Projekt życia. Odkrywanie oznak inteligencji w układach biologicznych - William A. Dembski,Jonathan Wells - ebook

Projekt życia. Odkrywanie oznak inteligencji w układach biologicznych ebook

William A. Dembski, Jonathan Wells

0,0

Opis

Czy powszechne i oczywiste wrażenie celowości i planu w świecie organizmów rzeczywiście jest tylko mylnym wrażeniem, jak uważają zwolennicy darwinowskiej teorii ewolucji? 

Od lat 90. XX wieku teoria inteligentnego projektu z marginalnego przejawu protestu przeciwko darwinowskiej teorii ewolucji przerodziła się w program badawczy, mający na celu nadanie biologii nowej formy. Według tego ujęcia podstawową zasadą organizującą przyrodę nie są ślepe siły materialne, lecz wytworzona przez inteligencję informacja.  

William Dembski i Jonathan Wells przedstawiają przekonującą argumentację naukową na rzecz poglądu, że projekt w świecie organizmów żywych nie jest jedynie złudzeniem, jak sądzą darwiniści, lecz istnieje rzeczywiście i ma podstawy empiryczne. Ich rzetelna analiza to najpełniejszy i najmocniejszy dowód na rzecz inteligentnego zaprojektowania życia. Czytelnicy znajdą tu wiele zagadnień do dyskusji, a liczne przejrzyste ilustracje pomogą zrozumieć i przyswoić podaną wiedzę. 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 863

Rok wydania: 2023

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Ty­tuł ory­gi­nałuThe De­sign of Life: Di­sco­ve­ring Si­gns of In­tel­li­gence In Bio­lo­gi­cal Sys­tems
Co­py­ri­ght © 2008 Di­sco­very In­sti­tute Press
Co­py­ri­ght © for the Po­lish edi­tion by Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2023
Prze­kładDA­RIUSZ SA­GAN
Re­dak­tor pro­wa­dzącyJA­CEK FRON­CZAK
Re­dak­cja me­ry­to­rycznadr GRZE­GORZ MA­LEC
Ko­rektaBAR­BARA MA­NIŃ­SKA
Pro­jekt okładkiJA­DWIGA TO­PO­LOW­SKA
SkładMA­RIA ANNA SZY­PRZAK
Wy­da­nie I
ISBN 978-83-67363-73-0 (PDF) ISBN 978-83-67363-72-3 (EPUB) ISBN 978-83-67363-74-7 (MOBI)
Fun­da­cja En Ar­che al. Jana Pawła II 80 lok. 15 00-175 War­szawabiuro@enar­che.pl Księ­gar­nia in­ter­ne­towa enar­che.pl/ksie­gar­nia/

O okładce

Okładka książki Pro­jekt ży­cia uka­zuje ar­ty­styczne przed­sta­wie­nie ob­wo­dów neu­ro­nal­nych w ludz­kim mó­zgu, które mo­głyby tak wy­glą­dać, gdyby ich ob­raz po­więk­szono wiele ty­sięcy razy. Mo­tyw ten służy jako ilu­stra­cja in­try­gu­ją­cego omó­wie­nia ludz­kiego mó­zgu w roz­dziale pierw­szym. Oto jego frag­ment:

W trak­cie pierw­szych osiem­na­stu mie­sięcy od mo­mentu po­czę­cia neu­rony w mó­zgu two­rzą się, roz­miesz­czają i łą­czą ze sobą wsku­tek ogrom­nej fali ak­tyw­no­ści, w tem­pie 250 ty­sięcy na mi­nutę, aż osta­tecz­nie sto mi­liar­dów neu­ro­nów ufor­muje po­tężną, zor­ga­ni­zo­waną ma­cierz. Każdy neu­ron może mieć na­wet dzie­siątki ty­sięcy przy­po­mi­na­ją­cych palce wy­pu­stek, czyli den­dry­tów, które łą­czą się z in­nymi neu­ro­nami i den­dry­tami, two­rząc nie­zwy­kle zło­żony ob­wód neu­ro­nalny. Żadne dwa neu­rony nie są do­kład­nie ta­kie same, co ozna­cza, że ob­wód neu­ro­nalny każ­dego mó­zgu jest je­dyny w swoim ro­dzaju. Ob­wód neu­ro­nalny mó­zgu jest zło­żony bar­dziej niż sieć te­le­fo­niczna na ca­łej po­wierzchni Ziemi. Trzy­dzie­ści lat temu po­pu­la­ry­za­tor na­uki Isaac Asi­mov był pod ta­kim wra­że­niem gę­sto upa­ko­wa­nej zło­żo­no­ści ludz­kiego mó­zgu, że na­pi­sał na­stę­pu­jące słowa: „Czło­wiek ma wa­żący nie­całe pół­tora ki­lo­grama mózg, który – o ile nam wia­domo – jest naj­bar­dziej zło­żo­nym i upo­rząd­ko­wa­nym ukła­dem ma­te­rii w ca­łym Wszech­świe­cie”.

Ważne w na­uce jest nie tyle usta­la­nie no­wych fak­tów,ile od­kry­wa­nie no­wych spo­so­bów my­śle­nia o nich.

– Sir Wil­liam Law­rence Bragg

De­dy­ka­cja

Na cześć dok­to­rów Paula (1914–2003) i Mar­ga­ret (1919–2014) Bran­dów. Oboje byli pio­nie­rami me­dy­cyny, prze­ko­na­nymi, że ży­jemy w za­mie­rzo­nym świe­cie, że lu­dzie nie są two­rami przy­padku i że wspa­niały pro­jekt ludz­kiego ciała słusz­nie wzbu­dza w nas po­dziw i wdzięcz­ność. Po­świę­cili ży­cie na walkę z nisz­czy­ciel­skimi skut­kami cho­roby Han­sena (trądu). Mi­liony cier­pią­cych na tę cho­robę lu­dzi cie­szą się obec­nie ja­ko­ścią ży­cia, jaka nie­gdyś była nie do po­my­śle­nia. Po­no­sząc ol­brzy­mie koszty oso­bi­ste oraz prze­ciw­sta­wia­jąc się przy­ję­tym prak­ty­kom i prze­są­dom me­dycz­nym, ta nie­zwy­kła para przez dzie­siątki lat pro­wa­dziła dro­bia­zgowe ba­da­nia i opra­co­wała tech­niki or­to­pe­dyczne i oftal­mo­lo­giczne, które zre­wo­lu­cjo­ni­zo­wały me­dyczne me­tody le­cze­nia trądu. Ich ży­cie sta­nowi świa­dec­two ogrom­nego po­ten­cjału na­uki w za­kre­sie wy­ja­śnia­nia świata i po­pra­wia­nia wa­run­ków by­to­wa­nia czło­wieka.

Słowo wstępne

W 1999 roku Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas usta­no­wiła nowe stan­dardy na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w szko­łach pu­blicz­nych w tym sta­nie. W stan­dar­dach po­ło­żono na­cisk na trzeźwą ocenę dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, a od­po­wie­dzial­ność za spo­sób na­ucza­nia o po­cho­dze­niu or­ga­ni­zmów ży­wych po­zo­sta­wiono lo­kal­nym okrę­gom szkol­nym. Re­al­nie rzecz bio­rąc, ta zmiana stan­dar­dów na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas była nie­wielka. Kry­tycy uznali jed­nak te nowe stan­dardy za ko­lejną salwę w to­czą­cych się „woj­nach ewo­lu­cyj­nych”. Fał­szy­wie przed­sta­wili nowe stan­dardy i oskar­żyli Radę o wy­klu­cze­nie na­ucza­nia o ewo­lu­cji i za­stą­pie­nie go na­ucza­niem o do­gma­cie re­li­gij­nym. Wy­ni­kły w ten spo­sób spór szybko eska­lo­wał, aż wresz­cie zmiana stan­dar­dów na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas stała się „wy­strza­łem sły­szal­nym na ca­łym świe­cie”. Me­dia kra­jowe i mię­dzy­na­ro­dowe przy­łą­czyły się do głów­nych or­ga­ni­za­cji na­uko­wych z ca­łej kuli ziem­skiej w dzia­ła­niach ma­ją­cych na celu ośmie­sze­nie przed­sta­wi­cieli Rady Edu­ka­cji Stanu Kan­sas i oka­za­nie im po­gardy.

Kilka lat wcze­śniej czy­ta­łem do­nio­słe prace Phil­lipa John­sona (Dar­win przed są­dem[1]) i Mi­cha­ela Be­hego (Czarna skrzynka Dar­wina[2]). Dzięki tym i in­nym pu­bli­ka­cjom za­po­zna­łem się z ideą in­te­li­gent­nego pro­jektu i prze­ko­na­łem się, że jej zwo­len­nicy pró­bują do­ko­nać cze­goś wiel­kiego – po­ka­zać, że stan­dar­dowa teo­ria ewo­lu­cji nie jest na­wet w przy­bli­że­niu tak do­brze po­twier­dzona, jak się po­wszech­nie twier­dzi i że teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu, jako al­ter­na­tywne po­dej­ście do kwe­stii po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych, ma rze­czy­wi­ste na­ukowe i in­te­lek­tu­alne pod­stawy. Nie­mniej do­piero „kon­tro­wer­sja Kan­sas” skło­niła mnie do pod­ję­cia ak­tyw­nych dzia­łań.

Jako ro­dzimy miesz­ka­niec stanu Kan­sas za­an­ga­żo­wany w peł­no­eta­towe ba­da­nia me­dyczne w oko­li­cach Kan­sas City, za­czą­łem brać czynny udział w tej de­ba­cie, pi­sząc li­sty do re­dak­cji i wy­po­wia­da­jąc się na fo­rum pu­blicz­nym sfi­nan­so­wa­nym przez Radę Edu­ka­cji. Tak wła­śnie po­zna­łem Johna Ca­lverta i Jody Sjo­gren, któ­rzy na­le­żeli do spo­łecz­no­ści zwo­len­ni­ków teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu. Wspól­nie za­ło­ży­li­śmy or­ga­ni­za­cję In­tel­li­gent De­sign Ne­twork (ID­net). Jej ce­lem było wspie­ra­nie in­sty­tu­cjo­nal­nej obiek­tyw­no­ści w za­kre­sie na­ucza­nia tre­ści do­ty­czą­cych usta­leń nauk o po­cho­dze­niu.

Dla­czego w ogóle po­wsta­nie ta­kiej or­ga­ni­za­cji było ko­nieczne? Kon­tro­wer­sja Kan­sas ja­sno uświa­do­miła, że „in­sty­tu­cje na­ukowe” – od aka­de­mii na­ro­do­wych, przez au­to­rów i wy­daw­ców pod­ręcz­ni­ków, po szkoły pu­bliczne – jak je­den mąż wierne są ma­te­ria­li­stycz­nemu, re­duk­cjo­ni­stycz­nemu po­glą­dowi na po­cho­dze­nie. W re­zul­ta­cie od­ru­chowo sprze­ci­wiają się bez­stron­nemu roz­wa­ża­niu da­nych em­pi­rycz­nych, które nie wpi­sują się w ten punkt wi­dze­nia.

Po utra­ce­niu więk­szo­ści w 2001 roku (co skut­ko­wało po­wro­tem do stan­dar­dów re­ko­men­du­ją­cych na­ucza­nie wy­łącz­nie o teo­rii Dar­wina), w 2004 roku wy­bory wy­grała nowa Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas, któ­rej więk­sza część człon­ków pre­fe­ro­wała swo­bodną i otwartą dys­ku­sję o ewo­lu­cji. Wtedy przy­szedł czas na ko­lejną turę dys­ku­sji o tym, jak stan­dardy na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas po­winny od­no­sić się do za­gad­nie­nia po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych.

W związku z tym Rada utwo­rzyła Ko­mi­sję We­ry­fi­ka­cyjną, do któ­rej zo­sta­łem za­pro­szony. Praca na tym sta­no­wi­sku dała mi oka­zję do bez­po­śred­niego przed­sta­wie­nia Ra­dzie mo­jego na­uko­wego punktu wi­dze­nia (bę­dą­cego owo­cem dwu­dzie­stu pię­ciu lat ba­dań me­dycz­nych, któ­rych wy­niki za­pre­zen­to­wa­łem w po­nad setce pu­bli­ka­cji na­uko­wych i w ra­mach któ­rych pro­wa­dzi­łem liczne fi­nan­so­wane pro­jekty ba­daw­cze). Nie­mniej dwie osoby, które prze­wod­ni­czyły pra­com Ko­mi­sji, pre­fe­ro­wały po­dej­ście „uczmy o teo­rii Dar­wina w spo­sób wy­biór­czy”, we­dług któ­rego na­leży skon­cen­tro­wać się wy­łącz­nie na po­zy­tyw­nych świa­dec­twach na rzecz dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji. Co wię­cej, po­dob­nie uspo­so­biona była cała Ko­mi­sja (sto­sun­kiem trzy do jed­nego).

Przed ośmioma człon­kami Ko­mi­sji (sta­no­wią­cymi mniej­szość), któ­rzy opo­wia­dali się za po­dej­ściem „uczmy o teo­rii Dar­wina w spo­sób kom­plek­sowy”, kon­cen­tru­ją­cym się nie tylko na po­zy­tyw­nych świa­dec­twach na rzecz dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, lecz rów­nież na świa­dec­twach wzglę­dem niej ne­ga­tyw­nych, stało więc trudne za­da­nie. Dzięki temu, że więk­szość człon­ków Rady Edu­ka­cji pre­fe­ro­wała na­sze po­dej­ście, sta­no­wi­sko mniej­szo­ści spo­tkało się z życz­li­wym od­bio­rem i osta­tecz­nie zo­stało przy­jęte (przy­naj­mniej w więk­szo­ści) przez Radę.

Ja­kie było sta­no­wi­sko mniej­szo­ści? Ja­kie główne za­sady przyj­mo­wało? Co za­ska­ku­jące, przed­sta­wia­jąc w ni­niej­szej książce świa­dec­twa em­pi­ryczne za i prze­ciwko dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, Wil­liam Demb­ski i Jo­na­than Wells wy­ło­żyli sta­no­wi­sko mniej­szo­ści w naj­drob­niej­szych szcze­gó­łach i za­pew­nili mu rze­czowe po­par­cie w usta­le­niach na­uki. Oczy­wi­ście, pre­zen­tu­jąc rów­nież twier­dze­nia teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, książka Pro­jekt ży­cia znacz­nie wy­kra­cza poza kom­pe­ten­cje Ko­mi­sji, która kon­cen­tro­wała się wy­łącz­nie na za­gad­nie­niu na­ucza­nia o teo­rii ewo­lu­cji, a nie o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu. (Wbrew po­wszech­nie gło­szo­nym za­pew­nie­niom Rada Edu­ka­cji nie na­ka­zy­wała na­ucza­nia o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, co wy­raź­nie stwier­dzono w no­wych stan­dar­dach na­ucza­nia).

W ni­niej­szej książce za­warto ana­lizę kry­tyczną dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, a także opo­wie­dziano się za swo­bod­nymi i otwar­tymi do­cie­ka­niami, które – jak mie­li­śmy na­dzieję – staną się normą dla każ­dego za­in­te­re­so­wa­nego za­gad­nie­niem po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych: naj­pierw w Kan­sas, a póź­niej (w ide­al­nym przy­padku) na ca­łym świe­cie. W roz­dziale siód­mym au­to­rzy za­warli wy­po­wiedź pre­cy­zu­jącą pro­blem, który chcie­li­śmy roz­wią­zać w Kan­sas, a na­stęp­nie za­ofe­ro­wali roz­wią­za­nie, które na­wet Ka­rol Dar­win naj­praw­do­po­dob­niej uznałby za moż­liwe do przy­ję­cia:

Bio­lo­gia ewo­lu­cyjna, nie­spra­wie­dli­wie uprzy­wi­le­jo­wu­jąc wy­ja­śnie­nia dar­wi­now­skie, prze­są­dziła z góry, które wy­ja­śnie­nia bio­lo­giczne mu­szą być praw­dziwe, a które mu­szą być fał­szywe. Uczy­niła to, w ogóle nie roz­wa­ża­jąc da­nych em­pi­rycz­nych. To nie jest na­uka. To ka­na­powa fi­lo­zo­fia. [...] w O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków [Dar­win] na­pi­sał: „Wła­ściwy re­zul­tat można otrzy­mać tylko przez pełne ze­sta­wie­nie fak­tów i ar­gu­men­tów prze­ma­wia­ją­cych za i prze­ciw każ­dej kwe­stii”[3].

W 2005 roku Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas zgo­dziła się z mniej­szo­ścią: aby być wy­kształ­co­nymi oby­wa­te­lami, ucznio­wie mu­szą mieć od­po­wied­nie in­for­ma­cje o spo­rach na­uko­wych. Mu­szą znać liczne de­fi­ni­cje słowa „ewo­lu­cja” i ro­zu­mieć, w ja­kim stop­niu świa­dec­twa na­ukowe po­twier­dzają za­cho­dze­nie ewo­lu­cji w każ­dym z tych zna­czeń. Mu­szą mieć świa­do­mość, że wiel­kie ta­jem­nice ży­cia na­dal po­zo­stają ta­jem­ni­cami ocze­ku­ją­cymi na za­do­wa­la­jące wy­ja­śnie­nie.

Spo­łecz­ność na­ukow­ców wciąż zmaga się z głę­bo­kimi i fun­da­men­tal­nymi py­ta­niami: Jak po­wstał Wszech­świat? Jak po­wstało ży­cie? Jak za­ko­do­wany ję­zyk (to jest DNA) stał się pod­stawą ży­cia? Jak or­ga­ni­zmy wie­lo­ko­mór­kowe mo­gły po­wstać z or­ga­ni­zmów jed­no­ko­mór­ko­wych? Jak po­wstały nie­zbędne do ży­cia ma­szyny mo­le­ku­larne znaj­du­jące się w każ­dej ko­mórce?

Te i inne pro­blemy upar­cie wy­my­kają się stan­dar­do­wemu ma­te­ria­li­stycz­nemu, re­duk­cjo­ni­stycz­nemu po­dej­ściu do na­uki i ucznio­wie mu­szą o tym wie­dzieć. Ucznio­wie mu­szą mieć zwłasz­cza świa­do­mość, że świa­dec­twa em­pi­ryczne, które w toku hi­sto­rii miały prze­ma­wiać na rzecz teo­rii Dar­wina, stały się przed­mio­tem po­waż­nej kry­tyki na­uko­wej i że teo­rię tę zde­cy­do­wa­nie pod­wa­żają naj­now­sze świa­dec­twa (szcze­gól­nie świa­dec­twa z za­kresu bio­lo­gii mo­le­ku­lar­nej).

Twier­dze­nia na­ukowe mają – ze swej na­tury – cha­rak­ter tym­cza­sowy i za­wsze pod­le­gają zmia­nie w świe­tle no­wych da­nych em­pi­rycz­nych. Uczniów za­po­zna­ją­cych się z usta­le­niami na­uki na­leży więc za­chę­cać do za­cho­wa­nia otwar­to­ści umy­słu i po­zwa­la­nia, aby dane em­pi­ryczne prze­ma­wiały same za sie­bie – nie tylko w od­nie­sie­niu do kwe­stii po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych, lecz także do wszyst­kich in­nych za­gad­nień na­uko­wych. W grun­cie rze­czy ta­kie na­sta­wie­nie sta­nowi pod­stawę wszyst­kich au­ten­tycz­nych do­cie­kań na­uko­wych i wła­śnie je trzeba w pierw­szej ko­lej­no­ści wpa­jać uczniom. Zwłasz­cza w Kan­sas!

W cza­sie, kiedy pi­szę te słowa (luty 2007), nowa Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas znów wró­ciła do po­dej­ścia, aby w za­kre­sie po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych na­uczać tylko o świa­dec­twach po­twier­dza­ją­cych teo­rię Dar­wina. W isto­cie po­szła na­wet da­lej, błęd­nie cha­rak­te­ry­zu­jąc na­ukę jako przed­się­wzię­cie re­duk­cjo­ni­styczne, które „opi­suje i wy­ja­śnia świat fi­zyczny w ka­te­go­riach ma­te­rii, ener­gii i od­dzia­ły­wań”. De­fi­niu­jąc na­ukę w ten spo­sób, nowa Rada cał­ko­wi­cie wy­klu­czyła moż­li­wość ist­nie­nia in­te­li­gent­nego pro­jektu, a jed­no­cze­śnie przy­jęła inną de­fi­ni­cję tego, co to zna­czy być czło­wie­kiem. W szcze­gól­no­ści, zgod­nie z tymi no­wymi stan­dar­dami, wolną wolę i świa­do­mość czło­wieka, które ba­dane są przez na­ukę, na­leży opi­sy­wać w ka­te­go­riach ma­te­rii, ener­gii i od­dzia­ły­wań fi­zycz­nych. No­wym stan­dar­dom na­ucza­nia da­leko do obiek­tyw­no­ści i neu­tral­no­ści, po­nie­waż obec­nie za­kła­dają słusz­ność fi­lo­zo­fii ma­te­ria­li­stycz­nej i ma­te­ria­li­stycz­nego świa­to­po­glądu.

Po­mimo tego po­li­tycz­nego ping ponga od­no­śnie do stan­dar­dów na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas i po­mimo co­raz więk­szej na­tar­czy­wo­ści osób pro­pa­gu­ją­cych i sta­ra­ją­cych się wzmoc­nić sta­tus ide­olo­gicz­nie za­bar­wio­nej kon­cep­cji na­uki, po­czy­niono pe­wien po­stęp w uj­mo­wa­niu istot­nych py­tań o po­cho­dze­nie or­ga­ni­zmów ży­wych. Wy­ło­niło się przy oka­zji coś, co można by uznać za trwały wzór obiek­tyw­no­ści w na­ucza­niu przed­mio­tów przy­rod­ni­czych. Je­stem prze­ko­nany, że na­sze sta­ra­nia w Kan­sas będą kon­ty­nu­owane przez in­nych i z po­mocą ta­kich to­mów jak ten w co­raz więk­szej mie­rze speł­niać się bę­dzie na­dzieja Dar­wina na otrzy­ma­nie „wła­ści­wego re­zul­tatu” przez „pełne ze­sta­wie­nie fak­tów i ar­gu­men­tów prze­ma­wia­ją­cych za i prze­ciw każ­dej kwe­stii”.

Książka Pro­jekt ży­cia nie tylko przed­sta­wia wszyst­kim za­in­te­re­so­wa­nym stro­nom w de­ba­cie na te­mat po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych twarde świa­dec­twa na­ukowe, które trzeba znać, by móc oce­nić rze­czy­wi­sty stan teo­rii Dar­wina i teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, ale także ofe­ruje coś o wiele bar­dziej war­to­ścio­wego: sta­now­czo za­chęca do pro­wa­dze­nia otwar­tych do­cie­kań, co jest nie­odzowne nie tylko do roz­woju na­uki, ale też do unik­nię­cia sy­tu­acji, w któ­rej na­uka staje się na­rzę­dziem za­spo­ka­ja­nia in­te­re­sów okre­ślo­nych grup. Au­to­rom – Wil­lia­mowi Demb­skiemu i Jo­na­tha­nowi Wel­l­sowi – na­leży się po­chwała za na­pi­sa­nie nie­zwy­kle kla­row­nej książki, która po­maga czy­tel­ni­kom na­wi­go­wać po fa­scy­nu­ją­cych i kon­tro­wer­syj­nych wo­dach pro­blemu po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych.

Dr Wil­liam S. Har­ris

Kie­row­nik Ba­dań Za­bu­rzeń Od­ży­wa­nia i Cho­rób Me­ta­bo­licz­nych,

San­ford Re­se­arch

Uni­wer­sy­tet Da­koty Po­łu­dnio­wej

Sioux Falls, Da­kota Po­łu­dniowa

Zna­cze­nia słowa „ewo­lu­cja”

Niek­tóre zna­cze­nia słowa „ewo­lu­cja” nie są kon­tro­wer­syjne, na przy­kład te, że or­ga­ni­zmy zmie­niają się w cza­sie, że mogą ad­ap­to­wać się do zmien­nych wa­run­ków śro­do­wi­sko­wych albo że czę­sto­ści ge­nów mogą być różne w da­nych po­pu­la­cjach. Gdyby słowo „ewo­lu­cja” miało tylko ta­kie zna­cze­nia, to nie by­łoby w tym ni­czego pro­ble­ma­tycz­nego. Kiedy rady szkolne i na­uczy­ciele bio­lo­gii wy­ja­śniają, czego uczą na te­mat po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych, czę­sto mó­wią o ta­kiej nie­bu­dzą­cej żad­nych kon­tro­wer­sji od­mia­nie ewo­lu­cji: Oczy­wi­ście wie­rzy­cie, że or­ga­ni­zmy ule­gają zmia­nom w cza­sie... Nie­wąt­pli­wie sły­sze­li­ście o tym, że bak­te­rie wy­kształ­cają opor­ność na an­ty­bio­tyki... To jest ewo­lu­cja w dzia­ła­niu.

Ta­kie opisy ewo­lu­cji mogą ła­go­dzić obawy spo­łe­czeń­stwa i nie bu­dzić sprze­ciwu, ale tylko na krótką metę. W isto­cie jed­nak za­ciem­niają one praw­dziwe sedno de­baty o ewo­lu­cji. Bak­te­rie wy­kształ­ca­jące opor­ność na an­ty­bio­tyki rze­czy­wi­ście sta­no­wią przy­kład ewo­lu­cji w dzia­ła­niu. Tyle tylko, że jest to ewo­lu­cja w ma­łej skali (mi­kro­ewo­lu­cja), któ­rej nikt nie kwe­stio­nuje i która nie ma istot­nego zna­cze­nia w od­nie­sie­niu do wiel­kich twier­dzeń bio­lo­gii ewo­lu­cyj­nej.

Pod­stawą bio­lo­gii ewo­lu­cyj­nej są dwa wiel­kie twier­dze­nia:

1. Bak­te­rie wy­kształ­ca­jące opor­ność na an­ty­bio­tyki, czło­wiek, któ­rego układ od­por­no­ściowy po­trafi zwal­czyć in­fek­cje bak­te­ryjne, oraz wszyst­kie po­zo­stałe or­ga­ni­zmy są po­tom­kami ży­ją­cego w od­le­głej prze­szło­ści wspól­nego przodka;

2. Pro­ces, który do­pro­wa­dził do za­ist­nie­nia bak­te­rii i wszyst­kich in­nych or­ga­ni­zmów po­łą­czo­nych wspól­notą po­cho­dze­nia, działa na za­sa­dzie przy­padku i ko­niecz­no­ści, a więc bez żad­nego roz­po­zna­wal­nego planu lub celu.

Pierw­sze z nich to twier­dze­nie o hi­sto­rii na­tu­ral­nej, na­zy­wane kon­cep­cją „wspól­noty po­cho­dze­nia” lub „uni­wer­sal­nej wspól­noty po­cho­dze­nia”. Zgod­nie z nim wszyst­kie or­ga­ni­zmy żywe po­cho­dzą osta­tecz­nie od jed­nego wspól­nego przodka. Dru­gie twier­dze­nie głosi, że zmiany ewo­lu­cyjne za­cho­dzą wy­łącz­nie wsku­tek dzia­ła­nia me­cha­ni­zmów ma­te­rial­nych i nie musi kie­ro­wać nimi in­te­li­gen­cja. W świe­tle tego po­glądu in­te­li­gen­cja jest wy­two­rem ewo­lu­cji, a nie by­tem, który tym pro­ce­sem kie­ruje.

Te dwa fi­lary bio­lo­gii ewo­lu­cyj­nej słusz­nie można przy­pi­sać Ka­ro­lowi Dar­wi­nowi. Pro­po­nu­jąc me­cha­nizm do­boru na­tu­ral­nego od­dzia­łu­ją­cego na skutki lo­so­wych zmian, Dar­win wy­eli­mi­no­wał po­trzebę po­wo­ły­wa­nia się na in­te­li­gen­cję w wy­ja­śnia­niu ukła­dów bio­lo­gicz­nych. Źró­dłem bio­lo­gicz­nych in­no­wa­cji uczy­nił on przy­pa­dek (w for­mie lo­so­wych zmian), a za siłę od­po­wia­da­jącą za se­lek­cję tych zmian uznał ko­niecz­ność (w po­staci do­boru na­tu­ral­nego), która za­cho­wuje zmiany na­da­jące prze­wagę re­pro­duk­cyjną i eli­mi­nuje wszyst­kie po­zo­stałe.

Tak wła­śnie przed­sta­wia się dar­wi­now­ski me­cha­nizm zmian ewo­lu­cyj­nych i więk­szość bio­lo­gów wy­ko­rzy­stuje tę czy inną jego wer­sję do wy­ja­śnie­nia róż­no­rod­no­ści bio­lo­gicz­nej i uza­sad­nie­nia pierw­szego fi­laru teo­rii Dar­wina, czyli kon­cep­cji wspól­noty po­cho­dze­nia. Na przy­kład Jerry Coyne, ge­ne­tyk ewo­lu­cyjny z Uni­wer­sy­tetu Chi­ca­gow­skiego, na­pi­sał:

Ist­nieje tylko jedna wła­ściwa teo­ria ewo­lu­cji, zgod­nie z którą or­ga­ni­zmy ewo­lu­owały stop­niowo w cza­sie i roz­dzie­lały się na od­rębne ga­tunki, a głów­nym mo­to­rem zmian ewo­lu­cyj­nych był do­bór na­tu­ralny. Cho­ciaż nie znamy jesz­cze nie­któ­rych szcze­gó­łów tych pro­ce­sów, to bio­lo­go­wie oczy­wi­ście nie spie­rają się o słusz­ność pod­sta­wo­wych twier­dzeń. [...] Wpraw­dzie mu­ta­cje są przy­pad­kowe, ale ta­kiego cha­rak­teru nie ma do­bór na­tu­ralny, który two­rzy zło­żone or­ga­ni­zmy za sprawą za­cho­wy­wa­nia mu­ta­cji wy­ka­zu­ją­cych naj­więk­szy sto­pień przy­sto­so­wa­nia. Czło­wiek, tak samo jak wszyst­kie inne ga­tunki, jest wy­two­rem za­równo przy­padku, jak i ko­niecz­no­ści[1].

W ni­niej­szej książce uży­wamy ter­mi­nów „teo­ria ewo­lu­cji” i „dar­wi­nizm” za­mien­nie, uzna­jąc, że od­no­szą się one wła­śnie do tego po­glądu na ewo­lu­cję.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

Przy­pisy

Słowo wstępne
[1] Por. P.E. John­son, Dar­win przed są­dem, tłum. P. Dry­gas, „Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt”, Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2020 (przyp. tłum.).
[2] Por. M.J. Behe, Czarna skrzynka Dar­wina. Bio­che­miczne wy­zwa­nie dla ewo­lu­cjo­ni­zmu, tłum. D. Sa­gan, „Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt”, Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2020 (przyp. tłum.).
[3] K. Dar­win, O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków drogą do­boru na­tu­ral­nego, czyli o utrzy­ma­niu się do­sko­na­łych ras w walce o byt. Dzieła wy­brane, t. II, tłum. S. Dick­stein, J. Nus­baum, „Bi­blio­teka Kla­sy­ków Bio­lo­gii”, Pań­stwowe Wy­daw­nic­two Rol­ni­cze i Le­śne, War­szawa 1959, s. 14 (przyp. tłum.).
Przed­mowa
[1] Por. D.H. Ke­nyon, P. Da­vis, Of Pan­das and Pe­ople: The Cen­tral Qu­estion of Bio­lo­gi­cal Ori­gins, 2nd ed., Hau­gh­ton Pu­bli­shing Com­pany, Dal­las 1993 (przyp. tłum.).
[2] Por. J. Glanz, Bio­lo­gi­sts Face a New The­ory of Life’s Ori­gin, „New York Ti­mes” 2001, April 8, s. 1; K. Chang, In Expla­ining Life’s Com­ple­xity, Dar­wi­ni­sts and Do­ub­ters Clash, „New York Ti­mes” 2005, Au­gust 22, s. 1.
[3] Okładkę nu­meru „Time’a” z 15 sierp­nia 2015 roku za­ty­tu­ło­wano „Wojny ewo­lu­cyjne”, a w pod­ty­tule jaw­nie od­nie­siono się do „teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu”. Na­to­miast okładce nu­meru „New­swe­eka” z 28 li­sto­pada 2005 roku nadano ty­tuł „Praw­dziwe ob­li­cze Dar­wina” i rów­nież wy­raź­nie od­nie­siono się do „teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu” w pod­ty­tule.
[4] Por. np. od­ci­nek pro­gramu Bo­ston Le­gal emi­to­wa­nego przez sieć te­le­wi­zyjną ABC, za­ty­tu­ło­wany „From Whence We Came” [Skąd się wzię­li­śmy] (data emi­sji: 16 stycz­nia 2005 roku).
[5] 9 maja 2005 roku Wil­liam Demb­ski de­ba­to­wał o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu z Mi­cha­elem Ru­sem w pro­gra­mie Ni­gh­tline (tego wie­czoru go­spo­da­rzem był Geo­rge Ste­pha­no­po­ulos). Ko­lejna de­bata miała miej­sce 14 wrze­śnia 2005 roku – tym ra­zem Demb­ski dys­ku­to­wał z Edwar­dem Lar­so­nem w The Da­ily Show Jona Ste­warta.
[6] Por. od­po­wied­nio: https://www.bio­lo­gi­cin­sti­tute.org/ oraz https://www.evo­info.org/ [do­stęp: 10 I 2023].
[7] W chwili, w któ­rej pi­szę te słowa, na ca­łym świe­cie ist­nieje trzy­dzie­ści pięć ta­kich klu­bów. Por. http://www.ide­acen­ter.org/clubs/lo­ca­tions.php [do­stęp: 10 I 2023].
[8] R. Daw­kins, Ślepy ze­gar­mistrz, czyli jak ewo­lu­cja do­wo­dzi, że świat nie zo­stał za­pla­no­wany, tłum. A. Hof­f­man, „Bi­blio­teka My­śli Współ­cze­snej”, Pań­stwowy In­sty­tut Wy­daw­ni­czy, War­szawa 1994, s. 21.
[9] F.C. Crick, Sza­lona po­goń. W po­szu­ki­wa­niu ta­jem­nicy ży­cia, tłum. P. Go­lik, Wy­daw­nic­two Ma­ra­but i Ofi­cyna Wy­daw­ni­cza Vo­lu­men, Gdańsk – War­szawa 1996, s. 185.
[10] Por. np. D.J. De­pew, B.H. We­ber, Dar­wi­nism Evo­lving: Sys­tems Dy­na­mics and the Ge­ne­alogy of Na­tu­ral Se­lec­tion, MIT Press, Cam­bridge 1995; S.A. Kauf­f­man, In­ve­sti­ga­tions, Oxford Uni­ver­sity Press, New York 2000; F.M. Ha­rold, The Way of the Cell: Mo­le­cu­les, Or­ga­ni­sms and the Or­der of Life, Oxford Uni­ver­sity Press, New York 2001; L.H. Ca­po­rale, Dar­win in the Ge­nome: Mo­le­cu­lar Stra­te­gies in Bio­lo­gi­cal Evo­lu­tion, McGraw-Hill, New York 2003; Ori­gi­na­tion of Or­ga­ni­smal Form: Bey­ond the Gene in De­ve­lop­men­tal and Evo­lu­tio­nary Bio­logy, eds. G.B. Mul­ler, S.A. New­man, MIT Press, Cam­bridge 2003.
[11] Z po­pu­la­ry­za­tor­skim omó­wie­niem po­glą­dów Wel­lsa, do­ty­czą­cych świa­dectw pro­jektu w roz­woju za­rod­ko­wym, można się za­po­znać w ar­ty­kule: J. Wells, Ma­king Sense of Bio­logy: The Evi­dence for De­ve­lop­ment by De­sign, w: Si­gns of In­tel­li­gence: Un­der­stan­ding In­tel­li­gent De­sign, eds. W.A. Demb­ski, J.M. Ku­shi­ner, Bra­zos Press, Grand Ra­pids 2001, s. 118–127. Za­sto­so­wa­nie idei pro­jektu jako na­rzę­dzia ba­dań struk­tur mo­le­ku­lar­nych w ko­mórce omó­wił on na­to­miast w ar­ty­kule: J. Wells, Do Cen­trio­les Ge­ne­rate a Po­lar Ejec­tion Force?, „Ri­vi­sta di Bio­lo­gia/Bio­logy Fo­rum” 2005, Vol. 98, No. 1, s. 71–95, https://www.di­sco­very.org/m/2020/05/Ri­vi­sta-Bio­lo­gia-Wells-Cen­trio­les-Po­lar-Force.pdf [do­stęp: 11 I 2023].
[12] Por. J. Wells, Ikony ewo­lu­cji. Na­uka czy mit?, tłum. B. Olech­no­wicz, „Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt”, Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2020 (przyp. tłum.).
[13] Por. W.A. Demb­ski, Wnio­sko­wa­nie o pro­jek­cie. Wy­klu­cze­nie przy­padku me­todą ma­łych praw­do­po­do­bieństw, tłum. Z. Ko­ściuk, „Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt”, Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2021 (przyp. tłum.).
[14] Tha­xton był współ­au­to­rem naj­le­piej do­tych­czas sprze­da­ją­cej się mo­no­gra­fii aka­de­mic­kiej po­świę­co­nej te­ma­towi po­cho­dze­nia ży­cia: C. Tha­xton, W. Bra­dley, R. Ol­sen, The My­stery of Life’s Ori­gin: Re­as­ses­sing Cur­rent The­ories, Phi­lo­so­phi­cal Li­brary, New York 1984. Obec­nie wiele osób uważa, że jest to pierw­sza książka opu­bli­ko­wana w ra­mach ru­chu in­te­li­gent­nego pro­jektu. Por. A. Me­nuge, Kto oba­wia się teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu? Hi­sto­ria i per­spek­tywy ru­chu in­te­li­gent­nego pro­jektu, w: Od Dar­wina do DNA. De­bata wo­kół teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, tłum. G. Ma­lec, D. Sa­gan, red. W.A. Demb­ski, M. Ruse, „Per­spek­tywy Na­uki”, Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2022, s. 65–96.
[15] Por. C.A. Vil­lee, E.P. So­lo­mon, P.W. Da­vis, Bio­logy, 2nd ed., W.B. Saun­ders, Phi­la­del­phia 1989. Da­vis i So­lo­mon opu­bli­ko­wali rów­nież pod­ręcz­nik ana­to­mii i fi­zjo­lo­gii: E.P. So­lo­mon, P.W. Da­vis, Un­der­stan­ding Hu­man Ana­tomy and Phy­sio­logy, McGraw-Hill, New York 1978.
[16] Por. D.H. Ke­nyon, G. Ste­in­man, Bio­che­mi­cal Pre­de­sti­na­tion, McGraw-Hill, New York 1969; D.H. Ke­nyon, Pre­fi­gu­red Or­de­ring and Pro­to­se­lec­tion in the Ori­gin of Life, w: The Ori­gin of Life and Evo­lu­tio­nary Bio­che­mi­stry, eds. K. Dose, S.W. Fox, G.A. De­bo­rin, T.E. Pa­vlo­vskaya, Ple­num Press, New York 1974, s. 207–220 (księga pa­miąt­kowa z oka­zji osiem­dzie­sią­tych uro­dzin Alek­san­dra I. Opa­rina i pięć­dzie­sią­tej rocz­nicy pu­bli­ka­cji książki Pro­iskho­zh­de­nie Zhi­zni [Po­cho­dze­nie ży­cia]); D.H. Ke­nyon, A Com­pa­ri­son of Pro­te­inoid and Al­do­cy­anoin Mi­cro­sys­tems as Mo­dels for the Pri­mor­dial Pro­to­cell, w: Mo­le­cu­lar Evo­lu­tion and Pro­to­bio­logy, eds. K. Mat­suno, K. Dose, K. Ha­rada, D.L. Rohl­fing, Ple­num Press, New York 1984, s. 163–188 (księga pa­miąt­kowa z oka­zji sie­dem­dzie­sią­tych uro­dzin Sid­neya W. Foxa i dwu­dzie­stej pią­tej rocz­nicy pio­nier­skich ba­dań do­ty­czą­cych ter­micz­nej he­te­ro­po­li­kon­den­sa­cji ami­no­kwa­sów).
[17] Aby prze­ko­nać się, że de­bata nad fun­da­men­tal­nymi za­gad­nie­niami po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych trwa, warto za­po­znać się z li­stą „A Scien­ti­fic Dis­sent from Dar­wi­nism” [Na­ukowe od­stęp­stwo od dar­wi­ni­zmu] za­miesz­czoną pod ad­re­sem: www.dis­sent­from­dar­win.org [do­stęp: 12 I 2023]. Wpi­sało się na nią po­nad sied­miu­set na­ukow­ców. Aby zna­leźć się na li­ście, na­ukowcy mu­szą za­ak­cep­to­wać na­stę­pu­jące oświad­cze­nie: „Je­ste­śmy scep­tyczni w sto­sunku do twier­dzeń o zdol­no­ści lo­so­wych mu­ta­cji i do­boru na­tu­ral­nego do wy­two­rze­nia zło­żo­no­ści ży­cia. Na­leży za­chę­cać do wni­kli­wej ana­lizy świa­dectw em­pi­rycz­nych na rzecz teo­rii Dar­wina”.
[18] Do­brym punk­tem wyj­ścia do dal­szych po­szu­ki­wań od­po­wied­niej li­te­ra­tury jest na przy­kład książka Od Dar­wina do DNA, zwłasz­cza czę­ści I i IV.
Zna­cze­nie słowa „ewo­lu­cja”
[1] J.A. Coyne, Don’t Know Much Bio­logy, „Edge” 2007, June 6, https://www.edge.org/co­nver­sa­tion/jer­ry­_a­_coyne-dont-know-much-bio­logy [do­stęp: 13 I 2023].