Mwana znaczy dziecko - Alicja Wrzesińska - ebook
Opis

Jaka jest sytuacja afrykańskiego dziecka w tradycyjnym społeczeństwie wiejskim? Nasza wiedza na ten temat jest bardzo nikła, bo opiera się zwykle tylko na telewizyjnych migawkach przedstawiających dramat dzieci-żołnierzy, nędzę młodych żebraków i prostytuujących się dziewcząt czy tragiczne losy osamotnionych "dzieci ulicy". Jest to obraz zupełnie sprzeczny z tym, co Afryka myśli o dziecku. Tradycyjna organizacja społeczna zapewnia mu wyjątkową pozycję w rodzinie i najbliższym otoczeniu. Dziecko jest dla rodziny jej naturalną kontynuacją, ogniwem w łańcuchu kolejnych pokoleń, a wielodzietność nie wynika tylko, jak się to często przedstawia, z braku świadomości czy też możliwości sprawowania kontroli nad własną płodnością. Autorka podkreśla, że podobnie jak ludy całego świata, tak i ludy afrykańskie mają własną koncepcję życia, człowieka i dziecka, jego rozwoju fizycznego i intelektualnego. Przede wszystkim właśnie ta koncepcja kształtuje postawy matek i członków rodziny wobec dzieci.
Jak zatem wyglądają pierwsze miesiące i lata życia dziecka w tradycyjnej rodzinie afrykańskiego środowiska wiejskiego? Autorka powołuje się na swoje wieloletnie badania terenowe, które prowadziła wśród kilku grup ludu Bakongo w Demokratycznej Republice Konga.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 505

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Do druku opiniował: Prof. dr hab. STANISŁAW PIŁASZEWICZ
Redakcja i korekta: GABRIELA MICHALCZEWSKA
Skład, łamanie i projekt okładki: EWA ĆMIELAK
Na okładce wykorzystano zdjęcie z archiwum agencji Congopresse
Zdjęcia w książce pochodzą ze zbiorów autorki i archiwum agencji Congopresse
Publikacja dofinansowana przez Instytut Orientalistyczny Uniwersytetu Warszawskiego
Copyright © by Alicja Wrzesińska and Wydawnictwo Akademickie DIALOG 2005
ISBN e-pub 978-83-8002-608-7
ISBN mobi 978-83-8002-612-4
Wydanie elektroniczne, Warszawa 2016
Wydawnictwo Akademickie „DIALOG” Anna Parzymies Sp. z o.o. 00-112 Warszawa, ul. Bagno 3/218 tel./faks (+48 22) 620 87 03 e-mail: redakcja@wydawnictwodialog.pl WWW: www.wydawnictwodialog.pl
Konwersja: eLitera s.c.

Mojemu mężowii naszym przyjaciołom Bakongo

WPROWADZENIE

Zarys antropologii dzieciństwa:Zainteresowania, badania, publikacje

W społeczeństwach ludzkich istniały różne sposoby postrzegania dziecka, przyjmowano różne postawy wobec okresu dzieciństwa, a także różny był stopień zainteresowania tymi wczesnymi latami rozwoju człowieka.

W obszarze kultur europejskich dzieje dziecka i rodziny pokazują, że dzieciństwo stanowi zmienną historycznie i kulturowo kategorię społeczną[1]. Wiek dziecięcy nie zawsze był okresem szczęśliwości, a uprzedmiotowienie dziecka przez dorosłych posiada długą tradycję. Podejmowane badania historyczne i etnograficzne udowodniły, że tak jak zmieniały się kulturowe i religijne wartości, tak przekształcało się też znaczenie przypisywane dziecku i dzieciństwu. Niejednokrotnie wskazywały one na istnienie rozbieżności poglądów lub postaw przyjmowanych wobec dziecka. Przez wiele lat dzieciństwo było pojmowane jako kategoria biologiczna, a więc jako czas wzrastania i przygotowywania się do wstąpienia w dorosłość. Również przez długi czas dziecko mogło stanowić sacrum i profanum. Już sam dar płodności był wielką wartością, podobnie jak i przyjście na świat noworodka. Było ono sacrum, gdyż pojawiało się z woli Boga: ciąża i poród miały także znaczenie sakralne i rytualne. Brzemienność oznaczała stan szczególny, zawierający pierwiastek tajemniczości, istniało przeświadczenie o kontakcie kobiety z pozaziemskim światem. Ciąża wymagała oczyszczenia, przestrzegania zakazów i nakazów. Bardziej jednak interesowano się młodą matką niż dzieckiem, gdyż wydawało się ono bytem mało rzeczywistym i ulotnym. Ważne było tylko jego narodzenie, później pozostawało na tym świecie lub odchodziło z woli Boga. Mówiono „Bóg dał i Bóg wziął”. Do średniowiecza masowa rozrodczość i umieralność dzieci nie stanowiły faktu zaskakującego, należały bowiem do wydarzeń codzienności. Pochówek dzieci odbywał się „gdziekolwiek”. Naturalna selekcja decydowała o prawie do życia, lecz było to życie bez przeznaczenia do spełniania dziecięcych ról i bez uwzględniania dziecięcych potrzeb. Dziecko było małym dorosłym człowiekiem.

Wspomniana wyżej rozbieżność poglądów na dziecko znajduje wyraz w owym sakralnym wymiarze powstawania nowego życia i w wymiarze społeczno-kulturowym dziecka oraz dzieciństwa. W tym drugim przypadku chodzi o miejsce dziecka w rodzinie i społeczeństwie. Wspomnijmy tu tylko, iż polskie Oświecenie to okres mody, panującej w wyższych warstwach społecznych, na instytucję mamek, nianiek, oddawania dziecka na wychowanie, posyłania do szkół z internatem itp. Dziecko przebywało poza kręgiem ciepła ogniska rodzinnego, czasem gubiono jego ślad, a ono stawało się dzieckiem swych opiekunów lub włóczęgą. Dziecko było ważne, lecz było podporządkowane i często pozbawione troski rodziców. Nieraz widziano w nim ręce do pracy, możliwość powiększenia majątku, a czasem było ono potrzebne do sukcesji rodzinnych zasobów.

W tej samej epoce doszło jednak do odmiennego postrzegania dziecka jako istoty posiadającej swoje cechy i potrzeby. Dzięki takim myślicielom jak John Lock i Jean Jacques Rousseau rodzą się dwa nurty postrzegania dziecka. Lock widzi je jako czystą, nie zapisaną kartę, którą ma wypełnić zamierzona działalność edukacyjna i wychowawcza. Natomiast zdaniem Rousseau dziecko jest darem natury wyposażonym w cnoty, które winny być chronione przed szkodliwymi wpływami otoczenia, tak aby mogło ono zachować swą czystość, naturalną spontaniczność i siłę. W taki obraz dzieciństwa wpisuje się międzywojenna tzw. pedagogika serca oznaczająca dobre poznanie dziecka i bliski z nim kontakt. Jest to pedagogika Janusza Korczaka, która nadaje dziecku rangę podmiotu, osoby, partnera w dialogu z dorosłym. Dialog odbywa się na zasadzie wzajemnego szacunku i prawa do odmienności. Dorosły wsłuchuje się w dziecko i słucha go, przy czym wspomniana odmienność jest bogactwem każdej ze stron. Między dzieciństwem a dorosłością granice nie zacierają się, dorosły pełni tu rolę światłego przewodnika. Ta wielce humanistyczna perspektywa korczakowska różni się znacząco od postaw badaczy dzieciństwa z europejskich laboratoriów psychologicznych pracujących nad rozwojem dziecka, poszukujących wskaźników jego rozwoju intelektualnego, biologicznego i społecznego. Dzieciństwo jest tu przede wszystkim etapem życia, w którym wyodrębnia się, na podstawie obserwowanych cech rozwoju w jego fragmentach, cechy właściwe całego procesu rozwoju.

Pomijając tu zarówno kwestię obrazu dziecka tworzonego przez psychologów, jak i wizje kognitywnej psychologii rozwojowej, powiemy jeszcze, że przedstawiciele nauk społecznych przyjmowali odmienny punkt widzenia, określając dzieciństwo jako kategorię przede wszystkim społeczną i kulturową. W tej perspektywie rozumienie dzieciństwa oznacza poznanie dziecięcego świata doświadczeń. Jest to świat przeżywany w rodzinie, w domu, wśród rówieśników, w instytucjach społecznych itp. Szersze pojmowanie dzieciństwa to usytuowanie dziecka w społeczeństwie wraz z uznaniem jego statusu jako członka grupy społecznej.

Zaprezentowany tu pokrótce obraz dzieciństwa kultur europejskich wymaga jeszcze uzupełnienia. Lata sześćdziesiąte XX w. (okres podważania tradycyjnych wartości przez rewoltę młodzieżową na Zachodzie) podnoszą problem dziecka (również kobiet) w kategoriach przemocy, uprzedmiotowienia, zniewolenia i emancypacji mniejszości społecznych. Następuje ożywienie zainteresowań problemami dziecka i rozwój badań, szczególnie na obszarze niemieckojęzycznym i głównie w zakresie pedagogiki społecznej.

Wyraźne perspektywy badawcze zaistniały w latach siedemdziesiątych wraz z rozwojem studiów nad dzieciństwem w różnych kulturach (w Ameryce, ZSRR, Chinach, w ośmiu krajach Europy, Palestynie i Izraelu). Wówczas coraz wyraźniej zaznacza się uwzględnianie przestrzeni dzieciństwa, a więc uznanie czasu i przestrzeni w jego badaniu. Stosuje się badania typu makro i uznanie zdobywa (w prowadzonych analizach) system nisz ekologicznych Urie Bronfenbrennera[2].

W poznawaniu dziecka i w ogóle dzieciństwa w różnych kręgach kulturowych inspirujące okazały się badania etnograficzne, antropologiczne i etnometodologiczne. Przestrzenne uwarunkowania sytuacji dziecka służą rozpoznawaniu dzieciństwa danego kręgu kulturowego, cywilizacyjnego lub politycznego. Tak więc przestrzeń jest tu rozumiana jako obszar „zapisany” przez kulturę. Oznacza to zarazem metodę kulturowej penetracji dzieciństwa i jego socjalizacji. W polskiej literaturze ukazuje się w 1988 r. publikacja Marii Janion i jej współpracowników nosząca tytuł Dzieci[3].

Na współczesną koncepcję dziecka w kulturach świata istotny wpływ wywierają wartości i tradycje oraz sytuacja polityczno-ekonomiczna kraju. Jednakże dzieciństwo jest też indywidualnym losem, znajduje ono miejsce w literaturze faktu, w biografiach. W ten sposób zapisują się w badaniach nad dzieciństwem lata zniewolenia, głodu, deportacji, wojny, a także losy dzieci ulicy. Jeden z tych tematów przedstawia publikacja autorstwa pedagoga społecznego Wiesława Theissa opowiadająca o dziejach dzieci polskich repatriowanych w latach dwudziestych zeszłego wieku z Syberii i Mandżurii[4].

Na dzisiejszą sytuację dziecka poważny wpływ mają przemiany zachodzące w rodzinie i małżeństwie oraz praca zawodowa kobiet, nieobecność w domu matki, a także ojca, liczne rozwody, monorodzicielstwo, jedynactwo. To wszystko narzuca dziecku konieczność szybszego doroślenia, a związki dziecka z rodzicami zostają nadwerężone. Troska, zadbanie i miłość otaczające dziecko zajmują równoległe miejsce z jego osamotnieniem. Barbara Smolińska-Theiss mówi w swych pracach o zjawisku wywłaszczenia dzieci z tej przestrzeni ich życia, jaką było miejsce przy matce, zabawa na podwórku, dziś zamienionym na parking. Zaoferowano im własny pokój, telewizor, komputer oraz szereg instytucji wypełniających i organizujących czas i przestrzeń życiową dziecka.

Dziecko obszarów pozaeuropejskich stało się od końca XIX wieku przedmiotem uwagi różnych nauk zajmujących się życiem i człowiekiem. W tym procesie poznawczym wielką rolę pełniła biologia, medycyna, następnie psychologia, antropologia kultury, a także pedagogika[5]. W końcu lat dwudziestych XX wieku, na podstawie badań antropologicznych Bronisława Malinowskiego na temat funkcjonowania kultury ludzkiej, powstał jeden z pierwszych opisów dzieciństwa trobriandzkiego, przeżywanego w atmosferze swobody, dzieciństwa, w którym między „skromnością” a „nieskromnością” występuje zaledwie łagodna opozycja i gdzie dorośli sprzyjają zabawom nieletnich w uprawianie seksu[6].

Bronisław Malinowski w swym studium poświęconym seksualnemu życiu Trobriandczyków[7] kładzie nacisk na konieczność poznania pierwszego okresu dzieciństwa, gdyż sposób, w jaki dorośli organizują swoje życie wspólnotowe i życie swych dzieci, rzutuje na ich relacje miłosne i żadnego z tych dwóch aspektów życia nie można zrozumieć bez znajomości drugiego oraz bez relacji, jakie między nimi zachodzą. Relacje między zachowaniami dorosłych a statusem młodocianych, zachodzące w określonej grupie, a także stosunki panujące między tymi dwoma pokoleniami stanowią istotny element warunkujący zrozumienie danego społeczeństwa. Najprawdopodobniej charakteryzują one rodzący się funkcjonalizm, który zakłada, że każda czynność, zajęcie czy instytucja społeczna są funkcją innej czynności, zajęcia czy instytucji i określają jej funkcjonowanie.

Na marginesie zasadniczego tematu powiemy, że późniejsze próby Bronisława Malinowskiego, zmierzające do uogólnienia tej teorii w odniesieniu do większych, bardziej złożonych zbiorowości, zakończyły się fiaskiem – przynajmniej w tak globalnym wymiarze, jaki naukowiec ten zakładał. Jednakże etnologia wzbogaciła się o trwały kanon postępowania poznawczego, jakim jest konieczność empirycznej pracy terenowej w badaniach małych, lokalnych społeczności (w dawnych czasach odciętych od wpływów zewnętrznych), które tworzą własny, zamknięty system kultury. Na takim terenie łatwiej jest dostrzec i wyizolować, a także badać podstawowe założenia kultury.

Zainteresowania funkcjonalistów zachowaniami wieku młodzieńczego w egzotycznych obszarach kulturowych świata odnajdujemy u amerykańskich badaczy tej samej epoki, zaliczających się do twórców nurtu „Culture and personality”. Podstawową ideą tego nurtu stała się koncepcja, zgodnie z którą społeczeństwa kształtują lub uprzywilejowują pewne typy temperamentu i osobowości ludzkiej.

Ważną postacią zaangażowaną w tym nurcie, podejmującą temat metod wychowywania dzieci, analizującą zachowania młodzieży z kilku obszarów kulturowych, jest Margaret Mead, która w latach 1925–1975 prowadziła liczne badania terenowe. Rezultatem jej trzech wypraw naukowych do Oceanii są książki: Dojrzewanie na Samoa (badania z lat 1925–1926), Dorastanie na Nowej Gwinei (owoc wyprawy Margaret Mead w 1929 r. na wyspę Manus[8]) oraz Płeć i charakter w trzech społecznościach pierwotnych[9] (opis wyników badań prowadzonych w latach 1931–1933 wśród nowogwinejskich plemion Arapeshów, Mundugumorów i Tchambuli). W latach 1936–1938 Margaret Mead odbyła wyprawę na Bali. Autorka tych wszystkich badań wychodziła z założenia, że u ludów pierwotnych określone działania wychowawcze mają charakter naturalny, czyli nie są skażone wyznacznikami kultury typowymi dla społeczeństw Zachodu. Podobnie naturalne jest tu podejście do kwestii płci, a także obowiązującego w zasadzie od dzieciństwa podziału obowiązków, prac i zajęć na męskie i kobiece.

W Dojrzewaniu na Samoa Margaret Mead poszukuje przyczyn trudności wychowawczych, jakich przysparza tam młodzież. Zapytuje, czy wynikają one po prostu z okresu dojrzewania i są niezależne od położenia geograficznego danego obszaru i od stopnia jego rozwoju cywilizacyjnego, czy też zależą jednak od warunków środowiskowych, w jakich wzrasta na przykład młodzież amerykańska dojrzewająca w Ameryce?

W Dorastaniu na Nowej Gwinei autorka poszukuje między innymi odpowiedzi na pytanie, jaki związek zachodzi między charakterem dzieci Manus a sposobem, w jaki nauczyły się swojej kultury. Okazuje się, że związku takiego nie ma, gdyż działania wychowawcze u tego ludu mają miejsce sporadycznie i dorywczo, a mimo to każdy członek Manus zna dobrze tradycje swego ludu. W porównaniu z edukacją realizowaną w społeczeństwie amerykańskim istnieje tu zasadnicza różnica, głównie natury ilościowej. Natomiast jakość procesu wychowania, twierdzi Mead, jest podobna, gdyż w taki czy inny sposób wdraża się dziecko w określone zasady życia społecznego.

Studium trzecie Margaret Mead, Płeć i charakter w trzech społecznościach pierwotnych, przynosi informację, iż związek między płcią a osobowością może zachodzić w sposób naturalny, prawie biologicznie lub też może go kształtować kultura, tak jak to się odbywa w społeczeństwach wysoko cywilizowanych. „Dzicy” nie są dziećmi natury. Już od chwili swych narodzin stają się tworem kultury. Niemal truizmem jest powiedzenie, że każdy lud jest twórcą swojej kultury. Kultura ta jest zawsze odmienna od kultur innych i z tej racji zmaga się z własnymi problemami. W swym studium Margaret Mead prezentuje obrazy macierzyństwa i wychowania dzieci u Arapeshów i Mundugumorów. Niezwykle ciepłe i troskliwe wychowanie dziecka Arapeshów oraz sposoby jego socjalizacji decydują o przyszłej osobowości jednostki dorosłej. Jest to nie tylko kwestia naśladowania, lecz stosowanego w tej kulturze sposobu karmienia dziecka, kładzenia go spać, uczenia dyscypliny, pieszczot, karcenia i stosowania zachęty do działania, sposobu traktowania dzieci przez dorosłych i wielu innych czynników, które kształtują osobowość dziecka, a zarazem tworzą kontrasty płci.

Margaret Mead bada też kulturę edukacji Mundugumorów całkowicie przeciwstawną kulturze Arapeshów. U obu ludów występuje wyraźny kontrast w dziedzinie etyki i osobowości społecznej. Surowa męska osobowość społeczna Mundugumorów ignorująca płeć jako podstawę różnic osobowościowych jest zdumiewająco różna i przeciwstawna do osobowości kobiecej i macierzyńskiej Arapeshów. Margaret Mead odnosi się do Mundugumorów niezwykle krytycznie jako do ludzi twardych, aroganckich i agresywnych, gardzących uboższymi mieszkańcami bagien, porywczych i krzywdzących innych. Opisuje też surowy charakter stosunku dorosłych do małych dzieci[10]. Twierdzi ona, że jest to jedyne znane jej społeczeństwo, w którym matka nie ucisza dziecka piersią i nie przytula, by zasnęło[11].

Zasadniczy jednak problem badawczy omawianych tu pozycji literatury przedmiotu dotyczy kultury, w której edukacja młodych wskazuje na dążenia ku pewnym ideałom. Inaczej mówiąc, proces edukacyjny realizowany przez grupę eksponuje preferowane przez nią cechy. I tak, w swoim dziele poświęconym dzieciństwu na Nowej Gwinei[12], Margaret Mead wskazuje na znaczenie u Manus takich nauk, jak wpajanie dzieciom czystości i szybkiego opanowania przez nie wysokiego stopnia sprawności fizycznej, która stanowi o adaptacji do warunków życia na lagunie. Umieszczone wysoko na palach domy nie są bezpieczne dla małych dzieci. Skuteczność metod wychowawczych obserwowanych u Manus Margaret Mead porównuje z edukacją młodego pokolenia we własnym kraju, w społeczeństwie amerykańskim, którego pedagogikę poddaje ostrej krytyce jako nieudolną i nie odpowiadającą celom i oczekiwaniom społecznym. Temat, jakim są konsekwencje różnic edukacyjnych istniejących w tych dwóch obszarach świata, rozwija później w publikacji: Le fossé des générations wydanej w 1971 roku w Paryżu.

Odnotujmy tylko, że niektórzy badacze lat trzydziestych XX wieku, jak na przykład Jean Piaget i Lucien Lévi-Bruhl, zajmowali się problemem mentalności (mechanizmów mentalności) jednostki pochodzącej ze społeczeństwa przedindustrialnego i egzotycznego, dziecka kultury – jak twierdzono – prymitywnej.

Dziecko a społeczeństwo to temat rozważań Abrama Kardinera, autora L’individu dans la société, książki wydanej w 1939 i w 1969 roku[13]. Badacz ten wyróżnia w każdym społeczeństwie o wspólnej kulturze istnienie tak zwanej „osobowości podstawowej” jako bazy (lub podstawy) tworzącej się pełnej osobowości jednostki ludzkiej. Zwraca też uwagę na konieczność zgłębienia podczas badań istoty funkcjonowania „instytucji pierwotnych” oraz pochodnych od nich „instytucji wtórnych”, co w rezultacie sprowadza się do związków zachodzących między naciskami społecznymi a integracją jednostki. Warto przy tym wyjaśnić, iż uczony ten przez „instytucje pierwotne” rozumie praktyki socjalizacji dzieci (na przykład kształtowanie podległości lub autonomii dziecka, sposoby karmienia piersią, działania opiekuńcze i postawy rodziców względem płci dziecka), które determinują zasadnicze cechy psychiczne poddanych ich działaniom jednostek ludzkich, a tym samym tworzą „osobowość podstawową” stanowiącą o psychologicznej odrębności każdej z kultur. Natomiast przez „instytucje wtórne” Abram Kardiner rozumie na przykład religie, ideologie, sposoby myślenia, obrzędowość, które są wytworem „osobowości podstawowej”. Powiemy więc, iż uczony zwraca uwagę na niezwykłą rolę „instytucji pierwotnej”, która tworzy cały zespół oddziaływań środowiska społecznego na jednostkę ludzką, co w badaniach nad edukacją małego dzieciństwa i nad osobowością odgrywa kolosalną rolę. Dzisiaj wiele z prowadzonych przez Kardinera analiz, relacji poszczególnych, obserwowanych przez niego faktów znajduje w antropologii dzieciństwa (także w psychologii) duże uznanie.

Do badań Abrama Kardinera nawiązują badania Johna M.W. Whitinga i Irvina L. Childa[14], którzy usiłują przeprowadzić korelacje między praktykami wychowawczymi stosowanymi wobec dzieci a zachowaniami dorosłych wobec choroby. Uczeni dokonują konfrontacji praktyk stosowanych w afrykańskich społeczeństwach, takich jak Tiv, Masajowie, Azande, Venda, Thonga, Lamba, Czaga i Dahomejczycy, oraz praktyk ludów Oceanii lub też praktyk północnoamerykańskich. Jest to literatura prezentująca wyniki badań z lat 1905–1939 prowadzonych przez wielu naukowców. Jej podstawowe tematy to: karmienie dziecka piersią, odstawienie dziecka od piersi, czystość analna, agresja, seksualność dzieci, podległość lub niezależność. W ślad za publikacją Child Training and Personality ukazuje się pod redakcją B.B. Whitinga sześć monografii na temat dziecka. Ich autorami są różni antropolodzy, którzy przyjęli określony plan opisu badanych przez siebie społeczeństw. Jest to więc opis społeczeństwa z punktu widzenia jego systemu ekonomicznego, politycznego, społecznego i religijnego. Druga część opisu uwzględnia takie tematy jak: ciąża, poród, różne etapy dzieciństwa. Znajdziemy tu także opis rzadko podnoszonych przez badaczy zagadnień związanych ze sferą uczuć, takich jak stosunek dziecka do faktu narodzin młodszego rodzeństwa czy też reakcje starszych na przejawy złości dziecięcej[15]. Jedna z monografii autorstwa Roberta Alana Lévina dotyczy ludu Gussi z Kenii.

Wspomniane powyżej prace badawcze odnoszą się przede wszystkim do problemu kształtowania osobowości dziecka w zależności od typu edukacji, która może mieć „łagodny” lub „surowy” charakter.

Przeciwieństwem prac typu jakościowego jest publikacja, która ukazała się w 1964 roku (redakcja Leigh Mintum i William W. Lambert) o technikach edukacyjnych stosowanych przez matki „sześciu kultur”[16]. Publikacja ta prezentuje wyniki badań ilościowych. Narzędziem badawczym jest tu kwestionariusz przeprowadzony wśród matek, których praktyki opiekuńczo-wychowawcze zostały opisane w sześciu monografiach (Whiting 1953). Metoda statystyczna zastosowana przy opracowywaniu wyników badań budzi jednak wśród antropologów wiele wątpliwości.

W latach sześćdziesiątych zaliczanych do okresu mody na matematyzację badań, ukazuje się też praca H. Barrego i jego współpracowników, którzy należą do szkoły George’a Murdocka. W 1969 roku dokonują oni selekcji bibliograficznej George’a Murdocka i Leslie A. Whita na temat 186 społeczeństw. W selekcji tej znalazły miejsce nowe tytuły następnego dziesięciolecia. Jest to imponujący spis danych o dziecku. Autorzy ci publikują w latach 1971–1977 w czasopiśmie „Ethnologie”, którego założycielem był Murdock, trzy artykuły. Pierwszy z 1971 r. dotyczy różnych aspektów pierwszej edukacji dziecka (kontakty dotykowe z matką, techniki noszenia niemowlęcia, bliskość cielesna z dorosłymi, reakcje na płacz itp.). Drugi artykuł, z 1976 roku, zajmuje się problemem systemów wartości społeczeństw, samodzielnością dzieci w wypełnianiu przez nie zadań, poczuciem obowiązkowości itp. Trzeci artykuł porusza kwestię tak zwanych „agentów” socjalizacji dzieci: dorosłych, grup rówieśniczych, ich metod wychowawczych, stosowanych kar i nagród. Są to jednak dane czerpane fragmentarycznie, pozbawione szerszego kontekstu, a więc niepełnowartościowe.

Niezależnie od angloamerykańskich badań podejmowanych w zakresie antropologii dzieciństwa, zaangażowanych w dziedzinę psychoanalizy, w psychologię i komparatystykę, a nieraz i w matematyzację danych – rozwijały się, szczególnie po II wojnie światowej, badania naukowców francuskich.

Afrykanistyczna etnologia francuska nie poświęcała początkowo zbyt wiele uwagi okresowi dzieciństwa, nie licząc publikacji z lat trzydziestych XX w. Marcela Maussa wydanych pod tytułem Manuel d’ethnographie[17]. Znajdują się tam krótkie informacje na temat narodzin dziecka, karmienia go piersią, opieki nad dzieckiem, takich technik edukacyjnych jak kołysanie, ćwiczenie wzroku i słuchu, deformacje, skaryfikacje, zabawy, udział w nich dorosłych, itp. Dopiero w trzecim tomie tego dzieła znalazło się kilka stron poświęconych edukacji, gdzie wspomina się także o roli dziecka w życiu gospodarczym Azji i Afryki. Znajdziemy tam stwierdzenie, że poprzez zabawę, naśladownictwo, potrzebę zajęcia się czymś użytecznym dzieci pełnią różne usługi. Małe dzieciństwo charakteryzuje się życiem dziecięcym i pewną przedwczesnością w służbie pracy, określaną jako eksploatacja ekonomiczna dziecięcej siły roboczej.

W latach pięćdziesiątych ukazuje się seria monografii ludów afrykańskich na temat różnych aspektów ich życia, począwszy od sytuacji geograficznej, a skończywszy na praktykach rytualnych. Niewiele miejsca poświęca się w nich cyklowi życia i organizacji społecznej. Nie uwzględniają one propozycji Abrama Kardinera, która dotyczy wnikania i analizowania podstawowych potrzeb małego dzieciństwa, takich jak działania opiekuńcze i nauki, z jakich dziecko korzysta. Opisane są natomiast elementy statusu prawnego dzieci, na przykład sierot u ludu Senufo, wspomina się także o diecie niemowląt, o momencie odstawienia dziecka od piersi, o inicjacji[18]. Poza takimi wzmiankami literatura czysto etnograficzna ogranicza się do rozproszonych uwag na temat małego dzieciństwa. Ten temat nie budził wówczas takich zainteresowań – informuje Suzanne Lallemand – jak na przykład historia ludu, system symboliki, sposób produkcji czy też wymiana gospodarcza itp[19]. Mimo to pewne oznaki zainteresowania pojawiły się w postaci analiz systemów religijnych, niektórych szczególnych rytuałów, zabaw i literatury ustnej. Takie tematy podejmuje Marcel Griaule i jego szkoła. Jeszcze w 1938 r. powstaje praca autorstwa tego uczonego nosząca tytuł Jeux dogon, wydana w Paryżu przez Instytut Etnologii[20]. Jej tematem są zabawki, tańce, różne przejawy dziecięcej działalności, rytuały itp. Śladem Griaule’a pójdą inni afrykaniści, którzy zainteresowali się tradycjami i twórczością ludyczną dzieci. Jednym z nich jest Paul Vidal, opracowuje on temat inicjacji gbaja[21], inni zaś zajmują się praktykami i wierzeniami otaczającymi poród, mitologiczną koncepcją noworodka itp. Narodziny dzieci uznawanych za szczególne, a więc bliźniąt, są tematem publikacji autorstwa na przykład Jean-Paula Lebeufa i A. Adlera.

Inna sfera zainteresowań etnologów odnosi się do badań nad systemami pokrewieństwa, stosunkami międzypokoleniowymi w rodzinie, relacją wnuk – dziadek, siostrzeniec – wuj ze strony matki, relacją istniejącą między noworodkiem a przodkiem po linii ojca lub matki, który nadaje dziecku tożsamość i otacza je mistyczną opieką. Przykładem, najbardziej aktualnym, jest artykuł Marguerite Dupire na temat nazewnictwa, reinkarnacji przodka w społeczności Sérer-Ndout w Senegalu[22]. Problemem towarzyszącym jest uspołecznienie dziecka poprzez nadanie mu imienia tymczasowego lub definitywnego, jednego lub kilku. Temat ten poruszają liczne prace, na przykład o ludzie Mosi (Mossi) z Burkina Faso i Banem z Kamerunu w książce Anne Retel-Laurentin i Stefana Horvatha[23].

Odnotujmy tu również, iż znacznie wcześniej, bo w 1920 r., powstało studium ludu Kongo (Bakongo), ówczesnej kolonii belgijskiej (Kongo Belgijskie), Josepha Van Winga S.J. Jednym z tematów studium jest system pokrewieństwa Bakongo. Autor rozpracowuje problem tworzenia się rodów, rodzin i relacje rodzinne u Kongo. Praca ta stanowi nieprzebrane bogactwo informacji na temat wielu aspektów historycznych, społecznych i ekonomicznych Kongo, między innymi podejmuje także temat imion własnych nadawanych dzieciom i ich społeczno-kulturowego znaczenia[24].

Lata sześćdziesiąte przyniosły nowe afrykanistyczne zainteresowanie dzieckiem. Badania podjęła grupa lekarzy z Dakaru pod kierunkiem dr Henri’ego Collomba ze Szpitala w Fann w Dakarze. W przeciwieństwie do amerykańskich antropologów, którzy uciekali się do psychoanalizy w celach badawczych, tym razem są to terapeuci, którzy poszukują informacji etnologicznych, pomocnych w leczeniu ich senegalskich pacjentów cierpiących na zaburzenia psychiczne. W jednej ze swych prac Henri Collomb i Serge Valantin mówią, iż w badaniach swych poszukują dróg, poprzez które afrykańska edukacja tradycyjna integruje jednostkę z jej grupą, a życie rodzinne wyrabia w jednostce podległość względem grupy zaś proces indywidualizacji traci swą siłę na rzecz służby grupie. Zaznaczają przy tym, że literatura na temat rodziny i dziecka w Afryce ogranicza się głównie do opisów monograficznych – zgodnie z metodą stosowaną przez etnologów. Natomiast powyższym problemem interesowało się niewielu psychiatrów i psychologów.

Grupa prowadziła badania metodą wywiadu indywidualnego lub kolektywnego również na temat innych problemów, jak na przykład władza, przestępczość młodzieży, ciąża i poród. Prowadzono też naturalną obserwację, co było zgodne z metodami stosowanymi przez psychologię i psychosocjologię.

Badacze grupy dakarskiej uważali, że zmiany społeczne i modernizacja wprowadziły poważne zakłócenia do tradycyjnej organizacji rodziny i modyfikują relacje dziecka z jego rodzinną grupą. Rodzina ogranicza się do grupy nuklearnej, a pojęcie wielu matek, jakie „posiada” dziecko, jak i rodziny rozszerzonej traci w wychowaniu dziecka na realności. Dziecko przestaje być dzieckiem całej grupy rodzinnej, staje się dzieckiem swych biologicznych rodziców, którzy pokładają w nim nadzieje na realizację nowych wartości i jako jedyni są za nie odpowiedzialni. Więzy szerokorodzinne ubożeją na rzecz rozwoju indywidualizmu jednostki. Nasuwa się więc szereg niepokojących pytań. Czy rodzice biologiczni są zdolni wywiązać się samodzielnie z zadań, jakie stawia przed nimi władza i miłość? Czy odcięci od rodziny rozszerzonej mogą poradzić sobie z własnymi problemami i niepokojem, jakie rodzi ich nowa rola? Jak te wszystkie transformacje przeżywa dziecko? Czy można przeciwdziałać patologii tych zmian? Trudno odpowiedzieć na te pytania. Można jedynie stwierdzić, że liczba dzieci niezaadaptowanych do takich sytuacji życiowych, liczba nieletnich zmagających się z wieloma problemami wzrasta nieustannie, szczególnie w miastach. Psychiatra, nie mogąc doradzić żadnej profilaktyki, czuje się bezradny. Trudno jest bowiem żyć na pograniczu dwóch kultur. Grupa dakarska twierdzi, że sprawą Afryki i Afrykanów jest znalezienie własnego sposobu na nowoczesność, która zakorzenia się w tradycyjnych wartościach i bogactwie ich własnej kultury[25].

Publikacje terapeutów dakarskich są zamieszczane głównie na łamach dwóch czasopism: „Psychopathologie africaine” ukazującego się od 1965 r. i „L’enfant dans le milieu tropical”. Jest to wynik współpracy interdyscyplinarnej takich specjalistów, jak psychiatrzy, psychoanalitycy, psycholodzy i etnolodzy, którzy są także autorami publikacji na temat podobnych badań prowadzonych przez nich w innych krajach afrykańskich.

Z prezentowanej dotychczas całości zainteresowań, badań i publikacji wyłaniają się – w bardzo ogólnym ujęciu – dwa kierunki badań nad dzieckiem afrykańskim[26]. Jeden z nich łączy badania kliniczne z badaniami nad wierzeniami i obrazem osoby, drugi koncentruje się na rozwoju młodej, zdrowej jednostki ludzkiej i na jej relacjach ze środowiskiem rodzinnym.

Pierwszy kierunek reprezentują badania i publikacje Andreasa Zempléni i Jacqueline Rabain-Zempléni na temat dziecka ludów Wolof i Lebu z Senegalu. Ukazują one specyficzną percepcję i lokalne interpretacje patologicznych zachowań młodzieńczych[27]. Podobnie w Edypie afrykańskim pióra M.C. i Edmonda Ortiguesów występuje powiązanie elementów kulturowych z leczeniem, jakie zastosowano wobec uczniów[28].

Można tu także wymienić Henri’ego Collomba, który przedstawia w jednej ze swoich publikacji badania, przeprowadzone metodą analizy indywidualnego przypadku, nad implikacjami istniejącego przekonania (często sygnalizowanego przez etnologów), zgodnie z którym kolejne zgony rodzeństwa są wędrówką przodka między światem żywych a światem zmarłych[29].

Drugi kierunek reprezentują badacze koncentrujący się w znacznym stopniu na zagadnieniu rozwoju psychomotorycznego niemowlęcia i małego zdrowego dziecka. Znanym badaczem rozwoju psychomotorycznego afrykańskiego niemowlęcia i małego dziecka, często cytowanym w literaturze przedmiotu, jest dr Marcelle Geber, która prowadziła w latach 1956–1972 badania w rejonach wiejskich Kampali (Uganda). Ich wyniki potwierdziły – jak uważa dr Geber – badania prowadzone przez nią w Afryce Zachodniej (Senegal, Wybrzeże Kości Słoniowej, Togo, Benin), oraz w Kongu Belgijskim, Burundi, Zambii i Afryce Południowej, a także w 1992 roku w Mozambiku. Marcelle Geber jest autorką wielu publikacji[30].

Wyniki licznych testów poświadczają, że dzieci afrykańskie wykazują podczas pierwszego roku życia szybszy rozwój zmysłowo-ruchowy niż ich rówieśnicy europejscy. Opóźnienie w rozwoju psychomotorycznym małych Afrykanów pojawia się między dwunastym a osiemnastym miesiącem życia. Na temat wyników tych badań wypowiada się wielu specjalistów, między innymi F. Moreigene, który pisze o opóźnieniu rozwoju dziecka Wolof środowiska dakarskiego do szóstego roku życia. Temat rozwoju psychomotorycznego dziecka afrykańskiego omawiają cytowani już tu Andreas Zempléni i Jacqueline Zempléni (dawniej Jacqueline Rabain)[31]. Wyniki wspomnianych tu badań bywają kontestowane przez psychologów, gdyż budzą szereg wątpliwości co do adekwatności zastosowanych pomiarowych narzędzi badawczych, tym bardziej iż niektóre z nich mogą być silnie „nasycone” europejskim czynnikiem kulturowym, a zatem – jak twierdzi Pierre R. Dasen – są przydatne tylko dla tej populacji, dla której je opracowano[32]. Pierre R. Dasen i jego współpracownicy podają w wątpliwość także warunki, w jakich przeprowadzano eksperyment i twierdzą, iż należałoby się upewnić, czy są one analogiczne z codziennymi warunkami, w jakich żyją badane dzieci. Są to ostrzeżenia, które jednak nie kwestionują wyników badań etnograficznych dotyczących inteligencji dziecka Fulanów[33].

Innym problemem często podejmowanym i cieszącym się zainteresowaniem terenowych badaczy są praktyki opiekuńcze afrykańskiej matki wobec jej dziecka i rola środowiska w jego rozwoju. Powstają liczne prace na temat bliskości kontaktu matki z dzieckiem, noszenia go przez matkę na plecach itp. Taki sposób noszenia dziecka budzi liczne kontrowersje jako czynnik wpływający dodatnio lub ujemnie na rozwój afrykańskiego dziecka. Porównuje się je przy tym do sytuacji małego dziecka europejskiego, najczęściej leżącego i osamotnionego. Ożywione dyskusje wywołuje także problem zwyczajowego w afrykańskich społeczeństwach nagłego odstawienia dziecka od piersi. Zdaniem niektórych badaczy sytuacja ta stwarza ryzyko późniejszych perturbacji psychicznych dziecka.

Kolejnym, wysuwanym przez wielu badaczy problemem jest materialne ubóstwo otoczenia, w jakim żyje afrykańskie dziecko, w tym brak lub znikoma rozmaitość przedmiotów ludycznych i edukacyjnych, które stymulowałyby jego rozwój. Na wątpliwości te odpowiada Jacqueline Rabain-Zempléni, posługując się wynikami swoich obserwacji prowadzonych wśród Wolofów. Twierdzi ona, że w momencie odstawienia dziecka od piersi następuje moment zmiany w relacjach dziecka z matką i z osobami dorosłymi na rzecz relacji zastępczych, braterskich[34]. Odnośnie do zabawek i gier służących rozrywce oraz nauce afrykańskiego dziecka stwierdza ona brak, a przynajmniej rzadkość występowania takich przedmiotów w otoczeniu małego Afrykanina. Jednakże zaznacza, iż w środowisku afrykańskim preferowane są kontakty międzyludzkie, do których przywiązuje się tu wielkie znaczenie i których nigdy dziecku nie brakuje[35].

Prace Jacqueline Rabain-Zempléni charakteryzują się precyzyjnym odtwarzaniem kodu kulturowego zawartego w zachowaniach Afrykanów, także dzieci przez nią opisywanych. W jej badaniach charakterystyczne jest to, że etnologia spotyka się tu z psychologią, a nawet z psychoanalizą.

Z dotychczasowego przeglądu badań wynika, iż badania psychologiczne zajmowały w nich znaczące miejsce. Nasuwa się tu jednak pewna refleksja związana z teoriami szwajcarskiego psychologa Jeana Piageta, który usiłował ustalić uniwersalność rozwoju poznania ludzkiego (proces gromadzenia wiedzy, przekształcania jej i operowania jej rejestrem, czyli tak zwana Sieć Operacyjna). Jednakże Margaret Mead podczas interdyscyplinarnych dyskusji naukowych przekonywała tego słynnego naukowca o niezaprzeczalnej roli kultury w rozwoju psychicznym dziecka. Zwolennicy tego stanowiska, jak Pierre R. Dasen i B. Inhelder, usiłowali w swych badaniach, które prowadzili na Wybrzeżu Kości Słoniowej, uwzględnić etnograficzne podłoże warunków społeczno-edukacyjnych młodego pokolenia[36]. Zresztą rosyjska szkoła reprezentowana przez Vygotsky’ego, podobnie jak wielu innych badaczy, interpretowała rozwój jako wymianę społeczną, przez którą dziecko przechodzi do wyższego etapu zdolności poznawczych w procesie interakcji z innymi i w kontekście określonej kultury. Perspektywa ta przyznaje de facto ważność tego, co wnosi do badań etnologia[37].

Niezwykłym i cennym źródłem informacji o dziecku afrykańskim są publikacje Pierre’a Erny’ego z końca lat sześćdziesiątych i z lat siedemdziesiątych. W bogatym dorobku tego francuskiego etnologa-pedagoga znajduje się szereg prac na temat miejsca dziecka w afrykańskich kulturach, etapów jego rozwoju, działań opiekuńczych i wychowawczych matki, edukacji tradycyjnej i roli środowiska rodzinnego oraz społecznego w życiu dziecka, a także na temat jego udziału w rytuałach. Autor nie pomija miejsca dziecka afrykańskiego w kulturowym systemie symboli ważnych w jego społeczeństwie, nie pomija też pedagogicznego aspektu dawnych kultur afrykańskich, który najczęściej stoi w sprzeczności z kulturą unowocześniających się społeczeństw współczesnej Afryki. Uwzględniając proces społecznych przemian, autor wskazuje na te tradycje, które już odeszły w przeszłość. Pierre Erny wykorzystuje swoje bogate doświadczenia wyniesione z wielu lat pracy nauczycielskiej w krajach afrykańskich. Jego powszechnie znane publikacje prezentują problem dziecka w myśli afrykańskiej, informują o okresie pierwszego dzieciństwa, o narodzinach i obrzędach z tym faktem związanych, co przedstawione jest na tle środowiska jego życia, które badacz uważa za podstawę poznania i wszelkich rozważań nad afrykańskim dzieckiem i jego kulturą urodzenia[38].

Do liczących się w literaturze psychologiczno-afrykanistycznej pozycji zalicza się praca pedagoga-psychologa belgijskiego Marie Thérèse Knapen, która podjęła, w ostatnich latach kolonialnych Konga, badania nad rozwojem osobowości dziecka z wioski Kimuenza, zamieszkałej przez grupę Bantandu, na terenie Dolnego Konga. W swych badaniach poszukiwała ona potwierdzenia tezy, że środowisko społeczno-ekonomiczne i kulturalne sprzyja bardziej jednemu typowi osobowości niż innemu (to, co Abram Kardiner nazywa „osobowością podstawową”, a inni psychologowie lub psychoanalitycy „charakterem społecznym”). Dokonuje się to poprzez wpływy różnych mechanizmów społecznego przekazu, w których zawarte są oczekiwania grupy. Wynika stąd wielka rola i znaczenie środowiska życia dziecka[39].

Nie wszyscy badacze i autorzy prac na temat afrykańskiego dziecka zostali tu wymienieni, chociażby A. Ombredane, autor wielu prac psychologicznych okresu kolonialnego, podobnie Louis V. Thomas, E. B. Castle i inni.

O afrykańskim dziecku i różnych problemach jego życia znajdujemy informacje także w pracach z lat sześćdziesiątych XX wieku. Był to okres wzmożonych zainteresowań promocją kobiety afrykańskiej, okres wielu haseł głoszących jej emancypację. W pracach tych mówi się o tradycyjnej roli kobiety afrykańskiej jako rodzicielki i jej roli gospodarczej oraz o niskiej pozycji kobiety w tradycyjnych układach społecznych. Wydana w 1960 r. publikacja zbiorowa kilku etnologów, pod redakcją Denise Paulme, Femmes d’Afrique noire zwróciła uwagę na nową rolę kobiet w tworzeniu obrazu społeczeństwa. Rola rodzicielki nie jest jedyną rolą kobiety, jej kształcenie się i zawodowa aktywność ma być siłą sprawczą postępu w Afryce. Nowe oblicze Afrykanki – jako pierwszego wychowawcy – ma określić nową jakość młodego pokolenia Afrykanów[40]. Inną pracą poświęconą afrykańskiej kobiecie i dziecku jest praca psychologa belgijskiego Roberta Maistriaux na temat tradycyjnej edukacji dzieci realizowanej przez katangijskie matki z Elisabethville[41].

W dzisiejszej afrykanistyce szczególnym zainteresowaniem cieszą się publikacje z zakresu antropologii kultury autorstwa Danielle Jonckers, zajmującej się badaniem społeczeństwa Minianka z Mali, w tym również aktywności religijnych dzieci minianka[42], oraz Doris Bonnet, która prowadziła w latach 1978 i 1980 badania terenowe wśród Mosi z Yatengi w Górnej Wolcie. Cennym owocem badań tej autorki jest praca Corps biologique. Corps social – Procréation et maladies de l’enfant en pays mossi, Burkina Faso, w której prezentuje ona koncepcję prokreacji, płodności, praktyk religijnych i rytuałów, w których udział dzieci jest niezwykle istotny. Druga jej praca to Notion de négligence sociale à propos de la malnutrition de l’enfant, a także wiele innych[43]. Wspomnieć tu też należy o znanym francuskim antropologu Suzanne Lallemand – specjalistce od małego dzieciństwa, autorce wielu publikacji opartych na badaniach prowadzonych wśród Mosi, jak na przykład La relation mère – enfant en milieu mossi traditionnel. Rapport de mission. Inne jej prace to Symbolisme des poupées et acceptation de la maternité chez les Mossi; Génitrices et éducatrices mossi oraz Le bébé – ancętre mossi. Système de signes[44].

Wymienić tu należy także Claude’a Rivière’a, autora badań problemu narodzin u plemienia Ewe i towarzyszących temu wydarzeniu rytuałów[45], poza tym Michèle Fellous, która interesowała się instancjami edukacyjnymi u Bambara, takimi jak rodzina, stowarzyszenia, inicjacja, praktyki rytualne. Stwierdza ona, że edukacja tradycyjna ma postać rozproszoną, nie jest zinstytucjonalizowana, nie prowadzą jej specjaliści – pedagodzy. Jej etap szczególny to przejście dziecka do grupy rówieśników, w której uczy się ono życia społecznego, współudziału w zabawach i innych zajęciach. Prace Michèle Fellous sytuują się w nurcie badań relacji dziecko – społeczeństwo. Przy czym społeczeństwo jest nosicielem wartości i wiedzy.

Innym socjoantropologiem podejmującym temat afrykańskiego dzieciństwa jest Charles Édouard de Suremain, który w jednej ze swoich ostatnich prac Dynamiques de l’alimentation et socialisation du jeune enfant à Brazzaville (Congo) przedstawia wyniki swych badań nad żywieniem małych dzieci w środowisku miejskim, jakim jest Brazzaville (stolica byłego Konga Francuskiego)[46].

Wszyscy omówieni tu, a także ci badacze, których nie wymieniliśmy, wzbogacają światową literaturę afrykanistyczną, pogłębiają także wiedzę afrykańską o kulturach ludów afrykańskich, czasem sąsiadów zamieszkujących odległe obszary kontynentu afrykańskiego.

Antropologia kultury przeszła długą drogę i ma w swym dorobku wiele badań podejmowanych na dalekich kontynentach. Opracowała wzorce studiów w terenie, stworzyła też nowe teorie wypierające tradycyjny ewolucjonizm. Wywarła wielki wpływ na upowszechnianie kulturowego relatywizmu oraz idei równouprawnienia kultur świata, zarówno w zakresie kultury edukacji młodych, jak i badań kultury w ogóle.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

PRZYPISY

Wprowadzenie

[1] Na ten temat: Barbara Smolińska-Theiss, Dzieciństwo w małym mieście, Warszawa 1993, s. 9–23; oraz, Dzieciństwo, zmieniająca się kategoria społeczna, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze”, 2002, nr 4, s. 3–8.

[2] Urie Bronfenbrenner, Dwa światy wychowania: USA i ZSRR, Warszawa 1988.

[3]Dzieci. Wybór, opracowanie i redakcja, Maria Janion, S. Chwin, Gdańsk 1991.

[4] Wiesław Theiss, Dzieci syberyjskie. Dzieje dzieci polskich repatriowanych z Syberii i Mandżurii w latach 1919–1923, Warszawa 1991.

[5] W niniejszym opracowaniu wykorzystano częściowo wskazówki bibliograficzne zawarte w pracy Suzanne Lallemand i Guy Le Moala, Le petit sujet, „Journal des Africanistes”, 1981, t. 51, 1–2, Paris.

[6] Bronisław Malinowski, Sex and Repression in Savage Society, Cleveland 1927.

[7] Bronisław Malinowski, La vie sexuelle des sauvages, Paris 1930, s. 20.

[8] Margaret Mead, Trzy studia. 1) Dojrzewanie na Samoa. 2) Dorastanie na Nowej Gwinei, Warszawa 1986.

[9] Margaret Mead, Trzy studia. Płeć i charakter w trzech społecznościach pierwotnych, Warszawa 1986.

[10] Margaret Mead, Du givre sur les ronces, Paris 1977.

[11] Margaret Mead, Trzy studia. Płeć i charakter..., s. 198 n.

[12] Margaret Mead, Une éducation en Nouvelle Guinée, Paris 1973 (pierwsze wydanie w 1930).

[13] Abram Kardiner, L’individu dans la société, Paris 1969.

[14] John M. W. Whiting, Irvin L. Child, Child Training and Personality, Cross-Cultural Study, Yale 1953.

[15] B. B. Whiting (red.), Six Cultures. Studies of Child Rearing, New York–London 1953.

[16] Leigh Mintum, William W. Lambert, Mothers of Six Cultures. Antecedents of Child Rearing, New York 1964.

[17] Marcel Mauss, Manuel d’ethnographie, Paris 1967.

[18] Por. Suzanne Lallemand, Un petit..., s. 11 n.

[19] Tamże, s. 12.

[20] Marcel Griaule, Jeux dogon, Institut d’Ethnologie, Paris 1938.

[21] Paul Vidal, Garçons et filles, le passage à l’âge d’homme chez les Gbaya Kara, „Recherches oubanguiennes”, nr 4, Nanterre 1976.

[22] Marguerite Dupire, Nomination, réincarnation et / ou ancętre tutélaire? Un mode de survie. L’exemple des Sérer Ndout (Sénégal), „L’Homme”, 1982, t. XXII, nr 1.

[23] Anne Retel-Laurentin, Stefan Horvath, Les noms de naissance / indicateurs de la situation familiale et sociale en Afrique Noire, Paris 1972.

[24] Joseph Van Wing SJ, Études Bakongo I. Histoire et Sociologie, Bruxelles 1921 oraz Études Bakongo II. Religion et Magie, Bruxelles 1938.

[25] Por. Henri Collomb, Serge Valantin (Dakar), Mères et familles multiples (Références africaines sénégalaises), „Revue de Neuropsychiatrie infantile”, 1972, 20 (1), s. 53–61.

[26] Suzanne Lallemand, Un petit..., s. 14.

[27] Andreas Zempléni, Jacqueline Rabain-Zempléni, L’enfant nit ku bon, un tableau psychopathologique traditionnel chez les Wolof et Lebou du Sénégal, „Psycho-pathologie africaine”, 1965, nr 1 i 3.

[28] M.C. i Edmond Ortigues, Oedipe Africain, Paris 1975.

[29] Henri Collomb, L’enfant qui part et revient ou la mort du même enfant, w: J. Anthony, C. Koupernik (red.), L’enfant dans la famille, Paris 1974. Podaję za Suzanne Lallemand, Un petit..., s. 14.

[30] Marcelle Geber, Développement psychomoteur de l’enfant africain, „Courrier CIE”, 1956, 6.

– Marcelle Geber, Développement des nouveau-nés africains, „Courrier CIE”, 1977, t. 27 oraz: „Revue internationale de pédiatrie”, 1978, t. 81.

– Marcelle Geber, Attitudes parentales en Afrique et plus spécialement en Ouganda en milieu rural et urbain, Dialog, 1975, 5.

[31] Andreas Zempléni, Jacqueline Zempléni, Milieu africain et développement, w: F. Duyckaert i inni, Milieu et développement, Paris 1972, s. 167.

[32] Pierre R. Dasen, Le développement psychomoteur du jeune enfant africain, „Archives de psychologie”, 1972, 164, s. 351.

[33] Pierre R. Dasen, B. Inhelder i inni, Naissance de l’intelligence chez l’enfant baulé de Côte d’Ivoire, Berne, Stuttgart, Vienne 1978.

[34] Jacqueline Rabain-Zempléni, L’aliment et stratégie de l’apprentissage de l’échange avec les frères chez l’enfant wolof, „Psychopathologie africaine”, 1968, t. IV, nr 2.

[35] Jacqueline Rabain-Zempléni, L’enfant du lignage. Du sevrage à la classe d’âge chez les Wolof du Sénégal, Paris 1979.

[36] Pierre R. Dasen, B. Inhelder i inni, Naissance de l’intelligence..., s. 322.

[37] Por. Suzanne Lallemand, Esquisse de la courte histoire de l’anthropologie de l’enfance ainsi que de certains de ses thèmes électifs, „Journal des Africanistes”, 2002, t. 72, 1, Paris.

[38] Pierre Erny, L’enfant dans la pensée traditionnelle de l’Afrique noire, Paris 1968; tenże, Les premiers pas dans la vie de l’enfant d’Afrique noire, Paris 1972; tenże, Naissance et première enfance, Paris 1972; tenże, L’enfant et son milieu en Afrique noire, Paris 1972.

[39] Marie Thérèse Knapen, L’enfant Mukongo. Orientations de Base du Système Éducatif et Développement de la Personnalité, Louvain – Paris 1962.

[40] Denise Paulme, Femmes d’Afrique noire, Paris 1960.

[41] Robert Maistriaux, La femme et le destin de l’Afrique. Les sources psychologiques de la mentalité dite „primitive”, Elisabethville 1964.

[42] Danielle Jonckers, Les enfants de Nya: les activités religieuses des jeunes garçons minyanka, „Journal des Africanistes”, 1988, t. 58 (2), Paris; tenże, Les faiseurs d’enfants. Réflexions sur le statut des femmes dans le système religieux minyanka, „Journal des Africanistes”, 1986, t. 56 (1), Paris; tenże, Petite enfance et religion w: Suzanne Lallemand, Odile Jounet i inni. (red), Grossesse et petite enfance en Afrique noire et à Madagascar, Paris 1991; tenże, Adoption et alliance chez les Minyanka – Bamana du Mali, „Droit et Cultures”, 1994, nr 27.

[43] Doris Bonnet, Corps biologique. Corps social. Procréation et maladies de l’enfant en pays mossi (Burkina Faso), Paris 1988. Inna znana praca tej autorki to: La notion de négligence sociale à propos de la malnutrition de l’enfant, „Sciences Sociales et Santé”, 1996, t. 14, nr 1.

[44] Suzanne Lallemand, La relation mère – enfant en milieu mossi traditionnel. Rapport de mission, „Documents voltaiques”, 1971, notes 8–5 (1); tenże, Symbolisme des poupées et acceptation de la maternité chez les Mossi, „Objets et Mondes”, Paris 1973, t. XIII; tenże, Génitrices et éducatrices mossi, „L’Homme”, Paris 1976, XVI-1; Une famille mossi, „Recherches voltaique”, Paris 1977, 17, Ougadougou; tenże, Le bébé – ancętre mossi. Système de signes, Paris 1978 i inne prace.

[45] Claude Rivière, La naissance chez les Évé du Togo, „Journal des Africanistes”, 1981, t. 51, 1–2, Paris.

[46] Michèle Fellous, Socialisation de l’enfant bambara, „Journal des Africanistes”, 1981, t. 51, 1–2, Paris; Charles Édouard de Suremain, Dynamiques de l’alimentation et socialisation du jeune enfant à Brazzaville, “Autrepart Variations”, Cahiers des Sciences humaines, Paris 2000, nr 15.

Wydawnictwo Akademickie

DIALOG

specjalizuje się w publikacji książek dotyczących języków, zwyczajów, wierzeń, kultur, religii, dziejówi współczesności świata Orientu.

Naszymi autorami są znani orientaliści polscyi zagraniczni, wybitni znawcy tematyki Wschodu.

Wydajemy także przekłady bogateji niezwykłej literatury pięknej krajów Orientu.

Redakcja: 00-112 Warszawa, ul. Bagno 3/219

tel.: +48 22 620 32 11, +48 22 654 01 49

e-mail: redakcja@wydawnictwodialog.pl

Biuro handlowe : 00-112 Warszawa, ul. Bagno 3/218

tel./faks: +48 22 620 87 03

e-mail: biurohandlowe@wydawnictwodialog.pl

www.wydawnictwodialog.pl

Serie Wydawnictwa Akademickiego DIALOG:

• Języki Orientalne

• Mądrość Orientu

• Języki Azji i Afryki

• Współczesna Afryka i Azja

• Literatury Orientalne

• Vicus. Studia Agraria

• Skarby Orientu

• Orientalia Polona

• Teatr Orientu

• Philologia Orientalis

• Życie po Japońsku

• Literatura Okresu Transformacji

• Sztuka Orientu

• Literatura Frankofońska

• Dzieje Orientu

• Być Kobietą

• Podróże−Kraje−Ludzie

• Temat Dnia

• Świat Orientu

• Wieczory z Nauką

• Historia/Polityka

• Życie Codzienne w...

Prowadzimy sprzedaż wysyłkową