Możesz na mnie liczyć, Pikusiu - Neringa Vaitkutė - ebook + audiobook + książka

Możesz na mnie liczyć, Pikusiu ebook

Neringa Vaitkutė

0,0
39,00 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Zabawkowy pies Pikuś był najlepszym przyjacielem Gustė…

Każde dziecko wie, że przyjaciel to ktoś, z kim przeżywa się przygody – nieważne, czy jest żywy, czy pluszowy. Dorośli tego nie rozumieją. Mama Gustė też tego nie rozumiała i wyrzuciła Pikusia do śmieci. Nie miała pojęcia, co mała dziewczynka może zrobić, by odzyskać swoją ulubioną zabawkę.

 

Książka wydana w projekcie KSIĄŻKI NIOSĄCE NADZIEJĘ. Wydanie książki zostało dofinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach programu „Kreatywna Europa”.

Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

 

 

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 106

Rok wydania: 2024

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Ty­tuł ory­gi­nału:Ne­išdu­osiu ta­vęs
Text co­py­ri­ght © by Ne­ringa Va­it­kutė Il­lu­stra­tion and co­ver co­py­ri­ghts © Ma­rija Smir­no­va­itė © for the Po­lish edi­tion by Wy­daw­nic­two Wid­no­krąg, Pia­seczno 2024
© prze­kład: Agnieszka Sma­rzew­ska
Re­dak­torka pro­wa­dząca: Ka­ta­rzyna Wę­gie­rek
Re­dak­cja: Hanna Tru­bicka
Ko­rekta: Mag­da­lena Wój­cik
Skład i ła­ma­nie wer­sji pol­skiej: Pa­weł Unie­jew­ski
Ad­ap­ta­cja okładki: Pa­weł Unie­jew­ski
Opieka pro­duk­cyjna: Mul­ti­print Jo­anna Da­nie­luk
Sfi­nan­so­wane ze środ­ków UE. Wy­ra­żone po­glądy i opi­nie są je­dy­nie opi­niami au­tora lub au­to­rów i nie­ko­niecz­nie od­zwier­cie­dlają po­glądy i opi­nie Unii Eu­ro­pej­skiej lub Eu­ro­pej­skiej Agen­cji Wy­ko­naw­czej ds. Edu­ka­cji i Kul­tury (EACEA). Unia Eu­ro­pej­ska ani EACEA nie po­no­szą za nie od­po­wie­dzial­no­ści.
Do­fi­nan­so­wano ze środ­ków Mi­ni­stra Kul­tury i Dzie­dzic­twa Na­ro­do­wego po­cho­dzą­cych z Fun­du­szu Pro­mo­cji Kul­tury – pań­stwo­wego fun­du­szu ce­lo­wego.
Książka wy­dana w ra­mach pro­jektu „Książki nio­sące na­dzieję” Tłu­ma­cze­nie książki zo­stało do­fi­nan­so­wane przez Li­thu­anian Cul­ture In­sti­tute
Do­wiedz się wię­cej
Wy­da­nie I
ISBN 978-83-68060-10-2
Wszel­kie prawa za­strze­żone. Żadna część ni­niej­szej pu­bli­ka­cji nie może być re­pro­du­ko­wana w ja­kiej­kol­wiek for­mie i w ja­ki­kol­wiek spo­sób bez pi­sem­nej zgody wy­dawcy.
Wy­daw­nic­two WID­NO­KRĄGwww.wy­daw­nic­two-wid­no­krag.pl
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.

WPRO­WA­DZE­NIE

Nad­szedł dzień wy­pro­wadzki z ro­dzin­nego domu – po­czą­tek ży­cia na wła­sną rękę. W cza­sie pa­ko­wa­nia rze­czy na dnie szu­flady biurka zna­la­złam stary, wy­bla­kły ze­szyt. Był to se­kretny pa­mięt­nik, który pi­sa­łam w dzie­ciń­stwie i który kie­dyś dużo dla mnie zna­czył, ale póź­niej gdzieś prze­padł.

Tego dnia bar­dzo się spie­szy­łam i od rana by­łam smutna, tro­chę zde­ner­wo­wana. Ba­łam się, że nie zdążę spa­ko­wać wszyst­kich po­trzeb­nych rze­czy. Jed­nak gdy tylko otwo­rzy­łam pa­mięt­nik na pierw­szej stro­nie, zro­zu­mia­łam, że na dziś już wy­star­czy smutku i ner­wów.

Zo­sta­wi­łam po­otwie­rane kar­to­nowe pu­dła. Zo­sta­wi­łam kartki, które prze­ciąg roz­rzu­cił na pod­ło­dze. Zo­sta­wi­łam opu­sto­szałą szafę i wszyst­kie przed­mioty.

Zro­bi­łam so­bie mię­tową her­batę, usia­dłam w ogro­do­wej al­tance i roz­po­czę­łam lek­turę pa­mięt­nika, któ­rego strony usiane były ko­śla­wym pi­smem.

Niebo zdą­żyło już na­siąk­nąć bar­wami wie­czoru, przez cięż­kie ga­łę­zie ja­błoni prze­świ­ty­wał so­czy­sty, je­sienny za­chód słońca. Opa­dłe li­ście pach­niały słodko, na rę­ka­wie ko­szuli przy­sia­dła bie­dronka, ze wszyst­kich stron do­cho­dziło cy­ka­nie ko­ni­ków po­lnych... Po­woli ro­biło się ciemno, nie obyło się bez lampki i cie­płego koca.

A ja wciąż czy­ta­łam. Wspo­mnie­nia wi­ro­wały jak barwna ka­ru­zela, aż za­częło mi się krę­cić w gło­wie. Jaka ja by­łam dziwna. Jaka śmieszna!

Jak do­brze wtedy wie­dzia­łam, co na­prawdę jest w ży­ciu ważne. Naj­waż­niej­sze na świe­cie.

Gdy w końcu prze­wró­ci­łam ostat­nią po­dartą stronę, przy­ozdo­bioną błysz­czą­cymi na­klej­kami w kształ­cie kwiat­ków, po nie­bie prze­mknęła spa­da­jąca gwiazda.

Nim jej złoty ogon znik­nął, zdą­ży­łam wy­po­wie­dzieć ży­cze­nie: że­bym ni­gdy nie za­po­mniała ci­chego dźwięku ma­łego, brą­zo­wego dzwo­neczka. NI­GDY.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki