Głos w sprawie Mszy św. trydenckiej - ks. Grzegorz Klaja - ebook
NOWOŚĆ

Głos w sprawie Mszy św. trydenckiej ebook

ks. Grzegorz Klaja

0,0

Opis

Ważny i odważny głos w obronie tradycyjnej liturgii rzymskiej w czasach narastających ograniczeń wobec Mszy św. trydenckiej. Ks. Grzegorz Klaja podejmuje kluczowe pytania o miejsce vetus ordo w Kościele, ciągłość Tradycji, roli sztuki sakralnej, sens reform liturgicznych oraz kryzys współczesnej liturgii. To książka łącząca rzetelną argumentację teologiczną, troskę o dziedzictwo Kościoła i apel o przywrócenie pokoju liturgicznego.

Obecnie kiedy w Kościele rozbrzmiewa wołanie o wzajemne wsłuchiwanie się, książka ta jest głosem w sprawie tak już nabrzmiałej i dla wielu bolesnej, jaką jest restrykcyjne traktowanie Mszy w starszej formie. „Synodalność, która zakłada realne sprawowanie kolegialności, wymaga (…) także uważnego słuchania oraz poważnego rozeznawania kwestii, które wypływają z ludu Bożego” – wskazywał papież Leon XIV.
Proszę o wysłuchanie tego głosu.

Wieńcząc niniejsze rozważania, pragnę wyrazić moją kapłańską prośbę. Pokornie prosimy Was Pasterze Kościoła – Ojcze Święty, czcigodni Kardynałowie i Biskupi – otwórzcie Wasze serca (2 Kor 6, 11–13) i uczyńcie wszystko, na co pozwala nasza wiara, aby tradycyjny ryt rzymski i my wierni, przywiązani do niego, nie byli wykluczani, lecz mieli trwałe i właściwe miejsce w Kościele.

Czy jest łatwo trwać przy Kościele, gdy zabroniony czy utrudniany jest udział we Mszy św. vetus ordo oraz innych sakramentach? Bardzo trudno. Wielu wiernych doświadcza cierpienia. Trwanie w Kościele wymaga wtedy heroizmu. Ale to właśnie ci wierni budują przyszłość. Idą i płaczą, niosąc ziarno na zasiew, na przyszłość Kościoła. Ci wierni są błogosławieni, to ich ofiara przyniesie plon obfity. W sytuacjach trudnych Mądrość Boża udziela łaski i światła, jak wytrwać i postępować. Natomiast gdy opuszczamy Kościół, by po swojemu wszystko zorganizować, następuje rozdarcie Ciała Kościoła, odrywamy cząstkę od Ciała, ostatecznie może okazać się, że jesteśmy już poza Ciałem Chrystusa. Przyjmujemy trudności wierząc, że Bóg wyprowadzi z nich wielkie dobro.

ks. Grzegorz Klaja – ksiądz diecezji Bielsko-Żywieckiej, doktor teologii (liturgika), Kraków PAT 2008; absolwent Podyplomowego studium muzeologicznego, Kraków UJ 2012; od 2010 celebruje Mszę św. w tradycyjnym rycie rzymskim, w 2010 roku zakładał pierwsze w diecezji w Bielsku-Białej duszpasterstwo wiernych przywiązanych do tradycyjnego rytu rzymskiego. Autor publikacji i artykułów, m.in.: „Sakralność świątyni chrześcijańskiej” (2008), „Msza św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego” (2020).

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 131

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Copyright © Wydawnictwo Dębogóra

& ks. Grzegorz Klaja, 2026

Redakcja i korekta: Roman Bąk

Projekt graficzny: Piotr Łysakowski

Skład: Piotr Białecki

ISBN 978-83-67316-97-2

Wydawnictwo Dębogóra

ul. Dąbrówki 7

62-006 Dębogóra

WWW.DEBOGORA.COM

Nie jesteście już obcymi

i przychodniami

(Ef 2,19)

Wprowadzenie

…Istnienie Kościoła zasadza się na właściwej celebracji liturgii i że Kościół znajduje się w niebezpieczeństwie, kiedy ów prymat Boga nie objawia się już w liturgii i w życiu: w tym tkwi właśnie najgłębsza przyczyna kryzysu dotykającego Kościół. Wszystko to skłoniło mnie do tym żarliwszego poświęcenia się tematowi liturgii, ponieważ wiedziałem, że prawdziwa odnowa liturgii jest podstawowym warunkiem odnowy Kościoła1. – BenedyktXVI.

Ta myśl Benedykta XVI wydaje się kluczową do zrozumienia i diagnozy obecnej trudnej sytuacji Kościoła oraz dla znalezienia wyjścia z doświadczanego kryzysu. Każdy kryzys jest czasem szczególnym, może prowadzić do całkowitego upadku, ale może stanowić wezwanie do przezwyciężenia go i dojrzalszego postrzegania i przeżywania rzeczywistości, w tym wypadku misterium Kościoła. Ważną rolę w tym względzie – choć nie spektakularną, ale raczej cichą – według papieża Benedykta XVI miał odegrać tradycyjny ryt rzymski. Stanowiąc korzenie i dziedzictwo Kościoła, miał on niejako strzec ducha i natury liturgii2. Niestety ta wizja – przynajmniej na ten moment – nie została zrozumiana, leczzarzucona.

Kiedy papież Benedykt XVI uroczyście stwierdza odnośnie tradycyjnej liturgii rzymskiej, iż to, co dawne było święte, nadal pozostaje święte i nie może być nagle zabronione i uważane za szkodliwe i powinno znaleźć właściwe miejsce w Kościele3, odwołując się przy nadaniu wolności temuż rytowi do szerokiej konsultacji z biskupami i powołując się na Ducha Świętego4, kolejny papież, Franciszek I, czyni dokładnie odwrotnie, nauczając, iż ta droga musi zostać zamknięta, że stanowi to uderzenie w Sobór Watykański II, wprost zabraniając celebracji sakramentów i surowo ograniczając możliwość samej Mszy. Z jednej strony padają argumenty o mocnym charakterze teologicznym, akcentujące trwałe i niezmienne walory obrządku, z drugiej bardziej w odniesieniu do człowieka, a właściwie do sposobu korzystania i traktowania tradycyjnej liturgii, (…) w słowach i postawach wielu osób coraz wyraźniej widać, że istnieje ścisły związek między wyborem celebracji według ksiąg liturgicznych sprzed Soboru Watykańskiego IIa odrzuceniem Kościoła i jego instytucji w imię tego, co uważają za «prawdziwy Kościół»5. Z jednej strony refleksja obejmuje teologię liturgii i jej ciągłość w dziejach Kościoła, a z drugiej spojrzenie koncentruje się na pojawiających się obecnie napięciach związanych ze starszą formą rytu rzymskiego.

Papież Benedykt XVI ogłaszał Summorum Pontificum, dając w imię wiarygodności i pojednania Kościoła z samym sobą oraz swoją przeszłością wolny dostęp do starszej formy obrządku rzymskiego, i nadając jej formułę extraordynarnej, czyli nadzwyczajnej, w ten sposób wskazał właściwe miejsce dla tegoż skarbuKościoła.

Wierni i księża, którzy ufnie i pewnie poszli za nauczaniem papieża Benedykta, zaczęli odkrywać i sycić się bogactwem wiary i Ducha Świętego zawartym w skarbcu tradycyjnej łacińskiej liturgii, nagle za kolejnego papieża, z dnia na dzień, dowiadują się, iż ten skarbiec musi zostać całkowicie zamknięty, a nawet podchodzenie do niego staje się podejrzane, a oni winni przeformatować swoją świadomość liturgiczną, ponieważ ich udział w tradycyjnej liturgii jest szkodliwy. Zostali pozostawieni sami sobie.

Kiedy nie mogli już uczestniczyć czy celebrować Mszy, kiedy nie pozwolono przyjmować sakramentów, wtedy wielu wiernych i księży przeżywało ogromne osobiste i tożsamościowe dramaty. Zabrakło zrozumienia, iż obrządek to nie szata, którą za każdym widzimisię można zmienić, lecz „język” i forma tożsamości i przekazu wiary.

Wobec antynomii decyzji papieskich rodzi się pytanie o wiarygodność Kościoła i zaufanie kierownictwu pasterzy. Przecież na duchowieństwie i wiernych nie powinno się „eksperymentować” danych wizji eklezjalnych. Zwyczaje liturgiczne są bowiem trwałym i ponadczasowym dziedzictwem i utrwaloną tradycją Kościoła i wiary.

Wybór papieża Leona XIV i nowy pontyfikat przyniósł ożywienie nadziei dla wiernych, dla których cenny stał się udział w tradycyjnym rycie rzymskim. Do papieża Leona skierowano wiele próśb o ponowne „uwolnienie” tradycyjnej Mszy6. Te oczekiwania są bardzo żywe. Sam papież przyznał, iż jest to temat, który trzeba podjąć7. Z apelem o obronę i znalezienie właściwego miejsca dla vetus ordo zwracali się również hierarchowie: kard. Sarah, kard. Müller czy kard. Burk. Ożywiona dyskusja pojawiła się w związku z Nadzwyczajnym Konsystorzem Kardynałów, który odbył się w Rzymie w dniach 7 i 8 stycznia 2026 roku. Jednym z tematów proponowanych przez papieża były kwestie liturgiczne. Kardynałowie wybrali inne zagadnienia do omówienia. Kardynał Arthur Roche, Prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego, przygotował dla Kolegium Kardynałów dokument uzasadniający restrykcje zawarte w Traditionis custodesi dalszego zakazu celebracji liturgii w starym rycie8. Są również inne głosy broniące decyzji papieża Franciszka I i restrykcji wobec starej Mszy, jak np. kard. Spenglera, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Brazylii9. Jesteśmy więc w środku burzliwej dyskusji dotyczącej przyszłości tradycyjnego rytu rzymskiego w Kościele. Przy czym dla wiernych związanych z tradycyjnym rytem nie są to abstrakcyjne rozważania, lecz walka o przetrwanie, o zachowanie własnej duchowej tożsamości. Mimo upływu przeszło czterech lat od publikacji Motu proprio Traditionis custodes nie można mówić o swoistym „oswojeniu się” wiernych przywiązanych do tradycyjnej formy rytu rzymskiego z aktualnym, trwającym od 16 lipca 2021 stanem10. To wciąż „żywa rana”. Natomiast dla Kościoła jest to debata o wizji przyszłości. Jest to dyskusja w istocie o jedności Kościoła nie tylko w perspektywie przestrzeni „tu i teraz”, lecz w perspektywie wieków, na osi czasu, w której to, co dawne było święte, nadal pozostaje święte. Jest to dyskusja o prawdzie liturgii, nie ograniczając jej do danej formy i obrządku, ale za którą idzie i dokona się prawdziwa odnowaKościoła.

Stąd ta publikacja. Jest ona głosem w toczącej się debacie w kwestii tradycyjnej liturgii. Nie jest to całościowe i wyczerpujące rozpatrzenie zagadnień. Podjęte jest w niej m.in. kluczowe i zdaje się decydujące zagadnienie dotyczące możliwości celebracji według starszej formy obrzędowej po Soborze Watykańskim II, a zwłaszcza po Konstytucji o liturgii (dalej KL) i reformie liturgicznej. Ujęte jest ono w perspektywie sposobu uczestnictwa wiernych w tej liturgii. Poruszone są również zagadnienia dotyczące zabytków sakralnych, których pełnia prawdy zrozumiana staje się w kluczu starej liturgii. Publikacja powstała nie jako zestawione teoretyczne zagadnienia i poszukiwanie odpowiedzi „przy biurku”, lecz analiza i werbalizowanie sytuacji liturgicznej w obszarze rytu rzymskiego, zwłaszcza po Traditionis custodes. Można powiedzieć, że inspiracją książki było „życie”. Zmienność formy i stylu poszczególnych tekstów wynika z okoliczności ich powstania. (Okoliczność publikacji podaję na rozpoczęcie każdego tekstu). Pierwotną formę tekstów zachowałem dla zachowania charakteru danego artykułu. Teksty powstawały w okresie od października 2021 roku (pierwszy tekst napisany wobec sytuacji liturgicznej po Traditionis custodes) aż do lipca 2025 roku (ostatni wygłoszony podczas Pielgrzymki Tradycji Łacińskiej do Gietrzwałdu wzywający do wierności Kościołowi). Wszystkie te teksty mają wspólny mianownik. Podejmują zagadnienie zdefiniowania właściwego miejsca i roli w Kościele dla starszej formy rytu rzymskiego w czasach po Soborze WatykańskimII.

Pierwszą książkę poświęconą tradycyjnemu rytowi rzymskiemu pt. Msza Święta w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (Bielsko-Biała 2020) napisałem w okresie Summorum Pontificum, określanym jako czas „pokoju liturgicznego”. Objaśniała ona i przybliżała celebrację Mszy według Missale Piusa V / Jana XXIII oraz motywy udziału w niej. Obecna publikacja, napisana w latach ograniczeń możliwości celebracji liturgii według dawnych ksiąg liturgicznych, stanowi ukazanie autentyzmu tradycji liturgicznej i apel o zniesienie tychże ograniczeń. Mam nadzieję, iż przyczyni się do zrozumienia wrażliwości liturgicznej wiernych przywiązanych do tejże formy rytu rzymskiego i ponownego pax liturgicaw Kościele. Koniecznym jest znalezienie rozwiązań, tak, by wierni swobodnie mogli gromadzić się w duszpasterstwach, parafiach, stowarzyszeniach, a osoby konsekrowane w zakonach, zgromadzeniach, w których tradycyjny ryt rzymski będzie sposobem i formą wyrazu ich wiary i życia.

Obecnie kiedy w Kościele rozbrzmiewa wołanie o wzajemne wsłuchiwanie się, książka ta jest głosem w sprawie tak już nabrzmiałej i dla wielu bolesnej, jaką jest restrykcyjne traktowanie Mszy w starszej formie. Synodalność, która zakłada realne sprawowanie kolegialności, wymaga (…) także uważnego słuchania oraz poważnego rozeznawania kwestii, które wypływają z ludu Bożego – wskazywał papież Leon XIV11.

Proszę o wysłuchanie tegogłosu.

1 Benedykt XVI, Co to jest chrześcijaństwo. Testament duchowy, Kraków 2023, s. 68.

2 Por. J. Ratzinger, Dyskusja nad ‘Duchem liturgii’, Opera omnia, Teologia Liturgii, t. XI, przekł. W. Szymona, Lublin 2012, s. 623.

3 Benedykt XVI, List do biskupów z okazji publikacji Motu proprio Summorum Pontificum, vademecumliturgiczne.pl/2016/04/01/list-benedykta-xvi-do-biskupow-z-okazji-publikacji-listu-apostolskiego-motu-proprio-summorum-pontificum-z-2007-r/, 15.11.2025.

4 „Wziąwszy pod uwagę prośby wiernych, które rozważał nasz poprzednik Jan Paweł II, wysłuchawszy opinii Ojców Kardynałów zebranych na Konsystorzu 22 marca 2006, głęboko rozważywszy wszystkie aspekty problemu, przywoławszy Ducha Świętego i zaufawszy w pomoc Bożą, ustalamy tym Listem Apostolskim co następuje…”, Benedykt XVI, List Apostolski Motu proprio Summorum Pontificum, https://www.liturgia.pl/List-Apostolski-Motu-Proprio-Benedykta-XVI-Summorum-Pontificum/, 15.11.2025. „Dokument ten jest owocem długich refleksji, niezliczonych konsultacji i modlitwy”, Benedykt XVI, List do biskupów…, dz. cyt.

5 Franciszek I, List do biskupów ws. Motu proprio Traditionis custodes, https://papiez.wiara.pl/doc/6983182.List-Ojca-Swietego-do-biskupow-ws-Motu-proprio-Traditionis, 20.11.2025; por. Franciszek I, List Apostolski Desiderio desideravi, nr 31, 61; https://opoka.org.pl/files/24.bkt/08/11/19/396103_Mi4C_List_desideriodesideravi.pdf, 20.11.2025; por. też Franciszek I, List Apostolski Motu proprio Traditionis custodes, https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/franciszek_i/motu/traditionis_custodes_16072021, 23.11.2025.

6 Co Leon XIV zrobi z tradycyjną liturgią? Ma do wyboru kilka opcji – ocenia watykanista, https://pch24.pl/co-leon-xiv-zrobi-z-tradycyjna-liturgia-ma-do-wyboru-kilka-opcji-ocenia-watykanista/, 10.01.2026.

7 Wywiad Leona XIV: Kryzys nadużyć, Msza trydencka, reforma Kurii, https://www.ekai.pl/wywiad-leona-xiv-kryzys-naduzyc-msza-trydencka-reforma-kurii/, 25.09.2026.

8 Odpowiedź na argumenty kardynała Roche, rozważając ich poszczególną wymowę i siłę, dała Międzynarodowa Federacja Una Voce; warto tę rzeczową odpowiedź przeczytać, Una Voce responds to Roche Consistory Report against the Traditional Mass, https://rorate-caeli.blogspot.com/2026/01/una-voce-responds-to-roche-consistory.html, 19.01.2026; por. też szczegółową analizę, A. Reid, Krytyczna analiza dokumentu przygotowawczego kard. Arthura Roche’a, przedstawionego Kolegium Kardynalskiemu podczas konsystorza nadzwyczajnego w Rzymie (7–8 stycznia 2026 r.), https://christianitas.org/news/krytyczna-analiza-dokumentu-przygotowawczego-kard-arthura-roche-przedstawionego-kolegium-kardynalskiemu-podczas-konsystorza-nadzwyczajnego-w-rzymie-78-stycznia-2026-r/, 21.02.2026; kwestia „jedności Kościoła” stała się argumentem negującym tradycyjny ryt (porusza to zagadnienie papież Franciszek I w Desiderio desideravi, nr 61 oraz również kardynał Roche w piśmie do kardynałów); Katechizm Kościoła Katolickiego naucza, iż wielość obrządków nie stanowi problemu dla Kościoła i sama w sobie nie jest przyczyną prowadzącą do rozbicia jegojedności:

Od pierwszej wspólnoty jerozolimskiej aż do paruzji Kościoły Boże wierne wierze apostolskiej we wszystkich miejscach celebrują to samo Misterium Paschalne. Celebrowane w liturgii misterium jest jedno, ale formy jego celebrowania sązróżnicowane.

Bogactwo misterium Chrystusa jest tak niezgłębione, że żadna tradycja liturgiczna nie może wyczerpać jego wymowy. Historia powstania i rozwoju różnych obrządków świadczy o zdumiewającej komplementarności. Gdy Kościoły przeżywały swoje tradycje liturgiczne w komunii wiary i sakramentów, wzbogacały się wzajemnie i wzrastały w wierności wobec Tradycji i wspólnego posłania całegoKościoła.

W Kościele są obecnie używane następujące tradycje liturgiczne, czyli obrządki: obrządek łaciński (głównie rzymski, lecz także obrządki pewnych Kościołów lokalnych, jak obrządek ambrozjański, czy też obrządki pewnych zakonów), bizantyjski, aleksandryjski czy koptyjski, syryjski, ormiański, maronicki i chalcedoński. «Trzymając się wiernie Tradycji, Sobór Święty oświadcza, że święta Matka Kościół uważa za równe w prawach i godności wszystkie prawnie uznane obrządki i że chce je na przyszłość zachować i zapewnić im wszelki rozwój», KKK 1200, 1201, 1203, por. też1206.

9 Jeden z najważniejszych kardynałów świata: Nie ma powrotu do Mszy trydenckiej, https://pch24.pl/jeden-z-najwazniejszych-kardynalow-swiata-nie-ma-powrotu-do-mszy-trydenckiej/, 19.01.2016.

10 List Apostolski papieża Franciszka I Desiderio desideravi podejmujący kwestie liturgiczne potwierdził decyzje zawarte w Traditionis custodes, por. tamże, nr 31 i61.

11 Leon XIV, Przemówienie do włoskich biskupów zgromadzonych w Asyżu na 81. Zgromadzeniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Włoch, Vatican News, www.vaticannews.va/pl/papiez2025-11/papiez-do-biskupow-wloskich-kosciol-potrzebuje-sie-odnawiac.html, 25.11.2025.

Drzewo bez korzeni usycha, drzewo bez korzeni porywa wiatr

O wzajemnej relacji tradycyjnego rytu rzymskiego do zreformowanego po Soborze Watykańskim II1.

W obrębie rytu rzymskiego relacja starszej formy do zreformowanej wydaje się dziś jednym z najważniejszych zagadnień w dziedzinie liturgii. W perspektywie całego Kościoła sprawa bowiem nie dotyczy czegoś błahego, lecz „źródła życia chrześcijańskiego”2. Duch świętości lub desakralizacji, pełne respektu lub lekceważące podejście do liturgii, ortodoksja lub szerzące się błędy, staranność lub niedbałość, powaga lub pośpiech, decydująco wpływają na egzystencję i kondycję Kościoła. Temat odniesienia dawniejszego zwyczaju rzymskiego do zreformowanego podjąłem w mojej książce pt.: Msza Święta w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (Bielsko-Biała, 2020). Teraz, po publikacji Traditionis custodes, pragnę podzielić się kilkomarefleksjami.

Jaka była, jaka jest, szczególnie zaś jaka winna być relacja między tradycyjnym a zreformowanym rytem rzymskim. Czy w ogóle powinna istnieć jakaś zależność czy zażyłość? Pytanie to staje się zasadnicze wobec nowego Motu proprio Traditionis custodes papieża FranciszkaI.

Ową zależność można rozpatrywać z różnych punktów widzenia: prawnego, historycznego, roli w kulturze i wpływu na cywilizację zachodnią, sztuki sakralnej, fenomenologicznego (zjawiska jego natury i ducha), pobożności, praktycznego, duszpasterskiego czy – określmy to – sytuacyjnego oraz społecznego. Jednakże analiza szczególnie ważna jest od strony teologicznej, wewnętrznej zależności treści wiary i kultu. Przede wszystkim ten ostatni aspekt będzie przedmiotem mojegozainteresowania.

Co sięstało?

Czymś niepojętym i zaskakującym, powodującym konsternację jest to, iż nagle, od 16 lipca 2021 roku, „starożytny i czcigodny” ryt rzymski został w Kościele totalnie zmarginalizowany i właściwie przeznaczony nawymarcie.

Trzeba tu mocno podkreślić motyw, którym kierował się Benedykt XVI w decyzji o publikacji Summorum Pontificum. Jak sam zaznaczył, głównym i podstawowym motywem nie było pojednanie z Bractwem Św. Piusa X, lecz motyw był dużo głębszy, dużo istotniejszy, bardziej zasadniczy. Jak stwierdza papież Benedykt XVI, chodziło o utożsamienie Kościoła z samym sobą, a więc o przyjęcie i zrozumienie samego siebie jako Kościoła. Cytuję wypowiedź rozmowy papieża Benedykta z Peterem Seewaldem, który przywołuje powszechnie panującą interpretację, jakoby wprowadzenie „starej” Mszy było jedynie wyjściem naprzeciw Bractwu Piusa X:

To absolutnie niewłaściwe podejście! Zależało mi na tym, żeby sam Kościół utożsamił się wewnętrznie z własną przeszłością; żeby to, co wcześniej było święte, nie stało się nagle błędne. Ryt musi się rozwijać, dlatego wskazana jest reforma, ale nie wolno degradować tożsamości. (…) Jak już powiedziałem, moje zamierzenia nie były natury taktycznej, lecz chodziło mi o samą kwestię3.

Nie chodziło więc jedynie o techniczne rozwiązanie problemu z Bractwem Piusa X i umożliwienie upragnionej jedności, ale o wewnętrzną spójność Kościoła rzymskokatolickiego, którego życie objawia się w liturgii. Chodziło więc o zrozumienie i przyjęcie samego siebie, swojejprzeszłości.

Wynika z tego, że według oceny papieża Benedykta, w łonie Kościoła rzymskokatolickiego nastąpiło rozdzielenie między przeszłością, z jej doktryną wiary oraz liturgią, a współczesnością i nowym postrzeganiem rzeczywistości. Zamiast ciągłości i rozwoju pojawił się rozłam. Nastąpiło zerwanie więzi z minionymi pokoleniami w zakresie tego, co ważne. Podczas Kanonu kapłan wypowiada słowa: „Zjednoczeni z całym Kościołem”. Jedność Kościoła nie polega tylko na zgodności obecnie żyjących, ale obejmuje wiernych wszystkich czasów. Grupa, która tworząc nową interpretację wiary zatraca rozumienie tego, co rozumiały poprzednie pokolenia, przestaje być z nimi wjedności.

Obecna sytuacja Kościoła charakteryzuje się coraz większym zatomizowaniem. „Tradycyjny katolicyzm” walczy o przetrwanie, postulując jedność z minionymi pokoleniami4. Z jednej strony są apele, że Kościół powinien rozwijać się wewnątrz tradycji/Tradycji, ponieważ istnieją prawdy niezmienne. Niekiedy trudno odróżnić w danym zagadnieniu tradycji/Tradycji, czy chodzi o sprawy istotne czy drugorzędne, stanowiące otoczkę, styl czy obyczaj. Dawne księgi liturgiczne nie zawierają żadnego błędu, stanowią ekspresję wiary, wychowują zdrową duchowość katolicką. Dlatego „współczesny człowiek” winien pozwolić się formować modlitwom i wierze, które kształtowały minione pokolenia lub przynajmniej powinny być one poważane i dopuszczone do głosu. Z drugiej strony są poglądy kierujące nowe spojrzenie na życie wiary, na moralność, na świat. Przy czym to nowe spojrzenie coraz radykalniej chce wykreślić przeszłość, uznaje ją za przeszkodę w budowie wspólnoty zdolnej prowadzić dialog ze współczesnym światem i potrafiącej godzić i dopasować nowoczesność do wiary. Uważa liturgię sprzed reformy jako obarczoną brakiem ducha postępu i światłej myśli. Oczywiście te poglądy mają różny charakter i odcienie radykalności.

Szczególnym miejscem sporu okazuje się liturgia. Ta zreformowana stała się obrazem uwzględnienia okoliczności i warunków, otwartości, ukierunkowania duszpasterskiego, nieskrępowanego życia Ewangelią i otwarcia na działanie Ducha Świętego. Natomiast tradycyjnej przypisano obszar skostniały, w którym nie ma życia, w którym przepisy i sztywność ograniczają ducha.

Taki punkt widzenia oznacza odrzucenie solidarności międzypokoleniowej wierzących. Staje się to prawdziwą chorobą Kościoła rzymskiego i rozlewa się na całe jego życie, wpływając również na całą współczesną cywilizację. I choć wciąż słychać, iż trzeba otworzyć się na nowe i iść naprzód, to właściwie nikt nie zadaje pytania, co to oznacza, w jakim kierunku. Co stanowić ma fundament. Odpowiedź sugerowana jest raczej intuicją niż refleksjąrozumową.

Rodzi się kluczowe pytanie dla Kościoła: czy jego historia ma być kontynuacją czy zerwaniem i nowym początkiem? Papież Benedykt XVI pragnął egzystencję Kościoła, liturgię, jak i całe nauczanie Soboru Watykańskiego II wpisać w tzw. hermeneutykę ciągłości. W Kościele nie może być zerwania, lecz organiczny rozwój. Nauczanie zawarte w Adhortacji Sacramentum caritatis jest wciąż aktualne i czeka na recepcję: Głównie chodzi o