3,99 zł
Opowieść o Ewuni, która nie umiała znaleźć sobie zajęcia w domu. Nudziły ją drogie zabawki i książki, nie chciała zająć się szyciem, krytykowała każdy podsunięty przez mamę sposób na spędzenie wolnego czasu. Pewnego dnia rodzice postanowili, że Ewunia pojedzie na miesiąc do stryjenki. Córka kobiety, Jania, uczy dziewczynkę optymizmu oraz pracowitości.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 19
Maria Konopnicka
Saga
Nudy i zabawa
Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Copyright © 1892, 2021 SAGA Egmont
Wszystkie prawa zastrzeżone
ISBN: 9788728055649
1. Wydanie w formie e-booka
Format: EPUB 3.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.
www.sagaegmont.com
Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 13,4 miliona euro.
— Proszę mamy, ja się nie mam czem bawić...
— Proszę mamy, mnie się nudzi...
Oto była zwyczajna śpiewka Ewuni, wałęsającej się z kąta w kąt i niewiedzącej nigdy, co z sobą zrobić.
— Czemuż się nie zajmiesz lekcyą, którą trzeba na jutro zrobić? — pytała mama.
— E... ciągle te lekcye...
— No, to pobiegaj sobie po ogrodzie. Tyle ślicznych kwiatków rozwinęło się tam po wczorajszym deszczu.
— E... ciągle ten ogród!
— No to może w pole pójdziesz ze mną. Kończą właśnie żyto, ojciec jest u kosiarzy, zaniesiemy mu podwieczorek.
— E... raz wraz w pole... cóż tam w tem polu ciekawego!...
— To weź igiełkę i poszyj trochę, albo dla siebie, albo dla laleczki...
— E... ciągle tam to szycie!
— No to może dać ci książkę? Tę z obrazkami, od dziadzia? — poczytasz sobie.
— E... ciągle tam to czytanie...
— A może chcesz się bawić swojem gospodarstwem? Dam ci trochę migdałów, trochę rodzenków, jabłuszko, ciasteczko, to wyprawisz bal dla siebie i dla Jasia.
— E... takie tam gospodarstwo!
— No więc czegóż ty właściwie chcesz, moja Ewuniu?
— Albo ja wiem?... Mnie się nudzi...
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
