Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Matematyk i filozof William A. Dembski w książce „Wnioskowanie o projekcie. Wykluczenie przypadku metodą małych prawdopodobieństw” zastanawia się, jak możemy rozpoznać zdarzenia będące skutkiem działania inteligentnych przyczyn i odróżnić je od zdarzeń spowodowanych niekierowanymi przyczynami naturalnymi. Jeśli nie będziemy znać historii przyczynowej, jak możemy określić, czy mamy do czynienia ze skutkiem działania przyczyny inteligentnej? W odpowiedzi na te pytania, autor przedstawia czytelnikowi wiarygodną metodę wykrywania przyczyn inteligentnych, czyli wnioskowanie o projekcie.
Propozycja Dembskiego nosi nazwę „filtra eksplanacyjnego” i jest to obecnie najbardziej znane narzędzie wykrywania projektu. Zgodnie z tym ujęciem stwierdzenie projektu możliwe staje się dopiero po zastosowaniu trójstopniowej analizy, w trakcie której należy wykluczyć możliwość, że badane zjawisko jest wynikiem działania konieczności lub przypadku. Jeżeli badane zjawisko nie mogło powstać na skutek znanych nam praw przyrody, a prawdopodobieństwo jego przypadkowego powstania jest zbyt małe, to, jak twierdzi Dembski, jesteśmy na dobrej drodze do wykrycia projektu. Ostatnim etapem analizy jest próba określenia, czy przedmiot badań przejawia wzorzec, który wskazuje na działanie istot inteligentnych – wzorzec ten nazywany jest specyfikacją.
Według argumentacji autora zaproponowane przez niego narzędzie w gruncie rzeczy nie jest nową metodą wykrywania projektu. Ludzie nieustannie milcząco odróżniają skutki działania przyczyn inteligentnych od zdarzeń przypadkowych. Zasługą autora jest przedstawienie tej metody w sposób sprecyzowany i sformalizowany, a także zwrócenie uwagi, że procedura wykrywania projektu jest powszechna w nauce i życiu codziennym. Z wnioskowaniem o projekcie spotykamy się w różnych dziedzinach nauki, takich jak: kryminalistyka, medycyna sądowa, kryptografia i archeologia. Jest to także powszechna praktyka w programie poszukiwania inteligencji pozaziemskiej (SETI). Skoro praktyka rozpoznawania projektu jest tak popularna i w wielu przypadkach skuteczna, to dlaczego nie rozszerzyć jej również na inne dziedziny nauki, jak biologia i kosmologia?
„Wnioskowanie o projekcie” to wnikliwa i prowokacyjna książka, która szczególnie zainteresuje filozofów nauki, epistemologów i logików, badaczy zajmujących się rachunkiem prawdopodobieństwa i teorią złożoności oraz statystyków. Jest to pozycja przeznaczona również dla tych czytelników, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o sposobach funkcjonowania nauki.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 442
Rok wydania: 2021
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
SERIA INTELIGENTNY PROJEKT
Seria Inteligentny Projekt to pierwsza tak ambitna i bogata propozycja na polskim rynku wydawniczym, w ramach której ukazują się książki dotyczące teorii inteligentnego projektu – Intelligent Design (ID).
Autorzy zastanawiają się: Czy różnorodność życia na Ziemi może być wyjaśniona wyłącznie przez procesy czysto przyrodnicze? Czy złożone struktury biologiczne mogły powstać drogą przypadku i konieczności, bez udziału inteligencji? Czy Ziemia jest tylko jedną z wielu niczym niewyróżniających się planet?
Teoria inteligentnego projektu jest ogólną teorią rozpoznawania projektu i ma szerokie zastosowanie w takich dziedzinach nauki, jak kryminalistyka, historia, kryptografia, astronomia i inżynieria. Seria Inteligentny Projekt pokazuje, że koncepcja ID powinna być stosowana również w zagadnieniach pochodzenia i rozwoju różnych form życia, a także w próbie zrozumienia nas samych.
Argumenty obalające koncepcję szczęśliwego trafu w pewnych przypadkach mogą być przydatne do należytego porównania hipotez przypadku i projektu: można sobie wyobrazić, że przypadek i projekt rywalizują ze sobą, wywołując pewne rodzaje zdarzeń, my zaś potrafimy obliczyć prawdopodobieństwo tego, że owe zdarzenia są dziełem jednej z tych dwóch przyczyn.
Abraham de Moivre, Doctrine of Chances,[Teoria prawdopodobieństwa], 1718
Moim rodzicom, Williamowi J. i Ursuli Dembskim,dedykuję: Księga Przysłów 1,8–9
Wstęp
Wysoce nieprawdopodobne zdarzenia nie zachodzą w sposób przypadkowy. Niemal wszystkie zdarzenia cechują się dużym stopniem nieprawdopodobieństwa. Obydwa twierdzenia są w jakimś stopniu prawdziwe. Celem tej monografii jest jego określenie. W książce Personal Knowledge [Wiedza osobista] Michael Polanyi[1] analizuje układ kamieni w ogrodzie. Raz tworzą one zdanie „Koleje brytyjskie witają w Walii”, drugi sprawiają wrażenie przypadkowo rozrzuconych. W obydwu sytuacjach konkretne rozmieszczenie poszczególnych kamieni jest wysoce nieprawdopodobne. Każde ułożenie jest jednym z niemal nieskończonej liczby możliwych kombinacji. Mimo to układy kamieni tworzące spójne angielskie zdania stanowią mikroskopijny ułamek wszystkich możliwości. Ich nieprawdopodobieństwo sprawia, że przypisywanie ich istnienia przypadkowi nie jest właściwie.
Co różni przypadkowo rozrzucone kamienie od ułożenia dającego spójne angielskie zdanie? Nieprawdopodobieństwo samo w sobie nie jest czynnikiem rozstrzygającym. Oprócz niego potrzebne jest dopasowanie do wzorca. Gdy kamienie tworzą spójne zdanie, dostosowują się do wzorca. Gdy są przypadkowo rozmieszczone, nie można rozpoznać żadnego. W tym miejscu pojawia się trudność, bo wszystko odpowiada jakiemuś wzorcowi – nawet przypadkowy układ kamieni. Właśnie dlatego decydujące pytanie brzmi: czy rozmieszczenie kamieni pasuje do wzorca, który pozwala na wykluczenie przypadku?
W monografii tej przedstawiam pełny wykaz wzorców pozwalających na skuteczne wykluczenie przypadku. Współczesna statystyka dostarcza jedynie częściowego ich przeglądu. W celu wyeliminowania przypadku statystyka definiuje obszar krytyczny (inaczej: obszar odrzucenia) przed przeprowadzeniem badań. Chociaż skutecznie wyklucza to element przypadku, w żadnym razie nie jest jedyną metodą. Dla przykładu: policyjni detektywi zwykle odkrywają wzorzec po fakcie – dopiero wtedy, gdy dojdzie do popełnienia przestępstwa – dzięki czemu nie można przypisać zbrodni działaniu przypadku[2].
Chociaż nieprawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia nie stanowi wystarczającego powodu do wykluczenia przypadku, jest warunkiem koniecznym. Wyrzucenie czterech orłów z rzędu niesfałszowaną monetą jest wystarczająco prawdopodobne, by nie wywołać zdumionego uniesienia brwi. Co innego wyrzucenie czterystu orłów z rzędu. Gdzie przebiega granica? Jak małe prawdopodobieństwo jest dostatecznie małe, żeby wykluczyć przypadek? Odpowiedź zależy od liczby możliwych koincydencji wzorców i zdarzeń – czyli od tego, co nazywam istotnymi zasobami probabilistycznymi. Mały Wszechświat z jedynie 10 cząstkami elementarnymi ma znacznie mniejsze zasoby probabilistyczne od naszego, który ma ich 1080. To, co jest wysoce nieprawdopodobne i nie da się wiarygodnie przypisać przypadkowi w małym Wszechświecie, można zasadnie złożyć na jego karb w naszej rzeczywistości.
Wykluczenie przypadku jest ściśle związane z projektem i czynnikiem inteligencji. Wyeliminowanie przypadku na podstawie tego, że dostatecznie nieprawdopodobne zdarzenie pasuje do odpowiedniego wzorca, stanowi często pierwszy krok w procesie identyfikacji czynnika inteligentnego. Dlatego wydaje się sensowne zdefiniowane projektu jako „sytuacji nieprawdopodobnej pasującej do określonego wzorca”, a procesu jego wykrywania jako metody, za pomocą której można zidentyfikować i dowieść „sytuacji nieprawdopodobnej pasującej do wzorca”. Tak zdefiniowane wnioskowanie o istnieniu projektu niewiele różni się od opowieści o przyczynowym działaniu czynnika inteligentnego, jednak przez wykluczenie przypadku i implikowanie inteligentnego sprawstwa, wnioskowanie o projekcie dokonuje czegoś równie dobrego.
Dla kogo jest przeznaczona ta monografia? Dla każdego, kogo interesuje logika wnioskowania probabilistycznego, czyli dla logików, epistemologów, filozofów nauki, matematyków zajmujących się teorią prawdopodobieństwa, statystyków i badaczy teorii złożoności obliczeniowej. Jednak wyniki w niej zawarte są ważne dla znacznie szerszej publiczności. Rezultaty moich dociekań powinien poznać każdy, kto stosuje metodę wykluczenia przypadku metodą małego prawdopodobieństwa. Do szerszego grona moich czytelników będą się zaliczać kryminolodzy, badacze uczestniczący w programie SETI[3], śledczy tropiący oszustwa ubezpieczeniowe, demaskatorzy rzekomych zjawisk paranormalnych, uczeni poszukujący źródeł życia, prawnicy zajmujący się własnością intelektualną, śledczy badający przypadki fałszowania danych, kryptografowie, badacze zjawisk parapsychologicznych i programiści generatorów liczb pseudolosowych.
Chociaż przedstawione tu badania stanowią monografię, moim celem było, od początku do końca, napisanie interesującej książki, która będzie się jak najmniej pokrywać z istniejącymi tekstami z dziedziny prawdopodobieństwa i statystki. Staram się przeplatać nawet najbardziej techniczne fragmenty przykładami zrozumiałymi dla laików. Dlatego namawiam wszystkich do przeczytania książki od początku do końca, z pominięciem części o charakterze technicznym. Czytelników znających podstawy teorii prawdopodobieństwa zachęcam, aby zapoznali się z nią gruntownie, do samego końca. Argumenty oparte na małym prawdopodobieństwie są często błędnie rozumiane i nadużywane. Gdy analizujemy przesłanki oparte na małych prawdopodobieństwach, okazuje się, że diabeł tkwi w szczegółach. Ponieważ moja książka ukazuje nieprzerwaną argumentację, najlepsza byłaby nieprzerwana lektura. Jednak czytelnikom dysponującym ograniczonym czasem sugeruję zapoznanie się z częściami 1.1–1.2, 2.1–2.2, 5.1–5.4 oraz z całym rozdziałem 6 (po kolei), w miarę potrzeby z odesłaniem do rozdziałów 3 i 4.
Monografia ma następujący układ: rozdział 1 zawiera przykłady wskazujące na powszechność metod wnioskowania o projekcie. Rozdział 2 opisuje strukturę logiczną wnioskowania o projekcie. Rozdziały 1 i 2 mają najmniej techniczny charakter i jako takie stanowią wprowadzenie do wnioskowania o projekcie. Rozdziały 3 i 4 opisują dwa bliźniacze filary, na których opiera się wnioskowanie o projekcie, to jest teorię prawdopodobieństwa i teorię złożoności. Za pomocą aparatu technicznego przedstawionego w rozdziałach 3–4 wyjaśniam pojęcie specyfikacji i zasobów probabilistycznych. Rozdział 5 jest poświęcony specyfikacjom (to jest rodzajom wzorca potrzebnym do wykluczenia przypadku). Rozdział 6 traktuje o zasobach probabilistycznych (to jest stopniu nieprawdopodobieństwa koniecznym do wykluczenia przypadkowości). Rozdziały 5 i 6 dostarczają łącznie precyzyjnego opisu metody wnioskowania o projekcie.
Podziękowania
Początki tej monografii sięgają interdyscyplinarnej konferencji poświęconej przypadkowi, która odbyła się wiosną 1988 roku na Uniwersytecie Stanu Ohio, gdy kończyłem pisanie doktoratu z matematyki na Uniwersytecie Chicagowskim. Konferencja odbywała się pod przewodnictwem Persiego Diaconisa i Harveya Friedmana. Pozostanę dozgonnie wdzięczny Persiemu za to, że mnie o niej powiadomił i zachęcił do udziału. Większość moich późniejszych przemyśleń na temat przypadkowości, prawdopodobieństwa, złożoności i projektu wyrosła z ziaren zasianych podczas tej konferencji.
Głównymi narzędziami matematycznymi, które wykorzystuję w tej książce, są teoria prawdopodobieństwa i ogólna teoria złożoności obliczeniowej. Teoria prawdopodobieństwa była tematem mojej rozprawy doktorskiej z matematyki, napisanej na Uniwersytecie Chicagowskim (1988). Ukończyłem rozprawę doktorską pod kierunkiem Patricka Billingsleya i Leo Kadanoffa. Z teorią złożoności obliczeniowej zapoznałem się w roku akademickim 1987/1988 (poświęconym kryptografii) na Wydziale Informatyki Uniwersytetu Chicagowskiego. Pierwsze kroki w nowej dziedzinie stawiałem z pomocą Jeffa Shallita, Adiego Shamira i Clausa Schnorra, którzy tam wówczas pracowali. Później miałem szczęście otrzymać stypendium podoktoranckie z matematyki od National Science Foundation[1] (DMS-8807259). Grant ten pozwolił mi na głębsze poznanie teorii złożoności na Wydziale Informatyki Uniwersytetu Princeton (jesień 1990). Mój sponsor, Andrew Yao, nie tylko umożliwił mi pobyt w Princeton, lecz także zadbał o to, by okazał się przyjemny.
Monografia ta stanowi poprawioną wersję mojej dysertacji z filozofii, napisanej na Uniwersytecie Illinois w Chicago (1996) pod kierunkiem Charlesa Chastaina i Dorothy Grover. Chciałbym podziękować Charlesowi i Dorothy oraz Michaelowi Friedmanowi i Walterowi Edelbergowi za trud, który włożyli w mój filozoficzny rozwój. Monografia ta byłaby znacznie uboższa bez ich przemyśleń i krytyki. Chciałbym również podziękować poszczególnym członkom Wydziału Filozofii Uniwersytetu Chicagowskiego oraz Uniwersytetu Północno-Zachodniego. Z Wydziału Filozofii Uniwersytetu Chicagowskiego chciałbym wymienić Davida Malamenta i Billa Wimsatta. Chętnie zapoznali się z moją pracą i zachęcali mnie oraz byli gotowi do udzielenia pomocy w takich praktycznych sprawach, jak zdobycie pracy, choć wykraczało to daleko poza ich obowiązki. Na Uniwersytecie Północno-Zachodnim odniosłem wielką korzyść z seminariów i dyskusji z udziałem Arthura Fine’a, Davida Hulla i Toma Ryckmana. Tom Ryckman zasługuje na szczególne podziękowanie nie tylko z powodu swojego szczodrego ducha, lecz także przykładu filozoficznej uczciwości.
W ciągu minionych siedmiu lat wiele osób wywarło wpływ na moje poglądy w dziedzinie metod wnioskowania o projekcie. Chciałbym tu wymienić moich konspiracyjnych towarzyszy „sprawy projektu”: Stephena Meyera i Paula Nelsona. Jako współautorzy planowanej książki, której ta monografia miała stanowić teoretyczne podstawy, wywarli oni duży wpływ na ukształtowanie moich poglądów dotyczących metod wnioskowania o projekcie. Ich ciągłe poszturchiwanie i sprawdzanie okazało się stałym źródłem odświeżenia. Nie wyobrażam sobie napisania tej monografii bez ich udziału. Powstanie książki oraz współpraca z Meyerem i Nelsonem były możliwe dzięki grantowi Pascal Centre, działającego przy Redeemer College w Ancaster, w kanadyjskiej prowincji Ontario, oraz grantowi ośrodka Center for the Renewal of Science and Culture w Discovery Institute, w Seattle.
Wśród innych osób, które w znacznym stopniu przyczyniły się do powstania tej monografii, są: Diogenes Allen, Douglas Axe, Stephen Barr, Michael Behe, Walter Bradley, Jon Buell, John Angus Campbell, Lynda Cockroft, Robin Collins, Pat Detwiler, Frank Döring, Herman Eckelmann, Fieldstead & Co., Hugh Gauch, Bruce Gordon, Laurens Gunnarsen, Mark Hartwig, Stanley Jaki, Jon Jarrett, Richard Jeffrey, Phillip Johnson, Bob Kaita, Dean Kenyon, Saul Kripke, Robert Mann, John Warwick Montgomery, J.P. Moreland, Robert Newman, James Parker III, Alvin Plantinga, Philip Quinn, Walter J. ReMine, Hugh Ross, Siegfried Scherer, Brian Skyrms, Paul Teller, Charlie Thaxton, Jitse van der Meer, J. Wentzel van Huyssteen, Howard van Till, Jonathan Wells, C. Davis Weyerhaeuser, John Wiester, A.E. Wilder-Smith, Leland Wilkinson, Mark Wilson, Kurt Wise i Tom Woodward.
Na koniec chciałbym podziękować trzem członkom mojej rodziny: moim rodzicom, Williamowi J. i Ursuli Dembski, którym dedykuję tę książkę. Bez ich cierpliwości, życzliwości i wsparcia nigdy bym jej nie napisał. Dziękuję również mojej żonie, Janie, która pojawiła się w moim życiu, gdy duża część monografii była już gotowa, ale swoją obecnością stale odnawiała mnie duchowo podczas wprowadzania końcowych poprawek.
