Encyklopedia. Notatki - Gonçalo M. Tavares - ebook
Opis

Encyklopedia to paszport, który pozwala przekroczyć granicę literackiej ojczyzny Gonçalo M. Tavaresa – jednego z najwybitniejszych współczesnych portugalskich pisarzy. To zapis rozmów, lektur i myśli krążących wokół takich tematów, jak nauka, strach, muzyka, związki i literatura. Te błyskotliwe notatki układają się w księgę, której patronem mógłby zostać sam Fernando Pessoa.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 175

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Notatki o nauce

Poświęcone Antoniowi Franco Alexandre

„Jak widzieliśmy, przy budowie pojęć pracuje najpierw  j ę z y k,  w późniejszych czasach n a u k a”. NIETZSCHE, O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie

Niebezpieczeństwo

To oczywiste, że niebezpieczeństwo jest źródłem najskuteczniejszych metod naukowych.

Gdyby człowiek był nieśmiertelny, ciągle jeszcze nie wynalazłby koła (można tak powiedzieć).

Znudzenie i wnioski

To znudzenie. A może ten drugi element. Jorge Luis Borges stwierdził, że tekst literacki można uznać za skończony i definitywny z dwóch powodów: zmęczenia albo wiary religijnej. Podobnie rzecz się ma z doświadczeniami naukowymi.

Rozkojarzenie

Rozkojarzenie przydaje się w nauce, pod warunkiem że zostawisz za sobą – jak w bajce – okruszki chleba, aby potem odnaleźć drogę powrotną. Bywa jednak, że to ty sam, przez roztargnienie albo nadmierny apetyt, pożerasz możliwość powrotu. I zostajesz gdzieś daleko, zabłąkany ze wspaniałymi pomysłami.

(Im dłużej idziesz, tym większy masz apetyt i tym bardziej krążysz w kółko. Co zrobisz, jeśli będziesz głodny i zobaczysz przed sobą okruch chleba?

Oto naukowiec zagubiony w lesie).

Różnice i podobieństwa (1)

Widzieć różnice to jedna z metod, widzieć podobieństwa – druga.

Kiedy swoimi szybkimi rękami zmiażdżysz komara zakłócającego twoją harmonię dźwięku i przestrzeni, ten stanie się milczący i nieruchomy – podobnie jak twoje ręce. Pozbywając się komara, przywracasz harmonię dźwięku i przestrzeni. Ale nie myśl, że ta harmonia jest wieczna. Doskonale wiesz, że nie.

Różnice i podobieństwa (2)

Możemy zabić komara albo wskazać na niego i powiedzieć: „Komar”.

Klasyfikacje i kategorie biorą początek w dysharmonii.

Różnice i podobieństwa (3)

A harmonia bierze początek w okrucieństwie.

W wydanych pośmiertnie notatkach Nietzsche pisze, że z pewnej wysokości wszystko staje się jednym.

Precyzja

Bycie precyzyjnym w nauce to błądzenie tonem głosu bardziej zdecydowanym niż głos innych.

Innymi słowy: chwytasz cel oboma rękoma i ciskasz jego środek na grot strzały.

Oto naukowa dokładność.

Uczucia i nauka

Czemu służy nauka, która nie bada uczuć?

Służy wszystkiemu temu, co nie jest uczuciem.

Służy zatem człowiekowi?

Służy wszystkim częściom człowieka, które nie są uczuciem.

To, co znajome

Nauka nie kroczy w stronę tajemnicy. Ani w kierunku tego, co obce.

Nauka kroczy ku temu, co znajome.

Badanie (1)

Jakby to było kroczyć ku tajemnicy? W stronę tego, czego nie wiem?

Jeśli idę w stronę tajemnicy, to dlatego, że tajemnica już została przede mną odkryta.

Gdyby coś takiego stało się w cyrku, zostałoby nazwane farsą.

Ty już wiesz, gdzie został ukryty klejnot (sam go ukryłeś) i teraz chcesz, żeby zawiązano ci oczy.

– Co ty robisz? – pytają.

– Badam – odpowiadasz.

Badanie (2)

Ależ nie badasz, bawisz się.

Stwarzasz trudności i idee, żeby odwlec swoje przybycie.

Jutro dojdziesz do kryjówki, gdzie jeszcze wczoraj ukryłeś odpowiedź.

Rysunek i nauka

Wszystko, czego nie możesz narysować, to abstrakcja. Wszystko, czego nie możesz narysować, jest bezużyteczne.

(Ale jak narysować te dwa zdania?

Czy bezużyteczne będzie powiedzieć, że wszystko jest bezużyteczne? Oto problem).

Antropomorfizm

To oczywiste, że nauka jest antropomorficzna.

Co może zrobić wąż, by nie można było nazwać jego czynu wężowym?

Każdy czyn człowieka jest czynem człowieczym. (A nauka jest czynem człowieka).

Jest tak wielki, jak chcemy go zobaczyć, i tak mały, jak chcemy go zobaczyć.

(W odpowiednim zwierciadle zobaczysz ogromną postać, ale jeśli zmienisz swoją pozycję oraz położenie i właściwości zwierciadła, będziesz mógł zobaczyć, jaki jesteś malutki.

Oczywiście sam nie podajesz swojego rozmiaru, odczytujesz go z linijki. Ale to ty wymyśliłeś linijkę).

Nienawiść, miłość i nauka

Można robić naukę z nienawiści do sprawy albo do grupy ludzi.

Można robić naukę z miłości do sprawy albo do grupy ludzi.

Z nienawiści albo z miłości można osiągnąć identyczny wynik naukowy.

Kłamstwo i prawda

To organizm – i jego układy odrzucania i przyciągania – decydują, czy coś jest prawdziwe, czy fałszywe.

Kłamstwo jest odrzucane przez mój organiczny układ wykrywający prawdę.

Powiedzenie zatem, że kłamstwo to kłamstwo, wydaje się przesadą.

Historia nauk (1)

Historia nauk zawsze jest nieco zacofana w zestawieniu z historią pragnień.

Sąd ten dobrze odzwierciedla metafora konia i wozu.

To tak, jakby konie były pragnieniem, a ciągnięty przez nie wóz nauką.

Jeśli konie odczepią się od wozu, to nabiorą szybkości, ale utracą społeczną użyteczność; społeczeństwo chce użyteczności, a nie ucieczki.

Ale najgorsze dzieje się z wozem – bez koni już się więcej nie poruszy.

Historia nauk (2)

Oczywiście to naukowiec swoim batem kieruje końmi i wozem.

Historia nauk (3)

Wchodząc na teren psychoanalizy, możemy powiedzieć, że dzieciństwo, przyjemności i lęki kontrolują bat naukowca.

Historia nauk (4)

Wchodząc na teren mistyki, możemy natomiast powiedzieć, że przeznaczenie rządzi dzieciństwem, przyjemnościami i lękami jednostki.

Historia nauk (5)

Badania naukowe zależą więc od Boga, Przypadku albo Przeznaczenia (czy jak go tam sobie chcemy nazwać).

Jednak mimo wszystko zależą również od rozumu.

Teoria śniegu

Wiemy, czym jest śnieg. Dzisiaj zachwyca. Bawimy się nim. Rozglądamy się i widzimy tylko jego biały kolor. Nasz świat jest zasypany śniegiem.

Wiemy zatem, czym jest śnieg. I wiemy, czym jest teorianaukowa.

Tyle że zima nie trwa wiecznie.

Wymuszenie i ulotność (1)

Porozmawiajmy o złudzeniach.

To nie przymus rzeczy wobec naukowca narzuca tymczasową prawdę nauki.

To przymus naukowca wobec rzeczy narzuca tymczasową prawdę nauce.

Wymuszenie i ulotność (2)

Ponieważ łatwo jest zauważyć taką prawidłowość: to nie rzeczy są tymczasowe, ale badacze są tymczasowi.

Newton umarł, jak powszechnie wiadomo, ale rzeczy, które zobaczył, wciąż istnieją.

(I rzeczy, które zobaczył, oraz ich przemiany żywi nazywają teraz innymi słowami).

Uprawomocnienie i pokolenia

Prawdę określają obecnie żyjący.

Żywe pokolenie uprawomocnia naukę.

To oczywiste, że nie Einstein dowiódł prawdziwości teorii względności. To obecne pokolenie jej dowodzi, mówiąc, że dowód przedstawiony przez Einsteina jest słuszny.

W kwestii uprawomocnienia prawdy najistotniejsi nieżyjący naukowcy są mniej ważni niż najmniejszy z naukowców współczesnych.

To kwestia opowiadania historii: ty znasz koniec (obecny) filmu. Oni umarli w połowie.

Najmniejszy i wielki

Do najmniejszych rzeczy nauka dokłada rzeczy wielkie.

Do największych – dokłada małe.

Sceptycyzm i wiara

Sceptyczny jak sceptycy, wierzący jak wierzący.

Ta połowa, która idzie naprzód, to wierzący, a połowa, która potwierdza, to sceptycy.

Ale doskonałym naukowcem jest też ogrodnik: wierzy, że piękno jest wiedzą.

(Piękna osoba ma sekret. Coś odkryła).

Piękno i nauka

Uczynienie pięknym to kolejna metoda naukowa. Piękno to jeden z krzyków eureka.

Badanie i nierównowaga

Wychylcie się w stronę przyszłości: na krawędzi tylko stopy dotykają ziemi, głowa ucieka naprzód.

Badanie bez nierównowagi to chodzenie po bagnie: ktoś się utopi.

Nowe i specjaliści

Dołożysz coś do Świata 1 – czy to będzie dyscyplina naukowa, czy tylko idea – jedynie wtedy, gdy przyniesiesz coś ze Świata 2.

Mówiąc innymi słowy i w sposób oczywisty, zachęcający do pójścia naprzód:

Nic, co należy do Świata 1, nie jest nowe dla Świata 1.

Chcesz przynieść sobie coś nowego? Wyjdź z siebie.

Chcesz wprowadzić coś nowego do tego kwadratowego pudełka o wymiarach 1 metr na 1 metr?

No to poszukaj czegoś poza nim.

Oto oczywiste założenie badania.

Jak zatem zrozumieć specjalistów?

Codzienność

Głębokie konsekwencje nauki można zaobserwować w zwyczajach pani domu, sześcioletniego dziecka albo umierającego starca.

Obserwuj zwyczaje społeczeństwa, a zobaczysz, do jak niesamowitych rzeczy doszło.

Gdy grzmi, najpierw dociera światło. Dopiero potem słychać dźwięk.

Rzeka

Jaka część wiedzy mi wystarcza, żeby być szczęśliwym?

Jaka część wiedzy mi wystarczy, żeby uszczęśliwić innych?

Czy to, co z nauki istnieje poza tymi dwoma częściami, jest bezużyteczne?

(I po której stronie rzeki się znajdujesz?)

Klasyfikacja

Klasyfikowanie to jednogłośna poezja.

(A zatem bezużyteczna dla jednostki).

Język

Język używa nauki, żeby osiągnąć iluzję prawdy, tak jak język wykorzystuje sztukę, żeby osiągnąć iluzję pewnego piękna.

Głupi

Jedynym sposobem myślenia, to znaczy pójścia naprzód, jest być nieprecyzyjnym, niedokładnym w odniesieniu do pomyślanego.

Kto w kłótni oskarża drugiego słowami:

– Oto kolejna zmiana w odniesieniu do tego, co szanowny pan oznajmił poprzednio.

Kto tak mówi, oskarża siebie samego.

Imitacja

Jeśli myślenie teraz jest takie samo, jak już raz pomyślane, nie jest to myślenie, lecz naśladowanie.

– Ty nie myślisz, imitujesz.

Oto nieprzyjemna obelga.

Przedmioty

Kto broni obiektywności w nauce, usuwa siebie jako podmiot i jest z tego dumny – uważa to za niezbędne dla metody.

Jednakże są ludzie, którzy nie wierzą w naukę tworzoną przez przedmioty.

Szklanka

Przedmiot nie bada.

Weźmy na przykład szklankę: albo wlewa się w nią wodę, wino czy inny płyn, albo upuszcza się ją na podłogę.

Przyrządy badawcze

Żadne narzędzie badawcze nie jest odpowiedzią w formie i w funkcji na Tajemnice Świata.

Każde narzędzie badawcze jest odpowiedzią na potrzeby badacza.

Narzędzia i tajemnica

Młotek badacza nie wbija gwoździ Tajemnicy Świata, wbija gwoździe samej głowy badacza.

(A także jego serca).

Znudzenie

Czy nieszczęśliwy badacz naukowy jest dobrym badaczem?

Czy zakochany badacz naukowy jest dobrym badaczem?

– To dwa różne problemy – powie znudzony człowiek.

Naturalnie ten człowiek znudzony nie zostanie dobrym badaczem.

Radość i smutek

Jaki jest związek pomiędzy szczęściem i metodologią?

Czy istnieją szczęśliwe metody naukowe?

Czy istnieją smutne metody naukowe?

Zaryzykuję twierdzenie, że tak.

Hipoteza

Radość to katalizator doświadczenia naukowego; smutek to inhibitor.

Smutek krępuje. Jak smutny człowiek może cokolwiek odkryć?

Tylko człowiek radosny ryzykuje.

Smutek jest antynaukowy.

Szanowny pan

Szanowny pan nie stosuje właściwie metodologii naukowej.

Bo szanowny pan jest smutny.

Przeprowadzenie dowodu

Dla radości wszystko jest oczywiste, wszystko jest jasne, wszystko jest dowodem.

Dla smutku nie.

W nauce niezbędna jest radość, gdyż niezbędne jest pragnienie dowodu, do którego dociera tylko radość.

Dowieść czegoś, dowieść jakiejś rzeczy, to wybujałe pragnienie radosnego serca.

– Tak bardzo wierzysz w siebie, że uważasz za prawdę to, co dowodzi twoja głowa.

Miłość

Użyteczna metoda to młotek.

Nauka używa młotka.

Sztuka używa młotka.

(A miłość może udaremnić wszystko).

Miłość do faktów

Wróćmy do zagadnienia miłości.

Czy człowiek zakochany może czegoś dowieść? Czy powinniśmy w niego wierzyć, w jego obiektywność (jak to się mówi)?

I czy człowiek niezakochany może czegoś dowieść?

Istnieje inny sposób zabrania się za tę kwestię: uznać miłość za metodę dowodzenia.

– Dla mnie sprawa jest absolutnie dowiedziona: ja kocham fakty.

Sposób dochodzenia do rzeczy

Wittgenstein o metodologii i o samej rzeczy.

„Czyli – powiesz – że to, co oceniamy, nie zależy od metody oceny. Za pomocą metody wyznaczania długości nie można objaśnić, czym jest długość. – Kto tak myśli, popełnia błąd. Jaki? – Powiedzenie: «Wysokość szczytu Mont Blanc zależy od tego, jak się nań wchodzi» – byłoby to dziwne”.

Błąd

Nie popełniam takich błędów. Nie popełniam owakich błędów.

(Nie popełnić błędu w jednym miejscu, to popełnić go w innym miejscu. Bo istnieje równowaga rzeczy. Istnieją dwie strony rzeczy).

Jeśli nie chybiłeś, sprawdź, gdzie chybiłeś, bo nie ma braku chybiania, jest tylko spojrzenie na miejsce, gdzie się nie chybia.

Popatrz zatem w drugą stronę. Za plecy.

Spojrzenie

Twój problem to nie Problem.

Twój problem to część Problemu, na który spoglądasz.

Znowu spojrzenie

To samo odnosi się do rozwiązania.

Twoje rozwiązanie jest częścią Rozwiązania, na które spoglądasz.

Oczy

Tylko patrząc na wszystkie strony jednocześnie, zdołasz dostrzec problem, czyli rozwiązanie.

W ten sposób niczego jednak nie zobaczysz.

Albo lepiej: widzisz to, co twoje oczy chcą zobaczyć, czyli widzisz swoje oczy.

Osiągnąć początek: metodyka

Ty nie wykorzystujesz metody. Ty jesteś metodą, której używasz.

(Albo: ty nie dochodzisz do wyniku. Ty dochodzisz do metodologii.

Albo jeszcze inaczej: ty nie dowodzisz faktu ani teorii, ty dowodzisz metodyki).

Trudność

Kiedy w pewnym miejscu swojego badania wykrzykujesz: „Doszedłem do końca!”, powinieneś zawołać: „Dotarłem do początku!”

(I należy powiedzieć to bez przesadnej skromności, obnosząc się ze swoim ego. „Dotarłem do siebie samego – tak powinieneś zawołać – i jakże trudno jest dotrzeć do siebie samego!”)

Zmiana tożsamości badacza

Nie otrzymujesz wyników, więc postanawiasz zmienić tożsamość.

Skoro jesteś tym samym, jak możesz osiągnąć coś innego?

(To palce odczuwają dotyk rzeczy. A nie przeciwnie).

Druga Matematyka

Kwestia Wittgensteina:

Za Pierwszą istnieje Druga Matematyka. Jest stworzona z tego, co jest błędem w Pierwszej, i jest też – tak jak Pierwsza Matematyka – stworzona z porządku i zasad. Błędy Drugiej Matematyki są też bezsprzecznymi twierdzeniami w Pierwszej Matematyce.

(Pomyślmy o przeciwieństwach. O dobru i o złu. O precyzji i o pomyłce. O wysokości i o niskości).

Regulamin błędu

Jeśli przyzwyczaimy się do błędu, jeśli wypracujemy regulamin błędu – zasady, żeby błąd nie chybiał, czyli zasady, aby uniknąć aktu trafienia – jeśli się do tego przyzwyczaimy, z czasem będziemy mogli uznać akt trafienia za nielegalny.

Prawa zaczynają się od zwyczajów, a nie od prawdy.

Pomyśleć dwa razy

Przyglądać się własnej myśli to myśleć ponad pierwszą myślą. Wcale nie tak łatwo jest patrzeć na własne stopy, kiedy się idzie.

Najważniejsza myśl to taka, która pojawia się jako ostatnia obserwacja.

Doświadczenia i wrażenia

Czy możesz przeprowadzać doświadczenia nad własnymi wrażeniami w taki sam sposób, jak przeprowadzasz doświadczenia na substancjach chemicznych?

Wszystkie doświadczenia są podwójne (co najmniej): przeprowadzasz doświadczenie z substancjami chemicznymi, doświadczając go własnymi wrażeniami.

Poprawne wykonanie doświadczenia z wrażeniami oznacza jednakowoż redukcję dystansu pomiędzy tobą i rzeczywistością o połowę.

Fałszerstwa

Jak sfałszować coś już fałszywego?

Robiąc coś prawdziwego – to oczywista odpowiedź.

Jeśli jednak nieco się zastanowimy, zobaczymy, że stoimy wobec nieprzemijalnego paradoksu. Czegoś, co nas może sparaliżować.

Pomnażanie prawdy

Prawda to zafałszowanie fałszu.

Ale nie ma wyłącznie jednego zafałszowania fałszu, jest ich wiele. Oto prawdy, a tu oto kłamstwa.

Współczesność

Połączenie użyteczne dzisiaj, to takie, które rozwiązuje wczorajsze problemy.

Ton głosu

Czy ton głosu, którym przedstawiona jest teoria naukowa, może wpłynąć na skutki tej teorii na świecie?

Odpowiedź brzmi: tak.

Oczywistość i siła

Oczywiste jest to, co jest silniejsze od nas.

Zauważ, że nie chodzi o prawdę czy o kłamstwo, o dowiedzione albo o niedowiedzione, ale o siłę albo o słabość.

Jeśli zastąpisz wyrażenie:

– To oczywiste!

wyrażeniem:

– To jest silne!

lepiej uchwycisz sens pierwszego wyrażenia.

Dopóty oczywistości naukowe trwają, dopóki to, co nas otacza, jest słabe.

Dowód i moc

Dowód to kwestia mocy, nie prawdziwości.

(Jak w klasycznych wojnach: wielkość generałów i liczba żołnierzy daje wojsku moc).

Środek oka i róg oka

Obserwowanie kątem oka to w nauce początek wypracowywania hipotezy.

To, co obserwowane środkiem oka, jest oczywiste, jasne, to podziela tłum.

W nauce, jak w świecie wynalazków, obserwować kątem oka to dostrzegać inny detal, ten, który jest początkiem czegoś znaczącego.

Obserwować rzeczywistość kątem oka to myśleć nieco z boku. Nazywa się to kreatywnością. Stąd wzięły się wszystkie ważne teorie naukowe.

Społeczność naukowa

Społeczność naukowa patrzy środkiem oka.

Wielcy badacze patrzą kątem oka.

Dowód naukowy

Dowód naukowy jest swego rodzaju centrowaniem oka.

Udowodniwszy coś, patrzy się środkiem oka na to, na co patrzyło się kątem oka.

Nowa teoria

Nowa teoria repozycjonuje detal (albo nawet to, co nieistotne), czyniąc z niego środek.

Wszystko, co jest małe, może zostać spozycjonowane tak, że w naszych oczach wyda się wielkie. Pamiętaj o niesamowitym doświadczeniu, w którym twój kciuk jest większy niż drapacz chmur.

Naśladowcy

Dla innych twój palec wcale nie jest większy niż drapacz chmur.

Będzie taki tylko wtedy, gdy inni staną dokładnie za nim.

(Jak czynią naśladowcy jakiejś teorii).

Błędy jednego albo wielu

Błędy naukowe są błędami społeczności naukowej.

Błąd jednego (bez naśladowców) nazywamy sztuką.

Nauka i demokracja

Nauka jest demokracją, w której każda osoba ma głos. Ale nie głosuje całe społeczeństwo, jedynie naukowcy, badacze.

W ten sposób, aby wszystko było jasne, na wzór partii politycznych stających do wyborów teorie naukowe powinny się przedstawiać naukowcom. I oni głosują.

Zwycięska teoria, tak jak to się dzisiaj dzieje, zwać się będzie Prawdą.

Oto jak się dowodzi w nauce.

Poezja zbiorowa

Czyż poezja nie jest nauką?

Poezja jest nauka indywidualną.

Zbiorowy poemat jest użyteczny. Oto teoria naukowa.

Miłość i przedmiot badań

Spojrzenie tego, kto kocha, na przedmiot swojej miłości jest takie samo, jak spojrzenie naukowca na przedmiot swoich badań.

Aby poświęcić uwagę ukochanej osobie, nie możemy poświęcać uwagi temu, co nas otacza (od pewnej długości promienia, jeśli uznamy ukochaną osobę za środek okręgu). Tak samo dzieje się w badaniach naukowych.

Powiedzieć, że spojrzenie ukochanego to prawdziwe spojrzenie, jest głupotą. Ale nikt tak nie mówi.

Powiedzieć, że spojrzenie specjalisty jest prawdziwym spojrzeniem, to też głupota. Ale w tym przypadku wielu tak mówi.

Jeśli prawda jest okręgiem (zróbmy to ćwiczenie geometryczne), z całą pewnością będzie miała ograniczony promień. Jednakże każde spojrzenie – czy to kochanka na ukochaną, czy to naukowca na przedmiot swoich badań – ma, obowiązkowo, promień graniczny. Wszystko, co się znajduje poza tym promieniem, wymyka się uwadze spojrzenia.

Stąd pojawia się czasem rozkojarzone spojrzenie (nie zaślepione), które dostrzega to, co najważniejsze.

Tylko ten, kto nie jest zakochany w A, może zobaczyć, że obok A znajduje się B.

I B może być piękniejsze, prawdziwsze, może uczynić go szczęśliwszym.

Teoria i społeczeństwo

Uważamy za prawdziwą taką teorię naukową, która czyni nas szczęśliwszymi jako jednostki (albo czyni nas mniej nieszczęśliwymi).

Prawda jest decyzją egoistyczną.

Kłamstwo rzeczy

Czy rzeczywistość zjawisk może udawać, tak jak my bez lęku udajemy strach? Czy to, co nazywamy prawdą, nie jest udawaniem ze strony rzeczywistości?

Z jakich to powodów przypisujemy umiejętność kłamania wyłącznie ludziom?

Czy atom nie mógłby skłamać? Związek chemiczny nie mógłby kłamać? Kamień?

Cała nasza nauka zasadza się na założeniu, że rzeczywistość nie kłamie.

To założenie niedowiedzione.

A jeśli rzeczywistość nas okłamuje? Udaje? Gra przed nami?

Jeśli nie chcę martwić tego, kogo kocham, udaję, że mnie nie boli, podczas gdy naprawdę odczuwam ogromny ból.

Albo: jeśli chcę przestraszyć kogoś, kogo nie lubię, udaję, że się boję, wcale się nie bojąc.

Zawsze myślimy, że umiejętność kłamania albo świadomego ukrywania jest związana z uczuciami. Zawsze myśleliśmy, że otaczające nas rzeczy nie mają uczuć (no dobra, niektóre zwierzęta, takie jak pies, kot, lew, mogą udawać. Ale na przykład czy możemy sobie wyobrazić, że wirus udaje? Że kłamie? A jeśli tak (niektóre choroby i leczenie mogą stanowić potwierdzenie tej tezy), to co z atomem? A z planetą? Czy planeta może być zdolna do okłamywania nas? Ukrywania czegoś, tak jak my ukrywamy odczuwany ból?)

To jakby wytyczyć granicę, od której mówisz: mniejszy niż ten nie może kłamać i większy od tego też nie może kłamać.

Rzeczywiście narysowałeś proporcje i określiłeś rodzaj organizmu, który uważasz za zdolny do kłamania albo udawania. A wszystkie inne proporcje i istnienia są dla ciebie niezdolne do kłamstwa i dlatego całkowicie prawdziwe.

Ale dlaczego akurat taka granica? Dlaczego nie przebiega w jakimkolwiek innym miejscu?

Pozwól, że odpowiem: o tym, czego dobrze nie znasz, mówisz, że nie może cię okłamać (skała, atom, planeta). Ale to absurd. Zastosuj to na przykład do ludzi. Gwarantujesz, że ci, których nie znasz, nie są kłamcami? Znasz psa i mówisz o nim: „Czasem udaje, że jest mu zimno, ale tak naprawdę chce czegoś innego”.

Czy trudno pomyśleć tak o planecie albo o atomie?

Czy rzeczy będą od nas czegoś chciały?

Czy rzeczy będą miały usprawiedliwienie, żeby nas okłamywać?

Nie powinniśmy być tak naiwni. Instynkt przetrwania i instynkt poszukiwania szczęścia są wspólne dla uniwersum rzeczy. I te dwa instynkty sprawiają czasem, że mówimy albo czynimy prawdę, a innym razem – mówimy albo czynimy kłamstwo.

Błąd i kłamstwo

Czasem zatem błąd naukowca powinniśmy nazwać kłamstwem rzeczywistości.

Wykrywanie kłamstw

Nauka może być rozumiana jako poszukiwanie  p r a w d y   r e a l i z o w a n e j   p r z e z   r z e c z y.  Nauka jako metoda, której celem jest odkrycie udawania i kłamstwa rzeczywistości oraz wyniesienie na powierzchnię tego, co w niej prawdziwe.

– Spójrz, dowiodłem, że  t a m  rzeczywistość nas okłamywała.

Prawda i fałsz

Zastąpić wyrażenie:

– To prawda.

wyrażeniem:

– To jest prawda tej rzeczy.

To nie twoja teoria jest prawdziwa; twoja teoria odkryła prawdę zjawiska (przynajmniej w to wierzysz).

Nic nie jest prawdziwe lub fałszywe. Wszystko istnieje i czasem udaje albo kłamie.

– To jest prawdziwe i fałszywe. I część tego, która jest prawdziwa, to ta.

(I w ten sposób masz w ręku swoją teorię naukową).

Kłamstwa

Nowa teoria nie jest, nie powinna być odkryciem nieprawdziwego w tym, co się pisało o danym zjawisku.

To nie wskazywanie palcem naukowców od starych teorii i mówienie:

– Popełniłeś błąd.

To wskazanie palcem na przedmiot studiów i mówienie:

– Okłamałeś ich.

Nie ma błędów

Potwierdź prawdziwość stwierdzenia: nie ma błędów w nauce, są kłamstwa, które okazuje rzeczywistość.

Zmęczenie rzeczy obserwowanych

Są rzeczy, które nie udają, powiadasz. Nowonarodzone dziecko nie potrafi  k ł a m a ć.

Dobrze, oto jak jest: musisz patrzeć na obserwowany przedmiot, kiedy on jest nowopowstały.

(I nie zapominaj, że przez całe życie wszyscy mamy okresy albo chwile, w których jesteśmy nowonarodzeni. I jeśli się na nas spojrzy w tym czasie, zobaczy się naszą prawdę).

Stąd długie okresy obserwacji: tylko wtedy, gdy przedmiot studiów jest zmęczony, jest prawdziwy. Twoje spojrzenie powinno być skupione na przedmiocie tak długo, aż on się zmęczy. (Zmęczenie jako objawienie; jak coś nowonarodzonego.) Problem w tym, że prawie zawsze najpierw się męczy twoje spojrzenie.

Odkrycie kłamstw

Kto się pierwszy męczy: spojrzenie obserwatora czy obserwowane zjawisko?

Osiągnięcie prawdy o zjawisku od tego zależy.

Do prawdy dociera się poprzez wytrzymałość na zmęczenie, do kłamstwa natomiast – poprzez zmęczenie obserwatora. Kiedy obserwator jest nazbyt zmęczony czekaniem, krzyczy: „Odkryłem!” i kończy swoje badanie.

„Odkryłem kłamstwo”, mógłby powiedzieć.

Powolna metoda

Ale odkrywanie kłamstw to jeden z etapów nauki. I metodyka.

Jeśli w wyczerpujący sposób skorzystasz z tej metody, czyli jeśli odkryjesz wszystkie kłamstwa jakiejś rzeczy, to odkryjesz prawdę tej rzeczy (bo ona pozostaje).

To jednak powolny proces.

Bezpośrednie objawienia prawdy

Ale to jedyny proces, który stosuje nauka: odkryć kolejne kłamstwa jakiegoś przedmiotu. Metody, które zbywają, są bezpośrednimi objawieniami prawdy, i tam nie możemy mówić o nauce, tylko o religii. Albo może o przypadku.

Powolność

Nauka jest wolna, bo zjawiska bardzo kłamią.

Prawda i rysunki

Czy prawdziwsze jest narysować prawdę, czy ją opisać?

Chociaż pytanie może wydawać się żałosne, nauka twierdzi, iż prawdziwsze jest opisać prawdę.

Następna sprawa: Czy można opisać prawdę na temat jakiegoś zjawiska, jednocześnie nie mogąc jej narysować lub sfotografować?

Czy dobry malarz będzie w stanie namalować prawdę?

Czy litery, czy alfabet znajduje się bliżej prawdy? Czy jest prawdziwszy od plam, kresek, kolorów?

(A najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że istnieje nieskończona liczba języków (nieskończona liczba kombinacji liter dla prawdy jakiejś rzeczy), podczas gdy namalowane ciało ludzkie wszyscy zrozumieją).

Jest coś dziwnego, powiedzielibyśmy nawet: jest coś mistycznego w przekonaniu, że słowo lepiej opisuje prawdę świata (albo że bardziej się do niej zbliża).

Fiasko ludzi

Pozwól mi to powiedzieć: gdybyś bardziej wierzył w rysunek niż w pismo, byłbyś bliżej tego, co w świecie jest prawdą.

Bo to kwestia wiary, bo to granie na wyścigach.

Ludzie postawili na złego konia. Oto możliwe streszczenie historii nauki (i nie tylko). Bo nie istnieją inne „języki” obrazków? Rysunki w innych językach?

Inwencje i prawda

Nie ma nieprawidłowych idei.

Każda idea jest wynalezieniem języka, próbą przybliżenia języka do rzeczy.

Nie ma niewłaściwych wynalazków.

Nie ma wynalazków fałszywych, tak jak nie ma fałszywych idei.

Prawdziwe i fałszywe to kategorie, których nie można zastosować w odniesieniu do idei. Użyteczne i bezużyteczne, tak. Przyjęte przez wielu i przyjęte przez niewielu, tak.

Wszystkie wynalazki są prawdziwe (nie zapominaj).

Prawda i piękno

Prawda to piękno, które się powtarza. Albo: prawda jest pięknem możliwym (wiemy, że w tej chwili, w tym miejscu, pojawi się to).

Nauka i egoizm

Rozwiązywanie problemów, które nie powodują nieszczęścia, to gra w cierpliwość, samotna i egoistyczna. Ale rozwiązanie problemu zawsze jest powodem do szczęścia.

Prawa nielogiczności

Język ma to, co ma myśl, a język i myśl mają to, co ma świat: logikę i nielogiczność, metaforę i powtórzenie.

Jeśli jestem