Anna In w grobowcach świata - Olga Tokarczuk - ebook + książka

Anna In w grobowcach świata ebook

Olga Tokarczuk

4,2

10 osób interesuje się tą książką

Opis

Jeden z najstarszych mitów w historii ludzkości we współczesnej odsłonie. Ponadczasowa, metafizyczna i zarazem głęboko ludzka powieść, którą Olga Tokarczuk uważa za bodaj najważniejszą w swojej twórczości.

„Tokarczuk, ożywiając mit, projektuje wizję współczesnego umierającego świata, zagubionego w mirażach autofikcji, który może ocalić jedynie moc autentycznej opowieści”. „LE SOIR”

Olga Tokarczuk wraca do czasów, kiedy opowieści snuli wizjonerzy i szamani, kiedy nie generowali ich scenarzyści z Hollywood czy twórcy gier komputerowych, a prawdziwi mistrzowie sztuki gawędy. Dlatego tak fascynuje i dlatego tak wgryza się w pamięć ostatnich czytelników w posttekstowym świecie”. „SME”

„Gdyby w naszych czasach książki mogły wywoływać rewolucje, nazwałbym powieść Olgi Tokarczuk książką rewolucyjną. Olga Tokarczuk na tę jedną książkę wymyśliła gatunek, język i zupełnie nowy sposób mówienia. I osiągnęła niebywały rezultat. W języku polskim zadźwięczała nuta tak czysta, że dech w piersiach zapiera. Tak brzmi wielka literatura”. PRZEMYSŁAW CZAPLIŃSKI

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 166

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
4,2 (298 ocen)
141
88
47
19
3
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
chopek_roztropek

Całkiem niezła

Wariacja na temat relacji pierwszej znanej cywilizacji Summerów z siłami-założycielami Świata. Trochę jakby Stary Testament 2.0. P.S. Bogactwo języka p. Tokarczuk za każdym razem zachwyca.
00
JakubZielinski

Dobrze spędzony czas

Nie byłem w najlepszym nastroju czytając tę książkę. Moje ciało składało się z pustych dziur, z niepokojów, strachu, bólu. W te dziury wlała się ponura, sugestywna, efektowna narracja Pani Olgi. Niestety, to nieradosne opowiadanie pogłębiło mój nowyiepokój do granic egzystencjalnego stresu, a moje ciało zaczęło rozpaść się na małe, zakurzone szmatki. Wybrałem zły moment na tę książkę. Brakuje mi trochę dokończenia wątku matki Inanny. Jej życie poza? Ten dziwny świat zmienił się w dużym stopniu dzięki jej interwencji, bo przecież motywy wizyty Anny In u siostry w ogóle nie są znane a wszystko się zmieniło po jej powrocie?
00
pepikos1984

Nie oderwiesz się od lektury

cudowne
01
Niope

Nie oderwiesz się od lektury

ciekawa historia, klimat miasta genialny (kojarzy mi się z książką "Miasto i gwiazdy" Clarke'a), język piękny.
01
ligea1313

Nie oderwiesz się od lektury

naj
02

Popularność




© Copyright by Olga Tokarczuk © Copyright for this edition by Wydawnictwo Literackie, 2015
Wydanie pierwsze: Kraków 2006
Redaktor serii: WALDEMAR POPEK
Korekta: KAMIL BOGUSIEWICZ, ANETA TKACZYK
Projekt okładki, ilustracja: JOANNA CONCEJO
Opracowanie graficzne okładki i stron tytułowych: MAREK PAWŁOWSKI
Redaktor techniczny: ROBERT GĘBUŚ
ISBN 978-83-08-07204-2
Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2020 ul. Długa 1, 31-147 Kraków bezpłatna linia informacyjna: 800 42 10 40 księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl e-mail: [email protected] fax: (+48 12) 430 00 96 tel. (+48 12) 619 27 70
Konwersja: eLitera s.c.

Miasto naprawdę istnieje, to miasto istnieje – myśmy tam mieszkali.Miasto Ibru istnieje – myśmy tam mieszkali.

(TEKST Z TABLICZEK KLINOWYCH)

1

Miasto

Miasto stoi na ruinach, pod miastem jest świat grobowców. Nie było takiej siły, żeby ruiny rozebrać, zanim przystąpiono do jego budowy. Dlatego miasto uniosło się na metalowych filarach, na ogromnych, pustych w środku kolumnach, czasem ażurowych, czasem pełnych klatek schodowych i szybów wind. Trwało to wiele lat, tysiące lat; tam, gdzie stal zetlała, tam, gdzie rdza nadtrawiła spojenia, stawiano podpory, drutowano dziury, teraz obrosło ziemię żelazną grzybnią, wciąż rośnie, celując stelażami w dalekie słońce i księżyc.

Gwiazdom te budowle są obojętne. Gwiazdy są obojętne. Mrugają z hukiem, który grzęźnie i schnie w kosmosie. Mają kamienne powieki.

Świat składa się z punktów widzenia, ja jestem jednym z nich. Będę opowiadać, opowiadać o nich; istoty takie jak oni nie potrafią same mówić za siebie, o mało nie umarły przez to milczenie.

Nie obchodzi mnie czas, tyle już razy wywiódł nas w pole. W języku, w którym piszę, przeszłość i przyszłość różnią się tylko jedną samogłoską. „E” przechodzi w „y”, i brzmi to jak zawołanie.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki