3,99 zł
Opowiadanie o chłopcu Stanisławie, któremu ojciec przywozi z zagranicznej podróży cenny, przepiękny zegarek. Chłopiec jest zachwycony podarunkiem, ale ze względu na młody wiek nie dostaje go na własność, może cieszyć się jego widokiem jedynie w niedzielę. Pewnego razu ojciec znika z domu, a zegarek trafia w zastaw. Ogromna tęsknota za podarunkiem odwraca uwagę chłopca od dramatu, który rozgrywa się w jego rodzinie.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 18
Maria Konopnicka
Saga
Mój zegarek
Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Zdjęcie na okładce: Shutterstock
Copyright © 1904, 2021 SAGA Egmont
Wszystkie prawa zastrzeżone
ISBN: 9788728055519
1. Wydanie w formie e-booka
Format: EPUB 3.0
www.sagaegmont.com
Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 13,4 miliona euro.
MÓJ ZEGAREK
Nic i nigdy nie przedstawiało mi się w życiu pod aspektem tak doskonale niedościgłego ideału, jak ten mój zegarek.
Pamiętam tę chwilę tak żywo, że coś z jej drżenia dziś jeszcze wzrusza mi serce. Była poprostu przejmująca.
Ojciec powrócił z Paryża, po dość długiej niebytności w domu. Był jakiś inny. Strojny, lekki, wesoły, roztrzepany prawie, bródkę miał przyciętą w klin, gwizdał, podśpiewywał, wykręcał się na pięcie, klepał nas po ramieniu z miną koleżeńską i nader zabawnem mrugnięciem; na matkę wołał »Ma biche«, zamiast jak zazwyczaj: Basiu, poczem jednak zaraz uderzał się dłonią w usta i spuściwszy oczy, komicznie podkręcał wąsa. Wydawał się też znacznie młodszy, szczuplejszy, przystępniejszy jakby.
Właściwie, ostatnie to spostrzeżenie uczynił nasz Medor, który odrazu, po trzaśnięciu w palce, jakiem go ojciec przywołał, poznał owe paryskie przemiany, i natychmiast puściwszy się w szalony piruet, zaczął się kręcić do zawrotu głowy, poczem skoczył ojcu wprost na piersi, czego dawniej z powodu pewnej, dość znacznej wyniosłości jego żołądka, nigdy uczynić nie zdołał.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
