21,50 zł
Choroby mężczyzn to praktyczny przewodnik po zdrowiu męskiego organizmu z wykorzystaniem sprawdzonych metod zielarskich Marii Treben. Znajdziesz tu naturalne sposoby na codzienne dolegliwości, w tym prostą i skuteczną metodę ograniczania chęci palenia tytoniu przy użyciu korzenia tataraku.
Książka to niezastąpione źródło wiedzy dla każdego mężczyzny, który chce dbać o zdrowie w sposób naturalny i bezpieczny.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Zasadę tę znają wszyscy, niestety tylko niewielu jej przestrzega. Większość ludzi oczekuje od swego organizmu niezawodnego funkcjonowania w każdych warunkach sądząc, że jego siły witalne i odpornościowe są niewyczerpane. Człowiek, który uległ takiemu przekonaniu, żyje bardzo niebezpiecznie, gdyż ciało dla prawidłowego funkcjonowania potrzebuje opieki, pielęgnacji oraz dostatecznego wytrenowania. Prowadzenie na dłuższą metę gospodarki rabunkowej wobec własnego organizmu nie jest możliwe, wcześniej czy później musi zakończyć się katastrofą.
Oczywiście, niełatwo jest udowodnić skuteczne działanie stosowanych zabiegów uodparniających. W końcu, jeśli kogoś oszczędzi obowiązkowy katar wiosenny, to większość ludzi woli myśleć, że człowiek ów miał szczęście, że nie uległ infekcji. Nie zastanawiając się jednak nad tym, że może „szczęście” to było starannie wypracowane przez hartowanie całego ciała przez cały rok.
Do stosowania zabiegów profilaktycznych nie można nikogo zmusić, można je jedynie gorąco zalecić, zwłaszcza tym, którym sprawy zdrowia nie są całkiem obojętne. Musimy przy tym pamiętać, że Bóg stworzył lekarstwa na wszystkie dolegliwości, od nas wymagając jedynie odrobinę trudu przy ich wykorzystywaniu.
Nie ma rzeczy ważniejszej dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia niż kąpiele w wodzie, słońcu i świeżym powietrzu. W ten sposób hartujemy nasze ciało i zabezpieczamy je w dużym stopniu przed wszelkimi schorzeniami i infekcjami. Szczególną rolę w tych zabiegach pełni zimna woda, której regularne stosowanie w znakomity sposób pobudza czynności serca i układu krążenia, nie mówiąc już o zbawiennym wpływie na lepsze ukrwienie skóry i tkanki podskórnej. Przystosowaniu zabiegów z zimną wodą należy jednak przestrzegać kilku podstawowych zasad, gdyż w innym wypadku, miast sobie pomóc, możemy jedynie zaszkodzić.
Przed zastosowaniem zabiegu z zimną wodą całe ciało musi być rozgrzane. Zabiegi poranne najlepiej przeprowadzać z samego rana, natychmiast po wstaniu z ciepłej pościeli. Wieczorem należy się rozgrzać krótkim, ale energicznym spacerem lub kilkoma ćwiczeniami gimnastycznymi.
W łazience lub innym pomieszczeniu, w którym przeprowadzać będziemy zabieg, powinna panować umiarkowana temperatura, odczuwana przez naszą skórę jako przyjemna. Nie wolno otwierać okien, powstanie nawet krótkotrwałego przeciągu może mieć niekorzystne konsekwencje.
Po przeprowadzeniu zabiegu z zimną wodą nasze ciało musi mieć możliwość ponownego ogrzania się w jak najkrótszym czasie. W idealnym przypadku, po przeprowadzeniu zabiegu, na pewien czas powracamy do łóżka (rano) lud udajemy się od razu na spoczynek (wieczorem).
Ze stosowaniem zabiegów hartujących całe ciało nie wolno przesadzić – ciało może się zanadto przyzwyczaić do dostarczanych mu bodźców i nie reagować już w pożądany sposób. Nie należy w związku z tym stale wykorzystywać wszelkich możliwości hartowania się, lecz zmieniać je, na przykład w zależności od pory roku.
Rozpoczęcie i zakończenie dnia szybkim obmyciem całego ciała zimną wodą jest znakomitym i skutecznym sposobem na zahartowanie. Uzyskujemy w ten sposób znaczną odporność na przeziębienia, schorzenia grypowe, a nawet obronimy się przed wrażliwością na zmiany pogodowe.
Do zabiegu koniecznie należy stosować gąbkę kąpielową. Po zmoczeniu jej w zimnej wodzie rozpoczynamy obmywanie – zawsze od prawej stopy, następnie obie nogi – zawsze od prawej ku lewej, później brzuch, ramiona, plecy oraz okolica serca. Zabieg powinien być przeprowadzany dość szybko, okolicę serca obmywamy dwu-trzykrotnie okrężnymi ruchami. Po zabiegu wycieramy się dość szorstkim, frotowym ręcznikiem, co całe nasze ciało napełni uczuciem błogiego ciepła.
Regularne stosowanie tego zabiegu gwarantuje bardzo dobre ukrwienie skóry i tkanki podskórnej, dzięki temu zawsze będziemy mieli suche i ciepłe stopy i dłonie oraz wyważoną równowagę, zarówno fizyczną jak i psychiczną. Przeprowadzenie zabiegu wieczorem działa wybitnie nasennie.
Szczoteczką z naturalnego włosia masujemy na sucho skórę. Jest to zabieg, który powinno się przeprowadzać rano, przed porannym prysznicem. Rozpoczynamy zawsze od prawej strony i szczotkujemy w kierunku „do serca”, od stóp do barków. Nacisk nie powinien być zbyt silny, skóra winna się jedynie lekko zaczerwienić. Potem przechodzimy na lewą stronę. Do skutecznego wyszczotkowania pleców warto sprawić sobie szczoteczkę na dłuższym trzonku – plecy szczotkujemy zawsze w kierunku od kręgosłupa do boków. Brzuch szczotkujemy ruchami okrężnymi, przeprowadzanymi zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
Prysznic, konieczny po wykonaniu zabiegu szczotkowania, spłucze z nas zeszczotkowane łuseczki wydalonego naskórka.
Jeśli dysponujemy kawałkiem własnego ogródka lub mieszkamy w okolicy terenów zielonych, należy wykorzystać okazję do porannych bosych biegów po trawie mokrej od porannej rosy. Do realizowania tych biegów najlepiej nadaje się miesiąc maj: poranne słońce jest wtedy już na tyle silne, że ogrzewa ziemię nie przesuszając jej jeszcze zanadto.
Bieganie na bosaka po trawie nie tylko pobudza cyrkulację krwi w stopach, alei korzystnie wpływa na nasze zdrowie, pojmowane jako całość. Biegamy wyprostowani, nawet z lekką tendencją do odchylania tułowia do tyłu, oddychamy głęboko „tankując” porcję świeżego powietrza na cały dzień. Po dziesięciominutowym biegu wracamy do domu, spłukujemy stopy ciepłą wodą i na wilgotne zakładamy skarpetki.
Zabieg ten przede wszystkim pobudza krążenie w stopach i jest idealny dla osób uskarżających się na zimne, wilgotne stopy. Poza tym poranne bieganie wprowadza harmonię do naszego pośpiesznego życia, pozwala choć przez chwilę wyłączyć się z codzienności i w trakcie biegu kontemplować pierwsze poranne promienie słońca na tle niezmierzonego błękitu nieba.
Zimą wstajemy skoro świt, ubieramy się ciepło i na bosaka biegniemy po świeżo spadłym śniegu. Jest to oczywiście zabieg jedynie dla ludzi już trochę zahartowanych, na przykład przyzwyczajonych latem do porannych biegów po rosie. W bieganiu po śniegu bardzo istotną rzeczą jest tempo – nie wolno dopuścić, by bieg przeszedł w marszobieg, w takim przypadku może nastąpić nadmierne wyziębienie się organizmu, co oczywiście nie jest korzystne.
Pierwsze w sezonie biegi nie powinny trwać dłużej niż jedną minutę, przy czym nawet po odpowiednim zahartowaniu się w środku sezonu nie należy przekraczać trzech minut. W trakcie biegania wdychamy mroźne powietrze przez nos, a wydychamy ustami lub oddychamy wyłącznie nosem. Mroźne, świeże powietrze działa ożywczo na cały organizm i pozwala dotlenić się na cały dzień.
Po powrocie do domu stopy spłukujemy ciepłą wodą i na wilgotne zakładamy skarpetki. Jeśli spłukanie stóp ciepłą wodą nie wystarczyło do ich ponownego rozgrzania, wykonujemy krótki, energiczny spacer.
Jemioła pospolita Viscum album
Roślina, wokół której narosło wiele mitów i legend, głównie z uwagi na półpasożytniczy tryb życia, jest bardzo cenną rośliną leczniczą, a jej jagody już w starożytności stosowane były do wyrobu maści skutecznych na różne dolegliwości.
Obecnie jemioła jest lekiem stosowanym przede wszystkim na obniżanie ciśnienia krwi, w leczeniu zaburzeń rytmu serca oraz jako środek uzupełniający w postępującej miażdżycy. Preparaty z jemioły są również stosowane przy zbyt obfitych krwawieniach miesięcznych oraz przy uporczywym krwotokach z nosa.
Ostatnio prowadzi się dość zaawansowane badania wpływu preparatów z jemioły na hamowanie rozrostu komórek nowotworowych.
Do celów leczniczych stosuje się świeże i suszone liście jemioły bytującej na drzewach liściastych.
Przeciętny człowiek ma około dwu metrów kwadratowych skóry, wyposażonej w około 300 000 receptorów zimna i prawie 25 000 receptorów ciepła. Wszystkie te punkty reagują w specyficzny sposób na polewania wodą oraz inne zabiegi hydroterapeutyczne, zalecane przez pastora Kneippa.
Kuracje pastora Kneippa można polecić wszystkim, a szczególnie ludziom żyjącym w wielkich miastach oraz wszystkim żyjącym i pracującym pod działaniem dużych obciążeń psychicznych. Zabiegi te równocześnie służą zahartowaniu ciała przeciwko wszelkim infekcjom, pobudzają przemianę materii, polepszają ukrwienie tkanek (zwłaszcza skóry i tkanki podskórnej), przyspieszają rozładowywanie się stresów i poprawiają samopoczucie.
Jednak nie każdy chce czy może przeprowadzić Kneippowską kurację w warunkach sanatoryjnych, gdzie wykwalifikowani kąpielowi przeprowadzają codziennie kilka, a nawet kilkanaście zabiegów (polewania, kąpiele, prysznice, okłady i in.). Wprawdzie pobyt taki – raz na kilka lat – wpływa bardzo korzystnie na zdrowie, nie jest jednak konieczny. Można bowiem kurację Kneippowską przeprowadzić w warunkach domowych z równie dobrym skutkiem. Potrzebujemy do tego celu jedynie umywalkę, wannę z wężykiem do polewania, dwa wysokie, plastykowe wiadra oraz termometr kąpielowy.
W ten sposób możemy skutecznie praktykować elementy klasycznych metod pastora Kneippa: zimne oraz przemienne kąpiele rąk, kąpiele stóp, stąpanie w wodzie oraz polewanie kolan i ud.
Woda w umywalce, w której przeprowadzać będziemy zabieg, powinna sięgać mniej więcej do połowy ramienia. Pomieszczenie powinno być ogrzane, całe ciało, łącznie ze stopami rozgrzane – zabiegu nie wolno przeprowadzać w sytuacji, gdy marzniemy.
W zimnej wodzie najpierw zanurzamy końcówki palców, następnie bardzo wolno dłoń, przedramię i w końcu ramię. Najpierw zanurzamy prawą rękę, następnie dokładamy lewą. Obie ręce trzymamy w wodzie tak długo, aż wystąpi wyraźna reakcja: albo lekkie zaróżowienie się skóry, albo odczucie ciepła, bądź też silnie ściągające uczucie. Zazwyczaj od zanurzenia do wystąpienia reakcji mija od dwudziestu do trzydziestu sekund.
Po zabiegu suszymy jedynie dłonie i zakładamy koszulę z długim rękawem. Jeśli jest lato i nosimy krótki rękaw, wycieramy również odsłoniętą część przedramienia i ramienia. Ręce rozgrzewamy powolnymi wymachami.
Przy ciepłej kąpieli rąk postępujemy analogicznie, jak przy zimnej kąpieli rąk. Zabieg przeprowadzamy w wodzie o temperaturze około 38°C. W odróżnieniu od zimnej kąpieli rąk, trwającej od dwudziestu do trzydziestu sekund (średnio), ciepła kąpiel trwa od dziesięciu do dwunastu minut. Do ciepłej wody można dodawać rozmaite dodatki ziołowe. Po przeprowadzeniu zabiegu ręce krótko spłukujemy zimną wodą.
Przygotowujemy dwa naczynia z wodą: w jednym woda powinna mieć temperaturę 38°C, w drugim ma być woda zimna bądź (dla nieprzyzwyczajonych) jedynie lekko letnia. Następnie obie ręce wkładamy na pięć minut do ciepłej wody, której poziom powinien sięgać do połowy ramienia. Potem szybkim i płynnym ruchem przekładamy ręce na dziesięć sekund do zimnej wody, by je po tym ponownie włożyć do ciepłej wody, tym razem na trzy minuty. Na zakończenie ręce jeszcze raz na dziesięć sekund wkładamy do zimnej wody. Po zabiegu suszymy ręcznikiem jedynie dłonie, rozgrzewając (i susząc) resztę wymachami.
Naczynie przeznaczone na kąpiele stóp musi umożliwiać zanurzenie nogi aż do połowy łydki. Założenia do przeprowadzania zabiegu są identyczne, jak do pozostałych: ciepłe pomieszczenie, ciepłe stopy, ciepłe całe ciało.
Stopy w zimnej wodzie zanurzamy wolno, najpierw końce palców, następnie śródstopie, pięta i kostka. Nogi w zimnej wodzie trzymamy aż do wystąpienia reakcji, to znaczy odczucia fali ciepła. Zwykle trwa to od dziesięciu do dwudziestu sekund.
Po zabiegu nóg nie wycieramy, na mokre zakładamy skarpetki i dla rozgrzewki przez kwadrans energicznie maszerujemy.
Ciepłą kąpiel stóp i przemienną kąpiel stóp przeprowadzamy tak samo, jak analogiczne kąpiele rąk.
Najlepiej wejść w tym celu do wanny, gdyż przeprowadzanie zabiegu w dużej nawet miednicy zwykle kończy się ochlapaniem znacznej części łazienki. Do przeprowadzenia zabiegu potrzebujemy wężyk do polewania o wewnętrznym przekroju od 18 do 22 milimetrów.
W ostateczności możemy do tego celu użyć wężyka od prysznica, z którego oczywiście trzeba zdjąć końcówkę. Ciśnienie wody ustawiamy tak, by strumień wytryskujący z pionowo do góry trzymanego wężyka sięgał mniej więcej ha wysokość pięciu centymetrów.
Przy polewaniu zimnym temperatura wody powinna wynosić od 12 do 18 stopni, przy czym czas trwania zabiegu winien oscylować pomiędzy 40 a 60 sekund. Przy polewaniu przemiennym temperatura zimnej wody pozostaje taka sama, a ciepłą ustawiamy na około 38°C. Przy polewaniach przemiennych zawsze zaczynamy od wody ciepłej, przemieniamy dwa razy i kończymy na zimnej. Polewanie ciepłą wodą powinno trwać od 1 do 2 minut, zaś polewanie wodą zimną około 20 sekund.
Po zabiegu nie wycieramy się, lecz na mokre nogi zakładamy ciepłe skarpety i rozgrzewamy się poprzez ruch, na przykład krótki, ale energiczny spacer. Podobnie jak przy kąpielach musimy zachować podstawowe założenia: ciepłe pomieszczenie, ciepłe nogi, ciepłe całe ciało. Zabieg zawsze rozpoczynamy od prawej nogi.
Do przeprowadzenia zabiegu obnażamy jedynie dolną część ciała i wchodzimy do wanny. Zaczynamy polewanie od tylnej części, przy czym koniec wężyka trzymamy pomiędzy palcami tak, jak trzyma się ołówek. Strumień wody kierujemy najpierw na piętę, następnie w górę przez łydkę aż do wewnętrznej części kolana. Tam zatrzymujemy się na pewien czas, zwracając uwagę by woda okrywała tylną część łydki niczym płaszczem, bez żadnych przerw czy dziur. Przy prawidłowo przeprowadzanym zabiegu woda częściowo zachodzi również na przednią powierzchnię. Następnie strumień wody sprowadzamy ponownie do pięty. Zazwyczaj przy polewaniu przedniej i tylnej części łydki reakcja, w postaci zaróżowienia się lub odczucia fali ciepła, następnie po 8–10 sekundach.
W taki sam sposób zabieg przeprowadzamy na drugiej nodze, po czym krótko polewamy podeszwy stóp, przechodząc następnie do przedniej powierzchni łydki. Strumień wody prowadzimy od podbicia poprzez piszczel aż do stawu kolanowego, który okrążamy dwu-trzykrotnie. Strumień wody następnie sprowadzamy po wewnętrznej powierzchni łydki, aż do podbicia stopy. Zabieg powtarzamy na drugiej nodze.
Z obu nóg strząsamy wodę i bez wycierania zakładamy ciepłe skarpetki (np. podkolanówki). Nogi rozgrzewamy i suszymy 15-minutowym energicznym marszem.
Polewanie kolan ciepłą wodą przeprowadzamy dokładnie tak samo, tyle że temperatura wody powinna wynosić od 38 do 40°C. Przy polewaniu przemiennym zawsze zaczynamy od wody ciepłej, odczekujemy aż do wystąpienia niezbyt intensywnego zaczerwienienia, następnie zmieniamy na wodę zimną i powtarzamy zabieg dwukrotnie.
Zabieg rozpoczynamy od tylnej powierzchni prawej nogi, prowadząc strumień wody od pięty w górę, Polewamy zewnętrzną stronę nogi aż do krawędzi kości miedniczej, powracając następnie po wewnętrznej stronie nogi do pięty. Od pięty prawej nogi od razu przechodzimy do nogi lewej, gdzie przeprowadzamy identyczne czynności.
Następnie polewamy przednią powierzchnię prawej nogi, aż do pachwiny, gdzie zatrzymujemy się mniej więcej na pięć sekund. Strumień wody prowadzimy na pięć sekund nieco w prawo, potem znów na pięć sekund nieco w lewo i po wewnętrznej stronie drugiej nogi powracamy do pięty. Na zakończenie zabiegu krótko polewamy podeszwy stóp.
Polewanie ramion rozpoczynamy od zewnętrznej krawędzie prawej dłoni i prowadzimy strumień wody poprzez przedramię i ramię aż do stawu barkowego, gdzie zatrzymujemy się na pięć sekund, pozwalając by swobodnie spływająca woda omywała całą rękę. Następnie strumień wody sprowadzamy po wewnętrznej stronie ramienia aż do łokcia, stamtąd ponownie do stawu barkowego, polewamy przez pięć sekund i ponownie po wewnętrznej stronie ramienia sprowadzamy do dłoni.
W identyczny sposób postępujemy przy lewej ręce. Do polewania ramion można dołączyć krótkie polanie twarzy: przy tym zabiegu polewamy twarz kilkoma wzdłużnymi i poprzecznymi ruchami, od czoła aż do szczęki.
Polewanie piersi przeprowadza się tak samo jak polewanie ramion, tyle że po dotarciu do wewnętrznej strony ramienia strumień wody przenosimy na piersi, kreśląc na nich od trzech do pięciu poziomych „ósemek”.
Woda w wannie lub naczyniu, w którym przeprowadzać będziemy zabieg, powinna sięgać mniej więcej do trzech czwartych łydki. Posiadanie brodzika wcale nie jest do tego konieczne, od biedy wystarczą dwa wysokie wiadra. Należy pamiętać o tym, by przy każdym kroku podnoszoną nogę całkowicie wyciągać z wody. Temperatura wody powinna wahać się pomiędzy 12 a 18°C – jest to uzależnione wyłącznie od odporności wykonującego zabieg. Podobnie czas, tyle że należy zmieścić się w przedziale od 15 do 30 sekund. Przez ten czas stąpamy w wodzie, wolno i dostojnie, niczym bocian.
Po przeprowadzonym zabiegu strząsamy wodę z nóg i nie wycierając ich naciągamy ciepłe podkolanówki i rozgrzewamy się krótkim, ale energicznym spacerem.
Dziurawiec zwyczajny Hypericum perforatum
Jest jednym z najpowszechniej stosowanych leków roślinnych. W kwitnących wierzchołkach pędów zawarte są liczne garbniki, flawonoidy oraz olejek eteryczny.
Napar z dziurawca skutecznie działa na zaburzenia czynności wątroby i dróg żółciowych, leczy stany zapalne przewodu pokarmowego, ponadto jest skutecznym lekiem rozkurczowym, szczególnie intensywnie działającym na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego i naczynia obwodowe.
W niektórych przypadkach zaleca się stosowanie dziurawca jako leku przeciwbakteryjnego (działa na bakterie gramdodatnie).
Napar z dziurawca stosuje się jako skuteczny lek przeciwdepresyjny, szczególnie przydatny w leczeniu nerwic i psychoz. Zewnętrznie naparu z dziurawca używa się do przemywania owrzodzeń, odmrożeń, oparzeń i innych, trudno gojących się ran. Jest to również lek zalecany przy stanach zapalnych w jamie ustnej (śluzówka, dziąsła, gardło).
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
