Józef Klebba. Działacz niepodległościowy z Kosakowa - Tadeusz Krzysztof - ebook

Józef Klebba. Działacz niepodległościowy z Kosakowa ebook

Tadeusz Krzysztof

0,0

Opis

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 

 

Książka dostępna w zasobach: 
Biblioteka Publiczna Gminy Kosakowo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi

Liczba stron: 76

Rok wydania: 2003

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



 

Tadeusz Krzysztof

 

JÓZEF KLEBBA

Działacz niepodległościowy

z Kosakowa

 

„...Bue i me Kaszebi jestesme Pueloce.

Me mowime puelski pocierz do naszeue Buega,

Żebe nas nie dosęgła żodna straszno trwuega... ”

 

(Józef Klebba)

 

Rewa 2003 - Wydawnictwo „Szkuta”

 

Korekta

mgr Wojciech Klimczyk

 

Redakcja

Tadeusz Krzysztof

 

Publikację wydano dzięki pomocy finansowej

Urzędu Gminy w Kosakowie

 

© Tadeusz Krzysztof

 

Wydawca

Wydawnictwo „Szkuta”

 

tel.: (058) 679-11-14

 

Skład i druk

„ELFAX”

tel.: (058) 665-02-42

 

ISBN 83-919253-1-5

 

Spis treści

 

WSTĘP

 

ZIEMIA KOSAKOWSKA

 

ŻYCIORYS NA NOWO PISANY

 

PUBLIKOWANE BIOGRAMY JÓZEFA KLEBBY

 

JÓZEF KLEBBA W CZASOPISMACH I PAMIĘTNIKU

 

ILUSTRACJE

 

BIBLIOGRAFIA DZIEŁ JÓZEFA KLEBBY

 

TWÓRCZOŚĆ JÓZEFA KLEBBY

WSTĘP

Józef Klebba kowal z Kosakowa był działaczem niepodległościowym, kulturalnym i społecznym. Jego dokonania w obronie polskości wybiegały daleko poza struktury lokalne. Działalność ta miała znaczenie dla całego Pomorza a nawet dla kraju.(wytyczanie granic Polski po I wojnie światowej). Również jego działalność kulturalna przez publikację swej twórczości w dodatkach literackich „Dziennika Gdańskiego” i „Gazety Kaszubskiej” miała szersze oddziaływanie. Praktyczną stroną związaną z działalnością kulturalną i narodową było „Muzeum Kaszubsko - Pomorskie” w Sopocie i „Towarzystwo Ludowe” w Gdyni.

W okresie największej wrogości Prusaków do narodu polskiego powstało w Sopocie „Muzeum Kaszubsko - Pomorskie”. Inicjatorem tego wspaniałego przedsięwzięcia był Aleksander Majkowski. Postanowienie o otwarciu placówki muzealnej „...zapadło podczas zjazdu Towarzystwa Młodokaszubów, który odbył się 20 - 21. VI. 1912 r. W gromadzeniu zbiorów zasłużył się wielce... i Józef Klebba.. .mieszkający w Kosakowie...”1

„...Dwaj z nich: Jan Radtke i Antoni Abraham, z pomocą Antoniego Miotka z Pucka i Józefa Klebby z Kosakowa, założyli Towarzystwo Ludowe...”2

Opracowanie o Józefie Klebbie oparłem o szerokie tło stosunków społeczno - politycznych panujących na przełomie XIX i XX wieku. Był to okres największego zagrożenia germanizacją ludu kaszubskiego. Z konieczności przybliżenia tego zagrożenia omawiam dość szeroko organizacje pruskie powołane do tego celu.

Sukcesy militarne w latach 1864 - 1871 doprowadziły do zjednoczenia państw i państewek niemieckich w jedną Rzeszę. Twórcą tego sukcesu był Prusak Otto von Bismarck. Zaraz też Bismarck postanowił zgermanizować mniejszości narodowe zamieszkałe w Prusach. Zmobilizował dla tego celu duże środki materialne i administracyjne. Najliczniejszą liczebnie mniejszością narodową byli Polacy i ich postanowiono w pierwszej kolejności wynarodowić przez pozbycie ich ziemi (podstawowe w tym czasie źródło utrzymania) i rozproszenie poprzez emigrację do Rzeszy. W tym celu utworzono w 1886 roku Komisję Kolonizacyjną, która miała wykupywać ziemię z rąk polskich i osadzać na niej kolonistów niemieckich. Do tej ustawy w roku 1904 dołączono nową (ustawy wyjątkowe) osadniczą, która zakazywała tworzenie nowych osad rolnych i budowy nowych domów na wsi. Ta walka zakończyła się niepowodzeniem. Ale nie zniechęciło to Prusaków. W 1908 roku wydają ustawę, która uprawnia do przymusowego wywłaszczania majątków ziemskich.3

W celach germanizacyjnych tworzono różne organizacje i akcje sprzyjające temu zamiarowi. Oto najważniejsze: - „Hakata” - niemiecka organizacja nacjonalistyczna „Ostmarkenverein” nazwa utworzona z pierwszych liter nazwisk jej założycieli: Hansemanna, Kennemanna i Tiedemanna. Powstała w Poznaniu w 1894 roku. Działalność swą prowadziła przez agitację antypolską, zwalczała język polski w szkołach, urzędach. W 1900 roku przybrała nazwę: „Niemiecki Związek Kresów Wschodnich”.4

- „Kulturkampf’ - walka o kulturę, prowadzona przez rząd kanclerza Otto von Bismarka, mająca na celu podporządkowanie opozycyjnego kościoła katolickiego i zaostrzenie polityki germanizacyjnej. Nasilenie akcji nastąpiło po 1878 roku.5

Te na szeroką skalę działania nie przyniosły spodziewanych efektów. Jednak w niektórych wypadkach poczyniły szkody w świadomości narodowej. I w takich to uwarunkowaniach politycznych Józef Klebba przeciwstawiał się germanizacji. W pracy tej omawiam też i innych ludzi, którzy tak jak i Klebba sprzeciwiali się wynaradawianiu rodzimej ludności. Mówię o ludziach kościoła katolickiego, którzy odegrali zasadniczą rolę w krzewieniu i podtrzymaniu polskości na Ziemi Kosakowskiej. Nie jest to typowa monografia ani typowy biogram. Jest to opracowanie omawiające życie i dokonania Józefa Klebby na szerokim tle warunków występujących na Pomorzu i Ziemi Kosakowskiej. Praca ta powstawała przez wiele lat, a jedynym jej celem było pogłębienie znanych faktów i odkrycie nowych. Powstawała z rozmów z ludźmi, którzy osobiście znali Józefa Klebbę, bądź byli świadkami wydarzeń związanych z tą osobą. Przeanalizowałem mało znane materiały pisane i wszystkie dostępne biogramy, które w dalszej części opracowania szeroko cytuję i omawiam. Te dokonania pozwolą prześledzić to bardzo ciekawe życie człowieka stąd, człowieka, który tak wiele dokonał i jednocześnie zweryfikować pewne fakty i daty. Zebrane dane z biogramów i cała twórczość Józefa Klebby w jednym miejscu pozwolą poznać całe bogactwo duchowe tego niepospolitego człowieka. W pracy tej wykorzystałem cenne rady i wskazówki redaktora Stanisława Janke, któremu tą drogą składam podziękowanie. Dziękuję mgr Wojciechowi Klimczykowi za trud poprawienia tego opracowania pod względem gramatycznym i stylistycznym. Dziękuję też wszystkim nie wymienionym z nazwiska, którzy wyrazili zgodę na korzystanie z archiwów rodzinnych i dzielili się swą wiedzą o Józefie Klebbie w bezpośrednich rozmowach.

ZIEMIA KOSAKOWSKA

Gmina Kosakowo o powierzchni 50 km2 położona jest na Kępie Oksywskiej i częściowo w Pradolinie Kaszubskiej w regionie fizyczno - geograficznym zwanym Pobrzeże Kaszubskie (mezoregion). Cechą ukształtowania powierzchni gminy są młode formy polodowcowe (lodowiec, wody odpływowe i abrazja morska) w postaci wysoczyzny moreny dennej i pradoliny. Lodowiec skandynawski wycofując się na północ około 13 tys. lat temu pozostawił wysoczyznę moreny płaskiej jaką jest Kępa Oksywska. Zbudowana jest z glin i piasków gliniastych. Pozostawił też Pradolinę Kaszubską związaną z postojem lądolodu i wodami roztopowymi jak i rzecznymi. Pradolina zbudowana jest z ziem torfowych. Duży wpływ na ukształtowanie się powierzchni miała i ma abrazja morska, która w naszej gminie występuje w postaci klifu czynnego Babie Doły Mechelinki i akumulacji morskiej w postaci mierzeji w Rewie.6

Ten unikatowy cypel po kaszubsku zwany „Szperk” jest jedynym tego rodzaju na polskim wybrzeżu. Granica morska gminy wynosi około 8 km długości i obejmuje brzeg morski od Babich Dołów przez Mechelinki do Rewy. W większości są to piaszczyste plaże z największą w Polsce kolonią chronionego mikołajka nadmorskiego. W dalekiej przeszłości w okresie plemiennym ziemie te stanowiły zwartą całość czego dowodem jest nazwa „Terra Oxivia” - ziemia oksywska. Ziemia kosakowska tożsama z Kępą Oksywską od dawien dawna była gęsto zaludniona. Przed 1212 rokiem bezpośrednio podlegała lokalnemu ośrodkowi władzy w Oksywiu. Prawdopodobnie Słowianie przybyli na Pomorze w drugiej połowie VI w. n. e. i na początku VII w.7

W wiekach od VI do X powstają grody i opola czyli osady ufortyfikowane wałami ziemnymi. Na naszym terenie taki gród istniał w Oksywiu i podległe mu Opole w Dębogórzu.8

Na pisane karty historii tereny dzisiejszej gminy Kosakowa wchodzą w początkach XIII w. Wtedy to księżna Zwinisława nie wiadomego pochodzenia w latach 1212 - 1214 za zgodą małżonka księcia Mściwoja I przekazuje całą Kępę Oksywską zakonowi Norbertanek z Żukowa. Ich syn Świętopełk II w 1224 roku zmienia decyzję rodziców i północną część Kępy darowuje Cystersom z Oliwy. Zmiana ta powoduje kilkuwiekowy zatarg pomiędzy tymi zakonami. W dokumencie z 1224 roku po raz pierwszy wymienione są nazwy miejscowości z terenów gminy. Pojawia się nazwa Kosakowa - „Kossakowitz.”.9

Cystersi w Mostach organizują ośrodek administracyjno - gospodarczy „grangię” o dużym zasięgu terytorialnym od Rewy, Mechelinek przez Kosakowo, Dębogórze po Rumię włącznie.10 „Stronę gospodarczą podkreśla nazwa grangia. Są to wsie pod zarządem klasztorów i w przeciwieństwie do wsi chłopskich jako folwarki, z charakterystyczną tendencją do skomasowania pól, wsi. Rolę uprawia się nie indywidualnie, lecz zbiorowo pod kierownictwem włodarza. Skoncentrowane są mieszkania, a szczególnie zabudowania gospodarcze w jednej obszernej całości”. W Mostach Cystersi budują letnią rezydencję opata oraz kaplicę, która stała się przyczyną sporu pomiędzy zakonnikami a proboszczem (plebanem) w Oksywiu. Po pierwszym rozbiorze Polski następuje sekularyzacja dóbr klasztornych. Dobra klasztorne stają się królewszczyznami. Na bazie cysterskiej organizacji „grangii” władze pruskie powołują w Mostach „Domanenamt” - „Królewską Domenę Rentową” dołączając do niej Gdynię i Grabówek.11

W 1819 roku domenę przeniesiono do Sopotu. Na czele domeny stał intendent.12 Prawdopodobnie przed przeniesieniem urzędu do Sopotu powstał pałac w Mostach i to na bazie pomieszczeń dużo starszej letniej rezydencji opatów. Dużo starsza jest też aleja lipowa prowadząca do pałacu oraz okazały kasztanowiec. Od kiedy rozpoczęła się chrystianizacja tych ziem, nie wiemy. Znając dużą aktywność społeczno - gospodarczą ówczesnych mieszkańców (porty w Oksywiu i Mechelinkach - Mostach) należy przypuszczać, że co najmniej słyszeli lub nawet zetknęli się z nową wiarą dość wcześnie, bo przecież św. Wojciech w nieodległym Gdańsku „ochrzcił wielu”. Cała ziemia kosakowska należała do parafii w Oksywiu. Dopiero w 1915 roku powstała w Pierwoszynie kuracja z kuratusem Ks. Alojzym Kaszubowskim. W latach 1934 - 1935 oddano do użytku nowy kościół w Kosakowie. Częściowo uszkodzony w czasie działań wojennych został przez hitlerowców rozebrany a ks. Kaszubowski zamordowany w Piaśnicy. W 1939 roku Kępa Oksywska (teren gminy) była widownią wielu krwawych walk i jednym z najdłużej bronionych miejsc w Polsce. Na cmentarzu parafialnym w Kosakowie znajduje się kwatera 120 poległych polskich żołnierzy z tego okresu. Obok cmentarza pobudowano w 1945 roku barak, który do dzisiaj spełnia rolę kościoła. Na uwagę zasługuje znajdująca się w nim oryginalna „Droga Krzyżowa” z więźniami Stutthofu w tle. W Rewie od niepamiętnych czasów istniała handlowa żegluga morska. Drewniane, żaglowe statki o długości do 20 metrów pływały z wypełnionymi ładowniami po okolicznych akwenach. Transportowały ładunki drobnicowe i masowe: zaopatrzenie do okolicznych sklepów, torf, drewno, cegłę, piach, kamienie itp. Raz w roku na Matkę Boską Szkaplerzną (16 lipca) „szkuty”, bo tak były nazywane przez miejscową ludność, stawały się statkami pasażerskimi. Wtedy to do Rewy z całej okolicy podążali pątnicy i po zaokrętowaniu na szkuty płynęli morzem na odpust do Swarzewa do swej Matki Boskiej „Królowej Polskiego Morza”. Ziemię kosakowską od wieków zamieszkują rdzenni kaszubi „Belocy”. Z nich wywodzi się pierwszy polski wójt Gdyni Jan Radtke z Dębogórza i pierwszy burmistrz już miasta, Augustyn Krause z Pierwoszyna. Z Mechelinek pochodził Jan Leszczyński, wychowawca kadr morskich, żaglomistrz i bosman ze statków szkolnych „Lwów” i „Dar Pomorza”, słynny „Waju”. To o nim, pisarz marynista Karol Olgierd Borchardt w książce „Znaczy Kapitan” tak napisał: „...Podszedłem, by uścisnąć najtwardszą i najszlachetniejszą dłoń człowieka morza jaką znałem...” Pomiędzy Mechelinkami a Rewą znajduje się bardzo ciekawy obszar łąk porośniętych trzciną i szuwarami okresowo zalewanych wodą morską. Na tym terenie występuje wiele rzadkich ptaków jak czapla siwa czy bocian biały oraz wiele unikatowych gatunków roślin jak słonorośla, chroniony mikołajek nadmorski i wiele innych. Są to najcenniejsze tereny w Polsce pod względem przyrodniczym. We wsiach Mechelinki i Rewa znajdują się plażowe przystanie rybackie, z których jeszcze o zmroku z charakterystycznym „perkaniem” swych silników wypływają łodzie na swe morskie łowiska.

 

ŻYCIORYS NA NOWO PISANY

Józef Stefan Klebba urodził się 26 grudnia 1860 roku w Żelistrzewie na Ziemi Puckiej z ojca Józefa i matki Julianny z domu Abraham. Ochrzczony został dnia 30 grudnia 1860 w kościele parafialnym w Pucku. Rodzicami chrzestnymi byli: Antoni Klebba i Krystyna Klebba.13