Z dziejów Miechowa - Małecki Marian - ebook

Z dziejów Miechowa ebook

Małecki Marian

0,0

Opis

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 

 

Książka dostępna w zasobach: 
Powiatowa i Miejsa Biblioteka Publiczna w Miechowie

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 182

Rok wydania: 2011

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Marian Małecki

 

Z dziejów Miechowa,jego prawa

i wymiaru sprawiedliwości

 

 

Miechów 2011

© by Sąd Rejonowy w Miechowie

 

Recenzja: prof. dr hab. Stanisław Grodziski

Uniwersytet Jagielloński,

Polska Akademia Umiejętności

 

Korekta: Agata Chadzińska

 

Projekt okładki: Włodzimierz BarczyńskiOpracowanie graficzne: Włodzimierz i Zbigniew Barczyńscy

 

ISBN 978-83-932400-0-5

 

Przygotowanie do druku:Studio Reklamy s.c.

Włodzimierz i Zbigniew Barczyńscy32-200 Miechów, ul. Janów Górny 1

Druk:

Drukarnia RAFAEL30-523 Krakówul. Dąbrowskiego 16www.drukarnia.rafael.pl

Spis treści

Przedmowa

Wstęp

I Zarys dziejów Miechowa
II Miechowscy kanonicy Świętego Grobu
III Sądownictwo klasztorne
IV Sądownictwo ziemskie
V Sąd gajony wójtowsko-ławniczy i sąd radziecko-wójtowski
VI Sądownictwo rady miejskiej i sądy cechowe
VII Działalność komisji dobrego porządku
VIII Przebieg postępowania karnego w sądzie miejskim w Miechowie
IX Wykonywanie wyroków w Miechowie
X Sądownictwo czasów zaborów i okresu międzywojnia
XI II wojna światowa w dziejach miechowskiego wymiaru sprawiedliwości
XII Sądownictwo miechowskie epoki realnego socjalizmu
XIII Współczesność miechowskiego wymiaru sprawiedliwości
XIV Zabytki kultury prawnej Miechowa

Bibliografia

Aneksy

Indeks osób

„Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci; i poznasz, że Ja jestem Pan, gdy wywrę na tobie swoją zemstę”.

 

Księga Ezechiela 25,17

Przedmowa

 

Miechów, mimo że jest miejscowością wspominaną już w dwunastowiecznych dokumentach historycznych - nie doczekał się zbyt wielu publikacji. Podstawowym źródłem wiedzy o naszym grodzie jest nadal dzieło Zbigniewa Pęckowskiego Miechów - studia z dziejów miasta i ziemi miechowskiej do roku 1914. Uzupełniają je drobne opracowania, które jednak nie wyczerpują bogatego tematu dziejów Miechowa.

Niestety, poza dawnymi historykami opisującymi dzieje miasta, wśród których prym wiedzie Samuel (Andrzej) Nakielski, mało współczesnych naukowców podejmowało ten temat, a jeżeli już, to bardzo ogólnikowo i fragmentarycznie.

Tym bardziej należy się cieszyć z faktu, iż młody naukowiec, pracownik Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Marian Małecki, z inicjatywy Prezesa Sądu sędziego dr Waldemara Michaldo, podjął dzieło opisania ważnej dziedziny życia miasta i okolicy, jaką jest sądownictwo. Równocześnie niniejsze opracowanie stanowi swoisty epilog uroczystości z dnia 3 grudnia 2oior., w ramach których świętowano ponowne otwarcie jednej z najstarszych siedzib wymiaru sprawiedliwości w Polsce, jaką jest nowowyremontowany budynek Sądu Rejonowego w Miechowie.

Dr Marian Małecki jest adiunktem w Katedrze Powszechnej Historii Państwa i Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, autorem sześciu książek i kilkudziesięciu artykułów naukowych z dziedziny historii, historii państwa i prawa, ustroju i prawa dogmatycznego, a także współautorem dwunastotomowej tomowej Encyklopedii Powszechnej.

Swoje zainteresowania historyczne skupia wokół problematyki wypraw krzyżowych, zakonów rycerskich, historii Śląska i Galicji, września 1939 r., jak również archeologii prawa i kultury prawnej. Jest członkiem kilku organizacji i stowarzyszeń naukowych - krajowych i zagranicznych - z zakresu prawa, historii i historii ustroju, współuczestniczy w międzynarodowych projektach badawczych z zakresu wspomnianej problematyki. Jest członkiem rycerskiego zakonu Ordo Militiae Templi z siedzibą w Sienie i jego przełożonym na Polskę.

Jakkolwiek zabytki miechowskie oparły się zawieruchom wojennym, przetrwały klęski pożarów i zachowały się do naszych czasów, to archiwa miejskie zostały zdekompletowane, rozproszone, czy wręcz zniszczone. Znacznego uszczerbku doznały również bogate zbiory miechowskiego muzeum założonego ongiś przez Jana Czarnowskiego. Wszystko to spowodowało dodatkowe trudności w zbieraniu, kompletowaniu i systematyzowaniu wiadomości historycznych dotyczących miechowskiego sądu.

Pomimo wielu trudności obiektywnych Autor podjął się tego dzieła i osiągnął rewelacyjny rezultat, wynajdując ciekawe i frapujące momenty w historii sądownictwa naszego terenu. Od wczesnego średniowiecza aż do czasów dzisiejszych można w zebranych faktach odnaleźć zarówno ciekawe i niecodzienne przypadki przestępstw, jak również sposoby ich karania. Wyciągnięcie tych faktów na światło dzienne wnosi wiele atrakcyjnych informacji, ubogacając historię naszego miasta.

W publikacji pokazano wiele ilustracji obrazujących zarówno miejsca charakterystyczne dla realizacji postanowień sądów (mapki), jak narzędzia tortur czy iluminacje ze starodruków przedstawiających wymiar sprawiedliwości z tamtych czasów.

Książka Z dziejów Miechowa, jego prawa i wymiaru sprawiedliwości adresowana jest tak do znawców tematu, jak i do szerokiego grona miłośników historii naszego miasta, regionalistów oraz osób pragnących poznać bliżej naszą przeszłość.

Myślę, że wspaniale uzupełni ona szereg dotychczas wydanych opracowań traktujących o Miechowie, starodawnym grodzie, na którego dzieje tak znaczny wpływ wywarł Zakon Kanoników Regularnych Stróży Świętego Grobu Jerozolimskiego.

 

Włodzimierz Barczyński

Wstęp

 

Miechów leży przy głównej trasie przelotowej z Krakowa do Warszawy, w odległości 40 kilometrów na północ od tego pierwszego miasta i w powszechnym mniemaniu kojarzony jest z sanktuarium Grobu Bożego, które urosło do rangi bazyliki.

Oto bowiem w 1163 r. możnowładca Jaksa z Miechowa, wracając z Ziemi Świętej, osadził w swych miechowskich dobrach kanoników Grobu Bożego, których nazwano potocznie, lecz dość wymownie miechowitami, a to z uwagi na znaczenie ośrodka miechowskiego w dziejach zakonu.

Niniejsza praca nie dotyczy jednak ani dziejów bożogrobców, ani tym bardziej dziejów miasta, lecz stanowi o ich wycinku w kontekście tej newralgicznej części ludzkiego życia, jaką jest prawo. Byłoby truizmem przypominanie roli i znaczenia prawa w życiu jednostki, występuje ono bowiem wszędzie - tak na etapie narodzin, jak i śmierci, ale także w kontekście prozaicznych czynności ludzkich jak wizyta w sklepie, zakup chleba czy przekroczenie prędkości.

Szczęśliwie dla współczesnych badaczy zachowało się w Miechowie wiele przykładów stosowania dawnego prawa w miejscowym środowisku już to w postaci ksiąg sądowych, już to w postaci zachowanych zabytków prawa, nazywanych - dość nieszczęśliwie - zabytkami archeologii prawnej1.

To, co rozbudza zainteresowanie badaczy nad dziejami miechowskiego wymiaru sprawiedliwości, to nie tylko atrakcyjność tematu, który już sam przez siebie uznać można za intrygujący, ale względne bogactwo źródeł, co pozwala prześledzić funkcjonowanie dawnego prawa na przykładzie niewielkiego miasteczka dawnej Rzeczypospolitej.

Przyznać trzeba, iż próba ta może się okazać fascynująca. W Miechowie bowiem, niczym w soczewce, ukazana została cała specyfika ówczesnego prawa. Zatem występowały tu tzw. „powiatki”, czyli posiedzenia sądu ziemskiego, ale i sądy typowo miejskie, jak sąd gajony prawa niemieckiego, rady miejskiej. To właśnie Miechów był jednym z pierwszych miast, w których reformę sądownictwa testowała pod koniec istnienia Rzeczypospolitej szlacheckiej tzw. komisja dobrego porządku.

Kiedy z kolei nastały zabory w Miechowie - w różnych odstępach czasu - obowiązywały dwa porządki prawne państw zaborczych: Austrii i Rosji, a na krótko także prawo Księstwa Warszawskiego. Jeśli do tego dodać sądownictwo odrodzonej Polski okresu międzywojennego, prawo Generalnego Gubernatorstwa, a następnie totalitaryzmu władzy ludowej i zakończyć na czasach współczesnych to ukazuje się na przykładzie Miechowa pełny wymiar specyfiki polskiego wymiaru sprawiedliwości, jednocześnie jego wielkość i tragizm na przestrzeni wieków.

Praca ukazuje nie tylko dzieje sądownictwa miechowskiego, ale i tematów pokrewnych związanych z wykonywaniem prawa. Na końcu zamieszczono podstawowe dane na temat zachowanych zabytków kultury prawnej miasta. Praca składa się z czternastu rozdziałów poświęconych określonej grupie zagadnień.

Pierwsze dwa poświęcone zostały szkicowi historycznemu Miechowa i klasztoru miechowskiego, a celem ich było ukazanie uwarunkowań, w jakich przyszło funkcjonować miechowskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Stąd niezbędne uproszczenia w tej tematyce, ukazujące li tylko tło przemian w historii miasta.

Następne cztery rozdziały pokazują historię stosowania prawa i sądownictwa w okresie średniowiecza i Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Tematyka ta, ze względów metodologicznych, została podzielona według kryteriów sądownictwa stanowego, z pewnym wyłączeniem na rzecz rozdziału o komisji dobrego porządku, która powoli zrywała ze wspomnianą stanowością. Podział ten wydaje się być uzasadniony kompleksowością podejmowanej problematyki. Jej uzupełnieniem są rozdziały VIII i IX, poświęcone procedurze i sprawom karnym.

Następny rozdział podejmuje specyfikę historii prawa na ziemiach polskich doby zaborów - zatem nie jest to historia prawa polskiego - a doprowadzony został do tworzenia się prawa odrodzonej po zaborach Polski okresu międzywojennego. Dwa następne rozdziały dotyczą funkcjonowania prawa i wymiaru sprawiedliwości podczas istnienia dwóch totalitaryzmów: niemieckiego III Rzeszy i socjalizmu. Przedostatni rozdział dotyczy współczesności miechowskiej Temidy, a ostatni próbuje odszukać zachowane zabytki kultury prawnej miasta.

Literatura na temat miechowskiego sądownictwa nie jest zbyt bogata. Zasadniczo pewne uporządkowanie w dziedzinie sądownictwa, zaś z samego prawa - prawa karnego w szczególności w tej miejscowości, poczynił Marian Mikołajczyk2. Przebadał on miejscowe księgi sądowe i co niezwykle cenne - porównał je z innymi, podobnymi wielkością i znaczeniem, i zanalizował3. Daje to pewien ogląd na dynamikę w dziedzinie orzecznictwa, zmian w zakresie postrzegania norm prawnych i przemian, jakie dokonywały się w tej dziedzinie.

Zbigniew Pęckowski z kolei, wytrawny badacz dziejów miasta, przedstawił wymiar sprawiedliwości wyłącznie w kontekście ustrojowym, jak i karnistycznym4. Tymczasem okazuje się, że należałoby szerzej przyjrzeć się także przejawom złożoności problematyki prawnej w innych dziedzinach prawa. O tym też traktuje niniejsza praca.

I Zarys dziejów Miechowa

 

Miechów należy z całą pewnością do jednego ze starszych ośrodków miejskich w Polsce5.

 

Portret Jaksy z Miechowa

- interpretacja wykonana przez artystę malarza Kazimierza Madeja

 

Miasto położone jest na Wyżynie Miechowskiej, która stanowi południowo-wschodnią rubież Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, nad rzeką Miechówką.

Na terenie dzisiejszego miasta istniały co najmniej dwie osady przedhistoryczne. Podobne znaleziska odkryto w promieniu najbliższych kilometrów od Miechowa. W samym Miechowie odkryto ponad 250 części narzędzi kamiennych, co uzasadnia do pewnego stopnia twierdzenie o atrakcyjności osadnictwa na tym terenie6. W czasach poprzedzających powstanie państwowości polskiej ziemie te należały do państwa Wiślan, o których Geograf Bawarski pisał, iż posiadali 45 grodów. Ziemie te znalazły się w obrębie wpływów Piastów około 990 r.

Jednak sama miejscowość wzmiankowana została po raz pierwszy w 1198 r. pod nazwą „Mechou”, „Meschou”7. Nazwa wywodzi się od imienia lub - co bardziej prawdopodobne - przezwiska „Miech”, do którego dodany został przyrostek „ów”8.

Sam Miechów z okolicą, w tym z Jaksicami, należał do możnowładcy polskiego Jaksy Gryfity.

Jak podaje Rocznik Kapituły Krakowskiej, „Anno Domini MCLXII Iazko Ierosolimam ivit”9, a co za tym idzie po powrocie w 1163 r. „fratres dominici Sepulchri venerunt Mechoviam cum uno canonico misso (-)”10.

 

 

Odtąd dzieje miasta nieuchronnie będą się łączyć ze wspomnianymi zakonnikami. Związek ten będzie do tego stopnia silny, iż w polskiej literaturze określenie „bożogrobcy” zostanie dość skutecznie zastąpione przez nazwę „miechowici”.

 

 

Nie za bardzo wiadomo, jak kształtował się rozwój osady Jaksy. Z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć można, że rozwijała się według standardów osadniczych typowych dla tamtego okresu. Powstało więc najpierw nawsie, pewnie z drogą biegnącą wzdłuż głównej arterii, jaką była rzeka, i punktem kulminacyjnym przy kościele oraz rozłogi.

Taki typ powstawania wsi został dość dobrze opracowany w literaturze11.

Miejscowość leżała wprawdzie przy tzw. „szlaku krakowskim”, później zwanym „krakowsko-toruńskim”, ale okres rozdrobnienia dzielnicowego nie sprzyjał rozwojowi osady12. To prawdopodobnie zadecydowało o tym, iż posiadłości dla bożogrobców poszukiwano nie tyle w pobliżu okolicy okalającej klasztor, ile w dalszych częściach kraju13.

 

 

W ten sposób założono wiele wsi, które przekazano następnie zakonowi. W 1255 r. Bolesław Pobożny wydał przywilej lokacyjny dla Grodziska w Wielkopolsce, posiadłości bożogrobców, a książę górnośląski - zwany założycielem miast śląskich - Władysław Opolski podobne przywileje wydał dla Chorzowa i Białobrzezia, krakowski a jednocześnie także sandomierski książę Bolesław Wstydliwy zakładał wsie dla klasztoru miechowskiego na terenie Małopolski. Rozwój osadniczy na tym terenie został zahamowany przez najazd mongolski (1287). Według tradycji spaleniu miał ulec również Miechów. Nie jest to wykluczone, biorąc pod uwagę sposób poruszania się armii mongolskiej, choć należy ostrożnie traktować tę koncepcję. W każdym razie niedociągnięcia organizacyjno-osadnicze starano się nie tylko w Miechowie usprawiedliwiać najazdem mongolskim.

 

 

Kamieniem milowym dla tej miejscowości było otrzymanie przywileju lokacyjnego. Wystawił go jeszcze wtedy wielkopolski książę Przemysł II 6 września 1290 r., który po wypełnieniu tzw. układu kępińskiego stal się także panem Pomorza Gdańskiego i postarał się o koronę w 1295 r.14. Zachowana szczęśliwie treść dokumentu pozwala poznać ustrój miejski Miechowa. I tak na czele miasta stanął Gerard z Krakowa herbu Biberstein. Miasto lokowano na prawie niemieckim, zastępując w ten sposób wcześniejsze (ze znacznymi obciążeniami) prawo polskie. Przywilej nie mówi w zasadzie o zależności miasta od zakonników Grobu Świętego, poza świadczeniami z jatek, co musi dziwić. Stąd przyjąć można, że w tej kwestii mieszczanie miechowscy zawarli jakieś osobne porozumienie. Przywilej Przemyśla II potwierdzili późniejsi monarchowie: w 1292 r. Wacław II, a w 1307 r. z pewnymi modyfikacjami Władysław Łokietek. Pewne zdziwienie może wywoływać ta część dokumentu Łokietkowego, która dotyczyła zakazu obwarowywania miasta. Wynikało to jednak z wrogiej postawy zakonników wobec księcia. W czasie trwania buntu wójta Alberta w Krakowie poparli oni przeciwnika księcia.

Miechów w okresie średniowiecznym i wczesnonowożytnym nie odegrał większej roli15. Wśród historyków zajmujących się ustrojem miast i mieszczaństwa uchodził za małe miasteczko, w kategorii miast polskich o trzeciorzędnym znaczeniu16. Porównywano go czasami z Żywcem. Liczba mieszkańców nie przekraczała w tym czasie 1100 -1200 ludzi17. Powodem tego stanu rzeczy była - oprócz przesłanek czysto subiektywnych - bliskość stołecznego Krakowa i prywatny charakter samego miasta18. Paradoksalnie maleńki Miechów był jednak znany daleko poza granicami ziemi krakowskiej. To tu urodził się znakomity humanista Maciej Miechowita, autor „Dwóch Sarmacji”, a klasztor miechowski nabierał znaczenia na arenie międzynarodowej.

 

 

Niestety, okres prosperity zakonnej przeplatał się z gorszymi okresami w historii samego miasteczka. I tak od lokacji aż do końca istnienia Rzeczypospolitej szlacheckiej miasto doświadczało wielu klęsk: spaliło się całkowicie aż siedem razy, częściowo - trzykrotnie, zaś pięć razy palił się sam klasztor19. W 1512 r. w mieście miał miejsce pożar, który zniszczył doszczętnie miasto, zaś mieszkańcy na okres 8 lat zostali zwolnieni od poboru, z wyjątkiem nowych ceł i czopowego. Podobnie rzecz miała się 1520 r. z powodu pożaru i szkód poniesionych ze strony szlachty ziemi krakowskiej, co skutkowało tym, że z punktu widzenia prawa podatkowego Miechów został zaliczony w 1520 r. do miast drugiej kategorii podatkowej20.

W 1347 r. huragan dwukrotnie przeszedł przez Miechów, niszcząc odbudowujące się miasto po zniszczeniach „rycerskiego” Jana Luksemburskiego. Za każdym razem miasto z wielką żywotnością odbudowywało się.

W zasadzie trudno sobie wyobrazić, jak wielkie były to klęski dla miejscowej ludności. Pożary, huragany szły w parze z przechodzącymi wojskami różnych autoramentów, niestety, czasami także własnego. Jaką tragedią życiową został dotknięty miechowianin Jan Pęski, który podczas przejścia wojsk pokonanego nieco później przez Jana Zamoyskiego pod Byczyną arcyksięcia Maksymiliana w mroźny dzień 2 grudnia 1587 r. utracił: 6 koni pocztowych, 4 konie wozowe, 4 konie pociągowe, 3 kobierce tureckie, 6 zbroi, 6 par rękawic, 5 koncerzy, 3 pałasze, 8 szabel, 6 catników, szablę oprawioną srebrem, pozłacany koncerz, 6 siodeł husarskich i wiele innych przedmiotów, ale „szczęśliwie” uszedł z życiem?21.

 

 

Co ćwierćwiecze pojawiały się zarazy. Najstraszniejsza - „czarna śmierć”, czyli epidemia dżumy w połowie XIV w. zdziesiątkowała również klasztor miechowski. Do tego dodać należy klęski nieurodzaju. W 1736 r. na rynku miechowskim bożogrobcy układali półżywych z głodu ludzi i żywili ich resztkami zapasów.

W 1764 r. Miechów doświadczył także trzęsień ziemi. Wszelkie tego typu klęski i drastyczne ubożenie społeczeństwa z pewnością wpływały na wzrost przestępczości. Zapewne charakter rabunkowy miał napad dokonany w 1500 r. przez Wojciecha Wilka z Miechowa na Janie syna Jakuba z Cieślina. Wspomniany Wilk bez majątku „alias gołota” wyruszył z domu swego ojca z sześcioma „jemu podobnymi pomocnikami” i napadł na drodze królewskiej wiodącej z Miechowa do Olkusza wspomnianego Jana, któremu zadał 60 ran „krwawych i sinych”, po czym powrócił do domu w Miechowie. Wtedy szlachcic wezwał woźnego sądowego i nakazał jego aresztowanie. W skierowanym przeciwko Wilkowi pozwie domagał się 60 grzywien odszkodowania22. Błędem byłoby jednak twierdzenie, jakoby Miechów doświadczał li tylko klęsk i zniszczeń. Swoją obecność w mieście zaznaczali także możni ówczesnego świata, osobliwie królowie polscy. Przebywali tu m.in. Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, jego syn Kazimierz Jagiellończyk, Aleksander Jagiellończyk, Stefan Batory, Władysław IV Waza, Jan II Kazimierz, Jan Sobieski czy August II Mocny. Na końcu również Stanisław August Poniatowski.

 

 

Swoje przywiązanie do wolności przypieczętował Miechów pod koniec istnienia I Rzeczypospolitej udziałem w konfederacji barskiej i w powstaniu kościuszkowskim. Warto o tym wspomnieć, bo powszechnie Miechów kojarzy się jedynie z bitwą miechowską w czasie powstania styczniowego, gdy tymczasem konfederaci barscy starli się tu z armią rosyjską, a w niedaleko leżących Racławicach pokonał Rosjan Tadeusz Kościuszko. Na krótko po III rozbiorze miasto przypadło Austrii, ale u schyłku epoki napoleońskiej wcielono je do Imperium Rosyjskiego. Paradoksalnie awansowało wówczas do stolicy powiatu, lecz nie był to okres szczęśliwy dla jego mieszkańców. Widoczne było propolskie nastawienie, za co ludności przyszło słono zapłacić, zwłaszcza w powstaniu styczniowym. To tutaj 17 lutego 1863 r. wojska powstańcze w sile 4100 ludzi dowodzone przez Apolinarego Kurowskiego starły się z armią rosyjską23. Na skutek niefrasobliwości, ale i zdrady oddział powstańczy poniósł druzgocącą klęskę. W jej następstwie rozjuszone żołdactwo dokonało samosądu na niewinnych mieszkańcach miasta, mordując między innymi ówczesnego burmistrza Piotra Orzechowskiego24.

 

 

Pod względem urbanistycznym miasto rozwijało się wolno. Pod koniec XV w. w Miechowie znajdowało się około 70 domów, 2 młyny, 20 zakładów szewskich, 26 jatek rzeźniczych, 16 ogrodów. W 1543 r. wybudowano miejski wodociąg. W 1581 r. Miechów liczył 66 majstrów, w tym 15 piekarzy, 12 szewców, 8 krawców, 6 rzeźników, po 5 kuśnierzy i płócienników oraz 3 kowali, a także 8 przekupni i 3 kramarzy. U schyłku Rzeczypospolitej Szlacheckiej w 1790 r. miasto składało się z 1373 mieszkańców, w tym z kierownika szkoły, kapelmistrza, lekarza, pisarza miejskiego i woźnego, 3 cyrulików, 48 krawców, 44 szewców, 30 sukienników, 24 rzeźników, 9 piekarzy, 8 kuśnierzy, 7 kowali i tyluż murarzy, po 4 bednarzy, cieśli i stolarzy, 2 snycerzy oraz introligatora i trębacza. W czasach zaboru austriackiego rozebrano ratusz, hale targowe i kramy miejskie oraz nakazano stawiać murowane domy. W okresie przynależaności do Rosji (1827) Miechów posiadał 159 domów, 1171 mieszkańców. Miasto rozwijało się słabo także w XIX w., a stan ten zmienił się to dopiero w 1897 r., kiedy według spisu ludności naliczono w Miechowie 4156 mieszkańców, a w okresie międzywojennym (1921) 5700 mieszkańców i 285 domów. W przededniu wybuchu II wojny światowej (1938) Miechów liczył 8500 mieszkańców.

 

 

Z urządzeń przemysłowych jeszcze w drugiej połowie XIX w. posiadał destylarnię, browar, fabrykę świec, fabrykę mydła, dwie cegielnie, a w okresie międzywojennym fabrykę maszyn rolniczych, garbarnię, młyny, drukarnię i 7 cechów rzemieślniczych.

Dynamiczny rozwój miasta pod względem demograficznym rozpoczął się po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. W 1946 r. miasto liczyło 6848 mieszkańców, a w 1961 r. 7050 obywateli. W samym przemyśle pracowało 17% mieszkańców. W mieście funkcjonowały też domy opieki społecznej. W 1624 r. zbudowano przytułek dla ubogich wraz z kaplicą25.

Pod względem administracyjnym, w łatach 1975-1998 Miechów należał do województwa kieleckiego. Przez cały okres swego istnienia posiadał zabudowę małomiasteczkową, a ośrodkiem założenia miejskiego był prostokątny rynek, z którego narożników wybiegają do dziś pod kątem prostym po dwie ulice. Miasto zaczęło się rozwijać w okresie międzywojennym dzięki wybudowaniu linii kolejowej relacji Warszawa-Kraków, otwartej w 1934 r., a zelektryfikowanej w 1968 r.26.

II Miechowscy kanonicy Świętego Grobu

 

Zakon Kanoników Stróżów Grobu Chrystusowego pojawił się w Jerozolimie na początku XII w. Stało się to za sprawą pierwszego władcy nowo założonego Królestwa Jerozolimskiego – Godfryda z Bouillon27. Osadzono przy kaplicy Grobu Bożego dwudziestu kanoników. Godfryd, człowiek ambitny i nietuzinkowy - wywodzący się z rodu samego Karola Wielkiego - nie dożył rozwoju swego dzieła. Sterany trudami krucjaty, w której uczestniczył, następnego roku (1100) po zjedzeniu surowego daktyla będącego trucizną - umarł.

 

 

Pełniący posługę ołtarza kanonicy otrzymali przed 1114 r. z rąk patriarchy Arnulfa Malecorne z Rohez regułę św. Augustyna. Obok fundacji męskiej niemal u podstaw powstania zakonu pojawiła się też gałąź żeńska. Największym zatem sanktuarium chrześcijaństwa mieli się opiekować bożogrobcy (choć pełna ich nazwa nie jest już tak prosta - Canonici Regulares Custodes Sanctissimi Sepulchri Hierosolomytani), największą relikwią - Świętym Krzyżem - templariusze, na co dowodnie wskazywała reguła (pilnować relikwii miało 10 rycerzy zakonnych).

 

 

Zadaniem stawianym kanonikom była opieka nad Grobem Bożym (custodia Sancti Sepulchri) - najważniejszym sanktuarium chrześcijańskim na świecie, oraz prowadzenie hospicjum. Zakonnicy podlegali władzy łacińskiego patriarchy Jerozolimy, zaś w latach 1122-1143 zostali zatwierdzeni przez papiestwo. Ten stan rzeczy musiał się zmienić w wyniku klęski krzyżowców na Rogach Hittinu 4 lipca 1187 r., gdy przełożony zakonu dzierżący Święty Krzyż dostał się do saraceńskiej niewoli. W jej następstwie krzyżowcy na początku października tego roku oddali Saladynowi Jerozolimę. Kanonicy przenieśli się do Akki, a kiedy i ta padła w 1291 r. - do Perugii, do tamtejszego klasztoru św. Łukasza. Bożogrobcy nie byli wówczas zakonem rycerskim, choć do ich obowiązków należało dostarczanie kontyngentów wojskowych, tak jak na wyprawę 1187 r. w liczbie 200 zbrojnych28.

W 1162 r. polski możnowładca Jaksa Gryfita wyjechał do Ziemi Świętej29, by w następnym roku sprowadzić do Polski przedstawicieli właśnie tego zakonu30. Nieznane są do końca motywy wyboru Jaksy z Miechowa. Najczęściej tłumaczy się ten fakt pomocą, jakiej doznał polski możny ze strony wspomnianego zakonu31. Od tego momentu rozpoczyna się historia zakonu bożogrobców na ziemiach polskich. Jego historię opisał już w XVII w. we wspomnianym środowisku miechowskim tamtejszy kanonik Samuel Nakielski32. Warto tu wspomnieć także o pracy traktującej o prawnym aspekcie funkcjonowania zakonu pióra Jakuba Pawła Radlińskiego - generała zakonu33. Patriarcha jerozolimski Monach poświadczył w 1198 r. fakt sprowadzenia zakonników do Polski oraz nadanie im trzech wsi przez Bolesława Wstydliwego: Miechowa, Komorowa i Zagórzyc. Wiadomo, iż książę Bolesław uwolnił je od obowiązków Stróży, poradlnego, powozu i podwody oraz jurysdykcji mincerza.

 

 

Bożogrobcy miechowscy - jak to było wzmiankowane już wcześniej - brali udział w buncie krakowskiego wójta Alberta. Większość zakonników miechowskiego konwentu stanowili Niemcy i Czesi, stąd nie powinna dziwić taka postawa. W tym czasie pretensje do polskiej korony zgłaszał zaproszony przez panów wielkopolskich po tragicznej śmierci Przemyśla II król czeski Wacław II. Mając poparcie w części elit polskich, także pośród duchowieństwa, śmiało poczynał sobie również w dzielnicy senioralnej. Jego panowanie jest przedmiotem ostrej krytyki wśród historyków polskich, nie do końca słusznej. Z całą pewnością ograniczył samowolę, ukrócił rozboje, uporządkował zarząd w kraju, wprowadzając urząd starosty (zwanego później starostą generalnym) o szerokich kompetancjach. Starostowie, w przeciwieństwie do kasztelanów, wywodzili się z szeregów uboższego rycerstwa, stąd znacznie większe przywiązanie tych ludzi do majestatu królewskiego, któremu zawdzięczali karierę. Władza kasztelańska w ten sposób została zastąpiona poniekąd naturalnie przez urząd starościński34. Urzędnik ten był reprezentantem interesu Korony, a wyciągnięcie w obliczu starosty miecza traktowano jako zbrodnię obrazy majestatu króla (crimen laesae maiestatis), co karano na gardle. Nie należy więc zgodzić się z tezą chociażby Zbigniewa Pęckowskiego piszącego o wymuszaniu terrorem sprawowania władzy przez króla Czech35.

Wacław II szukał naturalnych sprzymierzeńców i znalazł ich w murach miechowskiego konwentu. W 1294 r. na czele konwentu stanął rodak Wacława - Henryk z Nysy, który opowiedział się - nie bezinteresownie - po stronie Wacława. Ten ostatni uposażył klasztor bożogrobców w Pradze i podporządkował władzy konwentu miechowskiego. Jednak najważniejszy przywilej miał zostać wydany dla zakonu w 1295 r. Na jego mocy zakon otrzymał nieograniczone prawo lokowania wsi na prawie niemieckim w Małopolsce36. W ten sposób chciał również Wacław II podkreślić swoją faktyczną władzę w tej dzielnicy.

Władysław Łokietek, człowiek o awanturniczym nastawieniu, którego historia w swej ocenie wyniosła niezwykle wysoko37, wszedł w układ z księciem płockim Bolesławem, który nie zdobył Krakowa, ale w drodze powrotnej spalił dopiero co powstające miasto bożogrobców. Bożogrobcy poparli Wacława II. Jednak i jego zwolennicy splądrowali miasto. W następnym buncie, tym razem krakowskiego biskupa Jana Muskaty, zakon opowiedział się za wprowadzeniem na tron polski czeskiego króla Jana Luksemburskiego. Wówczas Łokietek zajął zbrojnie Miechów (1311) i wypędził zakonników. Ci udali się na Węgry do Kerestes Komlos.

Z punktu widzenia prawnego nastąpiły jednak pewne zmiany; za sprawą Łokietka od tej pory proboszczów miechowskich miano wybierać jedynie spośród Polaków, co nie pozostało bez echa zwłaszcza w prawie karnym.

 

 

III Sądownictwo klasztorne

 

Władze zakonne uzurpowały sobie pełnię władzy sądowej nad mieszkańcami miasta. Od razu należy jednak zaznaczyć, iż nie zawsze przystawali na ten stan rzeczy sami mieszczanie.

 

 

W 1354 r. Kazimierz Wielki zatwierdził bożogrobcom immunitet sądowy i ekonomiczny wydany przez Bolesława Wstydliwego w 1256 r.

Niektóre wsie lokowane były na wzór wsi klasztornych bożogrobców miechowskich. W 1339 r. prepozyt miechowski Benedykt powierzył Mikołajowi synowi Świętosława ze Sławkowa, jednocześnie mieszczaninowi z Miechowa lokację wsi Bieńkowice na prawie niemieckim w odmianie średzkiej. Posiadłości te weszły wkrótce w skład Woli Miechowskiej38.