Afryka Kazika - Łukasz Wierzbicki - ebook + audiobook + książka
BESTSELLER

Afryka Kazika ebook i audiobook

Łukasz Wierzbicki

4,7

Ten tytuł dostępny jest jako synchrobook® (połączenie ebooka i audiobooka). Dzięki temu możesz naprzemiennie czytać i słuchać, kontynuując wciągającą lekturę niezależnie od okoliczności!

15 osób interesuje się tą książką

Opis

Opowiadania dla dzieci napisane na podstawie reportaży Kazimierza Nowaka, który w latach trzydziestych XX wieku przemierzył Afrykę na rowerze. Barwne spotkania z mieszkańcami Afryki, mrożące krew w żyłach, a niekiedy zabawne przygody, które zdarzyły się naprawdę, pozwolą poznać młodemu czytelnikowi tego niezwykłego podróżnika.

Więcej informacji o Kazimierzu Nowaku można znaleźć na: www.KazimierzNowak.pl lub www.lukaszwierzbicki.pl

 

Kazimierz Nowak – pionier polskiego reportażu W latach 1931-1936 jako pierwszy człowiek na świecie przebył samotnie kontynent afrykański z północy na południe i z powrotem (40 tys. km pieszo, rowerem, konno oraz czółnem). Wyczyn ten został zapomniany na kilkadziesiąt lat. Dzięki odnalezionym w grudniu 2006 roku nigdy nie opublikowanym materiałom oraz fotografiom możliwe było przygotowanie książki zawierającej kompletną relację z podróży Kazimierza Nowaka zatytułowaną „ROWEREM I PIESZO PRZEZ CZARNY LĄD. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936”.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 87

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 2 godz. 28 min

Lektor: Łukasz Wierzbicki
Oceny
4,7 (620 ocen)
507
78
21
6
8
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
devoted82

Dobrze spędzony czas

Fajna Książka
51
bozenaplisgrochowicz

Nie oderwiesz się od lektury

była super
52
joanna_ada

Nie oderwiesz się od lektury

BARDZO fajna książka trochę dziwna ale fajna dobrze nagrania i długa!!!♡♡☆☆☆ milion $$$$ .
32
fumaj

Nie oderwiesz się od lektury

Lektura szkolna, ale z tych bardzo ciekawych. Mój 6 letni syn się nią nacieszyć nie mógł. Polecam gorąco!
32

Popularność




Projekt okładki i opracowanie graficzne

Beata Kulesza-Damaziak, KARANDASZ s.c.

Ilustracja na okładce

Agencja Reklamowa NEXUS

Fotografie z archiwum Autora

Korekta

Katarzyna Nowak, Hanna Kus

Copyright © Łukasz Wierzbicki 2008, 2017

Copyright © Wydawnictwo BIS 2008, 2017

ISBN 978-83-7551-791-0

Wydanie II zmienione i rozszerzone

Wydawnictwo BIS

ul. Lędzka 44a, 01-446 Warszawa

tel. 22 877-27-05, 877-40-33; fax 22 837-10-84

e-mail: [email protected]

www.wydawnictwobis.com.pl

• RUSZAM DO AFRYKI •

Przeciągły gwizd przypomniał podróżnym, że zostało parę chwil do odjazdu. Pociąg ruszy i rozpocznę wyprawę do Afryki; w wagonie bagażowym czekał już mój stary, wysłużony rower.

Spytacie pewnie, jak zrodził się w mej głowie szalony pomysł, by rowerem ruszyć na podbój dzikich krajów? Gdy byłem chłopcem, uwielbiałem słuchać opowieści o dalekich krajach i egzotycznych przygodach. Dorosłem, mam długą brodę, głowę niemal zupełnie wyłysiałą, ale dalekie kraje i egzotyczne przygody fascynują mnie wciąż tak samo. Jestem reporterem. Zarabiam na życie, pisząc artykuły i robiąc zdjęcia do gazet. W trakcie moich podroży spotkałem wielu innych podróżników, którzy opowiadali niezwykłe historie o Afryce. Mówili, że żyją tam ludożercy i roi się od drapieżnych zwierząt. Nie wytrzymam, pomyślałem, ruszam do Afryki zbadać, ile w tych relacjach kryje się prawdy.

Postanowiłem przemierzyć Afrykę rowerem, jakże bowiem mógłbym odmówić udziału w wyprawie kompanowi, który wiernie towarzyszył mi we wcześniejszych podróżach? Poza tym takiej sztuki nikt przede mną nie dokonał.

Moja żona Marysia załamywała ręce.

– Oj, Kazik... – mówiła, gdy wraz z dziećmi żegnała mnie na dworcu kolejowym. – Jak ty sobie poradzisz wśród obcych ludzi?

– Wszystko będzie dobrze, moja Maryś – uspokajałem ją. – Znam obce języki, dogadam się.

– A jeśli spotkasz ludożerców albo lwa?

– Poradzę sobie. I z ludożercami, i z lwem można się przecież zaprzyjaźnić – żartowałem, by ją uspokoić.

– Tato, przywieziesz mi zdjęcie lwa? Proszę... – Synek szarpał mnie za nogawkę.

– Tatko, a dla mnie małpkę – prosiła córeczka.

Z całych sił uściskałem dzieci na pożegnanie.

– A co tobie przywieźć z Afryki? – spytałem żonę z uśmiechem.

– Niczego nie potrzebuję. Przysyłaj listy, byśmy wiedzieli, co się z tobą dzieje. I wracaj szczęśliwie jak najszybciej – odpowiedziała Maryś z troską w głosie.

– Będę pisał codziennie. I wrócę zdrów i cały. Obiecuję!

Kolejny gwizd przerwał naszą rozmowę, lokomotywa szarpnęła wagony.

– Tato, pociąg odjeżdża! – krzyknął synek.

Ucałowałem żonę i wskoczyłem do ruszającego pociągu.

– Do zobaczenia!!! – zawołałem, stojąc w drzwiach wagonu i machając kapeluszem na pożegnanie.

Pociąg nabierał rozpędu, rodzina stojąca na peronie robiła się coraz mniejsza i mniejsza, po chwili znikła w oddali. Tuk-tuk… tuk-tuk… tuk-tuk… – stukały koła po torach. Poznań oddalał się z każdą minutą, a przybliżała się tajemnicza Afryka. Czy uda mi się sfotografować lwa, czy przywiozę małpkę dla córeczki? Nie wiedziałem, ale wiedziałem, że spełnię prośbę Marysi – na pewno wrócę cały i zdrowy do domu. Przecież obiecałem!