21,50 zł
Choroby kobiet to praktyczne kompendium naturalnych metod wspierania zdrowia kobiet w każdym wieku. Maria Treben pokazuje, jak łagodzić codzienne dolegliwości i dbać o organizm z pomocą ziół. Autorka podkreśla też znaczenie profilaktyki – każda kobieta powinna regularnie badać piersi po menstruacji, by wcześnie wykryć ewentualne zmiany. Nie każde zgrubienie oznacza nowotwór – bolesne gruczoły podczas cyklu, stany zapalne czy obrzęki spowodowane nagromadzeniem mleka są powszechne i zwykle niegroźne. Regularna kontrola pozwala reagować odpowiednio i dbać o zdrowie w pełni świadomie.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Zasadę tę znają wprawdzie wszyscy, niestety bardzo niewielu jej przestrzega. Wielu ludzi oczekuje od swego ciała niezawodnego funkcjonowania w każdych warunkach, sądząc, że można je obciążać w nieskończoność i wierząc, iż jego wewnętrzne siły są niewyczerpalne. Każdy, kto uległ tej iluzji, żyje bardzo niebezpiecznie, gdyż nasze ciało potrzebuje pielęgnacji, opieki, wytrenowania oraz wystarczającej ilości snu i wypoczynku w celu regeneracji sił witalnych i odpornościowych. Prowadzenie gospodarki rabunkowej w stosunku do własnego organizmu prędzej, czy później musi zakończyć się katastrofalnie.
Oczywiście udowodnienie skuteczności metod zapobiegawczych nie jest sprawą prostą. Jeśli kogoś oszczędzi „obowiązkowy” katar w okresie przejściowym, wolimy wierzyć, że człowiek ów miał szczęście, niż że jego metody profilaktyczne odniosły sukces.
Na pomysł, że za pomocą hartowania całego ciała można uchronić się przed infekcją, wpada niewielu.
Stąd już prosta droga do poglądu: po co mam pić napary ziołowe ze skrzypu, czy jemioły, skoro na razie nie mam żadnych dolegliwości związanych z miażdżycą, czy sercem?
Cóż, do profilaktyki nikogo nie można zmusić, można ją jedynie bardzo serdecznie zalecać jako jedyną metodę uchronienia się przed wieloma schorzeniami.
Pamiętajmy, że Bóg stworzył przeciwko każdej chorobie roślinne lekarstwo, wymagając od nas jedynie odrobiny trudu w korzystaniu z Jego darów.
Nie ma rzeczy istotniejszej dla naszego ciała od kąpieli w wodzie, słońcu i powietrzu. W ten sposób hartujemy całe ciało i sprawiamy, że staje się ono mniej podatne na wszelkie infekcje i schorzenia. Szczególną rolę ma przy tym zimna woda, pobudzająca serce i krążenie oraz ukrwienie tkanek. Przy zabiegach przeprowadzanych za pomocą zimnej wody należy jednak przestrzegać kilku zasadniczych reguł, w innym przypadku miast sobie pomóc – możemy jedynie zaszkodzić.
Oto zasady, których przestrzeganie jest obowiązkowe:
Przed zastosowaniem zimnej wody całe ciało powinno być rozgrzane. Rano najlepiej zabiegi przeprowadzać natychmiast po wstaniu z ciepłego łóżka, wieczorem najlepiej rozgrzać się krótkim, ale energicznym spacerem.
Temperatura w łazience lub innym pomieszczeniu, w którym przeprowadzać będziemy zabieg, musi być umiarkowana, raczej odczuwana jako przyjemna. Okno musi być zamknięte, by nie dopuścić do powstania przeciągu.
Po zabiegu ciało musi mieć możliwość szybkiego ponownego rozgrzania się, idealnie jest, jeśli po rannym zabiegu wrócimy na pół godziny do rozgrzanego łóżka, a po wieczornym wykonamy krótki, ale energiczny spacer.
Przy stosowaniu zabiegów mających na celu zahartowanie całego ciała, zresztą tak jak ze wszystkim, nie wolno jednak przesadzić. Jeśli nasze ciało zbytnio się przyzwyczai do bodźców, nie będzie już na nie w pożądany sposób reagować. Nie należy więc stale wykorzystywać wszystkich możliwości hartowania się, lecz zmieniać metody, na przykład w zależności od pory roku.
Napełniamy umywalkę zimną wodą do poziomu umożliwiającego zanurzenie rąk aż do połowy ramion i pomału zanurzamy w niej ręce. Przy zanurzeniu powoli liczymy od dwudziestu do trzydziestu, następnie ręce wyciągamy z wody i otrząsamy (nie wycierając ich jednak). Ręce rozgrzewamy i suszymy energicznymi wymachami. Po osuszeniu od razu udajemy się do łóżka. Uczucie świeżości emanujące z rąk powinno w krótkim czasie przenieść się również na serce, dla którego zimna woda oznacza pobudzenie czynności przy jednoczesnym tonizowaniu jego skurczów. W ten sposób nie tylko będziemy mieli zdrowy, głęboki sen, ale i zahartujemy całe ciało uodparniając je przeciwko wszelkim infekcjom.
Zimne obmywania, przeprowadzane dwa razy dziennie – rano i wieczorem – są znakomitym sposobem na zahartowanie całego ciała. Środek ten jest szczególnie skuteczny przeciwko wszelkim przeziębieniom, chorobom grypowym oraz wrażliwości na zmiany pogodowe.
Do zabiegu używamy gąbki zmoczonej w zimnej wodzie. Rozpoczynamy zawsze od prawej stopy, następnie obie nogi, zawsze w kolejności od prawej ku lewej, ramiona, plecy oraz okolica serca. Obmywanie się powinno być przeprowadzane dość szybko, okolicę serca obmywamy, dwóch-trzykrotnie kolistymi ruchami.
Wycieranie się szorstkim frotowym ręcznikiem zalewa całe ciało wspaniałym uczuciem dogłębnego ciepła. Przy dwóchkrotnym przeprowadzaniu zabiegu (rano i wieczorem) zawsze będziemy mieli ciepłe i suche dłonie i stopy, prócz tego wyważoną równowagę, zarówno fizyczną jak i psychiczną. Wieczorne obmywanie się oznacza zawsze zdrowy, mocny sen.
Jeśli mamy własny ogródek lub mieszkamy w pobliżu terenów zielonych, powinniśmy majowe poranki wykorzystywać na bieganie boso po rosie. Maj jest do tego celu porą najodpowiedniejszą: słońce już rozgrzewa ziemię, lecz nie na tyle, by przedwcześnie wysuszyć poranną rosę
Bieganie na bosaka nie tylko znakomicie pobudza krążenie krwi. Dziesięciominutowy bieg, wykonywany przy wyprostowanej sylwetce, nawet z lekką tendencją do odchylenia tułowia ku tyłowi, przy jednoczesnym bardzo głębokim oddychaniu, wywiera ogólnie dobroczynny wpływ na całokształt naszego zdrowia.
Po powrocie do domu wilgotne stopy spłukujemy ciepłą wodą i, nie wycierając ich, zakładamy skarpetki. Bieg po rosie znakomicie pobudza krążenie krwi i skutecznie chroni przed zimnymi i wilgotnymi stopami. Ponadto poranny, dziesięciominutowy bieg pozwala na cały dzień pobrać tlen i energię.
Rano wstajemy, ciepło się ubieramy i na bosaka biegniemy przez świeżo spadły śnieg. Jest to oczywiście sposób na hartowanie się wyłącznie dla ludzi już wprawionych w tej dziedzinie, na przykład letnim bieganiem po rosie i zimnymi obmywaniami. Bardzo ważne jest tempo biegu – nie powinno przekształcić się w marszobieg, gdyż jedynie dość szybki, prawdziwy bieg gwarantuje, że nie zmarzniemy.
Na początek nie powinno się na śniegu przebywać dłużej niż jedną minutę, po dłuższym treningu możemy czas wydłużyć do trzech minut, ale jest to już nieprzekraczalna granica.
W trakcie biegu oddychamy głęboko przez nos lub wdychamy powietrze przez nos i wydychamy przez usta. Świeże mroźne powietrze działa odżywczo na cały organizm, przepełniając go tlenem i energią. Po powrocie do domu wilgotne stopy spłukujemy ciepłą wodą i, nie wycierając ich, zakładamy ciepłe skarpetki. Stopy możemy dodatkowo rozgrzać krótkim, ale intensywnym spacerem.
W zimnej wodzie, sięgającej nieco powyżej pół łydki, spacerujemy niczym bocian, za każdym razem wynurzając całkowicie jedną nogę. Ponowne zanurzenie powinno następować dość powoli i stopniowo: najpierw palce, następnie śródstopie i pięta, na końcu łydka. Po zabiegu nie wycieramy nóg, tylko na wilgotne naciągamy ciepłe skarpetki.
Zimą zabieg przeprowadzamy w wannie wypełnionej zimną wodą, latem wyszukujemy w tym celu czysty strumień lub potok.
Szczotką z naturalnego włosia szczotkujemy rano, po porannej toalecie skórę na sucho.
Rozpoczynamy zawsze od prawej strony i szczotkujemy w kierunku do serca, od stóp do barków. Następnie przechodzimy na prawą stronę. Do pleców warto sprawić sobie szczotkę na nieco dłuższym trzonku, przy czym plecy szczotkujemy zawsze w kierunku od kręgosłupa na boki. Brzuch szczotkujemy okrężnymi ruchami, prowadzonymi zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
Po przeprowadzonym zabiegu warto wziąć prysznic, by spłukać zeszczotkowane łuseczki wydalonego naskórka. Nacisk przy szczotkowaniu nie powinien być zbyt mocny, skóra powinna się intensywnie zaróżowić, ale nie zaczerwienić.
Aralia wysoka (Aralia elata), roślina należąca do rodziny araliowatych, jest niewielkim, wyrastającym mniej więcej do wysokości 6 metrów drzewkiem, o cienkim, zazwyczaj nierozgałęzionym pniu. Do tej samej rodziny należy również legendarny żeńszeń (Panax ginseng), którego korzenie, mające kształt ludzkiego ciała, powszechnie wykorzystywane są jako środek wzmacniający i poprawiający pracę ludzkiego systemu odpornościowego.
Drzewko, którego ojczyzną jest Daleki Wschód, jest powszechnie wykorzystywane w lecznictwie. Wyciągi wodne i alkoholowe z aralii wysokiej mają działanie zbliżone do znacznie rzadziej występującego żeń-szenia: pobudzają ośrodkowy układ nerwowy, szczególnie części odpowiedzialne za koordynację ruchową i wydzielniczą. Wyciągi z korzenia aralii mają właściwości przeciwwirusowe, a nawet w pewnym stopniu przeciwnowotworowe, usuwają zmęczenie, pobudzają aktywność i znacznie przyspieszają powrót do zdrowia po ciężkich, wyniszczających organizm chorobach i operacjach. Nalewki z aralii zaleca się na poprawę czynności serca, płuc oraz na obniżenie poziomu cukru we krwi.
Liczne badania dowodzą, że regularne stosowanie preparatów z aralii przeciwdziała impotencji oraz stanom depresyjnym, przede wszystkim występującym na tle klimakteryjnym. Wyciągi z aralii nie są wskazane przy nadciśnieniu, gdyż podnoszą ciśnienie tętnicze.
Liście babki lancetowatej (Plantago lanceolata) od starożytności stosowane były w celach leczniczych. Obecnie mają zastosowanie głównie zewnętrzne, gdyż okłady z nich doskonale wpływają na szybkość gojenia się ran, zwłaszcza trudno gojących się i zainfekowanych.
Napary oraz syropy z liści babki lancetowatej są również stosowane w chorobach górnych dróg oddechowych, działają przeciwzapalnie i bakteriobójczo.
Dezynfekujące działanie babki lancetowatej i zwykłej wykorzystywane jest przy komponowaniu mieszanek ziołowych do okładów i przemywań pochwy przy stanach zapalnych oraz podrażnieniach.
Aktywnymi substancjami w liściu i zielu babki lancetowatej są przede wszystkim glikozydy, śluzy, pektyny oraz kwasy organiczne.
Przywrotnik pospolity Alchemilla vulgaris
Ziele przywrotnika pospolitego jest rośliną leczniczą najwszechstronniej leczącą dolegliwości kobiece.
Roślinę tę znajdziemy na podmokłych łąkach, w zaroślach, na polanach leśnych i w wilgotnych rowach. Kwitnie od maja do początków września, okrywając górne części pędów drobniutkimi kwiatkami zebranymi w grona.
Lecznicze właściwości ma cała nadziemna część przywrotnika, zawierająca liczne goryczki i garbniki. Jej działanie jest przede wszystkim łagodnie ściągające i rozkurczowe.
Napar z przywrotnika pospolitego zaleca się przy dolegliwościach okresu przekwitania, przy zbyt silnym miesiączkowaniu, a szczególnie pokwitającym dziewczętom przy upławach.
Przywrotnik stosuje się również do czyszczenia krwi przy objawach zaburzeń przemiany materii oraz dolegliwościach żołądkowo-jelitowych. Napar z przywrotnika stosowany jest zewnętrznie przy zapaleniach pochwy.
Ziele przywrotnika należy zbierać przy suchej, słonecznej pogodzie, przed jego pełnym rozkwitem. Korzeń, również niekiedy używany do celów leczniczych, wykopuje się we wrześniu i październiku.
Barwinek (Vinca minor) spotykany jest powszechnie na całym niemal obszarze Europy Środkowej i Południowej, przede wszystkim w liściastych lasach, w zaroślach oraz na zboczach pagórków. Ziele barwinka, ścinane tuż przy ziemi, w okresie kwitnienia, to znaczy pomiędzy marcem a majem, a także przy drugim kwitnieniu, które ma miejsce jesienią, zawiera około 30 alkaloidów, ponadto garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, witaminę C, pektyny oraz sole mineralne.
Starożytni Grecy zalecali ziele barwinka przeciwko bólom zębów, biegunce, a nawet ukąszeniom węży!
Od XVII wieku ziele barwinka stosowane było w leczeniu chorób płuc, nadciśnienia oraz na ogólne wzmocnienie sił witalnych. Zewnętrznie barwinek stosuje się do okładów i płukanek przy stanach zapalnych, zarówno w obrębie jamy ustnej, jak i genitaliów.
Niewielkie ilości naparu z barwinka (większe mogą podziałać toksycznie z uwagi na obecność alkaloidów) zaleca się przy zaburzeniach klimakteryjnych, szczególnie przy bólach głowy, szumie w uszach oraz trudnościach w koncentracji.
Sięgający do trzech metrów krzew berberysu zwyczajnego (Berberis vulgaris) występuje w całej Europie, z wyjątkiem dalekiej północy, Grecji oraz Turcji. Kwitnie od maja do czerwca, a owocuje od sierpnia do września. Do celów leczniczych stosuje się korę berberysu, jego liście oraz owoce – znacznie rzadziej korzenie.
W owocach berberysu występują przede wszystkim kwasy organiczne, sole mineralne, pektyny, cukry oraz witamina E. W liściach i korzeniu głównym czynnymi substancjami są alkaloidy.
Kora i korzenie berberysu stosowane są z powodzeniem w leczeniu przewlekłego zapalenia wątroby, kamicy żółciowej, niedostatecznym wytwarzaniu żółci oraz powikłaniach czynności wątroby i woreczka żółciowego wskutek infekcji bakteryjnych. Napary oraz wyciągi z liści stosowane są przede wszystkim w ginekologii i położnictwie, a owoce przy stanach zapalnych błon śluzowych oraz profilaktycznie, celem zapobieżenia infekcjom bakteryjnym.
Bukko brzozowe, gruszlin karbolistny, gruczlin (Agathosma betulina) to niezwykle cenna roślina występująca wyłącznie w Republice Południowej Afryki, w okolicy Kapsztadu. Wszelkie próby przeszczepienia bukko w inne rejony skończyły się jak dotąd niepowodzeniem.
Wodne i alkoholowe wyciągi z liści bukko mają silne działanie moczopędne i antyseptyczne oraz umiarkowane działanie rozkurczowe, przede wszystkim w zakresie mięśni gładkich przewodu pokarmowego i dróg moczowych.
Dzięki swym właściwościom liście bukko są niezastąpionym lekiem przy wszelkich schorzeniach dróg moczowych – od nerek aż po cewkę moczową. Równie skutecznie leczą zapalenia miedniczek nerkowych, jak i pęcherza, gruczołu krokowego (prostaty) i cewki moczowej. Kurację liśćmi bukko zaleca się także przy kamicy moczowej oraz przy wszelkich obrzękach powstałych na tle niewydolności nerek.
Niestety, liście bukko oraz wszelkie preparaty z niego wytworzone są niezwykle trudno dostępne, przede wszystkim ze względu na ograniczone występowanie tej rośliny.
Chaber bławatek (Centaurea cyanus) jest pospolitym chwastem zbóż ozimych, przede wszystkim żyta, występującym najczęściej na lekkich i niezbyt kwaśnych glebach.
Do celów leczniczych zbiera się sam kwiat, zawierający barwniki o składzie chemicznym nieco zbliżonym do flawonoidów, oraz śluzy, garbniki i sole mineralne, w tym przede wszystkim cenny potas i mangan.
Chaber bławatek używany zarówno sam, jak i w mieszankach z innymi ziołami działa przeciwzapalnie i moczopędnie. Zaleca się picie naparu przy przewlekłych zapaleniach nerek oraz infekcjach dróg moczowych.
W formie zewnętrznej płukanki jest dość skutecznym lekiem przeciwko zapaleniu spojówek oka oraz nadwrażliwości skóry na promieniowanie słoneczne.
Chmiel zwyczajny (Humulus lupulus) jest cenną rośliną, niezbędną do produkcji piwa. Nadaje mu lekko goryczkowy smak, aromat, trwałość, klarowność oraz zdolność naturalnego pienienia się.
Do celów leczniczych dość rzadko stosuje się szyszki chmielowe, znacznie częściej zalecane jest stosowanie lupuliny, substancji będącej w istocie wysuszonymi gruczołami wydzielniczymi szyszek odpadającymi samoistnie po przesuszeniu surowca.
Lupulina zalecana jest przede wszystkim jako środek łagodnie uspokajający centralny system nerwowy, łagodzący nadpobudliwość płciową w okresie pokwitania oraz przeciwko dolegliwościom związanym z przekwitaniem. Lupulina, podobnie jak piwo, ma działanie lekko nasenne i łagodnie moczopędne. Wyciągi z szyszek chmielowych mają wybitnie bakteriobójcze właściwości, z uwagi na to bywają niekiedy wykorzystywane przy leczeniu wrzodów, czyraków, i trudno gojących się ran.
Do celów leczniczych stosuje się suszone kłącze ciemiężycy białej (Veratrum album) lub zielonej (Veratrum viride), zbierane od września do początków listopada, suszone po odcięciu od korzeni w suchym i przewiewnym miejscu.
Aktywnymi substancjami kłącza ciemiężycy są alkaloidy. Przedawkowanie naparu lub innych preparatów z ciemiężycy jest niebezpieczne, gdyż lek ten znacznie obniża ciśnienie tętnicze krwi oraz zwalnia pracę serca. Wyciągi z ciemiężycy białej zalecane są przede wszystkim przy poważnych zaburzeniach cyklu miesięcznego.
Do celów leczniczych stosuje się korzeń cykorii podróżnik (Cichorium intybus), znacznie rzadziej ziele. W zielu występuje przede wszystkim cholina oraz związki flawonowe, w korzeniu zaś goryczki, glikozydy, fitosterole, cukry, insulina oraz niewielkie ilości olejku eterycznego i soli mineralnych.
Cykoria zalecana jest do leczenia niedoborów mikroelementów, przy zaburzeniach gastrycznych, jako środek żółciopędny oraz ogólnie uspokajający.
W stanie dzikim czarnuszka siewna (Nigella sativa) występuje w Azji Mniejszej, Północnej Afryce oraz Europie Południowej. W naszej strefie klimatycznej jest to wyłącznie roślina uprawna.
Do celów leczniczych stosuje się nasienie czarnuszki, zawierające olej, cukry, białka, olejek eteryczny oraz saponiny.
Nasiona czarnuszki do starożytności po późne średniowiecze używane były jako przyprawa do wypieku chleba i innych gatunków pieczywa oraz stosowane jako środek na poprawę apetytu i dla ochrony przed różnymi chorobami.
Oficjalnie medycyna nie uznaje czarnuszki za roślinę leczniczą, choć wykazuje ona właściwości moczopędne, przeciwdziała wzdęciom i działa ogólnie wzmacniająco. Homeopaci zalecają czarnuszkę jako skuteczny środek na wzmożenie laktacji u kobiet karmiących oraz regulujący zaburzenia menstruacyjne, szczególnie w wieku pokwitania oraz po ciąży.
Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum) zwany również czosnkiem leśnym i „cebulą czarownic” posiada wszystkie cenne właściwości swego uprawnego krewniaka.
Wiosną jego listki (a jesienią cebule) przesycone są bardzo cennymi dla naszego zdrowia substancjami: między innymi flawonoidami, saponinami, substancjami o charakterze męskich i żeńskich hormonów płciowych, licznymi enzymami i aminokwasami oraz olejkami eterycznymi, nadającymi charakterystyczny smak i zapach. Prócz tego w czosnku, zarówno zwykłym jak i niedźwiedzim, znajdziemy olbrzymią ilość witamin, między innymi prowitaminę A, B1 B2, PP, C oraz niezwykle cenne składniki mineralne: potas, wapń, magnez oraz takie mikroelementy, jak kobalt, chrom, czy nikiel.
Liście czosnku niedźwiedziego są chyba najpopularniejszym sposobem na przeprowadzanie wiosennych kuracji czyszczących krew, prócz tego skutecznie likwidują wzdęcia, nadciśnienie i nawet zaawansowaną arteriosklerozę. Czosnek ma również wybitne właściwości bakteriobójcze i – co szczególnie cenne – mimo wieków jego stosowania nie znaleziono jeszcze szczepu bakteryjnego, który w drodze mutacji uodporniłby się na jego działanie.
Nalewka z czosnku niedźwiedziego, wiosną nastawiana na listkach, a jesienią na cebulkach jest cennym lekiem przeciwbronchitowym i ogólnie wzmacniającym, prócz tego regularne jej przyjmowanie przeciwdziała osłabieniu pamięci.
Właściwości lecznicze ma kora dębu szypułkowego (Quercus robur), zbierana wczesną jesienią z młodych odrośli i 3–4 letnich gałązek. Z kory dębowej, po wysuszeniu i rozdrobnieniu, sporządza się napary i wyciągi alkoholowe, w których główną czynną substancją są garbniki.
Działają one bakteriobójczo na florę bakteryjną jamy ustnej i przewodu pokarmowego, a ich właściwości ściągające „uszczelniają” ścianki przewodu pokarmowego eliminując drobne krwotoki i zmniejszając ich przepuszczalność, Kora dębu jest równie skutecznym lekiem przeciwko nadmiernemu poceniu się, jak i przeciwko upławom, poza tym wchodzi w skład dezynfekujących i przeciwzapalnych mieszanek ziołowych przeznaczonych do płukania zarówno przy infekcjach i zapaleniach jamy ustnej, jak i genitaliów. Kora dębu ponadto skutecznie leczy wczesne stadia żylaków odbytu oraz odmrożenia, oparzenia i drobne ranki.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
