Nowy przyjaciel - opowiadanie erotyczne - Andrea Hansen - ebook + audiobook

Nowy przyjaciel - opowiadanie erotyczne audiobook

Andrea Hansen

0,0

Opis

Jestem nowa w Barcelonie i poza kolegami z pracy nikogo tu nie znam. To od nich dowiaduję się o kąpielisku na świeżym powietrzu. W jednym z basenów jakiś mężczyzna pływa kraulem. Nurkuję i otwieram oczy. Mężczyzna jest wysportowany i umięśniony. Jego pośladki są napięte, kiedy nogi zderzają się z wodą. Wynurzam głowę spod powierzchni wody i jedną ręką chwytam za brzeg basenu. Gdy mężczyzna odpływa ode mnie, przesuwam dłoń w stronę krocza. Kiedy on płynie, masuję się ręką przez materiał. Za drugim razem, gdy mężczyzna ode mnie odpływa, wsuwam palce pod materiał. Moje ciało jest gorące, a ruchy przyspieszają. Policzki mam rozpalone i w momencie, gdy chcę odwrócić od niego wzrok, on nagle się zatrzymuje. Patrzy prosto na mnie z przeciwnej strony basenu. Moja ręka zamiera. Czyżby zauważył, co robię? Opowiadanie zostało wydane we współpracy ze szwedzką producentką filmową Eriką Lust. Jej celem jest ukazywanie natury człowieka i jej złożoności poprzez opowieści o pasji, intymności, miłości i pożądaniu.

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 0 godz. 19 min

Lektor: Bożena Furczyk




Andrea Hansen

Nowy przyjaciel - opowiadanie erotyczne

Lust

Nowy przyjaciel - opowiadanie erotyczne

Przełożyła Agnieszka Strążyńska tytuł oryginałuEn ny venCopyright © 2018, 2019 Andrea Hansen i LUST Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726208832

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą LUST oraz autora.

Nowy przyjaciel

Barcelona to wielkie miasto. Nie znam tu nikogo oprócz kolegów z nowego miejsca pracy. To od nich dowiedziałam się o kąpielisku na świeżym powietrzu. Znajduje się niedaleko od mojego nowego i wciąż nie do końca umeblowanego mieszkania. Musieli się domyślić, że uwielbiam pływać. Od kiedy pamiętam, przepadałam za wodą. Za pływalniami. Za rzeką w mieście, w którym dorastałam. A zwłaszcza za Morzem Północnym.

W Hiszpanii panuje ciepły klimat. Ubrana w luźną spódnicę jadę ulicą na rowerze. Wciąż trudno mi jest znaleźć drogę w zupełnie nowych miejscach. Kropelki potu spływają mi po udach i zatrzymują się w zgięciach kolan. Kąpielisko znajduje się w spokojnej dzielnicy. Duży, czerwony budynek otoczony wysokimi murami. Przed wejściem nie ma kolejki. Podchodzę do pani w okienku. Informuje mnie, najpierw po hiszpańsku, później po angielsku, że do zamknięcia zostały tylko dwie godziny. Mimo to kupuję bilet.

Jestem jedyną osobą, która kieruje się w stronę przebieralni. Spotykam tam starszą panią i matkę z dwójką dzieci, które właśnie skończyły kąpiel. Pozdrawiają mnie uśmiechami i skinieniem głowy. Wchodzę pod prysznic. Niebieski kostium kąpielowy jest zimny w zetknięciu ze skórą, ale miękki i dobrze przylega do ciała. Kupiłam go przed wyjazdem. Moje opalone nogi zdradzają długość noszonej przeze mnie spódnicy, mimo że dopiero od niedawna tutaj mieszkam. Drzwi prowadzące do przebieralni otwierają się dwa razy, jako ostatnie znikają głosy dzieci z matką. Czuję ssanie w żołądku. Żyję w tym wielkim mieście zupełnie sama.

Kiedy wychodzę nad wodę, razi mnie blask słońca. Osłaniam oczy dłonią i rozglądam się dookoła. Płytki są ciepłe. To miejsce ma swój czar. U dołu schodów widać małe rdzawe zacieki powstałe wskutek wieloletniego codziennego użytkowania. Są dwa baseny. W pierwszym nikogo nie ma i woda jest spokojna. W drugim dostrzegam mężczyznę płynącego kraulem. Między basenami stoi biała budka, w której siedzi ratownik. Ogląda piłkę nożną na telefonie komórkowym, podnosi wzrok i kiwa do mnie dłonią, gdy zauważa, jak schodzę po drabince do basenu, w którym nie ma nikogo.