznawać znaki czasu. Dlatego jest naszą przewodniczką na drogach wiary.

Książka, którą oddajemy do rąk Czytelników, stanowi zapis kazań i homilii kardynała Rysia poświęconych Maryi. Swoje rozważania autor jak zawsze opiera na Biblii. Wzorem Maryi trzyma w ręku Słowo. Weźmy je i my do ręki. Dajmy się poprowadzić tym medytacjom.

KW

LEKCJE NAZARETU

Powołaniem Maryi jest być córką Boga2

Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamysłu. Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był Pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił – tych też obdarzył chwałą.

(Rz 8, 28–30)3

Na święto Narodzenia Matki Bożej Kościół wybrał fragment z Listu do Rzymian, który w pierwszej chwili może nie wydaje się oczywisty. Nic nie mówi o Matce Bożej, a przynajmniej nie wprost. Zastanawiające: skąd taki właśnie fragment?

Jak myślę, stąd, że kiedy się rodzi dziecko, to zawsze pierwsze pytanie, jakie wszyscy sobie stawiają, dotyczy tego, kim będzie. Co z niego wyrośnie? Każdy ma swoje oczekiwania, pragnienia, życzenia. Tymczasem to czytanie mówi, że najbardziej liczy się odpowiedź, którą człowiek może zaczerpnąć z Pana Boga.

W przypadku Maryi było to pewnie ważniejsze niż zwykle. Tradycja mówi, że bardzo wcześnie, około czwartego roku życia, została Ona osierocona przez rodziców. Joachim i Anna zdążyli Ją jeszcze zaprowadzić do świątyni. Tak mówią dostępne nam pisma apokryficzne: Maryja wychowywała się w świątyni, ostatecznie u Boga szukając odpowiedzi na pytanie, kim ma być. I o tym mówi ów fragment z Listu do Rzymian: że Pan nas od wieków zna i od wieków nas też przeznacza. Kim będzie to dziecię? – Tym, co czego przeznaczył je Pan Bóg.

Często mamy w sobie lęk przed słowem „przeznaczenie”, budzi ono w ludziach różne skojarzenia: ciężkiej, wiszącej nad nami woli Bożej, której nie unikniemy. Tymczasem w świetle tego tekstu możemy powiedzieć: daj Boże, żebyśmy nie uniknęli naszego przeznaczenia! Bo do czego nas Pan przeznacza? Do tego, byśmy się stali na obraz Jego Syna. Jeśli dosłownie przetłumaczyć użyte tam greckie słowo, chodzi o to, byśmy byli „z tej samej formy” co Boży Syn.

To jest właśnie to, co Bóg o nas odwiecznie wie, bo kiedy każdego z nas pomyślał, widział w nas obraz swojego Syna. Każdego z nas Bóg w ten sposób widzi. Celem wyznaczonym nam jest to, byśmy ten obraz w sobie zrealizowali. Ponieważ jednak nie może się to stać mechanicznie, bez naszego udziału, owo przeznaczenie jest też naszym powołaniem. „Tych, których przeznaczył, tych też powołał”. Ten Boży zamysł względem mnie mogę odczytać jako Boże powołanie. I tu jest przestrzeń dla naszej aktywności, naszych czynów, naszych decyzji. Chcę rosnąć ku temu, jak mnie Bóg widzi. Chcę rosnąć ku temu przeznaczeniu, które On ze mną wiąże. Chcę, czytam to jako moje powołanie.

Razem z tym powołaniem przychodzi też usprawiedliwienie. To bardzo piękne. Bóg oczyszcza mnie z tego, co w życiu zrobiłem wbrew temu przeznaczeniu, wbrew tej wiedzy, jaką On ma na mój temat. Usprawiedliwienie nie jest tylko skreśleniem jakiegoś długu, który każdy z nas ma wobec Boga, ale wiąże się z tym, że Pan mówi: „Potrzebuję cię, chcę cię, jest w tobie ogromna wartość. Możesz wiele uczynić dla Mnie, dla braci, dla sióstr!”. Usprawiedliwienie przychodzi dopiero wtedy, kiedy się angażuję w jakieś dobro. Nie jest tylko potarganiem zaległego rachunku. To by było mało! Usprawiedliwienie przychodzi tak, że człowiek doświadcza przemiany ku dobru. Wtedy jest rzeczywiście usprawiedliwiony.

Są rzeczy, które w życiu robimy, ale najpierw Bóg nas wzywa do tego, kim mamy być.

Dobrze, że czytamy taki tekst, rozważając narodziny Matki Bożej. Jakie było powołanie Maryi? Wszyscy myślą: żeby była matką Boga. A ten tekst mówi: nie, powołaniem Maryi było, żeby była córką Boga.Żeby Bóg zobaczył w Niej obraz swojego jedynego Syna. Macierzyństwo względem Boga było misją, której się podjęła. Gdyby nie była córką Boga, jaką by była dla Niego matką?

Są rzeczy, które w życiu robimy, ale najpierw Bóg nas wzywa do tego, kim mamy być. A to, kim mamy być, polega na dziecięctwie względem Niego. To jest nasze pierwsze powołanie. Dopiero na to się nakłada każde inne: pustelnicze, zakonne, rodzinne… To są różne misje, natomiast powołanie co do istoty jest to jedno: żebyś widziała w sobie obraz Jego jedynego Syna. Żebyś się widziała tak, jak cię Bóg widzi odwiecznie. Reszta to są formy.

Podobieństwo do Syna Bożego polega między innymi na tym, że przeżywamy wiarę na sposób dziecięcy, a nie jak niewolnicy; że mamy z Bogiem relację taką jak z ojcem. Najpierw liczy się to, kim jestem, a potem to, co mogę uczynić jako wyraz tej mojej wewnętrznej tożsamości. Maryja jest odwiecznie przeznaczona przez Boga na to, żeby była Jego córką, a realizuje tę swoją tożsamość także w ten sposób, że staje się Jego matką. Najpierw odnajduje w sobie obraz Bożego dziecka – do tego jest przeznaczona i do tego każdy z nas jest przeznaczony. O tym mówi ten piękny tekst z Listu do Rzymian.

Łaska zawsze nas wyprzedza4

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”. Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

(Łk 1, 26–38)

Z całego pięknego, wielkiego tekstu o Zwiastowaniu – do którego wielokrotnie jeszcze wrócimy – uroczystość Niepokalanego Poczęcia każe nam zwrócić uwagę na jedno słowo, w polskim zapisie właściwie dwa: „łaski pełna”. W greckim tekście jest to jedno słowo: kecharitomene. Słowo to w całej Biblii nie zostało odniesione do nikogo poza Maryją; jest właściwie Jej imieniem własnym. Nasz polski przekład idzie za Świętym Hieronimem, który przetłumaczył kecharitomene na łacinę jako plena gratiae – pełna łaski. Słowo „pełna” w języku biblijnym oznacza doskonałość. Maryja jest wypełniona łaską. Oznacza to również, że w doskonały sposób odpowiada na łaskę.

To jest takie słowo, do którego warto wracać i wracać, nieustannie, żeby odkrywać, w czym nasze wybory, decyzje, czyny są niepełne. Tam gdzie są niedopełnione, tam są w jakiejś mierze niedoskonałe. Nasz częsty problem polega na tym, że bardzo łatwo jest się nam cofnąć, wycofać z jakiegoś dobra, które już podjęliśmy, na które się zdecydowaliśmy – a to może być zabójcze. Pokazuje to historia Ananiasza i Safiry z piątego rozdziału Dziejów Apostolskich5. Ananiasz i Safira podjęli decyzję, rozpoczęli pewne dzieło, ale potem przerazili się tym, co robią. Wydało im się to zbyt radykalne, może naiwne? Zrobili krok do tyłu – zabójczy krok.

Co ciekawe, przed Hieronimem kecharitomene było tłumaczone inaczej. W najstarszych łacińskich przekładach Ewangelii – nie tak czcigodnych jak ten Hieronima – pojawiało się słowo gratiosa, co znaczy tyle co „ułaskawiona”. Podkreślało to pewną bierność człowieka, a aktywność Boga: to Bóg przemienia Marię, skutecznie zmienia Ją doświadczeniem swojej łaski, czyni Ją świętą. I rzeczywiście, w samym tym greckim słowie też uwypuklone jest właśnie to Boże działanie. Przedwieczne, uprzednie w stosunku do opisywanego wydarzenia, do tego dialogu, uprzednie w stosunku do działania Maryi jest działanie Boga, które czyni Ją pełną łaski.

To działanie Boga pokazywane jest oczywiście – i zawsze tak było w tradycji Kościoła – w kontekście wyjątkowego zadania, które dla Niej odwiecznie przygotował, a którym jest Jej macierzyństwo wobec Boga. Po to 1 stycznia, na początku roku, obchodzimy uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi: chcemy podkreślić, że wszystkie inne Jej przywileje biorą się z tego jednego, iż jest Matką Boga. Uprzednia łaska Boga działa w Niej, żeby mogła na to powołanie odpowiedzieć: „Oby mi się stało. Niech mi się stanie to, co mówisz”. My też mówimy za łaciną: Fiat, fiat. Niechże mi się stanie, niech będzie! Amen! I każde ludzkie „amen” jest poprzedzone łaską, każda ludzka decyzja jest poprzedzona łaską. Łaska zawsze nas wyprzedza.

Myślę, że przede wszystkim od tej strony trzeba patrzeć na uroczystość Niepokalanego Poczęcia, która przecież dotyczy nas wszystkich. W Liście do Efezjan czytamy, że Bóg nas przeznaczył na to, byśmy byli niepokalani, nieskalani. Patrzymy na Maryję, żeby zobaczyć w Niej swoje własne powołanie, swoją godność, to, kim może być człowiek. I tak jak w Jej przypadku, tak również w naszym wszystko zaczyna się od łaski. To jest niesłychanie ważne. Zanim Bóg przyjdzie do człowieka z jakąkolwiek propozycją działania, zaangażowania się, powołania, wcześniej go do tego wyposaża. Nie zmienia to faktu, że podejmujemy wolne decyzje. Maryja w dialogu Zwiastowania pozostaje wolna – właśnie dlatego, że wcześniej została obdarowana przez Boga łaską. Łaska jest ku wolności, ku decyzyjności człowieka.

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia bardzo pięknie nam pokazuje relację człowieka i Boga we współdziałaniu. Zanim Maryja da życie Jezusowi Chrystusowi, On już swoimi zasługami Ją zbawia. On działa pierwszy w Jej życiu, nie Ona w Jego. Powtórzmy: Bóg jest zawsze tym, który nas wyprzedza. Najpierw nam daje, potem dopiero proponuje, oczekuje na odpowiedź. Przed każdym ludzkim zaangażowaniem, przed każdym ludzkim czynem jest najpierw to, co określamy greckim słowem charis – łaska Boga. Byleśmy tylko nie stawiali tej łasce Boga tamy. Byleśmy zabiegali o to, żeby wypełniała nas w jak największym stopniu. Byśmy nie zostawiali w sobie takich przestrzeni, do których nie dopuszczamy Boga, świadomie mówimy Mu: „Tu Cię nie wpuszczę”. Obyśmy szukali jak najbardziej doskonałej otwartości w kierunku Bożego działania!

Zanim Bóg przyjdzie do człowieka z jakąkolwiek propozycją działania, zaangażowania się, powołania, wcześniej go do tego wyposaża.

Błogosławmy Pana Boga za piękny znak Maryi Niepokalanej. Niepokalanej, to znaczy też: pełnej miłości, bo doskonałość na tym właśnie polega. W pięknym hymnie, jaki Paweł włączył w swój List do Efezjan, padają następujące słowa: „abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem” (Ef 1, 4). W polskim tekście tu jest postawiona kropka, a potem następne zdanie zaczyna się od „W miłości…”. To, gdzie stawiamy kropkę, bardzo wiele znaczy. W greckim tekście tego listu mamy inny zapis; powinien on wyglądać tak: „abyśmy byli święci i nieskalani przed Nim w miłości” – i potem dopiero jest kropka. Niepokalaność, nieskalaność nie oznacza, że się jest doskonale wypuryfikowanym, jak kielich po liturgii, tylko że się jest wypełnionym miłością. Na tym polega doskonałość.

Dalsza część w wersji pełnej

Przypisy

1Medytacje poświęcone Matce Bożej Częstochowskiej obejmuje wydana w 2018 roku przez Paulinianum książka Koronowana służebnica – zbiór nauk nowennowych abpa Grzegorza Rysia. Niniejszy zbiór rozwija niektóre zaznaczone tam wątki, nie koncentrując się jednakże na jasnogórskim wizerunku.

2Rozdział na podstawie homilii wygłoszonej 8 września 2021 roku, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w Żarze k. Kaszewic podczas odnowienia ślubów pustelniczych siostry Anuncjaty. Czytania liturgiczne: Mi 5, 1–4a; Rz 8, 28–30; Mt 1, 1–16. 18–23.

3Cytaty z Biblii na rozpoczęcie rozdziałów, o ile nie zaznaczono inaczej, podajemy za Lekcjonarzem mszalnym. W tekstach rozważań Autor stosuje niekiedy własne tłumaczenia lub parafrazy.

4Na podstawie homilii wygłoszonej w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny 8 grudnia 2020 roku w Łodzi. Czytania liturgiczne: Rdz 3, 9–15. 20; Ef 1, 3–6. 11–12; Łk 1, 26–38.

5Zob. Dz 5, 1–11.

Spis treści

Okładka

Karta tytułowa

Karta redakcyjna

Przypisy

Od redakcji

LEKCJE NAZARETU

Powołaniem Maryi jest być córką Boga

Łaska zawsze nas wyprzedza

Przypisy

Punkty orientacyjne

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

Spis treści

Meritum publikacji

Przypisy