18 POMYSŁÓW NA OKAZANIE MIŁOŚCI ŻONIE + dodatek: 3 FUNDAMENTY NIEBIAŃSKIEGO MAŁŻEŃSTWA - Daniel Wołochowicz - ebook

18 POMYSŁÓW NA OKAZANIE MIŁOŚCI ŻONIE + dodatek: 3 FUNDAMENTY NIEBIAŃSKIEGO MAŁŻEŃSTWA ebook

Daniel Wołochowicz

0,0

Opis

Poradniki napisane ze współczesnej, polskiej perspektywy.

Książki, które pobudzają do działania!

 

·         Miejsce na ocenę przy każdym pomyśle ukierunkuje Cię, na czym się skupić, by twój współmałżonek był szczęśliwy 

·         Pytania rozwojowe z przestrzenią na notatki pomogą Ci właściwie wdrożyć pomysły w życie

·         Praktyczne porady ułatwią mądre oszczędzanie przy organizowaniu randek czy wycieczek

Kilkanaście lat małżeństwa nauczyło nas, że nawet mając dzieci, kredyt hipoteczny, własną firmę, wymagającą pracę w korporacji i wiele, wiele innych obowiązków, można, trzeba i WARTO ZAINWESTOWAĆ W MAŁŻEŃSTWO.

 

RECENZJE:

"Powiedziałam: <<Wow!>>, na widok układu i szaty graficznej. Nie przytłaczają tekstem, są przejrzyste i mimo nie łatwej tematyki, prezentują treści z lekkością, aż chce się czytać. Ogromnym atutem książek jest ich praktyczność."

 

Głosy od małżeństw czytających przed premierą:

"Pozycja motywująca do mądrego budowania bliskości małżeńskiej."

"Wiele cennych praktycznych porad i zachęt."

"Nie mogę się doczekać na wypełnianie pól na notatki."

"Konkretne wskazówki i gotowe inspiracje to coś, czego wiele małżeństw dziś szuka."

"Już planuję podarowanie znajomym."

"Książki cenne i potrzebne."

"Pomogły świeżo spojrzeć na temat okazywania miłości współmałżonkowi."

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 147

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



PRAKTYCZNA WSKAZÓWKA

Jeśli jesteś jednym z tych mężczyzn, którzy nie lubią czytać, mam dobrą wiadomość: możesz zacząć od przeczytania krótkiej wersji wstępu i przejrzenia jedynie podsumowania każdego pomysłu.

Możesz nawet ograniczyć się jedynie do zadania Twojej żonie pytań, które znajdziesz na końcu każdego rozdziału – to i tak ma potencjał pogłębić Waszą relację.

Ale zachęcam Cię, byś poszedł krok dalej. Tam, gdzie Twoja żona zaznaczy, że pomysł jej się podoba, z miłości do niej spróbuj jednak przeczytać cały rozdział od początku do końca!

WSTĘP W WERSJI KRÓTKIEJ

(DLA MĘŻCZYZN, KTÓRZY NIE LUBIĄ CZYTAĆ)

Czy kiedykolwiek Wasza codzienność i zadbanie o rodzinę były jak jazda rollercoasterem? Z tą tylko różnicą, że nie pamiętacie już nawet chwili, kiedy ta kolejka jechała wolniej i przestaliście wierzyć, że dotrzecie do stacji „odpoczynek” przed osiągnięciem przez Wasze dzieci pełnoletności albo przed pójściem na emeryturę. Ale wtedy na zainwestowanie w małżeństwo może być za późno.

Kilkanaście lat wspólnego życia nauczyło nas, że nawet mając dzieci, kredyt hipoteczny, własną firmę, wymagającą pracę w korporacji i wiele, wiele innych obowiązków można, TRZEBA i WARTO ZAINWESTOWAĆ W MAŁŻEŃSTWO.

Ta książka ma być przewodnikiem, który, mam nadzieję, rozpali Twój związek na nowo. Taki nowy start. Ale o podtrzymanie ognia będziesz musiał zadbać sam. A jeśli Twoja żona, będzie zadowolona ze zrealizowania przez Ciebie choćby jednego z tych pomysłów, uznam to za swój osobisty sukces jako autora.

WSTĘP W WERSJI PEŁNEJ(DLA MĘŻCZYZN LUBIĄCYCH CZYTAĆ)

Widziałem to wiele razy. Porządne, często nawet wierzące małżeństwa. W niedzielę dzieci ładnie ubrane i przyprowadzone do kościoła. Ale na co dzień gonitwa. Dom, raty kredytu, sprzątanie, auto do naprawy, spotkania rodzinne, kolejne ubranie dla dzieci, zajęcia dodatkowe, pomoc w odrabianiu lekcji, zaangażowanie we wspólnotę chrześcijańską, a przy tym niekończące się przeziębienia – niby nic poważnego, ale człowiek nie myśli o niczym innym, niż jak sprawić, by dziecko przestało smarkać.

A w tym wszystkim Wy i Wasze małżeństwo. Kochacie siebie i Wasze dzieci, ale Wasz związek został jakby odstawiony na bok. Jak można myśleć o romantycznej randce, kiedy dziecko nie radzi sobie z nauką albo zasmarkane maleństwo śpi między Wami? Jak można myśleć o romantycznym wieczorze, kiedy ilość aktywności rodzinnych już dawno przepełnia kalendarz?

Czy kiedykolwiek Wasza codzienność i zadbanie o rodzinę były jak jazda rollercoasterem? Z tą tylko różnicą, że nie pamiętacie już nawet chwili, kiedy ta kolejka jechała wolniej i przestaliście wierzyć, że dotrzecie do stacji „odpoczynek” przed osiągnięciem przez Wasze dzieci pełnoletności albo przed Waszym przejściem na emeryturę. Ale wtedy na zainwestowanie w małżeństwo może być za późno.

Pisząc tę książkę, sami mamy troje kochanych dzieci (10, 6 i 4 lata), ale przyznam, że od czasu do czasu marzymy, by spędzić kilka godzin (a najlepiej kilka dni) bez nich.

Nie mamy cudownych rad, jak sprawić, by dzieci przestały być absorbujące. Nie mamy cudownych rad, jak sprawić, by praca zawodowa czy relacje rodzinne nie były stresujące. Nie mamy cudownych rad, by sprawić, że raty kredytu hipotecznego nie wzrosną, a sprzęty domowe przestaną się psuć (choć wierzymy, że przynosząc te kwestie do Boga można poziom stresu znacznie zredukować).

Ale mamy coś innego. Konkretne pomysły, które mogą być zachętą, by rozpalić miłość w Waszym małżeństwie. Łatwo nie będzie. My też czasem musimy przełożyć wyjście z powodu nieprzewidzianych okoliczności. Ale ponad 12 lat małżeństwa nauczyło nas, że nawet mając dzieci, kredyt hipoteczny, własną firmę, wymagającą pracę w korporacji i wiele, wiele innych obowiązków można, TRZEBA I WARTO ZAINWESTOWAĆ W MAŁŻEŃSTWO. A pieniądze to tylko jeden z małych elementów tej układanki.

Czas, wysiłek, zaangażowanie włożone w relację małżeńską uczynią Was szczęśliwszymi ludźmi, lepszymi rodzicami, bardziej pełnymi energii pracownikami, a jeśli jesteście wierzący, to przede wszystkim, troska o małżeństwo jest Waszym PIERWSZYM zobowiązaniem po miłości do Boga i to w miłości do współmałżonka realizujecie misję bycia naśladowcami Chrystusa. Dobrze tłumaczy to książka „Ku pełni miłości” mojego taty Piotra Wołochowicza. Tak! Małżonek jest pierwszy po Bogu!

Jeśli Wasze małżeństwo nie funkcjonuje dobrze, możesz udawać przed innymi, że wszystko jest w porządku, przyklejając sztuczny uśmiech, ale Wasze dzieci i tak będą widziały, czy między Wami jest prawdziwa miłość. A to, czego one potrzebują najbardziej, to KOCHAJACYCH SIĘ rodziców.

Możesz walczyć twardo z pokusami i dobrze, jeśli to robisz, ale najlepszy sposób na trwanie w seksualnej czystości i wierności to rozpalić namiętność w Waszym małżeństwie.

Może Ci się wydawać, że nowe auto, realizowana pasja czy wymarzony dom dadzą Ci satysfakcję, ale wierz mi, że dowolny kierowca sportowego auta za milion złotych z piękną blondynką obok będzie Ci zazdrościł tego, że Twoja żona kocha Cię bezgranicznie takiego jakim jesteś, a na dodatek ma większą ochotę na seks z Tobą, niż dziewczyna, która zmusza się do zbliżeń ze swoim partnerem ze względu na jego portfel.

Wspomnieliśmy, że łatwo nie będzie, ale spróbujemy tą książką ułatwić Ci trochę rozkochanie Twojej żony w Tobie na nowo, dając sprawdzone pomysły, praktyczne wskazówki, które pomogą nie nadwyrężyć rodzinnego budżetu oraz dadzą zachętę i motywację.

Oczywiście ta książka nie wyczerpuje tematu okazywania miłości żonie – jeśli zastosujesz chociaż kilka z tych 18 pomysłów, to wierzymy, że przyjdą Ci do głowy kolejne, a Ty w międzyczasie zaczniesz rozumieć, czego pragnie Twoja żona. Po czasie może nawet zauważysz, że pragnienia Twojej żony zmieniają się wraz z upływem lat...

Ta książka też nie jest i nie ma być całościowym podręcznikiem, jak budować małżeństwo – w tej dziedzinie polecamy inne tytuły, które wymieniamy na końcu.

Ta książka ma być przewodnikiem, który, mam nadzieję, pomoże rozpalić Twój związek na nowo. Taki nowy start. Ale o podtrzymanie ognia będziesz musiał zadbać sam.

Jeśli Twoja żona będzie zadowolona ze zrealizowania przez Ciebie choćby jednego z tych pomysłów, uznam to za swój osobisty sukces jako autora.

Dodatkowe trzy tematy na końcu książki są skierowane bardziej do wierzących mężów i jeśli jesteś jednym z tych mężczyzn, dla których Jezus jest faktycznie Panem i Zbawicielem, to wierzę, że Duch Święty poprowadzi Cię w umocnieniu fundamentu Waszego małżeństwa oraz da Ci kolejne pomysły, a Twoja żona będzie szczęśliwa, że ma w Tobie duchowe oparcie.

A jeśli nie jesteś wierzący, to tak czy inaczej jestem przekonany, że zawarte w tej książce uniwersalne pomysły pomogą Ci okazać miłość Twojej żonie i modlę się, by przyszedł w Twoim życiu czas, gdy Duch Święty sam Ci pokaże, że to Bóg jako Twórca małżeństwa jest najlepszym fundamentem, przewodnikiem oraz źródłem miłości dla związku mężczyzny i kobiety.

ROZDZIAŁ 1CZEGO PRAGNĄ KOBIETY?

Przygotowując się z Gosią do prowadzenia Warsztatów Małżeńskich, poprosiliśmy pary o wypełnienie prostej ankiety, w której żony i mężowie opisywali, jak chcieliby, by im okazywać miłość.

Z ponad 100 odpowiedzi, które otrzymaliśmy w ankietach, wynika w sumie bardzo prosty przekaz. Kobiety najbardziej pragną czasu z mężem i zainteresowania z jego strony, a mężczyźni chcą przede wszystkim więcej bliskości fizycznej. Ale o tym w książce dla żon, wracamy więc do potrzeb kobiet.

Być może wyobrażasz sobie, że dzisiejsze kobiety marzą o mężu, który podjedzie nowym kabrioletem, ma ciało wyrzeźbione na siłowni i zabierze je do biura podróży, by wybrały wycieczkę na Malediwy. Lecz żadna z żon, które wypełniały naszą ankietę, nie wspomniała o tych rzeczach. Żadna nie napisała nawet, że chciałaby drogą biżuterię, nową inteligentną pralkę czy automatyczny odkurzacz, a nawet żadna nie zamarzyła sobie romantycznej kolacji w drogiej restauracji czy nowej sukienki od męża, ani innego prezentu, który wymagałby dużych nakładów pieniędzy – i to chyba dobra wiadomość.

Kobietom nie chodzi o kosztowne prezenty, ale o to, by mąż zorganizował wartościowy wspólny czas i budowanie relacji.

Ale, mężczyźni, muszę też Was zmartwić: w żadnej z wypowiedzi żon nie zauważyliśmy tęsknoty, by mieć więcej namiętnego seksu. W ankietach dostaliśmy natomiast wiele podobnych do siebie odpowiedzi na pytanie:

„Jaki jest NAJLEPSZY sposób, by Twój małżonek okazał Ci miłość?”

I przejrzyjmy kilka przykładów, jak odpowiadały na to pytanie żony:

„Uwielbiam wspólne wyjazdy oraz spacery. Chciałabym, by docenił każdą możliwość, kiedy w trakcie dnia udaje nam się usiąść z kubkiem kawy i porozmawiać choć przez chwilkę”.

żona, staż małżeństwa 20–29 lat, 2 dzieci

A tu ciekawostka: czy Twoja żona też pragnie przytulenia, bez seksualnego kontekstu?

„By przytulał i dotykał bez seksualnego kontekstu. Rozmawiał i zauważał w codzienności”.

żona, staż małżeństwa: 10–19 lat, 3+ dzieci

Kolejna wypowiedź:

„Najlepszy sposób, by mój mąż okazał mi miłość, to poświęcony czas tylko dla mnie (bez biegających dzieci). Czyli coś w rodzaju randki, ale niekoniecznie w kawiarni, może być spotkanie w domu”.

żona, staż małżeństwa: 20–29 lat, 2 dzieci

I znowu:

„Lubię, kiedy możemy spędzić ze sobą trochę czasu sam na sam, np. przy kawce”.

żona, staż małżeństwa: 10–19 lat, 3+ dzieci

Niektóre wypowiedzi były też do bólu szczere i konkretne:

„Kiedy planuje swój wolny czas od pracy na aktywność z rodziną, a nie z kolegami”.

żona, staż małżeństwa: 5–9 lat, 2 dzieci

„Wspólny czas bez rozpraszaczy typu komórka czy telewizor. Przyjęcie moich słabości, wrażliwości”.

żona, staż małżeństwa: 10–19 lat, 1 dziecko

Swoją drogą, temat pragnienia otrzymania uwagi bez telefonu przewijał się niejeden raz.

Idźmy dalej:

„Najlepszym sposobem na okazanie mi miłości przez mojego męża jest dar wspólnego czasu. Są to takie cudowne chwile, kiedy czuję, że mój mąż faktycznie ma czas dla mnie/dla naszego małżeństwa, bez robienia innych rzeczy «w tle»”.

żona, staż małżeństwa: 0–4 lata, bez dzieci

„Wychodzenie z inicjatywą na wspólne spędzanie czasu, gdyby mniej pracował i mniej czasu spędzał na swoim hobby, a ofiarował ten czas mi”.

żona, staż małżeństwa: 0–4 lata, bez dzieci

I na zakończenie taka wypowiedź:

„Czas poświęcony na wysłuchanie moich problemów, zachwytów, radości, smutków, wyzwań, marzeń. Wspólne wyjście do teatru, muzeum, krótka wycieczka we dwoje”.

żona, staż małżeństwa: 10–19 lat, 2 dzieci

Czas, czas, wspólny czas we dwoje. To nie brzmi bardzo skomplikowanie, ale jeśli chcesz się zainspirować, jak ten czas może wyglądać w praktyce, czytaj dalej, no i oczywiście przepytaj żonę, jak ocenia poniższe pomysły.

POMYSŁ 1REGULARNY DZIEŃ RANDKOWY

W SKRÓCIE:

Małżeństwo wymaga ciągłej troski – stały dzień na randkę (na przykład raz na tydzień albo 2 razy w miesiącu) pomoże o nie zadbać.

Jeśli coś zaplanujesz, masz większą szansę, że to się wydarzy.

Jeśli macie dzieci, znalezienie regularnej opieki przy stałym terminie będzie łatwiejsze.

Wspólne wyjście nie zawsze musi być kosztowne – czasem może to być po prostu spacer.

Skup się na wysłuchaniu żony.

Jeśli potrzebujecie inspiracji do pogłębienia relacji, zaopatrzcie się w ROZMAWIALNIK – Czas dla dwojga.

KOBIETY PRAGNĄ REGULARNYCH RANDEK

W poprzednim rozdziale przyjrzeliśmy się wybranym wypowiedziom kobiet z ankiety małżeńskiej. Drogi mężu, czy widzisz już pewien obraz? O ile Wasze małżeństwo nie jest w totalnym kryzysie, prawdopodobnie Twoja żona najbardziej marzy o regularnym czasie sam na sam i nie ma na myśli seksu, tylko… spacer, wysłuchanie jej emocji przy herbacie, wyjście do kawiarni czy wycieczkę bez dzieci. W jednej z ankiet ten komunikat padł bardzo jednoznacznie. Przypomnę tylko, że pytanie brzmiało:

Jaki jest NAJLEPSZY sposób, by Twój małżonek okazał Ci miłość?

Jedna z Pań napisała tak:

„By zaplanował wspólny czas, wychodził z inicjatywą randek, organizował tak, byśmy mieli czas 1 na 1”.

żona, staż małżeństwa: 5–9 lat, 2 dzieci

Bardzo poruszyła mnie też wypowiedź, w której żonie marzy się nawet wycieczka pociągiem:

„By zabrał mnie gdzieś na randkę – najlepiej na cały dzień bez dzieci, np. pociągiem do innego miasta. Choć lubię też z nim wyjść na kilka godzin”.

żona, staż małżeństwa: 10–19 lat, 3 dzieci

Nie wiem, czy ta para nie ma samochodu, czy też na co dzień tak dużo czasu spędzają w aucie dojeżdżając do pracy, że są tym zmęczeni, ale widzę pragnienie, by mąż coś zorganizował. Wycieczka pociągiem podmiejskim może nie brzmi bardzo romantycznie, ale jeśli takie jest pragnienie Twojej żony, to zrób to! Zresztą jak zatroszczysz się o ciekawy kierunek i przygotujesz plan na spędzenie czasu na miejscu, to i wycieczka pociągiem może być wyjątkową przygodą… Ale do wycieczek jeszcze dojdziemy w kolejnych rozdziałach.

Widzę pragnienie żon, by to mąż wyszedł z inicjatywą odłożenia komórki, skupienia uwagi na żonie, wysłuchania jej. Zgadza się, potrzebujemy to robić przede wszystkim w codzienności: gdy wstajemy, gdy widzimy się po pracy, gdy jest weekend albo wieczór, gdy dzieci poszły już spać. Ale wierzę, żecenną inicjatywą będzie wyznaczenie specjalnego, stałego dnia na randkę. Na przykład każdy wieczór w czwartek albo co drugi wtorek. Może być to też weekend, choć u nas bardziej sprawdza się wieczór w dzień powszedni. W kawiarniach czy parkach jest wtedy mniej ludzi, poza tym w weekendy częściej mamy aktywności kościelne czy wyjazdy. A jeśli jedno z Was ma nieregularną pracę, wymyślcie inną zasadę. Na przykład pierwszy wolny wieczór w tygodniu.

I nie chodzi o wydawanie pieniędzy. Czasem to może być wyjście do kawiarni, czasem spacer do parku z kawą zrobioną w domu do kubka termicznego.

A CO, JEŚLI NIE MAM ZA CO ALBO Z KIM ZOSTAWIĆ DZIECI?

Jeśli masz dzieci, zawalcz o to, by na ten czas załatwić opiekę. Może Twoi rodzice czy teściowie nie mogą zająć się dziećmi, ale szukaj do skutku kogoś godnego zaufania, kto regularnie będzie mógł przychodzić. I nie mów, że to kosztuje zbyt wiele – potraktuj to jako inwestycję w małżeństwo. My też czasem szliśmy na skromne kawy i jeden deser do podziału albo nawet „darmowy” spacer po parku, a opiekunce trzeba było zapłacić na przykład 100 czy 150 zł. Prawdopodobnie Twoja żona wolałaby jeździć skromniejszym autem, wstrzymać się z remontem łazienki albo z zakupem lepszej pralki, ale cieszyć się czasem z Tobą. Nawet jeśli jest to spora kwota dla Waszego budżetu, nie żałuj! Twoja żona będzie szczęśliwsza. Wasze małżeństwo będzie lepsze, co odczują też Wasze dzieci. Może też praca przy zajmowaniu się Waszymi dziećmi będzie błogosławieństwem finansowym dla jakiejś studentki czy licealistki albo samotnej mamy, której pomoże uzupełnić budżet.

A jeśli nie macie żadnych perspektyw na opiekę do dzieci, to może znajdziecie inne małżeństwo, z którym na zmianę moglibyście sobie usłużyć? Raz Wy im pilnujecie dzieci, a raz oni Wam… My tak czasem proponujemy zaprzyjaźnionym z nami małżeństwom, by w razie potrzeby zostawili okazjonalnie nam dzieci. Kościół, wspólnoty chrześcijańskie są dobrym miejscem do szukania innych rodzin, z którymi można się zaprzyjaźnić, a jeśli te rodziny mają dorastające dzieci, może też znajdzie się dojrzała nastolatka, która będzie chciała zarobić, przychodząc do Waszych dzieci.

A w ostateczności możesz też poszukać sali zabaw, gdzie dzieci zostaną z atrakcjami, pod opieką, a Wy spędzicie na przykład 2 godziny sam na sam w kawiarni niedaleko.

No i jeszcze jedna uwaga: jeśli macie małe dziecko, które potrzebuje piersi mamy, starajcie się albo zaplanować krótkie randki adekwatne do czasu karmienia, albo utrafić w moment, gdy Wasze dziecko jest spokojne i weźcie je ze sobą. My z Gosią zostawialiśmy nieraz dwójkę kilkuletnich chłopców pod opieką oraz zabieraliśmy ze sobą kilkumiesięczną córcię w foteliku – i wciąż był to romantyczny czas.

PLANOWANIE JEST KLUCZEM!

A na koniec o planowaniu. Jeśli będziesz czekał na „dobry” dzień, by wyjść na randkę, prawdopodobnie nigdy owego dnia nie doczekasz. Zawsze coś się wydarzy: awaria zlewu, jakieś zaległe rachunki do opłacenia, wizyta teściowej, dodatkowe zlecenie od szefa, przyjaciel potrzebujący pomocy, zakupy do zrobienia… Ale jeśli wpiszesz ten dzień do kalendarza i będzie on zarezerwowany jako „święty czas”, wtedy będzie dużo łatwiej odmówić innym ludziom, przeciwstawić się niesprzyjającym okolicznościom i nie zastanawiać się, gdy ktoś poprosi Cię o pomoc.

Niech ten raz na tydzień albo chociaż dwa razy w miesiącu Twoja żona poczuje, że jest najważniejsza.

A nawet jeśli choroba czy awaria w domu uniemożliwią Wam wyjście, mając perspektywę regularnego dnia, Twoja żona łatwiej przyjmie zmianę planów. Bo będzie wiedziała, że za tydzień czy dwa znowu czeka na nią czas tylko z Tobą.

I ostatnia dobra wiadomość: Jest spora szansa, że regularne randki sprawią, iż Twoja żona będzie miała większą ochotę na seks z Tobą.

KOMENTARZ GOSI

Regularne randki to jedno z najważniejszych osiągnięć naszego małżeństwa. Daniel rzeczywiście dba o to, żeby się odbywały. Nie jestem jedną z tych żon, które jedynie marzą o tym, by mąż je gdzieś zabrał, odłożył telefon i porozmawiał na głębsze tematy. Nie muszę marzyć – mam to regularnie zapewniane i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Jestem żoną wzruszoną z wdzięczności za mojego męża. Panowie, jeśli tego do tej pory nie praktykowaliście, a teraz zaczniecie, to będzie „game changer”.

DODATKOWE WSKAZÓWKI DLA OSÓB, KTÓRE MUSZĄ BARDZIEJ LICZYĆ SIĘ Z RODZINNYM BUDŻETEM

W ciepłe dni skorzystajcie z własnego prowiantu albo połączcie na przykład lody na wynos ze zrobioną w domu kawą z kubka termicznego.

Jeśli macie ulubioną kawiarnię, zbierajcie stempelki, by dostać od czasu do czasu coś za darmo oraz sprawdźcie, czy nie ma aplikacji oferującej rabaty.

Jeśli mieszkasz w dużym mieście, w aplikacjach takich jak Vice Versa, Finebite czy Groupon znajdziesz zniżki na wybrane restauracje i kawiarnie.

ZAPYTAJ ŻONĘ:

1. Jak często chciałabyś, byśmy wychodzili sami i na jak długo?

 

2. Czy masz ulubione miejsce w promieniu spaceru od domu, gdzie moglibyśmy pójść?

 

3. Czy masz wymarzone miejsce w promieniu krótkiej podróży autem lub komunikacją, gdzie moglibyśmy się wybrać na romantyczny czas?

 

4. Czy wolisz, by forma spędzenia czasu była niespodzianką, czy chciałabyś wspólnie ustalać plan wcześniej?

 

5. Jak chciałabyś, bym był ubrany na skromne wyjście na spacer, a jak na wyjście do bardziej eleganckiej restauracji?

 

6. Jakie tematy chciałabyś, byśmy poruszali podczas randek?

 

7. Jakich tematów wolałabyś nie poruszać podczas randek?

 

NOTATKI