Wiersze i wierszyki, czyli Wiersze, że aż strach! i Wierszyki łamiące języki - Małgorzata Strzałkowska - ebook

Wiersze i wierszyki, czyli Wiersze, że aż strach! i Wierszyki łamiące języki ebook

Małgorzata Strzałkowska

4,7
14,99 zł

Ten tytuł znajduje się w Katalogu Klubowym.

DO 50% TANIEJ: JUŻ OD 7,59 ZŁ!
Aktywuj abonament i zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego, aby zamówić dowolny tytuł z Katalogu Klubowego nawet za pół ceny.


Dowiedz się więcej.
Opis

W tym tomie czytelnik znajdzie ciekawe i niebanalne wiersze Małgorzaty Strzałkowskiej, skrzące się od igraszek słownych i dowcipnych skojarzeń. Miłośnikom poezji dla dzieci przypomną zapewne stare, dobre wzory spod znaku Brzechwy i Tuwima.

Nie potykać się w trakcie czytania to prawdziwie ambitne wyzwanie. Małgorzata Strzałkowska stawia przed czytelnikami zadanie trudne, ale z jaką przyjemnością czyta się książki pełne szalonych rymów i gier językowych.Wiersze i wierszyki, czyli Wiersze, że aż strach! i Wierszyki łamiące języki to doskonała propozycja dla wszystkich miłośników języka, jak i początkujących adeptów.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 13

Oceny
4,7 (14 ocen)
11
2
1
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
Borkowa88

Nie oderwiesz się od lektury

Bardzo ciekawe wierszyki i łamańce, dzieci chętnie sięgały po nią
00
anetawe

Nie oderwiesz się od lektury

uwielbiam te wierszyki. poczucie humoru
00
kadynkaczyta

Nie oderwiesz się od lektury

Cudowna! Mój siostrzeniec uwielbia czytać te wierszyki!
00



Copyright © 2020 for this edition by Media Rodzina Sp. z o.o.
WIERSZE, ŻE AŻ STRACH! Copyright © 2002 by Małgorzata Strzałkowska
WIERSZYKI ŁAMIĄCE JĘZYKI Copyright © 2006 by Małgorzata Strzałkowska
Wszelkie prawa zastrzeżone. Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentów książki – z wyjątkiem cytatów w artykułach i przeglądach krytycznych – możliwe jest tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy.
ISBN 978-83-8008-812-2
Media Rodzina Sp. z o.o. ul. Pasieka 24, 61-657 Poznań tel. 61 827 08 [email protected]
Konwersja: eLitera s.c.

Wiersze, że aż strach!

COŚ STRASZNEGO

Na ulicy Batorego

szło trawnikiem COŚ STRASZNEGO,

szło i wyło, i trąbiło.

Co to było? Co to było?

Szło, szło, szło, szło, aż stanęło.

Do lusterka łyp! zerknęło.

Gdy zerknęło – oniemiało

i kucnęło, tak jak stało.

– Ale ze mnie COŚ STRASZNEGO!

Trochę tego i owego,

troszkę siakie, ciut owakie,

nieco inne, całkiem takie,

nie za duże, nie za małe –

COŚ STRASZNEGO doskonałe!

Powiedziało, po czym wstało,

włosy z kurzu otrzepało,

pomachało śrubokrętem

i zniknęło za zakrętem.

Szło i wyło, i trąbiło.

Co to było? Co to było???

BORDO MORDA

Żył w Irlandii rudy lord,

który bał się bordo mord –

gdy co noc straszyła lorda

w czarne kropki bordo morda,

drżał ze strachu lord.

Wreszcie ryknął rudy lord:

– Dość mam w kropki bordo mord!

Już nie będzie straszyć lorda

pierwsza lepsza bordo morda!

Dość mam, jakem lord!

I na sposób wziął się lord,

który bał się bordo mord –

gdy przestraszyć chciała lorda

w czarne kropki bordo morda,

mordę straszył lord!

Gdy i ty się boisz mord,

zrób od razu to, co lord –

gdy cię straszy jakaś morda,

tak jak bordo morda – lorda,

strasz ją, tak jak lord!

CZAROWNICE

Bladym świtem, poprzez lochy i piwnice,

szły do pracy cztery rude czarownice,

szły do pracy czarownice,

powiewały im spódnice,

a spod spódnic wystawały nogawice.

Wszystkie cztery były bardzo starej daty,

wszystkie miały z czarnej magii doktoraty,

spodnie w kwiaty, chusty w łaty,

każda miała nos garbaty,

niosły w worach sterty gazet oraz szmaty.

W ciemnym lochu ustawiły się pod murem,

z wielkich worów wytrząsnęły gazet górę,

kosturami bębniąc w rurę,

zaskrzeczały zgodnym chórem:

„Nie niszcz lasów! Przecież masz makulaturę!!!”

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki