Mur - Rafał Witek - ebook

Mur ebook

Rafał Witek

0,0
4,99 zł

lub
Opis

W powojennym Berlinie mieszkała mała dziewczynka o imieniu Lili, która uwielbiała skakać na skakance. Nie lubiła swojego miasta, ponieważ było duże i głośne, i nie miała w nim jeszcze znajomych. Jednak pewnego dnia wybrała się z rodzicami na spacer. Nadeszła noc, a tata zgubił drogę do domu. Lili z rodzicami długo błądziła po mieści, aż wszyscy natrafili na kolorowy i wysoki Mur... Mur, który był długi i dzielił całe miasto. Wiąże się z nim pewna smutna historia. Ale zaraz, zaraz, jej finał jest bardzo optymistyczny, a mała odważna Lili będzie w nim miała spory udział! Tak zaczęła się niesamowita opowieść, która w przystępny oraz ciekawy dla dziecka sposób tłumaczy zawiłą historię berlińskiego muru. Przekonaj się o tym razem ze swoim dzieckiem, w przyjemny sposób wspierając jego naukę czytania. Seria "Czytam sobie. Poziom II" została stworzona z myślą o najmłodszych czytelnikach, którzy mają już pierwszy poziom nauki za sobą. Proste, wciągające historie, wyraźne i duże literki, wprowadzą Twoje dziecko w świat niesamowitych wydarzeń i zachęcą do samodzielnego czytania. Drugi poziom edukacyjnej serii zawiera 800-900 słów w tekście, wykorzystując 23 podstawowe głoski oraz literkę "h". Na początku każdej książeczki dziecko znajdzie trzy pytania, na które może odpowiedzieć po jej przeczytaniu. W ten sposób ćwiczy ono pamięć, ale przede wszystkim umiejętność opowieści. Książeczka przeznaczona jest dla czytelników w wieku od 5 do 7 lat, a cała seria "Czytam sobie" powstała w oparciu o konsultacje z metodykami nauczania.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 6




OkładkaPo Przeczytaniu książkiMur

PO PRZECZYTANIU KSIĄŻKI:

Czy pamiętasz, jak długi był Mur Berliński? Sprawdź na stronie 22.

Przeczytaj tekst na stronie 28. Jak sądzisz, dlaczego Lili wpadła na taki pomysł?

Czy pamiętasz, kiedy dokładnie obalono Mur Berliński? Podaj datę.

su-kien-ki

Tamtego roku Lili miała 6 lat.

Lubiła kolorowe sukienki, jasne włosy zbierała w kucyk, i bez ustanku skakała na skakance.

Zwykle skakała sama, bo była nowa w okolicy.

– Berlin jest okropny – biadoliła. – Tylko auta, hałas i spaliny! A do tego wielopasmowe ulice i same obce osoby…

– Po co ta smutna mina? – Tata pogłaskał włosy Lili. – Berlin to ogromne miasto. Na pewno ma wiele atrakcji…

po-głas-kał

– Mam pomysł! – dodała mama. – Wkładajmy buty! Pora na spacer. Podobno całkiem blisko jest plac zabaw!

– Hura! – Lili w mig była gotowa. – Odkrywcy Berlina gotowi do akcji! Kurs: karuzela!

ka-ru-ze-la

To był długi spacer.

Lili, mama i tata odkryli plac zabaw, park, ZOO, a nawet kiosk z lodami.

Dodatkowo Lili dostała balon, mama – kubek kawy, a tata – nowy numer gazety „Bild”.

ba-lon
stra-pio-ny

Gdy wracali do domu, zapadał zmrok.

W tym zmroku pomylili kierunki, bo tata zostawił w domu plan miasta.

– Jestem gapa! – wydukał strapiony.

Lawirowali obcymi ulicami i alejami, mijali place i skwery

i nagle…

…natrafili na betonowy mur.

Ten mur wyrastał z ulicy.

Tak po prostu!

Był wysoki, solidny i pomazany kolorowymi napisami.

Biegł w lewo i w prawo, po horyzont.

po-ma-za-ny

– Zawracamy! – zawyrokował tata. – Zła droga!

Lili zatkało.

– Co to za mur? – zapytała. – To dekoracja do filmu?

Plac budowy? Wygłup?

za-py-ta-ła

– Ten mur jest tu od dawna – odparła mama. – Budowano go wiele lat.

– Ale po co? – dopytywała Lili. – I kto go zbudował? Na pewno wariat!

do-py-ty-wa-ła