Intrygujące tematy biblijne - Jacek Jakub Waszkowiak OFM - ebook

Intrygujące tematy biblijne ebook

Jacek Jakub Waszkowiak OFM

0,0

Opis

Oddajemy w ręce czytelników książkę o. Jacka Jakuba Waszkowiaka OFM pt. Intrygujące tematy biblijne, napisaną z myślą o odbiorcach nieposiadających specjalistycznego przygotowania biblijnego. Treść książki jest różnorodna, a wybór zagadnień podyktowany względami praktycznymi. Autor podejmuje tematy, które często bywają błędnie interpretowane lub są mało znane.

 

W siedemnastu rozdziałach czytelnik znajdzie odpowiedzi na wiele intrygujących pytań, takich jak: Czy według Pisma Świętego Bóg stosuje kary wobec człowieka? Czy Jezus miał rodzeństwo? Gdzie znajdowało się pretorium Piłata? Będzie mógł również zgłębić m.in. temat przemocy w Starym Testamencie, rozważać zagadnienie cierpienia Jezusa w Getsemani, poznać znaczenie upomnienia braterskiego oraz lepiej przyjrzeć się postaci św. Józefa.

Wspólnym mianownikiem wszystkich poruszonych zagadnień jest „wiedza, którą warto posiąść”.

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 152

Rok wydania: 2025

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Recenzent

dr Magdalena Jóźwiak

Redakcja i korekta

s. Maryla Koper CSL

Projekt okładki

Krystyna Dziadczyk

Fotografie na okładce

© Anna Fedorova, © ksena32 – stock.adobe.com,

na papirusie fragm. Listu do Galatów 1,10-22,

https://quod.lib.umich.edu/a/apis/x-3612/6238_159.tif,

University of Michigan Library

Skład i przygotowanie do druku

Krystyna Dziadczyk

© Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, Lublin 2025

ISBN 978-83-7548-484-7

Skład wersji elektronicznej

Krystyna Dziadczyk

Imprimatur

Za zgodą Kurii Metropolitalnej w Lublinie

z dnia 26 lutego 2025 r.

Nr 110/Gł/2025

bp prof. dr hab. Józef Wróbel, wikariusz generalny

dr Beata Boguszewska, notariusz

Wydawca

Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”

20-075 Lublin, ul. Ogrodowa 12

tel. 81 442 19 10, faks 81 442 19 16

e-mail: [email protected]; www.gaudium.pl

Przedmowa

W słowie „Od autora” czytamy, że ta książka „została napisana z myślą o odbiorcy niemającym przygotowania biblijnego”. To dobra – i oby skuteczna – zachęta do lektury, jednak pod warunkiem, że ten, kto po nią sięga, jest odpowiednio przygotowany do podjęcia wielkiej przygody duchowej, jaką stanowi sumienna refleksja nad Pismem Świętym i zawartym w nim orędziem zbawienia. Zza zasłony i przez pryzmat starożytnych realiów historycznych, religijnych, społecznych, kulturowych, ekonomicznych, politycznych, geograficznych, topograficznych i innych, obie części Pisma Świętego, czyli Stary i Nowy Testament, ukazują życiodajną obecność Boga w świecie i dziejach ludzkości, zwłaszcza Izraela jako ludu Jego wybrania.

Ojciec dr Jakub Waszkowiak OFM, adiunkt przy Katedrze Pięcioksięgu we Franciszkańskim Studium Biblijnym w Jerozolimie, umiejętnie podejmuje kilkanaście „intrygujących tematów biblijnych”. Zajmowano się nimi od dawna, ale nie brakuje przykładów, kiedy podawane rozwiązania nie zadowalały nawet tych, którzy je proponowali. Chociaż Autor deklaruje, że nie ma klucza, który łączy poruszone w tej książce tematy, a ich wspólną nicią jest „wiedza, którą warto posiąść”, to jednak prawdziwym i dobrze widocznym spoiwem całej refleksji jest coś jeszcze, a mianowicie budowanie i wzmacnianie wiary chrześcijańskiej. Ponieważ Pismo Święte powstało z wiary i dla wiary, na tym polega również największy pożytek ze starannej lektury tej książki.

Spektrum podjętych tematów jest bardzo szerokie: od tych, które przynależą do dziedziny hermeneutyki biblijnej, czyli sztuki interpretacji ksiąg świętych, po wybrane zagadnienia i problemy, które przewijają się nie tylko w kościołach i rodzinach, lecz także w debatach społecznych i politycznych. W kilku pierwszych rozdziałach Autor skupia się na kwestiach dotyczących Starego Testamentu, w pozostałych nawiązuje do Nowego. Ta szeroka panorama podkreśla jedność całego Pisma Świętego i jego chrystologiczny dynamizm, obecny – co ważne – też w Starym Testamencie. Wielką zaletą pogłębionej naukowo, a zarazem popularnie ujętej refleksji, jest jej zakorzenienie w realiach, dobrze znanych Autorowi, który jest licencjonowanym przewodnikiem po Ziemi Świętej.

Tekst Pisma Świętego jest jak zapis muzyczny: można go odtwarzać i przeżywać na wiele sposobów. Każdy, kto po nie sięga, otrzymuje tyle, na ile zasługuje, czyli na ile chce i potrafi się otworzyć. Jak słuch muzyczny pomaga docenić brzmienie i wartość muzyki i śpiewu, tak słuch wiary jest niezbędnym warunkiem poprawnego zrozumienia i przyjęcia Słowa Bożego. Książka o. Jakuba Waszkowiaka OFM wpisuje się w nurt, który wyznaczyli ojcowie Kościoła oraz wielcy znawcy i miłośnicy Pisma Świętego: „Karmię was tym, czym sam żyję”. To pozwala mieć nadzieję, że podjęte tematy biblijne okażą się zarówno intrygujące, jak i pogłębiające wiedzę i wiarę chrześcijańską.

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Honorowy Przewodniczący

Stowarzyszenia Biblistów Polskich

Od autora

„Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” – Ignoratio Scripturarum ignoratio Christi est. To powszechnie znane twierdzenie św. Hieronima jest jednym z powodów, dla których Kościół zachęca wiernych do poznawania Pisma Świętego, w dzisiejszym świecie dostępnego w licznych tłumaczeniach. Niestety, Słowo Boże, choć jest natchnione przez Boga, jako dzieło Bosko-ludzkie może być przez osoby niekompetentne źle interpretowane. Dlatego Kościół oferuje wierzącym komentarze do Pisma Świętego. Wiele z nich napisanych jest przez osoby, które przez lata starały się posiąść dogłębną znajomość języków biblijnych (hebrajskiego, aramejskiego, greckiego) oraz metod egzegetycznych, a także zdobyć wiedzę z zakresu historii, kultury, geografii i archeologii Bliskiego Wschodu. Wszystko po to, aby móc jak najlepiej poznać środowisko życiowe natchnionego autora (tak zwane Sitz im Leben). Tego bowiem rodzaju wiedza pozwala w konsekwencji właściwiej zrozumieć natchnioną myśl autora, który wyraził ją ludzkim językiem w konkretnych okolicznościach historyczno-geograficznych.

Niestety, dla wielu osób świeckich taka lektura jest zbyt trudna. Twierdzą, że komentarze są za obszerne i napisane językiem często niezrozumiałym dla nich, zbyt hermetycznym, w którym jest wiele skrótów myślowych albo zwrotów używanych wyłącznie lub głównie w dziedzinie biblistyki. Jak to żartobliwie stwierdziła pewna osoba, skrót LXX bardziej niż z Septuagintą kojarzy się jej z rozmiarem ubrania.

Mając to wszystko na uwadze, oddaję czytelnikowi do ręki lekturę, która została napisana z myślą o odbiorcy niemającym przygotowania biblijnego. Treść książki jest różnorodna i nie ma klucza, który by łączył poszczególne paragrafy. Wybór zagadnień był podyktowany względami praktycznymi. Zostały bowiem poruszone te tematy, które często są albo błędnie przedstawiane (na przykład czy Kościół odrzucił drugie przykazanie?), albo treści nie są powszechnie znane (cierpienia Jezusa w Getsemani). A zatem, jeśli chciałbym znaleźć jakąś wspólną nić łączącą przedstawione zagadnienia, to określiłbym ją jako „wiedza, którą warto posiąść”.

Rozdział I

Kto może wyjaśniać Pismo Święte?

Religia chrześcijańska to religia nie świętej księgi, lecz wiary w Boga (Ojca, Syna i Ducha Świętego). Najważniejsze w chrześcijaństwie jest osobiste doświadczenie Boga, a konkretnie – Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, gdyż tylko w taki sposób może zrodzić się prawdziwa wiara, która będzie wyrażała się zaufaniem Bogu. Biblia natomiast, jako najczystsze źródło poznania Jezusa Chrystusa, jest nieocenionym skarbem w procesie odkrywania Boga. Ostatnimi czasy coraz częściej słyszymy zachętę do lektury Pisma Świętego. Rodzi się jednak zasadne pytanie: czy ja na pewno potrafię je właściwie zrozumieć i zinterpretować? Część ludzi odpowie, że nie należy się niczego obawiać, ponieważ Duch Święty pomoże nam zrozumieć właściwy sens Słowa Bożego. Czy rzeczywiście tak jest? Czy faktycznie mogę czytać Pismo Święte, interpretując je tak, jak to w danym momencie wydaje mi się słuszne?

Aby odpowiedzieć na te pytania, sięgnijmy do Pisma Świętego, czy nie ma tam w tej kwestii jakichś wskazówek. W Drugim Liście św. Piotra czytamy:

„To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzie”(2 P 1,20-21)1.

Należy podkreślić, że list ten jest przez dzisiejszych badaczy uważany za najmłodszy ze wszystkich tekstów Nowego Testamentu. Został on napisany najprawdopodobniej na przełomie I i II w. po Chr.2 To dość istotne, ponieważ z dużym prawdopodobieństwem oznacza, że autor odnosi się do znanych mu osobiście przypadków samowolnej i błędnej interpretacji Słowa Bożego w pewnych kręgach pierwotnego chrześcijaństwa. Zacytowane zatem słowa są oczywistym sprzeciwem wobec tego rodzaju zachowań. Rodzi się przy tym pytanie: czy Bóg nie chce do nas wszystkich przemawiać przez Słowo natchnione? Odpowiedź jest prosta. Pismo Święte jest dla każdego, ale należy pamiętać, że zrodziło się ono w łonie Kościoła i tylko wraz ze wspólnotą Kościoła można w sposób właściwy interpretować Słowo Boże3. Dla wielu jednak stwierdzenie, że Pismo Święte należy interpretować wraz ze wspólnotą Kościoła, może nie być do końca zrozumiałe. Nie chodzi bowiem o to, że mamy je czytać w jakiejś grupie osób wierzących, aby dojść do właściwej interpretacji danej perykopy. O co zatem chodzi, kiedy mówimy, że Pismo Święte powinno być interpretowane wraz z Kościołem?

Kościół od samego początku był hierarchiczny (Piotr i Apostołowie, siedmiu diakonów). Tejże hierarchii została przekazana troska o właściwą interpretację Słowa Bożego. Na dowód tego wystarczy wspomnieć kontrowersje związane z nauczaniem św. Pawła, a mianowicie, czy poganie chcący zostać chrześcijanami muszą wpierw być obrzezani i zachowywać żydowskie święta. W związku z tym około 50 r. zostało zorganizowane spotkanie Piotra wraz z innymi Apostołami, Pawłem i Barnabą, które odbyło się w Jerozolimie (tak zwany Sobór Jerozolimski). Po debatach nad tą kwestią zostało wydane końcowe rozporządzenie, o którym czytamy w Dziejach Apostolskich:

„Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!” (Dz 15,28-29).

W przytoczonym fragmencie należy zwrócić szczególną uwagę na słowa: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my […]”. Od samego początku istnienia Kościoła chrześcijanie wierzyli obietnicy Jezusa, byli więc przekonani, że kiedy spotykają się św. Piotr z Apostołami i podejmują decyzje dotyczące wiary oraz moralności, towarzyszy im szczególna asystencja Ducha Świętego. A zatem kiedyś w sprawach wiary i moralności decydowali razem św. Piotr z Apostołami, a dzisiaj rolę tę odgrywa Nauczycielski Urząd Kościoła (papież z biskupami), który stoi na straży właściwej interpretacji Słowa Bożego4.

Interpretowanie Pisma Świętego samodzielnie, bez odpowiedniego przygotowania, jest dlatego niebezpieczne, że niewłaściwe rozumienie Słowa Bożego może ostatecznie doprowadzić człowieka do błędnych wyborów życiowych, słowem – złego życia. Nie wolno nam zapomnieć, że kiedy Jezus był kuszony na pustyni (Mt 4,1-11), diabeł cytował Pismo Święte i podawał jego błędną (wręcz przewrotną) interpretację. W pierwotnym Kościele dość często dochodziło do herezji, ponieważ wiele kwestii nie było jeszcze jasno określonych. Dla przykładu można by przywołać postać Ariusza, który odrzucał bóstwo Jezusa Chrystusa. W związku z tym w 325 r. zebrali się przedstawiciele poszczególnych Kościołów lokalnych (Sobór Nicejski)5, którzy odrzucili błędne nauczanie Ariusza i jednoznacznie stwierdzili, że Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. I w ten sam sposób Kościół przez wieki pochylał się nad treścią Pisma Świętego, by nadać mu właściwą interpretację. Należy jednak pamiętać, że Kościół wyjaśnia Słowo Boże, zachowując Tradycję apostolską, ponieważ nauczanie Kościoła jest oparte na dwóch źródłach Objawienia: Piśmie Świętym i Tradycji apostolskiej.

Można jednak spotkać się z zarzutem, że przecież sam Jezus miał bardzo krytyczne podejście do wszelkich tradycji: „I mówił do nich [Jezus]: «Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować»” (Mk 7,9; por. Mt 15,6; Mk 7,13). Otóż tradycja, do której odnosi się Jezus, nawiązuje do obyczajów i zachowań wynikających nie z treści Pisma Świętego, lecz z ludzkich przekonań. Nierzadko te obyczaje były sprzeczne z tym, czego nauczało Słowo Boże. Kiedy w Kościele używamy słowa „Tradycja”, mamy na myśli dziedzictwo pierwszych chrześcijan, począwszy od Apostołów. Określa się je jako pamięć czynów i słów Jezusa oraz Apostołów. Pamięć ta dotyczy wielu aspektów życia Kościoła, na przykład liturgii czy moralności. Dlatego Tradycja apostolska złączona z Pismem Świętym wzajemnie się uzupełniają i stanowią depozyt wiary Kościoła: „O Tymoteuszu, strzeż depozytu [wiary], unikając światowej, czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń fałszywej wiedzy, jaką niektórzy obiecując, odeszli od wiary” (1 Tm 6,20-21).

Konsekwencji samowolnej interpretacji Biblii doświadczają w dzisiejszych czasach między innymi protestanci. Marcin Luter (XVI w.), ojciec protestantyzmu, przyjął bowiem błędne założenie, że każdy może sam wyjaśniać Pismo Święte. Efektem tego jest istnienie obecnie tysięcy różnych wspólnot protestanckich (tak zwanych denominacji), które podzieliła między innymi odmienna interpretacja Słowa Bożego.

Ponadto autor Drugiego Listu św. Piotra naciska, aby osoby, które będą zajmowały się wyjaśnianiem Słowa Bożego, miały odpowiednie do tego przygotowanie, zarówno intelektualne, jak i duchowe:

„[…] cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat, Paweł, według danej mu mądrości napisał do was, jak też we wszystkich [innych] listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę” (2 P 3,15-16).

Także sam Jezus mówił, że osoby chcące nauczać innych najpierw powinny się do tego odpowiednio przygotować: „Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel” (Łk 6,40).

Autor Drugiego Listu św. Piotra wskazuje nie tylko na brak wykształcenia („niedouczeni”), lecz także na „małe utwierdzenie”; te cechy – zdaniem autora listu – nie pozwalają na właściwą interpretację Słowa Bożego. Użyte tutaj greckie słowo astēriktus oznacza człowieka, który jest niestały w myśleniu, co w tym kontekście oznaczałoby niestałość w odniesieniu do moralności i wiary chrześcijańskiej. Wiara w interpretacji Słowa Bożego ma kluczowe znaczenie, pierwszym bowiem autorem Pisma Świętego jest Bóg. A zatem tylko osoba, która ma z Nim żywy kontakt i jest pod Jego natchnieniem, będzie właściwie rozumiała przesłanie Pisma Świętego6.

Należy podkreślić, że wymogi autora wspomnianego listu dotyczące wykształcenia i wiary postawione tym, którzy chcą zajmować się interpretacją Słowa Bożego, nie zabraniają nikomu prywatnej lektury Biblii. Odnoszą się one bowiem nade wszystko do osób, które pragną zajmować się nauczaniem w Kościele. Osoby świeckie, które nie mają odpowiedniego przygotowania biblijnego, mogą i powinny czytać Pismo Święte, ale zawsze z wyjaśnieniem, jakie oferuje Kościół. Wydawcy dzisiejszych tłumaczeń Biblii przychodzą im z pomocą, ponieważ często u dołu strony pozostawiają w kilku zdaniach wyjaśnienie danego fragmentu. Dzięki temu czytelnik może zrozumieć główne przesłanie perykopy i następnie odnieść je do swojego życia.

Dla przykładu, w Ewangelii Łukasza jest podana przypowieść o nieuczciwym zarządcy. Człowiek, który ma być usunięty z urzędu, postanawia zmniejszyć dłużnikom należności, jakie oni zaciągnęli wobec jego pana: „«Ile jesteś winny mojemu panu?» Ten odpowiedział: «Sto beczek oliwy». Wtedy powiedział mu: «Weź swoje zobowiązanie, usiądź i napisz szybko: pięćdziesiąt»” (Łk 16,5b-6). Przypowieść kończy się konkluzją: „Pan pochwalił nieuczciwego zarządcę za jego rozsądek” (16,8a). Po przeczytaniu tego fragmentu można dojść do fatalnego wniosku, jakoby Pismo Święte sugerowało, że w obliczu różnych trudności niekiedy można być nieuczciwym – mamy przecież pochwałę nieuczciwego zarządcy. Warto zatem spojrzeć do komentarza i przeczytać, jak bibliści interpretują ten fragment. Oto komentarz, który znajdujemy w Biblii wydanej przez Edycję Świętego Pawła: „Opowiedziana przez Jezusa przypowieść w żadnym wypadku nie może być traktowana jako pochwała nieuczciwości lub krętactwa. Główne przesłanie przypowieści tkwi w tym, aby chrześcijanie żyjący w strukturach tego świata z taką zapobiegliwością i sprytem umieli zadbać o swoje życie wieczne, jak zadbał o swoją ziemską przyszłość nieuczciwy zarządca (Łk 12,56)”7.

W ostatnich latach można zaobserwować nasilające się zjawisko publicznego występowania interpretatorów Pisma Świętego, którzy nauczają bez żadnego przygotowania teologicznego czy biblijnego. Są to zazwyczaj osoby świeckie, które wykorzystując zdobycze dzisiejszej techniki, na popularnych serwisach społecznościowych, takich jak na przykład YouTube, TikTok czy Instagram, samowolnie nauczają Pisma Świętego i je interpretują. Ich nauki nie zostały przez nikogo autoryzowane. Są one pełne różnego rodzaju błędów. Świadczy to, że autorom tych nauk brak (niekiedy podstawowej) wiedzy biblijnej. Należy pamiętać, że w Kościele katolickim osobą nauczającą może być tylko ta, która od władz kościelnych właściwej lub macierzystej diecezjiotrzymała kanoniczną misję do nauczania (missio canonica)8. Oczywiście, publicznie można (nawet trzeba) dawać świadectwo wiary, gdyż zadaniem każdego chrześcijanina jest jej szerzenie. Jednakże wyjaśnianie i interpretowanie Pisma Świętego bez żadnego przygotowania jest postępowaniem, którego Kościół nigdy nie pochwalał. Osoby to czyniące przypominają ewangeliczne wilki w owczych skórach (Mt 7,15), które zwodzą wiernych na drogi nieprowadzące do Boga9.

1 Wszystkie cytaty z Pisma Świętego są zaczerpnięte z Biblii Tysiąclecia (2014). W niektórych przypadkach autor podaje dodatkowo własne tłumaczenie. Dotyczy to słów, które mają kluczowe znaczenie dla omawianego tekstu.

2 Por. P. Perkins, I e II Pietro. Giacomo e Giuda (Strumenti – Commentari 69), Torina: Claudiana 2015, 172.

3

Por. F. Mickiewicz, List św. Judy. Drugi List św. Piotra. Wstęp – przekład z oryginału – komentarz (NKB NT 18), Częstochowa: Edycja Świętego Pawła 2018, 200.

4

„Zadanie autentycznej interpretacji słowa Bożego, spisanego czy przekazanego przez Tradycję, powierzone zostało samemu tylko żywemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, który autorytatywnie działa w imieniu Jezusa Chrystusa, to znaczy biskupom w komunii z następcą Piotra, Biskupem Rzymu. Urząd ten Nauczycielski nie jest ponad słowem Bożym, lecz jemu służy, nauczając tylko tego, co zostało przekazane. Z rozkazu Bożego i przy pomocy Ducha Świętego słucha on pobożnie słowa Bożego, święcie go strzeże i wiernie wyjaśnia. I wszystko, co podaje do wierzenia jako objawione przez Boga, czerpie z tego jednego depozytu wiary. Pamiętając o słowach Chrystusa skierowanych do Apostołów: «Kto was słucha, Mnie słucha» (Łk 10,16), wierni z uległością przyjmują nauczanie i wskazania, które są im przekazywane w różnych formach przez ich pasterzy” (KKK 85-87).

5

W historii Kościoła odbyło się dwadzieścia jeden soborów – od Soboru Nicejskiego po Sobór Watykański II (1962–1965). Nie wszystkie one były zwoływane przez papieży. Na przykład Sobór Nicejski był zwołany przez cesarza Konstantyna Wielkiego, a papieża Sylwestra reprezentowali bp Hozjusz z Kordoby oraz księża Wit i Wincenty. Nie zmienia to faktu, że w kwestiach moralności i wiary decydowały władze kościelne, a nie cesarz. Zob. M. Banaszak, Historia Kościoła Katolickiego. Epoka starożytności 30 – 692, t. 1, Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego 1986, 97.

6

W 2 P 3,16 czytamy także, że osoby te dosłownie „torturują” (strebloō) Słowo Boże, interpretując je i dopatrując się w nim czegoś, czego tam wcale nie ma, albo nawet wyrażając myśli przeciwne tej, którą autor natchniony zawarł w Piśmie Świętym. Por. F. Gryglewicz, Listy Katolickie. Wstęp, przekład z oryginału, komentarz (PŚNT 11), Poznań: Pallottinum 1959, 307; K.H. Schelkle, Le Lettere di Pietro. La Lettera di Giuda (Commentario Teologico del Nuovo Testamento), Brescia: Paideia 1981, 371.

7

W komentarzach biblijnych znajdziemy więcej prób wyjaśnienia tego tekstu. Cytowany fragment ma posłużyć jedynie jako przykład.

8

Misja kanoniczna (łac. missio canonica) – uprawnienie wydane konkretnej osobie do udziału w nauczającym, uświęcającym i pasterskim zadaniu Kościoła.

9 Więcej na ten temat polecam: W. Chrostowski, „O sposobach czytania Pisma Świętego”, Przegląd Powszechny 103/3 (1986) 331-344; W. Chrostowski, Kamyk z procy Dawida. Jak czytać Pismo Święte. Z księdzem profesorem Waldemarem Chrostowskim rozmawia Tomasz Rowiński, Kraków: Wydawnictwo M 2018.

Rozdział II

Czy Żydzi są ojcami monoteizmu?

Rys. J. Waszkowiak

Nowe informacje, jakie otrzymujemy dzięki odkryciom archeologicznym, sprawiają, że nasze rozumienie samej religii wczesnego Izraela oraz wydarzeń opisanych w Piśmie Świętym powinno być poddane pewnym korektom. Zagadnienie dotyczące początków monoteizmu może nie jest najnowszym tematem, ale z pewnością jednym z ważniejszych. Właściwe bowiem rozumienie początków religii pozwala lepiej zrozumieć kolejne jej etapy i ewentualne wpływy innych religii na proces formowania się idei i kultu Boga.

Historia zbawienia zaczyna się od postaci Abrahama, którego Bóg powołał, aby wyruszył z miasta Ur w kierunku Kanaanu (Rdz 11,31; 12,1; 15,7). Nie był on monoteistą, ale osobą, której wyznanie można określić jako monolatrię10. Monoteizm różni się od monolatrii tym, że zakłada wiarę w jednego Boga, natomiast wyznawca monolatrii wierzy w istnienie wielu bogów, ale kult oddaje tylko jednemu, największemu bóstwu. Oddawanie czci innym bogom jest postrzegane jako grzech.

Od Abrahama aż do niewoli babilońskiej (597/586–539 przed Chr.) Żydzi wyznawali monolatrię11. Jest wiele fragmentów w Starym Testamencie potwierdzających wiarę narodu izraelskiego w istnienie różnych bóstw. Izraelici byli jednak również henoteistami, gdyż nie tylko wierzyli w istnienie bóstw, lecz także oddawali im cześć12. Na przykład wielu Hebrajczyków oddawało cześć Baalowi, bogowi burzy, który zapewniał urodzaj ziemi, za co byli upominani przez proroków: „Zwrócili się ku Baalom, stali się jak łuk zawodny” (Oz 7,16a; zob. także Sdz 3,7; 10,10; 2 Krl 17,16 itd.). Natomiast pierwsze teksty biblijne o charakterze wyraźnie monoteistycznym pochodzą dopiero z okresu niewoli babilońskiej:

„Wy jesteście moimi świadkami – wyrocznia Pana – i moimi sługami, których wybrałem, abyście mogli poznać i uwierzyć Mi oraz zrozumieć, że tylko Ja istnieję. Bóg nie był utworzony przede Mną ani po Mnie nie będzie. Ja, Pan, tylko Ja istnieję, a poza Mną nie ma żadnego zbawcy” (Iz 43,10-11; por. także 44,6-8).

To właśnie w czasie wygnania i rozłąki z ziemią ojczystą naród izraelski dojrzał i zrozumiał, że nie ma innych bogów oprócz jednego Boga Jahwe. A zatem monoteizm w narodzie izraelskim istnieje od VI w. przed Chr.13