Oferta wyłącznie dla osób z aktywnym abonamentem Legimi. Uzyskujesz dostęp do książki na czas opłacania subskrypcji.
14,99 zł
To, co ważne, dzieje się teraz.
Czy naprawdę to, co najlepsze, już minęło? Dlaczego tak łatwo idealizujemy przeszłość, zamiast dostrzec siłę tego, co dzieje się właśnie teraz? Jak przestać czekać na „lepszy moment” i zacząć budować życie pełne sensu, energii i wewnętrznego spokoju?
Odpowiedzi znajdziesz w tej książce — inspirującym przewodniku, który pomaga spojrzeć na własne życie z nowej perspektywy. Pokazuje, że każda chwila może stać się początkiem czegoś ważnego, a to, czego dziś doświadczasz, może być źródłem wzrostu, odwagi i prawdziwej satysfakcji.
Bernardo Stamateas, światowej sławy psycholog i ceniony autor bestsellerów z zakresu rozwoju osobistego, od lat pomaga ludziom lepiej rozumieć siebie i świadomie budować dobre życie.
Żyj w pełni to mądra, dodająca siły książka, która zmienia sposób myślenia i przypomina, że najcenniejszy moment nie jest przed Tobą ani za Tobą — jest właśnie dziś.
Nie odkładaj swojego życia na później. Żyj. Teraz.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 113
Tytuł oryginalny VIDA NUTRITIVA
Projekt okładki i stron tytułowych: Paweł Panczakiewicz Redaktor prowadzący: Agata Paszkowska-Pogorzelska Redakcja językowa: Joanna Kłos Korekta: Agnieszka Dudek, Joanna Kłos Redaktor techniczny: Witold Kuśmierczyk
Copyright © for this edition and transation by Dressler Dublin sp. z o.o., Ożarów Mazowiecki 2026 Vida nutritiva Copyright © 2024, Bernardo Stamateas Copyright © 2024, Penguin Random House Grupo Editorial, S.A.
No part of this book may be used or reproduced in any manner for the purpose of training artificial intelligence technologies or systems. This work is reserved from text and data mining (Article 4(3) Directive (EU) 2019/790).
Wydawnictwo Bellona ul. Hankiewicza 2, 02-103 Warszawa tel. +48 22 457 04 02 www.bellona.pl www.facebook.com/Wydawnictwo.Bellona
Księgarnie internetowe: www.swiatksiazki.pl www.ksiazki.pl
Dystrybucja Dressler Dublin sp. z o.o. ul. Poznańska 91, 05-850 Ożarów Mazowiecki tel. (+ 48 22) 733 50 31/32 e-mail: dystrybucja@dressler.com.pl www.dressler.com.pl
ISBN 978-83-11-18779-5
Wersję elektroniczną w systemie Zecer przygotowała Róża Rozaxa
Wszyscy pragniemy szczęśliwego, pełnego i satysfakcjonującego życia i staramy się osiągnąć ten cel na każdym jego etapie. Nasze życie dzieli się bowiem na etapy rozwojowe: dzieciństwo, okres dojrzewania, młodość, dorosłość i starość. Każdy z nich ma swoje szczególne cechy, są pomiędzy nimi podobieństwa, a nawet różnice. Możemy więc myśleć o życiu jak o łuku. Pierwszym etapem jest dzieciństwo, po nim następuje okres dojrzewania, a następnie młodość. To właśnie w tym okresie odczuwamy siłę, energię i wigor; można więc uznać ten etap za szczytowy. Następnie powoli pojawia się „spadek”, wraz z trudnościami fizycznymi i psychicznymi, po czym tempo życia w starości zaczyna zwalniać, aż w końcu dobiega ono końca. Spójrzmy na wykres na następnej stronie.
Model ten, w który wierzy wiele osób, mówiących często: „Chciałbym być zawsze młody” lub „Młodość jest najpiękniejszym okresem życia”, jest błędny. Dlaczego? Ponieważ na żadnym z etapów rozwojowych nie posiadaliśmy wszystkiego i na żadnym z nich nie pozostaliśmy z pustymi rękami. Każdy z etapów rozwoju ma swój urok. Ważne jest, aby go odkryć i się nim cieszyć. Żaden etap nie jest lepszy od innego: musimy więc w pełni cieszyć się tym, w którym się obecnie znajdujemy.
Co by się stało, gdybyśmy zamiast myśleć w kategoriach powyższego modelu, potraktowali życie jako drabinę, na której dodajemy kolejne szczeble, dorastamy i wspinamy się w górę? Spójrzmy teraz na następny wykres.
Wykres ten stanowi podsumowanie całej niniejszej książki, przez którą przejdziemy wspólnie: życie pełne wartości to całość pięciu wymiarów, które kumulują się w trakcie naszej drogi życiowej.
Jakie jest główne zadanie dziecka? Zabawa. Jako rodzice powinniśmy dbać o to, by dzieci mogły się bawić, ponieważ to emocjonalna podstawa zdrowia psychicznego. Potem nadchodzi okres dojrzewania, którego głównym celem jest, można by rzec, „buntowanie się”. Ale chodzi tu o bunt pozytywny, pełen pytań i wątpliwości, przez który przemawiają marzenia i plany. Dzisiaj możemy postrzegać życie jako przestrzeń, w której wszyscy potrzebujemy się bawić oraz nadal się buntować: dlaczego nie mogę się uczyć? dlaczego nie mogę podróżować?
Później wkraczamy w etap młodości – produktywności – w którym pragniemy zarabiać pieniądze, podróżować, kupić samochód, dom i tak dalej. A jeszcze później, po trzydziestym piątym roku życia, myślimy już o sprawianiu sobie „małych przyjemności”, czyli robieniu rzeczy, które przynoszą nam największą radość, aby w końcu, na starość, pozostawić po sobie dziedzictwo dla innych.
Nie ma jednak znaczenia, na jakim etapie rozwoju obecnie się znajdujesz. Zwróć uwagę na te pięć elementów, które doświadczane jednocześnie tworzą życie pełne wartości: nadal się bawić, nadal się buntować, nadal tworzyć, nadal pozwalać sobie na radość bez poczucia winy oraz dążyć do tego, by być błogosławieństwem dla innych. Połączenie tych pięciu elementów stanowi życie pełne wartości. Poniżej omówimy każdy z nich z osobna, aby zbudować sobie lepszy żywot. Gotowy? A zatem czytaj dalej!
Rozdział 1
Toksyczne style życia
Narcystyczne życie polega na życiu dla siebie samego, byciu osią świata, i w centrum uwagi. Osobą narcystyczną nazywamy kogoś, kogo uważamy za człowieka aroganckiego, pyszałkowatego, zarozumiałego, apodyktycznego i tym podobne. Kto kocha siebie nadmiernie, ciągle dąży do zyskania podziwu innych. Cały jego świat sprowadza się do: „to, co czuję”, „to, co mi się wydaje”, „to, czego pragnę”… Jego motto brzmi: „Kocham siebie, a ty nie masz znaczenia i jesteś bezwartościowy”. Tymczasem motto kogoś ze zdrowo wykształconym poczuciem własnej wartości brzmi: „Ja jestem wartościowy i ty też”.
Z ust tej osoby nigdy nie usłyszysz „przepraszam”, „wybacz mi”, „proszę”. Czy znana jest jej pokora? Nie, tego typu słowa nie istnieją w jej słowniku. Wręcz przeciwnie: chce być traktowana „wyjątkowo”, ale w kontaktach z innymi pozostaje zimna i wyrachowana. Nie jest zdolna do intymności ani w sensie fizycznym, ani emocjonalnym. Rozmowy prowadzi zazwyczaj powierzchowne, pozbawione głębi.
Nie potrafi też cieszyć się prawdziwymi przyjaźniami (gdyż nie ma zdolności do wchodzenia w bliskie relacje). Czy narcyz potrzebuje czegoś od innych? Absolutnie nie! Zwraca się do nich tylko wtedy, gdy jego celem jest zyskanie czegoś w zamian, czy to zwolenników, czy kontaktów, które mogą okazać się przydatne dla jego własnych interesów. Nie konsultuje się też z nikim, ponieważ jego słowa są święte. I pod żadnym pozorem nie przyzna się, że potrzebuje innych, aby osiągnąć szczyt, ponieważ uważa, że już na nim jest! Co więcej, może on stworzyć toksyczną atmosferę nie tylko w środowisku rodzinnym, ale także w miejscu pracy.
Był jak kogut, który wierzył, że słońce wstało, aby posłuchać jego śpiewu.
George Eliot
Jeśli narcyz ma pod sobą innych ludzi, da im do zrozumienia: „Jakie to szczęście, że możecie być u mego boku!”. Dla niego życie to „wszystko albo nic, czerń i biel”. Nie zna półśrodków. Ponieważ zawsze skupia się na sobie i nie zna empatii, praca w zespole nie będzie dla niego łatwa. Przez empatię rozumiemy zdolność postawienia się w sytuacji drugiej osoby. Dla takiego indywiduum jednak druga osoba nie istnieje. Cały jego świat to on sam. Błąd zawsze leży po stronie innych: „nie zapewniono mi środków”, „nie pomogli mi”, „nie wysłali mi tego”, „nie powiedzieli mi tamtego”. Oczywiście robi wszystko dobrze, dzięki czemu staje się omnipotentnym geniuszem. Z drugiej strony nigdy nie dopuści, by ktokolwiek próbował podważać jego pozycję. Ponadto nigdy nie zaakceptuje tego, by ktoś mu odebrał pierwszeństwo albo by ktoś stojący niżej od niego w hierarchii wiedział więcej. W tym drugim przypadku bowiem boi się, że inni zbuntują się przeciw jego władzy. Aby zilustrować tę cechę, mogę wspomnieć o moim nauczycielu greckiego, który pewnego dnia ogłosił nam: „Chcę, żebyście mieli jasność, że jedyną osobą, która się na tym zna, jestem ja. Kiedy nadejdzie koniec roku… wszyscy nadal nie będziecie znać greckiego”. Osoby takie jak on nie znoszą, gdy ktoś jest od nich lepszy. Wyobrażasz sobie życie z kimś takim? Chociaż wszyscy wiemy, że jesteśmy wartościowi, że nikt nie jest lepszy ani gorszy od innych, życie skupione wyłącznie na sobie powoduje samotność i pustkę. Z pewnością nie jest to pełnia życia.
Być dobrym tylko dla siebie to tak, jakby wcale nie być dobrym.
Wolter
Agresywny styl życia prowadzą osoby agresywne zarówno fizycznie, jak i werbalnie oraz ekonomicznie, a także ci, którzy żyją „agresywnie” i zachowują się w ten sposób w każdej dziedzinie. Ich motto brzmi: „Dominuję nad innymi, sprawuję nad nimi władzę i kontroluję ich”. Ich celem jest pokazanie, że mają władzę nad innymi. Druga osoba jest dla nich rzeczą do wykorzystania. A jeśli stawi opór – agresor użyje siły, będzie się znęcać i stosować przemoc, aż osiągnie to, czego chce. Dlatego gdy ktoś wyznacza mu granice – on odmawia lub nie zgadza się na nie i przystępuje natychmiast do ataku. Inni istnieją po to, by się mu posłusznie podporządkowywać. Wydaje się, że w dzisiejszych czasach ten styl życia staje się coraz częstszy. Ludzie traktują innych jak przedmioty, z których korzystają wedle swego kaprysu, by zaspokoić własne potrzeby. Życie z takim agresorem w rodzinie wcale nie jest przyjemne. Tego typu ludzie sprawiają cierpienie innym i zawsze znajdują ofiarę, na której mogą się gwałtownie wyładować.
Przemoc jest ostatnim schronieniem nieudaczników.
Isaac Asimov
Często nie wiemy, kogo mamy u swojego boku; zaczynamy poznawać tę osobę, dopiero gdy sobie uświadamiamy, że nasze życie stało się koszmarem. Podobnie jak lew postępuje ze swoją ofiarą (którą potajemnie obserwuje przed polowaniem i pokazuje jej swoją siłę), osoby agresywne są bardzo przebiegłe, mówią i poruszają się z dużym spokojem; poświęcają cały potrzebny czas, by osiągnąć swoje cele, dlatego też tworzą więź ze swoją ofiarą i wkraczają w jej świat prywatny. Następnie ustalają dokładny moment i sposób, w jaki ujawnią swoją agresję. Osoba agresywna to nie ktoś, kto dodaje odwagi i wspiera innych, lecz kto narzuca swoją wolę, często otwarcie okazując złe cechy.
W takim stylu życia obrażanie, poniżanie, wyśmiewanie, dyskredytowanie, wrogość, groźby, obojętność, brak wsparcia i empatii, zastraszanie, obwinianie (poprzez oskarżenia, zaprzeczenia i negacje), wyrzuty, krytyka i przemoc wobec innych są na porządku dziennym. Słowa i działania agresora są w stanie zniszczyć emocje i poczucie własnej wartości osób w jego otoczeniu, ponieważ jego celem jest udowodnienie sobie i innym, że ma władzę. Należy pamiętać, że osoba agresywna ma dwa oblicza. Jedno łączy się z tym, co ona mówi, a drugie – z tym, co naprawdę robi.
Przemoc to strach przed ideałami innych.
Mahatma Gandhi
Co to oznacza? Prawa ręka będzie próbowała odwrócić twoją uwagę, byś nie widział, co naprawdę robi lewa ręka. Będzie mówić jedno, a robić coś innego. Dlatego musimy zawsze zwracać uwagę na zachowanie agresywnej osoby, a nie tylko na to, co od niej słyszymy.
Każda zdrowa relacja międzyludzka opiera się bardziej na czynach niż na słowach. Nie ma większego znaczenia, czy chodzi o kogoś bliskiego, członka rodziny, przyjaciela, kolegę z pracy lub ze studiów. Nie ma też znaczenia, czy dzieje się to często czy sporadycznie. Jeśli ktoś się znęca, obraża, dyskredytuje, poniża, ignoruje, bije i próbuje kontrolować, ma na uwadze tylko jeden cel: przekazać wiadomość, że rządzi drugą osobą.
Gwałtowność głosu to często jedynie jęk śmierci rozumu w gardle.
John Frederick Boyes
Niezwykle toksyczne jest życie w atmosferze agresji, gdy znęcają się nad nami osoby, które się uśmiechają, wydają bardzo miłe i sympatyczne, a w głębi duszy skrywają ogromną dawkę stłumionego gniewu na wszystkich. To ludzie, o których często mówi się, że „rzucają kamieniem i chowają rękę”. Jeśli przeżywasz coś takiego, poszukaj profesjonalnej pomocy, aby właściwie poradzić sobie z tą sytuacją, ale nigdy nie traktuj znęcania się nad tobą jako normy. Życie w pełni nie jest przywilejem dla nielicznych – powinno być dostępne dla każdego z nas, ponieważ każdy zasługuje na zdrowe, spełnione bytowanie.
Miałyśmy dwie możliwości: milczeć i umrzeć albo mówić i umrzeć. Zdecydowałyśmy się mówić.
Malala Jusafzai
Nie pozwól nikomu ograniczać twojego prawa do szczęścia.
Musimy opowiedzieć się po jednej ze stron. Milczenie zachęca oprawcę.
Elie Wiesel
Psychopatyczne życie polega na oszukiwaniu i kłamaniu, bez poczucia winy i niepokoju. Jedynym celem takiej osoby jest gromadzenie władzy. Prowadzi ona żywot skupiony wokół władzy, czy to ekonomicznej, seksualnej, politycznej, czy też jakiejkolwiek innej formy przywództwa. A co to oznacza, że ktoś żyje, by rządzić? Że działa z próżności, chwali się siłą, której nie ma, ale którą trzeba „okazać”, aby czuć się ważniejszym od innych. „Wiesz, kim ja jestem?” – pyta często psychopata. A władzę buduje się dzięki więziom. To dlatego wyłącznie ludzie działający w zespole cieszą się prawdziwą władzą. Taki człowiek nie rozumie jednak, że władza jest czymś tymczasowym. Nikt nie cieszy się nią przez cały czas, ponieważ prędzej czy później przejdzie ona w ręce kogoś innego. Dlatego też kiedy zajmujemy stanowisko przywódcze, powinniśmy być w stanie powiedzieć: „Ja i władza nie jesteśmy jednością”. Jeśli utożsamimy się z władzą, czy to związaną z naszą profesją, czy to pieniędzmi czy statusem, a potem to stracimy – poczujemy się przygnębieni, ponieważ uznamy, że straciliśmy część siebie. Natomiast jeśli zachowamy dystans i potraktujemy władzę jako narzędzie, w dniu, gdy ją stracimy, nie będziemy przygnębieni, gdyż wiemy, że nie jesteśmy tożsami z tym narzędziem. Osoba o cechach psychopatycznych nie postrzega tego w ten sposób.
Człowiek, który ma władzę, może czuć się podekscytowany i potężny, a także wzbudzać zainteresowanie innych. Dlatego też władza powinna zawsze być narzędziem w rękach zdrowych ludzi. Sama w sobie ona nie jest ani dobra, ani zła; jest neutralna. To instrument, podobnie jak pieniądze. Stan serca osoby, która z władzy korzysta, decyduje o tym, czy zostanie ona użyta dobrze czy źle. Można ją porównać do młotka – człowiek, który się nim posługuje, decyduje o tym, jak młotek ten zostanie wykorzystany. Władza powinna być zawsze sługą, a nigdy panem.
Próba połączenia mądrości z władzą rzadko bywa udana, a jeśli już, to tylko na krótki czas.
Albert Einstein
Są zatem ludzie, którzy uciekają się do „psychopatycznych gierek”, dbają za wszelką cenę o wizerunek, którego tak naprawdę nie mają, lecz sami go wymyślają, bo uwielbiają swoją wyidealizowaną wersję. Niektórzy z nich prowadzą owe gierki wszędzie tam, gdzie się pojawią: będą cały czas pokazywać swą fałszywą twarz, próbując nam wmówić, że naprawdę się nami interesują. W istocie jednak interesuje ich wyłącznie nasz sukces, starają się go nam „ukraść”. Dzieje się tak, ponieważ jako nieudacznicy nie bylibyśmy dla nich „przydatni”.
Jeśli coś osiągnąłeś, takie toksyczne osoby będą chciały się z tobą skontaktować, by cię okraść i zniszczyć. Nie kochają nikogo, gdyż to, co ich interesuje, to władza i pieniądze – oraz zdobycie ich.
Psychopata deprecjonuje innych, aby samemu czuć się wyjątkowym i szczególnym.
Vicente Garrido Genovés
Inni są dla nich jedynie środkiem do zyskania pieniędzy, uprawiania seksu i – jak wspomnieliśmy wcześniej – sprawowania „władzy”. Chcą osiągnąć wyłącznie to, co władza dla nich reprezentuje, nic więcej. Nie ma dla nich nic atrakcyjniejszego i nic nie przywiązuje ich bardziej niż rządzenie. Ono ich uwodzi i oślepia, stąd mówi się o „erotyzmie władzy”. Psychopata wykorzysta cię wyłącznie do własnych celów, a potem odrzuci. Możesz być jego przyjacielem, dopóki jesteś użyteczny dla jego planów i celów; gdy jednak odmówisz mu czegoś, o co prosi, odejdzie albo zwróci się przeciwko tobie.
Im większa władza, tym niebezpieczniejsze jej nadużywanie.
Edmund Burke
Życie dla władzy oznacza ciągłe otaczanie się maskami, manipulacją, kłamstwami, okrucieństwem, powierzchownością i agresją. Dlatego zwracaj uwagę na sygnały ostrzegawcze, które twoje ja wysyła ci podczas styczności z tego rodzaju szkodliwymi osobami.
Zabezpiecz swoją intymną przestrzeń. Przygotuj plakat z napisem wielkimi literami:
WSTĘP WZBRONIONY!
Życie w uzależnieniu od innych sprawia, że strach zajmuje miejsce w jego centrum. Zazwyczaj słowa i czyny osoby, która tak żyje, dają sygnał: „Potrzebuję cię”. To człowiek w istocie potrzebujący, pozbawiony poczucia siły i bezpieczeństwa. Jego egzystencja polega na życiu dla kogoś innego, zaspokajaniu jego potrzeb, by w zamian otrzymać jakąś emocjonalną zapłatę. Bez obecności drugiej osoby nie potrafi podjąć decyzji ani ruszyć naprzód. Uważa, że inni powinni mu wskazywać, co ma robić lub jak myśleć, ponieważ są bardziej kompetentni; w głębi duszy nie czuje się pewnie, podejmując decyzje samodzielnie. Dlatego nieustannie prosi wszystkich o radę! Tak unika swej odpowiedzialności – bo jeśli coś pójdzie źle, to przecież inni powiedzieli mu, co ma robić. Kryteria, którymi kierują się pozostali, stają się dla niego wyznacznikiem podejmowania decyzji.
Przewagę w relacji ma ten, kto mniej potrzebuje drugiego.
Walter Riso
Osoba zależna od innych nieustannie powtarza: „Bez niego nie istnieję, jestem nikim”; „On jest dla mnie wszystkim”; „Ona jest wszystkim, czego potrzebuję do życia”. Zdania, które wydają się zaczerpnięte z powieści romantycznej, są w czyimś życiu prawdą. Kto tak żyje, nie ufa własnym możliwościom. Czuje, że nie jest w stanie samodzielnie stawić czoła światu i potrzebuje „emocjonalnego opiekuna”, by móc sprostać wyzwaniom. W głębi duszy oczekuje, że inni sprawią, iż będzie szczęśliwy. To typowe dla emocjonalnego przywiązywania się, do którego skłonni bywają zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Ktoś tak przywiązany do drugiego człowieka nieświadomie lub świadomie przyjmuje założenie, że tamta osoba jest ważniejsza od niego samego. Na podstawie tego fałszywego przekonania dyskwalifikuje siebie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Samoocena takiego człowieka została „nadszarpnięta” i nie jest on w stanie widzieć siebie jako zdolnego do osiągnięcia wszystkiego, co zamierza.
Życie dla innych sprawia, że nasze zachowania i myśli są obsesyjnie skupione na ich potrzebach . Zaniedbujemy w ten sposób nasze własne pragnienia, co często wyrządza duże szkody w naszej samoocenie.
Jeśli spojrzymy na przedmiot naszego przywiązania z nowej perspektywy, zrozumiemy, że to nie on sprawia nam cierpienie, ale sposób, w jaki się do niego przywiązujemy.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
