Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Tom, który nie tyle opowiada o naturze, ile uczy, jak ją usłyszeć. Wiersze Sabriny Giarratany są uważne, skupione, ukazują świat w mikroskali: w zapachu mięty, w świetle na liściu, w dotyku kory. Zatrzymują chwilę, zanim zdąży przeminąć. Przyroda to nie tło ani dekoracja, tylko pełnoprawna partnerka rozmowy. Życie styka się tu ze śmiercią, wzrost z rozpadem, dziecięcy zachwyt – z doświadczeniem kruchości. Włoska poetka pisze bez patosu czy dydaktyki, za to z czułością wobec najmniejszego szczegółu. Tekst Sabriny Giarratany i ilustracje Sonii Marii Luce Possentini stają się jedną tkanką – słowo i obraz współtworzą opowieść dla czytelniczek i czytelników w każdym wieku.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 11
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Danielowi i Robertowi, moim braciom
S.G.
Moim dzieciom, Mii i Ninie
S.M.L.P.
Natura jest świątynią, gdzie filary żywe
Niezrozumiałe słowa wymawiają czasem;
Człowiek wśród nich przechodzi jak symboli lasem,
A one nań kierują spojrzenie życzliwe.
Jak echo, co rozbrzmiewa gdzieś w oddali, tonie
We wspólnym, zgodnym brzmieniu ciemnym i głębokim,
Rozległym jak dzień jasny i jak nocne mroki,
Tak wiążą się ze sobą barwy, dźwięki, wonie.
Są wonie równie świeże jak ciało dziecięcia,
Zielone jak polany, jak obój spokojne
– I inne, o zasięgu trudnym do objęcia:
Zapachy tryumfalne, zepsute i hojne,
Ukryte w ambrze, piżmie, kadzidle, kamforze,
Co śpiewają o ducha i zmysłów ferworze.
Charles Baudelaire, „Powinowactwa” (przeł. Marcin Ciura)
ptasi koncert zaraz się zaczyna
drzewa w rzędzie z uwagą słuchają
ktoś ścieżką przeszedł
na wzgórzu jelonek przystanął
rozgląda się wkoło i hen w dal odbiega
źdźbła trawy śpią nadal pod kołderką szronu
przyroda z wolna budzi się ze snu
pod drzewem kropelka wody się mieni
książka leży otwarta, dziewczynka drzemie.
i nawet bez blasku nadmiaru
kiedy gwiazda spada, nikt nie umiera
i w ciągu dnia nic się nie zmienia
ale kiedy gwiazda spada, dziwić nie powinno
że ktoś usłyszy jej wezwanie
może pies, co wybiegnie jej na spotkanie
może anioł, który siedzi na drzewie
może twoje spojrzenie, już nocne i leniwe
i życzenie rozpali się gdzieś w głębi ciebie.
