Bigos z Mamutka - Małgorzata Strękowska-Zaremba - ebook

Bigos z Mamutka ebook

Małgorzata Strękowska-Zaremba

0,0
4,99 zł

lub
Opis

Mamutek był bardzo odważny. Lubił noc i późne spacery po Srebrnym Lesie. Kiedy inne zwierzęta spały, on chciał się bawić. Był naprawdę dzielny. Nie bał się nikogo i niczego! Nawet złego wiatru, który hulał wieczorami. Aż któregoś razu Mamutek rozgniewał huragan, a ten porwał go bardzo, bardzo daleko... Gdzie jest Mamutek? Grozi mu wielkie niebezpieczeństwo! Wszędzie czai się Łysy Tłuk z ogromnym garem na bigos, który chce ugotować Mamutka. Wrona i Hipo, jego przyjaciele, ruszają na poszukiwania. Czy odnajdą małego Mamutka? Czy zdążą przed Łysym Tłukiem? Jak to się wszystko skończy? Poznaj odpowiedź razem ze swoim dzieckiem, w przyjemny sposób wspierając jego naukę czytania. Seria „Czytam sobie. Poziom II" została stworzona z myślą o najmłodszych czytelnikach, którzy pierwszy poziom nauki mają już za sobą. Proste, wciągające historie, wyraźne i duże literki, wprowadzą Twoje dziecko w świat niesamowitych wydarzeń i zachęcą do samodzielnego czytania. Drugi poziom edukacyjnej serii zawiera 800-900 wyrazów, bardziej rozbudowane zdania, elementy dialogów i ramki z wyrazami do sylabizowania. Do zbudowania opowieści wykorzystane zostały 23 podstawowe głoski plus głoska „h", którą dziecko poznaje w trakcie lektury. Książeczka przeznaczona jest dla czytelników w wieku od 5 do 7 lat, a cała seria „Czytam sobie" powstała w oparciu o konsultacje z metodykami nauczania.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 6




OkładkaBigos z Mamutka

Po przeczytaniu książki:

Przeczytaj tekst na stronach 4–5. Jaki kłopot z Mamutkiem miał Srebrny Las?

Spójrz na stronę 20 i spróbuj opisać Łysego Tłuka.

Czy tobie też czasem brakuje odwagi? Opowiedz o tym.

baj-ki

Pawełek opowiadał mamie bajki. W zamian dostawał całusa. Cmok!

– Pora na bajki o Mamutku. Najpierw „Bigos z Mamutka”! – oznajmił malec.

– Ojej! To horror! – zawołała mama.

– Horrorek – sprostował syn.

Mama nalała sobie herbaty. Pawełek opowiadał:

Ma-mu-tek

Noc fruwała nad lasem. Bura i ponura. Spały lisy, wilki i wrony. Spał Srebrny Las.

Tylko Mamutek hasał po trawie. Lubił nocne spacery bez opieki. Srebrny Las miał z malcem kłopot.

we-so-ły

– Hopsasa! Kiełbasa! Hopsasa! Rumor! Wesoły Mamutek ma dobry humor! – wołał na cały głos.

– Wstawaj, Wrono!

Bum! Bum! Bum! Mamutek załomotał w okno Wrony bez Ogona.

– A to dopiero! Zmiataj do domu! – zakrakała zaspana Wrona.

– Po co? – spytał rozbawiony Mamutek.

– Bo jest noc! Bo tygrys poluje! Bo wieje wiatr! – oznajmiła Wrona.

– E tam, wiatr gnat! – zakpił malec.

hu-ra-gan

A wtedy wiatr zawył jak hiena: – Wiuu-hu!

Tej nocy miał zły humor. Tak bywa z nocnymi wiatrami.

– Uwaga! Huragan! – zakrakała Wrona.

ło-buz

Bum! Łup! Zamykano domy, nory i mrowiska. Huragan łamał sosny i rozbijał skały.

– Łobuz! Zmiataj za horyzont! – rozkazał mu Mamutek.

Na to wiatr złapał malca za nos. A potem.... Ojej! To okropne! Potem porwał Mamutka! Zagwizdał: – Wiuuuuuuuuu... I umilkł.

kło-po-ty

Srebrny Las zapadł w sen.

Wrona bez Ogona spała do rana. Gdy wstała, wypatrywała Mamutka.

– Same kłopoty z tym malcem – mamrotała. I fruwała nad lasem.

hi-po-po-tam

Wytropiła wilka Lulka. I lisa Felka. I hipopotama Hipa.

Hipopotam prał ubłocone spodenki w strumyku.

– Odnalazłam lisa i wilka. Brakuje mi Mamutka – oznajmiła Wrona.

– Huragan porwał go za horyzont – powiadomił Srebrny Las.

bi-gos

– Ojoj! Złapie go Łysy Tłuk! Ten drab zrobi z malca bigos! – zapłakał Hip. Flu! Wysmarkał nos w spodenki.

– O raju, Hip! Zostaw te gatki! Krrra! – Wrona nakrakała na hipopotama.

Hip rozmazał łzy.

– Co zrobimy? – zapytał.