Oferta wyłącznie dla osób z aktywnym abonamentem Legimi. Uzyskujesz dostęp do książki na czas opłacania subskrypcji.
14,99 zł
"Franciszku, czyż nie widzisz, że ten dom mój chyli się ku upadkowi? Idź więc i napraw mi go!".
Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych. Został świeckim pustelnikiem: przyodział zgrzebną tunikę, rzemienny pasek i sandały. Z wolna dołączali do niego naśladowcy. Franciszek stał się założycielem zakonu franciszkanów, a pośrednio także klarysek i tercjarzy. Był gorliwym misjonarzem - nie bał się przyłączyć do krucjaty, czy wyruszyć do Egiptu, by przekonać sułtana Malika Al-Kamila do świętej wiary katolickiej. Zawarł umowę z wilkiem z Gubbio, by ten nie terroryzował mieszkańców miasta. Swoim przykładem i bezkompromisowością porywał i nawracał wiernych. Jako pierwszy w historii przyjął na siebie stygmaty Męki Pańskiej. Chociaż stronił od sławy i zaszczytów stał się wielkim reformatorem Kościoła.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 306
Okładka, projekt graficzny, skład i łamanie, fotoedycja
Fahrenheit 451
Redakcja i korekta
Barbara Manińksa, Karolina Kuć
Postprodukcja zdjęć, przygotowanie do druku
TEKST Projekt
Ilustracja na okładce
Adobe Stock
Zdjęcia
o ile kredyt ilustracji nie stanowi inaczej
– wolna domena internetu
Dyrektor projektów wydawniczych
Maciej Marchewicz
ISBN 9788368771268
Copyright © by Ks. prof. Andrzej Zwoliński
Copyright © for Fronda PL Sp. z o.o., Warszawa 2026
Jakiekolwiek nieautoryzowane wykorzystanie tej publikacji do szkolenia generatywnych technologii sztucznej inteligencji (AI, SI) jest wyraźnie zabronione z wyłączeniem praw autora i wydawcy. Wydawca korzysta również ze swoich praw na mocy artykułu 4(3) Dyrektywy o jednolitym rynku cyfrowym 2019/790 i jednoznacznie wyłącza tę publikację z wyjątku dotyczącego eksploracji tekstu i danych.
Wydawca
Fronda PL, Sp. z o.o.
ul. Łopuszańska 32
02-220 Warszawa
tel. 22 836 54 44, 22 877 37 35
faks 22 877 37 34
e-mail: [email protected]
www.wydawnictwofronda.pl
www.facebook.com/FrondaWydawnictwo
www.twitter.com/Wyd_Fronda
Przygotowanie wersji elektronicznej
Gdy młody Franciszek przybył do Grobu św. Piotra, był zgorszony tym, jak małe ofiary składają w tym miejscu pielgrzymi.
Okładka
Strona tytułowa
Strona redakcyjna
KOŚCIÓŁ EPOKI FRANCISZKA
ASYŻ – MIASTO RODZINNE
DOM RODZINNY
Spis treści
Cover
Title Page
Copyright Page
Rozdział 1
Święty Franciszek z Asyżu żył na przełomie XII i XIII wieku. Był to czas wielkiego wrzenia, szybkich zmian, zarówno w życiu politycznym, społecznym, jak i religijnym. Zmagały się cesarstwo i papiestwo, świat możnowładców, hrabiów i baronów ze światem biedoty wiejskiej i miejskiej. To świat zbytku, bogactwa i rozwiązłości, a jednocześnie pilnego poszukiwania drogi do realizacji ewangelicznych wskazań dotyczących pokory, ubóstwa i świętości.
Świat sprowadzał się do granic Europy, Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu – gdzie krzyżowcy od ponad stu lat toczyli wojny i uprawiali handel. To krzyżowcy poszerzyli rynki dla handlu z miejscowych odbiorców (zamki, klasztory) po nowe szlaki morskie, z bogactwem towarów i możliwością bogacenia się kupców.
W X i XI wieku w zachodniej Europie dominowały dwa państwa. Było to Królestwo Niemieckie, którego władca, poczynając od roku 962, nosił tytuł cesarza rzymskiego – obejmowało nie tylko Niemcy, Austrię, Szwajcarię i Czechy, lecz także rozciągało się na Walonię, Lotaryngię, Burgundię i Prowansję oraz dodatkowo część Italii, która nie wchodziła w skład Państwa Kościelnego. Drugim z nich była Francja rządzona przez władców z dynastii Kapetyngów – była o połowę mniejsza od dzisiejszej. Część Hiszpanii znajdowała się pod panowaniem muzułmańskich Maurów. Anglii wciąż przysługiwała zwierzchność lenna nad Normandią, Bretanią i Akwitanią.
Na Półwyspie Apenińskim wciąż wybuchały kolejne bunty, które tłumili kolejni cesarze: Fryderyk Barbarossa (1152–1190), Henryk VI (1190–1197), Otto IV (1197–1213) a także Fryderyk II (1214–1250). Chcąc utrzymać swą władzę, cesarze musieli liczyć na wsparcie ze strony szlachty, która z nadania cesarskiego dzierżyła swoje lenna i w imieniu cesarza sprawowała urzędy podestów, sędziów i konsulów.
Ustrój feudalny dzielił społeczeństwo na maiores (możnych, patrycjat – należeli do nich rycerze, szlachta, możnowładcy) i minores (pospólstwo, gmin – chłopi pańszczyźniani – własność seniora, jego „inwentarz” i tzw. villani – półwolni, rzemieślnicy i kupcy po miastach z prawem przemieszczania się). Umowa wasalna dotyczyła dwóch ludzi, którzy nie stali na tym samym poziomie. Na przykład prawo normandzkie przyjmowało, że jeżeli senior zabił swego wasala – albo wasal swego seniora – obaj mają ponieść karę śmierci. Lecz zbrodnia przeciw zwierzchnikowi jest cięższa: karą była w tym wypadku szubienica. Warunkiem posłuszeństwa wasala była sumienność seniora w wypełnianiu zobowiązań. To różniło tę zależność od innych kultur: bicie pokłonów przez służbę rosyjską, czy całowanie rąk przez rycerzy kastylijskich. Gest tutaj był bardziej wymowny: włożenie złożonych dłoni w dłonie seniora i pocałunek w usta – z seniora był nie tylko pan, który miał czerpać z wasala, ile zechce, lecz także, który sam oddaje mu swoją opiekę.
W tym czasie powstawała nowa klasa społeczna: z ludzi półwolnych, wzbogaconych na handlu i rzemiośle, dotąd zależnych w przyjmowaniu stanowisk od swoich seniorów, powstała grupa ludzi ambitnych, pragnących przejąć samodzielne decydowanie o zajmowaniu przez siebie stanowisk (dotąd zawsze mianowanych przez seniorów). Obierani przez mieszkańców miast konsulowie, którzy dotąd z nadania sprawowali – w imieniu seniora – władzę administracyjną, prawodawczą i wydawali wyroki sądowe, stworzyli komunę, czyli gminę miejską. Musieli jednak mieć jakąś własność, przynależeć do mieszczaństwa, by rościć sobie prawo do tytułu obywatela. Do gminy weszli więc tylko nieliczni, a biedniejsza reszta – nadal tkwiła w zależności i nędzy. To oni na przedmieściach miast tworzyli proletariat. Nowa instytucja gminy (rady) zachwiała jednak starą strukturą feudalną – ta instytucja pojawiła się w Italii i w tych częściach Europy, które były otwarte na handel morski.
Bardzo złożone były relacje między władzą świecką a duchowną. W 962 roku papież Jan XII koronował króla niemieckiego Ottona I na cesarza rzymskiego. Od tego momentu cesarz niemiecki miał wpływ na wybór papieża. Wpływ ten był zgodny z doktryną wyznawaną przez Ottona I. Głosił on cezaropapizm, w myśl którego władza świecka powinna stać wyżej niż władza duchowna. W 1058 roku wprowadzono zmiany w dotychczasowej metodzie wyboru papieża. Nowe zasady wymagały, by wyboru papieża spośród kandydatów dokonywało kolegium kardynalskie (konklawe). Dopiero potem cesarz miał zatwierdzić ten wybór. Poprzednio wybór papieża dokonywany był przez aklamację. Po raz pierwszy nowy system zastosowano w 1062 roku, kiedy papieżem został Aleksander II. Zmiany musiały prowadzić do konfliktu Kościoła z władzą świecką.
Miniatura przedstawiająca trzy stany (duchowieństwo, szlachtę i trzeci stan) w dziele L'arbre des batailles autorstwa Honorata Boveta.
Bibliothèque de l'Arsenal, Francja
12 lat po wyborze Aleksandra II odbyło się kolejne konklawe. Nowy papież, Hildebrant, został okrzyknięty biskupem Rzymu przez jego mieszkańców, dopiero potem zrobiło to kolegium kardynałów, a następnie wybór został zaakceptowany przez króla niemieckiego Henryka IV. Nowy papież przybrał imię Grzegorza VII. Prezentował całkowicie odmienny pogląd na relacje państwo-Kościół niż Otton I. W dziele Dictatus Papae przedstawił ideę papocentryzmu, według której papież powinien być zwierzchnikiem cesarza. Podczas synodu w Rzymie w 1075 roku papież Grzegorz VII skrytykował nikolaizm i symonię. Wprowadził zakaz przyjmowania przez osoby duchowne godności od osób świeckich. Władcy, którzy praktykowaliby nadal nadawanie godności kościelnych, mieli być obłożeni ekskomuniką. W tym wypadku zostaliby wyłączeni ze wspólnoty chrześcijańskiej. Reakcją Henryka IV było oświadczenie, że nie uznaje wyboru Grzegorza VII, gdyż jego wybór nie był zgodny z prawem kanonicznym. W wersji oficjalnej stanowisko takie zaprezentowali niemieccy biskupi zebrani w Wormacji. W odpowiedzi na to Grzegorz VII, podczas synodu rzymskiego 13 lutego 1076 roku, rzucił na Henryka klątwę oraz ogłosił, że zwalnia poddanych króla ze złożonej mu przysięgi wierności. Król nie miał innego wyjścia, jak tylko zawrzeć z papieżem pokój. Aby go uzyskać, był zmuszony udać się do Canossy, gdzie upokorzył się przed papieżem. Później jednak zdecydował się na kontratak. Po uporaniu się z opozycją wewnętrzną Henryk IV mianował antypapieża. Następnie zajął Rzym, a „jego” papież koronował go na cesarza. Zmuszony do opuszczenia Rzymu Grzegorz VII udał się na południe kraju. Jednakże zwycięstwo Henryka IV było krótkotrwałe. Kandydat na papieża zaproponowany przez cesarza nie zdobył poparcia biskupów. Gdy zmarł Grzegorz VII, biskupi wybrali na jego następcę Urbana II. Spór o inwestyturę pomiędzy cesarzem a papieżem toczył się do 1122 roku (konkordat w Wormacji). Zawarł go Henryk V z papieżem Kalikstem II. Henryk V zrzekł się świeckiej inwestytury duchownych. Odtąd wyborem biskupów i opatów miała zajmować się powołana do tego celu kapituła. Dopiero tak wybrany dostojnik składał przysięgę wierności cesarzowi. Cesarz mógł zadecydować o wyborze tylko w wypadku, gdy kapituła nie mogła podjąć decyzji. Postanowienia zawarte w konkordacie zostały potwierdzone podczas soboru powszechnego, który odbył się w Rzymie w 1123 roku.
W wieku XIII przewaga Kościoła nad władzą cesarską osiągnęła swój szczyt. Ta ostatnia znajdowała się wtedy w stanie rozkładu. Wiek ten ujrzał najpełniejszą realizację zasady, że władza świecka ma być podporządkowana władzy duchowej, a Kościół stoi ponad państwami. Klątwa rzucona przez papieża była najstraszniejszą rzeczą, jaka mogła spotkać władcę, gdyż wtedy poddani nie musieli go słuchać. W wyprawach krzyżowych uczestniczyli nawet królowie. Okresem największej potęgi papiestwa był pontyfikat Innocentego III (1198–1216).
W XIII wieku zaczęto poprawiać poziom wykształcenia duchownych. Proces ten zapoczątkował papież Innocenty III, który w czasie Soboru Laterańskiego IV wezwał do masowej katechizacji wiernych. Aby to osiągnąć, potrzebni byli wykształceni duchowni. Przy parafiach zaczęto organizować szkoły, które miały zajmować się początkową edukacją przyszłych duchownych. Reformy laterańskie przyczyniły się do ujednolicenia praktyk religijnych w zachodnim chrześcijaństwie.
Kościół za życia św. Franciszka był w przełomowej sytuacji. Przesiąknięty był feudalizmem. Za życia św. Franciszka papieżami byli: Lucjusz III (1181–1185), Urban III (1185–1187), Grzegorz VIII (1187), Klemens III (1187–1191), Celestyn III (1191–1198), Innocenty III (1198–1216), Honoriusz III (1216–1227).
Jedność chrześcijan doznała poważnego uszczerbku w wyniku tak zwanej schizmy wschodniej mającej miejsce w 1054 roku. Doszło wtedy do podziału Kościoła na zachodni (pod przywództwem papieża) oraz wschodni (jego głową był patriarcha Konstantynopola). W strukturze feudalnej papież pozostawał lennikiem cesarza, a równocześnie sprawował zwierzchnictwo nad Kościołem bizantyjskim. Cierpiał na tym prestiż cesarstwa wschodniego. Poza tym obydwa Kościoły różniły się tym, że zachodni nawiązywał do tradycji łacińskiej, a wschodni do greckiej. W sporze chodziło też o sprawy natury teologicznej. Przedmiotem konfliktu była sprawa pochodzenia Ducha Świętego. Na Zachodzie uważano, że pochodzi on od Ojca i Syna, a na wschodzie, że od Ojca przez Syna. Konsekwentnie, na Zachodzie uważało się, że naśladując Jezusa, można osiągnąć zbawienie. Kluczem do tego było odpowiednie zachowanie. Tymczasem Kościół wschodni uważał, że jedyną drogą do zbawienia jest otrzymanie łaski Bożej, a człowiek sam nie ma na tyle sił, by go osiągnąć. W polityce Kościół wschodni był podporządkowany państwu, gdy w tym samym czasie na Zachodzie to papież miał przewagę nad władzą świecką. Różnice te przyczyniły się do powstania konfliktu, w efekcie którego papież i patriarcha rzucili na siebie klątwy.
Eduard Schwoiser, Cesarz Henryk pod murami Canossy.
Stiftung Maximilianeum, Monachium
Papież jako głowa christianitas (chrześcijaństwa) był świadom swojej przewagi nad cesarstwem. Powstały jednak nowe państwa, których aspiracje są nie do pogodzenia z jednością civitas christiana (społeczności chrześcijańskiej). Znakiem nowej społeczności jest pojawienie się nowych języków narodowych, które wypierają łacinę z życia publicznego i z literatury ludowej.
Gmina (komuna) wychodziła poza hierarchiczny porządek feudalny, umiejscowiła się poza orbitą monastyczną, która była silą społeczeństwa średniowiecznego. Opactwo stało się niedostępne dla urzędnika miejskiego, podobnie jak zamek właściciela ziemi. Zmniejsza się znaczenie i wpływ życia monastycznego, opartego na regułach św. Benedykta (stabilitas locii – stałość miejsca pobytu, praca, modlitwa), a pojawiają się nowe ruchy reformatorskie, głoszące powrót do Ewangelii, ubóstwa, wspólnoty dóbr, życia braterskiego. Równocześnie kontestowały one oficjalny Kościół. Byli to: waldensi, katarzy, humiliaci, ubodzy katolicy.
Waldensi zatwierdzeni przez Aleksandra III w roku 1179, wywodzili się z Lyonu. Wolno im było składać ślub ubóstwa, lecz nie wolno było głosić kazań. Szybko sprzeciwili się Kościołowi, tłumacząc na języki narodowe Biblię – potępieni przez Lucjusza III w 1185 roku. Uznali, że każdy wierny żyjący bez grzechu jest kapłanem, a czynności wykonywane przez niegodnych kapłanów są nieważne. Ostro reagowali na zgorszenie przez duchownych. Byli popularni zwłaszcza wśród rzemieślników.
Katarzy (albo: albigensi) – w południowej Francji i Lombardii, wyznawali dualizm manichejski, odrzucali Stary Testament, gardzili wszelkim zewnętrznym kultem. Dzielili się na „wierzących” i „doskonałych” – przyjmujących ostrą dyscyplinę moralną i ascetyzm.
Humiliaci – z Lombardii, początkowo (1178) byli to ubodzy prowadzący wspólne życie, bez ślubów i reguły. Tworzyli autonomiczne ugrupowania rzemieślnicze – zaczęli głosić kazania, co ściągnęło na nich ekskomunikę (1184).
Papież Innocenty III dał im regułę (1201) – dzielili się na trzy grupy: mężczyzn i kobiety pozostających w swych domach; świeckie kobiety i mężczyzn prowadzących wspólne życie; duchownych i laików prowadzących wspólne życie. Podobni do ruchu „begardów” i „beginek” rozwijających się w tym czasie we Flandrii.
Ubodzy katolicy – powstali z dwóch grup: Duranda z Huesca w Aragonii – byłego waldensa, nawróconego przez Dominika Guzmana (1207), by przez naukę i ubóstwo zwalczał herezję – jego wspólnota otrzymała regułę od Innocentego III w 1208 roku; oraz Bernarda Pierwszego z Lombardii – regułę jego wspólnoty zatwierdził Innocenty III w 1210 roku.
Roli, jaką Kościół odgrywał w średniowieczu, nie sposób przecenić. Miał on duży wpływ na poglądy ówcześnie żyjących, którzy przyjmowali kulturę oraz styl życia propagowany przez duchownych Kościoła. Szczególnie znaczące są zasługi Kościoła w szerzeniu oświaty wśród ludzi, w owych czasach był on jedyną organizacją, która nauczała czytania oraz pisania w przyparafialnych szkołach. Także fakt, że wiele osiągnięć myśli starożytnej dotrwało do naszych czasów, jest zasługą ludzi Kościoła. Oni to również sprawili, że łacina stała się językiem używanym podczas kontaktów międzynarodowych. Kościół angażował się w działalność charytatywną, tworząc i prowadząc wiele szpitali oraz przytułków. Pozycja Kościoła była znacząca w większości dziedzin życia. Duże jego wpływy na politykę, zarządzanie państwem i obecność w najbliższym otoczeniu królów wynikała z faktu, że duchowni byli osobami wykształconymi. Kościół czasami wykorzystywał te wpływy dla własnych korzyści.
Pozycja Kościoła została ugruntowana w średniowieczu. Stawał się instytucją niezależną od władz świeckich oraz znakomicie odnalazł się w ówczesnej rzeczywistości. Uniwersalizm średniowieczny był silnie oparty na wierze i Kościele. Ośrodki kościelne stały się centrami lokalnych społeczności. Władcy świeccy starali się pozostawać w dobrych stosunkach z Kościołem, a także stosowali się do rad duchownych przebywających na dworach.
Rozdział 2
Współcześnie Asyż (wł. Assisi) – miasto i gmina we Włoszech, położone na południowy wschód od Perugii, w regionie Umbria, w prowincji Perugia. Umbria
– region administracyjny w centralnych Włoszech, o powierzchni 8456 kilometrów kwadratowych ze stolicą w Perugii. Życie Franciszka upłynęło więc w pięknych okolicach pełnych kontrastów, gdzie łatwo jest o wewnętrzną kontemplację i spokój – nawet w czasach niespokojnych.
Umbria to region leżący w środkowych Włoszech, na zachodzie graniczy z Toskanią, na wschodzie z Marche, a na południu z Lacjum. To teren w większości górzysty (53 proc.) i pagórkowaty (41 proc.), zaledwie sześć procent regionu to tereny nizinne. Najwyższy punkt regionu znajduje się w paśmie górskim Monte Vettore na granicy z Marche i na wysokości 2476 metrów n.p.m., najniższy zaś to dolina Tybru w gminie Attigliano (96 metrów n.p.m.).
W skład regionu wchodzą dwie prowincje: Perugia oraz Terni.
Umbria to także kraina historyczna w antycznej Italii, w środkowej części Półwyspu Apenińskiego, nad rzekami Tybrem i Rubikonem, w okolicy Adriatyku. Nazwa regionu używana jest także współcześnie – pochodzi od starożytnego ludu Umbrów, który osiadł tam w VI wieku przed Chrystusem i był następnie wypierany przez Etrusków w kierunku Apeninów. W pierwszej połowie III wieku przed Chrystusem Umbria stopniowo została włączona do państwa rzymskiego. Główne miasta w okresie antycznym to: Mevania (dziś Bevagna) oraz Narnia (dziś Narni), a obecnie także Città di Castello, Spoleto, Gubbio, Asyż, Bastia, Umbra, Narni, Orvieto.
Po upadku Rzymu (cesarstwa zachodniorzymskiego) tereny Umbrii rządzone były przez Ostrogotów, a później przez Bizancjum. W latach 584–751 wchodziły w skład egzarchatu Rawenny. Później północna część weszła w skład Państwa Kościelnego (756–1870), a południowa należała do rządzonego przez Longobardów księstwa Spoleto. Po 1861 roku Umbria została przyłączona do Włoch w wyniku referendum obywateli.
Historia Asyżu sięga starożytności. Na terenie miejscowości zostały odkryte ślady niewielkiej osady Etrusków z III wieku p.n.e., która w kolejnych wiekach dostała się pod panowanie rzymskie. Założycielami miasta byli więc prawdopodobnie Umbryjczycy, którzy pobici przez Etrusków zmieszali się z nimi etnicznie, zaś w II wieku przed Chrystusem dali się podbić – tym razem legionom rzymskim.
Asyż stał się rzymskim „municypium”. Municypium to w starożytności teren położony w Italii, podbity przez starożytny Rzym. Municypia zawarły z Rzymem przymierze, dzięki któremu mogły się cieszyć częściową autonomią i tolerancją, w tym religijną, pod warunkiem udzielania Rzymowi określonej pomocy wojskowej i ograniczenia praw mieszkańców, np. zakazu głosowania i piastowania urzędów. Dozwolone były m.in. małżeństwa z obywatelami rzymskimi.
Z czasem municypia zostały przekształcone w gminy, a następnie za sprawą Gajusza Juliusza Cezara w miasta na prawie rzymskim, ich mieszkańcy zaś uzyskali pełnię rzymskich praw obywatelskich.
W Asyżu urodził się rzymski poeta Propercjusz – jak zapisano na świątyni Minerwy (grecka Atena – bogini mądrości; nazwę zawdzięcza rzeźbie odnalezionej w środku), wznoszącej się dotąd na głównym placu miasta.
Była wzniesiona ok. 30 roku przed Chr. jako miejsce kultu Heraklesa. Na przestrzeni wieków mieściły się tutaj kolejno: więzienie, mieszkania, siedziba rady miejskiej i sklepy. W średniowieczu została przekształcona w kościół Santa Maria sopra Minerva (Matka Boża ponad Minervą). To ta świątynia wzbudziła w 1786 roku zachwyt Goethego, który zapisał: „Był to pierwszy zabytek starożytności, który dane mi było ujrzeć; nie mogłem się jego widokiem nasycić”.
Według dawnych podań pierwszym, który miał w Asyżu głosić Ewangelię Jezusa Chrystusa około 50 roku, był święty Kryspold – uczeń św. Piotra. Chociaż bardziej powszechne przekonanie mieszkańców mówiło, że dwa wieki później nawrócił ich św. Rufin, który został umęczony – skazany i zatopiony w rzece Chiasso, a pochowany w świątyni Diany, w pobliżu rzeki. Dopiero w 412 roku jego szczątki miały być uroczyście przeniesione do miasta.
W XII wieku miasto zostało przyłączone do księstwa. Zachowało te same granice, które były za czasów św. Rufina. Jak większość miast Umbrii, rozłożonych zwykle wokół wzgórza lub góry, Asyż położony jest na zboczu góry Subiasio, której szczyt wznosi się na tysiąc trzysta metrów. Na jej zboczu znajduje się jedna z pustelni św. Franciszka – Eremo delle Carceri – grota z wykutą w skale półką, która służyła świętemu za łoże. Przetrwała do dzisiaj, podobnie jak inna pustelnia św. Franciszka – w Rivotorto.
U stóp miasta ciągnie się rozległa dolina – sięgająca od Perugii do Spello, Foligno i Spoleto. Stwarza ona niezwykłe warunki dla zachowania ciszy i spokoju oraz prowadzenia samotniczego życia.
Panorama Asyżu.
Assisi, CC BY-SA 4.0
Wyjątkowym miejscem w mieście jest Plac Miejski (Piazza del Comune), otoczony zabytkowymi kamienicami możnowładców. Asyski rynek powiela rzymskie forum – główne miejsce miasta zarówno pod względem religijnym, jak i administracyjnym oraz politycznym. Przy placu znajdują się rzymska świątynia i Fontanna Trzech Lwów.
Asyż przez całe wieki pozostawał miastem ze spadzistymi uliczkami zabudowanymi domami z różowego kamienia. Jego ludność dotąd nie przekroczyła dziesięciu tysięcy mieszkańców. Pod koniec XII wieku miasto wybiło się na niepodległość. Przez większą część historii miało liczne zatargi z Państwem Kościelnym, a w XIV wieku weszło w jego skład. Pod koniec XIX wieku, w 1860 roku, miasto weszło w skład Zjednoczonego Królestwa Włoch.
Z ruin Rokka Maggiore – starej feudalnej warowni liczącej 800 lat – można zobaczyć wspaniały krajobraz całego miasta. To zamek, w którym przebywał Fryderyk II z rodziną cesarską – został zburzony po przejęciu miasta przez Innocentego III, aby pozbyć się symbolu dominacji cesarskiej nad Asyżem.
Stąd rozpościera się widok na dolinę Spoleto, dzikie pustkowie górskie, a za nim pustynię. W krajobrazie miasta można dostrzec wieżyce miejskie, bramy zakończone blankami oraz liczne, małe domy mieszkańców.
Ozdobą Asyżu jest majestatyczna bazylika – złożona z nawarstwionych na siebie dwóch kościołów (bazyliki dolnej i górnej oraz z krypty z grobem). Ozdobiona jest ona mozaikami Giotta, Cimabuego i innych wspaniałych włoskich artystów. To tutaj mieści się grobowiec św. Franciszka. Zaczęto ją budować w 1228 roku, zaledwie dwa lata po jego śmierci.
Inną zacną budowlą jest Katedra św. Rufina, w której został ochrzczony Franciszek. Początkowo, w VIII wieku, była dużym kościołem, a od połowy XI wieku budowano na nim kolejny – poświęcony w 1253 roku przez Innocentego IV. Obecnie jest katedrą.
Za czasów Franciszka katedrą był Kościół Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Była to świątynia wzniesiona w XII wieku na bardzo starych fundamentach – pod prezbiterium znajduje się krypta jeszcze z czasów karolińskich. Samo wezwanie – Santa Maria Maggiore – sugeruje dawne miejsce kultu Matki Bożej. Była to budowla, która przejęła budowlę rzymską w stylu bazyliki.
Obok tej świątyni był Plac Biskupi, przy którym dzisiaj mieszka także lokalny biskup. To na tym placu miało miejsce rozsądzanie sporu między Franciszkiem a jego ojcem. Była to wówczas niewielka przestrzeń – co świadczy o małej liczbie mieszkańców Asyżu. Tutaj rozstrzygano spory sądowe, wymierzano publiczne kary (np. pręgierza, gąsiora), obrzucano kapustą czy jajami, czy też wymierzano inne tzw. kary na honorze.
Blisko Katedry Rufina jest Kościół św. Klary, który zastąpił dawny św. Jerzego, w którym Franciszek nauczył się czytać. Budowla została wzniesiona w XIII wieku dla relikwii świętej, blisko miejsca, gdzie był jej dom rodzinny. Cała budowla imituje górną Bazylikę św. Franciszka.
Niedaleko jest też dom Bernarda z Quintavalle – pierwszego ucznia Franciszka. Także blisko rynku w Asyżu jest Kościół św. Mikołaja z XI wieku, miejsce, gdzie Franciszek i jego pierwszy uczeń wertowali Ewangelię, by odszukać swoje powołanie. Dzisiaj z kościółka zostały tylko ruiny – krypta ze sklepieniem wspartym na dwóch kolumnach.
Inny kościół asyski, pod wezwaniem św. Szczepana, pochodzi z X wieku, a więc z pewnością św. Franciszek go nawiedzał. To jeden z tych kościołów, które powstawały w Europie w związku z nadchodzącym rokiem 1000. Jeden z benedyktyńskich mnichów napisał, że w związku z rokiem 1000 Europa przykryła się „białym płaszczem kościołów”. Powszechnie oczekiwano końca świata. Górny dzwon z tego kościoła obwieścił mieszkańcom Asyżu śmierć św. Franciszka w Porcjunkuli.
Można też dostrzec niewielki Kościół św. Damiana, który odbudował Franciszek i gdzie św. Klara spędziła swoje życie zakonne – zachowały się jeszcze chór z jej czasów, refektarz, ogród i dormitorium pierwszych klarysek. Obecnie znajduje się tutaj nowicjat asyskich franciszkanów.
Asyż. Plac Ratuszowy, kościół S. Maria sopra Minerva,
Pałac Kapitana Ludu.
W dolinie zaś, z daleka, w odległości czterech kilometrów od centrum miasta, widać okazały Kościół św. Maryi Anielskiej, który skrywa Kaplicę Porcjunkuli, gdzie św. Klara przyjęła swoją szatę pokutną, a gdzie później św. Franciszek zakończył życie. Tu wcześniej odkrył swoje powołanie, wychwalał stworzenie i uczynił to miejsce centrum franciszkanizmu średniowiecznego.
To był też kościółek, który jako pierwszy i skromny wybudował za swego życia święty. To tuta – 2 sierpnia każdego roku, przybywają pielgrzymi, by uzyskać odpust zwany „Przebaczeniem z Asyżu” (Perdono di Assisi).
Kluczową rolę w życiu średniowiecznego miasta odgrywała religia. Codzienność była zorganizowana wokół Mszy św. odprawianych w kościołach miasta, a także wokół czasu świąt kościelnych i rytmów liturgii, zwłaszcza nakazanych postów. Wszelkie festyny i zabawy, a także organizacja tańców i uczt – były elementem świętowania i odpustów. Dodatkowy rytm czasu w ciągu roku wyznaczały pory roku oraz prace sezonowe – wiosenne zasiewy i sadzenia, okres żniw, robienie zimowych zapasów. Mniej zależna od zmienności tego rytmu była praca rzemieślników oraz kupców. Świat prac rolnych, a więc środowisko wiejskie, znacznie różnił się od życia w miastach – kierujących się cyklem jarmarków, targów i okazjonalnych festynów.
Codzienna praca rzemieślników trzymała ich w warsztatach. Każdy rzemieślnik specjalizował się w określonym zawodzie, co umożliwiało tworzenie cechów zawodowych. Całość życia sterowana była w rodzinach, w których istotną rolę odgrywał ojciec. Był on strażnikiem obyczajów, ale też decydował o losie swych najbliższych, łącznie z wyborem przez nich zawodu, stanu cywilnego czy miejsca zamieszkania.
Asyż, jako małe miasteczko, utrzymywał związki między ludźmi w bliskich relacjach, były one silne i bardzo wpływowe. Trzeba było wielkiej siły duchowej, mocnego przekonania i zdecydowanego wyboru, aby zdołać się z nich wyrwać. Tak uczynił św. Franciszek.
Asyż. Brama św. Jakuba.
Trolvag. Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license
Rozdział 3
Nie było wspólnego modelu rodziny właściwego dla całej średniowiecznej Europy. To, ile osób zamieszkiwało pod jednym dachem i ile dzieci wychowywała typowa para, zmieniało się zależnie od regionu, czasu, zamożności, a w dużym stopniu też od zewnętrznych czynników – jak niszczycielskie epidemie i klęski nieurodzaju. Jeden wniosek wydaje się jednak niemal pewny: rodziny były co do zasady mniej liczne i złożone, niż tradycyjnie sądzono.
Przykładem może być rodzina Piotra Bernardonego, która miała dwoje dzieci: pierworodnego Franciszka oraz jego brata Anioła Piotra, który z kolei miał dwóch synów: Piccarda i Johanneta.
Oczywiście nie zakwestionowano samego istnienia wielkich rodzin. Z rozlicznych badań wyraźnie natomiast wynika, że stanowiły one raczej wyjątek od reguły.
Niezależnie od tego, czy analizuje się skład rodzin z Anglii, Francji, Italii czy Polski, wnioski są zbliżone. Mediewiści na ogół oceniają, że większość rodzin miała charakter podobny do tych współczesnych: były to rodziny nuklearne, złożone z samych tylko rodziców oraz dzieci. W asyskim domu Piotra Bernardonego nie było mieszkających z nimi dziadków.
Do tego, co określa się dymem – albo „wspólnotą stołu” – mogli jeszcze należeć pojedynczy parobkowie czy służący, zależnie od statusu majątkowego oraz rangi społecznej. Poza wąską, zamożną elitą rzadko jednak spotykało się dymy większe niż kilkuosobowe.
W sytuacji, gdy liczbę potomstwa ograniczano głównie poprzez abstynencję seksualną – zwłaszcza w okresach postnych, jak nakazywał Kościół – zamężna kobieta od chwili ślubu czy też wstąpienia w stały związek aż do śmierci partnera, własnego zgonu lub menopauzy niemal stale była w ciąży albo w połogu.
Asyż. Pomnik rodziców św. Franciszka
Historyk demografii Josiah Russel szacował, że w typowej rodzinie mogło przychodzić na świat od pięciorga do ośmiorga dzieci. Druga liczba jak najbardziej była możliwa, zwłaszcza że typowe małżeństwo na średniowiecznej wsi i w miastach trwało około 15 lat lub nawet mniej ze względu na wczesną śmierć współmałżonka. Ostatni poród następował, gdy kobieta miała średnio 37–38 lat.
Oczywiście urodzenie ośmiorga czy nawet dziesięciorga dzieci nie oznaczało, że w domostwie kiedykolwiek jednocześnie mieszkało aż tyle osób.
Średnio połowa potomstwa nie dożywała dorosłości, a bardzo duży odsetek umierał już w kołysce. Poza tym w wielu kulturach oczekiwano od dzieci, a zwłaszcza chłopców, że szybko opuszczą dom i się usamodzielnią. Dlatego, jak komentuje mediewista Peter Fleming: „jak najbardziej mogło być tak, że rodzina składająca się tylko z czterech lub pięciu osób była postrzegana jako niewielka”.
Kluczowym czynnikiem był status majątkowy. Najuboższe rodziny miały średnio mniej niż dwójkę żyjących jednocześnie dzieci, te uzyskujące przeciętne dochody trójkę, ale najbogatsze – aż czwórkę.
Wielkość rodziny rosła wraz z zamożnością, ponieważ bogatsi rodzice co do zasady mogli zapewnić sobie i dzieciom lepsze warunki życia, cieszyli się też lepszym zdrowiem i większą faktyczną płodnością, a ich potomstwo miało większe szanse przetrwać młodość.
Na model rodziny niewątpliwie wpływały także przyjęte rozwiązania budowlane. W przeludnionych miastach owdowiałej babce czy ciotce często nie dało się zapewnić osobnego lokum, a jedynie miejsce w dodatkowym pokoju albo wprost w kącie.
Po rodzinie, w której urodził się św. Franciszek i w której spędził pierwsze 25 lat życia, pozostały jedynie niewielkie ślady. Dom składał się zapewne z pięciu lub sześciu izb, jeśli podobny był do domów – z tego okresu, które przetrwały w Asyżu. W miejscu domu Piotra Bernardonego, ojca św. Franciszka, wzniesiono Kościół Chiesa Nuova. W 1615 roku wybudował go król Hiszpanii Filip III, który miał też nad nim prawo patronatu. Przy budowie kościoła wykorzystano fundamenty domu i niektóre założenia jego struktury. W miejscu prezbiterium była sypialnia. W miejscu nawy głównej znajdował się codzienny pokój. Tuż przy wejściu do kościoła jest tzw. karcer, czyli miejsce, gdzie ojciec zamknął Franciszka w areszcie domowym, gdy ten pieniądze rodzinne przekazał na odbudowę Kościółka św. Damiana. Z tego karceru uwolniła go matka. Lewym wyjściem z kościoła – po schodach – schodzi się do dawnego sklepu z materiałami, który prowadził Piotr Bernardone, syn kupca Bernardonego.
Ojciec Franciszka był jednym z najbogatszych kupców sukiennych w mieście. Próbowano – w wieku XVII – przedstawić go jako szlachetnie urodzonego, sugerując jego pochodzenie z Moriconich z Lukki. Jednak prawda była inna: sam Franciszek podkreślał kilkakrotnie, że jest z urodzenia mieszczaninem. Handel suknem prowadził do zamożności, a ta mogła prowadzić kupca do szlachectwa – mógł więc ojciec spodziewać się i mieć nadzieję, że kiedyś swego syna ujrzy jako rycerza, czyli szlachcica.
Podobnie nieweryfikowalne są opinie, że matka Franciszka, Joanna Pika, była – poślubioną przez kupca – autentyczną szlachcianką. Poszukiwano jej pochodzenia z Prowansji, łączono ze znakomitym rodem Bourlemontów, a nawet powoływano się na rękopisy domowe, które miały to potwierdzać, których jednak nikt nie mógł przedstawić.
Wiadomo tylko tyle, że rodzina św. Franciszka z czasem bardzo podupadła – w 1534 roku potomkowie jego brata, Angela, który przejął majątek ojca, żyli w Asyżu o żebraczym chlebie.
W miejscu domu Piotra Bernardonego, ojca św. Franciszka, wzniesiono Kościół Chiesa Nuova.
Franciszek z Asyżu, a faktycznie Jan Bernardone, urodził się w 1181 lub 1182 roku w Asyżu jako syn kupca i jego małżonki. Z tymi narodzinami wiążą się późniejsze – niesprawdzalne – legendy. Jedna opowiada, że zapowiadał to wydarzenie nieznany nikomu żebrak z Asyżu – gdy po uzyskaniu jałmużny poprosił o pokazanie mu niemowlęcia, wziął je w ramiona i powiedział: „Narodziło się dzisiaj w tym mieście dwóch chłopczyków. Jeden z nich, a mianowicie ten, będzie należał do lepszych na tym świecie, drugi natomiast – do gorszych” (Legenda Trzech Towarzyszy).
Mówiono, że nad Kościołem Matki Bożej, stojącym przy drodze z Asyżu do Spoleto, było słychać w chwili narodzin Franciszka śpiewy aniołów – od tej chwili nazywano ten kościołek: Matki Bożej Anielskiej.
Często i długo powtarzana legenda sugerowała, że Franciszek urodził się w stajni, gdy jego matka, będąc w ciąży, poszła karmić zwierzęta albo – według innej wersji – że sama wybrała to miejsce narodzin wzruszona – po pielgrzymce do Ziemi Świętej – ubóstwem stajni, w której miało miejsce Boże narodzenie.
W Asyżu dotąd pokazuje się Oratorium z XIII wieku, pod wezwaniem św. Franciszka Malutkiego (San Francesco Piccolino). W tej kamiennej stajni miała się schronić matka Franciszka, szukając odosobnienia i spokoju. Konwertyta Chesterton skomentował te wysiłki dziejopisów słowami: „ponieważ Franciszek był podobny do Jezusa, to znaczy, że Jezus był podobny do Franciszka”. W XIII wieku patrzono w ten sposób na Franciszka, by ujrzeć Jezusa.
Faktem pozostaje jednak to, że pierworodny urodził się, gdy jego ojciec przebywał w interesach handlowych we Francji. Włoska wełna nadawała się jedynie na produkcję grubych i ciepłych tkanin, a brakowało delikatnych – dostępnych we Francji na jarmarkach w Prowansji i Szampanii, gdzie docierali m.in. kupcy z Azji i Afryki.
Po powrocie z podróży, a było już po chrzcie, być może na pamiątkę pobytu we Francji, nadał swemu synowi przezwisko „Francuzik” (Francesco). To pod tym imieniem zapisano go później w Martyrologium rzymskim – dotąd nie było tam takiego imienia.
Nowo narodzone dziecko otrzymało chrzest św. w Kościele św. Rufina i imię Jana Ewangelisty. Chrzcielnica z tego czasu przetrwała do dzisiaj. Z chrztem wiąże się też kolejne legendarne podanie: w czasie obrzędów pojawił się przypadkowy podróżny, bogato odziany, który prosił, by mógł być ojcem chrzestnym. Czynił to tak sugestywnie, że mu na to pozwolono. Po obrzędach nagle zniknął. Został po nim tajemniczy odcisk kolan w kamiennych stopniach z chwili, gdy klęczał przed Najświętszym Sakramentem tuż przed zniknięciem. Powszechne przekonanie mówiło, że był to przybysz z niebios.
Dzieciństwo było związane z początkiem edukacji pozadomowej. Wczesne średniowiecze, szczególnie po upadku Cesarstwa Rzymskiego, charakteryzowało się decentralizacją edukacji. Główną rolę w kształceniu przejęły szkoły parafialne i przyklasztorne. Już w 1215 roku, na mocy dekretu papieża Innocentego III, każda parafia miała obowiązek prowadzić szkołę.
Placówki te miały za zadanie przygotowywać młodzież, zwłaszcza przyszłych duchownych, ale także urzędników państwowych. Językiem nauczania była łacina, uniwersalny język ówczesnej Europy.
Program nauczania szkół początkowych opierał się na systemie siedmiu sztuk wyzwolonych podzielonych na dwa etapy: trivium i quadrivium.
Trivium, czyli „trójdroże”, stanowiło fundament edukacji humanistycznej i obejmowało trzy kluczowe dyscypliny:
◗ Gramatyka: Uczono jej na podstawie podręczników Donata i Pryscjana. Czytano klasyków, takich jak Katon, Owidiusz, Wergiliusz i Seneka. Gramatyka obejmowała nie tylko zasady języka łacińskiego, ale także sztukę układania wierszy, zarówno rytmicznych, jak i rymowanych.
◗ Retoryka: Przygotowywała do publicznych wystąpień, kazań i mów. Uczono sztuki pisania tekstów, w tym stylu kancelaryjnego. Retoryka była kluczowa w społeczeństwie, w którym umiejętność przekonywania słowem miała ogromne znaczenie.
◗ Dialektyka (Logika): Miała na celu rozwijanie umiejętności logicznego myślenia i argumentowania. Dialektyka, oparta na logice Arystotelesa, stanowiła podstawę do analizy i rozumowania niezbędną w dalszej edukacji i życiu publicznym.
Relikwie franciszkańskie w kościele Chiesa Nuova w Asyżu we Włoszech; relikwia św. Franciszka; szata św. Giovanny da Capestrano; sznur św. Leonarda da Porta Maurizio; laska, brewiarz i relikwia św. Leopolda da Gaiche; mały brewiarz Gregorio Grassiego; katechezy Antonino Fantosatiego; kazania Gabriele M. Oblettersa.
Ukończenie trivium uważano za wykształcenie podstawowe, jednak z czasem zaczęto je postrzegać jako niewystarczające, a absolwentów jedynie trivium określano pejoratywnym mianem „trywialnych”.
Franciszek w dzieciństwie przeszedł trivium przy Kościele św. Jerzego w Asyżu, dzięki czemu znał – choćby ogólnie – sztukę czytania i pisania, podstawy łaciny – by w przyszłości jako kupiec mógł sporządzać umowy handlowe, a także podstawy Biblii, zwłaszcza Ewangelie i Psalmy. To tutaj prawdopodobnie ukochał poezję, która mając charakter religijny, mogła mieć też wpływ na kształtowanie się jego duchowości, zapalała wyobraźnię, rozwijała uczuciowość.
Ponieważ Franciszek nie ukończył edukacji na poziomie quadrivium, nie mógł być zaliczany do clerici i litterati („klerycy” – kandydaci do stanu duchownego, i „wykształceni”). Sam siebie określał jako człowieka prostego i niewykształconego (łac. idiota). Nie był jednak ignorantem. Jedynie z liturgii i dodatkowo z przypadkowych rozmów dowiadywał się o pismach Ojców Kościoła, pisarzach oraz poznawał treść komentarzy. Jego późniejsza twórczość i pisma miały więc walor oryginalności i nosiły silny ślad jego osobistego wkładu.
Niezbędnym, a nawet zasadniczym uzupełnieniem wykształcenia przyparafialnego była edukacja domowa. W domu Franciszka mówiono w języku francuskim (prowansalskim) – był to język ojczysty matki i ulubiony ojca. Franciszek śpiewał pieśni prowansalskie, znał pieśni trubadurów i czytał Biblię, zwłaszcza Nowy Testament.
